Gość: Qrak
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.03.06, 01:25
Wreszcie ktoś rozsądnie coś napisał na temat fuzji Pekao BPH. Stanowisko nie
przesądzające w rozstrzygnięciu ale wskazujące , że obie strony mają
umocowanie prawne do działań. Nie można w czambuł krytykować PIS za sprzeciw
wobec fuzji tylko dlatego że ich inne działania są bardzo kontrowersyjne.
Fuzja nie przyniesie nic dobrego dla kraju. Mniejsza konkurencja na rynku.
PEKAO S.A. I PKO BP kontrolować będą blisko 60% rynku to zdecydowanie
najwyższy udział w dużych krajach UE. I nie patrzmy tu na porównania w
gazetach 3 czy 5 największych banków w Polsce i w innych krajach UE- tam
udział banków badanych jest dość zrównoważony u nas pomiędzy wymienionymi
dwoma a kolejnym trzecim to przepaść która zaniża wyliczoną średnią. Tej fuzji
sprzyja Komisja bo jest ona zainteresowana konsolidowaniem transgranicznym
banków z krajów UE aby mogły sprostać bankom z USA i Azji. Ale ta fuzja ma
zostać dokonana kosztem Polski - to tu skumulują się największe cięcia
kosztów. Dla klienta wcale nie jest obojętne że zmniejszy się liczba oddziałów
, zwiekszy się monopolizacja na rynku usług bankowych a dla państawa że pracę
straci około 6 tys. ludzi. Wysokie jest również prawdopodobieństwo że inne
średniej wielkości banki aby sprostać konkurencji PKO BP i PEKAO S.A. zaczną
się również łączyć albo rezygnować z szerokiej oferty, szukając nisz na rynku.
To prowadziłoby do jeszcze większego zmniejszenia konkurencji. Tak na
marginesie działania Komisji Europejskiej sprzyjającej umacnianiu się banków
europejskich potwierdzają, że nie jest obojętne w czyich rękach znajduje się
ten sektor.Jakoś bronią się przed bankami z USA czy Japonii. Dlaczego?