Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB

23.03.06, 22:22
powiedzmy sobie jasno ze obecna poprawa nie wynika bynajmniej z wysilkow
ekipy PiS-u a poprzednich 2-3 lat kiedy decydowano inwestycje w Polsce
wzglednie stabilnej politycznie, ze zduszona inflacja itp.
Mysle ze obecny bajzel odbije sie nam czkawka za rok czy dwa kiedy sie okaze
sie ze "eksport" (notabene nie nasz rodzimy ale oddzialow zagranicznych
koncernow) przestanie rosnac bo firmy wstrzymaly kolejne decyzje w 2006 r. i
zaczna rozgladac sie za krajami bardziej przewidywalnymi a nie pajacami
bawiacymi sie 40 milionowym krajem...
    • Gość: Johnmclain Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 22:27
      w pelni popieram twoj poglad.mozna mowic co sie chce o rzadach SLD i o rzadach
      belki ale fakt jest tak ize to za jego kadencji to wszystko ruszylo a nie za
      wspanialych 100 dni rzadu naszego premiera-lubie go nawet ale inwestycje w
      kobierzycach juz za czasow Belki byly uzgodnione a obecny premier tylko je
      podpisal wiec przyszedl na gotowe. niech zrobia cos dla kraju i niech obniza
      podatki wszysktie a pozniej niech wszyscy oni strzela sobie w leb!!
      • Gość: zxy Wczoraj GUS podał ze nic sie nie rusza więc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 09:19
        już nie wiem o co chodzi.
    • cretonmyc Co za kretyńskie wywody GW 23.03.06, 23:36
      Po kolei: "Kupujemy coraz więcej, bo więcej zarabiamy i więcej z nas ma pracę".
      A w drugim miejscu: "Na razie oficjalna stopa bezrobocia nie zmieniła się i w
      lutym wciąż wynosiła 18 proc".

      "Po przełomie w inwestycjach i wyraźnym wzroście w przemyśle mamy kolejny
      sygnał, że gospodarka mocno staje na nogi". Ja sie pytam gdzie te inwestycje?
      I gdzie ten wzrost produkcji, bo na razie to mamy trzy miesiące do tyłu.

      Dalej czytamy: "Choć zmiany te dla przeciętnego Kowalskiego są prawdopodobnie
      niezauważalne". I tu sie zgadzam całkowicie. Nie można ich zauważyć.


      "Do tego przeciętna płaca też powoli zaczęła rosnąć".
      "Tylko że dotąd nie przekładało się to na wydatki konsumentów".
      He, He , He... czyli co, ciułają do banku czy pod materac?
      "W lutym sprzedaż detaliczna wzrosła o 10,2 proc. - podał w czwartek GUS. To
      sporo więcej od wyników styczniowych i nieco więcej od oczekiwań analityków".

      I tu trzeba powiedzieć, że w lutym sprzedaż detaliczna miesiąc do miesiąca
      spadła -3%, a w styczniu o -26.4%. TO RZECZYWIŚCIE NIECO WIĘCEJ OD OCZEKIWAŃ
      ANALITYKÓW.

      "Wiśniewski obliczył wskaźniki wzrostu sprzedaży detalicznej bez samochodów"
      A KOwalski obliczył wskaźniki bez rowerów i wózków.

      "Eksperci (prawdopodobnie Gazety Wybiórczej) są zgodni: mamy drugi mocny motor
      wzrostu gospodarczego po inwestycjach firm".
      "Potem może być jeszcze lepiej".

      "Wiceprezes GUS Janusz Witkowski się cieszy".

      "Raiffeisen Bank szacuje, że w I kwartale wzrost PKB wyniesie 4,5 proc., a w II
      kwartale 5 proc".
      A mnie tu kaktus wyrośnie jak wzrost PKB w I kwartale wyniesie 4.5% q/q.

      Pragnę stanowczo zaprotestować przeciwko takim tekstom GAZETY WYBIORCZEJ.
      Proszę nie manipulować społeczeństwem, proszę nie kłamać, nie łgać i nie siać
      herezji. Jesteście niedouczonymi przedszkolakami i bawi Was pisanie o rzeczach
      poważnych, o których nie macie zawodowego pojęcia.
      Nie kompromitujcie się na oczach publiczności, bo to nie kabaret, a gospodarka.
      • olias Re: Co za kretyńskie wywody GW 24.03.06, 07:24
        dodam jeszcze jedno odkrycie - o spadku bezrobocia.
        130 tyś mniej szukających pracy? bo już ją znaleźli - w Anglii i iIrlandii.
        Wie;lkie osiągnięcie polskich elyt - masowa emigracja młodzieży po studiach.
      • Gość: ef14 Re: Co za kretyńskie wywody GW IP: 157.25.155.* 24.03.06, 11:25
        > I tu trzeba powiedzieć, że w lutym sprzedaż detaliczna miesiąc do miesiąca
        > spadła -3%, a w styczniu o -26.4%. TO RZECZYWIŚCIE NIECO WIĘCEJ OD OCZEKIWAŃ
        > ANALITYKÓW.
        1)> "Do tego przeciętna płaca też powoli zaczęła rosnąć".
        > "Tylko że dotąd nie przekładało się to na wydatki konsumentów".
        > He, He , He... czyli co, ciułają do banku czy pod materac?

        tak właśnie jest, ludzie niepewni sytuacji w przyszłości odkładają pieniądze
        ograniczając wydatki do niezbędnych. przy wzroście optymizmu uwalniają zebrane
        wcześniej środki

        2) patrzysz tylko na sprzedaż detaliczną m-o-m, ważniejszym wskaźnikiem
        pozwalającym zauważyć trendy w sprzedaży jest y-o-y (czyli rok do roku): styczeń
        2006 = +8,5, luty 2006= +10,2, wskaźnik ten liczony m-o-m jest zawsze w styczniu
        i lutym słabszy, szczególnie w styczniu w porównaniu z grudniem, kiedy są święta
        i wydatki rosną.
        trzeba jednak pamiętać, że rok 2005 jest bazą ciężką, gdyż on z kolei
        porównywamny był do wyjątkowego 2004.

        3)> Po kolei: "Kupujemy coraz więcej, bo więcej zarabiamy i więcej z nas ma pracę".
        > A w drugim miejscu: "Na razie oficjalna stopa bezrobocia nie zmieniła się i w
        > lutym wciąż wynosiła 18 proc"

        przegapiłeś fragment o różnicy w oficjalnej stopie bezrob i licznej wg BEAL? ta
        druga za IV kw.2005 = 16,7. stąd różnica a ktoś inteligentny powinien ją zauważyć.

        4) > "Do tego przeciętna płaca też powoli zaczęła rosnąć".
        porównaj sobie płace przeciętną (biorąc pod uwagę roczne trendy, nie m-o-m, bo
        koniec roku to zawsze dodatkowe transfery i stąd wzrost płac, a zobaczysz, że
        realny wzrost jest.

        mała rada - jeśli juz bawisz się w znawcę ekonomii, to rób to dobrze do końca.
    • Gość: j.p blizej dna IP: *.devs.futuro.pl 24.03.06, 00:02
      jak wiadomo nie konsumcja a wlasnie inwestycje sa motorem napedowym i zadne
      keynsowskie gadki tu sie nie sprawdza.
      szczerze powiem ze pracuje w statystyce ale takiego zastoju w interesach jak teraz
      to nie bylo od dawna, kicha na calego.
      moze i kreci sie interes w duzych miastach ale takiego dna poza nimi to nie pamietam
      chyba kazdy troche sprytniejszy wyjechal i tzw konsumpcja poki co lezy w naszych
      polskich dziurach
      • Gość: LastBoyScout Re: blizej dna IP: *.dyn.optonline.net 24.03.06, 01:04
        Pani "Redaktor" napisala ze firmy inwestujac sa zmuszone zatrudniac nowych
        pracownikow.
        Gdzie sa ci zatrudnieni jezeli bezrobocie rosnie MINUS setki tysiecy, ktore
        wyjechaly (byc moze na zawsze zmuszone podwojnym opodatkowaniem) ?....

        Zapomniala tez wspomniec o spadajacych stopach, lawinie udzielanych kredytow i
        wirtualnych zyskach z gieldy bo wtedy inwestycje a zwlaszcza konsumpcja
        wygladalaby ZUPELNIE inaczej (czytaj: DORAZNIE) ...

        • Gość: hh Re: blizej dna IP: 84.19.182.* 24.03.06, 08:41
          > Pani "Redaktor" napisala ze firmy inwestujac sa zmuszone zatrudniac nowych
          > pracownikow.
          > Gdzie sa ci zatrudnieni

          Zatrudnienie w przedsiębiorstwach wzrasta. Wg wstępnych wyników GUS-u w lutym
          zatrudnienie w przedsiębiorstwach wzrosło o 2,5% w stosunku do lutego 2005.

          • Gość: LastBoyScout Re: blizej dna IP: *.dyn.optonline.net 24.03.06, 13:25
            Jezeli zatrudnienie wzroslo az o 2.5%, bezrobocie utrzymuje sie na 18% i
            wyjedzaja tysiace to oznacza, ze w tak krotkim okresie czasu przybyla
            nielogicznie duza ilosc ludzi chetnych do pracy ....

            Dane ZUS?
            "Nie Pan mnie nie obraza !" :) :) :)
            • avin Re: blizej dna 24.03.06, 13:40
              Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

              > Jezeli zatrudnienie wzroslo az o 2.5%, bezrobocie utrzymuje sie na 18% i
              > wyjedzaja tysiace to oznacza, ze w tak krotkim okresie czasu przybyla
              > nielogicznie duza ilosc ludzi chetnych do pracy ....
              >
              > Dane ZUS?
              > "Nie Pan mnie nie obraza !" :) :) :)
              Konfrontacjea tych danych z krzywa demograficzna moze Ci uswiadomic ze zachodza
              takie mozliwosci. Na polskiej populacji widac jeszcze dzis echa drugiej wojny
              swiatowej.
              • Gość: LastBoyScout Re: blizej dna IP: *.dyn.optonline.net 24.03.06, 14:23
                To poprosze ta krzywa demograficzna a nie lanie wody.
      • moroux Re: blizej dna 24.03.06, 08:56
        A jednak wielu ekonomistów twierdzi, że powinno się wrócić do niektórych tez
        Keynesa. Nasze problemy także mogą wynikać z niskiego poziomu popytu
        konsumpcyjnego. Bo jak na razie inwestycje przekładają się na wzrost eksportu
        jedynie.

        --
        Społeczeństwo Blog
      • avin Re: blizej dna 24.03.06, 11:23
        Gość portalu: j.p napisał(a):

        > jak wiadomo nie konsumcja a wlasnie inwestycje sa motorem napedowym i zadne
        > keynsowskie gadki tu sie nie sprawdza.
        U Gierka sie uczyles ekonomii politycznej?
        • Gość: j.p Re: blizej dna IP: *.devs.futuro.pl 24.03.06, 12:00
          chyba nie masz pojecia o keynsie
          • avin Re: blizej dna 24.03.06, 12:40
            Gość portalu: j.p napisał(a):

            > chyba nie masz pojecia o keynsie
            Masz racje, nie wiem nic na temat keynsa i daje konia z rzedem temu kto mi
            poglebi wiedze o tym przedmiocie. Jesli chodzi o Keynesa to pomyliles grubo
            pojecia. Problem stanowila nadprodukcja i wedlug Keynesa interwencja panstwa
            miala byc droga wyjscia z kryzysu. Problemem bylo kreowanie popytu a nie
            podazy. O przeinwestowaniu podyskutuj z Balcerowiczm, bo na tym ekonomisci
            realnego socjalizmu sie znali.
            • Gość: j.p Re: blizej dna IP: *.devs.futuro.pl 24.03.06, 19:17
              czy uwazasz u nas wystepuje nadprodukcja?
              wystarczy spojrzec na nasze PKB i widać ze daleko nam czolowki
              a o przeinwestowaniu to mozemy sobie pomarzyc
              kreowanie popytu nie ma zadnego sensu wiec teorie pana keynesa sa w naszym
              przypadku bezuzyteczne
        • Gość: Easter A Ty Avin chyba w szkole biznesu i czegos tam IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.06, 22:09
          Wspolczesna ekonomia jest znacznie blizej teorii Keynesowkich niz 5,10 czy 20
          lat temu. Teoretyczne ze wzgledu na postep nauki, praktyczna, bo po reformach
          strony podazowej lat 80 i 90 i boomie internetowym, problemem wiekszosci
          wspolczesnych gospodarek jest slaby popyt. A jak myslisz skad wzial sie
          gwaltowny przyrost dlugu publicznego w eikszosci duzych gospodarek w ostatnich
          pieciu latach?, ze to niby koszty uelastycznienia rynku pracy???? ;-)))
    • Gość: zgrzyt Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB IP: *.acn.waw.pl 24.03.06, 00:12
      socjalistyczna propaganda, a 4% wzrostu, oni krzyczą, że im stanęło pierwszy
      raz od pół roku

      socjaliści lubią propagandę, napiszcie, że jest ok jak będzie 7% wzrostu, 4% to
      porażka socjalistów: sld + pis
    • Gość: tomi_78 jest blad matematyczny IP: *.chello.pl 24.03.06, 00:22
      Patrzcie: Sredni wzrost to 10,2% sprzedaz samochodow to wzrost o 12%, ale
      sredni bez samochodow to tez 12%???? to znaczy ze co samochody zanizaly srednia
      (10,2%) choc byly powyzej sredniej (12%)????
      • cretonmyc Patrycjo Maciejewicz z Gazety Wybiórczej 24.03.06, 00:29
        Kto Ci załatwił mozliwość pisania o gospodarce, gdy nie masz o tym zielonego
        pojęcia?
        Może dziecko zechciałabyś sie czegoś jeszcze nauczyć? To ucz się, ale nie pisz
        więcej bzdur o stanie ekonomii.
        Jedna rada: w pisaniu o gospodarce nie można stawiać sobie tezy na początku,
        którą na siłę potem trzeba udowadniać.
        Nie wiem kto Cię uczył dziennikarstwa, dziecko drogie. Owszem, nauczył Cię
        manipulować opinią publiczną. Ale Ty nawet chyba nie wiesz, o czym piszesz. Taka
        jest prawda.
        • Gość: LastBoyScout Re: Patrycjo Maciejewicz z Gazety Wybiórczej IP: *.dyn.optonline.net 24.03.06, 00:48
          Tak to kompletna idiotka i obrzydliwa hipokrytka.
          • Gość: gość Re: Patrycjo Maciejewicz z Gazety Wybiórczej IP: *.siemianowice.pl / *.siemianowice.pl 24.03.06, 09:24
            No hola, hola!!! człowieku. Tylko bez inwektyw. Powiedz dlaczego internauci
            tacy jak ty nie potrafią odnosić się do tematu (może nie mają co powiedzieć)
            tylko obrażają autorów lub siebie nawzajem. Jeśli nie wiesz co napisać to NIE
            PISZ!
            • Gość: kasia Re: Idiotyzm Patrycji jest znany IP: *.bredband.comhem.se 24.03.06, 11:05
              ..dlatego trudno z kimś takim merytorycznie dyskutować.Nawet przy maksimum
              dobrej woli odnoszenie się do bredni tej pani jest niemożliwe.
              Sformułowanie .." gospodarka pędzi".. mówi samo za siebie.
            • Gość: LastBoyScout Re: Patrycjo Maciejewicz z Gazety Wybiórczej IP: *.dyn.optonline.net 24.03.06, 13:19
              Ooooo inwektyw to ja tej pani wlasnie zaoszczedzilem, ograniczajac sie jedynie
              do okreslen, ktore i tak bardzo delikatnie charakteryzuja te propagandzistke.
              Patrycja Maciejewicz obraza nas operujac polprawdami, przeklamujac lub
              manipulujac danymi badz wykazujac swoja ignoracje.
        • olias Re: Patrycjo Maciejewicz z Gazety Wybiórczej 24.03.06, 07:26
          nie nerwujsja.... Gazeta dostała od finansjery polecenie poprawy nastroju
          niewolnikom.
      • noyle Re: jest blad matematyczny 24.03.06, 00:41
        do 3% - miesci sie w granicach bledu
    • Gość: gość Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB IP: *.siemianowice.pl / *.siemianowice.pl 24.03.06, 08:00
      To dobre wiadomości, ale szanowna Pani autorka zapomniała wspomnieć, że popyt
      wewnętrzny, czyli nasza konsumpcja wzrosła także ze względu na szeroką ofertę
      kredytów wszystkich banków i poprawę ich dostępności oraz wielkie zakupy na
      raty prawie wszystkiego, co w sklepach jest. Poza tym jest już upragniona przez
      wszystkich wiosna i rzeczywiście ruszają firmy budowlane a także prace
      sezonowe. A co do emerytów, którzy dostali rewaloryzacje emerytur, to te
      pieniądze rzeczywiście wydadzą na potrzeby pierwszego rzędu czyli te
      najbardziej podstawowe, a to niedobrze świadczy o strukturze konsumpcji Polaków
      (przynajmniej tej grupy społecznej - oni są nadal biedni). Więc długa droga
      jeszcze przed nami, ale zmierzamy w odpowiednim kierunku. Oby tak dalej i oby
      przeciętny Polak ożywienie gospodarki odczuł w swojej kieszeni.
    • Gość: leli Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB IP: 195.20.110.* 24.03.06, 08:33
      Sposoby naszego rządu na poprawę sytuacji gospodarczej:
      - zamknąć hipermarkety w niedzielę (może ta konsumpcja rośnie za szybko),
      - nie zajmować się ułatwieniami dla firm (przyśpieszy to inwestycje jeszcze
      bardziej) tylko pozabierać wszystko inwestorom zagranicznym,

      tak trzymać panowie K.
    • rom48 Jak dobrze,ze Kaczory nie znaja sie na gospodarce 24.03.06, 08:39
      Jeszcze nie zdazyli nic spieprzyc, choc to nie potrwa dlugo. Po zapowiedziach PiS w sprawie bankowosci Polacy pozbywaja sie pieniedzy. Tak bylo a latach 80 gdy inflacja szalala a teraz szaleja kaczory.
    • Gość: ja Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 08:51
      "na stacjach benzynowych - o 14 proc. (co nie jest spowodowane tylko wyższymi
      cenami paliw, bo te zdrożały o niespełna 5 proc.).". Jeżeli to jest liczone rok
      do roku, to czy od lutego zeszłego roku do lutegeo 06 ceny paliw wzrosły tylko o
      5%? Wątpie
    • Gość: skorpion Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.06, 08:54
      Propaganda sukcesu nowych komuchow, bylem wczoraj w rejonie Malczyc , wszystkie
      firmy zamkniete , krajobraz po bitwie , droga dostepna tylko dla pojazdow
      gasienicowych : dziura na dziurze.
      Ludzie ludziom zgotowali ten los

      SKORPION
    • lili120675 Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB 24.03.06, 08:59
      Po prostu kilkaset tysiecy Polakow wyjechalo na Zachod i tam pracuje i zarabia
      a wydaje czesc pieniedzy w Polsce bo 1)trzeba pomoc tym z rodziny co pozostali
      w kraju, 2)wskutek relatywnie wyzszych zarobkow na Zachodzie stac ich na
      inwestowanie w Polsce np. w mieszkania i w ten sposob mozemy wytlumaczyc
      dlaczego zmienilo sie, a cholernie mnie wkurza gdy rzad sam sobie przypisuje
      te "sukcesy"
    • g7t Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB 24.03.06, 09:01
      Dokładnie tak. I aż mnie tzrepało gdy słuchałem premiera Marionetkiewicza,
      który podczas konwencji wszystkie te zasługi "przywłąszczył" swojej formacji.
    • Gość: Ciocia Helenka czas na "schładzanie" panie Balcerowicz... IP: *.forweb.pl 24.03.06, 09:06
    • comrade Lubię ten polski optymizm! 24.03.06, 09:29
      Jeśli pojawia sie jakas chocby minimalnie pozytywna informacja to w mózgu
      Polakowi zapala się lampka "Prasa kłamie! Walcz z systemem!". Jest to
      pozostałością po systemie socjalistycznym - stanowi to wyraźny dowód że Polacy
      mają mózgi wciąż mocno przesiąknięte komuną. No bo jak to możliwe że w Polsce
      moze cos zmieniac sie na lepsze? To sie nie miesci w glowie przecietnemu
      Polakowi. Przecietny Polak znajduje najwyzsza przyjemnosc w informacjach
      negatywnych, tylko takimi informacjami jest w stanie sie delektowac i uznawać je
      za prawdziwe. Jesli cos nie spasuje z tym schematem - no to musi być kpina,
      kłamstwo, szyderstwo, propaganda. Mentalność "prasa kłamie, walcz z systemem"
      została wypracowana przez 45 lat komuny i jak widać nie chce umrzeć.

      Efekt jest prosty - nawet jesli w tym kraju kiedyś nastanie druga Szwajcaria,
      zarobki beda po 5tys euro, bezrobocie 3%, 10tys km autostrad, to kazda
      najmniejsza pozytytwna informacja gospodarcza bedzie dalej zapalać tą lampke w
      post-komuszych mózgach - "kłamstwo! kłamstwo! walcz z systemem!". Jest to -
      stwierdzam to z ubolewaniem - lekka choroba psychiczna tego narodu, masochizm
      psychiczny.
      • Gość: sdf Re: Lubię ten polski optymizm! IP: 62.69.102.* 24.03.06, 09:33
        sam jestes psychiczny

        czesto mozna zauwazyc jak to prasa najpierw lubuje sie w super statystykach a
        zaraz potem twierdzi ze jest zle i bedzie gorzej

        bardziej ufam temu co twierdza ekonomisci z krajow zachodnich niz bandzie
        przyglupow z polski, ktorzy sami sobie czesto zaprzeczaja

        4% wzrostu PKB to jest nic! nie ma z czego sie cieszyc bo to wiele krajowi nie
        pomoze. 7% minimum to wzrost jakiego polska potrzebuje. to ze gospodarka sie
        rozpedza jest gloszone nieprzerwanie od 10 lat i jakos sie rozpedzic nie moze.
        • comrade Re: Lubię ten polski optymizm! 24.03.06, 10:12
          > czesto mozna zauwazyc jak to prasa najpierw lubuje sie w super statystykach a
          > zaraz potem twierdzi ze jest zle i bedzie gorzej
          >
          > bardziej ufam temu co twierdza ekonomisci z krajow zachodnich niz bandzie
          > przyglupow z polski, ktorzy sami sobie czesto zaprzeczaja

          Masz problem z faktami? Wskaźniki ekonomniczne to suche dane - fakty. Nie ma
          znaczenia czy liczy je ktos z Polski czy z zagranicy.

          > 4% wzrostu PKB to jest nic! nie ma z czego sie cieszyc bo to wiele krajowi nie
          > pomoze. 7% minimum to wzrost jakiego polska potrzebuje. to ze gospodarka sie
          > rozpedza jest gloszone nieprzerwanie od 10 lat i jakos sie rozpedzic nie moze.

          To ze wzrost 7% jest LEPSZY od 4% to truizm. Ale podejscie ktore zaprezentowałeś
          dokladnie potwierdza to co napisałem o polskim "optymizmie" i mentalnosci
          postsocjalistycznej, ukierunkowujacej postrzeganie rzeczywistosci tylko w jednym
          wymiarze: "Wszystko jest i tak do d..y". Tzn, nawet te 4% czy 4.5% to i tak
          g..., nic sie nie zmienia na lepsze itd., kazda nawet minimalnie pozytywna
          informacja jest kwitowana mentalnoscią rodem z PRL: "buahaha, propaganda
          sukcesu, wszyskto i tak jest do dupy, prasa kłamie, walczmy z systemem".
          • Gość: asdf Re: Lubię ten polski optymizm! IP: *.isinfo.pl 24.03.06, 10:33
            He, he... dokladnie. Wzorcowy przyklad "polskiego pesymisty". Tak sobie czasem
            mysle, ze gdyby nie to nasze ogolnonarodowe maurdzenie i narzekanie, ze zawsze
            i wszystko jest zle, to mielibysmy 8%. Ludzie, troche wiecej optymizmu!
          • Gość: Easter Niestety suche wskazniki nic nie mowia IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.06, 22:19
            Przypomne paru kolegom jak rosla sprzedaz detaliczna w 2002 i 2003 roku, po czym
            pokazywaly sie dane o PKB, a dam konsumpcja indywidualna lezala, choc wydawalo
            sie, ze suche wskazniki pokazywaly (przynajmniej te publikowane przed danymi o
            PKB), co innego. Fenomen okazal sie wytlumaczlany - zmiany struktury handlu
            detalicznego, w miejsce malych rodzinnnych sklepow nie ujmowanych w statystykach
            (GUS liczyl handel w jednostach zatrudniajacych ponad 9 osob) zaczely pojawiac
            sie sieci typu Albert, Tak naprawde zamiast wzrostu sprzedazy mielismy
            przesuniecie jej z segmentu malych sklepow do sieci, a bulek kupowane tyle samo.
            Nie wiem jak jest tym razem, ale pewnie duzo pokazaloby nam spojrzenie na
            optymizm przedsiebiorcow sektora handlu detalicznego i optymizm konsumentow,
            jesli ciagle rosna, to dobry znak, jesli nie tzw. suchymi liczbami mozna sobie
            podetrzec to i owo.
    • oryganion Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB 24.03.06, 09:33
      miało byc lepiej no top jest lepiej
      ze cały wywód jest kretyński - to juz nie ma znaczenia
      mus to mus
      wszscy juz czyjemy sie lepiej
      od czasu kiedy jest PiS - to w ogóle nic lepszego nas już nie moze spotkać
      nuiedługo bedziemy 10 potęga świata
      tylko mam prośbbe - jak juz się tak rozpędzimy to nie prześcigaajmy dajmy na to
      Czechów - co najmniej sie z nimi zrównajmty i nic dalej
      bo jak ich wyprzedzimy to zobaczą łapty na naszej dupie
      no a śmiech czechów jest juz nie do zniesienia podobnie jak Słowaków, Lotyszy,
      Litwinów a niedługo i Buiałorusinów
      taż że troche spokojniej
    • Gość: werla Gazeto, kiedy musisz mówić prawdę nie dociera! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 10:06

      Powściągnij swoją czarną antyPiSowską propagandę, bo jeszcze do twoich
      najwierniejszych wyznawców dotrze to o czym wiedzą wszyscy inni, że bezczelnie
      manipulujesz.
    • Gość: burczymucha4 Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 10:17
      Wy chamy oszusci.Przestancie wreszcie bzdury klepać że zmniejsza się bezrobocie i rosną nam kieszenie, przypominam wam że to wam rosnie w spodniach i w bankach okradając robotników polskich.Dlatego młodzież szuka chleba za granicą . Chcę przypomnieć że jest ponad 60 lat po wojnie.To wy komuniści rządzilście do dzisiaj,i boicie się tego co chce PIS zrobić.Dlatego wy i SLD, PO przeszkadzacie w ujawnieniu w tych afer.To Pisze robotnik po 35 latach pracy,w tym złodziejskim kraju.Do PISu zlikwidowaćte przywileja mundurowcom.kraju wUE żeby gnoje po 15 latach pracy byli pełnymi emerytami.Niedość tego celnicy mają 15 roku liczone za 1 rok pracy.W sumie to 45% społeczenstwa ma od wojny te przywileja,a biedny robol całe lata na tych biednych za --------ał.Zastanówcie się wreście co robicie.Z e 75%społeczeństwa żyje w biedzie.Jak mówiom że tyulko polak polaka tak morzeokradać,twierdząc przytym że wszystko robią dla społeczenstwa.
      • Gość: tyui Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB IP: *.isinfo.pl 24.03.06, 10:45
        Jakbym czytal ulotke wyborcza PiS: pretensje do calego swiata, statystyka z
        sufitu i (najwazniejsze) ONI. Ci ONI czyli: zli, perfidni, podstepni,
        zlodzieje, komunisci, zboczency - PO i SLD, a na dokldke jeszcze celnikom sie
        dostalo i z rozpedu wszystkim mundurowym. Od razu lepiej i +2% do wzrostu PKB.
      • Gość: ef14 Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB IP: 157.25.155.* 24.03.06, 13:20
        >,a biedny robol całe lata na tych biednych za --------ał.

        akurat to bogaty ze swoich podatków utrzymuje biednych...
    • koczisss Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB 24.03.06, 10:40
      "Polacy kupują - gospodarka pędzi"

      Tylko żeby z tego pędu karku se nie złamała!!!
    • Gość: halfliner To pozytywne, że nawet PiS nie może spieprzyć IP: *.e-wro.net.pl 24.03.06, 10:46
      • Gość: halfliner gospodarki, ale za parę miesięcy kto wie? IP: *.e-wro.net.pl 24.03.06, 10:47
    • lol76 policzcie tych, ktorzy wyjechali za granice 24.03.06, 10:55
      A wiec jakies 600-700 tys osob, ktore zarabiaja pieniadze za granica i
      wspomagaja finansowo (w mniejszym lub wiekszym stopniu rodziny w Polsce). Gdyby
      to osoby zostaly w kraju... hmmm... wieksze roszczenia socjalne w kraju, plus
      odejmij pieniadze zarobione przez nich za granica... Paradoksalnie wyjazdy i
      robota na polu za granica napedza nasza gospodarke (do pewnego stopnia).
      Jedyne co mnie smieszy to to idiotyczne zdanie: zxarabiamy wiecej i coraz
      wiecej z nas ma prace... haahahahahahaahahahaahahahahaahaaaaaa
      Ten kraj jest jednak poje*b*any. nawet media.
    • Gość: scv Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB IP: *.services.e2bn.org 24.03.06, 11:15
      Gow_no prawda! Kupujecie za pieniadze ktore my przysylamy wam z Anglii!
      Pracujemy tu na was wy ko_no_waly!
      Best wishes.
      SCV
      • Gość: ef14 Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB IP: 157.25.155.* 24.03.06, 13:54
        schowaj sie w buty bucu.
        ja sobie niezle tu zarabiam i napedzam te konsumpcje na pewno bardziej niz Ty za
        te swoje funty. wkurza mnie ta opinia ze tylko ci co wyjechali wiedzą co to
        znacyz praca. jakżeś sobie rady w kraju gdzie ciężko nie dal rady, to się nie
        wynoś nad tych co pozostali.
    • Gość: bono Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 11:16
      To może doczekamy czasów że Malinowski z lewiatana nie będzie się już tak
      wymądrzał i za pracę w lewiatanie biedronce czy work serwisco
      podziękujemy.Więcej pracy Polacy mają w Angli Hiszpani czy USA niż u polskich
      baranów Misztalów itp.
    • gnebon_puczymorda Tytuł :Polacy "pędzą" więc gospodarka kupuje 24.03.06, 11:23
      jest dużo ciekwaszy niż oryginalny.
      Poza tm ja tam boję się, jak Polacy są zbytnimi optymistami. Najlepieej w kraju
      idzie, gdy Rodacy są pesymistami i tylko narzekają. Za duży ten optymizm i
      rodzi podejrzenia, że coś wkrótce może pier...
      ----------------------------------------------------
      "Socjalista czy Faszysta - ja w tym Serze jako Glista"
    • Gość: dziadek Re: Inwestycje i konsumpcja - motory naszego PKB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 11:28
      Kupujemy coraz więcej, bo więcej zarabiamy i więcej z nas ma pracę. Po
      przełomie w inwestycjach i wyraźnym wzroście w przemyśle mamy kolejny sygnał,
      że gospodarka mocno staje na nogi
      Takie teksty były zawsze w PRL - u.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja