"Kommiersant": Turkmenistan może pokrzyżować pl...

12.04.06, 13:10
A może tak nasz rząd zajałby się dywersyfikacją dostaw gazu? Może gaz z tamtego rejonu świata jest osiągalny? I może nawet opłacałoby się dotowac budowanie rurociągów w obcych państwach?
Ale to wymaga myślenia globalnego a nie tylko walki o stołki pomiędzy kolegami i kolesiami..
    • Gość: Jack Re: "Kommiersant": Turkmenistan może pokrzyżować IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.06, 13:30
      To Turkmrnistan bedzie mial problemy a nie Gazprom.
      Takiego dostawce - wprzypadku wystapienia trudnosci w dostawach -
      juz nikt nie bedzie traktowal powaznie.
      • Gość: Janusz Turkmenistan na tym nie straci ... IP: 193.0.122.* 12.04.06, 18:23

        Nawet poderwanie zaufanie nie obnizy ceny tak jak tanio kupuja Rosjanie.

        Chiny na pewno dadza wiecej niz $80.

        Za wszystko zaplaca oczywiscie odbiorcy gazu z Rosji czyli Europa ...
    • rimski Re: "Kommiersant": Turkmenistan może pokrzyżować 12.04.06, 14:16
      Turkmenbashi próbuje się wyrwać z klinczu rosyjskiego, ale od podpisania umów do
      budowy gazociągu i uruchomienia eksportu do Chin pewnie jeszcze długa droga i
      nie wiadomo czy w ogóle do tego dojdzie. Putin nie śpi. Łatwiej będzie z Iranem,
      który zresztą ma 2gie po Rosji złoża gazu na świecie, a mimo to importuje
      błękitny surowiec. Gazociąg Iran - Turkmenistan już istnieje.
      • meerkat1 Gwalt sie gwaltem odciska :-) 12.04.06, 14:48
        Jak Kacapy zmuszaly Turkmenow do sprzedawania im gazu @ $60.00 za 1000m3, ktory
        to gaz odsprzedawaly Jewropie jako wlasny @ $240.00 za 1000m3 to bylo O.K.

        Ale teraz Kali chce ukrasc Wsadziowi krowy, i to juz nie jest O.K. :-)))
    • herr7 kłopoty będzia miała Ukraina 12.04.06, 15:03
      gdyż to ona miała być głównym odbiorcą turkmeńskiego gazu. Turkmenia pokazuje że
      może sprzedać swój gaz na wschód, nie na zachód. Podobnie robi też Rosja. Stąd
      nerwowość w Europie. Istnieje też możliwość, że gazu będzie brakować, a to
      będzie oznaczać że starczy go dla "przyjaciół", a nie dla "wrogów". W każdym
      razie problem dywersyfikacji nabiera nowego znaczenia.
Pełna wersja