Dodaj do ulubionych

Ponad 170 mln dolarów zainwestuje dodatkowo Bri...

IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.12.02, 14:05
No to od teraz kupuję "Brinstony", jak je w kartingowym kręgu
zwaliśmy. Od kilku lat są w czołówce testów europejskiej prasy
motoryzacyjnej wraz z Pirelli, GoodYearami, Dunlopami i
Continentalem w niemieckiej prasie oraz Michelinem we
francuzkiej.
Prócz tego warto tez wesprzeć GoodYeary, gdyż pracują w Dębicy.
Pecha ma Olsztyn bo Micheliny są kiepskie - sprawdziłem. Gdyby
nie one to moje 80 konne Punto II doskonale by się prowadziło.
Zimowe Dunlopy trzymały się na suchym i na deszczu prawie tak
samo letnie Micheliny.
Obserwuj wątek
    • Gość: Antoni B Do kitu przynajmniej, te które miałem IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.02, 14:50
      Mam od nowego w samochodzie opony Bridgstone Firehawk i muszę
      powiedzieć, iż na gorszych nie jeździłem. One się nie umywają
      ani do Michelin ani Goodyear. Po ok. 20 tys. i 2 sezonach, bo na
      zimę używam zimówek, przednie mają bieżnik 2,5mm a tylne 5mm ale
      pokarbowały się i wydaja taki odgłos, jakby się łożyska w
      tylnych ośkach rozsypały. W poprzednim wozie miałem Michelen XT2
      i Goodyeary Aquatread, te trzymały się nawierzchni jak slicki,
      tak na mokrym, jak i na słuchym i służyły dobre 60 tys.km. Także
      jeśli chodzi o opony to liczy się najbardziej bezpieczeństwo.
        • Gość: basia 911 Re: Bridgestony sa OK IP: 63.80.152.* 04.12.02, 16:23
          Juz of paru lat kupuje Bridgestony Potenza SO-2 (Pole Position).
          Tylne starczaja tylko na jakies 5-6 tys mil ale za to samochod (
          homepage.mac.com/basia/PhotoAlbum1.html) idzie jak po szynach szczegolnie
          dobrze trzymaja w szybkich zakretach. Znacznie lepiej niz Conti, Dunlopy czy
          Micheliny.

          I zdaje mi sie ze Schumacher tez jezdzi na Bridgestonach i nie narzeka...
          • Gość: Mol Inwestujcie !!!! IP: *.7.14.vie.surfer.at 04.12.02, 16:40
            Najważniejsze w tym wszystkim, że ktoś chce jeszcze inwestować w
            naszym kraju. Przykre jest tylko, że nie ma już tylu inwestycji
            greenfield (budowanie od zera), a Japończycy zdecydowali się nie
            zainwestować, ale doinwestować to co już istnieje. Wina stoi po
            stronie rządu Millera. Zamiast skorzystać na tym, że jeszcze 2
            lata jesteśmy poza Unią i zachęcić zagranicznych inwestorów,
            oddaje inwestorów Czechom i Węgrom, którzy są od nas w tym już o
            wiele sprytniejsi! Jak tak dalej pójdzie to Polska będzie
            tygrysem Europy końca XXwieku, zaś wiek XXI będzie należał do
            naszych miłych sąsiadów.
            Może ktoś jeszcze na to wpadnie, że opłacic się przynajmniej
            jeszcze przez 2 lata być najbardziej konkurencyjnym krajem w
            śiąganiu FDI.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka