Pomyśl, nim się zdziwisz - radzi Witold Gadomski

IP: *.solnet.ch 12.12.02, 19:32
Doskonale ujecie problemu. Jako uzupelnienie zalaczam dzisiejsze
stanowisko amerykanskiej izby handlowej. Wszystkie punkty
mowiace za przstapieniem do EU sprowadzaja sie do jednego: rzad
Polski nie jest w stanie przeprowadzic samemu reform, wstepujac
do EU dostanie kopa w tylek i bedzie zmuszony do tych reform
(chyba ze zostanie przed tem obsiusiany, np. przez PSL. Nie jest
jednak wykluczon, ze PO to oblize. BrBr. ale pasuje do
sikajacych kotow) .

www.info.onet.pl

Izba Handlowa o skutkach wejścia Polski do UE

Wiceprezes US Chamber of Commerce (Amerykańskiej Izby Handlowej)
Gary Litman oświadczył, że biznes w USA popiera przyjęcie Polski
do Unii Europejskiej, ale obawia się niektórych wynikających z
tego konsekwencji.

Litman, który zajmuje się w Izbie kontaktami z Europą i Eurazją,
przypomniał, że w jej ramach działa od 10 lat Polsko-Amerykańska
Rada Biznesu, która grupuje firmy USA zainteresowane
inwestycjami i wymianą handlową z Polską i analizuje sytuację w
naszym kraju.

"W kręgach biznesu USA istnieje ogromne poparcie dla jak
najszybszej akcesji Polski do UE. Zapewni to bowiem rozwój
gospodarki na większą skalę, zuniformizowane reguły gry i
odpowiednie przepisy, co w sumie powinno zredukować koszty dla
amerykańskich przedsiębiorstw w Europie, dotychczas działających
na bardziej rozdrobnionym rynku" - powiedział Litman w rozmowie
z PAP.

"Z drugiej strony, wśród firm, które nie inwestowały dotąd w
Polsce, lecz raczej eksportują do Polski, istnieją obawy, że
akcesja do Unii będzie oznaczać, że Polska stanie się mniej
otwarta na handel z resztą świata i że będzie musiała
podporządkowywać się licznym i coraz bardziej szczegółowym i
uciążliwym przepisom z Brukseli" - powiedział Litman.

"Firmy te niepokoją się, że w związku z tym duch
przedsiębiorczości, jaki panował w Polsce w ostatnich 10 latach,
opadnie pod tym ciężarem i wzrost gospodarki zostanie
przyduszony. Tak więc z punktu widzenia firm, które chcą robić
proste interesy z polskimi partnerami, sprawy mogą się nieco
skomplikować" - ocenił wiceprezes izby.

Litman podkreślił, że US Chamber of Commerce zależy na tym, aby
negocjacje między USA a Unią na temat kompensacji za przyjęcie
Polski "nie stały się polityczną piłką futbolową".

W momencie rozszerzania UE wszyscy jej partnerzy handlowi,
zgodnie z regułami WTO, mogą się domagać kompensacji za utracony
dostęp do rynków. Wraz z wejściem do Unii, Polska będzie musiała
np. wstrzymać import genetycznie zmodyfikowanej żywności, a
niektóre taryfy celne będą podwyższone. USA przewidują np., że
nie będą mogły w ogóle eksportować do Polski drobiu.

"Zależy nam na tym, aby wszyscy w Polsce zrozumieli, że starania
o kompensację to normalny, legalny proces, i żeby nie uważali
tego za amerykańskie usiłowania podważenia przyjęcia Polski do
UE" - zastrzegł Litman.

Podkreślił, że inwestorzy działający już w Polsce obawiają się
nieco o ciągłość wzrostu ekonomicznego po akcesji. "Jeśli
akcesja oznacza, że Polska będzie importowała po prostu tony
nowych regulacji i krępujące ograniczenia monetarne, i jeśli z
tego powodu jej gospodarka nie będzie w stanie rosnąć,
inwestycje nie będą się opłacać" - powiedział.

"Natomiast dla potencjalnych inwestorów, którzy zastanawiają
się, czy wejść do Polski, pytanie jest proste: kiedy będziecie
mieli lepszą infrastrukturę? Kiedy poprawią się drogi, łączność,
zdolność zatrudniania wysoko wykwalifikowanych menadżerów? I jak
łatwo jest uruchomić produkcję, podłączyć się do krajowej sieci
energetycznej?" - wymieniał Litman.

Przyznał on, że w związku z wejściem do Unii Polska może liczyć
na jej pomoc w poprawie infrastruktury, ale przypomniał, że
otrzymuje ona już pomoc od UE od dłuższego czasu i mimo
to "zbudowała tylko kilkanaście kilometrów autostrad".

"Ostatecznie to od polskiego rządu zależy jak wykorzysta tę
pomoc. UE pomaga Irlandii, Hiszpanii, Portugalii i Grecji, ale z
bardzo różnymi rezultatami. Chcielibyśmy mieć nadzieję, że
Polska będzie kwitła tak jak Irlandia albo jeszcze lepiej" -
powiedział wiceprezes US Chamber of Commerce.

    • Gość: nitk Re: Pomyśl, nim się zdziwisz - radzi Witold Gadom IP: tazik:* / 192.168.0.* 12.12.02, 21:55
      oj,oj, pan Gadomski choć należy do moich ulubionych dziennikarzy
      to jednak słabo znosi krytykę, zarówno od profesorów jak i od
      kolegów po fachu. Na krytykę reaguje emocjonalnie co powoduje
      zbyt głupawe argumenty, ale powolutku, moze kiedys....
    • Gość: zbych Re: Pomyśl, nim się zdziwisz - radzi Witold Gadom IP: *.chello.pl 12.12.02, 22:59
      panie gadomski,przeciez pan doskonale zdaje sobie sprawe , że
      kurs złotego w normalnej sytuacji wyznaczany byłby przede
      wszystkim przez saldo obrotów handlowych; w sytuacji, gdy przez
      wiele lat sytuacja ta wypaczona jest przez dochody z
      prywatyzacji i w jakiejs mierze przez inwestycje zagr. kurs
      zniekształca rzeczywista konkurencyjnośc gospodarki jego
      zawyżenie prowadzi w prostej linii do importu bezrobocia a
      lądowanie może być byc jeszcze bardziej bolesne; elementarz -
      panie gadomski- ale pana już dawno, na szczęście, przestano
      traktować poważnie
    • Gość: git Re: Pomyśl, nim się zdziwisz - radzi Witold Gadom IP: 207.113.161.* 13.12.02, 05:34

      tak te kraje to dzisiejsze case study. Polska bedzie kolejnym case study,
      niestety negatywnym
      • Gość: pawel-l Re: Pomyśl, nim się zdziwisz - radzi Witold Gadom IP: 137.133.233.* 13.12.02, 09:26
        Zbych napisal:
        >kurs złotego w normalnej sytuacji wyznaczany byłby przede
        wszystkim przez saldo obrotów handlowych; w sytuacji, gdy przez
        wiele lat sytuacja ta wypaczona jest przez dochody z
        prywatyzacji i w jakiejs mierze przez inwestycje zagr. kurs
        zniekształca rzeczywista konkurencyjnośc gospodarki jego
        > zawyżenie prowadzi w prostej linii do importu bezrobocia a

        Wszyscy zapominaja ze w normalnej gospodarce jak rosnie ilosc osob
        poszukujacych pracy, to maleja ich wymagania co do placy. W Polsce problemem
        jest zmniejszenie emerytor, plac minimalnych, plac w budzetowce (o zmniejszeniu
        biurokracji i obc. socjalnych nie wspominajac) i dlatego rosnie bezrobocie
        Albo wysokie place i wysokie bezrobocie, albo nizsze place i nizsze bezrobocie

        Wypaczenie jest spowodowane deficytami budzetowymi (ok. 40mld$) a w mniejszym
        stopniu prywatyzacja (< 10mld$).Prywatyzacja wiaze sie czesto z inwestycjami
        wiec tu bilans jest raczej pozytywny
        Oczywiscie lepiej byloby nie zapozyczac sie i nie w
        • Gość: Flex Re: Pomyśl, nim się zdziwisz - radzi Witold Gadom IP: 213.25.93.* 13.12.02, 10:59
          Gość portalu: pawel-l napisał(a):


          W Polsce problemem
          > jest zmniejszenie emerytor, plac minimalnych, plac w
          budzetowce (o zmniejszeniu
          >
          > biurokracji i obc. socjalnych nie wspominajac) i dlatego
          rosnie bezrobocie
          > Albo wysokie place i wysokie bezrobocie, albo nizsze place i
          nizsze bezrobocie

          - Takie genialne myśli już gdzieś słyszałem, ostatnio z ust
          niejakiego J.Bauca.
          Może Ty sam uważasz, że za dużo zarabiasz, jeśli tak to zwolnij
          swoje miejsce pracy i idź na zasiłek, ciekawe czy za to
          wyzyjesz. W polsce problemem są właśnie zbyt niskie dochody
          ludności, cały czas operuje się średnią krajową, która dotyczy
          tylko przedsiębiorstw, a nikt ni podaje jaka jest dominanta
          dochodów. Drugi problem to rosnące rozwarstwienie społeczne,
          które od początku lat 90tych wzrosło dwukrotnie (różnica
          dochodów 20% najlepiej i najgorzej zarabiających).
          W cywilizowanych i rozwiniętych krajach nie do pomyślenia jest
          sytuacja, żeby pracujący na cały etat człowiek nie był w stanie
          się za swoją pensję utrzymać i żyć w warunkach nie
          uwłaczających jego godności. Dobrobyt kraju bierze się z
          zamożności jego obywateli, a nie wybranych grup.
          Jeśli piszesz takie brednie, to pewnie jesteś tzw. prywatnym
          przedsiębiorcą, wg ktorego najlepiej by było, żeby pracownicy
          robili za parobków,a Ty byś co roku zmieniał mercedesa na
          nowego (utrzymując przez to miejsca pracy w Daimlerze i innych
          firmach produkujących luksusowe wyroby.) Co do bezrobocia, to
          wg mnie tworzą je przede wszystkim ujemne przepływy pieniężne w
          danym regionie - jeśli więcej pieniądza odpływa niż wpływa np
          do danego powiatu, to można go zarobić coraz mniej, więc się
          nie inwestuje inwestuje, zamiera rynek usług bo ludzi na nie
          nie stać. Patrząc na "reformę" górnictwa, to trzeba pamiętać,
          że pozbawienie kilkudziesięciu tysięcy ludzi dobrych zarobków
          spowoduje drastyczne zmniejszenie popytu a przez to aktywności
          gospodarczej i upadłość wielu, przede wszystkim drobnych firm
          handlowych i usługowych, które stracą klientów i obroty.
          Co do węgla, Jest to surowiec energetyczny o stabilnych cenach,
          dzięki czemu ceny energii są również stabilne w przeciwieństwie
          do krajów wytwarzających energię elektryczną w oparciu o ropę
          naftową.
          A jeśli jesteś prywatnym kapitalistą, to wiesz dobrze, że w
          skali firmy dla właściciela liczy się cash flow a nie zysk
          który trzeba opodatkować. Państwo powinno podejmując takie
          działania jak w górnictwie popatrzeć na to jakie w sumie
          wpływają ogółem pieniądze do budżetu (wszystkie podatki, zus
          itp), a ile ponosi nakładów. No ale to wymaga współpracy kilku
          ministerstw, a u nas każdy patrzy na swoje priorytety.
          • Gość: Misiek Re: Pomyśl, nim się zdziwisz - radzi Witold Gadom IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 18.12.02, 05:47
            Gość portalu: Flex napisał(a):
            > W polsce problemem są właśnie zbyt niskie dochody

            Porownaj Polske i innymi krajami postkomunistycznymi -
            mamy wyraznie wieksze place i nizsza wydajnosc.

            > dochodów. Drugi problem to rosnące rozwarstwienie społeczne,
            > które od początku lat 90tych wzrosło dwukrotnie (różnica
            > dochodów 20% najlepiej i najgorzej zarabiających).

            Tu to przesadzasz. Dalej jest male - rowniez w porownaniu
            z Europa Zachodnia - nie mowiac juz o USA lub Ameryce Lacinskiej.

            > W cywilizowanych i rozwiniętych krajach nie do pomyślenia jest
            > sytuacja, żeby pracujący na cały etat człowiek nie był w stanie
            > się za swoją pensję utrzymać i żyć w warunkach nie
            > uwłaczających jego godności.

            Oj jest, oj jest. Miliony ludzi w USA zarabiaja ok $1200-1500
            (minimalna placa to $5-$6 na godzine czyli wlasnie $1000-$1200)
            miesiecznie co nie pozwala na utrzymanie rodziny, nie stac
            ich na pelne ubezpieczenie zdrowotne czy przedszkole dla dziecka.

            > Dobrobyt kraju bierze się z
            > zamożności jego obywateli, a nie wybranych grup.

            Dobrobyt bierze sie z pracy i dobrego panstwa sprzyjajacemu
            biznesowi a nie wyciskajacemu z niego kazdy grosz i
            na kazdym kroku rzucajacemu klody pod nogi.

            > firmach produkujących luksusowe wyroby.) Co do bezrobocia, to
            > wg mnie tworzą je przede wszystkim ujemne przepływy pieniężne w
            > danym regionie - jeśli więcej pieniądza odpływa niż wpływa np
            > do danego powiatu, to można go zarobić coraz mniej, więc się
            > nie inwestuje inwestuje, zamiera rynek usług bo ludzi na nie
            > nie stać.

            Oryginalna "teoria" - ale zeby pieniadz wplynal musi go ktos
            wylozyc i ten ktos musi miec w tym interes. Jesli powiesz
            ze panstwo to przypomne Ci ze to panstwo wyciaga ten pieniadz
            z naszych kieszeni ...

            > Patrząc na "reformę" górnictwa, to trzeba pamiętać,
            > że pozbawienie kilkudziesięciu tysięcy ludzi dobrych zarobków
            > spowoduje drastyczne zmniejszenie popytu a przez to aktywności
            > gospodarczej i upadłość wielu, przede wszystkim drobnych firm
            > handlowych i usługowych, które stracą klientów i obroty.

            Bredzisz czlowieku. Najlepiej wiec podneisc podatki
            do 100% i potem kazdemu dac po rowno pieniadze a jak zabraknie
            to dodrukowac.

            > do krajów wytwarzających energię elektryczną w oparciu o ropę
            > naftową.

            Stabilny ale kosztowny w porownaniu z ropa.

            > wpływają ogółem pieniądze do budżetu (wszystkie podatki, zus
            > itp),

            O ile wiem to wiekszosc kopaln zalega i z podatkami i z ZUS.

            Misiek
    • Gość: jkw Krótki wykład ekonomii dla bolszewików IP: *.idk.intel.com / 172.28.172.* 13.12.02, 09:47
      Krótki, ale dotykający sedna wykład ekonomii dla bolszewików.
      Niestety obawiam się, że przerasta to ich możliwości
      intelektualne.
    • marekwd Re: Pomyśl, nim się zdziwisz - radzi Witold Gadom 13.12.02, 11:37
      Witold Gadomski dziwi się, że pan K. się dziwi. Otóż,
      nie jest to zupełnie dziwne jako, że pan K. (zakładam)
      jako dziennikarz Trybuny zna doskonale ekonomię
      socjalistyczną, czyli dziwną, opartą na realiach
      dziewiętnastego wieku, bo mającą się nijak do
      rzeczywistości. Niestety przy władzy są obecnie ludzie
      które swoje szlify zdobywali w szkołach
      marksizmu-leninizmu gdzie zasady ekonomii ustalała
      polityka. Niestety dość duża część społeczeństwa
      polskiego, wychowana jako rasa homo-sovieticus myśli
      podobnie.

      Nie zdziwmy się więc, jeśli w Polsce będziemy mieli 25%
      bezrobocie, zanim zdziwieni wyborcy pójdą po rozum do
      głowy i wybiorą tych którzy myślą realistycznie a nie
      socjalistycznie.
      • Gość: zbych Re: Pomyśl, nim się zdziwisz - radzi Witold Gadom IP: *.chello.pl 13.12.02, 19:55
        ale pieprzysz !
    • Gość: pa123 "tania sila robocza" w Chinach to obozy koncentracyjne IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 13.12.02, 11:50
      no wlasnie, pan Gadomski albo nie mysli, albo tez uzywa do tego
      celu inna czesc ciala niz glowe
      mowienie o "taniej sile roboczej" w Chinach jest po prostu
      niedopuszczalne!!!!
      Chiny to praca niewolnicza, obozy koncentracyjne, a nie "tania
      sila robocza"
      • Gość: pawel-l Re: 'tania sila robocza' w Chinach to obozy konce IP: 137.133.233.* 13.12.02, 12:33
        Ktos napisal
        >pozbawienie kilkudziesięciu tysięcy ludzi dobrych zarobków
        > spowoduje drastyczne zmniejszenie popytu

        Wy ciagle nie rozumiecie ze pieniadze w gospodarce nie gina. Te pieniadze maja
        szanse isc na inwestycje. Czesc tych gornikow zacznie robic cos pozytecznego,
        czesc zainwestuje oszczednosci w cos sensownego. Postep gospodarczy bierze sie
        ze zmuszania ludzi do wydajniejszej pracy a nie z dawania wyzszych zarobkow.

        P.S. Jestem pracownikiem najemnym na etacie a moj szef zarabia ok 15 razy tyle
        co ja. A mimo to nie uwazam ze urawnilowka cokolwiek poprawi.

        Efektem utrzymywania wysokich pensji jest 70 mld$ zadluzenia i jak w koncu
        zbankrutujemy to zobaczysz ze mozna zyc za znacznie mniejsza pensje.
        • Gość: Flex Re: 'tania sila robocza' w Chinach to obozy konce IP: 213.25.93.* 13.12.02, 13:18
          Zle zrozumiales, chodzilo mi oregion Gornego Slaska, tam tych
          pieniedzy juz nie bedzie, wiec popyt sie zmniejszy o te kwoty.
          A pieniazki zostana do dyspozycji warszawki i tam sie poprawi.
          W gospodarce pieniadz tez ginie, jesli saldo wymiany z
          zagranica jest ujemne.
          Jesli twoj szef zarabia 15 razy wiecej niz ty i pewnie inni
          pracownicy, to pomysl jaki bylby skutek gospodarczy gdyby
          zarabial polowe mniej a ta czesc ty i pare innych osob. Jemu i
          tak wystarczyloby na utrzymanie poziomu zycia, mniej odkladalby
          na konto, za to czesc z was moglaby zmienic mieszkanie, zaczac
          sie budowac, kupowac meble itp czesciej chodzic do kina,
          kawiarni, restauracji itp. Czyli wiecej osob korzystaloby z
          uslug i towarow masowych - w konsekwencji wzrost zatrudnienia w
          uslugach i przemysle.
        • Gość: Flex Re: 'tania sila robocza' w Chinach to obozy konce IP: 213.25.93.* 13.12.02, 13:18
          Zle zrozumiales, chodzilo mi oregion Gornego Slaska, tam tych
          pieniedzy juz nie bedzie, wiec popyt sie zmniejszy o te kwoty.
          A pieniazki zostana do dyspozycji warszawki i tam sie poprawi.
          W gospodarce pieniadz tez ginie, jesli saldo wymiany z
          zagranica jest ujemne.
          Jesli twoj szef zarabia 15 razy wiecej niz ty i pewnie inni
          pracownicy, to pomysl jaki bylby skutek gospodarczy gdyby
          zarabial polowe mniej a ta czesc ty i pare innych osob. Jemu i
          tak wystarczyloby na utrzymanie poziomu zycia, mniej odkladalby
          na konto, za to czesc z was moglaby zmienic mieszkanie, zaczac
          sie budowac, kupowac meble itp czesciej chodzic do kina,
          kawiarni, restauracji itp. Czyli wiecej osob korzystaloby z
          uslug i towarow masowych - w konsekwencji wzrost zatrudnienia w
          uslugach i przemysle.
          • Gość: Misiek Re: 'tania sila robocza' w Chinach to obozy konce IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 18.12.02, 06:13
            Gość portalu: Flex napisał(a):

            > A pieniazki zostana do dyspozycji warszawki i tam sie poprawi.

            Chodzi o to by obnizyc pdoatki - wtedy zostanie wszystkim
            co cos robia a nie warszawce.

            > W gospodarce pieniadz tez ginie, jesli saldo wymiany z
            > zagranica jest ujemne.

            Hmm, od 10 lat do Polski wiecej pieniadza wplywa niz wyplywa
            (uzuwzglednij inwestycje) a bezrobocie rosnie - czy to
            przypadkiem nie przeczy Twej teorii - nowy Adamie Smith-ie ?

            > Jesli twoj szef zarabia 15 razy wiecej niz ty i pewnie inni
            > pracownicy, to pomysl jaki bylby skutek gospodarczy gdyby
            > zarabial polowe mniej a ta czesc ty i pare innych osob.

            Najlepiej wszystkim po rowno - tak jak za Gierka - a gornicy
            przyszloscia narodu!

            Otoz jest powod ze szef zarabia tyle wiecej - jesli jest
            wlascicielem firmy to on mial pomysl na biznes to on
            wlozyl badz wlasne badz pozyczone pieniadze to on wiedzial
            komu co sprzedac i gdzie co kupic (moga to byc uslugi)
            to on daje prace tylu ludziom - uwazasz ze mu sie za to nie
            nalezy ?

            A jesli pracownicy sa niezadowoleni to czemu sami sie nie
            dogadaja i masowo nie odejda i nie zaloza wlasnej konkurencyjnej
            firmy ? Takie rzeczy czesto sie zdarzaly.

            > na konto, za to czesc z was moglaby zmienic mieszkanie, zaczac
            > sie budowac, kupowac meble itp czesciej chodzic do kina,
            > kawiarni, restauracji itp. Czyli wiecej osob korzystaloby z
            > uslug i towarow masowych - w konsekwencji wzrost zatrudnienia w
            > uslugach i przemysle.

            Za to teraz zarobione pienaidze inwestuje w firme dzieki
            czemu firma bedzie mogla utrzymac lub zwiekszyc zatrudnienie.
            U nas - w Polsce - a nie w Tunezji gdzie na wakacje pojada
            pracownicy.

        • Gość: zbych Re: 'tania sila robocza' w Chinach to obozy konce IP: *.chello.pl 13.12.02, 20:00
          albo zaszły nieodwracalne zmiany w towjej psychice albo
          rzeczywiscie czujesz sie 15 razy (!) gorszy i głupszy od swego
          szefa; to musi być straszne
    • Gość: zbych Re: Pomyśl, nim się zdziwisz - radzi Witold Gadom IP: *.chello.pl 13.12.02, 19:58
      jestem przerażony poziomem czytelników i komentarzy do
      powyzszego artykułu, zwykły bełkot;nie sposób dyskutowac na
      takim poziomie
    • Gość: Ksawery Re: Pomyśl, nim się zdziwisz - radzi Witold Gadom IP: *.master.pl / *.master.pl 14.12.02, 18:22
      Nie będę udawał,że znam się na ekonomii.
      Znam trochę życie(za rok emerytura).
      Uczestniczyłem w budowie socjalizmu - Trybunę Ludu dawali za
      darmo - to już było,a życie toczy się dalej.
      Los,fatum,przeznaczenie spowodowło,że zaleźliśmy się po tej,czy
      po tamtej stronie.
      Wszyscy żyjemy w Rzeczpospolitej(spadkobierczyni PRL-u),wkrótce
      będziemy w Unii.
      Nie czytam Trybuny,nie znam więc polemicznego artykułu,ale wiem
      że w Polsce 99% ma rację.
      Wiedzą o tym wszyscy populiści,wie pan Andrzej L.,wiedzą o tym
      wszyscy "działacze związkowi".
      Właśnie,działacze związkowi!
      Pamiętacie państwo sekretarzy..?
      Różnych..od
      POP,wydziałowych,zakładowych,gminnych,miejskich..itp,itd.
      To była robota! Zero odpowiedzialności,morze profitów.
      Ale,ich pozycja do dzisiejszej pozycji "działaczy.." - mogą im
      najwyżęj buty czyśić.
      Wiem,jaka była rola związków w przemianie ustrojowej - przecież
      sam w tym uczestniczyłem!
      Wiem,że Związki Zawodowe są i zawsze będą potrzebne jako
      strażnik praw pracowniczych(każdy rozumie to inaczej).
      Wszystko,co pan napisał panie Gadomski jest dla mnie zrozumiałe
      i mógłbym się podpisać dwoma rękami - byc może i pewne wywody
      pańskiego adwersarza są do rzeczy - proszę tylko o małe
      uzupełnienie.
      "Reformy strukturalne,które są niezbędne,wiążą się tylko z
      jedną niedogodnością - na tysiąc zwalnianych górników,trzeba
      zwolnić jednego DZIAŁACZA - ludzie,tego się nie da
      przeprowadzić"
      • Gość: pawel-l Re: Pomyśl, nim się zdziwisz - radzi Witold Gadom IP: 137.133.233.* 18.12.02, 08:25
        Flex napisal:
        >Jesli twoj szef zarabia 15 razy wiecej niz ty i pewnie inni
        pracownicy, to pomysl jaki bylby skutek gospodarczy gdyby
        > zarabial polowe mniej a ta czesc ty i pare innych osob

        Wbrew pozorom skutek bylby negatywny. Bo szef wiecej kawioru i tak nie zje.
        Pieniadze ktorych ma nadmiar zainwestuje w przyszlosc. Natomiast pracownicy
        wiecej wydaliby na konsumpcje (lepszy samochod, wczasy za granica itp). Efektem
        byloby zmniejszenie dostepnych pieniedzy na inwestycje.
        To taka pierwotna akumulacja kapitalu. Ja wiem ze wiekszosci ludzi sie to
        niepodoba, ale tak dziala rozwoj gosp. Szefa mozna zastapic panstwowym
        urzednikiem (pieniadze trzyma wtedy panstwo), ale zasada jest ta sama.
Pełna wersja