Gość: sfrustrowany Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: *.mofnet.gov.pl 05.04.06, 12:43 Gdyby tak ograniczyć pensje różnych VIPów do minimum socjalnego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leon Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 12:47 to nic nie da bo są jeszcze inne sprawy do sfinansowania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Ten poje..y system musi upaść IP: 158.75.130.* 05.04.06, 12:49 KRUSy, ZUSy, haracz co miesiąć ściągany z milionów ludzi. Kasa znika, przerost administracji. I bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leon Re: Ten poje..y system musi upaść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 12:51 S nie załamuj się rozpier..y to pewnie juz niedługo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: To,że zabraknie jest tak pewne IP: *.bredband.comhem.se 05.04.06, 12:52 jak to, że Balcerowicz odpowie kieydyś, za zrujnowanie polskiej gospodarki. Zabraknie chociażby dlatego,że miliony młodych polaków płaci składki emerytalne w państwach gdzie obecnie pracują tj. poza Polską, a jak wiadomo bieżące wypłaty emerytur pokrywane są z bieżących składek/opłat emerytalnych . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAGDA Re: To,że zabraknie jest tak pewne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 12:59 to co Kasia chcesz żeby tam pracowali a tu płacili? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MARIAN Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 12:52 do antykomucha i jemu podobnych. ZUIS był potęgą jeszcze za czasów Sekuły.Po 1989r sam Kuroń pożyczył od ZUS-u ja pamiętam dwa miliardy i nie oddał.Faktycznie te nadwyżki komuna inwestowała w drogi i zakłady,dlatego z prywatyzacji winno conajmniej 20% iść do ZUS-u,a idzie na sejm,rząd,prezydenta,senat, Irak itp.itd.. PS 1.Jeszcze trochę i jak zobaczycie bankrutujące prywatne fundusze ubezpieczeniowe to przejrzycie na oczy.W USA rocznie bankrutuje około 10 prywatnych funduszy ebezpieczeniowych.Dlatego tam poważna grupa społeczeństwa się nie ubepiecza. PS 2 Dlaczego prywatne fundusze nie ściągają składki od ubezpieczonych tylko przez ZUS. PS 3 Za komuny jak chciałeś zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami ZUS otrzymywało się je w 15 minut.Dzisiaj w 15 dnii !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 13:01 PRAWDA Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? 05.04.06, 20:52 Gość portalu: MARIAN napisał(a): > W USA rocznie bankrutuje około 10 > prywatnych funduszy ebezpieczeniowych.Dlatego tam poważna grupa społeczeństwa > się nie ubepiecza. moze i nie w prywatnych ale kazdy pracujacy odprowadza skladki na obowiazkowe social security ktory jest lepsza analogia do zus-a. (lacznie z tym ze pewnie rowniez zbankrutuje :-D ) Odpowiedz Link Zgłoś
meleme Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? 05.04.06, 12:58 Jak braknie to trzeba obniżyć emerytury. Wprawdzie i tak są niskie ale skoro emerytów stac na finansowanie np. Radia Maryja to znaczy że nie maja tak najgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leon Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 13:04 no przepraszam jeszcze obniżyć !!!ja pracowałem ciężko w karetce,,R" przez 30 lat i mam po podwyżce 900zł to ile byś mi obniżyła? ja nie wspieram głupiego radia no i co? Odpowiedz Link Zgłoś
opt Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? 05.04.06, 13:54 Gość portalu: leon napisał(a): > no przepraszam jeszcze obniżyć !!!ja pracowałem ciężko w karetce,,R" przez 30 > lat i mam po podwyżce 900zł to ile byś mi obniżyła? ja nie wspieram głupiego > radia no i co? Przecież autor pomysłu wyrażnie mówi ,że obniżyć tym,których stać na wspieranie radia maryja.Na tomiast innym się podwyższy do wysokości emerytury biskupa Głodzia ( 75% ostatnio pobieranego w wojsku wynagrodzenia za balowanie,tj prawie 8 tyś. złotych). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 13:34 Zaczyna sie od WEOŁYCH Świąt s146072992.onlinehome.us/100lat/swf/224.swf Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper To gdzie są pieniążki które nam zabierają? 05.04.06, 13:54 Mnie nie obchodzi, płacę mam mieć Odpowiedz Link Zgłoś
opt Re: To gdzie są pieniążki które nam zabierają? 05.04.06, 14:03 a.k.traper napisał: > Mnie nie obchodzi, płacę mam mieć Nasze pieniążki szerokim strumieniem idą na: - budowę światyń,których ciagle mało, - na utrzymanie wypasionych kaplic w sejmie ,senacie ,w kancelarii prezydenta,wojsku,szpitalach ,urzędach... - pensje i emerytury kapelanów w wojsku,policji,strazy pożarnej,słuzbie granicznej,uczelniach,w biurze ochrony rządu aż trzech... - pokrycie strat budżetowych związanych ze zwolnieniami i ulgami dla kleru i parafialnych przydupasów, a dot. opłat celnych,akcyzy,ubezpieczeń ,podatków sprowadzonych do symbolicznych ryczałtów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek Re: To gdzie są pieniążki które nam zabierają? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.04.06, 14:05 Zabierają młodzi emeryci górniczy, policjanci, wojskowi i Urzędnicy pokroju Kwasiora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.04.06, 14:03 Zrobić porządek z emeryturami górniczymi. To i kasa się znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
opt Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? 05.04.06, 14:09 Gość portalu: Radek napisał(a): > Zrobić porządek z emeryturami górniczymi. To i kasa się znajdzie. Nie tylko górniczymi,ale policyjnymi,wojskowymi,przyznawanami na wniosek premiera,np,sługusom Koscioła ( Grześkowiak),a renty załatwiane,a podwójne świadczenia ( Głodż - biskup praski pobiera emeryturę za balowanie w wojsku prawie 8 tyś i wynagrodzenie ,które chyba przekracza normy wyznaczone dla obywateli tego kraju,a które nie obowiązują sprzemierzeńców Watykanu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 14:08 A co się stało ze "składkami"ściaganymi od tych ludzi???Gdyby każdy miał swoje konto p.Wiktorow nie budowałaby pałacy!40 la t taki czlowiek pracował za psie pieniądze,bierze emerytury 600 a może i nie i ma zagrożone te 600?SKANDAL!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duch Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 05.04.06, 14:15 A po co wam baranki boże ta kasiora tu na ziemskim padole? Umartwiać się,bo czeka was królestwonie z tej ziemi.Popatrzcie ,jak to czynią wasi idole,np biskup Głódż- prawie 9 tyś.zł miesięcznie za balowanie w wojsku, ćwierć miliona odprawy,emerytura 75% ostatnio pobieranego wynagrodzenia,no9 i etat na posadzie biskupa praskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
hanwon4 Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? 05.04.06, 14:15 komuna traktowała składki jako źródło finansowania siebie,ZMS i innego badziewia.obecni rządzący niczym się nie różnią od poprzednich ekip i nie w głowie im zajmowanie się emerytami.Zresztą emeryt to takie coś,co powinno zaraz po przejsciu na emeryturę gryźć ziemię.Trzeba przecież miec na nowe samochody dla roznych lepperów,braciszków i innych pseudo polityków.Nasze pieniadze wydawane są na bankiety(no bo co sie stało,ze kazdemu odjeto tylko jeden grosz) marmury i inne dobra.Prezes Zus jest nie do ruszenia i szasta pieniędzmi przyszłych emerytów na prawo i lewo.A politycy?Ci juz tyle nakradli,że ich prawnukom starczy do końca zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
hanwon4 Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? 05.04.06, 14:20 zus wydaje 1/3 naszych składek na swoje potrzeby.po prostu kradnie nasze pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ixi Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: *.os1.kn.pl 05.04.06, 15:11 Niech jeszcze wcześniej płacą wszelkie emerytury mundurowe i górnicze to ostatni zgasi światło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ali Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: *.innet.insite.pl 05.04.06, 16:06 to moze niech nasze kochane wladze odnajda te pieniadze co ci ludzie przechodzacy na emeryture przez cale zycie wplacali. A pozatym tyle osob terez umiera przed 50 a wiekszosc z ich rodzin nie dostaje ani grosza wiec problem ku radosci naszych wladz sam znika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szarak Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 16:12 A MNIE TO GÓWNO ZA PRZEPROSZENIEM OBCHODZI, PŁACE I WYMAGAM OD TEGO PAŃSTWA, ABY MI WYPŁACIŁ EMERYTURĘ,, JĘŚLI NIE TO NIECH MI ZWRÓCI WSZYTKIE OTRZYMANE PIENIĄDZE Z ODSETKAMI I SAM SOBIE ZAPEWNIE O WIELE GODZIWSZĄ EMERYTURĘ. niKT KU.. MI ŁASKI NIE BĘDZIE ROBIŁ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubuś Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 05.04.06, 16:13 Jak mają wpływać pieniądze z prywatyzacji jeżeli się sprzedaje za 1zł słynny slogan z layt 1989-1994r p Lewandowskiego i p Balcerowicza nie wartość księgowa a ile klient chce zapłacić a tak naprawdę w latach 1989-2005-04-30 popełniono tyle błędów że trybunał stanu powinien się zająć i osoby na piedestale powinny ponieść koszty słynych reform a tak na marginesie gdzie jest p Michnik i słynny kor czli Komitet obrony robotnika , który mnie mamił jak to polska będzie krajem mlekiem i miodem płynąca jak tylko dojdą do władzy a jest tylko zupka kuroniówka ,którą syn kuronia gotuje na ekranie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raf mój prarzykład - zarabiam 1200 legalnie IP: 62.233.162.* 05.04.06, 16:36 a na lewo 3000 - czyli reasumując mam całkiem niezle..ale chciałem sobie kupic mieszkanie na kredyt bo przecież jak ma sie 31 lat to miewszkanie mnie sie nalezy jak psu buda...no i poszedłem do banku ale bank ssie na mnie wypiał. wiec pozostałem z kasa na lewo ale bez mieszkania.efekt jest taki ze z dniem 02.05 rozpoczynam emigracje bo w tej cudownej polsce nie zapewniono mi minimum - mam ten kraj gdzies z jego zasciankowoscią i "dbaniem" o obywatela.walcie sie na r...j polityczne cio....ty.rzuciłem legalną praca bo mam legalną gdzie indziej - gdzies gdzie sie doceni człowieka i zpozwoli otworzyc skrzydła btw znam dwa jezyki i mam skonczone studia.za własne pieniazki Odpowiedz Link Zgłoś
prazek70 Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? 05.04.06, 17:02 No ale na odprawy dla gorników po 37 tys. zł. netto było skarb państwa stać, a teraz już mogą wrócić do pracy z powrotem, potem po łącznie 25 latach!!!!! pracy (TEŻ NAS NA TO STAĆ)idą na emeryture (po 2-3 tys. dla górnika dołowego po zawodówce) - w końcu "wywalczyli" sobie to w Warszwie. Tymczasem Marcinkiewicz "zaprasza" młodzież do pracy w Hiszpanii ... BRAWO, BRAWO.... Już wyemigrowało około 1,5 - 2 mln. młodych obywateli z Polski... zobaczymy kto będzie płacił na emerytury. Wkrótce będziemy drugą Argentyną i to jeszcze przed 2010 rokiem ... czyli krach systemu finansów publicznych. PS: wkrótce pracownicy ochrony zdrowia (przed wakacjami) bedą walczyc o podwyżki i to nie o 30% lecz 100-200%!!! - minimum bedzie na to potrzeba 20 mld. złotych na już a nie śmieszne 4 mld. w przyszłym roku. Szpitale wkrótce staną .. hihihi na dobre, ale Marcinkiewicz sie ździwi. Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? 05.04.06, 23:44 prazek70 napisał: > No ale na odprawy dla gorników po 37 tys. zł. netto było skarb państwa stać, a > teraz już mogą wrócić do pracy z powrotem, potem po łącznie 25 latach!!!!! prac > y > (TEŻ NAS NA TO STAĆ)idą na emeryture (po 2-3 tys. dla górnika dołowego po > zawodówce) - w końcu "wywalczyli" sobie to w Warszwie. Tymczasem Marcinkiewicz > "zaprasza" młodzież do pracy w Hiszpanii ... BRAWO, BRAWO.... Już wyemigrowało > około 1,5 - 2 mln. młodych obywateli z Polski... zobaczymy kto będzie płacił na > emerytury. Wkrótce będziemy drugą Argentyną i to jeszcze przed 2010 rokiem ... > czyli krach systemu finansów publicznych. No to wtedy 2 mln mlodych obywateli (o ile to prawda) powroci i bedzie moglo zrobic interes zycia, jaki mozna obecnie zrobic w Argentynie....:-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
comato Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? 05.04.06, 17:07 Dzisiejsze dwudziesto-, trzydziestolatki zamiast emerytur dostaną od państwa zasiłek socjalny Bez reform amerykański system emerytalny zbankrutuje do 2047 r. - przyznał ostatnio prezydent USA George W. Bush. Kłopoty czekają nie tylko Amerykanów (ich system należy do najbardziej liberalnych na świecie), ale także mieszkańców wszystkich krajów, w których obowiązuje tzw. bismarckowski system emerytalny. Zasada solidarności pokoleń (obecnie pracujący płacą na tych, którzy pracowali wcześniej) na naszych oczach przestaje funkcjonować. Ludzie żyją na emeryturze 20-30 lat i kolejnym rządom zaczyna brakować pieniędzy na wypłacanie świadczeń. Brytyjczycy chcą podwyższenia wieku emerytalnego do 69 lat, Niemcy - do 67 lat. Na skraju wypłacalności są także systemy emerytalne Włoch i Belgii, gdzie prawo do emerytury przysługuje w wieku odpowiednio 60 lat i 58 lat. Tam jednak lewicowe partie i związki zawodowe nie dopuściły nawet do dyskusji o podwyższeniu wieku emerytalnego. Wydłużenie obowiązku pracy przy utrzymaniu obecnego systemu ubezpieczeń emerytalnych odwleka tylko katastrofę w czasie Pierwsza nadchodzący krach systemu emerytalnego przewidziała Nowa Zelandia, gdzie pod koniec lat 80. emeryturę zastąpiono zasiłkiem wypłacanym z budżetu obywatelom, którzy ukończyli 68 lat. Państwo zrezygnowało z opodatkowania pracy obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym, zostawiając troskę o własną przyszłość obywatelom. Krach czeka też polski system emerytalny. W najbliższym pięcioleciu podatnicy dopłacą 150 mld zł do wypłacanych przez ZUS świadczeń. Wraz z upływem lat nie będzie miał kto dopłacać. Oszczędzanie w drugim filarze równolegle z płaceniem składek ZUS nie uchroni nas przed skutkami nadchodzącej katastrofy demograficznej. - Czas najwyższy, by państwo przestało podtrzymywać iluzję, że dzisiejsze trzydziestolatki otrzymają emeryturę - uważa Anna Szreter-Morys, ekspert Centrum im. Adama Smitha. Likwidacja składek na ubezpieczenie emerytalne umożliwiłaby zmniejszenie bezrobocia (dzięki spadkowi kosztów pracy) oraz pozwoliłaby pracującym odłożyć pieniądze na starość. SKOK NA SKŁADKI Jak państwo kradnie nasze pieniądze Sąd ostateczny Co się stanie, gdy za kilkadziesiąt lat zabraknie pieniędzy na emerytury? Państwo znacjonalizuje nasze składki w imię "dobra publicznego". To nie dywagacje futurystów, ale realna groźba. 24 października 2005 r. Trybunał Konstytucyjny znacjonalizował składki emerytalne, tłumacząc, że przestrzeganie Konstytucji "naruszyłoby równowagę budżetową", ponieważ kosztowałoby 1,8 mld zł rocznie. Spór dotyczył osób, które płaciły składki większe niż 250 proc. średniej krajowej płacy, a potem nie mogły otrzymać emerytury większej niż 250 proc. przeciętnej płacy. To oznacza, że osoby, które od 1991 r. do 1997 r. (w tym roku zmieniono wadliwe prawo) zarabiały na przykład 500 proc. średniej krajowej i od całej kwoty płaciły składki, dostaną emerytury nie wyższe niż 250 proc. średniej krajowej. Orzeczenie TK oznacza, że jeżeli politykom będzie w przyszłości brakować pieniędzy, obniżą nam emerytury do maksymalnie 200 proc. średniej krajowej, potem 150 proc., 100 proc. itd., aż system emerytalny ogłosi bankructwo. - Nie mamy żadnej pewności, że wysokość emerytur nie zostanie w przyszłości obniżona - przyznaje prof. Marek Góra, twórca polskiej reformy emerytalnej. Analiza podstawowych faktów dowodzi, że będą zapadać właśnie takie nacjonalizujące nasze oszczędności "prospołeczne decyzje", bo system państwowej kontroli nad emeryturami jest nieefektywny. CYWILIZACJA EMERYTÓW Liczba osób w wieku produkcyjnym przypadająca na jednego emeryta Piramidalna głupota Emerytura w czasach kanclerza Bismarcka była swoistym ubezpieczeniem od długowieczności. Niewielu dożywało wówczas 65 lat, ustawowego wieku emerytalnego. Dziś w państwach rozwiniętych przeciętna długość życia przekracza 80 lat i nadal rośnie. Jednocześnie spada przyrost naturalny. Dziś system emerytalny Bismarcka można porównać do walącej się piramidy finansowej: wpłacasz i liczysz na to, że znajdą się frajerzy, którzy sfinansują twoją wypłatę. Piramida chwieje się coraz bardziej, ponieważ jej podstawa (płacący składki) jest coraz węższa, a wierzchołek (pobierający świadczenia) - coraz większy. Dziś na jednego Europejczyka w wieku emerytalnym przypada czterech w wieku produkcyjnym, w Polsce podobnie. Prawdziwe kłopoty zaczną się za 15 lat, kiedy na emerytury będą przechodzić osoby urodzone w drugiej połowie XX wieku (na świat przychodziło wówczas prawie 800 tys. dzieci rocznie), a ich miejsce zastąpi pokolenie o połowę mniej liczne. Potem będzie jeszcze gorzej. ONZ prognozuje, że do 2050 r. ludność Łotwy zmniejszy się o 52 proc., Bułgarii - o 36 proc., Ukrainy - o 35 proc., Rosji - o 30 proc., Włoch - o 22 proc., Polski - o 15 proc. a Słowacji - o 8 proc. W 2052 r. na Polaka w wieku produkcyjnym będzie przypadać dwóch emerytów. Ta dysproporcja zakończy żywot bismarckowskiego systemu emerytalnego. Między nadchodzącą katastrofą demograficzną a istnieniem obecnego systemu emerytalnego zachodzi bezpośredni związek. Jak zauważyli autorzy opublikowanego w 2004 r. raportu czeskiego Ministerstwa Pracy i Spraw Społecznych, winne obecnej sytuacji są państwowe systemy emerytalne, które sprawiły, że posiadanie dzieci przestało być konieczne do tego, by mieć środki do życia na starość. "Dzieci przestały być inwestycją rodziców, a stały się dobrem luksusowym, którego zadaniem jest zaspokajanie ich potrzeb emocjonalnych. Ponieważ ludzie chcą zaspokajać swoje potrzeby jak najmniejszym kosztem, wraz ze spadkiem liczby rodzących się dzieci rośnie liczba psów i kotów w gospodarstwach domowych, które zaspokajają potrzeby emocjonalne ludzi i są tańsze do utrzymania"- piszą autorzy raportu. Półtora miliona złotych w błoto Państwo, które obdziera nas ze skóry, każąc płacić horrendalne składki emerytalne, nie umie zarządzać pieniędzmi. Wszystkie są od razu wydawane na bieżące potrzeby budżetu. Ponad 40 proc. wpływów do budżetu państwa pochodzi z opodatkowania pracy, przedsiębiorczości i... świadczeń społecznych. Firma Expander wyliczyła, że na haraczu pobieranym przez państwo statystyczny Polak traci przez całe życie prawie półtora miliona złotych! Oszczędzając w ZUS i OFE, zgromadzimy około 662 tys. zł, a odkładając na własną rękę, możemy liczyć na 1,95 mln zł! Gdybyśmy pieniądze zabierane przez państwo wpłacali na fundusze inwestycyjne, emerytura, na którą moglibyśmy przejść po 42 latach pracy, wynosiłaby... 200 proc. naszych zarobków. Te wyliczenia dotyczą osób zarabiających 2 tys. brutto - mniej, niż wynosi średnia krajowa! To, co zabiera nam państwo jako składki na ZUS, nie jest inwestowane, lecz jedynie waloryzowane o 0,75 wskaźnika tempa wzrostu płac. Przykład Nowej Zelandii pokazuje, jak duże korzyści daje odejście od bismarckowskiego systemu. 1 kwietnia 2007 r. wchodzi tam w życie dobrowolny system emerytalny. Każdy, kto rozpoczyna pracę, będzie mógł do niego przystąpić. Co miesiąc od 4 proc. do 8 proc. jego pensji przejmie nowozelandzki urząd skarbowy (jak widać, taka instytucja jak ZUS nie jest potrzebna!). Państwo nie gwarantuje stopy zwrotu z inwestycji i nie rekompensuje ewentualnych strat. Przed upływem 65. roku życia pieniądze będzie można pobrać, jeśli ktoś popadnie w tarapaty finansowe, będzie chciał wyemigrować lub zbudować dom. Zdaniem Micheala Cullena, ministra finansów Nowej Zelandii, dzięki temu programowi co roku 3 tys. nowozelandzkich rodzin wybuduje sobie własny dom. Politycznie poprawna głupota W Europie rzeczowe argumenty o konieczności odejścia od systemu powodującego katastrofę demograficzną, finansową i gospodarczą są zagłuszane przez wrzaski związkowców i lewicowych polityków. Argumenty o dramatycznym stanie finansów publicznych trafiają w próżnię. Jedna trzecia (80 mld euro) niemieckiego budżetu federalnego przeznaczana jest na dopłaty do emerytur. Rząd Ang Odpowiedz Link Zgłoś
comato Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? 05.04.06, 17:09 ciąg dalszy Rząd Angeli Merkel, chcąc się ratować przed bankructwem, planuje podwyższyć wiek emerytalny z 65 lat do 67 lat i zamrozić wysokość emerytur do 2009 r. Ale na takie działanie, przyrównywane przez publicystów do robienia sztucznego oddychania nieboszczykowi, nie zgadza się SPD, koalicyjny partner w rządzie Merkel. Wycofać się z planów radykalnej reformy pod groźbą największego od 80 lat strajku musieli także Brytyjczycy. W budżecie Wielkiej Brytanii na 2006 r. na dopłaty do emerytur brakuje 57 mld funtów. Zdaniem komisji ds. reformy brytyjskiego systemu emerytalnego, uchronić przed katastrofą może podwyższenie do 69 lat wieku przechodzenia na emeryturę. Podobne protesty będą towarzyszyły zmianom w Polsce. W 2004 r. z hukiem upadł pomysł podwyższenia wieku emerytalnego kobiet do 65 lat. O tym, by ograniczyć rolę państwa w systemie emerytalnym, nikt głośno nie mówi. Uzasadnienie jest proste: ludzie zostawieni sami sobie na pewno wydadzą nie wszystkie pieniądze, a państwo i tak będzie musiało ich utrzymywać. Hipokryzję takiego twierdzenia pokazują dane dotyczące bezrobotnych (80 proc. z 3 mln osób bez pracy nie dostaje zasiłku i umie sobie poradzić). Co dziesiąty emeryt i rencista ma 370 zł dochodu i trudno uwierzyć, aby mógł się za te pieniądze utrzymać. Zmiana obecnego systemu emerytalnego zostanie przeprowadzona zarówno w Europie Zachodniej, jak i w Polsce. Opór przed zmianami jest tak silny, że będzie musiała je poprzedzić spektakularna plajta któregoś z europejskich państw. Na szczęście kryzys systemów emerytalnych krajów zachodnich nastąpi mniej więcej 10 lat przed załamaniem się naszego. Skutki utrzymywania obecnego systemu będą takie, że obecne trzydziestolatki nie będą miały emerytury, tylko zasiłek socjalny. Kłamstwo emerytalne Tygodnik "Wprost", Nr 1202 (18 grudnia 2005)Aleksander Piński, Jan Piński Współpraca: Małgorzata Zdziechowska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Na to tylko EventuS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 17:20 Pracuję z tym problemem 5 lat i klientom mówię o tym wszystkim co tu piszecie na forum codziennie- itak do Polaka nigdy nie dotrze że ma oszczędzać, nawet do bogatego. A rozwiązania są na rynku , tylko po co oszczędzać..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm i po co gazeta pierd.... takie głupoty ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 18:40 Rząd jakby co podniesie próg wieku emerytalnego na 75 lat i po krzyku. Socjaliści niemieccy i francuscy planują to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
bibbi5 Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? 05.04.06, 19:13 ZUS zaciąga kredyty komercyjne, z tego banki mają niezły zarobek. A o przyszłych emerytach rządzący w ogóle nie myślą, tak jak zresztą nie dba się o obecnych emerytów. Ludzi, którzy przepracowali kilkadzisiąt lat zostawia się z kilkuset złotowymi emeryturami na starsze lata. To smutne, że starsi ludzie w Polsce nie mogą godnie żyć, dbać o zdrowie, bo nie ma na to kasy. Uważam,że w tej sferze jest ogromny bałagan. Przecież składki płacili przez lata pracując zawodowo. A teraz zabraknie kasy na emerytury? To gdzie tu ekonomia? Po co płacimy te składki na ZUS??????????????????????????????????????????????????? Postuluję zlikwidować składki na ZUS i fundusze i dać ludziom możliwość wziąć sprawy w swoje ręce. Dopóki człowiek pracuje, to jest mu jako tako, a jak przejdzie na emeryturę, to już nie chce się żyć. I o to chodzi??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agent-j23; Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: *.adsl.alicedsl.de 05.04.06, 19:23 zlikwidowac wszystko wartosciowe,wysprzedac reszte majatku,dajcie im przezrec i przechlac,a to tedy droga? Z TYM PROBLEMEM BORYKA SIE WIEKSZOSC EUROPY: Odpowiedz Link Zgłoś
noctifer Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? 05.04.06, 19:35 Uwazam,ze w Polsce jest ostatnio prowadzona polityka "rozdawnicza",czego przykladem jest tzw.becikowe,ktore nie spowoduje duzo wiekszego przyrostu naturalnego.Nalezy zatrzymac w Polsce mlodziez oraz mlodych ,zdolnych ludzi,ktorzy wyjezdzaja za granice ,poniewaz we wlasnej ojczyznie nie ma dla nich pracy ani godziwych warunkow rozwoju.Az zal bierze,ze przez tyle wiekow Polak "za chlebem" wyjezdza z ojczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tropiciel Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 05.04.06, 19:43 pieniadze sa u Wieczerzaka niie wierzyyycccieee? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 05.04.06, 19:51 niech sobie bedzie becikowe ale na wyjazd do GB to za malo trzeba jeszcze ze 2 tysiaki Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Czy w Polsce zabraknie na emerytury? 05.04.06, 20:03 "- Jest źle, a będzie jeszcze gorzej - mówią pracownicy ZUS. Dlaczego? Niekorzystnie zmienia się struktura wiekowa Polaków. - W 2050 r. emerytów będzie dwukrotnie więcej niż dziś. Za to osób pracujących ubędzie o jedną czwartą - przewidują specjaliści ZUS." nie rozumiem... wszak wg postępowców w ogóle kłopotu nie ma ze starzeniem się społeczeństwa... "Sytuacja jest poważna. Kilka lat temu, opierając się na rozwiązaniach krajów zachodnich, pod parasolem ZUS utworzono Fundusz Rezerwy Demograficznej. To właśnie na jego barki ma spaść ciężar sfinansowania po 2009 r. niedoborów wynikających z przyczyn demograficznych (tak przewiduje ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych). - To będzie raczej niemożliwe - stwierdzają przedstawiciele ZUS. - Znacząco ograniczono docelową wielkość FRD." niemożliwe... wszak "postepowe" państwa nie raz zapewniały ze kłopotu ze starzeniem sie społeczeństwa nie ma... z czego wiec wynikają kłopoty i u nas i u nich? "- Fundusz miał też otrzymywać część pieniędzy z prywatyzacji" a z jakiego niby powodu miałby otrzymywać? lansowano pewne modele zarówno emerytalne, jak i demograficzne... a teraz wychodzi na to, że ktoś tu za przeproszeniem d... dał i nie policzył co i jak... to ja dzieki fest za takich polepszcaczy życia bliźnich za cudze pieniądze "Do funduszu trafiają składki płacone przez Polaków na ubezpieczenia społeczne. Początkowo było to 0,1 proc. podstawy wymiaru składki emerytalnej, a potem rosnąć docelowo do 1 proc.czyli ok. 2,3 mld zł rocznie. Ale od początku wobec problemów budżetowych żaden rząd nie zrealizował tych założeń. Dziś do FRD trafia zaledwie 0,2 proc. składki. " asz do ciężkiej choroby... a czemu niby trafiają tam obligatoryjnie (i nie tylko tam), a nie pozwala sie obywatelowi wypiac sie na tak wspaniay fundusz czy inne OFE i swoje obywatelskie pieniadze inwestować tam, gzie jemu to potrzebne "- Fundusz jest niezbędny i potrzebny dla stabilności systemu emerytalnego, aby uchronić przyszłych emerytów przed niedostatkiem. Jego ewentualna likwidacja byłaby dużym błędem - przestrzega Irena Wóycicka, ekspert z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. " pierwsze słyszę... zmuszanie kogokolwiek do opłat ma poprawić byt tegoż? a nie prościej po prostu nie płacić darmozjadom z zusów i innych i pozwolic zainteresowanemu samemu zarządzac swoimi pieniędzmi? Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
czarek62 Co tam emerytury!Wazne, ze kaczki sa przy sterze! 05.04.06, 20:14 Becikowe, nagie kalendarze, odstraszanie inwestorow, robienie ludziom wody z mozgu itd.itp., a rozwoj gospodarczy to jest malo wazny. Wazne, ze zajmuja sie wprowadzaniem duiskiej moralnosci, swiatynia, propagowaniem szowinistycznego radia, wprowadzaniem godziny policyjnej i stawianiem setek pomnikow.Ten ciag jest nieskonczony. 40-latkowie zadbajmy sami o swoja emeryture, ten rzad zrobi z nas jeszcze wiekszych dziadow. Albo chce, aby wszyscy wyjechali w sina dal i dali im spokoj. Wtedy sobie porzadza. 43-latek. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Aha! Wiec rzad rzuci na rynek wiecej obligacji, 05.04.06, 20:18 po wyzszej cenie, wzrosnie zatem cena kredytu, czyli spadnie popyt na nieruchomosci. Czas sprzedac nieruchomosci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Benek Re: Aha! Wiec rzad rzuci na rynek wiecej obligacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 20:32 Człowieku, to jest Polska a nie USA. I Balcerowicz niedługo odejdzie. Nikt nie rzuci żadnych obligacji tylko rząd weźmie dużą pożyczkę w NBP 'na wieczne nieoddanie'. Czas kupować nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Aha! Wiec rzad rzuci na rynek wiecej obligacj IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 05.04.06, 20:33 nie martw sie o to u Slowakow jest lepiej... lepiej nie mowic.Co tam obligacje,komu,pomysl lepiej moze sprowadzic tania sile robocza i z niej zedrzec co sie da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Easter Re: Aha! Wiec rzad rzuci na rynek wiecej obligacj IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.06, 23:04 Obligacje w wyzszej cenie oznaczaja potanienie ceny kredytu gamoniu Odpowiedz Link Zgłoś