Jak Dania zwalczyła bezrobocie

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.04.06, 23:42
Szczególnie interesujace jest to zbieranie i dostarczanie informacji nt.
trendów na rynku pracy. Gdyby u nas młodzi ludzie przed podjeciem studiów
mieli taka świadomość, może nie waliliby jak jeden mąż na zarzadzanie i
marketing.
    • Gość: gosc Nie jest to wzór dla kraju katolickiego IP: 151.52.105.* 10.04.06, 00:00
      Mieszkałem w Danii przez 4 lata, teraz mieszkam we Włoszech.

      Prawda niestety jest taka, że model który sprawdza się w krajach protestanckich,
      nie da się przeniesć do krajów katolikich, bo religia katolicka znacznie
      bardziej przyzwala na oszustwa i złodziejstwo.

      Polacy (albo Włosi) w takiej sytuacji natychmiast wymysliliby milion sposobów na
      oszukanie państwa.

      Najważniejsze dla katolika jest uczestnictwo w mszach swiętych (po mszy można
      krasc i brać łapówki).
      • Gość: corgan połóż sie, oddychaj głeboko, pogotowie juz jedzie IP: *.chello.pl 10.04.06, 01:32
        dureń
        • Gość: czemu dureń? dlatego że ośmielił się zauważyć prawidłowość? /nt IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 10.04.06, 04:38
          • Gość: Starter Chcę przypomnieć że Irlandia to tez kraj katolicki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.04.06, 15:49
            • Gość: asdasd Re: Chcę przypomnieć że Irlandia to tez kraj kato IP: *.iit.cnr.it 10.04.06, 16:52
              Nie umiesz czytac?

              Gosc wypowiadal sie o rozwiazaniach opisanych w artykule, a nie o tym czy wogole
              osiagniecie dobrobytu jest mozliwe w krajach katolikich.

            • babaqba Re: Chcę przypomnieć że Irlandia to tez kraj kato 10.04.06, 18:27
              Irlandia jest coraz mniej katolicka i dlatego notuje rosnący dobrobyt. Nie istnieje kraj katolicki i bogaty
              czy mądrze rządzony - te dwa byty są jak ogień i woda - nie do pogodzenia. Katolicyzm tworzy człowieka
              bezwolnego, bezmyślnego - za to wierzącego...
        • pm7303 Zabolalo? 10.04.06, 19:15
          Tylko jak sie spojrzy z innej perspektywy (do tego trzeba troche pomieszkac poza
          granicami Ciemnogrodu) to jest dokladnie tak jak kolega wyzej pisze.

          Tak, ze znizajac sie do kolegi poziomu, odpisze: sam jestes duren.
      • Gość: arahat masz racje stary- polacy modla sie tylko o manne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 10:36
        z nieba i caly czas wykopuja trupy historii ktore tak naprawde to smierdza....
      • Gość: ... Bo to jest czysty socjalizm IP: 64.124.166.* 10.04.06, 15:41
        50% podatki, dotowanie pensji. Zamiast bezrobocia mają ukryte bezrobocie tak
        jak w PRL
      • lomginus Re: Nie jest to wzór dla kraju katolickiego 10.04.06, 16:11
        Święta prawda!
      • narratorek Re: Nie jest to wzór dla kraju katolickiego 10.04.06, 16:49
        Skoro ojciec dyrektor taki przyklad daje to co maja zrobic biedne baranki
        jego...
    • Gość: Zx-spectrum Re: Jak Dania zwalczyła bezrobocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 00:01
      no, a ja cos czuje ze mamy dokladnie odwrotny model prawa pracy :)
    • Gość: gWd Re: Jak Dania zwalczyła bezrobocie IP: *.netia.com.pl 10.04.06, 00:16
      Utrzymując ten stan, Dania wpędza się w poważne kłopoty. Tańsi robotnicy wyprą
      choćby pośrednio Duńczyków i okaże się, że większość będzie pracowała dotowana
      przez państwo. Wtedy będzie katastrofa!
      • Gość: new_man_to_here Zauwaz ze panswo dodtuje szkolenia IP: *.ebar.dtu.dk 10.04.06, 15:58
        Zauwaz ze panstwo tutaj dotuje szkolenia w wiekszym stopniu niz pensje. I druga
        sprwa ze nie tak latwo dostac obckokrajowcoi pozwolenia na prace w Danii. Po
        trzecie oni strsznie bronia swoj rynek, a dodtakowym czynnikim jest mentalnosc
        dunczykow ktorzy czesto wola zaplacic wiecej a kupic produkt Dunski. Po czwarte
        lwia czesc docoodu jest generowana tutaj przez firmy zajmujace sie
        zaawansowanymi technologiami i badaniami naukowymi, i wszystko idzie w tym
        kierunku aby takcih firm bylo coraz wiecej. Co wiecej studia sa dla dunczykow
        dofinansowywane wiec tak naprawde za kilkadziesiat lat ciezko bedzie nzalez
        duncyzka ktory by w ogole chcial pracowac w masarni. I wiem co mowie bo tu
        mieszkam.
    • Gość: sm Cośz tą statystyką jest nie tak IP: *.qc.sympatico.ca 10.04.06, 00:39
      "Dziś jest uczniem projektanta terenów golfowych, a państwo dotuje jej pensję,
      gdy ona uczy się nowego zawodu na czteroletnim kursie opłacanym wspólnie przez
      nowego pracodawcę i rząd."

      Wydaje mi się, iż artykuł jest pewnego rodzaju manipulacją i może statystcznie
      osoba, która przez cztery lata uczy się koszenia trawików i grabienia piasku
      nie jest bezrobotną, to na zdrowy rozum jest to czysty
      przykład "socjalistycznego modelu pełnego zatrudnienia". Ona udaje, że pracuje
      chociaż w tym przypadku prawdopodbnie państwo Duńskie nie udaje, że jej płaci.


      Nie tędy droga i na dłuższą metę wszyscy pracownicy wykonujący najprostsze
      pracę za $32 na godzinę będą dotowani przez współziomków.

      Witamy w XXI wieku, w którym ostatecznie poziom życia pomiędzy biednymi krajami
      Azji a Europą czy Ameryką Pł. zostanie wyrównany.
      • Gość: J_P Re: Cośz tą statystyką jest nie tak IP: *.ppath.umn.edu 10.04.06, 01:48
        w gore czy w dol ???

        i komentrujac twoj post - jesli w Dani podaki sa rzedu 50 - 60% pensji to
        panstwo daje pani - uczen - pomocnik projektanta terenow golfowych 32 $ na
        godzie by potem zabrac 16 lub 20 $ wiec de facto ta pani pracuje za mniej niz 32$.

        Prawdziwu problem Dunczycy beda mieli gdy w Posce zaloza tereny golfow lepsze
        niz w Danii i gracze w golfa zaczna grac u nas - czy panstwo dunskie bedzie
        dalej dotowac to koszenie trawnikow etc jak juz nikt na nich nie bdzie gral? I -
        najwazniejze pytanie - gdzie pracuje i ile zarabiaja ci co graja w golfa - czy
        jest jakis kurs by sie takiego zawodu nauczyc ?? :)
        • chateau Re: Cośz tą statystyką jest nie tak 10.04.06, 16:12
          No proszę - biorą trochę ponad połowę pensji na podatki, wypłacają z budżetu
          emerytury i stać ich jeszcze na szkolenia i dopłacanie do pensji.
          A w PL jakby inaczej mimo, że ZUS osobno, tylko do kupy razem obciążenia
          wychodzą ciut ponad te 60%

      • Gość: jot-23 Re: Cośz tą statystyką jest nie tak IP: *.hsd1.nj.comcast.net 10.04.06, 05:13
        > Wydaje mi się, iż artykuł jest pewnego rodzaju manipulacją i może
        statystcznie
        > osoba, która przez cztery lata uczy się koszenia trawików i grabienia piasku
        > nie jest bezrobotną, to na zdrowy rozum jest to czysty
        > przykład "socjalistycznego modelu pełnego zatrudnienia".

        pomysl co bedzie potem, jak juz dostanie doktorat :)

        ile pol golfowych w Danii zaprojektuje, przez reszcze jej produktywnego zywota,
        hej!
        • Gość: souljazz Re: Cośz tą statystyką jest nie tak IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 10.04.06, 06:10


          Jezeli ktos lubi grac w golfa, to bedzie to dla tej osoby
          rozrywka, taka jak jazda na rowerze, czy pojscie do kina.
          Po co Dunczyk mialby jechac do Polski, chocby tam mialy istniec
          najlepsze pola na swiecie???, skoro ma swoje pod nosem. Pogra sobie
          kilka godzin po pracy, dla relaksu, a jutro bedzie kolejny dzien.
          Nie wiem ile ta pani bedzie zarabiac. Mam nadzieje, ze bedzie mogla sie
          ze swojej pracy utrzymac. Jezeli jej ambicje nie zostana zaspokojone,
          to powinna starac sie o lepsza prace. Dopoki beda takie mozliwosci,
          moze probowac cos zmienic. Lepsze to, niz dzielenie tluszczy do usranej smierci.
          Jezeli mozna bylo ja zwolnic z krojenia kotletow wolna reka,
          to widocznie ci z branzy golfowej nie musza sie dlugo zastanawiac,
          czy jest nam potrzebny kolejny pracownik do emerytury.
      • Gość: Ewa 4 lata nauki o polach golfowych? IP: 62.212.180.* 10.04.06, 18:24
        Prosze mi wybaczyc, ale przez 4 lata mozna zrobic studia. Nie wyobrazam sobie
        czteroletniego kursu przyuczajacego do zakladania i pielegnacji pol golfowych.
        Wyglada to raczej na swiadome przesuwanie ludzi na kursy, aby wypadli oni ze
        statystyki bezrobotnych.

        Identycznie niestety wyglada sytuacja w Austrii. Jest obecnie zarejestrowanych
        chyba kolo 380 000 bezrobotnych, czyli kolo 8%. Ale chyba z 70 000 jest
        obecnie na roznego rodzaju szkoleniach. Gdyby ich przypisac do rzeszy
        bezrobotnych, to procent bezrobocia podnioslby sie o 20%. Wiec organizuje sie
        kursy za kursami. Po kursach jak pracy nie bylo, tak nie ma.

        Szkoli sie ludzi niewyksztalconych lub zle wyksztalconych. A poziom
        wyksztalcenia w Austrii jest godny pozalowania. W dalszym ciagu szczytem
        zainteresowania panstwa jest znalezienie miejsca dla ucznia do przyuczenia.
        Czyli po 8 latach idzie taki ledwo pismienny na przyuczenie zawodu. I nosi
        narzedzia za majstrem, ktopry tez tak zdobyl swoje umiejetnosci. Wiecej takiemu
        uczniowi i tak nie mozna zadac, bo bronia go przepisy. Pracuje juz od wielu
        lat, jeszcze nie widzialam, aby sie majster naprawde zajmowal swoim uczniem.

        Odsetek technicznie wyksztalconych ponad mature w wieku do 29 lat siega w
        Niemczech 155 osob na 1000 mieszkancow. Chyba Dania ma ich 250. A Austria
        raptem 8. Te dane byly niedawno publikowane. Nikogo to nie wzruszylo. Za jakis
        czas nie bedzie w Austrii kadry autochtonnej.

        Ciekawe, ile ludzi na kursach ma Dania? Jaki to odsetek spoleczenstwa?
    • belial13 Re: Jak Dania zwalczyła bezrobocie 10.04.06, 06:09
      Pensję Susanne dotuje państwo gdy ona uczy sie nowego zawodu,u nas jest
      podobnie,tyle że państwo dotuje Kościól katolicki a polskie Krystny i Jasiów ma
      w d......!!!!Niech sobie szukają roboty po całej Europie,to ich sprawa a nie
      katolandu.TU priorytetem jest świątynia łopaczności i dobrobyt wydrwigroszy w
      sutannach.
    • Gość: tolek To jest za mądre dla naszych rządzących. IP: 83.238.88.* 10.04.06, 07:10
      To jest temat......powiedzmy na XII wiek.
      • Gość: behemot Re: To jest za mądre dla naszych rządzących. IP: *.promax.media.pl 10.04.06, 07:44
        A cóż to za zjawisko "skandynawska etyka pracy" ?????? Protestancka szanowna Gazeto! Protestancka, a nie katolicka. Katolicka z pogardą dla bogatych, z pogardą dla dorabiania się (posłuchajcie Benedykta z ostatniej niedzieli)
    • mal49 Re: Jak Dania zwalczyła bezrobocie 10.04.06, 07:24
      1/8 Polski, jeśli idzie o ilość mieszkańców, podobnie w porównaniu do Francji...
    • Gość: duńczyk Re: Jak Dania zwalczyła bezrobocie IP: *.ds1-oebr.adsl.cybercity.dk 10.04.06, 08:02
      kilka sprostowan.

      Zasiłek dla bezrobotnych.
      Wynosi nie 90%, ale do 90% i maksymalnie ok.100 euro dziennie, co po oplaceniu
      podatkow odpowiada połowie sredniej krajowej.

      Kursy dla bezrobotnych.
      Nie moga trwac 4 lata, ale ale kilka tygodni. Bodajze do 6.

      Pomoc pośredniaków.
      Gminne pośredniaki są najmniej efektywne na rynku pracy i zajmują sie głownie
      administracją. Nikt nie liczy na to, ze pośredniak mu znajdzie pracę. Są
      natomiast organizowanue kursy jak szukać pracy i jak pisać podania.
      W przypadku masowych zwolnień konkretna firma sama zatrudnia firmy
      konsultingowe, żeby pomóc swoim pracownikom w znalezieniu nowej pracy.

      I uwagi.
      Zasiłek można maksymalnie pobierać przez UWAGA: 4 LATA !!!! Potem tzw. socjal,
      czyli minumum. Ale to jest wystarczajaco na mieszkanie i wyżywienie.
      Realnie bezrobocie jest mniejsze niż 5%. Ze 130 tyś. zarejestrowanych 1/3
      nadaje się do podjęcia pracy. Reszta to rezultat róznego sposobu prowadzenia
      danych statystycznych. W tej chwili jest ponad 20 tyś. wolnych miejsc pracy,
      dla których nie można znależć kwalifikowanych pracowników.
      • Gość: corgan nareszcie jakiś sensowny post o syt. w Danii IP: *.chello.pl 10.04.06, 15:55
        powiedz tak z ciekawości jeśli wiesz oczywiście:
        - ile kosztuje godzina pracy robotnika budowlanego?
        - ile kosztuje metr kwadratowy domu w stanie surowym? raczej bez kosztów gruntu

        Albo gdzie można znaleśc takie informacje...

        Chodzi mi o to, że wydaje mi się że różnica w płacach miedzy robotnikami
        polskim i duńskim (z nakładkami socjalnymi) nie przedkłada sie na różnice w
        cenach mieszkań, gdzie - być może - mieszkania w Warszawie są w podobnej cenie
        co w Kopenhadze.

        ale oczywiście - chciałbym to sprawdzić i potwierdzić lub obalic te teze.
        • Gość: dansk Re: nareszcie jakiś sensowny post o syt. w Danii IP: *.microsoft.com 10.04.06, 16:02
          50-60m kw w kopenhadze kosztuje od 500000pln do 1000000pln i wiecej w centrum
          80m kw od 2000000 i wiecej
          • Gość: ale ale Re: nareszcie jakiś sensowny post o syt. w Danii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.06, 16:03
            wysokie ceny mieszkań w Kopenhadze wynikają z tego, że miasto ma problem z budowaniem nowych budynków, bo brakuje na nie miejsca, w innych miastach ceny nie sa az takie wielkie
    • Gość: sslate Wróżenie z fusów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 08:54
      Zbieranie i dostarczanie informacji nt. trendów na rynku pracy, to w ogromnej mierze wróżenie z fusów. Kiedy konczyłem podstawówke na pocz lat 90 specjalista od rynku pracy powiedział mi, że przyszłościowe zawody to blacharze i dekarze. Kiedy kończyłem szkołe średnią wśród blacharzy i dekarzy było najwyższe bezrobocie jak chodzi o zawody budowlane.
      PS>A swoją drogą kto kilka lat temu przewidział, że najlepiej po gimnazjum zrobić kurs murarza.
    • Gość: Me Re: Jak Dania zwalczyła bezrobocie IP: 82.139.9.* 10.04.06, 14:59
      ....albo fryzjera :-)
    • princealbert dlaczego taki system w Polsce nie zadziala 10.04.06, 15:40
      "skandynawska etyka pracy na ogół nie pozwala bezrobotnym zbyt długo pobierać
      zasiłku"

      Ten cytat wszystko wyjasnia.
      • Gość: marek Re: dlaczego taki system w Polsce nie zadziala IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.04.06, 17:25
        jeśli mówisz "A", to powiedz i "B" - w Danii państwo pomaga w znalezieniu nowej
        pracy i finansuje drogie często kursy, a więc nie chodzi tu tylko o
        skandynawską etykę pracy, a u nas Biuro Pracy też niby opłacało różne kursy,
        tyle tylko, że bez kursu i po kursie pracy nie można było znaleźć, bo dalej
        nikt się tym nie interesował.Nie wszyscy są kreatywni,przedsiębiorczy i
        przebojowi, nie wszyscy są singlami,a gdy micha pusta, to różnie bywa. W Danii
        nigdy nie było i nie ma takich dysproporcji w poziomie życia, jak u nas, gdzie
        jednych stać na pałace, a innych tylko na głodowe racje, a przecież i u nas tak
        nie było, wcale nie tak dawno!
    • Gość: Longislander Re: Jak Dania zwalczyła bezrobocie IP: *.dsl.invision.com 10.04.06, 16:07
      Correlation is no causation. Nie ma zadnego dowodu, ze to dunska polityka
      pracy, czy etyka protestancka sa powodem niskiego bezrobocia. Podobnie niskie
      bezrobocie maja katolickie Austria i Irlandia. Niskie bezrobocie jest w
      Holandii i USA mimo, ze te kraje maja diametralnie rozne prawo pracy.

      Jedyne co ustalono empirycznie, z duzym stopniem pewnosci, to korelacja miedzy
      latwoscia zwolnienia pracownika, a gotowoscia firm do przyjmowania nowych
      ludzi. I tylku tu dunska polityka pracy opiera sie na udowodnionych relacjach.
    • hispana Re: Jak Dania zwalczyła bezrobocie 10.04.06, 16:43
      moze spojrzmy na to z perspektywy innych liczb, skoro zastanawiamy sie czy te
      metody sprawdzilyby sie na polskim gruncie

      Dania liczy sobie ok. 5,5 mln osob, z czego ok. 3 mln to sila robocza. Wezmy
      sobie stope bezrobocia wynoszaca 5,5% i wyliczmy do ilu obywateli Danii kieruje
      sie program radzenia sobie z bezrobociem. poziom zamoznosci spoleczenstwa jest
      niemal 3 razy wyzszy niz w Polsce. Danie stac na taki program i taki program
      swietnie sprawdza sie w dunskich warunkach.


      Dla porownania - Polska, 38,5 mln obywateli, z czego ok, 18 mln to sila
      robocza, z ktorej 18,5% to bezrobotni. Mamy wiec tu zupelnie inna liczbe, inna
      skale. Mamy inny rodzaj bezrobocia - w Danii jest frykcyjno-koniunkturalne, u
      nas jest dlugookresowe i strukturalne.

      Nie mozna z tymi rodzajami bezrobocia walczyc tymi samymi metodami.

      Wezmy jeszcze pod uwage fakt, ze w Danii spoleczenstwo jest ok. 3 razy bogatsze
      niz w Polsce (GDP).

      Wiec proponuje nie gdybac, co by bylo, gdyby...

      Dajcie wedke a nie rybe, to bedzie wiecej ryb, kiedy to Polska zrozumie?
      • Gość: Aba Re: Hispana - Prawie sprawiedliwość IP: 212.87.26.* 10.04.06, 17:02
        "Prawie sprawiedliwość,
        Prawie robi wielką różnicę" Ładne :)
        Też jestem przeciwko rozrzucaniu wśród tłuszczy na wpół zdechłych rybek, które
        jednakże tak chętnie są zbierane. Jeśli ktoś się odważy wspomnieć o wędce to
        pomysłodawcy reklam o pustych lodówkach natychmiast zrobią z niej bat i jeszcze
        powiedzą że to przecież nigdy wędką nie było tylko batem na biednych, głodnych
        ludzi, ale są jeszcze sprawiedliwi na świecie którzy odsłonili tę prawdę.
        Ot, proste odwrócenie kotka ogonkiem ;/
        • Gość: kopenhavianka Re: Hispana - Prawie sprawiedliwość IP: *.k449.webspeed.dk 10.04.06, 17:18
          nikt nie wyzyje z z samego socjalu ,wielu dorabia na czarno .tak samo
          bezrobotni na dagpenge(zasilek).srednia pensja w Dani to 16 tys koron a zasilek
          to 8 tys koron,socjal 6 tys. koron ,nie wystarcza na wszystko.sam czynsz to ok
          3 tys -4 tys.za jeden pokoj.kolejki po pomoc na swieta byly wyjatkowo dlugie w
          te swieta...
          • Gość: Longislander Re: Hispana - Prawie sprawiedliwość IP: *.dsl.invision.com 10.04.06, 17:22
            Polak potrafi - narzekac wszedzie.
          • Gość: Aba Re: Hispana - Prawie sprawiedliwość IP: 212.87.26.* 10.04.06, 17:59
            Kopenhavianka napisała że zasiłek w Danii wynosi 8 tys koron a średnia pensja
            16 tys, co stanowi zaledwie drugie tyle. Średnia pensja w Polsce to pewnie ok 2
            tys zł/mc, nie wiem jaki jest zasiłek dla bezrobotnych ale jakby był w granicach
            połowy tego (tak jak w Danii, tu odwołuję się do postu kopenhavianki, bo nie mam
            pojęcia jak jest w rzeczywistości) to i tak 1 tys zł to całkiem nieźle.
            Wynajęcie pokoju o przyzwoitym standardzie w Warszawie nie kosztuje 1 tys zł.
            Idąc dalej tym tropem dojdziemy że przejęcie żywcem stawek Duńskich (oczywiście
            w %) umożliwiłoby jednak w miarę spokojne życie z dużą ilością wolnego czasu tu
            w Polsce, nawet w Warszawie. Wielu ludzi zarabia poniżej 1 tys zł. Nikt nie mówi
            że dobrze im się żyje ale oni na to jeszcze pracują. A jeśli by tak można przez
            cztery lata, jak ktoś pisał!! Wątpię czy to motywowałoby Polaków do pracy. Bo
            protestanckiej mentalności to my nie mamy. To by miało ręce i nogi jakby zasiłek
            wynosił sobie te 1 tys zł ale idąc do pracy np w hipermarkecie robotnik
            zarobiłby ze 2 razy więcej, inne grupy zawodowe odpowiednio a więc ogólny poziom
            życia musiałby być też dużo dużo wyższy.
            • Gość: kopenhavianka Re: Hispana - Prawie sprawiedliwość IP: *.k449.webspeed.dk 10.04.06, 19:08
              tak wlasnie chodzi o protestancka moralnosc i etos pracy ,ktory jest tutaj b.
              duzy.kazdy mlody czlowiek ma prace oprocz szkoly juz od 13-14 roku zycia np w
              supermarkecie, z gazetami ,kelner.oni sa jak nakreceni ,b. pracowici ,nawet
              wolny czas to caly czas aktywnosc ,nieraz podejrzewamy z innymi obcokrajowcami
              ze musza cos brac ...i chyba tak jest bo czlowiek jest tylko czlowiekiem, a nie
              maszyna.w wekkendy np nie znaja pojecia -wyspac sie ,od razu maja
              jakies "aktivitety", przyjecia lub tez ida pic w miasto...mieszkam tutaj juz
              wiele lat, wiec wiem co pisze.Polacy sa inni ,calkiem inni
              • Gość: Longislander Re: Hispana - Prawie sprawiedliwość IP: *.dsl.invision.com 10.04.06, 19:35
                Podobnie jest w USA. Tu kazdy pracuje od 14-tego roku zycia. Praktycznie caly
                handel, fast-foody i kelnerowanie w restauracjach oparte jest na pracy
                mlodziezy. Studenci, wlaczajac tych full-time, czyli bioracych 12-14
                kredytow/semestr pracuja 20-30 godz. w tygodniu. Latwo im te prace dostac bo
                prawo pracy jest b. elastyczne. Zwalniaja ludzi od reki ale przez to nie ma
                oporow by kogos od reki zatrudnic. Jak sie pracownik nie sprawdzi to sie go
                zwolni bez chodzenia po sadach pracy.
                • Gość: Aba Re: Hispana - Prawie sprawiedliwość IP: 212.87.26.* 10.04.06, 20:02
                  Pracuję w instytucji, która zatrudnia wielu techników po 40-50, którzy nie chcą
                  się już dokształcać (zresztą nikt od nich tego nie wymaga). Oburzają się na
                  tempo pracy, kombinują, opóźniają dostawy sprzętu na którym pracujemy, bo
                  czekanie jest przyjemniejsze a kasy zawsze tyle samo. Z wielu względów nie można
                  ich zwolnić, pewnie również sentymentalnych, poniekąd jestem w stanie to
                  zrozumieć, ale oni na prawdę są niereformowalni, przez co sama muszę odwalać i
                  swoją i techniczną robotę, a oni w tym czasie piją kawę. A ludzi po studiach się
                  nie przyjmuje bo nie mają doświadczenia. Skoro rozwód w małżeństwie nie jest
                  trudny to dlaczego rozwód z pracownikiem miałby być?
              • Gość: Aba Re: Hispana - Prawie sprawiedliwość IP: 212.87.26.* 10.04.06, 19:53
                Z tym etosem pracy jest rzeczywiście w Polsce cienko. Popularne są wyrażenia:
                wygrać, dostać, za darmo etc.., pracuje frajer, spoko gość robi dobry interes.
                Cwaniactwo nie jest nazywane chamstwem, czym jest w istocie, ale jest
                postrzegane jako spryt, bo każdy musi sobie jakoś radzić. Wystarczy popatrzeć na
                korki w większych miastach, nie ma pasa do skrętu którym by ktoś nie jechał na
                wprost. Sprytny czy cham prosty? U nas jest taka zasada żeby nie tylko pokazać
                że się coś ma ale jeszcze że się na to nie napracowało zbyt wiele! I jak to
                pogodzić z powiedzeniem "żadna praca nie hańbi" albo chociaż "praca nie hańbi"?
                To tylko spostrzeżenia, pytanie co byłoby motywacją żeby społeczeństwo
                podziękowało za zasiłek dla bezrobotnych i wybrało pracę a nie starało się
                "sprytnie" wykorzystać każdą furtkę byle się tylko nie narobić? [W kasie pusto :(]
                • Gość: kopenhavianka Re: Hispana - Prawie sprawiedliwość IP: *.k449.webspeed.dk 10.04.06, 22:09
                  tak wlasnie wazne jest podkreslic ze sie nie napracowalo w Polsce.tutaj jest to
                  dokladnie odwrotnie,kazdy opowiada ile to on haruje ,nie bierze urlopow ,ma
                  nadgodziny jest to nawet w dobrym tonie!mysle ze duni sa przewrotni ,to jest
                  taki rodzaj oszukiwania siebie i innych,bo nieraz wcale tak nie haruja jak
                  podaja. sa faktycznie sprytniejsi niz ladniejsi -do tego doszlam zyjac tutaj
                  juz kilkanascie lat
Inne wątki na temat:
Pełna wersja