Wielka Brytania: Polacy są wyzyskiwani

    • Gość: vortex21 Nie wiem czy większym wstydem jest ... IP: *.server.ntli.net 01.05.06, 13:56
      być 'wyzyskiwanym' w UK lecz mieć perspektywy na normalne życie za rok czy dwa,
      czasem trzy, czy też dawać się wyzyskiwać we własnym kraju, własnemu rządowi i
      nie mieć żadnej perspektywy w przyszłości, jedynie emerytura i pomoc społeczna.
      Co jest większym wstydem-wyzyskiem? Pomyślcie kochani, czemu służy ten artykuł?
      Jeszcze kilka dni temu czytaliśmy jaką to świetlaną przyszłość szykuje dla nas
      Wrocłar a teraz rozpisują się na tematy wyzysku Polaków w UK. Może Guardian
      napisze coś na temat wyzysku Polsków w Polsce?

      Pzdr vortex21 z UK
      • Gość: aga Re: Nie wiem czy większym wstydem jest ... IP: *.bulldogdsl.com 01.05.06, 15:07
        ciesze sie ze jest jednak wiec takich glosow jak moj.niech osly co nie
        rozumieja lub sa za tepi by zrozumiec sie nie wypowiadaja.i majatkow w
        skorumpowanym kaczogrodzie im zycze lecz bardziej prawdopodobne ze sie w UK
        zobaczymy.
        aga w Uk
    • Gość: Wrozka Dekalog pracy polskiego rzadu IP: *.bulldogdsl.com 01.05.06, 14:12
      Niedosc,ze nas okradaja za granica to jeszcze zlodziejski rzad polski chce
      okrasc Polakow wrzcajacychch do Kraju


      Dekalog pracy dla Rzadu Polskiego

      1.Pobudowac wiezienia na granicy i pakowac do wiezienia przyjezdzajacych
      2.Wydawac paszporty tylko na wyjazd bez prawa powrotu
      3.Konfiskowac mienienie pozostawione w kraju na poczet grozacych kar
      4.Sporzadzic elektroniczny rejestr przestepcow podatkowych
      5.Wpowadzic system placenia zaliczen na granicy na poczet grozacych kar
      6.Wpowadzic dla pozostalej Polonii obowiazkowego podatku a nie tylko w W.B.
      7.Karac,karac i jeszcze raz karac
      8.Za wszelka cene uniemozliwiac mlodym ludziom powrot do kraju.
      9.Wprowadzic odpowiedzialnosc zbiorowa dla rodzin pozostawionych w kraju
      10.Uswiadomic Polonie,ze poslowie i senatorzy potrzebuja
    • Gość: Monika Re: Wielka Brytania: Polacy są wyzyskiwani IP: *.emea.eu.int / 213.52.200.* 01.05.06, 15:11
      Kiedy 7 lat temu wyjechalam z Polski, zostawiajac tam cieplutka, budzetowa
      posade pani refernetki w sadzie (800zl do reki) nawet moi rodzice uznali, ze mi
      odbilo, i powinnam siedziec w Polsce i czekac az moj maz wroci z "poniewierki"
      za granica (on wyjedzal na kontrakt a ja na doczepke). Prawo w Anglii jest
      takie, ze jezeli malzonek przebywa w kraju na pozwoleniu na prace, malzonka ma
      prawo tez legalnie pracowac. Po kilku miesiacach w Londynie zorientwalam sie,
      ze moj angielski (o ktorym dobrego zdania nie mialam) jest absolutnie
      wystraczajacy do podjecia pracy, nawet biurowej. I taka tez bardzo szybko
      znalazlam. Oczywiscie kokosow nikt mi nie placil, ale podstawowa stawka w
      pracownika biurowego byla 7GBP/h (teraz troche nizej). Dawalo to ok 1000GBP na
      miesiac netto.
      Pracowalam tak przez okolo roku i nastepna prace dostalam juz za 9GBP/h.
      Myslalam, ze Pana Boga za nogi zlapalam ;-). Za rada kolegow z biura zrobilam
      kurs stenopisania po angielsku i audio pisania i prawie z miejsca dostalam
      prace za 15GBP/h - zastanawialam sie ile kosztuje moje rodzinne miasto w
      Polsce :-)). W tej chwili od 2 lat pracuje w prestizowej firmie prawniczej w
      samym centum "mili kwadratowej" jako asystent partnera. Fakt, ze pracuje w
      dziwnych godzinach czasem i czasem tych godzin jest wiecej niz 37.5 tygodniu
      ale za 48000 rocznie nie narzekam (daje to 2800 GBP netto miesiecznie). Mam tez
      inne swiadczenia: prywatne ubezpieczenie zdrowotne i fundusz emerytalny, 25 dni
      wakacji, za bilet do pracy mi placa, za komorke, za fitness club, a jak siedze
      w biurze do pozna to oplacona taksowka czeka, wszyscy sa dla mnie mili, szef
      stara sie nie zawracac mi glowy w weekendy (chociaz czasem musi - klienci nie
      spia) ale jak musi to zawsze najpierw z 15 minut przeprasza... Tak mnie
      wykorzystja, ze tylko siasc i plakac... :-)))
      Dodam, ze kazda prace tutaj zalatwilam sobie sama: bez zadnej protecji -
      liczylo sie to co wiem, co umiem i kim jestem a nie kim sa moi rodzice.
      Niestety wkrotce zmienie prace znowu, na troche mniej platna ale zato w
      normowanych godzinach pracy: chce podjac studia.
      A teraz jak to mnie wykorzystuje angielski system: pomimo, ze mam prywatne
      ubezpieczenie zdrowotne, uzywam lekarza NHS - bo blizej i wygodniej. Nidgy nie
      narzekalam, ze musze czekac na lekarza Bog wie ile. Kiedy rzucalam palenie,
      dostawalam "patch-e" za darmo (a kosztuja w Boots-ie 15GBP za paczke). Nie
      place tez za antykoncepcje.
      Dzieci tutaj maja darmowa opieke zdrowotna do 16 roku zycia - wlaczajac w to
      dentyste i oraz wszystkie leki, nie ma wiec tutaj sytuacji, ze rodzicow nie
      stac na wykupienie dziecku lekow!
      Inland Revenue (angielski Urzad Skarbowy) swoj "cut" bierze ale sie nie kloce -
      "podatkow i smierci sie nie uniknie".
      Jak mnie wykorzystuja angielskie banki: nie place za posiadanie konta, ani za
      wydanie kart, ani za transakcje, ani za czeki, dzwonie do banku za darmo, nie
      musze latac po calym miescie, zeby wybrac pieniadze ze specyficznego bankomatu,
      bo wybranie wlasnych pieniedzy nic mnie nie kosztuje. A ze przelew do Polski
      kosztuje 25GBP to juz rzeczywiscie skandal...

      Przyklady mozna mnozyc...
      • Gość: aga Re: Wielka Brytania: Polacy są wyzyskiwani IP: *.bulldogdsl.com 01.05.06, 15:22
        i tego ci zazdroszcze dziewczyno.gratuluje ze ci sie powiodlo ja mam nadzieje
        ze tez w koncu uda mi sie znalezc swoje miejsce na ziemi. bo prawda taka ze
        chciec to moc,znasz swoja wartosc wiec nikt cie nie wykorzysta.tyle ze nie
        Polska bo to specyficzny zlodziejski kraj.
        pozdrawiam
        aga
        • Gość: vortex21 W ostatnim czasie najechało się do UK ... IP: *.server.ntli.net 01.05.06, 16:22
          ponad 350tys Polaków. Wcale się nie dziwię że co niektórym się nie udaje tak od
          zaraz, lecz tutaj działają prawa zdrowej gospodarki - słabi i niezdolni się
          wykruszają a silni i inteligentni rosną w siłę.

          Ja, kiedy przyjechałem, brałem każdą robotę, najczęściej koszenie trawy i pomoc
          zawodowemu ogrodnikowi (było lato i pracy pełno) - 10 funtów za godzinę (nie
          miałem żadnych kwalifikacji jako ogrodnik). Po kilku miesiącach, około września,
          dostałem pracę jako monter kabli w TeleWest. Płacili jakieś 1000 funtów
          miesięcznie. Dostałem cały nowy sprzęt oraz służbowego vana. Potem, kiedy mój
          angielski się doszlifował ;) założyłem niewielką firmę komputerową, którą
          prowadzę do dzisiaj. Dodatkowo kończę szkolenie komputerowe na MCSE (Microsoft
          Certified System Engeneer) na które dostałem pożyczkę z banku. Średnia płaca -
          25 funtów na godzinę. Wszelkie koszty jak samochód, sprzęt, BHP na firmę.
          Mieszkanie na firmę (wynajmuje dom w którym jednocześnie prowadzę zakład). Tak
          to wykorzystują mnie w UK ...

          Pzdr.
          • oniza Re: W ostatnim czasie najechało się do UK ... 01.05.06, 19:39
            I brawo!
            Pewnie tez nie zyjesz w strachu, ze za 5 wpadnie ci Urzad Skarbowy i domierzy
            ci fure podatku, bo sie w miedzyczasie przepisy zmienily. :-)

            Mi natomiast cigle chodzi po glowie historia: kiedy moja mama zachorowala i
            musialam na miesiac wrocic do Polski, moj pracodawca "nedzny Angol feudalista i
            wykorzystywacz" dal mi dwa tygodnie dodatkowego (platnego!) urlopu, zebym
            calego wypoczynkowego urlopu nie stracila, a koleznaki z pracy, wredne Agnielki
            i Niemki, zamiast polskim zwyczjem "kopac dolki" pod moja posada, dwoily sie i
            troily, zeby podolac dodatkowym obowiazkom - zebym niczym nie musiala sie
            martwic.
            Jak to dobrze pracowac w normalnych warunkach i z normalymi ludzmi.
            • Gość: vortex21 Tak, pracować w normalnym kraju .... IP: *.server.ntli.net 01.05.06, 21:29
              Pytany przez Anglików dlaczego wyjechałem taką właśnie daję odpowiedź -
              wyjechałem aby żyć i budowac przyszłość w normalnym kraju!

              Pzdr.
              • oniza Re: Tak, pracować w normalnym kraju .... 01.05.06, 21:39
                Gość portalu: vortex21 napisał(a):

                > Pytany przez Anglików dlaczego wyjechałem taką właśnie daję odpowiedź -
                > wyjechałem aby żyć i budowac przyszłość w normalnym kraju!
                >
                > Pzdr.

                Pozostaje zalowac, ze nie w swoim...

                Pozdrowionka
                • vortex21 Czy nie w swoim? W swoim ... 01.05.06, 22:04
                  Jeżeli się mieszka w Wielkiej Brytanii i chce się pozostać tu na stałę najlepiej
                  się znaturalizować. W jakiejś tam części zawsze będzie się Polaniem ale ... po
                  co być wyspą na obcym terytorium? Lepiej bywać w pubie, gadać po angielsku z
                  najlepszym akcentem jaki się potrafi i poznawać kulturę tego kraju. Jest on w
                  końcu nasza przyszłością. Polska wspomieniem ...

                  Pozdrawiam z Harpenden
                  • oniza Re: Czy nie w swoim? W swoim ... 01.05.06, 22:18
                    Racje przyznaje.
                    ;-)Ale jak tu sie od kraju oderwac kiedy moj localny pub sprzedaje
                    butelkowanego Zywca i Lecha, a w Off-licence moge kupic paczkowany boczek! Jak
                    pomysle, ze kiedys do polskiego sklepu (od wielkiego dzwonu) poltorej godziny
                    jechalam to lza sie w oku kreci... :-)

                    A jak z 5 lat temu uslyszlam polskie przeklenstwo na ulicy to jeszcze tydzien
                    rozprawialysmy z kolezanka jakie to chamstwo i prostactwo... teraz juz nawet
                    nie odwracam glowy. Nie daja o kraju zapomniec... :-)))

                    Pozdrawiam z Greenwich
                    • vortex21 Rozumiem, mam to samo ... 01.05.06, 22:24
                      Łza się kręci i trochę szkoda, ale co zrobić? Jeżeli nie jest człowiek w stanie
                      normalnie żyć tam gdzie się urodził, ma prawo wybrać gdzie chce mieszkać.

                      Niedawno byłem w Greenwich, dwa lub trzy tygodnie temu. Często bywam w Docklands.

                      Pzdr.
                      • oniza Re: Rozumiem, mam to samo ... 01.05.06, 22:34
                        W Docklands dluuuuugo mieszkalam, teraz do pracy tam jezdze (ty jak odwiedzasz
                        czesto Docks to zgaduje je tez do Canary Wharf?)

                        Ciesze sie,ze chociaz zajrzales do Greenwich, przyjemnie tu. Ja sie przyznam,
                        ze najblizej Harpenden to bylam w Luton.

                        Pozdr
                        • vortex21 Tak.... 01.05.06, 22:57
                          Canary Wharf, pracuję tam co jakiś czas przy komputerach w jednej z firm, jak
                          się coś popsuje. Zapraszam do Harpenden. Śliczne małe miasteczko. Zdominowane
                          przez klase średnią, bardzo angielskie i żadnych polaków.

                          Pzdr.
    • oniza "Don't be stupid like the Poles" Guardian 01.05.06, 16:05
      Kto moze niech przeczyta - oryginalny artukul Guardiana
      • oniza Re: "Don't be stupid like the Poles" Guardian 01.05.06, 16:06
        Sorki, zapomnialam dodac linka:

        money.guardian.co.uk/workweekly/story/0,,1763680,00.html
    • Gość: Gosc. Re: Wielka Brytania: Polacy są wyzyskiwani IP: *.home.cgocable.net 01.05.06, 16:34
      I bardzo dobrze,poniewaz w Polsce nie powinno brakowac pracy dla Polakow.
      Wszyscy,ktorzy wyjezdzaja za praca do innych krajow musza sie niestety z tym
      pogodzic,ze nie moga byc traktowani na rowno z obywatelami zamieszkujacymi na
      staly bobyt w danym kraju. Na calym swiecie tak jest i beda jeszcze gorzej
      zaostrzone rygory co do przyjmowania do pracy na nie legalnych warunkach w
      obcym kraju. Wcale to nie powinno byc zaskoczeniem dla Polakow,ze sa w taki czy
      inny sposob wyzyskiwani,po prostu jest nam brak ambicji, ze nie potrafimy
      sobie rozwiazac sami tego problemu jakim jest praca,tylko szukamy szczescia w
      innych krajach, gdzie skutki sa wlasnie takie. Moze to i dobrze,wreszcie sie
      nauczymy na wlasnych bledach zyciowych i zaczniemy myslec kategoriami kultury i
      szanowac godnosc i prace naszego kraju,a nie zebrac od innych i pracowac na
      innych.
    • Gość: pracman Re: Wielka Brytania: Polacy są wyzyskiwani IP: *.netcorp.pl 01.05.06, 17:17
      Czy to nowość. Polacy są przedewszystkim wyzyskiwani we własnym kraju. A to
      nikogo nie dziwi.
      • Gość: Uli Re: Wielka Brytania: Polacy są wyzyskiwani IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 01.05.06, 18:01
        Jasne jak Polak pracuje w Polsce za marne grosze, bez prawa do wakacji,
        chorobowego itp. to jest OK. W UK możesz pracować gdzie chcesz i jak chcesz.
        Każdy ma szanse. Jeżeli nie zansz języka to nie spodziewaj sie że będziesz
        zarabiał krocie (tak jest często w tych hotelach, ludzie nawet nie są w stanie
        przeczytać swoich umów). Jeżeli ktoś tu był to wie też że gazety często
        ubarwiają różne fakty.
        • unicef123 Re: Wielka Brytania: Polacy są wyzyskiwani 01.05.06, 18:05
          ludzie : przyjechał Niemiec w góry i pyta o drogę , pyta po niemiecku , po
          angielsku , po francuzku i nic.
          Poszedł .
          A baca do syna wisz Jędruś jakbys sie uczył języków to byś sobie pogadał,
          tato on się nauczył i co ? pogadał?

          Ludzie co wy z tymi "językami " róbta co chceta u siebie , możliwości są .
          • Gość: tomek Re: Wielka Brytania: Polacy są wyzyskiwani IP: *.manc.cable.ntl.com 01.05.06, 20:06
            dobrze chociaz ze ktos podał linka na temn artykuł znaminne jest tam iz polacy
            wola zrezygnowac z tej pracy niz probowac cos zmieniec ale nie tedy droga w uk
            mozna zmienic wszystko z pomoca zwiazkow zawodowych wiem bo jestem ich członkiem
            od chwili przyjazdu i nikt mnie nie zmusi zebym robił coś czego niechce i nikt
            mnie za to nie zwolni naprawde!!!- bo zaplaciłby takie odszkodowanie ze by mu
            sie to nie opłacilo ludzie walczcie o swoje wystarczy tylko zadzwonic do tguw
            oni nawet mowia po polsku -zatrudniaja juz teraz polakow-powodzenia
    • Gość: pracuje i mieszkam Re: Wielka Brytania: Polacy są wyzyskiwani IP: *.wfd74a.dsl.pol.co.uk 01.05.06, 20:32
      a czy ktos z was kiedys pomyslal co ma zrobic taki osobnik jesli nie ma
      pracy??? chyba nie ... mialam siedziec w kraju i nic nie robic czekac az
      panstwo mi pomoze tak wlasnie mi pomoglo ze polowa z nas musiala opuscic wlasne
      rodziny zeby przetrwac a wy mowicie tutaj o wyzyskiwaniu jestescie smieszni i
      wcale nie czuje sie wyzyskiwana wrecz przeciwnie to oni zapewnili mi prace nie
      nasza kochana polska ale najwiecej przeciez mowia ci co jeszcze tu nie byli
      wiec nie gadajcie glupot bo jest to bardzo smieszne -wyzyskiwanie-dobrze ze
      polak polaka nie gnebi i nie traktuje jak smiecia a wy sie czepiacie kraju
      ktory pomaga innym przetrwac jestescie p.......
    • Gość: Pracobiorca Wielka Brytania: Polacy są wyzyskiwani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.06, 21:12
      Jeszcze gorzej jest w Polsce. Polacy tu są wyzyskiwani bez żadnej osłony. PIP
      nie dociera do ogromnej wiekszości firm. Ludzie pracują po 10 i więcej godzin i
      nikt sie tym nie przejmuje. Umowy na zlecenie ze stawką 4,50zł za godzinę są
      normą. Cosśtakiego jak minimum płacy nie obowiązuje. W Wielkiej Brytani jest o
      tyle lepiej, że tam pracodawca może mieć ogromne kłopoty gdy zostanie przyłapany
      na łamaniu prawa pracy. U nas przechodzi wszystko bez problemu.
      Może by ktoś wziął się za ten problem na poważnie i zaczął pilnować najniższej
      płacy, godzin pracy i całej reszty związanej z pracą.
    • Gość: Gosc Gazety. Re: Wielka Brytania: Polacy są wyzyskiwani IP: *.home.cgocable.net 02.05.06, 17:54
      Kiedy to czytam,to naprawde wszystko okropnie jest przedstawiane w kazdym
      opisie dotyczacym wyzyskiwania przez drugiego. Przeciez to wy Polacy sami tego
      chcecie i sami siebie wystawiacie na taki wyzysk. Narzekacie i szkalujecie na
      Polske i jej rzad,wcale to was nie powinno budowac,wrecz odwrotnie,daje wam
      duze minusy. Wszystko sie wam nie podoba,wiec co spodziewacie sie od innych
      pracodawcow z innych krajow. Jezyka nie znacie ,,ani pisaty,ani cytaty" i ty
      jeszcze narzekasz bo ty jestes Polak i wszystko uwazasz ze Ci sie nalezy. Nie
      moj bracie,musisz szukac szczescia w swoim kraju taka jest prawda i nie sraj w
      swoje gniazdo,bo tak go sobie uslales. Pracy w Polsce nie brakuje,tylko ty jako
      Polak liczysz ciagle na latwizne i czyjes ochlapy. Za to musisz placic wlasnie
      wyzyskiem i ciesz sie,ze wogole ci dano szanse pracy na ten wyzysk.
Pełna wersja