Dodaj do ulubionych

LPR ma pomysł na rezerwy walutowe

IP: *.uni.lodz.pl 20.04.06, 15:09
Ręce precz od oszczędności Polaków!
Obserwuj wątek
    • Gość: Sherwood LPR ma pomysł na rezerwy walutowe IP: *.pwn.net.pl 20.04.06, 15:16
      Już to widzę jak ta banda dorwie się do państwowych rezerw. Będą budować
      autostrady - owszem ale przez swoich pociotków i krewnych. Nie potafią nic
      porządnie robić a mają rządzić naszymi pieniędzmi? W takiej sytuacji wróże
      wyczerpanie rezerw w ciągu roku a potem komisję śledczą szukającą winnych.
    • Gość: manhu LPR ma pomysł na rezerwy walutowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 15:18
      Makabryczny pomysł! Doskonale pokazujący jaką to "prawicą" jest LPR. Tak, tak to lewica i to dość skrajna, ot narodowi-socjaliści jak Adolf Hitler.

      Chcą złodzieje roztrwonić nie swoje pieniądze na głupoty! Jakby Giertych nie wiedział, to już analogicznie było i np.składki emerytów zostały wpakowane w podobne przedsięwzięcia (huty, kopalnie, kolej itp.) i teraz emeryci są dla nas ciężarem, bandą darmozjadów. A nie byliby, gdyby tych pieniędzy inne giertychy nie zmarnowały. Program Giertycha jak Leppera: przejeść wszystko co się da, a jak zabraknie to się max.zadłużyć i też przejeść, w końcu to dzieci będą spłacać:(
    • fredrus Re: LPR ma pomysł na rezerwy walutowe 20.04.06, 16:30
      >Proponujemy, aby w tej sprawie decydował Sejm - co roku będzie przyjmować
      >ustawę, która określi tryb rozporządzania tym największym majątkiem
      >narodowym" - powiedział lider LPR podczas konferencji prasowej.

      To nie jest zaden majatek narodowy, Gdy zadluzenie zagraniczne wynosi 110
      miljardow EURO

      >Zgodnie z pomysłem LPR, 50 proc. rezerw dewizowych mogłoby być wykorzystane na
      >finansowanie dużych inwestycji, w tym np. na budowę szybkich dróg i autostrad.

      ...albo na realizacje zobowiazan przedwyborczych i rozdanie nowej kielbasy
      wyborczej.
      Pozatym, panstwo nie potrafi wykozystac darmowych dotacji inwastycyjnych z UE

      >Jednocześnie Roman Giertych zapewnił, że pomysł ustawy nie jest grą polityczną.

      Na kilometr smierdzi polityka

      >"To nie jest sprawa tylko i wyłącznie związana z bieżącą sytuacją polityczną,
      >tylko sprawa zasadnicza" - powiedział.

      Bla,bla,bla...
      • Gość: Gościu Re: LPR ma pomysł na rezerwy walutowe IP: *.aig.pl 20.04.06, 16:37
        A może tak musi być ? Niech prawicowcy rozpieprzą tu wszystko - może następne
        pokolenie na ich przykładzie się opanuje, a ich się powywiesza na latarniach za
        doprowadzenie kraju do nędzy.
        Problem tylko w tym że efekty tych szystkich głupich działań będą widoczne
        dopiero ... w następnym pokoleniu właśnie - za jakieś 20 lat ...
        • joeb Re: LPR ma pomysł na rezerwy walutowe 20.04.06, 18:23
          Piszesz jakbys mial juz bilet zagranice z cala rodzina - przeciez to i tez Twoja
          kasa ... czy tak zle zyczys sobie i swoim dzieciom? Przeciez te oszolomy przy
          korycie z zadnych emerytor nie beda korzystac - oni beda korzystac ze swoich
          "zaoszczedzonych" lupow beda chodzic do prywatych lekarzy jesli nawet poprostu
          wyjada z Polski jak nawet im zrobi sie za drogo juz dzis niektozy w zadzie
          polskim maja podwojne obywatelstwa (np. R.Sikorski)...
          Jeszcze i tez nie dokonca bym zrozumial gdyby powiedzane bylo ze trzeba pewna
          czesc rezerwy na splacenie dlugow - ALE na drogi i tak dalej??? przeciez na to
          sa Unijne programy - o czym ten facet tak mydli?
    • Gość: korzeń Re: Ja mam pomysł na Giertycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 17:26
      Nie potrafią wykorzystać pieniędzy z Unii a rezerwy wykorzystają? Dobre!
      Rozejdzie się po krewnych i znajomych Robercika. Jak nie 'renegocjowanie
      traktatu akcesyjnego' (czyli de facto wystąpienie z UE) to przejęcie rezerw
      walutowych. Słusznie ktoś tu zauważył, że Robercik naraża wiele lat wyrzeczeń
      zwykłych ludzi.
      Na śmietnik historii z brunatno-czarnymi oszołomami.

      Mam w zamian pomysł, który nie tylko rozwiąże trudną politycznie sytuację w
      Polakistanie, ale i pomoże terytoriom okupowanym (czyli Irakowi): dać szabelkę i
      wysłać Robercika do Iraku. I niech tam zaprowadza porządek.

      A niech on mnie pocałuje w d.pę. Co za szumowina...
      • Gość: Ekonomista Re: Przeczytałem wszystkie opinie. Pocieszające j IP: 192.43.99.* / *.cst.lightpath.net 20.04.06, 20:20
        Wiekszosz z nas chyba nie bardzo wie co to sa rezerwy walutowe. No wiec tak na
        chlopski rozum. Wyobrazcie sobie, ze do kraju naplywa nagle kapital zagraniczny
        netto - to tak jakby przyjechal milioner obcokrajowiec i chcial zasilic nasza
        gospodarke swoja waluta - na przyklad budujac fabryke, czy po prostu pozyczajac
        nam pieniadze (kupujac polskie obligacje), czy nabywajac polskie akcje. Nie
        moze ich nabyc za dolary, euro, ruble czy funty wiec kupuje zlotowki. Zlotowki
        sprzedaje posrednio bank centralny i trzyma waluty, zeby je w koncu odsprzedac
        z powrotem owemu inwestorowi. A skad bank centralny bierze zlotowki? Emituje
        obligacje i sprzedaje je na rynku. A wiec pozycza od nas. Jednak taka emisja
        doprowadza do zmniejszenia podazy pieniadza na rynku, a co za tym idzie wzrost
        stop procentowych. Stopy procentowe wzrastaja do poziomu, ktory staje sie
        poziomem rownowagi z zagranica i naplyw kapitalu wygasa. Teraz jesli nagle te
        waluty przejmie LPR ze swoimi bojowkami mlodziezowymi i zacznie za to budowac
        autostrady, to po pierwsze nastepuje zwiekszona podaz pieniadza i stopy
        procentowe spadaja ponizej poziomu rownowagi - inwestorzy wycofywuja pieniadze,
        zeby inwestowac poza krajem gdzie stopy sa wyzsze... i tutaj robi sie
        problem.... nie ma dla nich szmalcu - bo sa autostrady... no to w takim razie
        musimy przyciagnac waluty obce, zeby dac tym co zwijaja zagle. Ale to mozna
        zrobic jedynie zwiekszajac stopy, a to mozna zrobic jedynie emitujac obligacje
        i obnizajac podaz pieniadza. No wiec robimy to... w konsekwencji wychodzi na
        to, ze sfinansowalismy autostrady dlugiem publicznym. Giertych zrobilby
        inaczej - jakby inwestorzy zwijali zagle - oglosilby zawieszenie wymienialnosci
        zlotego - niewyplacalnosc kraju. To spowodowaloby ogromna inflacje i sankcje
        gospodarcze. Polska wpada w zapasc... Giertych wyglasza plonne przemowienia,
        teraz ma juz krotki wasik pod nosem i nowa fryzure. Stawia na rozbudowe armi i
        sil militarnych... Ruscy w obawie przed nowym Hitlerem spuszczaja na nas bombe
        atomowa, Bush gratuluje Putinowi szybkiego i odwaznego rozwiazania. Polska
        ziema jest skazona na dziesiatki lat, Polacy wyparowali i nie pieprza wiecej
        glupot. Dziekujemy Panie Giertych!
    • lodz123 Jestesmy demokracja czy NIE? SEJM tu rzadzi! 20.04.06, 19:30
      Jesli jestesmy demokracja to Sejm powinnien dysponowac majatkiem narodowym. To
      chyba normalne, no nie. A jesli nie jestesmy demokracja to I sekretarz NBP,
      zreszta niegdys lektor marksizmu, blucher-balcerowicz, moze kontynouac
      rozkradanie Polskiego majatku. Niech z tych 38 mld euro, 15 da sorosowi, 20
      banku swiatowemu, a reszte sobie i swym zydowskim i hochsztalperskim kumplom.
      Ironicznie musze dodac ze wielcy "liberalowie" i "demokraci" spod znaku PO, SLD
      i PD, wola aby rzadzil Polskim majatkiem nie Sejm(ktory jest demokratycznie
      wybrany) tylko prezes NDP(ktory jest niedemokratycznie mianowany). Hipokryci i
      totalitarne gnojki!
      • Gość: Naukowiec Re: Jestesmy demokracja czy NIE? SEJM tu rzadzi! IP: 192.43.99.* / *.cst.lightpath.net 20.04.06, 19:51
        Lodz123,
        Jestes chlopcze bardzo, bardzo glupi. To ciekawe czytac posty idiotow, ktorzy
        nie maja zadnego bladego pojecia o gospodarce czy funkcjonowaniu banku
        centralnego - to jest naprawde fenomenalne do jakich wnioskow moze doprowadzic
        glupota. Jestes typowym wyznawca teorii spiskowych i nie ma dla ciebie
        lekarstwa. Urodziles sie debilem, jestes debilem i zdechniesz debilem...
            • Gość: uosiu Na wiele stanowisk trzeba mieć kwalifikacje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 22:12
              ...niestety nie na posła.
              Czy panowie z LPR pamiętają jeszcze, jak to jest, kiedy pieniądze nie mają
              pokrycia? Dostajesz nawet przyzwoitą wypłatę, ale zanim dotrwasz do
              pierwszego, ceny wzrosną dwukrotnie... Wątpię, żeby to godziło tylko albo
              głównie w najbogatszych, waszych "wrogów klasowych". W warunkach hiperinflacji
              bogaci tracą, ale o biednych lepiej nie wspominać.
              Otóż kiedyś pieniądze miały pokrycie w kruszcu, z którego były wybite. Gdy
              mincerze Jana Kazimierza zaczęli bić monetę zawierającą srebra za 12 groszy
              a podpisaną "30 groszy", doprowadzili kraj do ruiny.
              Później pieniądze miały pokrycie w złocie i srebrze, ale przechowywanym
              w skarbcu państwowym.
              Dziś zamiast/oprócz kruszców mamy rezerwy walutowe. To jest właśnie materialna
              postać POKRYCIA naszych pieniędzy. Jak pieniędze stracą pokrycie, wasze
              becikowe nie starczy na jeden becik.
      • Gość: uosiu A jak SEJM zatwierdzi, żeby zabić "lodz123"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 22:18
        Tez bedziesz bronil tezy, ze w demokracji SEJMOWI wszystko wolno?
        Demokracja nie polega na tym, że SEJM może robić wszystko, co mu się
        podoba, depcząc prawa innych ludzi, np. konfiskując ich mienie.
        Po to sa niezalezne od parlamentu sady i urzedy, jak NBP, ktorego
        prezesa zreszta takze powoluja wladze pochodzace ostatecznie z wyboru.

        A doprowadzenie do wysokiej inflacji to konfiskata mienia obywateli
        - ktos np. oszczedza na mieszkanie, ma juz uzbierane na 20 m2, a tu
        likwiduje sie rezerwy stanowiace pokrycie dla zlotowki, zloty traci
        na wartosci i gosciu ma tylko na 5 m2.
        Albo - to przyklad dla elektoratu naszej "prawicy" - ktos zarabia
        miesiecznie na 100 flaszek, a na skutek inflacji wprawdzie dostaje
        papierki podpisane wiekszymi liczbami, ale moze sobie za nie kupic
        tylko 50 flaszek. Ale nawet po tych 50 flaszkach nie bedzie na tyle
        trzezwy, zeby zrozumiec, co to sa rezerwy walutowe.
    • przypadek Re: LPR ma pomysł na rezerwy walutowe 20.04.06, 20:55
      No takie deklaracje znacząco przybliżaja mnie do decyzji o przewalutowaniu moich
      oszczędności.. Na szczeście to (jeszcze) dużo łatwiej zmienić niż miejsce
      zamieszkania. A wasze złotówkowe emerytury będziecie mogli sobie na chusteczki
      do nosa wydać.
    • morlokiusz Re: LPR ma pomysł na rezerwy walutowe 20.04.06, 22:09
      Po pierwsze..
      Czy rezerwy walutyowe to nie pieniądze które zostały raz wydane ?
      Po drugie...
      To ja proponuję dodruk pieniądza... ale do tego jeszcze dojdziemy... :(
      O sorry, lepper to już proponował... Ale wpadka :)
      Po trzecie...
      Jeszcze 10 lat i będę mógł startować na prezydenta... Albo ktoś z moich
      znajomych, bo ja w sumie to wolę być szefem słuzb specjalnych.

      T.Love - Kolejny raz myślałem dziś o emigracji...
      • Gość: ciemnogród Re: LPR ma pomysł na rezerwy walutowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 23:01
        Przyczyny polskiej biedy.
        Przyczyny ubóstwa Rzeczypospolitej.
        Jeszcze nie tak dawno mieliśmy demokrację socjalistyczną. Dziwo to było
        wszystkim, tylko nie demokracją. Skończono z tą doktryną w 1981 roku. Teraz
        istnieje także dziwo, któremu nadaje się bluźniercze imię - demokracja.
        Proponowałbym nazwać to dziwo bardziej trafnie. Demokracja syjonistyczna, lub -
        demo(n)kracja.
        Nie jest to na pewno demokracja, ponieważ demokracja polega na tym, że ludzie
        rządzą za pomocą wybranych przez siebie przedstawicieli, którzy z kolei
        zabiegają o to, aby wola wyborców była wypełniana.
        Skąd się wziął właściwy termin demokracji? Demo - lud, krato -władza władza
        ludu - z greckiego.
        Wzięto go z wczesnych stadiów USA. W pewnych miastach tzw, Dzikiego Zachodu
        panowała autentyczna demokracja. Radzę się dobrze zapoznać z jej opisem,
        ponieważ natychmiast wyjdzie z niego rzeczywiste źródło problemów obecnej
        demokracji syjonistycznej i źródło wszystkich ekonomicznych problemów, tak w
        Polsce, jak i w wielu innych krajach "demokratycznych".
        Wyobraźmy sobie 2000 ludzi w jednym z miasteczek Dzikiego Zachodu w USA, którzy
        znaleźli trochę złota, mają trochę wartościowych rzeczy prywatnych i znaleźli
        dobre miejsce na osiedlenie. Pobudowano domy, kościół, knajpę i postanowiono
        zrobić szeryfa, czyli stróża prawa. Jack był postawny, uczciwy facet, więc jego
        wybrano na przedstawiciela prawa, a Jamesa wybrano na szefa czyli mera miasta,
        aby je reprezentował oraz organizował pieniądze na różne potrzeby.
        Zorganizowano składki na pensje szeryfa i mera. Składki te nazwano podatkami.
        Zorganizowano także strzeżony bank z kratami w oknach pod czułą opieką mera i
        szeryfa, ponieważ nie było bezpiecznie trzymać pieniądze oraz złoto pod
        poduszką. Tak więc każdy, kto miał trochę gotówki, zaniósł ją do
        bezpieczniejszego miejsca, czyli do banku.
        Proste i logiczne? Dodam, że bank z pracującymi w nim ludźmi był opłacany
        podatkami. Kiedy Greg chciał zapłacić Jasonowi za krowę, wysyłał żonę do banku
        z kawałkiem papieru z własnym podpisem: - "Proszę wypłacić z mojego konta
        Jasonowi 5 dolarów". T
        W taki sposób powstał czek bankowy.
        Jak na razie wszystko jest zrozumiałe i w taki spososób w rzeczywistej
        demokracji powinno to wszystko funkcjonować.

        Załóżmy, że to miateczko chce wybudować elektrownię. Zbierają się mieszkańcy
        miasteczka i obliczają koszty, decydują o lokacji oraz informują mera, ze
        postanowili zbudować elektrownię dla miasta. Także poinformowali go, ze
        zgadzają się na pokrycie kosztów tej elektrowni i elektrownia ta będzie
        dostarczała prądu po kosztach własnych z ewentualną nadwyżką na naprawy czy
        modernizację lub zwiększenie mocy.

        Zauważmy kolejność rzeczy!
        1. Mieszkańcy wychodzą z postulatem do mera.
        2. Mer nie ma szansy na odmówienie wykonania planu, ponieważ z chwilą odmowy
        wykonania żądania mieszkańców zostanie zastąpiony innym merem.
        Inaczej mówiąc, po to jest rząd w rzeczywistym demokratycznym państwie, aby
        wykonywał wolę ludu.
        Teraz już wiemy, że to jest mrzonka w dzisiejszym świecie.
        Tak naprawdę to rząd manipulując nami stara się przekonać nas, że taka czy inna
        jego polityka jest dla nas niezwykle korzystna i bylibyśmy wyjątkowymi
        głupcami, gdybyśmy się na takie propozycje nie zgodzili, ponieważ ich
        ekonomiści obliczyli, że.... Nie muszę chyba kończyć, prawda?
        Rezultaty rządów pod nadzorem owych 'ekspertów' są nam doskonale znane.
        Oczywiście rząd oraz JEGO eksperci ZAWSZE mają rację.
        Zatem nie mamy demokracji ale to dziwo, które nazywam demo(n)kracją
        Na czym polegają NASZE problemy w demonkracji?
        Pierwszy i główny problem polega na tym, że właścicielem banku jest prywatna
        osoba (lub grupa osób) - mając siłę pieniądza w ręku, grupa ta rządzi
        faktycznie państwem, wywierając za pomocą WŁASNYCH mediów presję na rząd oraz
        na jego poddanych.

        Media są najważniejszym instrumentem międzynarodowej finasjery światowej.

        Wystarczy sprawdzić, kto kontroluje Narodowy Bank Polski, i już wiadomo kto
        rządzi krajem.

        Wielu ludzi dziwi się, w jaki sposób przed rokiem 1981 gospodarka polska jakoś
        funkcjonowała, pomimo, że mało kto pracował, większość przykradała, Sowieci
        zabierali połowę ale jakoś z reguły na chleb i pół litra wódki starczało.

        Tłumaczy się nam, że - "... nikomu się nie chce robić"
        A za Gierka to chciało się komuś robić?
        Przemyślmy to sobie!
        Jak to możliwe, że za komuny w Polsce była całkowicie bezpłatna opieka
        lekarska, bezpłatne szkolnictwo, a Zachodu na to nie stać!

        Więcej, w Polsce nie było bezrobocia, większość pracowników "udawała że pracuje
        a rząd udawał że płaci"! Nie było kokosów ale nie było ubóstwa pomimo, że
        nadużycia rządowych aparatczyków w stosunku do mienia państwowego sięgały
        szczytów!
        "Pracuj uczciwie i przykradaj" był jak najbardziej poważnym sloganem stosowanym
        przez masy.
        Wielu ludzi na Zachodzie nie może wyjść z podziwu, w jaki sposób Polacy żyli w
        tym okresie.
        Pijaństwo w pracy było w niektórych branżach nagminne.
        Do tego jeszcze ciężka łapa sowiecka dodawała do problemów i długi polskie
        wynosiły zaledwie 20 miliardów dolarów.

        Po dojściu Wałęsy do władzy rozprzedano większość mienia narodowego za blisko
        pół TRYLIONA dolarów i zaciągnięto pożyczek na ponad 200 miliardów dolarów, a
        na domiar złego obywatele polscy pozadłużali się prywatnie na następne
        kilkadziesiąt miliardów dolarów, kupując ziemię, domy, mieszkania, samochody i
        wiele innych dóbr na raty.

        Oto pytanie - ile dobrobytu Polska zakupiła na sumę około 3/4 tryliona
        dolarów????
        Pamiętajmy, że za komuny nie było tych pieniędzy a teraz są? Tyle zapłaciliśmy
        za rzekomy dobrobyt!

        Wyjaśnię to jeszcze prościej.

        Wyobraźcie sobie, że facet ma dom wartości $1 000,000 oraz $10,000 dolarów
        długu.

        Postanowił sprzedać dom, i dopożyczyć jeszcze $200,000 dolarów ponieważ
        chciałby na pewien okres czasu pomieszkać w wynajętym domu a posiadaną gotówkę
        pomnożyć zakładając biznes, powiedzmy sprzedaż sprzętu elektronicznego.
        Facet dysponowałby następującą gotówką.
        $1,000 000 minus $20,000 plus $200,000 = $1,180 000!
        W podobnej sytuacji powinien znajdować się majątek Polski po wyprzedaży
        OLBRZYMIEGO majątku narodowego i zaciągnięciu mnóstwa pożyczek.
        Wróćmy jeszcze do czasów Gierka.
        Posiadaliśmy banki pod raczej pocieszną nazwą - Kasa Zapomogowo Pożyczkowa.
        Kasy te nie potrzebowały lichwiarskich procentów, ponieważ rząd otrzymywał
        pieniądze w postaci podatków. Kasy były częścią Narodowego Banku Polskiego.

        Bank był pod opieką rządu i nie wymagano od banku zysków, no bo z jakiej racji!

        Mieliśmy także PKO! Polska Kasa Oszczędnościowa! Instytucja taka na Zachodzie
        jest zjawiskiem niemal nie znanym, ponieważ większość obywateli ma długi w
        bankach a nie oszczędności.

        Dlatego, że nie było banków na wzór żydowskiej lichwy, nikt z Polaków za komuny
        nie był zadłużony!

        Niestety jest to lichwa, ponieważ karty kredytowe są oprocentowanie podwójnie.
        Płaci do 20% kupujący ale sprzedający także płaci 2-4% = razem do $24% PLUS
        odsetki, bankowe opłaty, podatek, procent za wyjęcie gotówki z automatu, no i
        kary za nie zapłacenie w czasie nawet $1.00 o kara taka jest raczej dotkliwa -
        często $30.

        Wygląda więc na to, że przeciętna karta kredytowa ma zysk około 25%.

        Jeżeli to nie jest lichwa, to co jest lichwą?

        Oto powody sprawnego funkcjonowania państwa za czasów Gierka. Oczywiście
        galopująca korupcja oraz brak kompetencji rządu spowodowały niedobory
        podstawowych produktów żywnościowych i kryzys w roku 1981.
        W świetle powyższego, jakie prawo do istnienia ma prywatny bank w czysto
        demokratycznym ustroju?
        Żadnego. Bank powinien być jedynie państwowy. Bank państwowy powinien być pod
        nadzorem premiera (oczywiście Polaka) a bank ten miałby pieniądze podatkowe a
        także funkcjonowałby jako kasa pożyczkowo - oszczędnościowa na 0 lub 1 %.
        Kiedy Hitler usunął prywatnych bankier
        • Gość: ciemny Re: LPR ma pomysł na rezerwy walutowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 23:04

          Kiedy Hitler usunął prywatnych bankierów i zaczął kontrolować banki obniżając
          procenty do 1%, nastąpił w Niemczech cud gospodarczy.
          W 1933 roku Niemcy spłacając reparacyjne długi za najazdy na kraje europejskie
          w pierwszej wojnie światowej były w niezwykle trudnej sytuacji gospodarczej.
          Gorzej. Międzynarodowi Żydzi, głównie z USA ogłosili bojkot Niemiec w
          odpowiedzi na wybór Hitlera na Kanclerza III Rzeszy i Niemcy w 1933 roku były
          gospodarczo niemal całkowicie zrujnowane.

          Co było przyczyną tego, że w ciągu zaledwie 6 lat, z zadłużonych, ubogich
          Niemiec powstała jedna z największych potęg na globie ziemskim?

          Kto ciągnie zyski bez żadnej użytecznej pracy?

          Prywatne banki, którzy niczego nie produkują, nie mają niemal żadnego
          pożytecznego serwisu oprócz odbierania ludziom pieniędzy.

          Wystarczy wyeliminować prywatny system bankowy i zastąpić go rządowym,
          kontrolowanym przez rząd bankiem a nastąpi natychmiastowa poprawa bytu.

          Kluczem dobrobytu jest bank pod uczciwą kontrolą rządu.. Należałoby taki bank w
          odpowiedni sposób regulować i przyznawać pożyczki nie wszystkim, którzy je
          chcą, ale tym, którzy mogą je spłacać oraz posiadają warunki finansowe na owe
          spłaty.
          Takie podejście do sprawy wyeliminuje potrzeby eksmisji z domu, którego
          małżeństwo nie jest w stanie spłacać, ponieważ oni mogą tej pożyczki po prostu
          nie otrzymać, ponieważ ich zarobki nie są wystarczające, aby spłacać raty.

          Zysk ze sprzedanych towarów czy pracy przypadałby tym, którzy je produkują a
          nie lichwiarskim bankom prywatnym.

          Wyobraźmy sobie Bank Polski, gdzie wpłacane są podatki, trzymane są
          oszczędności i dawane są pożyczki bezprocentowe.

          Co działoby się w takim przypadku?

          Przede wszystkim Bank nie musiałby pożyczać od nikogo pieniędzy i spłacać
          lichwiarskich odsetek.

          Natychmiast wzrastałby popyt na towary ponieważ zyski trafiałyby do
          producentów, a kupujący, spłaciwszy jedne pożyczki (z łatwością ponieważ byłyby
          nie oprocentowane) braliby drugie pożyczki i kupowaliby następne dobra
          materialne.

          Wzrastałby popyt na dobra materialne, wzrastałaby produkcja, ludzie zarabialiby
          więcej, kupowano by jeszcze więcej i gospodarka eksplodowałaby w szybkim
          tempie. Każdy towar jest opodatkowany i rząd otrzymywałby masę pieniędzy
          podatkowych.

          Dlaczego?

          Ludzi nie byliby okradani przez banki. Więcej sprzedanych produktów, więcej
          podatków dla rządu, więcej pieniędzy w banku rządowym, rząd ogłasza bezpłatną
          edukację ponieważ ma olbrzymie nadwyżki gotówki!

          Bezpłatna edukacja daje więcej pieniędzy rodzinie, która wydaje ponownie te
          pieniądze na towary, wyjeżdża na urlopy, kupuje pamiątki, samochody itd. i rząd
          ma znowu więcej podatków i postanawia zafundować społeczeństwu bezpłatną opiekę
          lekarską a nawet bezpłatne lekarstwa.

          Ponownie wzrasta popyt, ogranicza się godziny pracy, zwiększa urlopy, rząd nie
          ma co z pieniędzmi podatkowymi robić. Może budować lepsze drogi, nowe linie
          kolejowe, nowocześniejsze szpitale, nowoczesne lotniska, luksusowe mieszkania
          itd.

          Tymczasem w dzisiejszej demonkracji syjonistycznej, wszystkie te zyski, zamiast
          pozostawać w kraju i budować w nim dostatek, zyski te są zagarniane przez
          prywatne banki, które niczego nie produkując, powodują nędzę w każdym tzw.
          demokratycznym kraju!

          Efekt grabieży bankowej jest taki, że banki mają miliardowe zyski, a ofiarami
          są ci, którzy są zmuszani do korzystania z ich niezwykle kosztownych 'usług'.

          Czy rząd nie mógłby wydać kart kredytowych na 1%?

          Oczywiście że mógłby. Ale prywatne banki rządzące krajem nigdy na to nie
          pozwolą.
          John F. Kennedy tak kiedyś planował, ale amerykańskie banki wespół z bankami
          watykańskimi nie bardzo się na to zgadzały i wszczepiono mu do głowy śmiertelna
          dawkę ołowiu. Zdążył nawet wydać i rozprowadzić 5.7 miliarda srebrnych
          rządowych dolarów.

          Oczywiście Reserve Bank of USA jest w rękach prywatnych, dlatego kraj ten chyli
          się ku upadkowi będąc zadłużony po uszy we WŁASNYM rzekomo banku!

          Przykład Australii.

          W Australii naród jest zadłużony na ponad 200 miliardów dolarów długu
          wewnętrznego! Banki mają zwykle prawo zmiany oprocentowania według własnego
          upodobania.

          I tak w Australii w latach 1986-87 banki podniosły sobie ogólne procenty lichwy
          z 6% na 18%!!! W wielu przypadkach procenty dla biznesów wzrosły do ponad 27%!

          Wiele przedsiębiorstw upadło, wielu ludzi odebrało sobie życie nie mogąc
          pogodzić się ze stratami finansowymi oraz utratą biznesu - źródła dochodów oraz
          powodów do dumy.

          Banki mogą prawo podnosić procenty do 50% a nawet i do 1000%.

          Kto może je powstrzymać i na jakiej podstawie? Nikt i podstawy prawnej nie ma,
          ponieważ w umowie z bankiem jest ZAWSZE wyraźna klauzula pisana najmniejszym
          drukiem.

          Pisze tam mniej więcej tak: "Bank ma prawo do zrewidowania wszystkich
          przepisów."

          To jedno zdanie wszystko wyjaśnia. Podpisując umowę z bankiem podpisujemy się
          pod WSZYSTKIMI jego przepisami, obecnymi, przeszłymi a także tymi, które
          zmienią OBECNE przepisy i bank posiada wszelkie prawo do zmiany KAŻDEGO
          przepisu i KAŻDEJ UMOWY CZY KONTRAKTU.

          Bank ma 'prawo' w każdej chwili ponieść wysokość oprocentowania do wysokości,
          jakiej zapragnie. Ponieważ bank musi mieć potężny zysk, pomimo, że niczego nie
          wytwarza. Wytwórca/producent nie musi mieć zysku, według lichwiarskiego banku
          ale bank musi mieć wręcz nieprzyzwoity zysk.

          Wytwórca nie może podnieść sobie zysku, bank może, kiedy tylko zapragnie.

          Jest jeszcze gorzej.
          Ponieważ w ceny są wliczone bankowo-lichwiarskie odsetki, ceny produktów są
          wysokie aby pokryć bankową lichwę!

          Wystarczy zaproponować sprzedawcy zapłatę gotówką i niemal zawsze można cenę
          produktu obniżyć o koszt karty kredytowej.
          Co możemy zrobić oprócz unikania banku?
          Tyle samo, ile zrobiliśmy tym, którzy popodnosili ceny paliwa. Nie mieli żadnej
          innej przyczyny podwyżek, poza chciwością.

          Co kto zrobił?
          Nikt nie zrobił nic.

          Upps... przepraszam, w Australii zastrajkowali kierowcy TIRów. Zablokowali
          Sydney na parę godzin. Może się to powtórzyć ale demonkratyczne rządy już mają
          na to przygotowane prawo i będą zamykać organizatorów, na co najmniej 2
          tygodnie - bez aktu oskarżenia czy możliwości kontaktowania się z prawnikiem.

          (Już w tej chwili rząd australijski wprowadził prawo antyterorystyczne, w
          którym są takie drakońskie paragrafy, przy których ekipa Gierka to nieszkodliwe
          marionetki komunistyczne.)

          Po 2 tygodniach wypuszczą ale zarobek 2 tygodniowy się utraci, co jest
          niezwykle dotkliwym ciosem finansowym.

          Witamy demonkrację.

          W Australii Commenwealth Bank miał niedawno rekordowy profit - 4.5 miliarda
          dolarów. Co byłoby, gdyby te zyski pozostały w kieszeni Australijczyków?

          A takich banków w Australii jest więcej. Niech każdy okradnie obywateli na 3
          miliardy dolarów to jest to 24 miliardy dolarów, za które można kupić masę
          towaru. Mając taki zbyt roczny australijskie przedsiębiorstwa nie nadążałyby z
          produkcją! Bezrobocie zniknęłoby w ciągu dwóch miesięcy i ile podatków
          wpłaciliby nowi pracownicy na konto rządu? Będąc na zasiłkach dla bezrobotnych
          byli ciężarem dla rządu a nagle wspierają ten rząd!

          Z potężnych strat na niezłe zyski!!!

          Rok lub dwa i Australia miałaby wolną edukację bo rząd nie wiedziałby, co robić
          z pieniędzmi.

          Lichwiarskie, prywatne banki powodują upadek całych narodów!

          Oto przyczyna nędzy Polski, nędzy w USA i nędzy innych narodów.

          Przyczyną nędzy i wojen są... banki. Dzięki ich 'zyskom' wiele produkcji się
          nie opłaca, innym praca się nie opłaca, ponieważ zyski idą w ręce chciwych oraz
          niezwykle okrutnych lichwiarzy.

          Banki także rujnują biznesy cofając im pożyczki i stosując najrozmaitsze
          nadużycia oraz oszustwa.

          A dodajmy jeszcze do tego oszustwa na Wall Street i już wszystko wiemy, skąd
          się kryzysy biorą takie, jak niedawny i nadal trwający kryzys pal
          • Gość: hha ha Re: LPR ma pomysł na rezerwy walutowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 23:07
            Przyczyną nędzy i wojen są... banki. Dzięki ich 'zyskom' wiele produkcji się
            nie opłaca, innym praca się nie opłaca, ponieważ zyski idą w ręce chciwych oraz
            niezwykle okrutnych lichwiarzy.

            Banki także rujnują biznesy cofając im pożyczki i stosując najrozmaitsze
            nadużycia oraz oszustwa.

            A dodajmy jeszcze do tego oszustwa na Wall Street i już wszystko wiemy, skąd
            się kryzysy biorą takie, jak niedawny i nadal trwający kryzys paliwowy.

            Czy widział ktoś rozwalone szyby naftowe, odpowiedzialne za drakońskie cele
            paliwa? Katrina zniszczyła szyby? Ile kłamstw nam jeszcze napiszą?

            Pieniądz nie jest celem życia, a dzięki bankom pieniądz STAŁ się on głównym
            celem życia.

            Za komuny nie było takich banków, jakie mamy obecnie. Co to oznaczało?
            Oznaczało to, że szło się do kasy zapomogowo pożyczkowej, załatwiało się
            pożyczkę na kupno kolorowego telewizora. Pracownik sprawdzał dane, sprawdzał
            miejsce pracy i wysokość zarobku, decydował, czy osoba jest w stanie spłacać
            zaciągniętą pożyczkę. Jeżeli tak, otrzymywał talon na TV, szedł do sklepu i
            przedstawiał talon (czek) odbierał TV i bezprocentowo spłacał pożyczkę.

            Jeżeli TV kosztowało 2000 zł to płacił 20 rat po 100 zł. To wszystko.
            Stać go było na nowy TV? Według kasy, tak.
            Czy dzisiaj nas stać?

            Niech ktoś policzy. Za 2000 zł (jeśli kupisz na 4 lata) to zapłacisz razem
            ponad 4000 zł.

            Te 2000 zł mógłby dać jako zaliczkę na następny zakup ale biorąc pożyczkę z
            banku, na razie go na to nie stać.

            Bank zarobił a kto stracił?

            1. Klient.
            2. Państwo, ponieważ klient stracił i nie kupił niczego więcej, a więc nie
            zapłacił podatku państwu za następny towar, ponieważ zysk poszedł do banku.

            Wielu ludzi daje się na to nabrać na tyle, że po pewnych czasie płacą latami
            jedynie odsetki, zwłaszcza za domy, a pożyczka w ogóle nie maleje a nawet
            rośnie, bo czasami trzeba pożyczyć pieniądze np. na pogrzeb lub inne nagłe
            wypadki a bank mając zabezpieczenie w domu, chętnie pożycza. Potem nie stać
            nawet na spłaty i klient pozostawia dom (sprzedaje) oddaje długi i zamieszkuje
            u teściowej.

            Przez 20 lat wzbogacił się bank a klient stracił niemal wszystko.

            Taka kosztowna jest ruletka bankowa. A banki wręcz zapraszają do hazardu
            wiedząc doskonale, że większość da się na to nabrać ponieważ taka jest natura
            ludzka. Większość daje się nabierać. W wielu krajach gry hazardowe są słusznie
            nielegalne.
            Zjawisko bardzo dobrze znane ale w przypadku banków takiego określenia się nie
            używa i wszystko jest zgodne z prawem.

            Dzieje się tak, ponieważ rząd dostał się pod kontrolę banków zachodnich i one
            żerują na gospodarce wysysając wszelkie zyski przeciętnego człowieka czy
            przeciętnego przedsiębiorstwa.

            Oczywiście politykom to nie przeszkadza, ponieważ zarabiają tyle, że nie tylko
            ich stać na odsetki, jeszcze im zostaje na odłożenie. Po za tym biorą do rąk
            potężne łapówki, aby banki czy inne wielkie ryby miały potężne zyski.

            Zwykły człowiek nie musi mieć zysku.

            Na tym polega krwiopijcze oblicze prywatnych banków, jakich przez
            dziesięciolecia Polska nie znała.

            Tak więc nas oszukano wprowadzając tzw. demonkrację, iście szatański system
            ograbiania i wyzysku człowieka pracy.

            A to dopiero początek problemów.

            Mówi się, że staliśmy się niewolnikami pieniądza.
            N i e p r a w d a ! ! !
            Staliśmy się niewolnikami banków!
            Staliśmy się niewolnikami banków, ponieważ musimy płacić lichwę do banku,
            ponieważ daliśmy się w nią wmanewrować.

            Wielu pyta o rozwiązanie.

            Jest tylko jedno wyjście.

            Postawić człowieka typu Piłsudski na czele POLSKIEGO rządu, złożonego wyłącznie
            z POLAKÓW.

            Nacjonalizacja CAŁEGO polskiego przemysłu. Wszystko, co zagraniczni inwestorzy
            od nas ukradli (a rzadko uczciwie kupowali!) odebrać bez kompensacji.
            Inwestowali z dużym ryzykiem w byłym kraju komunistycznym i każdy kalkulował
            spore ryzyko.

            Zresztą co nas ONI obchodzą.

            Tych polityków, którzy powyprzedawali majątek narodowy za bezcen, stosując
            nieuczciwe metody i biorąc potężne łapówki, rozliczyć, pozbawić mienia, i
            zamknąć do więzień, a majatki zdrajców narodu polskiego przejąć na skarb
            państwa.

            1. Odebrać licencje prywatnym bankom.

            2. Uczynić lichwę karalnym przestępstwem.

            3. Odrestaurować Narodowy Bank Polski z gałęziami w całej Polsce.

            Tylko gdzie znaleźć takiego człowieka, który będzie tego w stanie dokonać?

            Takie rządy są możliwe ponieważ mieliśmy je przez dziesięciolecia!

            Co powyżej opisałem jest definitywnie rozwiązaniem ale chyba raczej nierealnym.

            Ktoś taki, jak Piłsudski musiałby oczyścić Polskę i polski rząd ze wszystkich
            ludzi, którzy jedynie pozują na Polaków, zmieniają nazwiska i ukrywając w ten
            sposób tak przeszłość, jak i pochodzenie.

            To doprowadziłoby do międzynarodowego bojkotu gospodarczego Polski przez
            syjonistów i jedynym wyjściem byłoby prosić o pomoc Putina. Bez pomocy silnego
            sąsiada nacjonalizacja jest niemożliwą.
            Ale czy naszemu sąsiadowi można ufać?
            Zaczął rozliczać oligarchów ale czy jest na tyle mocny, że wygra z nimi walkę
            we własnym kraju?

            Polska jest smakowitym kąskiem w rękach syjonistów, przyczółkiem USA przeciwko
            Rosji i bez przelewu krwi najprawdopodobniej by się nie obeszło.

            Są pewne możliwości, ponieważ w USA grozi wojna domowa (jest tam aż tak źle) i
            wtedy można się spodziewać konkretnych zmian. USA się znacznie osłabią aby
            interweniować i będą im groziły ataki ze wszystkich stron. Taiwan będzie
            odebrany przez Chiny, będą się mnożyć bunty w podbitych państwach jak Filipiny,
            Południowa Korea, Haiti i wiele, wiele innych.

            Upadek imperium amerykańskiego wydaje się być pewnym i jest to jedynie kwestia
            czasu.

            Podobnie jak widzieliśmy upadek ZSRR i muru berlińskiego, także będziemy
            widzieli upadek imperium amerykańskiego.

            Wtedy, być może, będzie czas oraz okazja, aby wyzwolić Polskę z niewoli
            syjonistycznej.

            Co jest w tej chwili najistotniejsze?

            Trzeba rozpowszechniać tego typu informacje, uświadamiać społeczeństwo o
            przyczynach ubóstwa oraz o jego krzywdach, kto za nimi stoi i jak jest to
            przeprowadzane.

            W tej chwili jedyną skuteczną walką może być walka propagandowa.

            Jak na razie wróg ma niemal całe media do dyspozycji a także stara się
            ocenzurować Internet.

            Jak do tej pory informacji na te tematy jest stanowczo za mało.

            Wałęsa kiedyś powiedział jedno bardzo mądre zdanie.

            "Kto ma media, ten ma władzę" - niezwykle trafne spostrzeżenie.

            Medium jeszcze nie ocenzurowanym jest Internet. Należy z niego korzystać zanim
            ten raj się skończy. Mając Internet, mamy sporą władzę.

            Trzeba intensywnie korzystać z tego medium i działać efektywnie.

            Zakładać witryny, informować, wysyłać pocztę do każdego, kto umie czytać.
            Drukować pamflety, broszurki jak ta, którą czytasz, podrzucać w sklepach, u
            fryzjera, wkładać za wycieraczki samochodowe, pozostawiać w kawiarniach,
            miejscach pracy.

            Narodem można kierować bezpiecznie tak długo, zanim się nie dowie, że jest
            okradany i manipulowany.

            Najskuteczniejsza broń to walka tą samą bronią -mediami.

            Nasze szanse są o wiele większe, ponieważ oni muszą powtarzać kłamstwa 1000
            razy, aby stały się one ich 'prawdami'. Nam wystarczy powiedzieć prawdę jeden
            raz a ich 1000 krotne kłamstwo jest skutecznie zrujnowane.

            Oni bombardują społeczeństwo kłamstwami 24 godziny na dobę. Nam trzeba o wiele
            mniej, aby powiedzieć prawdę, w którą Polacy od razu uwierzą, ponieważ jest ona
            oczywista.

            Oni rozumieją siłę mediów a my jeszcze tego nie rozumiemy w pełni, dlatego
            jesteśmy ich niewolnikami.





Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka