Dodaj do ulubionych

Polscy eksporterzy wciąż niepokonani

IP: *.aster.pl 13.05.06, 08:58
Ciekawe, czy jeśli w statystykach eksportowych nie uwzględnimy miedzi
oraz innych surowców to wynik będzie równie dobry?
Obserwuj wątek
      • Gość: Paweł Policjanci sprzedawali kobiety do agencji towarzys IP: *.kompania.net 13.05.06, 17:25
        ''' Policjanci sprzedawali kobiety do agencji towarzyskich
        Karolina Łagowska 12-05-2006, ostatnia aktualizacja 11-05-2006 20:34


        Bogdan S. i Dariusz J. - dwaj policjanci z wydziału dochodzeniowego komisariatu
        Wrocław Krzyki - na początku 2004 roku wymyślili wspólny interes. Wyszukiwali
        dziewczyny na internetowych czatach i w agencjach towarzyskich. Wywozili je do
        Wiednia. Pracowały tam jako prostytutki, płacąc im 5 proc. od swoich
        dochodów .....

        Policyjny serwis informacyjny ...

        www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/index.php
    • Gość: kasia Re: To manipulacja i kłamstwo IP: *.bredband.comhem.se 13.05.06, 10:17
      Nigdy nie uwierzę ,że eksport mógł wzrosnąc w takim stopniu jak podaje GW.
      W sytuacji kiedy opłacalnośc eksportu jest znikoma, kiedy Rosja wstrzymała
      import polskiej żywności itd. taki bajeczny wzrost rzeczywiście należy włożyć
      między bajki. Ewentualnie stworzyć nową teorię ekon. mianowicie im towar
      droższy tym większy na niego popyt.
      Swoją drogą ciekawe jaki jest udział eksportu surowców/miedzi/ w polskim
      eksporcie.
        • Gość: kasia Re: To manipulacja i kłamstwo IP: *.bredband.comhem.se 13.05.06, 11:39
          Drogi " braku logiki ",
          to nie tyle sprawa opłacalności eksportu z Niemiec do Polski ,ile
          opłacalności/dla polskich handlowców/ importu do Polski.Jako,że kurs złotówki
          jest taki jaki jest w Polsce niedługo już nic nie będzie się opłacało produkować
          bo import okaże się tańszy. Jest to ciekawy mechanizm wykańczania gospodarki
          kraju. Im kraj biedniejszy tym więcej musi pożyczać/ emisja obligacji/,powodując
          aprecjację miejscowej waluty, co z kolei powoduje, że np. opłacalność eksportu
          jest zerowa, co powoduje zmniejszenie produkcji,zwolnienia i potrzebę dalszego
          zadłużania, koło się zamyka.
          Kurs złotego nie ma nic wspólnego z "osiągnięciami" polskiego przemysłu. Jest
          tylko wynikiem spekulacji i sprzedaży polskich papierów wartościowych.
          Co do eksportu, rzeczywiście warto byołby wiedzieć jaki jest udział sprzeday
          surowców w ogólnym obrocie.
          pozdrawiam
      • Gość: januszr Re: To manipulacja i kłamstwo IP: *.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 11:05
        Tak ale zauważ, że np. w górnictwie drugi rok z rzędu udało się wyjść nad
        kreskę. Głównie dzięki wielkiemu popytowi z Chin. Podobnie jest z miedzią. Chiny
        rozwijają się w szalonym tempie i nie wystarczają im zasoby własne. Poza tym
        zauważ, że kolejny rok wzrosła liczba wyprodukowanych samochodów. W kraju nie
        sprzedają się więc prawie wszystko musi iść na eksport. Żywność owszem jest
        ważna ale dużego gospodarczego znaczenia nie ma. Wynika to między innemu z tego,
        że jest wyłączona z wolnego rynku. W Polsce 20% ludzi to rolnicy ale wytwarzają
        tylko 3% dochodu. Dotujemy więc 20% ludzi a otrzymujemy tylko 3% całości
        wyprodukowanych dóbr (wartościowo).
      • Gość: Max to jest przeciez export koncernow ktore maja ulgi IP: 66.98.172.* 13.05.06, 21:23
        to jest przeciez export koncernow ktore maja ulgi

        firmy te nie placa podatkow, produkuja i exportuja
        to rosnie, bo coraz wiecej takich firm sciagamy byle stwarzaly miejsca pracy

        ale to kompletnie nic nie oznacza, firmy te nie placa podatkow wiec to wyglada
        tylko fajnie w statystykach

        chodzi tu pewnie o auta, teraz agd, elektronike
        i to bedzie roslo

        nie ma sie z czego cieszyc
        poza tym, caly ten export to jest mylne pojecie, bo w granich uni zdaje sie
        pojecie exportu nie istnieje...
          • Gość: Max Re: to jest przeciez export koncernow ktore maja IP: 66.98.172.* 14.05.06, 06:23
            tego nie musialem dodawac bo kazdy wie ze ludzie maja prace w tych koncernach
            ale nic poza tym, i pieniadze z tego exportu w cale nie zasilaja polski
            a chwalimy sie tym exportem i ladnie podbijamy statystyki

            jak niemcy mowia o exporcie to to jest export, wlasiciel niemiecki sie bogaci,
            kasa panstwowa sie boagaci od podatkow niemieckich

            a u nas???
            nie widzisz roznicy?

            co z tego ze prace maja, lepiej bylo by gdyby tam pracowali sami ukraincy, a
            wlasiciel byl polakim i zeby odporowadzal krocie do budzetu w postaci podatku
            czyz nie bylo by to korzystniejsze dla wszystkich?
            i to bylby naprawde export!
            • Gość: mg wawa Re: to jest przeciez export koncernow ktore maja IP: *.eranet.pl 14.05.06, 15:38
              Przeciętnie 60% wartości dodanej idzie na płace pracowników. Nie można o tym
              zapominać. Ci ludzi mogą je wydać na konsumpcję lub inwestycje.

              Według ciebie przedsiębiorstwo zagraniczne zawsze da się zastąpić polskim; jest
              pełna wymienialność i wszystko zależy od naszych priorytetów polityki
              gospodarczej. Tak jak ty myślą nacjonaliści ekonomiczni z PIS-LPR-SO.

              Według mnie zlikwidowanie przedsiebiorstwa zagraniczengo w wyniku działania
              rządu spowoduje, że w to miejsce nic polskiego nie wyrośnie. Ludzie stracą
              pracę a wszyscy będziemy biedniejsi. Dlatego liberałowie ekonomicznie uważają
              twoje podejście za wysoce szkodliwe dla Polski i przeciętnych ludzi.
          • Gość: gnago Re: to jest przeciez export koncernow ktore maja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 17:17
            Wieść niesie że duże koncerny zatrudniają mrowie ludzi i to jest racja a ile im płacą to druga .Polska dziś odpowiada definicji państwa bananowego ( nie używa się z racji braku bananów ) Gospodarka oparta wyłącznie na eksporcie i niskich kosztach pracy- pozwalajacych na jedynie na przeżycie bez perspektyw na jakiekolwiek oszczednosci ( pomijam te 30% mających chwilowo lepiej)
        • stasi1 Re: to jest przeciez export koncernow ktore maja 14.05.06, 16:58
          Gość portalu: Max napisał(a):

          > to jest przeciez export koncernow ktore maja ulgi
          >
          > firmy te nie placa podatkow, produkuja i exportuja
          > to rosnie, bo coraz wiecej takich firm sciagamy byle stwarzaly miejsca pracy
          >
          > ale to kompletnie nic nie oznacza, firmy te nie placa podatkow wiec to wyglada
          > tylko fajnie w statystykach
          >
          > chodzi tu pewnie o auta, teraz agd, elektronike
          > i to bedzie roslo
          >
          > nie ma sie z czego cieszyc
          > poza tym, caly ten export to jest mylne pojecie, bo w granich uni zdaje sie
          > pojecie exportu nie istnieje...

          Pojęcia cła nie ma a co wywiezie się z krauju i sprzeda to jest sprzedane i
          nie ważne jak to się nazywa. A nawet jak te koncerny niepłacą tych podatków,to
          kiedyś zaczną płacić.
    • contacttome Re: Polscy eksporterzy wciąż niepokonani 13.05.06, 11:07
      eskport rosnie ale nie dlatego daczego wszyscy chca
      i sadza ze rosnie

      to nie jest en masse wzrost w efekcie zaistnienia jakiejs sytuacji w tym cyklu
      gospodarczym

      to jest wzrost typu nadrobienie przepasci
      weszlismy do unii
      i teraz przez jakis cza sbedziemy mogli tam duzo (w porownaniu do
      dotychczasowej wielkosci) sprzedawac

      pytanie ile z tego zostanie, ile bedziemy w stanie generowac powtarzalnie rok
      do roku za 2-3 lata

      to jest pytanie
      jak bardzo w tej pierwszej fazie uda nam sie zbudowac zdolnosci/ technologie
      produkcyjne ktore dadza przyszle prawdziwe wzrosty za jakis czas

      wiec nie ma sie co podniecac
      tylko do roboty panowie i panie

      pozdro
      michal

    • Gość: winIO Re: Polscy eksporterzy wciąż niepokonani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 12:38
      > Ciekawe, czy jeśli w statystykach eksportowych nie uwzględnimy miedzi
      > oraz innych surowców to wynik będzie równie dobry?

      Wydaje się, że chyba tak. Zauważ że z artykulu wynika także że poprawił się
      bilans w handlu zagranicznym. Gdyby to ceny surowców miały decydujący wpływ na
      wielkość naszych obrotów, wówczas bilans z pewnością uległby pogorszeniu.
    • plzoltek Mogą być dwa czynniki: 13.05.06, 13:35
      - wyższe ceny surowców, które posiada Polska ( cieszymy sie jeżeli są w naszych
      rękach, jeżeli nie, to tylko dla statystyki) - jak przedmócy już pisali
      - wzrost eksport branży i produktów, w których używano w dużych procentach
      importowanych surowców i półproduktów importowanych.

      Nie podano szczegółów, tylko ogólne wskaźniki, więc trudno ocenić.
      Ważne dla nas : ile procent z tych eksprtowanych towarów jest polskie

      Ale w sumie, tak czy owak, wzrost eksportu jest dobry dla gospodarki
        • Gość: Jane i dzban Surowce przmeyslowe to tylko 6% polskiego eksportu IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.06, 18:18
          liczac w PLN wzrost eksportu ogole za pierwsze dwa miesiace 2006 porownujac z
          pierwszymi dwoma 2005 to cos pod 12%, wzrost eksportu surowcow to mniej niz 6,
          czy5 5% - niepamietam juz, ale to jest ten rzad wielkosci, wiec trudno uwierzyc,
          ze to surowce ciagna eksport. Zastanowcie sie Polska to tylko miedz i Wegiel, z
          czego tylko miedz to klasyczne tradable goods, bo wegiel ze wzgledu na relacje
          cena koszty tarnsportu jest nieco mniej atrakcyjny, aptrzac tak czy tak, raczej
          surowcami tego sie wytlumaczyc nie da. Za to maszyny urzadzeni i sprzet
          transportowy to prawie 40% i tu wzrost liczony w PLN to ponad 13%, wice
          zwazywszy umocnienie zlotego w EUR byl jeszcze wyzszy. Polska ma od paru lat
          najnizszy i najszybciej rosnacy wskaznik Unit Labor Cost, w porownaniu z
          regionem, a to oznacza, ze jestesmy bardzo konkurencyjnymi przetworcami.
          Wierzycie w bajki wypisywane przez neidouczonych pismakow mowiac o surowcomy
          charakterze polskiego eksportu. My nie mamy jeszcze swoich marek europejkich,
          choc regionalne juz sa, ale jako kooperanci i poddostawcy duzych europejskich
          firm, powoli zaczynamy sie liczyc.
    • Gość: xaliemorph Re: Polscy eksporterzy wciąż niepokonani IP: *.icpnet.pl 13.05.06, 16:28
      Czy przypadkiem nie powinno się brać pod uwagę całego bilansu importu i eksportu? Bo co komu po niższym kursie złotówki by zwiększyć eksport, skoro i tak więcej straimy kupując paliwa, technologie za większą ilość pieniędzy. De facto nadal więcej kupujemy niż sprzedajemy. Mam nadzieję iż takim myśleniem na chłopski rozum nie popełniam błędu?
      /IMVHO błędem jest w przyszłościowym założeniu obwiniania wzajemnego kursu pln/euro za problemy (choć absolutnie nie twierdzę iż nie ma to związku, ponieważ ma naprawdę niemały). Należy jedynie dążyć do szukania przyczyn poza wzajemnym kursem, jak gdybyśmy byli wszyscy razem w strefie euro, więc wtedy straci się jeden argument. Oczywiście jest to idealistyczne założenie, ale tylko po to by przypomnieć iż celem jest dojście do strefy euro, tylko chyba na święty nigdy ;) /
      • Gość: Janodzban Wejscie do euro jako cel polityki gospodarczej to IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.06, 18:27
        lekki nonsens. Toi jest raczej narzedzie do siegniecia po kapitalu i
        zmniejszenia ryzyka dzialanosci, choc pierwszy z tych celow mozna by osignac
        przez inne narzedzia. Kurs w dlugim okresie nie ma, az takiego znaczenie, bo
        jest on pochodna zmian w wydajnosci pracy, za to krotkooresowe fluktuacje,
        wynikajace z przeplywow spekulacyjnych, czy kapitalowych, moga spowolnic procesy
        dostosowawcze, wszelkie tego rodzaju szoki, jesli maja charakter negatywny nie
        pomagaja firmom. Gwaktiwne wzmoncinie zlotego w sytuacji, gdy firmy
        zainwestowaly sporo pieniadze, moze utrudnic im ich odzyskanie, a nawet
        przyczynic sie do bankruct, a koszty budowy firmy od nowa sa dosc wysokie.
      • Gość: Anatol Re: to nie polscy eksporterzy,kolejne klamstwo IP: *.chello.pl 13.05.06, 19:14
        Dzięki temu wyzykiwani polscy pracownicy moga importowac masy towarów czy
        podróżować po swiecie, na co nie było ich stać w czasach gdy nie było wyzysku.
        Chińczy dają się wyzyskiwać za o wiele mniejsze pieniądze a nikt nie neguje ich
        eksportu ani wzrostu PKB.

        Dla zwolenników tezy o fałszowaniu statystyk : w jaki sposób byłby możliwy tak
        olbrzymi import ( obecnie ponad 100 mld USD w ciągu roku ) - przy jednocześnie
        umacniającej się złotówce i rosnących rezerwach dewizowych ?
        • olex5 Re: to nie polscy eksporterzy,kolejne klamstwo 13.05.06, 20:29
          zapomniales dodac -> szybko rosnacym zadluzeniu kraju, ostatnie dane to prawie
          500 mld zl,najwyzszym bezrobociu w Europie pomimo ze ponad 1 mln Polakow
          wyjechalo za granice,wydatkach na nauke i rozwoj technologiczny na poziomnie
          Bangladeszu,wiele panstw afrykanskich ma wyzsze.Polska to nie kraj rozwojowy
          tylko stworzona kolonia taniej sily roboczej dla kapitalistow.Tylko niewielka
          liczba Polakow moze sobie pozwolic na takie wyjazdy po swiecie.Duza wiekszosc
          siedzi w domach bo nie ma za co jechac.
          • Gość: Anatol Re: to nie polscy eksporterzy,kolejne klamstwo IP: *.chello.pl 13.05.06, 21:52
            > zapomniales dodac -> szybko rosnacym zadluzeniu kraju, ostatnie dane to prawie
            > 500 mld zl,

            Rośnie podobnie szybko jak PKB, który w tym roku wyniesie ponad 1 bln zł (963
            mld w 2005).

            > najwyzszym bezrobociu w Europie pomimo ze ponad 1 mln Polakow

            Realne bezrobocie to góra 10%. Brakuje już pracowników w budownictwie i różnych
            specjalistów (np. wykwalifikowanych spawaczy).

            > wyjechalo za granice,wydatkach na nauke i rozwoj technologiczny na poziomnie
            > Bangladeszu,wiele panstw afrykanskich ma wyzsze.

            Struktura wydatków budżetowych jest bardziej funkcją preferencji wyborców niż
            prężności gospodarki.

            > Polska to nie kraj rozwojowy
            > tylko stworzona kolonia taniej sily roboczej dla kapitalistow.Tylko niewielka
            > liczba Polakow moze sobie pozwolic na takie wyjazdy po swiecie.Duza wiekszosc
            > siedzi w domach bo nie ma za co jechac.

            Stać wiele więcej niż w PRL.
            • Gość: Maniek Re: to nie polscy eksporterzy,kolejne klamstwo IP: 85.195.119.* 13.05.06, 23:01
              synu, za PRL to ciebie jeszcze na swiecie nie bylo albo waliles w pieluchy.Ty
              masz o dawnych czasach zerowe pojecie.Jam mam ta przewage ze dokladnie pamietam
              te dawne czasy,lata 60-te i 70-te.Wtedy takiego bagna jak dzis nie bylo i kraj
              tak zniewolony nie byl jak dzis przez zagraniczny wielki kapital i CIA.Ty masz
              zupelnie chore pojecie wartosci ale nie ma sie co dziwic jak jestes wychowany na
              tym chamstwie propagandy sukcesu ostatnich lat.
              • Gość: Anatol Re: to nie polscy eksporterzy,kolejne klamstwo IP: *.chello.pl 14.05.06, 00:51
                > synu, za PRL to ciebie jeszcze na swiecie nie bylo albo waliles w pieluchy.Ty
                > masz o dawnych czasach zerowe pojecie.Jam mam ta przewage ze dokladnie pamietam
                > te dawne czasy,lata 60-te i 70-te.
                > Wtedy takiego bagna jak dzis nie bylo

                Lata 70-te pamiętam dosyc dobrze bo ćwiczyłem liczenie dużych liczb w kolejkach
                po mięso (u dziadków na wsi także po chleb). Pomarańcze i banany tylko na święta
                (oczywiście napierw kolejki). 2 programy cz-b TV 17:00 - 22:30. Gazety jako
                papier toaletowy i opakowania. Ludzie robili zapasy na zimę - ziemniaki i
                kiszona kapusta. Buty nosiło się do szewca aż nie nadawały się już do naprawy.
                Ubranie się łatało i cerowało.
                Nieoprocentowane przedpłaty na samochody, na które składały się całe rodziny
                (kredytów nie udzielano), w przypadku podwyżki należało dopłacić różnicę do już
                zapłaconego w 100 % samochodu (jeżeli Syrenka była samochodem). Używane
                samochody znacznie droższe od nowych.

                Wszyscy sprzedawali butelki i makulaturę. Po śmietnikach grasowali tylko
                amatorzy suchego chleba bo poza nim, obierkami po kartoflach, ogryzkami i
                preztłuszczonymi gazetami nic nie było.
                Dzieci zbierały puszki po piwie i opakowania po zachodnich papierosach (także ze
                śmietników). Pewex to był przedsionek raju (teraz na taki asortyment i jakość
                nikt nie zwróciłby uwagi - przeciętny Pewex był wtedy gorzej zaopatrzony niż
                dzisiej wiejskie sklepy).

                Przeciętnych emerytów było stać na jedynie podstawowe artykuły - rarytasem było
                dla nich masło czy np. chleb z cukrem (po cukier oczywiście kolejki a potem
                kartki) - a rolnicy zostali objęci ubezpieczeniem emerytalnym dopiero pod koniec
                Gierka. Na takich warunkach dzisiejsi emeryci roznieśliby rząd na kopach.
                Do 1972 na wsi obowiązywały dostawy obowiązkowe jak w Generalnej Guberni (ale
                tego już nie pamiętam).

                W dniu wypłaty na ulicach byly pełno pijanych (zreszta w pracy też).

                Oczywiscie cały ten dobrobyt był możliwy tylko dzięki niespłacalnemu dla
                ówczesnej gospodarki kredytowi - w 1980 dochodzącemu do 50% PKB, który spłacamy
                do dzisiaj.
              • Gość: sabinka Re: to nie polscy eksporterzy,kolejne klamstwo IP: 83.168.96.* 14.05.06, 09:22
                Gość portalu: Maniek napisał(a):
                > masz o dawnych czasach zerowe pojecie.Jam mam ta przewage ze dokladnie
                pamietam
                > te dawne czasy,lata 60-te i 70-te.Wtedy takiego bagna jak dzis nie bylo i kraj
                > tak zniewolony nie byl jak dzis przez zagraniczny wielki kapital i CIA.

                Byłeś pewnie zniewolony przez KGB, kupowałeś w sklepach za żółtymi firankami,
                jezdziłeś "pociągami przyjaźni" po dobra ogólnie niedostępne do swoich
                mocodawców przyjaciół.
                Mogłeś jeszcze robić zakupy w Konsumach i kantynach wojskowych.
                Byłeś "gościem", "kimś"
                A teraz jesteś takim samym nic nie znaczącym jak cała reszta człowiekiem.
                I to może bardzo boleć
                • Gość: Stef Re: to nie polscy eksporterzy,kolejne klamstwo IP: 85.195.119.* 14.05.06, 12:00
                  jak sie was czyta to nie dziwi mnie juz ze Polska jest faktycznie takim bagnem.
                  Dla wyjasnienia pewnych kwestii.Gierek wzial 20 mld$ pozyczki za ktore
                  wybudowano zaklady pracy,zakupiono licencje na produkcje roznych towarow.Za
                  Gierka dokonano pelnej elektryfikacji Polski,wybudowano siec drog po ktorych
                  dzis tacy madrale jak wy jezdzicie a wladza ostatnich 16 lat nie umiala ich
                  nalezycie remontowac oraz rozbudowac i wolala krasc.Dlatego tylko 3% spelnia
                  standarty.
                  Za granica znane byly polskie firmy.Zakupione licencje Gierek splacal produkcja
                  i chcial splacic jak najszybciej zeby pozbyc sie zadluzenia ale ciemny narod
                  tego nie rozumial.Za granica znane byly takie frmy jak Radmor czy Unitra
                  produkujace wysokiej klasy sprzet elektroniczny, Romet eksportowal szczegolnie
                  do RFN dobrej jakosci rowery, lodzkie zaklady tekstylne produkowaly materialy
                  wysokie jakosci,ktore eksportowano na Zachod,znane byly bytomskie zaklady
                  odziezowe.Przyklady mozna mnozyc.Za Gierka wybudowano 10 razy wiecej mieszkan
                  niz w ciagu ostatnich 16 lat.Gierek wzial tylko 20 mld$ pozyczki a w ciagu
                  ostatnich 10 lat zadluzenie wynioslo 140 mld$.Pamietam nieudane reformy
                  Buzka.Pamietam jak AWS konczyla kadencje aferamii dziura budzetowa 80mld.Smrod
                  ich afery PZU czuc do dzis.
                  W ciagu ostatnich 16 lat sprzedano za lapowki i czesto za polowe ceny w obce
                  rece ten majatek.
                  Nowa wladze niby demokratyczna okradaly narod przez 16 lat ale znowu ta
                  ciemnota tego nie widziala.Dobierano nowe kredyty i wyciagano po przez panstwowe
                  firmy miliardy.Typowym przykladem sa kopalnie.Ciemnemu spolczenstwu tlumaczono
                  ze nierentowne zeby miec usprawiedliwienie na dotowanie tych zakladow z kasy
                  pansta zeby ta sama kase wyprowadzac przez dziesiatki podstawionych firm do
                  prywatnych kieszeni cwaniakow.
                  Przypomne tez wyjazdy dzieci na kolonie i obozy.Dzis 80% dzieci siedzi w domu
                  bo rodzicow poprostu nie stac na to.Pracownicy wyjezdzali na wczasy,ktore byly
                  dotowane przez fundusz pracowniczy.Wtedy tez nie bylo tak poteznej korupcji jak
                  dzis i w spoleczenstwie nie bylo takiej kryminalnosci i bandyctwa jak dzis.
                  Jak ktos argumentuje,ze dzis moze kupic sobie to czego wtedy nie bylo to jest
                  poprostu glupi i szkoda czasu na tlumaczenie mu jego ciemnoty bo na tym
                  poziomie tego i tak nie zrozumie.


                  • Gość: Anatol Re: to nie polscy eksporterzy,kolejne klamstwo IP: *.chello.pl 14.05.06, 12:57
                    > jak sie was czyta to nie dziwi mnie juz ze Polska jest faktycznie takim bagnem.
                    > Dla wyjasnienia pewnych kwestii.Gierek wzial 20 mld$ pozyczki za ktore
                    > wybudowano zaklady pracy,zakupiono licencje na produkcje roznych towarow.Za
                    > Gierka dokonano pelnej elektryfikacji Polski,wybudowano siec drog po ktorych
                    > dzis tacy madrale jak wy jezdzicie

                    Kilometrów nowych dróg (nowym śladem) nie budowano więcej niż w ciągu ostanich
                    kilkunastu lat a modernizacji nikt dzisiaj nie uważa za budowę dróg (kompleksowo
                    modernizujemy bodaj 2000 km dróg rocznie). Gierek nie wybudowął ani 1 km
                    autostrady a standardy były dostosowane do ruchu furmanek i Maluchów.
                    Jeżeli chodzi o telefony to w Europie bylismy lepsi tylko od Albanii.

                    > a wladza ostatnich 16 lat nie umiala ich
                    > nalezycie remontowac oraz rozbudowac i wolala krasc.Dlatego tylko 3% spelnia
                    > standarty.
                    > Za granica znane byly polskie firmy.Zakupione licencje Gierek splacal produkcja
                    > i chcial splacic jak najszybciej zeby pozbyc sie zadluzenia ale ciemny narod
                    > tego nie rozumial.
                    > Za granica znane byly takie frmy jak Radmor czy Unitra
                    > produkujace wysokiej klasy sprzet elektroniczny, Romet eksportowal szczegolnie
                    > do RFN dobrej jakosci rowery, lodzkie zaklady tekstylne produkowaly materialy
                    > wysokie jakosci,ktore eksportowano na Zachod,znane byly bytomskie zaklady
                    > odziezowe.Przyklady mozna mnozyc.
                    > Za Gierka wybudowano 10 razy wiecej mieszkan

                    Gdyby stawiał ścianki działowe gęściej to wynik byłby jeszcze lepszy. W 2003
                    całkowita powierzcnia oddanych w Polsce mieszkań była większa od rekordowego
                    roku Gierka. Gierek budował blokowiska o standardzie zachodnich mieszkań
                    socjalnych dla biedoty i imigrantów, a wykonanie było jeszcze gorsze.

                    > niz w ciagu ostatnich 16 lat.Gierek wzial tylko 20 mld$ pozyczki

                    Coś tu nie gra. Mielismy superprzemysl, produkcję i eksport a nie było dolarów
                    na obsługę głupich 20 mld USD czy import cukru i pomarańcz dla dzieci ?
                    Przemysł produkował, importowaliśmy też dużo a w sklepach, na ulicach czy w
                    mieszkaniach nie było tego w ogóle widać (w porównaniu do obecnych czasów).

                    W rzeczywistości do strefy dolarowej eksportowaliśmy głównie węgiel i miedź.
                    Eksport statków, maszyn i urządzeń szedł do ZSRR skąd w zamian dostawaliśmy gaz,
                    ropę i uzbrojenie. Biliśmy rekordy w produkcji, energii, tarcicy, stali, siarki,
                    kwasu siarkowego, cementu czy nawozów sztucznych ale tego nie można bylo zjeść
                    ani zamienić na coś co nadawało się do zjedzenia czy użytecznego dla zwkłego
                    człowieka. Nawozy użyźniały nasze rzeki i wody gruntowe, energia służyła głównie
                    do docieplania powietrza atmosferycznego i doświetlania dni.

                    Te 20 mld USD to było tylko 50% ówczesnego PKB a i tak ponad możliwości gospdarki.


                    > a w ciagu
                    > ostatnich 10 lat zadluzenie wynioslo 140 mld$.

                    Na starcie w 1990 było 49 mld USD tylko długu zagranicznego (+ książeczki
                    mieszkaniowe, niezrealizowane przedpłaty samochodowe itp). Czyli przyrost wynosi
                    90 mld USD. W tym czasie PKB wzrósł z 60 mld do 330 mld USD a eksport z
                    kilkunastu do 100 mld USD.

                    > Pamietam nieudane reformy
                    > Buzka.Pamietam jak AWS konczyla kadencje aferamii dziura budzetowa 80mld.Smrod
                    > ich afery PZU czuc do dzis.
                    > W ciagu ostatnich 16 lat sprzedano za lapowki i czesto za polowe ceny w obce
                    > rece ten majatek.
                    > Nowa wladze niby demokratyczna okradaly narod przez 16 lat ale znowu ta
                    > ciemnota tego nie widziala.Dobierano nowe kredyty i wyciagano po przez panstwow
                    > e
                    > firmy miliardy.Typowym przykladem sa kopalnie.Ciemnemu spolczenstwu tlumaczono
                    > ze nierentowne zeby miec usprawiedliwienie na dotowanie tych zakladow z kasy
                    > pansta zeby ta sama kase wyprowadzac przez dziesiatki podstawionych firm do
                    > prywatnych kieszeni cwaniakow.
                    > Przypomne tez wyjazdy dzieci na kolonie i obozy.

                    Przenoszono dzieci ze szkoły do szkoły w trybie skoszarownym. Powiedz teraz
                    dziecku że powinno spędzać wspaniałe wakacje np. w Pionkach (na łóżku polowym na
                    korytarzu szkolnym czy w klasie).

                    > Dzis 80% dzieci siedzi w domu
                    > bo rodzicow poprostu nie stac na to.Pracownicy wyjezdzali na wczasy,ktore byly
                    > dotowane przez fundusz pracowniczy.Wtedy tez nie bylo tak poteznej korupcji jak
                    > dzis

                    Skoro sprzedaż licencji można było załatwić za kilkaset USD a nie miliony, a
                    sprawę w urzędzie za paczkę kawy czy 0,5 l wódki a nie kilaset USD to korupacja
                    była oczywiście znacznie mniejsza.


                    > i w spoleczenstwie nie bylo takiej kryminalnosci i bandyctwa jak dzis.

                    To jest zaleta państwa policyjnego. Nikt nie broni zwiększyć i dzić liczbę
                    etatów i wynagrodzenia w policji (zamiast np. w górnictwie). Poza tym wtedy nie
                    było co kraść u prywatnych właścicieli a masowe kradzieże w państwowych
                    zakładach pracy nie nazywAno złodziejstwem tylko "wynoszeniem" albo "załatwianiem".



                      • Gość: Anatol Re: to nie polscy eksporterzy,kolejne klamstwo IP: *.chello.pl 14.05.06, 14:43
                        Gość portalu: Stef napisał(a):

                        > znowu belkot ignoranta i niezrozumienie tematu.Te swoje liczby to mozesz
                        > schowac sobie gleboko.Twoja argumentacja swiadczy tylko o twojej niewiedzy
                        > tamtych czasow.

                        Czy argumentację opartą na prawdziwych danych można nazwać bełkotem ?
                        Prawda o czasach Gierka jest taka ze jakość życia była znacznie niższa. Świadczą
                        o tym oficjalne dane statystyczne (przy czym w statystykach PRL uwzględniano
                        całą produkcję - nawet tą nie nadającą się do użytku czy też zmarnowaną przed
                        dostarczeniem do odbiorcy, obecnie tylko sprzedaną czyli straconą po drodze
                        energię, zapasy czy zamieszkane ale jeszcze nie odebrane domy już nie).


                        > Szczegolnie ogromna niewiedze wykazujesz w socjologicznym zakresie tego
                        > tematu.

                        W aspekcie socjologicznym czyli ocenie tamtych czasów przez naocznych świadków
                        tego okresu można się oprzeć na wydarzeniach z 1976 i 1980 które potwierdzaja
                        dane statystyczne : a więc załamanie się produkcji żywności, dynamiki PKB i
                        produkcji przemysłowej (w 1979 i 80 spadek), utratę płynności walutowej, puste
                        półki w II połowie lat 70-tych.

                        Nie napisałem wcześniej o znacznie krótszym trwaniu życia, 2-3 razy większej
                        umieralności noworodków i zapoczątkowaniu w latach 70-tych problemu masowej
                        narkomanii (bo alkoholizm zaczął się już wcześniej).

                        Oczywiście ludziom do szczęścia wystarczało mniej niż teraz - np. poczucie
                        dobrobytu dawało zdobycie paczki kawy, kilograma kiełbasy czy papieru
                        toaletowego, beczka kapusty kiszonej na zimę, dorobienie się przez całe życie
                        Syrenki i 2-pokojowej klitki w blokowisku. Teraz to są tylko zwykłe, nie wiele
                        warte dobra.
              • Gość: casablanca Re: to nie polscy eksporterzy,kolejne klamstwo IP: *.acn.waw.pl 14.05.06, 11:59
                > Jam mam ta przewage ze dokladnie pamietam
                > te dawne czasy,lata 60-te i 70-te.Wtedy takiego bagna jak dzis nie bylo i kraj
                > tak zniewolony nie byl jak dzis przez zagraniczny wielki kapital i CIA.Ty
                masz
                To chyba już skleroza Cię dopada na starość. Wyjechać mogłeś co najwyżej do
                Bułgarii, albo do roboty przy truskawkach w Szecji. Potem dało się żyć przez co
                najmniej pół roku za dwa-trzy miesiące pracy u bauera. Prawdziwe dżinsy, albo
                Marlboro kupowałeś za pół pensji w Pewexie. Faktem jest, że miałeś
                zagwarantowane, że nawet jak jesteś największym leniem, to robotę na państwowym
                znajdziesz bez problemu i wypłatę dostaniesz w terminie. Myślę jednak, że
                większość tych, którzy PAMIĘTAJĄ tamte czasy i którzy mają ochotę pracować, a
                nie czekają aż im ktoś tę pracę da, nie chiałaby powrotu do dawnych "dobrych"
                czasów.
    • Gość: Tomek 200% normy IP: *.resnet.purdue.edu 13.05.06, 19:13
      Prawda jest taka, że wysokość eksportu to tylko pewna statystyka, która sama w
      sobie wcale nie pokazuje, czy jest dobrze czy źle. Co miałoby niby być "dobrego"
      w tym, że towary wyjeżdżają z kraju, a wracają w zamian pieniądze (zadrukowany
      papier)?
        • olex5 Re: 200% normy 13.05.06, 23:27
          a ty znowu swoje filozofie.Takimi teoriami to mozesz faktycznie ludziom na forum
          GW propagande tlumaczyc.Tu jest sporo takich tanich filozofow.Import kolego moze
          rosnac z powodu surowcow i komponentow ktore potrzebne sa do produkcji w
          zakladach bedacych w obcych w rekach zagranicznych wlascicieli i generuja sie
          glownie ze sprzedazy eksportowej.Zyski tych zakladow wyplywaja szerokim
          strumieniem za granice do prywatnych zagranicznych kapitalistow.W Polsce zostaje
          najwyzej odrobina podatku o ile zaklad nie jest zwolniony od jego placenia.
          W Polsce jest juz niewiele co jest polskie.Najwazniejsze sektory gospodarki sa
          pod kontrola zachodniego kapitalu,ktore wladza oddala za poldarmo za lapowki.
          Z Polski zrobiono kolonie taniej sily roboczej gdzie ludzie pracuja za
          pieniadze,ktore pozwalaja jedynie przezyc i zmuszaja do zlodziejstwa i
          kombinacji.Dlatego tyle jest w tym chorym kraju patologii spolecznej.Do kasy
          doszla jedynie waska grupa cwaniakow,ktorzy wzbogacili sie albo na
          zlodziejskiej prywatyzacji albo przez udzial w polityce.Na palcach mozna
          policzyc tych ,ktorzy wzbogacili sie uczciwie.Gdyby w Polsce byl taki dobrobyt
          to ten milion ludzi nie musialby uciekac za granice. Ponad polowa Polakow
          deklaruje chec wyjazdu z tego kraju bo nie widzi w nim zadnych perspektyw.
          Import moze tez rosnac bo sprowadza sie z Chin tanie badziejstwo bo tylko na
          takie towary stac jeszcze przecietniaka.Spoleczenstwo jest zadluzone po uszy bo
          nie stac go zeby kupowac drozsze towary,szczegolnie te potrzebne wiec bierze
          kredyty.W ten sposob lawinowo rosnie ilosc zadluzonych i niewyplacalnych
          To w twoim pojeciu jest ten dobrobyt.
          • Gość: Anatol Re: 200% normy IP: *.chello.pl 14.05.06, 00:02
            > a ty znowu swoje filozofie.Takimi teoriami to mozesz faktycznie ludziom na foru
            > m
            > GW propagande tlumaczyc.Tu jest sporo takich tanich filozofow.Import kolego moz
            > e
            > rosnac z powodu surowcow i komponentow ktore potrzebne sa do produkcji w
            > zakladach bedacych w obcych w rekach zagranicznych wlascicieli i generuja sie
            > glownie ze sprzedazy eksportowej.

            Skąd w takim razie mamy dewizy na import milionów samochodów, komputerów,
            serwerów, komórek, AGD, cytrusów, DVD, kosmetyków, odziezy, drożejącej ropy
            naftowej i gazu, F-16, obsługę zadłużenia zagranicznego i rosnące rezerwy dewizowe ?

            > Zyski tych zakladow wyplywaja szerokim
            > strumieniem za granice do prywatnych zagranicznych kapitalistow.

            Wywożą złotówki ?

            > W Polsce zostaj
            > e
            > najwyzej odrobina podatku o ile zaklad nie jest zwolniony od jego placenia.
            > W Polsce jest juz niewiele co jest polskie.
            > Najwazniejsze sektory gospodarki sa
            > pod kontrola zachodniego kapitalu,ktore wladza oddala za poldarmo za lapowki.
            > Z Polski zrobiono kolonie taniej sily roboczej gdzie ludzie pracuja za
            > pieniadze,ktore pozwalaja jedynie przezyc i zmuszaja do zlodziejstwa i
            > kombinacji.Dlatego tyle jest w tym chorym kraju patologii spolecznej.Do kasy
            > doszla jedynie waska grupa cwaniakow,ktorzy wzbogacili sie albo na
            > zlodziejskiej prywatyzacji albo przez udzial w polityce.Na palcach mozna
            > policzyc tych ,ktorzy wzbogacili sie uczciwie.Gdyby w Polsce byl taki dobrobyt
            > to ten milion ludzi nie musialby uciekac za granice.

            Polacy uciekali za granicę zawsze. Na takich warunkach jak teraz (paszport dla
            każdego a podróż po zachoniej Europie na dowód osobisty, brak wiz, legalne
            zatrudnienie, minimalna zachodnia płaca) dawniej wyjechaliby chyba wszyscy.

            > Ponad polowa Polakow
            > deklaruje chec wyjazdu z tego kraju bo nie widzi w nim zadnych perspektyw.
            > Import moze tez rosnac bo sprowadza sie z Chin tanie badziejstwo bo tylko na
            > takie towary stac jeszcze przecietniaka.

            Towary z Chin importuja także inne kraje - głównie bogate USA.

            Spoleczenstwo jest zadluzone po uszy bo
            > nie stac go zeby kupowac drozsze towary,szczegolnie te potrzebne wiec bierze
            > kredyty.W ten sposob lawinowo rosnie ilosc zadluzonych i niewyplacalnych
            > To w twoim pojeciu jest ten dobrobyt.

            Przyrost był możliwy dzięki zwalczeniu inflacji i niskim stopom % - o to
            przeciez chodziło żeby wszytskich było stac na kredyt. Kupujemy samochód czy
            mieszkanie a potem spłacamy raty, taka jak na Zachodzie - kiedyś było odwrotnie
            i bez gwarancji nabycia towaru.
            • olex5 Re: 200% normy 14.05.06, 16:56
              ale ty jestes naiwny i bezmyslny.
              Kolego,zrodel naplywu dewiz jest wiele.Jednym z nich sa duze pieniadze z EU w
              dotacjach bezposrednich i niebezposrednich.Innym zrodlem sa Polacy mieszakajacy
              za granica i pracujacy za granica.Tylko w USA jest ich okolo 10 mln z czego
              conajmniej 1/3 wspomaga swoje rodziny w Polsce wysylajac dewizy.Osobna grupa to
              Polacy mieszkajacy i pracujacy w Europie Zachodniej.Ocenia sie ich na okolo
              2 mln.
              Z samych Niemiec co miesiac wysyla do Polski okolo 300 tys Polakow tam
              przebywajacych conajmniej 100 Eur a sa tacy ktorzy wysylaja i 500Eur
              miesiecznie. Zlodziejska prywatyzacacja majatku narodowego nabija polska kase
              ale jest coraz mniej do prywatyzacji wiec to zrodlo sie skonczy.Do tego mozna
              liczyc eksport takich surowcow jak drzewo, wegiel i rudy metali jak miedz.Jest
              mala ilosc typowo polskich firm,ktore cos tam eksportuja.Takim przykladem jest
              eksport miesa do Rosji i Ukrainy na ktorym Polska z powodu swoich oszustw
              stracila do tej pory prawie 400 mln$.Ogolny eksport podawany w statystykach nie
              daje pelnego obrazu bo duza czesc tych pieniedzy zostaje wyprowdzona na
              zachodnie konta kapitalistow.Tak przedewszystkim dzieje sie u wlascicieli sieci
              zagranicznych supermarketow.Nie jest dzwine w tym swietle ze od okolo 10 lat
              podskoczylo tak mocno zadluzenie zagraniczne Polski.Poszczegolne rzady dobieraly
              nowe pozyczki dewizowe powiekszajac to zadluzenie.Wysokosc poszczegolnych
              pozyczek mozesz sobie sprawdzic.To temat malo wygodny dla wladzy i dlatego
              wyciszany bo przeciez musi dzialac propaganda krytyki gierkowskich
              pozyczek.Ciemne spoleczenstwo wodzone jest za nos i odwraca sie jego uwage
              tematami zastepczymi.Stan polskich finansow jest tragiczny.

              Osobny temat to USA.Ale mnie ubawiles swoim powiedzeniem "Towary z Chin
              importuja także inne kraje - głównie bogate USA"
              Jak juz cos piszesz to rob to w dorosly sposob.Od kiedy USA to teraz bogaty
              kraj? USA staje sie powoli chinska kolonia. Miejsca pracy uciekaja za granice a
              sztuczne kredytowanie pewnych dzialow gospodarki na dluzsza mete zeby utrzymac
              niskie bezrobocie wywola prawdziwa zapasc gospodarcza jak w latach 20-tych.
              Zadluzenie handlu zagranicznego wynosi prawie 800 mld$ i rosnie.Oficjalnie
              podawane zadluzenie budzetu wynosi prawie 1 bln$ ale to prawdziwe wynosi okolo
              8 bln$.To sa dane podawane przez amerykanskie niezalezne instytuty gospodarcze w
              odpowiedzi na manipulacje danymi przez administracje USA.Wlasnie te prawdziwe
              dane byly ostatnio obiektem paniki adminstracji i temat szybko wyciszono zeby
              nie robic paniki na gieldach i u wierzycieli.
              Amerykanskie koncerny sa powoli wykupywane przez chinskie.W ostatnim roku
              doszlo do 2 wielkich przejec w zakresie energetycznym.USA staje sie kpiną jak
              przykladowo glowne morskie porty przeladunkowe wykupywane sa przez arabskie
              koncerny.USA zaczelo juz dolowanie,ktore potrwa jeszcze dlugo ale skonczy sie
              bolesnie dla nich o ile nie wywolaja III wojny swiatowej a na to sie zanosi.

              • Gość: Anatol Re: 200% normy IP: *.chello.pl 14.05.06, 17:56
                olex5 napisał:

                > ale ty jestes naiwny i bezmyslny.
                > Kolego,zrodel naplywu dewiz jest wiele.Jednym z nich sa duze pieniadze z EU w
                > dotacjach bezposrednich i niebezposrednich.

                Rozliczenia UE na razie się rozkręcają - w tej chwili jesteśmy ok 2-2,5 mld EUR
                rocznie na plusie. Z tego nie byłoby 100 mld USD importu.


                > Innym zrodlem sa Polacy mieszakajac
                > y
                > za granica i pracujacy za granica.Tylko w USA jest ich okolo 10 mln z czego
                > conajmniej 1/3 wspomaga swoje rodziny w Polsce wysylajac dewizy.Osobna grupa to
                > Polacy mieszkajacy i pracujacy w Europie Zachodniej.Ocenia sie ich na okolo
                > 2 mln.
                > Z samych Niemiec co miesiac wysyla do Polski okolo 300 tys Polakow tam
                > przebywajacych conajmniej 100 Eur a sa tacy ktorzy wysylaja i 500Eur
                > miesiecznie.

                Czyli zachodni kapitał wywozi tyle zysków albo i nawet mniej niż Polacy wywożą z
                Zachodu. Czyli kto kogo tu wyzyskuje ?
                Transfery z USA czy Niemiec były takze w PRL i jakoś nie miało to przełożenia na
                zawartosć półek sklepowych tak jak teraz.

                > Zlodziejska prywatyzacacja majatku narodowego nabija polska kase
                > ale jest coraz mniej do prywatyzacji wiec to zrodlo sie skonczy.

                Czyli obecnie możesz pominać to źródło dewiz.

                > Do tego mozna
                > liczyc eksport takich surowcow jak drzewo, wegiel i rudy metali jak miedz.Jest
                > mala ilosc typowo polskich firm,ktore cos tam eksportuja.

                Nie wiem jak miedż ale węgla więcej eksportowano za Gierka (to było chyba główne
                źródło dewiz) - pomimo tego dewiz ciągle było za mało.

                > Takim przykladem jest
                > eksport miesa do Rosji i Ukrainy na ktorym Polska z powodu swoich oszustw
                > stracila do tej pory prawie 400 mln$.Ogolny eksport podawany w statystykach nie
                > daje pelnego obrazu bo duza czesc tych pieniedzy zostaje wyprowdzona na
                > zachodnie konta kapitalistow.Tak przedewszystkim dzieje sie u wlascicieli siec
                > i
                > zagranicznych supermarketow.Nie jest dzwine w tym swietle ze od okolo 10 lat
                > podskoczylo tak mocno zadluzenie zagraniczne Polski.Poszczegolne rzady dobieral
                > y
                > nowe pozyczki dewizowe powiekszajac to zadluzenie.Wysokosc poszczegolnych
                > pozyczek mozesz sobie sprawdzic.

                Nowe pożyczki w dużej części szły na spłatę starych wywodzących się z PRL. W
                1990 wystartowalismy z 90% udziałem zadłużenia zagranicznego w PKB a teraz całe
                pobliczne wynosi ok. 50% PKB. Przyrost netto z ostanich 16 lat był
                proporcjonalny do wzrostu PKB.

                > To temat malo wygodny dla wladzy i dlatego
                > wyciszany bo przeciez musi dzialac propaganda krytyki gierkowskich
                > pozyczek.Ciemne spoleczenstwo wodzone jest za nos i odwraca sie jego uwage
                > tematami zastepczymi.Stan polskich finansow jest tragiczny.
                >
                > Osobny temat to USA.Ale mnie ubawiles swoim powiedzeniem "Towary z Chin
                > importuja także inne kraje - głównie bogate USA"
                > Jak juz cos piszesz to rob to w dorosly sposob.Od kiedy USA to teraz bogaty
                > kraj?

                A czy Amerykanie są biedni ? Kupują chińskie towary bo są tanie.


                USA staje sie powoli chinska kolonia. Miejsca pracy uciekaja za granice a
                > sztuczne kredytowanie pewnych dzialow gospodarki na dluzsza mete zeby utrzymac
                > niskie bezrobocie wywola prawdziwa zapasc gospodarcza jak w latach 20-tych.
                > Zadluzenie handlu zagranicznego wynosi prawie 800 mld$ i rosnie.Oficjalnie
                > podawane zadluzenie budzetu wynosi prawie 1 bln$ ale to prawdziwe wynosi okolo
                > 8 bln$.To sa dane podawane przez amerykanskie niezalezne instytuty gospodarcze
                > w
                > odpowiedzi na manipulacje danymi przez administracje USA.Wlasnie te prawdziwe
                > dane byly ostatnio obiektem paniki adminstracji i temat szybko wyciszono zeby
                > nie robic paniki na gieldach i u wierzycieli.
                > Amerykanskie koncerny sa powoli wykupywane przez chinskie.W ostatnim roku
                > doszlo do 2 wielkich przejec w zakresie energetycznym.USA staje sie kpiną jak
                > przykladowo glowne morskie porty przeladunkowe wykupywane sa przez arabskie
                > koncerny.USA zaczelo juz dolowanie,ktore potrwa jeszcze dlugo ale skonczy sie
                > bolesnie dla nich o ile nie wywolaja III wojny swiatowej a na to sie zanosi.


                Dalej nie mam jednoznacznej odpowiedzi skąd mamy dewizy na ponad 100 mld USD
                importu, obsługę zadłużenia zagranicznego, powiększanie rezerw dewizowych,
                wyjazdy turystyczne do strefy dewizowej i dzisiątki miliardów USD wywożonych
                prze zachodni kapitał przy jednoczesnej dużej nadpodaży dewiz na rynku walutowym.

                I dlaczego tylu dewiz na masowy import i obsługę zadłużenia nie mieliśmy w PRL ?
        • Gość: Tomek Re: 200% normy IP: *.resnet.purdue.edu 14.05.06, 10:27
          Ależ ja się zgadzam. Rzecz w tym, że nie to jest istotne, czy eksport jest duży,
          lecz to czy zyskowny, czyli czy towary importowane są więcej warte niż eksportowane.

          Zwiększyć eksport można bardzo prosto, np. poprzez dotacje dla eksporterów. Nie
          byłoby to zyskowne.
          • Gość: mariusz Re: 200% normy IP: *.pl 14.05.06, 21:30
            > Ależ ja się zgadzam. Rzecz w tym, że nie to jest istotne, czy eksport jest duży
            > ,
            > lecz to czy zyskowny, czyli czy towary importowane są więcej warte niż eksporto
            > wane.
            >
            > Zwiększyć eksport można bardzo prosto, np. poprzez dotacje dla eksporterów. Nie
            > byłoby to zyskowne.

            No jest przecież dotowana żywnść ;) Z naszych podatków karmimy np .Eskimosów
            ,Rosjan ,Ukrainców itp. Dziwne ,że nie wpadli ,żeby dotować żywność w wysokości
            100 % ,wtedy to byłby export !
      • Gość: mg wawa Co ty tam studiujesz w Purdue? IP: *.eranet.pl 14.05.06, 03:06
        Zapisz się lepiej na Economy 101.

        U nas ciemne polactwo na forum takie teksty wypisuje, ale po studencie uczelni
        amerykańskiej takiej ignorancji bym się nie spodziwał.

        Eksport jest konieczny, aby mieć waluty na import dóbr, których nie jesteśmy w
        stanie sami stworzyć. Ten "zadrukowany papier" jest od razu wydawany na import.
        Zastanów się skąd Polska ma ropę i za co ją kupuje.

        Alternatywa o której mówisz to autarkia i jest realizowana w Korei Północnej...
        • Gość: Tomek Re: Co ty tam studiujesz w Purdue? IP: *.resnet.purdue.edu 14.05.06, 10:43
          Obrażanie dyskutanta nie należy do metod dyskusji na poziomie.

          Nie kwestionuję sensu i wartości eksportu. Kwestionuję tylko sposób pomiaru jego
          wartości poprzez ilość.

          Bowiem od tego to już krótka droga to takich popolarnych acz szkodliwych praktyk
          jak dotacje dla eksporterów czy osłabianie złotówki, dla zwiększenia eksportu, w
          imię zwiększania dobrobytu.

          Nie mówię o żadnej alternatywie. A już na pewno nie jestem za ograniczaniem
          eksportu (!).
      • Gość: Anatol Re: a coz my takiego eksportujemy? IP: *.chello.pl 14.05.06, 01:22
        > jakie towary eksportuje ten pieprzony kolchoz? sprzedaz surowcow naturalnych ja
        > k
        > miedz to polityka krajow trzeciego swiata, ale skoro to panstwowe czyli niczyje
        > to o co chodzi? kraje rozwiniete sprzedaja wyroby, tylko co polska "wyrabia"
        > wodka, kielbasa, ogorki kiszone, oscypki i sezamki. dalej w huj bydlo pokomuny,

        Tak. Eksportujemy oscypków, kiszonych ogórków, kiełbasy i glinianych kogucików
        za 100 mld USD rocznie.
        • Gość: Max Re: a coz my takiego eksportujemy? IP: 66.98.172.* 14.05.06, 12:57
          no juz napisalem to wczesniej

          my, czyli polacy, polskie firmy praktycznie exportujemy tylko to co napisales

          ale ONI twierdza ze export to tez sprzedaz de facto nie naszych samochodow,
          pralek, agd, teraz monitory lcd beda i tym podobne produkty nie naszych firm,
          zachodnich koncernow

          to jest jedna wielka sciema, bo jaki to jest export? niemiec czy koreanczyk
          zbudowal fabryke, zrobil niemiecki czy koreanski produkt produkt, podatkow nie
          zaplacil bo korzysta z 5 letniej ulgi
          no i sprzedal to w niemczech i innych krajach

          i to ONI nazywaja tym wielkim exportem
          • polelektron Re: a coz my takiego eksportujemy? 14.05.06, 13:39
            ale Max, przeciez u tego wrednego Niemieca ktos pracuje i za tą prace dostaje
            kase. Smieszy mnie twoja zasciankowosc, nie dostales po dupie od Polaka? a co
            powiesz o Niemcu który założy w Polsce biuro inżynierskie i da możliwość Polakom
            zasmakować technologii nie z tej ziemi?
            Narzekasz, że dla wielkich koncernów daje sie ulgi na rozwój, chyba nie wiesz z
            czym założenie takiej fabryki jest zwiazane! takiej fabryki nie da się poźniejsz
            przeniesc do innego kraju! z prostego powodu bo to budynek!!!
              • Gość: corgan export UE-25 lub wewnątrz Euro-15 to nadal export IP: *.chello.pl 14.05.06, 18:48
                tak traktuje to eurostat, polski GUS i różne takie zagraniczne. Nie rozumiem z
                czym masz problem.

                UE wyraźnie nie miesza i wyraźnie rozgranicza export poszczególnych krajów
                nawet jeśli podaje i owszem liczby dot. exportu pozaunijnego i
                wewnątrzunijnego, jak i wewnątrz strefy euro i poza strefa euro.

                Wiesz że dla strefy euro tzw. UE-15 Polska jest jednym z ważniejszych partnerów
                w imporcie i exporcie?

                Czyli wg. Ciebie export z Holandii do Niemiec to też export czy nie? Bo
                większość tych towarów to jest to co zawija sie do portu w Rotterdamie i
                stamtąd jedzie pociągami, statkami albo czymkolwiek do Niemiec albo Szwajcarii
                np.

                Albo jak traktujesz fakt że w Toyocie w czeskim Kolinie składa sie Toyotę Aigio
                z czego 15% wartości fury stanowi silnik z Polski a na sam samochód składaja
                sie czesci powiedzmy z Polski, Słowacji, Wegier, Niemiec i Francji?

                Nikt chyba dzis nie wytwarza produktu od początku do końca w 1 tylko kraju.
    • Gość: petelo Re: Polscy eksporterzy wciąż niepokonani IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 14.05.06, 13:14
      jak się to ma jedno do drugiego: <cieszą też wyniki importu, i to z dwóch
      powodów. ... Takie przyspieszenie importu daje nadzieję, że gospodarka się
      rozwija, m.in. za sprawą inwestycji...Żeby powstawały, potrzebne są bowiem
      technologie, które w dużej mierze sprowadzane są właśnie z zagranicy.
      ...
      Z kolei import rośnie najszybciej z Rosji (59 proc.) i z Chin (38,6 proc.)>
      Od kiedy to nowa technologia jest sprowadzana z tych kraji???
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka