blq Może jakiś odważny w koncu się wyłamie... 16.03.06, 17:11 ... to jest nierealne, by naprawde nie było alternatywnego źródła energii. One są. Tylko że nikt nie ma odwagi przeciwstawić się tym, co chcą XIX wieczne źródła energii forsować i konsumować (bogacąc się przy tym jeszcze bardziej) w wieku XXI. "aż do końca 1 poł XXI w."? a czemuż to? temu, że szanowne grono darmozjadów ma zamiar opływać w luksusy do dnia swojej śmierci "a po nas choćby potop". Odpowiedz Link Zgłoś
pozlotemu G8 to beton finansjery i chca miec max zyski. 16.03.06, 17:59 blq napisał: > ... to jest nierealne, by naprawde nie było alternatywnego źródła energii. One > są. Tylko że nikt nie ma odwagi przeciwstawić się tym, co chcą XIX wieczne > źródła energii forsować i konsumować (bogacąc się przy tym jeszcze bardziej) w > wieku XXI. > > "aż do końca 1 poł XXI w."? a czemuż to? temu, że szanowne grono darmozjadów ma > zamiar opływać w luksusy do dnia swojej śmierci "a po nas choćby potop". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Rzepak, geotermia i fuzja termojądrowa. IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 16.03.06, 20:08 Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Może jakiś odważny w koncu się wyłamie... 16.03.06, 19:14 > ... to jest nierealne, by naprawde nie było alternatywnego źródła energii. One > są. Wiem wiem, jest sporo szajbusów twierdzących że można pobierać energię z perpetuum mobile. > "aż do końca 1 poł XXI w."? a czemuż to? temu, że ... ... perpetuum mobile nie istnieje, a w zwiąku z tym mamy tylko JEDNO źródło energii - gwiazdy z naszym Słońcem na czele. I wszystkie źródła energii to w rzeczywistości energia wyprodukowana przez Słońce lub inne gwiady * ropa, węgiel, gaz ziemnmy - to w 100% energia słoneczna zgromadzona przez rośliny z których te substancje powstały, * źródła odnawialne oparte na wiatrze, wodzie i geotermiczne - to obieg konwekcyjny substancji rozgrzanych pośrednio lub bezpośrednio przez promieniowanie słoneczne * uran - to energia pochodząca z wybuchów gwiazd supernowych W związku z nieistnieniem innych niż Słońce i gwiazdy źródeł energii mamy tylko jedno wyjście aby nie być od energii ze Słońca i gwiazd uzależnienii - musimy sobie zrobić sztuczne słońca (oparanować i zacząć stosować reakcję termojądrową), ale to nie nastąpi przed rokiem 2050. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sun Re: G-8: nie ma alternatywy dla ropy i gazu IP: *.acn.waw.pl 16.03.06, 17:19 Banda idiotow. Przeciez wiadomo ze i tak sie ta ropa skonczy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoik Re: G-8: nie ma alternatywy dla ropy i gazu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 17:34 Kto jest bandą idiotów ? A poza tym spoko. Jezcze 10-20 lat ropa będzie dominująca, potem 30-40 lat gaz a potem wejdzie wodór.... I o co tyle hałasu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graf Re: G-8: nie ma alternatywy dla ropy i gazu IP: *.chello.pl 16.03.06, 17:43 stoik - a skąd wytrzaśniesz ten wodór? spod ziemii, i jak będziesz go transportować i przechowywac bo rozmiar czsteczki wodoru powoduje że dość chętnie opuszcza on pojemniki "przez ściany" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoik Re: G-8: nie ma alternatywy dla ropy i gazu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 18:14 No wodoru trochę jest .... podobno ok. 80% wszechświata to wodór ;-) więc tak szybko nam nie zabraknie. Co do transportu i przechowywania to faktycznie wodór przez większośc materiałów przenika jak przez sito ale przy dzisiejszym stanie technologii nie stanowi to większego problemu. To wyłącznie użycie odpowiednich materiałów. Zresztą nawet nasi pradziadkowie zobie z tym radzili - patrz sterowce. Więc wodór ma przyszłość.. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: G-8: nie ma alternatywy dla ropy i gazu 16.03.06, 18:50 > No wodoru trochę jest .... podobno ok. 80% wszechświata to wodór ;-) więc tak > szybko nam nie zabraknie Jezus maria. Co za debile. Ten wodór to wodór związany (czyli już spalony). Coś jak dwutlenek węgla. Żeby uzyskać energię potrzeba substancji (węgla czy wodoru) w formie niezwiązanej. Nie da się spalić chemicznie tych substancji w formach już związanych (jak w dwutlenku węgla czy w tlenku wodoru). Wodór w formie niezwiązanej nie występuje i dlatego chemicznym źródłem energii był nie może. Może być co najwyżej jej "akumulatorem" (np. może wydajnie magazynować energię elektryczną) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: G-8: nie ma alternatywy dla ropy i gazu IP: *.szczecin.mm.pl 16.03.06, 19:07 szefunio1 napisał: > Jezus maria. Co za debile. > Ten wodór to wodór związany (czyli już spalony). Coś jak dwutlenek węgla. ale brzydko napisales nie masz racji wiekszosc znanej nam materii we wszechswiecie to wodor i nie jest on z niczym zwiazany Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: G-8: nie ma alternatywy dla ropy i gazu 16.03.06, 19:22 > wiekszosc znanej nam materii we wszechswiecie to wodor > i nie jest on z niczym zwiazany Ale na Ziemi cały wodór jest związany. Abstrahując już od kosztów sprowadzania wodoru np. z Jowisza, to byłaby to działalność bezsensowna, ponieważ tlenu w ziemskiej atmosferze jest za mało nawet na spalenie wszystkich niezwiązanych substancji chemicznych z naszej planety (tlen w ziemskiej atmosferze utrzymuje się wyłącznie dzięki obecności roślin przeprowadzających reakcje odwrotne do reakcji spalania - gdyby z Ziemi nagle zniknęły wszystkie żywe organizmy co w ciągu 10000 lat zawartość tlenu w Ziemskiej atmosferze spadłaby do 0). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoik Szefuniu ucz się ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 20:13 Pouczasz kogoś sam nie mając pojęcia o sprawie. Oczywiście wodór należy uzyskać - na razie (paradoksalnie) najlepszym źródłem wodoru jest...gaz ziemny. Ale jest wiele innych metod otrzymywania czystego wodoru (zgazowanie węgla, elektroliza wody, organiczne itp.) i tylko kwestią czasu i pieniędzy jest ich komercjalizacja. A na bazie wodoru - jakbyś o tym nie wiedział - działają np. ogniwa paliwowe. Poczytaj sobie ;) naprawdę warto ! Dla ścisłości wodór w b. małych ilościach jest w stanie wolnym i na Ziemi - górne warstwy atmosfery i gazy wulkaniczne. Ale to raczej ciekawostka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Szefuniu ucz się ! IP: 212.64.162.* 16.03.06, 21:20 Choćby nie wiadomo jak się starać, na Ziemi wodór musi zostać wyprodukowany, bo w postaci wolnej nie występuje. Albo z gazu ziemnego, albo z elektrolizy. A z czego produkuje się na świecie elektryczność? Z ropy, gazu i węgla. Wodór nie jest dla nas źródłem energii, tylko jej nośnikiem. Musi zostać najpierw wyprodukowany, żeby wylądował w ogniwie paliwowym. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Szefuniu ucz się ! 16.03.06, 22:57 Czasem ogarnia mnie przerażnie jak widzę poziom nieuctwa co po niektórych. Wodór w formie niezwiązanej nie występuje na ziemi i dlatego chemicznym źródłem energii był nie może. Oczywiście można go uzyskać z wody czy gazu ziemnego, ale wtedy nie będziej jej źródłem tylko "akumulatorem". Przykładowo: Za pomocą 10 kilowatogodzin energii elektrycznej wykonuję elektrolizę pewnej ilości wody i uzyskuję pewną ilość wodoru. Potem wodór ten przepuszczam przez ogniwo paliwowe, w wyniku czego uzykuję 8 kilowatogodzin prądu elektrycznego (uzyskuję mniej, bo zawsze są jakieś straty). Wodór w w/w procesie żadnej energii nie dostarczył - jedynie ją zmagazynował. Te piewotne 10 kilowatogodzin trzeba było wyprodukować w zwykłej elektrowni spalając w niej ropę, gaz czy węgiel lub rozszczepiając uran. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoik Re: Szefuniu ucz się ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 10:21 szefunio1 napisał: > Czasem ogarnia mnie przerażnie jak widzę poziom nieuctwa co po niektórych. Tu jesteśmy zgodni !!! I dlatego ponawiam apel o wzięcie korepetycji ! > Wodór w formie niezwiązanej nie występuje na ziemi i dlatego chemicznym >źródłem energii był nie może. To oczywisty fakt – chociaż jak napisałem wodór występuje w śladowych ilościach (0,0001%) w atmosferze ziemskiej. Ale jest go naprawdę pod dostatkiem – głównie w wodzie i związkach organicznych. Jedyny problem to JAK GO uzyskać ? > Oczywiście można go uzyskać z wody czy gazu ziemnego, ale wtedy nie będziej >jej źródłem tylko "akumulatorem". Mylisz kompletnie pojęcia. To nie ma nic wspólnego z „akumulacją czy akumulatorem energii”. Metody elektrolizy czy uzyskiwania z gazu ziemnego, które przytaczasz są nieopłacalne z powodu niekorzystnego bilansu energetycznego. To oczywiste !. Ale świat pracuje nad tym, żeby otrzymywanie wodoru było tańsze i opłacalne ! Słyszałeś o takich metodach otrzymywania wodoru jak zgazowania biomasy, fotoelektroliza (z wody morskiej przy pomocy światła słonecznego), wykorzystanie bakterii do beztlenowego rozkładu biomasy ?. Są zaawansowane metody biologiczne np. użycie alg . I o to tu chodzi – znaleźć taką metodę pozyskania wodoru, żeby bilans energetyczny był opłacalny a "robotę" otrzymania czystego wodoru odwaliła w dużej części przyroda > Przykładowo: > Za pomocą 10 kilowatogodzin energii elektrycznej wykonuję elektrolizę pewnej > ilości wody i uzyskuję pewną ilość wodoru. > Potem wodór ten przepuszczam przez ogniwo paliwowe, w wyniku czego uzykuję 8 > kilowatogodzin prądu elektrycznego (uzyskuję mniej, bo zawsze są jakieś straty) > Wodór w w/w procesie żadnej energii nie dostarczył - jedynie ją zmagazynował. > Te piewotne 10 kilowatogodzin trzeba było wyprodukować w zwykłej elektrowni > spalając w niej ropę, gaz czy węgiel lub rozszczepiając uran. To co napisałeś to przykład na poziomie gimnazjum (nie na temat) mówiący że nie istnieje perpetum mobile a zasady termodynamiki musza być zachowane. Dla porządku z ogniw paliwowych uzyskuje się też energię cieplną. A więc wodór otrzymywany w racjonalny i rozsądny sposób będzie doskonałym paliwem i źródłem energii przyszłości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Szefuniu ucz się ! IP: 212.64.162.* 17.03.06, 11:16 stoik, mylisz pojęcia. Jeśli chcesz uzyskać wodór z a) alg czy innej biomasy, to źródłem energii bedą algi czy biomasa (słońce) b) elektrolizy, to źródłem energii będzie to, co stworzyło elektryczność Energia zostanie "nałożona" na wodór i w ogniwie paliwowym energia zostanie uwolniona. Ale wodór jest tylko *nośnikiem* energii, nie jest źródłem energii! Energia z wodoru jest mitem! Do tego przy zamianie na wodór _zawsze_ będzie strata energii i to stosunkowo duża, co dosadnie tłumaczył przykład "gimnazjalny", na szczęście sugerujesz, że jest prosty, więc liczę na to, że go rozumiesz. A teraz coś trudniejszego - entalpia. Z 2g wodoru uzyska się 286kJ energii i 18g wody. Aby rozbić 18g wody na tlen i wodór należy dostarczyć 286kJ i uzyska się 2g wodoru. Jeżeli ktoś uważa, że można użyć mniej energii, to się myli. Nie istnieje żaden "racjonalny i rozsądny sposób" pozyskiwania wodoru, który przełamywałby tę granicę. Dlatego zamiast marnować biomasę czy elektryczność na produkcję wodoru, gdzie zkorzystamy z 70% energii pierwotnej, lepiej zrobić pożytek ze 100% energii, a nie bawić się w tę wodorową stratną przeszkadzajkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoik Zatankuj sobie algi !