Dodaj do ulubionych

KE przeciw obronie narodowych "championów"

28.03.06, 18:02
Patriotyzm europejski - Sorry komisarzu to dla PiS zbyt szerokie horyzonty
Obserwuj wątek
        • Gość: Easter Powiedz mi czemu zmniejszenie liczby graczy ma IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.06, 18:19
          obnizyc cene? Efekt skali??? Gdyby problemem polskiej bankowosci byly wysokie
          koszty, to mielibysmy wysokie ceny i niskie zyski bankow. A co mamy?? Wedlug tej
          samej KE mamy wysokie ceny, wysze w relacji do PKB/per capita ceny, Do tego
          banki maja zwrot na kapitale wiekszy niz w Europie Zachodniej, wiec raczej zbyt
          wysokich kosztow nie mozna tu traktowac jako powod wysokich cen.
            • Gość: Easter Mam porpozycje, zamiast gledzic na forum IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.06, 18:32
              poczytaj na stronie NBP i na SEjmowej - tam masz baze ustaw, kto daje licencje
              bankoowe i podejmuje decyzje o liczbie graczy na rynku???
              A tym razem rzad nie mowi o nowym graczu, tylko negecjuje z graczem bedacym na
              rynku, mozliwosc zakupu przez niego innego gracza. A to znaczy, ze on raczej nie
              tylko wpuszcza zagranicznych graczy, ale nawet nie chce wypuscic jednego z nich.
              Ale widac kolega kurs czytania powinien odbyc z uzyciem elementarza a nie
              pokrretnej logiki redaktorow GW
              • quebec4 Re: Mam porpozycje, zamiast gledzic na forum 04.07.06, 15:25
                A... rozumiem. "Balcerowicz musi odejść", "KNB w UKŁADZIE" i takie tam. Napisz
                mi, czemu od razu przyjmujesz postawę obronną? Czy ja mówiłem coś o aktualnym
                rządzie? Przecież napisałem o 'rządzie' bez wspomnienia aktualnej frakcji,
                która siedzi przy stołkach.

                A skoro już jesteśmy przy stronach sejmowych - to jest tam taka jedna ustawa,
                gdzie wymienione jest, kto ma inicjatywę ustawodawczą. Warto tam czasem
                zajrzeć. Ciekawe rzeczy są w tej ustawie napisane.
          • Gość: GK Re: Pan Komisarz ma wzros slaby i nie dowidzi IP: *.magma-net.pl 28.03.06, 18:29
            Silna koncentracja? Wolne żarty. A to że banki maja zyski to dobrze, niech maja
            jak największe. Ceny kredytów spadają, warunki sa coraz atrakcyjniejsze, a
            jednocześnie banki mają coraz większe zyski. To chyba dobrze. Odpowiedz mi n
            pytanie ile banków na rynku świadczy o tym, ze rynek ten jest skoncentrowany -
            10, 20, a może 30. I od jakiej ich ilości przestaje byc koncentrowany?
            • Gość: Easter Re: Pan Komisarz ma wzros slaby i nie dowidzi IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.06, 18:42
              Wedlug AntiTrust Division Department o Justice koncetracja na danym rynku jest
              duza gdy wskaźnik koncentracji Herfindahla - Hirschman`a przekracza 1000
              punktow. Wtedy ta jednostka rzadu USA zobowiazana jest przeprowadzic
              postepowania antytrustowe i zbadac stan. Dodam, ze liczy sie rynki wlasicwe,
              czyli ma znaczenie rynek konkretnych produktow, np. kredytow dla koporacji i na
              okreslonymn obszarze. Inaczej jest bowiem uwarunkowana geograficznie
              konkurnencja przy kredytach, a inaczej przy depozytach. Wedlug raportu NBP za
              2003 globalna wartosc wskaznika dla depozytow (ogolem) wynosila ponad 1000
              punktow, a dla kredytow ogółem okolo 700 i bylo to przed fuzja, albo tuz po BPH
              i PBK - w sensie faktycznego polaczenia, ale przed polaczeniem PeKaO i BPH. To
              byl wskaznik globalny, co nzaczym ze w niektorych sektorach, np w depozytach
              korporacji juz wtedy byl przekroczony. Minimalna wartosc tego wskaznika mozna
              latwo oszacowac poslugujac sie decyzja KE o fuzji. Zapraszam na strone UE,
              wskaznik liczony jest jako suma kwadratow udzialow w rynku
    • mariuszet Re: KE przeciw obronie narodowych "championów" 28.03.06, 19:18
      Facet ma rację. Europa ma tylko szansę w konkurencji z Ameryką Północną Chinami
      Indiami i Japonią jesli przestanie uprawiać patriotyzm w stylu XIX-wiecznym.
      Świat się zmienił i ciągle sie zmienia i żeby sie liczyć trzeba wyjść z
      zaścianka. Obrona kazdej piędzi ziemi jest głupotą. Czy obcy rolnik tę polska
      ziemię gdzieś wywiezie? Trzeba dbać by obywatele mieli pracę, a firmy
      prowadzace biznes w danym kraju uczciwie płaciły podatki. Trzeba wreszcie
      zrozumieć, że firma która jest na giełdzie moze mieć róznych włascicieli z
      całego świata i nie ma to nic do jej wyników finansowych, ani strategii
      rozwoju. Jesli nie zaczniemy czuć się nie tylko Wielkopolanami, Ślązakami,
      Małopolanami, ale także Europejczykami i zaczniemy wspólpracować w ramach
      Europy, to tylko wyjdzie na dobre naszym "małym ojczyznom".
      • Gość: GK Re: KE przeciw obronie narodowych "championów" IP: *.magma-net.pl 28.03.06, 19:22
        Dlaczego may sie czuc jedynie europejczykami, anie światowcami. Dlczego mamy
        popierać firmy europejskie a nie światowe. Swoją drogą głupota i nieracjonalne
        jest popieranie firm ze względu na kraj , czy kontynent pochodzenia. Warto
        popierać firmy (kupując ich towary), które najlepiej spełniaaja nasze
        (konsumentów) oczekiwania niezależnie od tego jaki jest kraj pochodzenia tych
        firm.
        • mariuszet Re: KE przeciw obronie narodowych "championów" 28.03.06, 19:29
          I tak i nie. Kazdy popiera konkretna firmę kupując jej towary. Szerzej patrząc
          dobrze byłoby kupować towary z firm znajdujących się w pobliżu bo one daja
          pracę i podatki. Dlatego chętniej kupuję towary światowych firm, ale
          produkowane u nas w Polsce. Te firmy statystycznie traktowane są jako polskie i
          ja je za takie uważam. Dlatego też widze sens we wspólnej europejskiej
          strategii rozwoju i obrony przed konkurencją.
          • Gość: Easter Ludzieeee opamietajcie sie IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.06, 19:39
            Czy to tak trudno zrozumiec, ze duze organizmy w wielu branzach oznaczaja nizsze
            koszty jednostowe produktu, ale to jest strona podazowa. Jesli doszloby do
            sytuacji w ktorej w jednym miesice bylaby tylko jedna fimra handlowa to jak
            sadzisz, jako konsument zyskal bys nizsza cene bulki z tytulu korzysci skali,
            czy wyzsza z tytulu pozycji monopolistycznej producenta. Wez jakis kurs
            mikroekonomii, taki podstawowy to moze zrozumiesz. Jak myslisz czy telefon z
            niemiec do polski kosztuje 1,5-1,7 centa za minute (cos kolo 6 groszy z
            ogonkiem) bo tu jest wielkie DT i dlatego, ze praow umozliwa korzytsanie z
            dziesiatek niezaleznych operatorow. W Polsce drozszy jst telefon na druga strone
            ulicy. Zobacz sobie taryfikacje dostepna w niemczech
            www.billiger-telefonieren.de/tarife/schnellrechner.php3
            i poszukaj cen w Polsce

            A potem porownaj liczbe operatorow
            • Gość: GK Re: Ludzieeee opamietajcie sie IP: *.magma-net.pl 28.03.06, 20:39
              Oczekuję podania przykładu firmy, która stając sie monopolistą podniosła ceny.
              Uprzedzam, czekają cie bezowocne poszukiwania. Ale do rzeczy. Gdyby sie tak
              zdarzyło, ze jakaś firma podniosłaby ceny bo miałaby pozycje monopolisty, to od
              razu pojawiliby sie konkurencji, gdyz zwrot z kapitału na tym rynku byłby
              większy niz na innych rynkach. A jak wiadomo kapitał podąża tam gdzie jest z
              niego nawiększy zwrot. Tak więc, na wolnym rynku nie ma możliwości aby
              monopolista czerpał tzw. rentę monopolisty i zawyżał ceny.
              • Gość: gumienny Re: Ludzieeee opamietajcie sie IP: *.ornl.gov 28.03.06, 21:23

                Prosze sobe przestudiowac historie rozbicia oligopolu witaminowego na rynkach
                swiatowych i w szczegolnosci amerykanskim pare lat temu. A takze przy okazji
                dluga liste bojow przeciwko "price-fixing" zamieszczona na stronie federalnej
                agencji anti-trust USA i roznych stanow. To sa setki przypadkow z ktorymi
                walczyc trudno, a walczy sie na codzien. Nie tylko "monopol", do ktorego
                rzadko dochodzi (Coca Cola nigdy nie zwalczy Pepsi, bo rzad na to nie pozwoli)
                ale oligopol (kilka albo nawet kilkanascie podmiotow) prowadzi czesto do
                nielegalnych umow, czesto niepisanych, eliminacji konkurencji, i ustalania cen
                (z reguly wyzej.....). To nie sa wyjatki, to jest regula.

                To co jeszcze ratuje konkurencje, to to, ze korporacje _czasem_ nie moga sie
                dogadac z powodu nacjonalizmow. Ale w zasadzie, do zapewnienia prawidlowej
                konkurencji bez regulacji potrzeba co najmniej kilkudziesieciu, a najlepiej
                kilkuset podmiotow. To jest zwykle niemozliwe (poza targowiskiem jablek albo
                kartofli o ktorym pisze sie w podrecznikach ekonomii jako
                przykladzie "niewidzialnej reki rynku"). Dlatego kapitalizm nieregulowany nie
                moze dzialac.
              • Gość: gumienny Re: Ludzieeee opamietajcie sie IP: *.ornl.gov 28.03.06, 21:30

                >>>>Gdyby sie tak zdarzyło, ze jakaś firma podniosłaby ceny bo miałaby pozycje
                monopolisty, to od razu pojawiliby sie konkurencji, gdyz zwrot z kapitału na
                tym rynku byłby większy niz na innych rynkach. <<<<<

                To bardzo naiwne. Monopolista moze ceny podniesc i jest gotow je obnizyc kiedy
                tylko zechce, a mianowicie wtedy, gdy konkurencja zaryzykuje kapital.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka