Dodaj do ulubionych

Gwaltowny spadek bezrobocia w Argentynie

IP: *.dyn.optonline.net 28.12.02, 03:31
Jak podaje dzisiejszy Wall Street Journal senat argentynski zatwierdzil
budzet na 2003 rok. Rozwoj ekonomii szacuje sie na okolo 3%. Co warte
odnotowania w tym artykule to powazne osiagniecie ograniczenia bezrobocia
osiagnieto tez w Argentynie i wedlug ostatnich danych za Pazdziernik
bezrobocie spadlo do 17,8% czyli jest ono identyczne jak w Polsce w granicach
bledu statysytcznego i szacuje sie ze dane ze miesiace Listopad i Grudzien sa
jeszcze lepsze.

MBS
Obserwuj wątek
    • 0sa Re: Gwaltowny spadek bezrobocia w Argentynie 28.12.02, 05:09
      Gość portalu: MBS napisał(a):

      > Jak podaje dzisiejszy Wall Street Journal senat argentynski zatwierdzil
      > budzet na 2003 rok. Rozwoj ekonomii szacuje sie na okolo 3%. Co warte
      > odnotowania w tym artykule to powazne osiagniecie ograniczenia bezrobocia
      > osiagnieto tez w Argentynie i wedlug ostatnich danych za Pazdziernik
      > bezrobocie spadlo do 17,8% czyli jest ono identyczne jak w Polsce w granicach
      > bledu statysytcznego i szacuje sie ze dane ze miesiace Listopad i Grudzien sa
      > jeszcze lepsze.
      >
      > MBS

      W Argentynie bezrobocie spada a w Polsce wzrasta. Jak podaje Rzeczpospolita (Nr
      297 - sobota, 21.12.2002) bezrobocie w Polsce wzrasta. W ciagu ostatniego
      miesiaca przybylo w Polsce 43 tysiace bezrobotnych a oficjalne bezrobocie
      zwiekszylo sie z 17,5 do 17,8 procent.

      Osa
      • Gość: MACIEJ Re: Gwaltowny spadek bezrobocia w Argentynie IP: *.ny325.east.verizon.net 28.12.02, 07:04
        0sa napisała:

        > Gość portalu: MBS napisał(a):
        >
        > > Jak podaje dzisiejszy Wall Street Journal senat argentynski zatwierdzil
        > > budzet na 2003 rok. Rozwoj ekonomii szacuje sie na okolo 3%. Co warte
        > > odnotowania w tym artykule to powazne osiagniecie ograniczenia bezrobocia
        > > osiagnieto tez w Argentynie i wedlug ostatnich danych za Pazdziernik
        > > bezrobocie spadlo do 17,8% czyli jest ono identyczne jak w Polsce w granic
        > ach
        > > bledu statysytcznego i szacuje sie ze dane ze miesiace Listopad i Grudzien
        > sa
        > > jeszcze lepsze.
        > >
        > > MBS
        >
        > W Argentynie bezrobocie spada a w Polsce wzrasta. Jak podaje Rzeczpospolita
        (Nr
        >
        > 297 - sobota, 21.12.2002) bezrobocie w Polsce wzrasta. W ciagu ostatniego
        > miesiaca przybylo w Polsce 43 tysiace bezrobotnych a oficjalne bezrobocie
        > zwiekszylo sie z 17,5 do 17,8 procent.
        >
        > Osa

        I przydaloby sie zeby teraz jakis wszystkowiedzacy doradca ekonomiczny w rzadzie
        lub RPP przedstawil narodowi sprawe mocnej zlotowki na wzrost bezrobocia oraz
        deficytu handlowego.
        Moze by sie tym Adas zajal,bo on juz Rywina niezle wystawil do odstrzalu.
    • komentator Rozumowanie prostakow i rzeczywistosc 28.12.02, 16:31
      Porownywanie bezrobocia w Polsce do Argentyny jest przykladem myslenia
      prostakow.

      Porownajmy z Argentyna caloksztalt sytuacji makroekonomicznej:

      Bezrobocie w Polsce wzrasta przy wzroscie produkcji, znacznym wzroscie
      eksportu i niewielkim ale zawsze wzroscie PKB. Jednoczesnie odbywa sie
      to przy bardzo niskiej inflacji i silnej walucie. Opanowana jest sytuacja
      w systemie finansow publicznyhc a deficyt platniczy nie rosnie wykladniczo.

      Oznacza to ze ekonomia polska przechodzi okres glebokiej restrukturyzacji i
      wzrostu wydajnosci. Jest to zjawisko niezmiernie pozytywne i swiadczy o
      wzmacnianiu podstaw makroekonomicznych.

      Jezeli proces ten bedzie konsekwentnie kontynuowany to rowniez zacznie
      rosnac liczba miejsc pracy ale beda to miejsca pracy w zrestrukturyzowanej
      ekonomii.

      Na tym forum jakis duren podawal jako przyklad fatalnego stanu ekonomii
      polskiej tragiczna sytuacje w gornictwie i hutnictwie. Tymczasem gdyby
      w tych sektorach bylo dobrze i rosla liczba miejsc pracy oznaczaloby to
      ze ekonomia polska zbliza sie do Bialorusi. Byloby to naprawde smutne.

      Proces restrukturyzacji polskiej ekonomii jest niezywkle trudny i bolesny
      dla wielu ludzi. Nie ma jednak rady innej niz jego kontynuacja. Kiedy ten
      proces sie zakonczy? Na to nie ma odpowiedzi bo jest za duzo czynnikow
      ekonomicznych, politycznych i spolecznych.

      Mozna jednak latwo odpowiedziec kiedy w Polsce beda gotowe podstawy
      makroekonomiczne normalnej ekonomii, podstawy TRWALE I NIEODWRACALNE.

      Nastapi to z chwila wprowadzenia euro czyli za jakies 5-6 lat. Do tego czasu
      trzeba bedzie likwidowac pozostalosci po komunistycznej pracy niewolniczej
      (gornictwo...), zmienic system finansow publicznych, utrzymywac niska
      inflacje.

      Prostakom od razu wyjasnimy ze nie znaczy to ze w dniu w ktorym w Warszawie
      bedzie sie placic waluta europejska ludzie w Polsce beda mieli fury euro.
      Wrecz przeciwnie, beda ogladali kazde euro dokladnie przed wydaniem. Ale nie
      bedzie juz mozliwe robienie zamieszania w ekonomii ktore jest obecne w prawie
      wszystkich biednych krajach na swiecie. Podstawy beda takie jak w ekonomiach
      najwyzej rozwinietych.
      • kwasniewskialeksander Re: Rozumowanie prostakow i rzeczywistosc 28.12.02, 16:39
        komentator napisała:

        > Porownywanie bezrobocia w Polsce do Argentyny jest przykladem myslenia
        > prostakow.
        >
        > Porownajmy z Argentyna caloksztalt sytuacji makroekonomicznej:
        >
        > Bezrobocie w Polsce wzrasta przy wzroscie produkcji, znacznym wzroscie
        > eksportu i niewielkim ale zawsze wzroscie PKB. Jednoczesnie odbywa sie
        > to przy bardzo niskiej inflacji i silnej walucie. Opanowana jest sytuacja
        > w systemie finansow publicznyhc a deficyt platniczy nie rosnie wykladniczo.
        >
        > Oznacza to ze ekonomia polska przechodzi okres glebokiej restrukturyzacji i
        > wzrostu wydajnosci. Jest to zjawisko niezmiernie pozytywne i swiadczy o
        > wzmacnianiu podstaw makroekonomicznych.

        I TO WSZYSTKO ZA NASZEGO PANOWANIA? MOJEGO I LESZKA? BO JA O TYM PIERWSZY RAZ
        SLYSZE.
        >
        > Jezeli proces ten bedzie konsekwentnie kontynuowany to rowniez zacznie
        > rosnac liczba miejsc pracy ale beda to miejsca pracy w zrestrukturyzowanej
        > ekonomii.
        >
        > Na tym forum jakis duren podawal jako przyklad fatalnego stanu ekonomii
        > polskiej tragiczna sytuacje w gornictwie i hutnictwie. Tymczasem gdyby
        > w tych sektorach bylo dobrze i rosla liczba miejsc pracy oznaczaloby to
        > ze ekonomia polska zbliza sie do Bialorusi. Byloby to naprawde smutne.

        NO, TROCHE TO IM TAM MUSIMY DAC BO BY NAM LBY POUKRECALI. NIE BADZ TAKI SZYBKI
        TY TU NIE SIEDZISZ GDZIE JA.

        > Proces restrukturyzacji polskiej ekonomii jest niezywkle trudny i bolesny
        > dla wielu ludzi. Nie ma jednak rady innej niz jego kontynuacja. Kiedy ten
        > proces sie zakonczy? Na to nie ma odpowiedzi bo jest za duzo czynnikow
        > ekonomicznych, politycznych i spolecznych.

        WYLICZYLISMY, ZE NA 100 % ZAKONCZY SIE WRAZ ZE SMIERCIA ZAINTERESOWANYCH. CZYLI
        W ZAKONCZY SIE W SPOSOB NIEJAKO NATURALNY. TO DOBRZE, PRAWDA?

        > Mozna jednak latwo odpowiedziec kiedy w Polsce beda gotowe podstawy
        > makroekonomiczne normalnej ekonomii, podstawy TRWALE I NIEODWRACALNE.
        >
        > Nastapi to z chwila wprowadzenia euro czyli za jakies 5-6 lat. Do tego czasu
        > trzeba bedzie likwidowac pozostalosci po komunistycznej pracy niewolniczej
        > (gornictwo...), zmienic system finansow publicznych, utrzymywac niska
        > inflacje.
        >
        O, TO JA TEGO NIE DOCZEKAM. ALE ERO BEDE SZYBCIEJ UZYWAL. W BRUKSELI.

        > Prostakom od razu wyjasnimy ze nie znaczy to ze w dniu w ktorym w Warszawie
        > bedzie sie placic waluta europejska ludzie w Polsce beda mieli fury euro.
        > Wrecz przeciwnie, beda ogladali kazde euro dokladnie przed wydaniem. Ale nie
        > bedzie juz mozliwe robienie zamieszania w ekonomii ktore jest obecne w prawie
        > wszystkich biednych krajach na swiecie. Podstawy beda takie jak w ekonomiach
        > najwyzej rozwinietych.
        POZDRAWIAM Z PALACU.
      • Gość: MBS Re: Rozumowanie prostakow i rzeczywistosc IP: *.dyn.optonline.net 28.12.02, 18:02
        komentator napisała:

        > Porownywanie bezrobocia w Polsce do Argentyny jest przykladem myslenia
        > prostakow.

        A porownanie bezrobocia w Polsce do USA juz nie??? Jezeli cokolwiek to w
        rzeczywistosci Polska i Argentyna maja znacznie wiecej wspolnego niz Polska a
        USA. Akurat tak sie zlozylo ze bezrobocie w obu krajach jest identyczne czyli
        ostatnie oficjalne dane wskazuja na 17,8%. Roznica polega na tym ze bezrobocie
        spada w Argentynie kiedy wzrosta ono w Polsce (ponad 40 tys nowych bezrobotnych
        przybylo w Polsce w ostatnim miesiacu)

        Poza tym kulturowo i stopa zyciowa Argentyna jest tez blizej Polski. Stopa
        zyciowa (GDP per capita) wynosi okolo $9000 w Polsce i $12000 w Argentynie.

        > Porownajmy z Argentyna caloksztalt sytuacji makroekonomicznej:
        >
        > Bezrobocie w Polsce wzrasta przy wzroscie produkcji, znacznym wzroscie
        > eksportu i niewielkim ale zawsze wzroscie PKB. Jednoczesnie odbywa sie
        > to przy bardzo niskiej inflacji i silnej walucie. Opanowana jest sytuacja
        > w systemie finansow publicznyhc a deficyt platniczy nie rosnie wykladniczo.
        >
        > Oznacza to ze ekonomia polska przechodzi okres glebokiej restrukturyzacji i
        > wzrostu wydajnosci. Jest to zjawisko niezmiernie pozytywne i swiadczy o
        > wzmacnianiu podstaw makroekonomicznych.

        Czy chcesz udowodnic ze ekonomia Polski jest unikalna i przechodzi okres
        glebokiej restrukturyzacji kiedy w Argentynie to zaledwie "spacer w parku".
        Okres glebokiej restrukturyzacji przechodzono w Polsce w 1990 roku. Teraz jest
        juz koniec roku 2002 i zadnej restrukturyzacji nie ma na skale 1990 roku czy na
        skale Argentyny. To co nazywasz "gleboka restrukturyzacja" nazywa sie w kazdym
        innym miejscu normalnym rozwojej.

        > Jezeli proces ten bedzie konsekwentnie kontynuowany to rowniez zacznie
        > rosnac liczba miejsc pracy ale beda to miejsca pracy w zrestrukturyzowanej
        > ekonomii.

        Tu niepotrzeba zadnej "restrukturyzacji" i niepotrzeba komukolwiek nic
        konsekwentnie kontynuowac. Byc moze w utopii systemow socjalistycznych w teorii
        mozna bylo cos takiego snuc ale w praktyce nawet ludzie zyjacy w
        socjalistycznych "utopiach" potrafili sami przeksztalcic sie np. z produkcji
        bryczek konnych na samochody.

        > Na tym forum jakis duren podawal jako przyklad fatalnego stanu ekonomii
        > polskiej tragiczna sytuacje w gornictwie i hutnictwie. Tymczasem gdyby
        > w tych sektorach bylo dobrze i rosla liczba miejsc pracy oznaczaloby to
        > ze ekonomia polska zbliza sie do Bialorusi. Byloby to naprawde smutne.

        Nie bardzo jestem pewny po co komu potrzebny jest chory jakikolwiek sektor
        obojetnie czy gornictwa, hutnictwa, rolnictwa czy pojazdow kosmicznych. W
        rzeczywistosci jest zupelnie mozliwe miec dobrze rozwijajacy sie kazdy z
        powyzszych sektorow jednoczesnie.

        > Proces restrukturyzacji polskiej ekonomii jest niezywkle trudny i bolesny
        > dla wielu ludzi. Nie ma jednak rady innej niz jego kontynuacja. Kiedy ten
        > proces sie zakonczy? Na to nie ma odpowiedzi bo jest za duzo czynnikow
        > ekonomicznych, politycznych i spolecznych.

        O jakiej to restrukturyzacji wspominasz w 2002 roku? Czlowieku, nieco trudny i
        bolesny okres restrukturyzacji przechodzono w 1990 roku. W tej chwili nie
        dzieje sie nic spektakularnego w ekonomii Polskiej zaslugujace na miano
        restrukturyzacji. Jest raczej normalny rozwoj lub nawet w rzeczywistosci jest
        to rozwoj spowolniony wiec nieco mniejszy niz normalny.

        > Mozna jednak latwo odpowiedziec kiedy w Polsce beda gotowe podstawy
        > makroekonomiczne normalnej ekonomii, podstawy TRWALE I NIEODWRACALNE.

        Niestety, jak wiadomo, w praktyce nie udalo sie nikomu zbudowac utopii.
        Budowano Trzecia Rzesze i budowano Komunizm ale cos takiego jak TRWALA i
        NIEODWRACALNA ekonomie nie da sie zbudowac. Jezeli cokolwiek to ekonomie mozna
        przyrownac do zywego organizmu ktory z natury musi ciagle adaptowac sie i
        ZMIENIAC do nowych warunkow.

        > Nastapi to z chwila wprowadzenia euro czyli za jakies 5-6 lat. Do tego czasu
        > trzeba bedzie likwidowac pozostalosci po komunistycznej pracy niewolniczej
        > (gornictwo...), zmienic system finansow publicznych, utrzymywac niska
        > inflacje.

        Jak wyzej TRWALA i NIEODWRACALNA utopia nie nastapi nigdy w ekonomii Polski lub
        innego kraju a juz napewno nie dlatego ze zaczniesz uzywac pieniadze pod inna
        nazwa. Ekonomia to jest zywy organizm ktory musi sie ciagle przeksztalcac i
        adaptowac do nowych warunkow aby przetrwac
        • komentator Re: Rozumowanie prostakow i rzeczywistosc 28.12.02, 20:31
          Gość portalu: MBS napisał(a):

          > > Porownywanie bezrobocia w Polsce do Argentyny jest przykladem myslenia
          > > prostakow.
          > A porownanie bezrobocia w Polsce do USA juz nie???

          Porownanie Polski i USA jest bez sensu. Mozna np. porownac USA i EUroland ale
          i wtedy trzeba wziac pod uwage ze USA ma 500 mld dolarow deficytu a EU
          nadwyzke.

          > ostatnie oficjalne dane wskazuja na 17,8%. Roznica polega na tym ze
          bezrobocie
          > spada w Argentynie kiedy wzrosta ono w Polsce (ponad 40 tys nowych
          >bezrobotnych przybylo w Polsce w ostatnim miesiacu)

          To bezsens, spojrz na inne wskazniki Argentyny. W Polsce nastepuje przyrost
          ekonomiczny wiec wszelkie porownania do Argentyny to bzdura.

          > Czy chcesz udowodnic ze ekonomia Polski jest unikalna i przechodzi okres
          > glebokiej restrukturyzacji kiedy w Argentynie to zaledwie "spacer w parku".
          > Okres glebokiej restrukturyzacji przechodzono w Polsce w 1990 roku. Teraz
          >jest juz koniec roku 2002 i zadnej restrukturyzacji nie ma na skale 1990 roku
          >czy na skale Argentyny. To co nazywasz "gleboka restrukturyzacja" nazywa sie
          >w kazdym innym miejscu normalnym rozwojej.

          No tak, teraz widac skad biora sie kompletne bledy twojego rozumowania.
          W Polsce w roku 1990 ZACZAL sie proces budowy ekonomii OD POCZATKU bo ekonomia
          nie istniala, istnial komunistyczny system przymusu pracy i rozdzielnictwa
          dobr. W okresie od 1990 zbudowano pierwotna ekonomie ale nie zostala ona
          jeszcze do konca zrestrukturyzowana (np. gornictwo, hutnictwo, kolej nadal
          pochlaniaja ogromne sumy z podatkow). Na dodatek w koncu lat 90 wystapila
          procesy typu argentynskiego (kolosalny wzrost kredytow i importu) ktore jednak
          udalo sie opanowac.

          > Nie bardzo jestem pewny po co komu potrzebny jest chory jakikolwiek sektor
          > obojetnie czy gornictwa, hutnictwa, rolnictwa czy pojazdow kosmicznych. W
          > rzeczywistosci jest zupelnie mozliwe miec dobrze rozwijajacy sie kazdy z
          > powyzszych sektorow jednoczesnie.

          To sa twoje mrzonki. Te sektory sa schylkowe w kazdej ekonomii a jezeli mialyby
          dzialac to potrzebny bylby ogromny kapital ktorego nie ma.
          > O jakiej to restrukturyzacji wspominasz w 2002 roku? Czlowieku, nieco trudny
          i
          > bolesny okres restrukturyzacji przechodzono w 1990 roku. W tej chwili nie
          > dzieje sie nic spektakularnego w ekonomii Polskiej zaslugujace na miano
          > restrukturyzacji. Jest raczej normalny rozwoj lub nawet w rzeczywistosci
          jest
          > to rozwoj spowolniony wiec nieco mniejszy niz normalny.
          >
          > > Mozna jednak latwo odpowiedziec kiedy w Polsce beda gotowe podstawy
          > > makroekonomiczne normalnej ekonomii, podstawy TRWALE I NIEODWRACALNE.
          >
          > Niestety, jak wiadomo, w praktyce nie udalo sie nikomu zbudowac utopii.
          > Budowano Trzecia Rzesze i budowano Komunizm ale cos takiego jak TRWALA i
          > NIEODWRACALNA ekonomie nie da sie zbudowac. Jezeli cokolwiek to ekonomie
          mozna
          > przyrownac do zywego organizmu ktory z natury musi ciagle adaptowac sie i
          > ZMIENIAC do nowych warunkow.
          >
          > > Nastapi to z chwila wprowadzenia euro czyli za jakies 5-6 lat. Do tego cza
          > su
          > > trzeba bedzie likwidowac pozostalosci po komunistycznej pracy niewolniczej
          > > (gornictwo...), zmienic system finansow publicznych, utrzymywac niska
          > > inflacje.
          >
          > Jak wyzej TRWALA i NIEODWRACALNA utopia nie nastapi nigdy w ekonomii Polski
          lub
          >
          > innego kraju a juz napewno nie dlatego ze zaczniesz uzywac pieniadze pod
          inna
          > nazwa. Ekonomia to jest zywy organizm ktory musi sie ciagle przeksztalcac i
          > adaptowac do nowych warunkow aby przetrwac
          • Gość: MBS Re: Rozumowanie prostakow i rzeczywistosc IP: *.dyn.optonline.net 29.12.02, 02:13
            komentator napisała:

            > Gość portalu: MBS napisał(a):
            >
            > > > Porownywanie bezrobocia w Polsce do Argentyny jest przykladem mysleni
            > a
            > > > prostakow.
            > > A porownanie bezrobocia w Polsce do USA juz nie???
            >
            > Porownanie Polski i USA jest bez sensu. Mozna np. porownac USA i EUroland ale
            > i wtedy trzeba wziac pod uwage ze USA ma 500 mld dolarow deficytu a EU
            > nadwyzke.

            Tak ale nalezy wziac pod uwage ze to zakupy amerykanow powoduja ze Euroland
            moze wykazac sie tym anemicznym wzrostem gospodarczym. Bez tego to nawet nie
            byloby tego anemicznego wzrostu. :-)

            > > ostatnie oficjalne dane wskazuja na 17,8%. Roznica polega na tym ze
            > bezrobocie
            > > spada w Argentynie kiedy wzrosta ono w Polsce (ponad 40 tys nowych
            > >bezrobotnych przybylo w Polsce w ostatnim miesiacu)
            >
            > To bezsens, spojrz na inne wskazniki Argentyny. W Polsce nastepuje przyrost
            > ekonomiczny wiec wszelkie porownania do Argentyny to bzdura.

            Przyrost ekonomiczny w Polsce i w Argentynie jest identyczny i identyczna jest
            stopa bezrobocia i to co do 1/10 procenta. Glowna roznica jest jedynie w stopie
            zyciowej. GDP na glowe w Argentynie to $12000 kiedy w Polsce jest to zaledwie
            niecale $9000. Jedyna mozliwosc na doscigniecie stopy zyciowej Argentyny to
            jest poprzez wyzszy wzrost gospodarczy w Polsce niz w Argentynie. Z identycznym
            wzrostem w obu krajach za sto lat nadal proporcjonalnie identycznie tyle samo
            przecietny Polak bedzie biedniejszy od Argentynczyka.

            > > Czy chcesz udowodnic ze ekonomia Polski jest unikalna i przechodzi okres
            > > glebokiej restrukturyzacji kiedy w Argentynie to zaledwie "spacer w parku"
            > .
            > > Okres glebokiej restrukturyzacji przechodzono w Polsce w 1990 roku. Teraz
            > >jest juz koniec roku 2002 i zadnej restrukturyzacji nie ma na skale 1990 ro
            > ku
            > >czy na skale Argentyny. To co nazywasz "gleboka restrukturyzacja" nazywa si
            > e
            > >w kazdym innym miejscu normalnym rozwojej.
            >
            > No tak, teraz widac skad biora sie kompletne bledy twojego rozumowania.
            > W Polsce w roku 1990 ZACZAL sie proces budowy ekonomii OD POCZATKU bo ekonomia
            > nie istniala, istnial komunistyczny system przymusu pracy i rozdzielnictwa
            > dobr. W okresie od 1990 zbudowano pierwotna ekonomie ale nie zostala ona
            > jeszcze do konca zrestrukturyzowana (np. gornictwo, hutnictwo, kolej nadal
            > pochlaniaja ogromne sumy z podatkow). Na dodatek w koncu lat 90 wystapila
            > procesy typu argentynskiego (kolosalny wzrost kredytow i importu) ktore jednak
            > udalo sie opanowac.

            Co to znaczy ekonomia nie istniala w Polsce przed 1990 rokiem? Ekonomia
            istnieje wszedzie i zawsze. Jest faktem ze w 1990 roku GDP na glowe w Polsce
            bylo blizej tego w Afganistanie niz w Argentynie ale to inna sprawa i prawde
            mowiac to ekonomia nawet istniala w Afganistanie w czasie okupacji kraju przez
            Taliban i obcokrajowcow.

            > > Nie bardzo jestem pewny po co komu potrzebny jest chory jakikolwiek sekto
            > r
            > > obojetnie czy gornictwa, hutnictwa, rolnictwa czy pojazdow kosmicznych. W
            > > rzeczywistosci jest zupelnie mozliwe miec dobrze rozwijajacy sie kazdy z
            > > powyzszych sektorow jednoczesnie.
            >
            > To sa twoje mrzonki. Te sektory sa schylkowe w kazdej ekonomii a jezeli
            mialyby
            > dzialac to potrzebny bylby ogromny kapital ktorego nie ma.

            To jest kompletna bzdura i dla przykladu rolnictwo w USA nalezy do najbardziej
            rozwinietych na swiecie, nadal sie rozwija i nie widze powodow aby w
            przyszlosci nastapil gwaltowny spadek ilosci zoladkow do wypelnienia czyli
            popytu tak aby nalezalo ograniczyc wydatki w tym sektorze. W rzeczywistosci
            wydatki na rolnictwo sa bardzo wielkie poniewaz jedynie zwiekszenie dochodow
            moze nastapic poprzez zwiekszenie wydajnosci.

            > > O jakiej to restrukturyzacji wspominasz w 2002 roku? Czlowieku, nieco trud
            > ny
            > i
            > > bolesny okres restrukturyzacji przechodzono w 1990 roku. W tej chwili nie
            > > dzieje sie nic spektakularnego w ekonomii Polskiej zaslugujace na miano
            > > restrukturyzacji. Jest raczej normalny rozwoj lub nawet w rzeczywistosci
            > jest
            > > to rozwoj spowolniony wiec nieco mniejszy niz normalny.
            > >
            > > > Mozna jednak latwo odpowiedziec kiedy w Polsce beda gotowe podstawy
            > > > makroekonomiczne normalnej ekonomii, podstawy TRWALE I NIEODWRACALNE.
            > >
            > > Niestety, jak wiadomo, w praktyce nie udalo sie nikomu zbudowac utopii.
            > > Budowano Trzecia Rzesze i budowano Komunizm ale cos takiego jak TRWALA i
            > > NIEODWRACALNA ekonomie nie da sie zbudowac. Jezeli cokolwiek to ekonomie
            > mozna
            > > przyrownac do zywego organizmu ktory z natury musi ciagle adaptowac sie i
            > > ZMIENIAC do nowych warunkow.
            > >
            > > > Nastapi to z chwila wprowadzenia euro czyli za jakies 5-6 lat. Do teg
            > o cza
            > > su
            > > > trzeba bedzie likwidowac pozostalosci po komunistycznej pracy niewoln
            > iczej
            > > > (gornictwo...), zmienic system finansow publicznych, utrzymywac niska
            >
            > > > inflacje.
            > >
            > > Jak wyzej TRWALA i NIEODWRACALNA utopia nie nastapi nigdy w ekonomii Polsk
            > i
            > lub
            > >
            > > innego kraju a juz napewno nie dlatego ze zaczniesz uzywac pieniadze pod
            > inna
            > > nazwa. Ekonomia to jest zywy organizm ktory musi sie ciagle przeksztalcac
            > i
            > > adaptowac do nowych warunkow aby przetrwac
      • polisham Zgoda z Komentatorem 28.12.02, 19:35
        komentator napisała:

        > Porownywanie bezrobocia w Polsce do Argentyny jest przykladem myslenia
        > prostakow.
        >
        > Porownajmy z Argentyna caloksztalt sytuacji makroekonomicznej:
        >
        > Bezrobocie w Polsce wzrasta przy wzroscie produkcji, znacznym wzroscie
        > eksportu i niewielkim ale zawsze wzroscie PKB. Jednoczesnie odbywa sie
        > to przy bardzo niskiej inflacji i silnej walucie. Opanowana jest sytuacja
        > w systemie finansow publicznyhc a deficyt platniczy nie rosnie wykladniczo.
        >
        > Oznacza to ze ekonomia polska przechodzi okres glebokiej restrukturyzacji i
        > wzrostu wydajnosci. Jest to zjawisko niezmiernie pozytywne i swiadczy o
        > wzmacnianiu podstaw makroekonomicznych.
        >
        > Jezeli proces ten bedzie konsekwentnie kontynuowany to rowniez zacznie
        > rosnac liczba miejsc pracy ale beda to miejsca pracy w zrestrukturyzowanej
        > ekonomii.
        >
        > Na tym forum jakis duren podawal jako przyklad fatalnego stanu ekonomii
        > polskiej tragiczna sytuacje w gornictwie i hutnictwie. Tymczasem gdyby
        > w tych sektorach bylo dobrze i rosla liczba miejsc pracy oznaczaloby to
        > ze ekonomia polska zbliza sie do Bialorusi. Byloby to naprawde smutne.
        >

        Wszystko uklada sie w logiczna calosc, to fakt.
        Gospodarka sie restruktyzuje i pozbywa galezi nieefektywnych.
        Rosnie wiec bezrobocie w tych rejonach Polski, gdzie te galezie dominowaly.
        Normalka. Ludzie musza sie przekwalifikowac.
        Teraz, by swa teorie uwiarygodnic, powinienes pokazac, ze MALEJE bezrobocie
        wsrod absolwentow, wlasnie wsrod nich w pierwszej kolejnosci. Juz powinno
        zmalec, bo proces wg. Ciebie juz trwa, nie? Mlodzi wyksztalceni ida
        do "umiesnionej", zrestrukturyzowanej gospodarki ktora pozbyla sie
        niepotrzebnego balastu?
        Stare "zle" kadry wypierane sa przez jakosciowo lepsze, mlode, wyksztalcone.
        Gdy ostatnio sprawdzalem, bezrobocie wsrod absolwentow dochodzilo do 40 % czyli
        podwojnej sredniej krajowej z okladem.
        Podruc tu jakis link, bo wnioskuje, ze dzis wynosi polowe tej sredniej?

        • Gość: MBS Re: Wolny rynek dla absolwentow IP: *.dyn.optonline.net 28.12.02, 20:05
          polisham napisał:

          ...
          > Wszystko uklada sie w logiczna calosc, to fakt.
          > Gospodarka sie restruktyzuje i pozbywa galezi nieefektywnych.
          > Rosnie wiec bezrobocie w tych rejonach Polski, gdzie te galezie dominowaly.
          > Normalka. Ludzie musza sie przekwalifikowac.
          > Teraz, by swa teorie uwiarygodnic, powinienes pokazac, ze MALEJE bezrobocie
          > wsrod absolwentow, wlasnie wsrod nich w pierwszej kolejnosci. Juz powinno
          > zmalec, bo proces wg. Ciebie juz trwa, nie? Mlodzi wyksztalceni ida
          > do "umiesnionej", zrestrukturyzowanej gospodarki ktora pozbyla sie
          > niepotrzebnego balastu?
          > Stare "zle" kadry wypierane sa przez jakosciowo lepsze, mlode, wyksztalcone.
          > Gdy ostatnio sprawdzalem, bezrobocie wsrod absolwentow dochodzilo do 40 %
          czyli
          >
          > podwojnej sredniej krajowej z okladem.
          > Podruc tu jakis link, bo wnioskuje, ze dzis wynosi polowe tej sredniej?

          Po pierwsze Polska rozwija sie normalnie a niektorzy twierdza ze nawet
          powolniej niz normalnie wiec nie ma tutaj mowy o jakichs bolesnych
          restrukturyzacjach a napewno nic na skale problemow w Argentynie.

          Co do absolwentow szkol to zasada jest taka sama wszedzie obojetnie czy w USA
          czy w Polsce i absolwenci z lepszych szkol z lepszymi ocenami wychwytywani sa
          za powazne pieniadze poniewaz najlepsze firmy konkuruja aby zdobyc najlepszych
          absolwentow kiedy mierni absolwenci lub absolwenci z gorszych szkol niestety nie
          maja takich samych szans. Ostatecznie dlaczego pracodawca mialby sie
          interesowac kiepskim towarem w postaci kiepskiego pracownika kiedy nie
          interesuje sie innymi kiepskimi towarami? To tak jakby mial zaplacic ta sama
          cene za Hyundaja co za Lexusa. :-)

          MBS
          • Gość: deLUC Re:MBS dyc widac ze ty nie stad... IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 29.12.02, 01:21
            - owszem sa bardzo dobre szkoly wyzsze (techniczne) ktorych absolwenci maja
            wysokie notowania u pracodawcow - ale, ale to margines - dzis nawet dyplom
            dobrej polskiej uczelni nic nie gwarantuje - stanowi czasem zagrozenie
            dla kadry sredniego szczebla, podraza koszt potencjalnego pracownika - podstawa
            to plecy, znajomosci, koneksje, rodzina - wiekszosc ofert pracy pojawia sie
            w prasie ze wzgledu na obowiazujaca procedure rekrutacyjna - kandydat jest juz
            wybrany wczesniej. Szczegolnie ostro to widac w zawodach zrzeszonych -
            adwokaci, biegli rewidenci, ba nawet lekarze. Izby adwokackie uzadzaja takie
            "egzaminy" gdzie pytania daleko wykraczaja poza dziedzine - dot. historii
            sztuki itp - tak aby wyelminowac nawet najzdolniejszych a pozstawic
            wtajemniczonych - "zawodu adwokata sie nie uczy, go sie dziedziczy".
            Identycznie biegli rewidenci - srednia wieku powyzej 50-tki. Przyklady mozna by
            mnozyc.
            • Gość: MBS Re:MBS dyc widac ze ty nie stad.. IP: *.dyn.optonline.net 29.12.02, 01:31
              Gość portalu: deLUC napisał(a):

              > - owszem sa bardzo dobre szkoly wyzsze (techniczne) ktorych absolwenci maja
              > wysokie notowania u pracodawcow - ale, ale to margines - dzis nawet dyplom
              > dobrej polskiej uczelni nic nie gwarantuje - stanowi czasem zagrozenie
              > dla kadry sredniego szczebla, podraza koszt potencjalnego pracownika -
              podstawa
              > to plecy, znajomosci, koneksje, rodzina - wiekszosc ofert pracy pojawia sie
              > w prasie ze wzgledu na obowiazujaca procedure rekrutacyjna - kandydat jest juz
              > wybrany wczesniej. Szczegolnie ostro to widac w zawodach zrzeszonych -
              > adwokaci, biegli rewidenci, ba nawet lekarze. Izby adwokackie uzadzaja takie
              > "egzaminy" gdzie pytania daleko wykraczaja poza dziedzine - dot. historii
              > sztuki itp - tak aby wyelminowac nawet najzdolniejszych a pozstawic
              > wtajemniczonych - "zawodu adwokata sie nie uczy, go sie dziedziczy".
              > Identycznie biegli rewidenci - srednia wieku powyzej 50-tki. Przyklady mozna
              by
              > mnozyc.

              Jezeli tak jest w powaznej mierze to niedobrze. Nie bardzo widze jaki interes
              mialaby obojetna firma w przyjmowaniu mniej wykwalifikowanych pracownikow? Z
              drugiej strony jezeli poziom absolwentow z danej szkoly jest ogolnie niski i
              pracodawca ma wylacznie do wyboru raczej miernych kandydatow to raczej wtedy
              wszystkie inne pozytywne cechy jakiegos kandydata lub znajomosci napewno beda w
              stanie byc pomocne.

              MBS
              • Gość: deLUC Re:Bo to jest bardzo niedobrze... IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 29.12.02, 01:52
                ale potrafie powiedziec po czesci dlaczego - kadra kierownicza - "jaki
                pan taki kram" - skoro oni trafili na te stolki ta droga to tak samo
                dobieraja sobie kadre sredniego szczebla a ta pracownikow. Aha ogromna role
                odgrywa tu system (de-)motywacyjny - place - dobry pracownik potrafi byc
                tak samo wynagradzany jak zly - bo gdyby byl nagradzany to moze dostrzegla
                by go dyrekcja i bylby zagrozeniem dla swojego bezposredniego przelozonego.

