Polskie firmy biorą mnóstwo kasy z Unii

IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 19.04.06, 21:30
doradztwo.zrodla.org
    • Gość: KOLO Re: Polskie firmy biorą mnóstwo kasy z Unii IP: 193.201.167.* 20.04.06, 09:16
      problem w tym, że nie wszystkim dają...
      wniosek miałem wypełniony prawidłowo, wnioskowana kwota to ok. 50 tys i nie
      dali, bo nie brałem kredytu w banku (choć taka wartość inwestycji nie
      obligowała do posiłkowania sie kredytem). W uzasadnieniu napisali: wniosek
      merytorycznie i formalnie złożony prawidłowo i zgodnie z procedurami. dotacja
      nie przysługuje z powodu braku finansowania zewnętrznego. od decyzji nie
      przysługuje odwołanie.
      najgorzej wkurza, że znajomy złożył praktycznie identyczny wniosek na takich
      samych warunkach (też bez kredytu) i dotację dostał...różnica polegała tylko na
      tym, że jego wniosek opracowywał "na lewo" pracownik regionalnej instytucji
      finansdującej ...
      no comments
      • Gość: Przedsiebiorca Re: Polskie firmy biorą mnóstwo kasy z Unii IP: *.crowley.pl 20.04.06, 12:16
        No prosze. Dopiero co o tym napisalem, nawet nie zagladajac wczesniej do tego postu.
        Pozdr.
    • Gość: gość Hahaha IP: *.net.iton.pl 20.04.06, 10:14
      Te zdania najbardziej mi się podobają: "Najwięcej środków wydanych w 2005 r.
      przez PARP pochodziło z programów przedakcesyjnych PHARE" i
      "Mali i średni przedsiębiorcy szybko się uczą, jak pozyskiwać unijne pieniądze.
      Ochoczo i coraz lepiej wypełniają wnioski. W rezultacie w przypadku niektórych
      programów pieniądze przeznaczone na lata 2004-06 już się wyczerpały."

      Skąd ci dziennikarze biorą takie bzdetne informacje. Jakież to proste napisać
      artykuł na podstawie ogólników i informacji uzyskanych od urzędasów...

      Co do pierwszego twierdzenia, to znam firmy, które nie dostały jeszcze
      pieniędzy z PHARE 2002 z inwestycji zrealizowanych i rozliczonych w I kwartale
      2005... a już kończy się program PHARE 2003... Więc jeśli autor tak OCHOCZO
      podał, że najwięcej pieniędzy PARP wydała na PHARE, to może dodałby "ILE" tych
      pieniędzy faktycznie było wydanych i w porównaniu do czego najwięcej...

      A teraz kwestia pozyskiwania pieniędzy unijnych przez przedsiębiorców... To
      prawda, że pula pieniędzy w działaniu 2.3 się wyczerpała, ale to tylko w
      teorii. Przecież na koniec 2005 roku do firm trafiło niecałe 10% środków z
      funduszy strukturalnych, więc pisanie, że już nic nie ma do wzięcia to tylko
      hipoteza nie poparta żadnymi wiarygodnymi danymi. Nie przekona mnie nawet do
      tego PARP, który twierdzi, że złożono wniosków na maksymalną dostępną kwotę
      pieniędzy, bo po pierwsze, żeby dostać kasę z Unii trzeba najpierw samemu
      przeprowadzić inwestycje, zgodnie z odpowiednimi procedurami i wymogami, a z
      tym różnie bywa... Po drugie trzeba inwestycję rozliczyć, co trwa czasami
      masakrycznie długo. A jeśli potrwa to rozliczanie za długo i ktoś z tym nie
      zdąży, albo kto inny po prostu nie zrobi nic z dotacją, to cała kasa unijna na
      pewno do polskich firm nie trafi.
      Ponadto problem tkwi w tym, że sam proces rozliczania projektów unijnych ciągle
      rozbija się o kilka hierarchicznych urzędów czy instytucji, z których
      każda „trzepie” wnioski o płatność od A do Z. Pytanie tylko po co i dlaczego
      robi się to samo na każdym szczeblu kontroli? W ten sposób przedsiębiorcy tracą
      kilka miesięcy w oczekiwaniu na ostateczną decyzję a zwłaszcza pieniądze.
      Słusznie też ktoś zauważył, że niezmiennie jest problem z oceną projektów - np.
      2 takie same wnioski są skrajnie różnie oceniane przez komisje ekspertów.
      Jedyne z czym można się zgodzić w tym artykule, to wypowiedź Bartoszewicza z
      lewiatana, ale jakoś tak dziwnie pozostaje w artykule tłem dla apoteozy systemu
      dotacji w Polsce. Może dlatego, że ta ocena jest prawdziwa...

      • Gość: Przedsiebiorca Re: Hahaha IP: *.crowley.pl 20.04.06, 12:14
        Bardzo trafne spostrzeżenia.
        Ja dodam tylko o czymś bardzo oczywistym dla tych, którzy na wstępie pomagają w
        przygotowaniu wniosków.
        Składając swój wniosek, dowiedziałem się od razu, że "jak czegoś nie odpalę, to
        mogę zapomnieć o pozytywnym rozpatrzeniu".
        Otóż wniosków tych "dobrych" i "właściwych" jest tak niby dużo - że odpowiedź
        nasuwa się generalnie sama. Ktoś z tego ma pieniądze.
        Prawda jest taka, że jak się pośrednio przedsiębiorca nie podzieli tymi
        pieniędzmi - to wtedy "2 takie same wnioski są skrajnie różnie oceniane przez
        komisję".
    • Gość: Genetic Re: Polskie firmy biorą mnóstwo kasy z Unii IP: 192.91.60.* 20.04.06, 11:57
      Panowie, dbajcie bardziej o Jezyk Polski ---->> mnóstwo kasy ?!!??
    • Gość: z Re: Polskie firmy biorą mnóstwo kasy z Unii IP: 156.17.201.* 20.04.06, 13:43
      rzeczywiście, zapomnieli o inwestycjach w ochrone środowiska, ale to PARPu nie
      interesuje, nie oni za to odpowiadają...
Pełna wersja