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:51 Ręce opadają ! Zapamiętaj, że wodór jest paliwem. Jeśli to kwestionujesz - to nie czytaj dalej - szkoda czasu ! A paliwo (każde !) w oczywisty sposób jest źródłem energii - nigdy przecież nie pisałem że energii pierwotnej !!! Twoje rozważania przypominają "ile diabłów mieści się na końcu szpilki". Ty wolisz mówić "jeżdżę na algach" bo algi miały swój udział w wytworzeniu wodoru Tylko zauważ że to WODÓR (a nie algi) mają wartość opałową 5 razy wyższą od węgla to WODÓR (a nie algi) mają jedną z największych energii spalania (jeden kg wodoru ma jej tyle, co 2.1 kg gazu ziemnego lub 2.8 kg benzyny) itd.itd....I na stacji tankowania (już takie są - Niemcy, Japonia) tankujesz (może Cię to zdziwi....) nie algi ani fotony ale właśnie wodór. To cząsteczki wodoru wchodzą w reakcję elektrochemiczną z tlenem w ogniwach paliwowych (właśnie PALIWOWYCH). Słowem wytwarzasz energię jak masz WODÓR a nie jak masz ALGI. Czy nie widzisz, że jesteś lekko śmieszny ? To że dziś nie istnieje racjonalny i ekonomiczny sposób używania wodoru to zupełnie inna sprawa. Piszemy jednak o PRZYSZŁOSCI. Za 40-50 lat. I takie technologie będą. A na ogniwa paliwowe idą grube miliardy. Jak myślisz - dla zabawy ? Żeby tracić energię ? A tak wogóle to w świecie powszechnie mówi się o wodorze jako paliwie przyszłości. Czyżby świat się mylił a tylko Ty miałbyś rację ... echh ...szkoda już pisać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Zatankuj sobie algi !!!! IP: 212.64.162.* 17.03.06, 13:28 > Tylko zauważ że to WODÓR (a nie algi) mają wartość opałową 5 razy wyższą od > węgla to WODÓR (a nie algi) mają jedną z największych energii spalania (jeden > kg wodoru ma jej tyle, co 2.1 kg gazu ziemnego lub 2.8 kg benzyny) itd.itd....I Oczywiście, że tak. Pomijając fakt, że jeden kilogram wodoru zajmuje "troszeczkę" więcej przestrzeni, ale nie jest to w tym przypadku istotne. Tylko że doprawdy nie wiem, dlaczego odtrącasz fakt, że wodór trzeba wyprodukować. Z czegoś. Z alg, z elektryczności, z czegokolwiek. Zatem z 1kwh źródła X "wtłoczysz" 0,7kwh energii na wiązania wodoru. Aby wyprodukować 1kg wodoru potrzebujesz jakiejś ilości źródła energii - odpowiednio większej. Przecież to jest bardzo proste - musiałeś to mieć w podstawówce - każdy proces zamiany energii powoduje jej straty. To nie jest tak że z metra sześciennego metanu wyprodukujesz metr sześcienny wodoru o dużo większej "zawartości" energetycznej, bo przecież wodór jest taki energetyczny i w ogóle. Energii będzie mniej, stracisz ją. To są prawa fizyki i termodynamiki. > Słowem wytwarzasz energię jak masz WODÓR a nie jak masz ALGI. Pozostawię to bez komentarza, powtórzę tylko, że wodór trzeba wyprodukować. Kiedy jesz jabłko to nie jesz przecież NAWOZÓW tylko JABŁKO. nie? Ech... > To że dziś nie istnieje racjonalny i ekonomiczny sposób używania wodoru to > zupełnie inna sprawa. Piszemy jednak o PRZYSZŁOSCI. Nieważne ile czasu minie, praw fizyki, w tym entalpii, nie pokonasz. > A tak wogóle to w świecie powszechnie mówi się o wodorze jako paliwie > przyszłości. Czyżby świat się mylił a tylko Ty miałbyś rację No niestety to bardzo powszechny błąd, który przyjął się w mowie potocznej. Jednak nawet w programach czy pracach chwalących wodór zdarza się na szczęście usłyszeć napomkniętą informację, że "hydrogen is not a primary source of energy, it's a carrier of energy". Niestety nie zawsze. > Czy nie widzisz, że jesteś lekko śmieszny ? Czy nie widzisz, że jesteś lekko niegrzeczny? Co ta internetowa anonimowość robi z ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Zatankuj sobie algi !!!! IP: 212.64.162.* 17.03.06, 13:31 O proszę, nawet wikipedia o to zadbała: "Hydrogen is not a pre-existing source of energy like fossil fuels, but a carrier, much like a battery." en.wikipedia.org/wiki/Hydrogen_vehicle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoik Re: Zatankuj sobie algi !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 14:11 iestety nieuważnie czytasz co inni piszą. To że wodór nie leży na ulicy i się go nie zbiera - to oczywiste. To że trzeba dostarczyć energię do uzyskania czystego wodoru - to oczywiste. To że wodór nie jest "energią pierwotną" - to oczywiste. Natomiast dalej nie rozumiesz, że nikt nie chce podważać praw termodynamiki, tylko, że pracę polegająca na uzyskaniu czystego wodoru można przerzucić w części na "kogoś innego" : słońce, algi itd. Są też zastosowania, gdy wodór jest nijako ubocznym produktem w koniecznych procesach np. zagospodarowania odpadowego ditlenku węgla, albo zgazowania odpadów tworzyw sztucznych. Natomiast sformułowanie o Twojej śmieszności nie miało obraźliwego charakteru. Oczywiście jeśli tak odebrałeś - przepraszam. To było stwierdzenie faktu dotyczącego tego, że kwestionujesz rzeczy oczywiste. Powtarzam - to wodór (jak pisałem) wchodzi w reakcję utleniania w ogniwach paliwowych i DLATEGO wodór jest paliwem. Wyczerpuje wszystkie definicje nie mówiąc już o zdrowym rozsądku. Nie ma tu nic do rzeczy jak wytwarzać i za ile wytwarzać wodór ! Na zasadzie Twojego rozumowania nie są też oczywiście paliwami benzyna (bo to przetworzona ropa !), LPG itd. I to jest dla mnie śmieszne, bo czy się to podoba czy nie wodór niestety jest paliwem - a jeśli powołujesz się na wikipedię to przytoczę cytat własnie z niej: "Paliwo - substancja chemiczna, lub materiał, którego energia spalania jest wykorzystywana przez maszynę, lub proces ..." a niżej wśród paliw wymieniony jest WODÓR. Słowem - po prostu nie masz racji a kijkiem Wisły nie zawrócisz. Ale żyjemy w wolnym kraju i każdy może mieć swoje poglądy ... nawet tak rewolucyjne jak Twoje. Btw - jeździłem samochodem o napędzie wodorowym - rozumiem, że to był pojazd bezpaliwowy ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Zatankuj sobie algi !!!! IP: 212.64.162.* 17.03.06, 14:21 Pisałem, że wodór nie jest źródłem energii. A reklama "wodór - paliwo przyszłości" wykorzystuje naiwność ludzi, sugerując, że jest źródłem energii. Nie tłumaczy się ludziom że to paliwo - zgadza się, paliwo - trzeba wyprodukować z innego źródła energii. I nie mówi się, że produkcja wodoru jest bardzo stratna, w porównaniu np. do produkcji elektryczności. I tym sposobem doszliśmy, mam nadzieję, do consensusu. Pozdrawiam PS Musiał być niezły stres jechać samochodem wartym ~$1mln. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoik Re: Zatankuj sobie algi !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 14:31 Jeszcze jedno - odpowiedz na pytanie: przypuśćmy, że wodór występuje na ziemi w stanie czystym czy byłby wtedy paliwem czy nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoik Re: Zatankuj sobie algi !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 14:34 Nie przeczytałem Twojego postu. Jeśli uznajesz że wodór to paliwo - jest OK. Wydawało mi się że to właśnie kwestionowałeś. Co do stresu przy prowadzeniu samochodu - był mały. Siedziała obok mnie osoba gotowa przejąć "stery" a jazda była na torze bez żadnych przeszkód. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Zatankuj sobie algi !!!! IP: 212.64.162.* 17.03.06, 14:39 Byłby wtedy dla nas źródłem energii. Wykorzystywalibyśmy go wtedy albo w spalaniu bezpośrednim albo do produkcji elektryczności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoik Re: Zatankuj sobie algi !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 15:44 Gość portalu: ech napisał(a): > Byłby wtedy dla nas źródłem energii. > Wykorzystywalibyśmy go wtedy albo w spalaniu bezpośrednim albo do produkcji > elektryczności. hmmm ;) nie chcę przedłużać tej dyskusji ale wpadłeś w lekką pułapkę. Napisałeś nie mniej ni więcej że wodór raz jest (jeśli jest w stanie czystym) a raz nie jest (jeśli nie ma go w stanie czystym) źródłem energii. Na gruncie logiki mamy więc sprzeczność ! Albo się jest w ciąży albo nie ! Nie można równocześnie i tak i tak.... A co stoi na przeszkodzie sprowadzać na Ziemię za 100-200 lat czysty wodór, którego pod postacią plazmy zajmuje większą cześć wszechświata ? A dyskusja jest pt. "czy wodór jest źródłem energii..?" Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Zatankuj sobie algi !!!! 17.03.06, 16:26 "A co stoi na przeszkodzie sprowadzać na Ziemię za 100-200 lat czysty wodór, którego pod postacią plazmy zajmuje większą cześć wszechświata ?" To, że w ziemskiej atomsferze jest zbyt mało tlenu aby spalić nawet wszystkie "ziemskie" substancje chemiczne. Skoro nie ma dość tlenu, żeby spalić substancje ziemskie, to "po cholerę" jeszcze coś sprowadzać. (Obecność tlenu w atomsferze to skutek tylko i wyłącznie działalności ziemskich roślin przeprowadzających rekacje odwrotne do reakcji spalania - gdyby nagle z Ziemi zniknęły wszystkie organizym żywe, to w ciągu 10000 lat zawartość tlenu w ziemskiej atmosferze spadłaby do 0) Poza tym przed jeszcze przed końcem XXI wieku najprawdopodobniej będziemy umieli budować elektrownie termojądrowe i stosowanie jakichkolwiek innych źródeł energii straci sens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaz4 Re: Zatankuj sobie algi !!!! IP: *.olsztyn.mm.pl 17.03.06, 16:29 Taka fajna dyskusja mnie ominęła:) Stoik - niestety nie masz racji. Ech próbował ci wytłumaczyć podstawowy fakt - produkując wodór zużywa się energię. Gdyby zamiast produkować wodór spożytkować tę energię w inny sposób, to byłoby jej więcej. Znowu pisząc o algach, zgazowaniu itp. masz rację - słońce da energię aby przekształcić wodę w wodór. Podstawowy problem brzmi: - Czy tej energii wystarczy do zastąpienia ropy i gazu (IMHO nie) - Czy tę energię można spozytkować inaczej (wydajniej) - najczęściej tak A sprowadzanie wodoru z kosmosu - fajne sf. Tylko musiałbyś też sprowadzać tlen z kosmosu. Najlepiej innym kosmicznym tankowcem;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza tlen IP: *.szczecin.mm.pl 24.03.06, 16:36 czysto akademicka dyskusja, wszyscy mowili to samo a jednak sie klocili co do tlenu jest go od zaje...... skoru[pa ziemska to glownie piasek a polowa masy piasku to tlen to rowniez akademickie rozwazania bo ile trzeba by energi zeby temn tlen uwolnic? pewnie i tak o setki rzedow wielkosci mniej niz energia potrzebna do przywiezienia wodoru :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Zatankuj sobie algi !!!! IP: 212.64.162.* 17.03.06, 16:58 > hmmm ;) nie chcę przedłużać tej dyskusji ale wpadłeś w lekką pułapkę. Napisałeś > nie mniej ni więcej że wodór raz jest (jeśli jest w stanie czystym) a raz nie > jest (jeśli nie ma go w stanie czystym) źródłem energii. Na gruncie logiki mamy > więc sprzeczność ! Albo się jest w ciąży albo nie ! To zależy po prostu od tego jak potraktować definicję źródła energii. "Na sztywno", źródłem energii na ziemi jest.. wodór. Ten spalany w Słońcu. Ten, który odpowiada za fotosyntezę, dzięki któremu mamy gaz, ropę, biopaliwa, dzięki któremu mamy światło itd. Jednak praktycznie wodór źródłem energii nie jest z przyczyn wymienionych poniżej. Ropa naftowa źródłem energii jest, ponieważ sobie w naturze występuje i wystarczy ją wypompować. Podobnie biomasa, energia słoneczna, wiatru itd. Gdyby na drzewach rosły baterie, też byłyby dla nas źródłem energii - wystarczyłoby je zerwać i wsadzić do walkmana :) Ale że trzeba je wyprodukować, nie są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doCent Alternatywą będzie wiara w Ojca Dyrektora IP: 222.68.152.* 16.03.06, 17:36 Powinniśmy to zaproponować na forum Unii Europejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J23 nie ma alternatywy wlazimy do d... Putinowi IP: *.nycmny.east.verizon.net 16.03.06, 18:12 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapusta.kaszana A gazy z dupy ? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 20:01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cogito Jedni maja inni nie maja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 20:53 Swiat dzieli sie na tych, ktorzy maja rope i gaz i na tych, ktorzy nie maja ale uzywaja. Ot i cala prawda. Ci co nie maja a chca, jesli nie moga kupic to musza tez miec... bomby. I wszystko. Ale generalnie to rzadza ci co maja ( rope albo bomby). Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Re: Jedni maja inni nie maja. 16.03.06, 21:19 Tylko ze z roku na rok, z miesiaca na miesiac, z tygodnia na tydzien ropy i gazu jest...no wlasnie, coraz wiecej czy coraz mniej? Polecam www.oilpeak.pl - nie jestem 100%-owym zwolennikiem teorii,mam troche zastrzezen,ale przejrzec warto. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: G-8: nie ma alternatywy dla ropy i gazu 16.03.06, 21:31 Może kogoś zainteresuje w jaki sposób można dostarczać energię elektryczną do samochodów.members.lycos.co.uk/mymek/index2.html Odpowiedz Link Zgłoś
stek22 Re: G-8: nie ma alternatywy dla ropy i gazu 16.03.06, 21:42 "jednym z celów polityki światowego bezpieczeństwa energetycznego jest zmniejszenie różnic między krajami rozwiniętymi a biednymi, pozbawionymi dostaw surowców energetycznych." Taa, przy tak kiepskim nastawieniu, to zmniejszymy tą różnicę na korzyć biednych. "Rozwinięci" doszlusują do poziomu biednych. O wodorze na razie jako powszechnym paliwie to możemy pomarzyć. Atom, internet i zmiana nawyków. Uważam iż takiej wolności motoryzacyjnej to pozazdroszczą nam przyszłe pokolenia. Tak jak my możemy pozazdrościć pokoleniom żyjącym kilkanaście tysięcy lat temu w Europie. Obliczono, iż przy ówczesnej przyrodzie to co wówczas oferowała to ludzie na swoje potrzeby nie musieli pracować więcej niż 25 godzin w tygodniu (w relatywnym przeliczeniu - gdyż wtedy nie znali godzin i tygodni). Stąd mieli tyle czasu na sztukę, której wspaniałe pozostałości widzimy w jaskiniach Francji czy Hiszpani. To się skończyło. Zmienił się klimat, zwierzyna juz nie była tak łatwo łowna. Utrzymanie takiego paliwożernego i grabieżczego stosunku do energii jak obecnie jako iwiduum uprawiamy jest mrzonką. Jako cywilizacja, jako taka czy inna społeczność będziemy potrzebować coraz wydajniejszych źródeł energii. Ale w sferze indywidualnej to jest teraz niepowtarzalny czas. Energii będzie i powinno być więcej - ale nie w mocno indywidualnym rozumieniu. Atom musimy zaliczyć. My obecnie nie rozumiemy że można żyć inaczej i uważamy iż przyszła energia powinna zaspokajać nasze potrzeby wynikające z takiego stylu życia. Nasz styl życia (ogólnie w skali globu dotyczącego się niewielkiego kręgu ludzi) będzie się musiał zmienić. Jak tego nie zrobimy to będzie wielkie bum. Tylko obawiam się że chciwość przeważy nad jakimś "postępem". Zamiast już zaliczać nowe technologie aby w miarę bezboleśnie przejść do następnego etapu to staniemy na krawędzi bo będzie za późno. Ale w naszej cywilizacji jest coś co ją pogrzebie. To co zawsze na początku jest motorem rozwoju potem jest motorem regresu. Nas zgubi maksymalizacja zysku. To jest chęć zarobku, jak największego na tym co jest sprawdzone. Internet - powinien dać nam więcej, fizycznie jako jednostki może nie będziemy się tak mocno przemieszczać - (to wynika tylko ze stylu życia), ale będziemy już praktycznie wszystko załatwiać w internecie poza fizjologią. Ogólnie mówiąc w skali dziejów jesteśmy w wyjątkowym czasie, który nie powinien trwać wiecznie. Do około 300 lat temu czas biegł tak samo przez tysiące lat. I nie wykluczone, iż powrócimy do swoich naturalnych warunków życia, z punktu widzenia współczesnej optyki zwanymi co najmniej starożytnością. Ktoś powie, iż w starożytności była demokracja w Grecji - Ateny i takie tam. Tylko podstawą tej demokracji dla wybranych była praca całej rzeszy ludzi wyjętych spod prawa. Ale o nich się tylko wspomina bo nie byli Ateńczykami. Jeżeli będziemy czekali że politycy stworzą ciepły klimat dla zmiany stylu życia to jesteśmy naiwni. Politycy to stworzenia które dla władzy zrobią wszystko. A dla władzy potrzebna jest kasa aby robić igrzyska dla ubogich. Dla niej nawet pchną nas do starożytności. Różnica między bogatymi a biednymi jest tak wielka, że nawet jeśli będą zniszczone podwaliny obecnego świata to bogaci z trudem, ale się okupią, a olbrzymia rzesza ludzi spadnie na dno wegetacji. Bogatych zadowala ich dystans wobec biednych. Aby mieli na jedzenie, rozrywkę, posiadłości. Było,jest i .... będzie tak. A za pomocą jakiej gospodarki większość będzie utrzymywać mniejszośc - kogo z nich to obchodzi. Czasami mam wrażenie, że niektórych w naszej tzw. "zachodnioeuropejskiej cywilizacji" męczy utrzymywanie kosztownej demokracji i dzieleniem się. Naturalna tendencja to pod siebie a nie od siebie. Tworzymy organizacje ponadnarodowe a mentalnie nawet nie jesteśmy w stanie żyć w organizacjach typu kraj! Praktycznie każdy ma silnie zakorzenione plemienne myślenie. Zamiast narzekać na cholerne lobby arabusów pomyślmy, kto z nimi żyje z pieniędzy za ropę. Najbogatsi w Europie i USA. A z kim politycy będą trzymać. I dlatego pieprzą - nie ma alternatywy. Powinniśmy się tak organizować aby politycy trzymali ze społeczeństwem a nie z trzymającymi kasę. Ale skomercjalizowanemu społeczeństwu czegoś brakuje (mądrej, twórczej, odnawiającej ideologii), ale ma za dużo - chciwość ponad miarę. Maksymalizacja (inaczej chciwość, inaczej nagromadzenie energii i sił wytwórcznych ponad miarę) daje postęp, postęp daje złudę że będzie trwać, a nic nie trwa wiecznie. Vox populi przy wyborach, a potem będzie vox pecunia. Nie chcę rewolucji na miarę francuskiej bo z tego nic nie będzie. Chciałbym rewolucji na miarę Mons Sacer - tej podwaliny europejskości! Mrzonki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: G-8: nie ma alternatywy dla ropy i gazu IP: *.promax.media.pl 16.03.06, 23:23 Zajrzyjcie sobie tu: www.oilpeak.pl bądź tu: www.peakoil.net albo nawet i tu: www.peakoil.org Miłej lektury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ireneusz Re: G-8: nie ma alternatywy dla ropy i gazu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 19:19 W związku z opinią ministrów z G8 doradzam decydentom: Likwidujcie szybko polskie kopalnie.Wgiel taniutko kupimy w Australii i urlop tam będzie też atrakcyjny. Odpowiedz Link Zgłoś