                BTW. Wiesz kim byl przez jakis czas Miecio Wachowski (moze jest nadal) -
                dyrektorem w Sobieslaw Zasada Poland.
                • Gość: deLUC Re:Znany mi przyklad... IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 30.12.02, 00:37
                  tego jak chory jest rynek pracy w Polsce, to przypadek magister chemii,
                  z otwarta procedura rejestracji patentu w dziedzinie smarow do wylewek
                  budowlanych (tak to sie chyba nazywa) - podbno patent na tansze rozwiazanie niz
                  istnieja na rynku!!! - ktora mimo tego nie znalazla pracy w zawodzie w Warszawie
                  - a jest to osoba, ktora potrafi wejsc oknem jak ja nie chca wpuscic przez
                  drzwi - uparta, przebojowa - tyle tylko ze wszedzie szla "z ulicy" - bez plecow.
                  • Gość: MBS Re:Bedzie gorzej zanim bedzie lepiej IP: *.dyn.optonline.net 30.12.02, 21:05
                    Gość portalu: deLUC napisał(a):

                    > tego jak chory jest rynek pracy w Polsce, to przypadek magister chemii,
                    > z otwarta procedura rejestracji patentu w dziedzinie smarow do wylewek
                    > budowlanych (tak to sie chyba nazywa) - podbno patent na tansze rozwiazanie
                    niz
                    >
                    > istnieja na rynku!!! - ktora mimo tego nie znalazla pracy w zawodzie w
                    Warszawi
                    > e
                    > - a jest to osoba, ktora potrafi wejsc oknem jak ja nie chca wpuscic przez
                    > drzwi - uparta, przebojowa - tyle tylko ze wszedzie szla "z ulicy" - bez
                    plecow
                    > .

                    I nie wyglada aby sytuacja miala sie poprawic w najblizszej przyszlosci.
                    Oficjalne wyniki projektowane jeszcze niedawno na nowy rok zostaja gwaltownie
                    znizane i przybywa raczej pesymistycznych ocen gospodarki coraz wiecej:

                    "Najbardziej niepokoi fakt, że nie dysponujemy żadnym zarysem programu polityki
                    na najbliższych kilka lat, gdy gospodarka i społeczeństwo staną przed problemem
                    absorpcji szoku akcesyjnego po wejściu do Unii. Tym bardziej nie dysponujemy
                    żadnym zarysem alternatywnej polityki na wypadek nieprzystąpienia do Unii w
                    2004 r. To sytuacja groźna."

                    rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_021228/ekonomia/ekonomia_a_5.html
                    MBS
                    • macacz Drobna korekta dla Komentatora 30.12.02, 21:13
                      "Mozna jednak latwo odpowiedziec kiedy w Polsce beda gotowe podstawy
                      makroekonomiczne normalnej ekonomii, podstawy TRWALE I NIEODWRACALNE.

                      Nastapi to z chwila wprowadzenia euro czyli za jakies 5-6 lat. Do tego czasu
                      trzeba bedzie likwidowac pozostalosci po komunistycznej pracy niewolniczej
                      (gornictwo...), zmienic system finansow publicznych, utrzymywac niska
                      inflacje."

                      A na razie, Koment,wyglada na to, ze oprocz wymienianych kilkakrotnie
                      wczesniej gornikow , hutnikow i kolejarzy bedziesz musial wygospodarowac tez
                      pare groszy dla strazakow.
                      • Gość: MBS Re: Drobna korekta dla Komentatora IP: *.dyn.optonline.net 31.12.02, 20:44

                        Jak twierdzi komentator:
                        > "Mozna jednak latwo odpowiedziec kiedy w Polsce beda gotowe podstawy
                        > makroekonomiczne normalnej ekonomii, podstawy TRWALE I NIEODWRACALNE.
                        >
                        > Nastapi to z chwila wprowadzenia euro czyli za jakies 5-6 lat. Do tego czasu
                        > trzeba bedzie likwidowac pozostalosci po komunistycznej pracy niewolniczej
                        > (gornictwo...), zmienic system finansow publicznych, utrzymywac niska
                        > inflacje."
                        >
                        > A na razie, Koment,wyglada na to, ze oprocz wymienianych kilkakrotnie
                        > wczesniej gornikow , hutnikow i kolejarzy bedziesz musial wygospodarowac tez
                        > pare groszy dla strazakow.

                        Kwestia w tym ze zawsze znajda sie pozniej pielegniarki, nauczyciele i inni.
                        Ekonomia jest zywym organizmem zmieniajacym sie i adaptujacym do nowych realiow
                        ustawicznie. Jest tak w kazdym kraju na swiecie wiec niestety i w Polsce tez.

                        Komentator naczytal sie zbyt wiele utopijnych bajek wiec dlatego ciagle pisze o
                        TWORZENIU i BUDOWANIU ekonomi czy TWORZENIU i BUDOWANIU miejsc pracy. I
                        dodatkowo lubi on pisac o tworzeniu i budowaniu TRWALEGO i NIEODWRACALNEGO
                        czegokolwiek.

                        To zupelnie tak jak na sloganach ze starych filmow historycznych kiedy modne
                        bylo mowienie o TWORZENIU I BUDOWANIU TRWALEJ I NIEODWRACALNEJ III Rzeszy czy
                        ZSRR czy Polski Ludowej. :-)

                        Niestety ekonomia, podobnie jak kazde panstwo nie moze przestac sie rozwijac
                        ale musi ciagle adaptowac sie do nowych warunkow i jezeli cokolwiek jest pewne
                        to to ze w ekonomii nie ma nic TRWALEGO lub NIEODWRACALNEGO i tak jak zmieniaja
                        sie sezony roku i pogoda tak zmieniaja sie warunki ekonomiczne i nalezy sie z
                        tym pogodzic aby moc samemu sie zaadoptowac i czerpac korzysci ze zmian.

                        Jezeli ceny walut czy ceny akcji czy ceny czegokolwiek innego nie zalezaly od
                        popytu i podazy i nie zmienialy sie ustawicznie to zycie byloby bardzo nudne i
                        poza tym biedne.

                        MBS
    • Gość: przecinek Wlasciwie do Komentatora ale i innych tez... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 31.12.02, 21:06
      Komentator pisze:
      "Porownywanie bezrobocia w Polsce do Argentyny jest przykladem myslenia
      prostakow."

      I wlasciwie jest to jedyne zdanie z ktorym mozna sie w pelni zgodzic.
      Tyle ze wynika to z zupelnie innych powodow. W Argentynie bezrobocie inaczej
      sie mierzy. W wynik podany 17.8 ja wierze gleboko. W RP tzw. rejestracja
      falszuje obraz stanu zatrudnienia.

      Tylko czemu ty komentator jestes taki opryskliwy? Czy ty nie jestes
      prostakiem?
      • Gość: MBS Re: Argentyna i Polska. . . dystans zwieksza sie IP: *.dyn.optonline.net 31.12.02, 21:26
        Gość portalu: przecinek napisał(a):

        > Komentator pisze:
        > "Porownywanie bezrobocia w Polsce do Argentyny jest przykladem myslenia
        > prostakow."
        >
        > I wlasciwie jest to jedyne zdanie z ktorym mozna sie w pelni zgodzic.
        > Tyle ze wynika to z zupelnie innych powodow. W Argentynie bezrobocie inaczej
        > sie mierzy. W wynik podany 17.8 ja wierze gleboko. W RP tzw. rejestracja
        > falszuje obraz stanu zatrudnienia.
        >
        > Tylko czemu ty komentator jestes taki opryskliwy? Czy ty nie jestes
        > prostakiem?

        Niektorzy szacuja rzeczywisty stan bezrobocia w Polsce na ponad 20 lub nawet 30
        procent. Bez wnikania w rzeczywisty stopien bezrobocia oficjalnie jest ono
        wedlug ostatnich danych wlasnie identycznie 17,8 w obu krajach. Ale tutaj
        podobienstwo sie konczy i zaczynaja sie roznice gdzie w Polsce anemiczna
        gospodarka nie rozwija sie wcale i najgorsze jest to ze wydajnosc nie wzrasta
        co raczej stwierdza ze w Polsce nie mamy do czynienia z normalna recesja gdzie
        nastepuje obcinanie kosztow i wzrost wydajnosci ale z czyms innym i problemy sa
        tu bardziej strukturalne.

        W Argentynie nastapil gwaltowny wzrost wydajnosci polaczony z gwaltownym
        wzrostem produkcji i eksportu i rekordowym wzrostem zatrudnienia. Tylko dzisiaj
        w Wall Street Journal w artykule "Argentina Posts Trade Surplus Of $1.37
        Billion in November" jest mowa o rekordowych wzrostach produkcji oraz
        rekordowego wzrostu eksportu oraz gwaltownego wzrostu zatrudnienia. To
        powiazane jest ze zdrowym wzrostem wartosci waluty (dzisiaj peso osiagnal
        najwyzsza wartosc od 7 miesiecy) i powaznymi zyskami argentynskich akcji.

        MBS
        • Gość: pawel-l Re: Argentyna i Polska. . . dystans zwieksza sie IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 02.01.03, 09:43
          Do tej pory cudowna receptą na wzrost gospodarczy były obniżki stóp%, teraz
          czytam że jeszcze lepszą metodą jest gwałtowne zmniejszenie wartości waluty.
          Najlepiej kilkukrotne.
          Ma to nawet sens bo człowiek pozbawiony oszczędności całego życia musi tyrać 2
          razy bardziej aby przeżyć (wzrost wydajności !)
          Takie drobiazgi jak zwiększająca się liczba śmierci z głodu można pominąc
          milczeniem.
          • Gość: V.C. Re: Argentyna i Polska. . . dystans zwieksza sie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 20:05
            40 procent Argentyńczyków w wieku 18-24 lat bez wahania opuściłoby swój
            kraj:
            nie widzą dla siebie perspektyw.

            Ponad jedna trzecia osób w wieku produkcyjnym (5, 5 mln ludzi) nie ma pracy
            lub pracuje dorywczo. Ponad połowa z 37 mln Argentyńczyków żyje w biedzie. W
            ciągu roku liczba ubogich wzrosła o 6 mln osób. Codziennie przybywa
            kilkanaście tysięcy nowych biednych (12 na minutę).

            W kraju, który produkuje żywność w ilości wystarczającej do wyżywienia 330
            mln ludzi i należy do największych światowych eksporterów mięsa i zboża,
            dzieci umierają z głodu. W rodzinach ubogich lub dotkniętych nędzą żyje 70
            procent dzieci. Za biedne uważa się w Argentynie rodziny, których miesięczny
            dochód nie przekracza 188,8 dolara. Nędza to mniej niż 83,3 dolara na
            miesiąc.
            [...]
            Bieda zmusza do przedsiębiorczości. Kwitnie handel wymienny, uczestniczą w
            nim miliony ludzi. W zamian za naprawę sprzętu gospodarstwa domowego piecze
            się komuś placek, parę własnoręcznie zrobionych butów wymienia na kilka
            kilogramów kartofli i marchwi. Są i inne sposoby.

            Nocą władzę nad Buenos Aires przejmują śmieciarze. Są ich tysiące:
            mężczyźni,
            kobiety, dzieci. Przeszukują pojemniki i worki. Polują na metalowe puszki,
            butelki, makulaturę.

            - Nad ranem ulice wyglądają jak jedno wielkie śmietnisko - mówi Ewa, Polka,
            żyjąca w Buenos Aires. - W ciągu tego roku poziom życia moich znajomych
            bardzo się obniżył - przyznaje. - Przed kryzysem Argentyńczycy z reguły
            stołowali się w restauracjach. Teraz starają się jeść w domu.


            • Gość: MBS Re: Argentyna i Polska. . . dystans zwieksza sie IP: *.dyn.optonline.net 03.01.03, 01:57
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > 40 procent Argentyńczyków w wieku 18-24 lat bez wahania opuściłoby swój
              > kraj:
              > nie widzą dla siebie perspektyw.

              Polske juz opuscilo ponad 50% Polakow w tej grupie wiekowej i z pozostalych w
              wieku 18-29 lat 68,8 procent chcialoby opuscic kraj aby podjac prace na
              zachodzie.

              W rzeczywistosci w Polsce 40 procent wszystkich Polakow chce opuscic Polske!

              MBS
              • Gość: mbs Re: Argentyna i Polska. . . dystans zwieksza sie IP: *.dyn.optonline.net 07.01.03, 00:37
                Gość portalu: MBS napisał(a):

                > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                >
                > > 40 procent Argentyńczyków w wieku 18-24 lat bez wahania opuściłoby swój
                >
                > > kraj:
                > > nie widzą dla siebie perspektyw.
                >
                > Polske juz opuscilo ponad 50% Polakow w tej grupie wiekowej i z pozostalych w
                > wieku 18-29 lat 68,8 procent chcialoby opuscic kraj aby podjac prace na
                > zachodzie.
                >
                > W rzeczywistosci w Polsce 40 procent wszystkich Polakow chce opuscic Polske!

                www.wprost.pl/ar/?O=12437
                mbs

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka