USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc.

IP: 158.180.192.* 28.04.06, 15:36
Ale pedza.
-Gdzie jestes Europo?
-Strajkuje. -Odpowiedziala Europa.
    • meerkat1 Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. 28.04.06, 15:49
      Zamiast 4.9%

      Nie dziwota ze jewrolewacy biadaja tu ciagle ze "Ameryka sie wali".

      SIE NIE UTRZYMA TEN KRAJ!
      • fritz.fritz A inicjatywa Lisabonska to pies? Dogonimy, Lenin, 28.04.06, 17:13
        Stalin, Chruszczow i Unia Europejska powiedzieli w ciagu nastepnych 10 lat...

        A propo euro: jezeli Polska przy tej dynamice gospodarczej wprowadzila euro, co
        by oznaczalo obnizenie stopy do 2.25% spowodowaloby to eksplozje inflacji i
        katatstrofe gospodarcza. Obnizenie stop do 2.25% byloby szarlataneria
        gospodarcza, jak stwierdzil proferso Filar z RPP. I racje ma on.

        Zreszta nie tylko on tak uwaza.
        Rowniez w FAZ najbardziej renomowanej gospodarczej gazety niemieckiej
        ostrzegano przed paroma tygodniami przed problemami zwiazanymi inflacja w
        nowych krajach Uni po wprowadzeniu Euro:

        tlumaczanie wycinkow z artykulu.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=40262581&a=40346469


    • Gość: czosnek Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. IP: 62.29.160.* 28.04.06, 16:28
      > Ale pedza.
      > -Gdzie jestes Europo?
      > -Strajkuje. -Odpowiedziala Europa

      A potem poszła na wcześniejszą emeryturkę...:-)
      • Gość: Gosc Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. IP: *.isp.comcastbusiness.net 28.04.06, 19:32
        Ale zanim poszla na wczesniejsza emeryture, to jeszcze poszla na urlop, potem
        wziela "chorobowe"... no i nie zapomnijmy o wakacjach!
        • viper39 Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. 29.04.06, 01:46
          Gość portalu: Gosc napisał(a):

          > Ale zanim poszla na wczesniejsza emeryture, to jeszcze poszla na urlop, potem
          > wziela "chorobowe"... no i nie zapomnijmy o wakacjach!

          a wczesniej przeszla profilaktycznie na islam aby nie draznic "mniejszosci"
    • Gość: 3m05 USA: wzrost gospodarczy na kredyt IP: *.sympatico.ca 28.04.06, 16:36
      "Do takiego wskaźnika przyczyniły się duże wydatki konsumenckie".

      A ile wydatkow konsumenckich sfinansowano z kredytu czyli wspolczesnej lichwy?
      Ameryka zyje "beztrosko" na kredyt a deficyt budzetowy to nie tylko specjalnosc
      rzadu Busha ale "American way of life". Zadluzeni po uszy Amerykanie zasuwaja
      24/7 z czego najbardziej ciesza sie banki i credit card companies ("American
      Distress"). Tylko czym tu sie chwalic?
      • maruda.r Re: USA: wzrost gospodarczy na kredyt 28.04.06, 17:30
        Gość portalu: 3m05 napisał(a):

        > "Do takiego wskaźnika przyczyniły się duże wydatki konsumenckie".
        >
        > A ile wydatkow konsumenckich sfinansowano z kredytu czyli wspolczesnej lichwy?
        > Ameryka zyje "beztrosko" na kredyt a deficyt budzetowy to nie tylko specjalnosc
        > rzadu Busha ale "American way of life". Zadluzeni po uszy Amerykanie zasuwaja
        > 24/7 z czego najbardziej ciesza sie banki i credit card companies ("American
        > Distress"). Tylko czym tu sie chwalic?

        ***********************************

        Jak to czym? Wzrostem PKB. To, ze PKB jest współczynnikiem orientacyjnym mało
        kogo już obchodzi. Grunt, że dobrze sie prezentuje w mediach.

        • mysz.okrutna Potrzebne koce dla bezdomnych 28.04.06, 17:34
          Widziałam film o bezdomnych w Los Angeles. To prawdziwy obraz Ameryki.
          Myszka taka mała

          Ps. A Murzynów wieszają w Teksasie niedaleko posiadłości "Prezydenta"
          • viper39 Re: Potrzebne koce dla bezdomnych 30.04.06, 22:35
            mysz.okrutna napisała:

            > Widziałam film o bezdomnych w Los Angeles. To prawdziwy obraz Ameryki.
            > Myszka taka mała
            >
            > Ps. A Murzynów wieszają w Teksasie niedaleko posiadłości "Prezydenta"

            myszko przestan sie osmieszac, ja widzialem w tv wiadomosci o Polsce jako
            drugiej Japonii, ale jak jestem w Polsce to ten co to mowil nadal jest smieszny
            prezydentem nie jest, ale za to mamy wicepremiera kryminaliste
            smieszne co?

            w kazdym kraju mozna nakrecic rozne filmy, trzeba tylko znalezc miejsce i
            chetnych
      • Gość: koko Re: USA: wzrost gospodarczy na kredyt IP: 83.17.28.* / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 09:52
        A w Europie to nikt się nie zadłuża.Zwłaszcza Francja i Niemcy są bez deficytu.
        • meerkat1 Berlin: krach budzetowy bez kredytu! :-) n/t 30.04.06, 20:33
    • Gość: corgan a co to za nowy sposób pisania cyfr? IP: *.chello.pl 29.04.06, 00:39
      Wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych wyniósł w pierwszym kwartale 4 i 8
      dziesiątych procent. [..] W czwartym kwartale zeszłego roku wzrost w Stanach
      Zjednoczonych wyniósł tylko 1 i 7 dziesiątych procent. Analitycy z Wall Street
      przypuszczali, że wzrost w pierwszym kwartale wyniesie 4 i 9 dziesiątych
      procent.
      ----------------------------------

      a co to za nowy sposób pisania cyfr? nie można napisać 4,8% albo 1,7%

      chyba że chodzi o to że "1 i 7 dziesiątych procent" wygląda inaczej niż "1,7%"
      hehe
      • Gość: zlosliwy Re: a co to za nowy sposób pisania cyfr? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 01:00
        Czepiacie sie kolego, a to pewnie wszyscy etatowi dziennikarze wyjechali na
        dlugi weekend zostawiajac na posterunku stazyste, ktorego sytuacja najwyrazniej
        przerosla.
        • Gość: Bushwon To są zyski z wojny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 00:14
          Hitler też tak robił
      • Gość: Longisland Re: a co to za nowy sposób pisania cyfr? IP: *.dsl.invision.com 01.05.06, 20:07
        Gdyby napisali normalnie to artykul bylby za krotki.
    • Gość: Kagan Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc.? IP: *.cytanet.com.cy 01.05.06, 11:12
      Wzrost mierzony PKB. A PKB to tylko miara aktywnosci rynku. Gdyby wprowadzic
      obowiazek plaxenie przez mezow zonom za seks, to PKB Wloch i innych krajow
      poludniowej Europy wzrosl by o ponad 10%...
    • Gość: atheix_mail Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 01.05.06, 11:22
      AMERYKA WYGRYWA, RESZTA ŚWIATA PRZEGRYWA.

      I Francja myślała, że pokona USA? HAHAHA!
      • 2berber Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. 01.05.06, 12:04
        Gość portalu: atheix_mail napisał(a):
        > AMERYKA WYGRYWA, RESZTA ŚWIATA PRZEGRYWA.
        Czyżby?
        Kryteria liczenia każdy dopasować sobie może.
        Jednak jak by nie patrzeć kto inny - Chiny w tym wyścigu wygrywają.
        Inna kultura, inne zasady i inna hierachia wartości.
      • Gość: Kagan Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. IP: *.cytanet.com.cy 01.05.06, 12:10
        Ameryka wygrywa? Gdzie? W Wietnamie czy w Iranie?
        • meerkat1 Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. 01.05.06, 14:41
          A byl Pan ostatnio w Wietnamie?

          A widzial Pan jak racjonuje sie benzyne w Islamskiej Republice Uranu, siedzacej
          na 10% swiatowych zapasow ropy? ;-)
          • caesar_pl Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. 01.05.06, 15:33
            nieduzo widzialec,w PRL paliwo bylo na kartki a przez srodek Polski przebiegal taki gruuby rurociag o nazwie Przyjazn...
          • Gość: aa Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. IP: *.chello.pl 01.05.06, 22:21
            a widziales otylych amerykanow? tam wiekszosc ludzi jest po prostu chora na
            otylosc,chociaz europa w tym wzgledzie jest lepsza
            • borrek Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. 01.05.06, 22:31
              Gość portalu: aa napisał(a):

              > a widziales otylych amerykanow? tam wiekszosc ludzi jest po prostu chora na
              > otylosc,chociaz europa w tym wzgledzie jest lepsza

              Europa jest o wiele lepsza :-))
              seatibizafaertgolf.goracer.de/grafik/bilder/BigDifference.jpg
      • Gość: 3m05 Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. IP: *.sympatico.ca 01.05.06, 22:26
        atheix napisal: "AMERYKA WYGRYWA, RESZTA ŚWIATA PRZEGRYWA".

        I to jest problem. Ameryka stara sie "wygrywac" wylacznie kosztem innych.
        Chociaz sadzac po Iraku osiagnela juz prog wlasnej indolencji.
        • Gość: viper39 Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. IP: *.nycmny.fios.verizon.net 02.05.06, 02:18
          Gość portalu: 3m05 napisał(a):

          > atheix napisal: "AMERYKA WYGRYWA, RESZTA ŚWIATA PRZEGRYWA".
          >
          > I to jest problem. Ameryka stara sie "wygrywac" wylacznie kosztem innych.
          > Chociaz sadzac po Iraku osiagnela juz prog wlasnej indolencji.

          wiesz indolencja to twoja specjalnosc...

          jak widze nie rozumiesz polityki USA ani zagranicznej ani wewnetrznej

          na koniec dnia liczy sie to czy John Smith jest zadowolony z tego co ma a ze
          zadowolony jest wiec tak wlasnie USA wygrywa z reszta swiata,
          niemcy i francja ma duze bezrobocie i praktycznie zerowy wzrost PKB to gdzie
          oni ida w jakim kierunku?
          chiny maja duze bezrobocie brak infrastruktury w kraju gdzie poza pewnymi
          rejonami jest tam straszna bieda, oficjalnie mowi sie ze "nieczytatych" jest
          mniej niz 5% nieoficjalnie podobno jest to ponad 10% bo za drugie dziecko w
          rodzinie trzeba placic, poza tym ludzie w chinach maja daleko do tego aby zyc
          jak w Polsce a co dopiero jak w USA
          wiec o czym mowa?
          John Smith codziennie wstaje do pracy jedzie swoim suv i narzeka na koszt
          paliwa choc jest ono polowe tansze niz gdziekolwiek indziej
          Johna Smitha stac na dom, samochody, dzieci w szkolach, wakacje itd...
          ma spokojne zycie, wie ze pracowac musi, i to wszystko zycie spokojne i
          poukladane
          i o to wlasnie chodzi

          USA to przedewszystkim mozliwosci, reszta zalezy od czlowieka, eu to socjal
          gdzie malo zalezy od obywatela, to gdzie lepiej zyc? jak sie jest leniwcem to
          napewno eu jak sie chce cos osiagnac to napewno USA
          jedno jest pewne ani jedna ani druga opcja nie sa mozliwe w chinach

          wiem ze niektore zakute lby i tak tego nie pojma, no ale ja tego nie pisalem
          dla traktorzystow
          • Gość: 3m05 Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. IP: *.sympatico.ca 02.05.06, 05:05
            viper39 napisal: "Johna Smitha stac na dom, samochody, dzieci w szkolach,
            wakacje itd...ma spokojne zycie, wie ze pracowac musi",

            John Smith pracowac musi poniewaz przez wiekszosc swojego zycia oddaje bankom i
            firmom kredytowym lichwe ktora mu wcisneli, zeby "go bylo stac" na dom, SUV itd.
            John Smith jest wspolczesnym chlopem panszczyznianym zakutym w dyby dlugow od
            ktorych nie ma ucieczki. Pracujac 24/7 nabywa prawa do zwiekszenia zadluzenia
            (wiekszy dom, nowszy SUV). No i bez pracy John nie ma ubezpieczenia zdrowotnego,
            wiec caly czas jest w stresie. Fenomen systemu polega na tym, ze John udaje
            szczesliwego i nie zdobedzie sie na jakikolwiek gest protestu (w przeciwienstwie
            do Jeana czy Hansa), bo wypadniecie z kieratu to smierc. Najwieksze szczescie
            Johna to splata ostatniej raty (przed pobraniem nastepnej pozyczki).
            I o to wlasnie chodzi.
            • Gość: Kagan Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. IP: *.logos.cy.net 04.05.06, 19:11
              ;)
    • ojciec_dyktator Re: Pędzą na refi boom. RE wyhamuje i będzie płacz 02.05.06, 13:39
      Wg różnych szacunków RE refi boom (czytaj kredyty hipoteczne pod zastaw
      nieruchomości, wydane na cele konsumpcyjne)odpowiada za przyrost ok. 2-3%PKB
      rocznie.
      Odejmijcie tę kwotę i otrzymacie wzrosty duużo bliższe europejskim.
      Dodatkowo, RE odpowiada w USA za ponad 40% nowych miejsc pracy w latach 2002 -
      2005.
      Wniosek - USA stały się asset economy - gospodarką uzależnioną od wzrostu cen
      nieruchomości. Gdy ceny RE rosną, rośnie i USA. Tyle, że pan Bernanke już się
      zasadza na ten motor wzrostów i dźwiga silnie stopy procentowe. Na jakim
      paliwie RE będzie rosło, gdy stopy stają się coraz wyższe?
      Na rynku RE, pierwszy zwiastun gorszych czasów - średnie ceny w większości
      rejonów USA w ostatnich 6 m-cach spadły, po raz pierwszy od 3 lat. Spadła
      również ilość nowych mortgage refi's, do najmniejszego poziomu od 3 lat.
      Wniosek?
      Może i +4,8 PKB nie jest złe, ale przyszłość już tak różowa nie będzie - w
      ostatnich 3 latach Amerykanie wydali 692 mld USD ponad to, co zarobili (po
      odliczeniu opłat - tzw. disposable income)- poprzez "wyciągnięcie" pieniędzy w
      formie kredytów hipo (mortgage) z drożejących nieruchomości. Z czego beda
      wyciagać, jeśli stopy rosną, a ceny nieruchomości stagnują? A jeśli ceny zaczną
      silniej spadać, to co?
      W najlepszym razie w 2007 r. w USA (i na świecie!!!) spowolnienie, jeśli ceny
      RE będą tylko stagnować, a rentowność 10-Y T-notes i 30Y-T-bonds przestanie
      szybko wzrastać. Im bardziej rentowność będzie rosła, tym gorzej - mortgage
      staną się całkiem nieopłacalne, a obsługa tych na z mienną stopę "zje"
      konsumentowi więcej pieniędzy i jest szansa na recesję
      Na razie reakcja konsumentów typowa dla pierwszej fazy spadku cen RE - kupuj
      już, bo taniej nie będzie (ostatni wzrost zakupów domów o +13,8%). Problem w
      tym, że dalej rośnie nawis domów nie sprzedanych - największy od 16 lat...może
      więc być znacznie taniej, a konsumenci, kupujący dziś RE, jutro mogą się
      zdziwić, że mimo wszystko jest taniej.
      Czy rynek nieruchomości w USA się załamie? Myślę, że nie w najbliższych kilku
      latach - to będzie tylko korekta. Ale fundamenty pod pęknięcie wielkiej bańki
      na RE budowane są w USA pieczołowicie.
      Przykład pęknięcia bańki na RE i jakie mogą byc następstwa? Popatrzcie na
      gospodarkę Japonii z ostatnich 20 lat....tam pękło w 1992 r., po mocnym, ponad
      8 letnim wzroście, podgrzewanym silną emisją pieniądza (jak dziś w USA - z
      wyjątkiem ostatniego roku, gdy FED zaczął poważniej zaostrzać).

      Cóż, nie ma obiadów za darmo, choć w USA dziś uważa się inaczej. Kiedyś jednak
      USA, a wraz z nimi reszta świata zapłaci za to.
      • Gość: Czytelnik Re: Pędzą na refi boom. RE wyhamuje i będzie płac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.06, 13:56
        Ojcze Dyktatorze, pisac duzo nie znaczy bynajmniej madrze. Wielu juz
        prognozowalo koniec Ameryki, a jak na razie w Ameryce bez zmian. Na pewno
        rozwija sie szybciej niz Europa i Japonia. Mozna wszelkie wskazniki zastosowac
        i naciagac bez umiaru i dalej bedzie Ameryka szybciej szla do przodu niz reszta
        tak zwanego rozwinietego swiata.
        • farnazon Jedzie Johnny jak szalony 02.05.06, 15:18
          Gość portalu: Czytelnik napisał(a):
          i dalej bedzie Ameryka szybciej szla do przodu niz reszta
          >
          > tak zwanego rozwinietego swiata.


          A co to znaczy szla do przodu"?
          tu wywod ze baza i podstawa Ameryki jest codzienne i nieustajace zadowolenie
          niejakiego Johna Smitha.

          > na koniec dnia liczy sie to czy John Smith jest zadowolony z tego co ma a ze
          > zadowolony jest wiec tak wlasnie USA wygrywa z reszta swiata,


          Czy jesli Johny nie bedzie zadowolony, to Ameryka i tak bedzie szla do przodu?
          mam coraz wiecej obaw, ze Johnny bedzie mniej zadowolony. Bo przedmowca
          wygodnie pominal fakt, ze mimo narzekan na drogie paliwo John placi mniej niz w
          Europie to Johny bez auta moze sie najwyzej powiesic, bo do pracy juz nie
          dojedzie. No i ze czesto-gesto dojezdza 60-70 mil w jedna strone, bo jego cudny
          domek stoi dalego od miasta, bo na kupno domku blizej po prostu nie bylo go
          stac.
          A paliwo to tylko jeden przyczynek do powolnego ale nieuniknionego spadku
          dobrago samopoczucia Johna. Drozeje dokladnie wszystko, mimo zonglerki liczbami
          majacej przkonac John'ego ze jest inaczej i inflacja jest 3% rocznie.
          Drozeje jedzenie, prad, woda, komunikacja, uslugi wszelkiego typu. Zaczynaja
          drozec nawet ciuchy i elektronika, ktore zawsze tradycyjnie byly to bez
          porownania tansze niz w Europie.
          Poziom zycia John'ego musi nieodwolanie obnizyc sie, zobaczymy czy jego
          samozadowolenie utrzyma sie na tym na aktualnym poziomie.
          • zorbathegreek Johnny obudzi sie pewnego dnia... 03.05.06, 11:57
            ... w zimnym (jak mieszka w Minnesocie) lub goracym (jak mieszka na Florydzie)
            domu, bo 'elektryka' wlasnie wysiadla w calej okolicy (prywatne firmy nie sa
            zaintersesowane w konserwacji sieci), do pracy tez nie dojedzie, bo zabraknie
            mu paliwa (stacje benzynowe nie dzialaja z braku pradu), a zanim dojdzie tam na
            piechote, to sie dowie, ze ja stracil bo sie spoznil kilka godzin bez
            usprawiedliwienia (brak dojazdu do pracy nie jest w USA zadnym
            usprawiedliwieniem - do obowiazkow pracownika nalezy zorganizowanie sobie
            dojazdu do pracy na czas)...
    • feluisak Rosniem w sile 02.05.06, 17:58
      Sile gospodarku USA najlepiej widac po tym co dzieje sie na rynku walut. Dolar
      koryguje sie w dol nawet do zlocisza, nie wspominajac o Euro czy Jenie. O rynku
      metali przez grzecznosc nie wspominam :)
      Wskazniki wewnetrzne rodzaju "wzrost 4.8% w pierwszym kwartale" mozna sobie w
      dupe upchac, bo to nic innego niz "26% wzrost budownictwa wielorodzinnego" w
      propagandzie gierkowskiej.
      • zorbathegreek Re: Rosniem w sile 03.05.06, 11:46
        PKB to przeciez tylko miara aktywnosci rynku, a nie zamoznosci spoleczenstwa...
    • Gość: willy Czy to prawda ze Amerykanie inaczej licza PKB? IP: *.pools.arcor-ip.net 02.05.06, 18:07
      Slyszalem ze u nich sie dolicza jakies takie cuda jak hipotetyczny czynsz ktory
      wlasciciele domow placa sami sobie. Podobno tez obraz zaciemniaja bardzo drogie
      uslugi medyczne, bo jak np. lekerz naprawi zeba za $1000 a w Polsce za $100 to
      w USA dolicza sie $1000 to wytworzonego PKB.

      Spotkalem sie tez z opinia ze w USA uzywa sie jakichs paremetrow wobec
      nowoczesnych sprzetow, ktore powoduja ze nie zlicza sie ich rynkowej wartosci
      ale hipotetyczna ktora w obrazie statystycznym moze byc i 100 razy wieksza od
      rzeczywistej.

      Czy moze ktos to potwierdzic?

      PS. Ciekawe o ile wyzszy bylby Polski PKB gdybysmy mieli tylko 5 swiat w roku i
      5 dni urlopu zamiast 26?
      • Gość: corgan yo man, tyc ino prawda! IP: *.chello.pl 02.05.06, 18:57
        > Slyszalem ze u nich sie dolicza jakies takie cuda jak hipotetyczny czynsz
        > ktory wlasciciele domow placa sami sobie. Podobno tez obraz zaciemniaja
        > bardzo drogie uslugi medyczne, bo jak np. lekerz naprawi zeba za $1000
        > a w Polsce za $100 to w USA dolicza sie $1000 to wytworzonego PKB.

        To możliwe. Mało tego - do PKB wlicza się "przemysł więzienny" czyli sektor
        usług jaki obsługuje coś ponad 2mln skazanych i odbywająych karę w więzieniach.
        Zreszta w ogóle do PKB wlicza się takie cuda jak zakładanie krat w oknach,
        alarmy, ochrona (w samej Polsce ochroniarzy i straży miejsckiej łącznie jest
        wiecej niz milicji)

        Oni tam jakoś jeszcze licza do PKB fakt że w 2000 najnowszym prockiem w kompie
        był Pentium III a teraz jest chyba Pentium D czy jakoś tak wiec z tego tytułu
        ze kupujesz dzis lepszy procek niz kiedyś albo tańsze skarpetki i buty bo
        dziergane przez Chińczyków - to też takie obniżki cen są jakimiś wskaźnikami
        wliczane do wzrostu PKB.

        > PS. Ciekawe o ile wyzszy bylby Polski PKB gdybysmy mieli tylko 5 swiat w roku
        > i 5 dni urlopu zamiast 26?

        26 dni urlopu to sól w oku rasowego liberała plus te wszystkie świeta te
        dłuuugie weekendy itp. Bo cza pracować, bo nas nie stać, bo mamy niską
        wydajność, bo nie ten poziom zamożności.

        Oczywiście żadne z tych stwierdzen nie musi byc zgodne z prawdą. Bo skoro
        jesteśmy biedni (to też kwestia dyskusyjna) to musimy dużo pracowac ale bogaci
        Niemcy którzy pracują mniej niż my też są solą w oku albo drzazgą nie powiem
        gdzie :) rasowych liberalów. Więc nie wiadomo jaki jest poziom zamożności od
        którego można osiąć na czterech literach i nic nie robić.
        • zorbathegreek Re: yo man, tyc ino prawda! 03.05.06, 11:51
          Ciekawe, ze Francuzi maja wyzsza wydajnosc na godzine pracy niz USA. Wniosek:
          gospodarka USA jest glownie ekstensywna, a wiec niekonkurencyjna i przestarzala
          wzgldem Europy Zachodniej!
      • bob_l Re: Czy to prawda ze Amerykanie inaczej licza PKB 03.05.06, 03:21
        Nie szukaj dziury w całym, tylko bierz się do roboty, jak oni.
        • zorbathegreek Re: Czy to prawda ze Amerykanie inaczej licza PKB 03.05.06, 11:52
          Jak w Iraku? Nie, dziekuje...
      • zorbathegreek Re: Czy to prawda ze Amerykanie inaczej licza PKB 03.05.06, 11:49
        Oczywiscie: to sie nazywa 'owner occupier rent'. Dodatkowo uzywaja tzw.
        ksiegowosci hedonistycznej czyli 'hedonic accounting', o ktorej dalej piszesz,
        a dzieki ktorej maja (ale tylko na papierze) nizsza inflacje i wyzszy PKB...
        Szacuje, ze PKB US of A jest zawyzony o conajmniej 10 do 20%, jak nie wiecej...

        Gość portalu: willy napisał(a):
        Slyszalem ze u nich sie dolicza jakies takie cuda jak hipotetyczny czynsz ktory
        wlasciciele domow placa sami sobie. Podobno tez obraz zaciemniaja bardzo drogie
        uslugi medyczne, bo jak np. lekerz naprawi zeba za $1000 a w Polsce za $100 to
        w USA dolicza sie $1000 to wytworzonego PKB.
        Spotkalem sie tez z opinia ze w USA uzywa sie jakichs paremetrow wobec
        nowoczesnych sprzetow, ktore powoduja ze nie zlicza sie ich rynkowej wartosci
        ale hipotetyczna ktora w obrazie statystycznym moze byc i 100 razy wieksza od
        rzeczywistej.
        Czy moze ktos to potwierdzic?
        PS. Ciekawe o ile wyzszy bylby Polski PKB gdybysmy mieli tylko 5 swiat w roku i
        5 dni urlopu zamiast 26?
    • Gość: Zielony Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. IP: *.oc.oc.cox.net 03.05.06, 08:50
      Popieram cie viper39 tu dla leniuchow i socjali z UN nie ma miejsca
      • zorbathegreek Re: USA: wzrost gospodarczy 4,8 proc. 03.05.06, 11:52
        Do gazu z nimi?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja