baby1
09.05.06, 21:00
Myśle, że w Polsce źle rozumie się słowo inwestycja. Inwestycja to lokata
pieniedzy na wiele lat. Chwilowe podniecanie się wysokimi zyskami nie ma
sensu. Ja inwestuje głównie w akcje lub fundusze akcja nie dlatego, że w
ciągu roku przyniosły 60% zysku, ale dlatego, że po dziesięciu latach zysk
będzie 2-3 krotnie wiekszy niż gdybym je zostawił w banku. Jak ktoś myśli w
tych kategoriach to ani hossa nie podnieca, ani bessa nie przeraża.