Dodaj do ulubionych

Argentyna nie spłaca zadłużenia

IP: 12.46.161.* 15.01.03, 22:47
I bardzo dobrze, dlugi pozaciagala krwawa dyktatura a pieniadze
rozkradli ci ktorzy dzisiaj sa tam milionerami. Zwykli ludzie
nie mieli z tym nic wspolnego i nie beda nic splacac.
Obserwuj wątek
    • Gość: wierzynek Re: Argentyna nie spłaca zadłużenia IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 16.01.03, 03:13
      obawiam sie ze to niestety nie takie proste jarku... beda zwykli
      ludzie placic, i to drogo. wlasciwie juz drugi rok placa, kiedy
      niemal nie ma szansy znalesc pracy w buenos aires a co dopiero
      na prowyncji, wynagrodzenia spadly razem z dewaluacja na jedna
      trzecia w porownaniu z czasem parytetu peso z dolarem
      amerykanskim (jeszcze dwa lata temu 2 tysiace pesos to bylo
      bardzo bardzo dobre wynagrodzenie - odpowiednio 2 tys dolarow,
      ale wynagrodzenia na ogol nie waloryzowano, oszczednosci
      zatrzymano w bankach pod przymusowa wymiane na pesos, wlasciwie
      nie ma zadnej perspektywy dla mlodszych, kto moze ucieka do
      europy lub jeszcze lepiej do usa. wiadomo kto w kraju zostaje,
      ci co nie maja odpowiednie kwalifikacje aby znalesc szczescia za
      granica oraz ci ktorym sytuacja rodzinna na to nie pozwala. a
      jak ktos juz sie wybieral w droge swoich przodkow - z tym ze w
      przeciwnym kierunku - to raczej powrotu nie ma kiedy on bedzie
      znalesc swoje miejsce gdzie indziej, zakladajac rodzine itd.
      uniweralsalnosc jezyka hiszpanskiego swoje robi, nie ma w ogole
      problemu z integracja w hiszpanii lub usa... powiem ci ze
      wlasciwie TYLKO zwykli ludie zaplaca cene dla polityki tych
      ktorzy od dawna ulokowali swoje pieniadze bezpiecznie za
      granica. wiec jak zawsze i wszedzie. ja osobiscie widze czarno
      dla argentyny. wielka szkoda.
      • super_maruda Re: Argentyna nie sp?aca zad?uz˙enia 16.01.03, 03:54
        Ciekaw jestem, kto splaci dlugi amerykanskie? Oni chyba poplyna
        nastepni, mimo ze mowi sie tyle o wojnie z Irakiem, terroryzmem i moze
        nawet Korea Polnocna ... Niemcy sa tez w dosc duzym dolku. Polska
        chyba tylko zostaje, jako oaza stabilnej waluty i sprawnej bankowosci.
        • Gość: wierzynek Re: Argentyna nie sp?aca zad?uz˙enia IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 16.01.03, 04:28
          to nie zupelnie tak, absulutna wartosc zadluzenia niewiele mowi.
          mozna poczytac ile wynosi zadluzenie amerykanow, czy to setki
          biliony czy juz biliardy nie pamietym, ale przynajmniej znajduja
          oni pokrycia zaciagnietych pieniedzy oraz placa w uzgodnionej
          procedurze. a zadluzenie argentyny wysokosci 141+ mrd dolarow to
          zewnetrzne zadluzenie ktore nie sa w stanie obslugiwac.
          pozyczyly pieniadze a teraz mowia, ze sorry ale nie mamy z czego
          oddac, wiecej pozegnajcie sie ze swoimi kredytami. i nie chodzi
          tu wcale wylacznie o jakis bank swiatowy lub mfw ale rowniez o
          tysiecy drobnych inwestorzy - rowniez w niemczech i wcale bym
          sie nie dziwil jezeli sa tacy i w polsce (chociaz bedzie to
          problem na mniajszej skali) - ktorzy zamiast pakowac ciezko
          zarobione pieniadze na ksiazeczke oszczedniosciowa wykupili
          panstwoe papiery wartosciowe argentyny jako nieco wyzej
          oprocentowane. o ile wiem w polsce tak jak w wielu innych
          krajach bony skarbowe ciesza sie (mimo zwykle nieco nizszej
          rentownosci w porownaniu z ofertami bankow) popularnoscia jako
          najpewniejsza lokata pieniedzy (najczesciej nie na ferrari lub
          prywatny samolot ale jako zabezpieczenie na starosc) oraz nie
          kojarza sie one z biznesem miedzy facetami w knajpie (daj mi
          dyche, jutro ci oddam). ciekaw jestem co bedzie w polsce kiedy
          kwasniewski oglasza ze owszem panstwo pozyczyl twoje pieniadze
          ale nie zamierza je oddac. wiecej, w nagrode wylatujesz jeszcze
          z pracy, twoje konto w banku juz nie jest twoje bo minister
          finansow mowi ze nie mozesz wiecej niz paruset 2000 PLN z
          bankomatu wyciagnac oraz wymieniaja ci zlote na ruble. dokladnie
          to stalo sie z argentynczykami. a wracajac do watku: dotyczy to
          WYLACZNIE zwyklych ludzi bo oni nie maja lokat w urugwayu, lub
          od razu w usa. nie ma w ogole podstaw porownac taka sytuacja z
          ameryka, niemcami lub nawet z polska.
        • Gość: Dina Re: Argentyna nie sp?aca zad?uz˙enia IP: *.dtvk.tpnet.pl 16.01.03, 11:53
          super_maruda napisała:

          > Ciekaw jestem, kto splaci dlugi amerykanskie? Oni chyba
          poplyna
          > nastepni, mimo ze mowi sie tyle o wojnie z Irakiem,
          terroryzmem i moze
          > nawet Korea Polnocna ... Niemcy sa tez w dosc duzym dolku.
          Polska
          > chyba tylko zostaje, jako oaza stabilnej waluty i sprawnej
          bankowosci.

          Moze amerykanie juz polecieli , ale czy Polska pozostanie oaza
          stabilnej waluty to sie okaze za pare miesiecy lub troche pozniej
          Na gieldzie jest takie powiedzenie sprzedawaj nadzieje kupuj
          fakty. Na razie sprzedaja ludziom nadzieje ze jak wejdziemy do
          UE to... ,ale poczekajmy jak przydzie do sprzedazy "realiow"
    • Gość: TB Re: Argentyna nie spłaca zadłużenia IP: *.mpc.local.com / 192.168.1.* 16.01.03, 08:38
      Gość portalu: jarek napisał(a):

      > I bardzo dobrze, dlugi pozaciagala krwawa dyktatura a
      pieniadze...

      Z tego co wiem, to większość obecnego zadłużenia Argentyny
      powstała już za czasów demokracji po obaleniu dyktatury i był to
      skutek nieodpowiedzialności cywilnych polityków.

      Na marginesie i dług Polski jest wysoki a jego obsługa
      kosztowna. Mam na myśli dług zaciągany w III RP, nie
      spłaty zadłużenia z czasów PRL
    • Gość: sam Re: Argentyna nie spłaca - ostrzezenie dla Polski IP: *.katowice.aledc.pl / 10.0.0.* 16.01.03, 12:36
      Kiedy odwiedzalem rodzine w Argetynie 10 lat temu to zaplacilem
      za hamburgera ponad $5, a kiedy spytalem czemu tak drogo to
      powiedzieli ze sprowadzaja mieso z USA bo peso jest za drogi.
      Wszystkie rzeczy w sklepach byly z zagranicy i moja rodzina
      cieszyla sie ogromnie z wysokiego peso bo teraz moga kupic dobre
      i tanie wloskie buty, perfumy francuskie itp. Ceny byly tak
      wysokie na wszystko (w US dollars) ze wyjechalem po 3 dniach z
      Buenos Aires, rezygnujac z oplaconych biletow lotniczych do Bari
      Loche, Iguana Falls i Mar del Plata. Wolalem te pieniadze wydac
      na Hawajach gdzie za te same pieniadze mialbym duzo wiekszy
      luksus i mniejsze zagrozenie(!)

      Czy to nie przypomina sytuacji z Polski gdzie wegiel, cukier i
      stal sa ponad ceny swiatowe? Polski, z ktorej oplaca sie jechac
      na narty do Austrii czy Wloch zamiast w Tatry? Moja rodzina tez
      jezdzila na Floryde zamiast do Mar del Plata choc ona byla i
      ladniejsza i milsza kulturowo od Miami(Mar del Plata to
      Europejskie miasto nadmorskie). Dzis moja rodzina to bankruci w
      zbankrutowanej Argentynie. Czy my moze niepotrzebnie cieszymy
      sie z wysokiej zlotowki w Polsce? Czyta historia mojej rodziny w
      Argentynie nie mowi nam czegos?
      • Gość: H Re: Argentyna nie spłaca - ostrzezenie dla Polski IP: *.ccp.cc.pa.us 16.01.03, 16:23
        Gość portalu: sam napisał(a):

        > Kiedy odwiedzalem rodzine w Argetynie 10 lat temu to zaplacilem
        > za hamburgera ponad $5, a kiedy spytalem czemu tak drogo to
        > powiedzieli ze sprowadzaja mieso z USA bo peso jest za drogi.
        > Wszystkie rzeczy w sklepach byly z zagranicy i moja rodzina
        > cieszyla sie ogromnie z wysokiego peso bo teraz moga kupic dobre
        > i tanie wloskie buty, perfumy francuskie itp. Ceny byly tak
        > wysokie na wszystko (w US dollars) ze wyjechalem po 3 dniach z
        > Buenos Aires, rezygnujac z oplaconych biletow lotniczych do Bari
        > Loche, Iguana Falls i Mar del Plata. Wolalem te pieniadze wydac
        > na Hawajach gdzie za te same pieniadze mialbym duzo wiekszy
        > luksus i mniejsze zagrozenie(!)
        >
        > Czy to nie przypomina sytuacji z Polski gdzie wegiel, cukier i
        > stal sa ponad ceny swiatowe? Polski, z ktorej oplaca sie jechac
        > na narty do Austrii czy Wloch zamiast w Tatry? Moja rodzina tez
        > jezdzila na Floryde zamiast do Mar del Plata choc ona byla i
        > ladniejsza i milsza kulturowo od Miami(Mar del Plata to
        > Europejskie miasto nadmorskie). Dzis moja rodzina to bankruci w
        > zbankrutowanej Argentynie. Czy my moze niepotrzebnie cieszymy
        > sie z wysokiej zlotowki w Polsce? Czyta historia mojej rodziny w
        > Argentynie nie mowi nam czegos?


        Ciekaw jestem czy chodzisz jeszcze do kosciola bo wiekszosc biznesmenow woli spedzac
        niedziele wypoczywajac gdzies?
        To jest tylko moja ciekawosc i wszystko bede wiedzial jak swiat dalej bedzie sie toczyl.
      • Gość: , trzy posty i oczy ciesza. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 16.01.03, 17:42
        podaje lape szanownemu samowi.
        za dwa zdania.
        "Polski robotnik to wspanialy pracownik. Mam firmy i w USA i w Polsce i zawsze
        z najwyzszym szacunkiem oceniam kulture techniczna, solidnosc i uczciwosc
        polskich parcownikow."

        Tez mam znajomych z Argentyny.
        Teraz jest latwiej o prace w Buenos.
        Wlasciwie nie ma problemu.

        Uszanowania.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka