lemowski
08.04.06, 09:36
Oczywiscie chodzi tu o alternatywe dla czlonkowstwa Polski w "mumii
europejskiej". Wiadomo, ze owa Unia, stworzona oryginalnie dla pomocy dla
Niemiec Zachodnich (polecam lekture tzw. Traktatu Rzymskiego) jest w zastoju
od lat i nie jest zainteresowana w rozwoju gospodarczym Polski: chodzi jej
tylko o rynek zbytu dla swych nadwyzek rolnych i przemyslowych. Czlonkowstwo w
NAFTA, preferowane przez czesc polonii amerykanskiej, tez nie ma sensu dla
Polski, bo primo Polska nie lezy w Ameryce Polnocnej, secundo bylibysmy tam
drugim Meksykiem, bez dostepu dla Polakow na rynek pracy USA, a tertio Ameryka
Polnocna wchodzi w stadium upadku (dezindustrializacja USA i Kanady, olbrzymi
dlug zagraniczny i wewnetrzny USA).
Moja propozycja to taki status dla Polski w relacji z Chinami, wschodzaca
swiatowa potega gospodarcza, jaki ma Porto Rico z USA. Polska, jako lezaca na
kontynecie Euro-Azjatyckim, a wiec tym samym co Chiny, moze miec taki status.
Dalby on Polsce nieograniczony dostep do najwiekszego i najszybciej sie
rozwijajacego rynku na swiecie, a wiec realna szanse likwidacji bezrobocia i
zacofania gospodarczego poprzez rozwoj i modernizacje przemyslu, rolnictwa i
infrastruktury, w tym tez oswiaty i sluzby zdrowia. Chiny bylyby tez na pewno
zaintersowane w posiadaniu takiego przyczolka w Europie, i bronily by go przed
Niemcami czy nawet Rosja. Pamietajmy, ze obecne Chiny to nie te z czasow Mao:
to najbardziej dynamiczna i de facto najwieksza gospodarka swiata, kraj
nastepnej Olimpiady, jedyny kraj z koleja magnetyczna, kraj z jedna z
najwiekszych na swiecie sieci autostrad, mocarstwo nuklearne i przodujace w
badaniach kosmosu... Wiec zastanowcie sie!