W promocji nie znaczy wcale taniej

IP: *.chello.pl 01.05.06, 21:51
"Tak jest np. przy degustacjach, gdzie producent za przywilej rozdawania
klientom marketu jogurtu czy serka musi zapłacić ekstra. Stawka wynosi od 1 do
2 zł za godzinę pracy promotora."

rozumiem, że 3 dniowa promocja kosztuje 36 złotych polskich. oszałamiająca kasa ;)
    • Gość: marcin Re: W promocji nie znaczy wcale taniej IP: *.chello.pl 01.05.06, 23:34
      A wystawienie promocji tzn. palety przy aleji glownej w sklepie to okolo 1500
      zl. Szersza pulka to kolejna kasa. Nie mowiac o kasie jaka idzie pod stolem,
      Zostac menagerem jakiegos stoiska w jakiejs wiekszej sieci to zyla zlota.
      • Gość: niestety Ja w "promocji" zaszczepiłem sie 3x drożej !!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 02.05.06, 00:42
        Rok temu w "promocji" w tzw. "żółtym tygodniu" zaszczepiłem sie za 105 zł (3*35)
        podczas gdy normalnie, takie szczepionki kosztują 26-80 zł za trzy.

        Gdyby człowiek miał czas i kase, to by co chwile mógł podawać do sadu za takie
        zagrywki, ehhhh

        pozdo
        skocz.pl/szok
        • Gość: M jak milosc Re: Ja w "promocji" zaszczepiłem sie 3x drożej !! IP: 212.122.214.* 02.05.06, 08:50
          Witam
          Proponuje poczytac troszke na temat jakimi szczepionkami zostales zaszczepiony.
          Bo z Twojego rozumowania wynika ze w dzien powszedni mogles kupic nowy samochod
          np citroena za 1000 zl a w promocji kupiles mercedesa za 1200 a mogles
          citroena ... . Poczytaj sobie o koniecznosci szczepien przypominajacych i o
          ewentualnych komplikacjach jakie moga wystapic w przypadku niektorych
          szczepionek. Zreszta mogles sie zaszczepic tansza szczepionka .... ciekawe kto
          by byl winien ze nie nabyles w odpowiednim czasie odpornosci.PS. 26 zl za pelen
          cykl szczepienny ?? To chyba wujek Heniek te szczepionki u siebie w warsztacie
          robi. I tak na koniec - jaka masz gwarancje ze kupiona tansza szczepionka byla
          przechowywana i transportowana prawidlowo? Znam przypadek gdzie pewna pani
          kupila szczepionke w aptece, chadzala z nia caly dzien w torebce w letni
          dzionek, potem udalo jej sie zalapac na promocyjna w pelni darmowa zoltaczke w
          szpitalu .... i kto jes winien ??
        • Gość: Paweł Re: Ja w "promocji" zaszczepiłem sie 3x drożej !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 11:11
          A nie miałeś Ty przypadkiem szczepienia na WZW B+C, a podajesz ceny "poza
          promocją" tylko B?
          • Gość: bilberry Re: Ja w "promocji" zaszczepiłem sie 3x drożej !! IP: *.kuzniki.net 03.05.06, 21:50
            > A nie miałeś Ty przypadkiem szczepienia na WZW B+C, a podajesz ceny "poza
            > promocją" tylko B?

            WZW B+A raczej. Jeszcze nie wymyslono szczepionki na WZW C.
            To jest jak HIV. Nobel czeka na wynalazcę skutecznego leczenia lub szczepionki
            WZW C.
    • Gość: zdrowy rozsądek Bo to w PL takie promocje są ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 23:52
      Na "zachodzie" promocje są cały rok i to są naprawdętaniej niż w PL, polecam.
      • Gość: Majselbaum Re: Bo to w PL takie promocje są ... IP: *.broker.com.pl 03.05.06, 12:56
        co ty wygadujesz?? byłeś chociaż za zachodnią granicą? tam jest nagminne chociaż by w sieci Real, coś kosztuje 0,99Eur to bardzo często w gazetce w następnym tygodniu kosztuje 1,19Eur.
        • Gość: ggross bywam bardzo często IP: *.e-wro.net.pl 03.05.06, 13:55
          i kupuję na promocjach ciuchy, buty, sprzęt i dużo innych rzeczy. Pomijając, że często w sieciach sklepów mających swe oddziały i w Polsce (np. Deichmann) rzeczy już na starcie są tańsze o około 20% niż sprzedawane w Polsce, to po przecenie są tańsze nawet o 80%. I nie są to żadne badziewia, czy towary uszkodzone. Nie wiem jak wygląda to w spożywce (jak pisałeś o Realu), ale i tam znajduję często szokujące obniżki. Ostatnio? Whisky 0,7 po 3E - może nie najlepsza, ale napewno smaczniejsza niż czysta wódka u nas za te same pieniądze.
          • Gość: Indy Re: bywam bardzo często IP: 80.50.251.* 04.05.06, 23:19
            > Whisky 0,7 po 3E - może nie najlepsza, ale na
            > pewno smaczniejsza niż czysta wódka u nas za te same pieniądze.

            gdzie ty u nas za 12 pln wode 0,7 kupisz ;))

            ja w mediolanie znalazlem 0,7 grappy za 1.99 euro... ale po jednym kieliszku
            wylalem do kibla ;))
    • Gość: mondry Re: W promocji nie znaczy wcale taniej IP: *.acn.waw.pl 02.05.06, 01:04
      policzmy. promocja trwa trzy dni. to daje 100 zeta za weekend . zazwyczaj
      pracuja przy stanowisku dwie laski.
      promocji jest pięć w duzym sklepie. czyli tysiac zeta za weekend. tygodni jest
      52. czyli jeden sklep robi rocznie dodatkowo 52 tysiące.
      • Gość: selfmademan Re: W promocji nie znaczy wcale taniej IP: *.devs.futuro.pl 02.05.06, 08:06
        Mogę Cię zapewnić, że te "wyliczenia" nie mają nic wspólnego z rzeczywistością
        handlową pomiędzy producentem a odbiorcą sieciowym/siecią sklepów.
        Producent owszem płaci ale za wiele innych rzeczy i zuuuupełnie inną kasę...a
        takie drobiazgi (pod względem kosztów total) jak sampling produktów czy tez
        degustacja to drobna część opłat jakie wnosi do odbiorcy chcąc z nim
        współpracować.

        Co do meritum - faktycznie bywaczasami , że sieć robi cenę "promocyjną" o parę
        procent wyższą niż codzienna cena produktu na półce - bywa też, że ustala ją
        tak nisko iż producent ma wielkie problemy w resztą swoich klientów widzących
        absurdalnie niską cenę artykułu, którym oni również handlują. Konsument czasem
        to widzi, czasem nie - ale konkurencja od razu naciska na producenta o podobne
        warunki współpracy. To druga strona tych promocji - znana raczej wyłacznie tym,
        którzy w tym biznesie są pewnego czasu przynajmniej.....
        Pozdrawiam wszystkich dyskutantów - i życzę udanych zakupów. Niekoniecznie
        promocyjnych ;-)
    • Gość: selfmademan Re: W promocji nie znaczy wcale taniej IP: *.devs.futuro.pl 02.05.06, 07:57
      Takie stawki to funkcjonują wyłacznie w głowach kompletnych laików...by nie
      użyć innych słów. Wiem coś na ten temat, jestem w tym biznesie od dekady....
    • Gość: Bart Re: W promocji nie znaczy wcale taniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 09:32
      Skąd te stawki za godzinę???
      Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
      Dwutygodniowy kontrakt w Makro (nie ma krótszych) kosztuje 1700zł netto. Przed
      świętami stawka razy dwa. Do tego trzeba zapłacić dziewczynom -od 7 do 11zł na
      rękę. Towar do rozdawnictwa też kosztuje.
      Ach, za zdjęcie towaru w gazetce też trzeba zapłacić, i obniżyć cenę.
    • Gość: maniek co 10 produkt... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.05.06, 09:52
      zeby na niego trafic trzeba byc po prostu pustakiem.
      Wszedzie trzeba myslec i tyle. Poza tym skad autorzy wiedza po ile sklep kupił
      dany produkt??? paranoja.
    • kristoff26 Re: W promocji nie znaczy wcale taniej 02.05.06, 11:26
      Swego czasu pracowałem w Media Markcie. Jak przychodziła akcja promocja to
      robiło się tak: np. telewizor kosztował normalnie 999zł (podobnie jak w innych
      sklepach). Podczas wyprzedaży pisało się tabliczkę z ceną z kosmosu, np. 1499,
      kreśliło się ją i pisało wielkim, czerwonym drukiem 1199zł. Oczywiście wielka
      akcja informacyjna i tłumy w MM były takie że nie było jak przejść, a ludzie
      wywozili po kilka takich "promocyjnych" telewizorów. Na głupotę ludzką nie ma
      rady, a słowa typu obniżka, promocja zawsze będą na sporą część ludzi. Inny
      przykład. Na zakupach w E'leclercu widziałem masakryczną kolejkę do punktu
      obsługi klienta. Trzeba było w niej stać chyba ze dwie godziny. Jak się
      dowiedziałem za czym to mi ręce opadły. Za każdy paragon za min 100zł dostawało
      się gratis mały płyn do mycia naczyń za góra złotówkę. Ci, którzy mili zakupy za
      powiedzmy 70-80 zł dobierali sobie do 100zł, a potem stali w tej gigantycznej
      kolejce za płynem. Nic tylko pogratulować intelektu :)
      • Gość: nicky Re: W promocji nie znaczy wcale taniej IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 02.05.06, 13:30
        Z Media Marktem jest dokładnie jak mówisz. W ubiegłym roku w sierpniu, wybrałam
        się do sklepu tej sieci w Szczecinie 4 dni przed datą początku wielkiej
        wyprzedaży, chciałam bowiem zobaczyć co jest akurat ciekawego i które arytkuły
        chcoiałbym kupić po niższej cenie. Spisałam sobie ceny kilku lodówek, radia
        samochodowego i kilku mniejszych rzeczy, które mnie akurat zainteresowały. W
        dniu promocji wybrałam się więc po upatrzoną lodówkę, która wg ulotki była
        przeceniona z 1499 na 1099. Cztery dni wcześniej ta sama lodówka kosztowała
        1299. Lodówka obok mojej upatrzonej była też przeceniona z 1299 na 999, a
        mężczyzna, który ją oglądał powiedział, że jeszcze dwa dni temu kosztowała
        1099. Podobnie było z kilkoma innymi zapisanymi przeze mnie przedmiotami w tym
        sklepie. Oni po prostu wypisują na tabliczka zawyżone ceny, żeby pokazać jaka
        to niebywała okazja się trafia i aż taka obniżka. To zachęca ludzi, którym się
        wydaje że zaoszczędzają mnóstwo pieniędzy. To jest naciąganie klientów. Ja już
        omijam Media Markt szerokim łukiem. Tym bardziej po tym jak znajoma osoba
        oddała do reklamacji nabytą przez siebie rzecz, a gdy po jej rozpatrzeniu nie
        chciała zwrotu pieniędzy, tylko naprawiony przedmiot dowiedziała się, że ta
        rzecz po naprawie poszła już na półkę i została sprzedana. To świadczy
        o 'jakości' sprzedawanych tam sprzętów.
    • Gość: Sariusz Dziecko z promocji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 14:28
      Rząd stosuje techniki marketingowe, oferuje dzieci w promocji za 1000 PLN,
      i jak w każdej promocji, nie oznacza to taniej. Dobrze skrojona dziecięca
      promocja zapewni pomysłodawcy większe o 12% wpływy, a ci, co wezmą udział
      w promocji, te 12% zapłacą.
    • Gość: WelcometoPoland Tani trick znany od lat 90-tych w UK ..tam zanikł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 11:47
      a w syf-prymityw-kapitalizmie kwitnie.

      Nic tylko dac im okradac ludzi jeszcze w niedziele ! :)
    • Gość: odezwa Re: W promocji nie znaczy wcale taniej IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.06, 13:34
      kupujcie, durnie, w marketach, najlepiej towary z promocji!!!
    • 666kgb ślepy w karty nie gra 03.05.06, 15:16
      i tyle !!!
    • Gość: Indy Re: W promocji nie znaczy wcale taniej IP: *.mcon.pl 03.05.06, 19:10
      1 harnas kosztuje 1.99 pln, czyli jak nietrudno policzyc, 4 harnasie 7.97 pln.

      czteropak zas kosztuje 7.99...
      • Gość: aga Re: W promocji nie znaczy wcale taniej IP: *.rakow.pl 03.05.06, 20:08
        7,96 za 4 harnasie :)
    • Gość: edukator Co to jest "wykształcenie niższe"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 02:39
      Co to jest "wykształcenie niższe"?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja