Dodaj do ulubionych

Zagranica: Smok inflacji podnosi głowę?

IP: *.timplus.net 19.06.06, 10:03
A nasi jasnie oswiecenie wladcy maja zamiar karac za "nielegalna" produkcje
paliwa z roslin. Czasem sie zastanawiam czy nie sa agentami CCCP lub
przynajmniej Orlenu.
Obserwuj wątek
    • Gość: 123456 Re: Zagranica: Smok inflacji podnosi głowę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 10:30
      "...Nie dość, że mamy tu do czynienia z fałszerstwem, to wielki fałszerz,
      którym w Stanach Zjednoczonych jest System Rezerwy Federalnej, czczony jest
      jako mądry moderator i zarządca amerykańskiej „makroekonomii”, jako urząd,
      strzegący nas przed recesjami i inflacjami, ustalający stopy procentowe,
      podstawowe ceny i poziom zatrudnienia. Tymczasem powinien być napiętnowany jako
      wielki złodziej i wandal. Prezesa Banku Rezerwy Federalnej, czy będzie nim
      imponującej postury Paul Volcker czy podobny do sowy Alan Greenspan, zamiast
      obrzucić pomidorami i zgniłymi jajkami, uznaje się powszechnie za człowieka
      niezastąpionego dla systemu gospodarki i finansów.

      By poznać i zrozumieć tajemnice nowoczesnego systemu monetarnego i bankowego,
      najlepiej uświadomić sobie, że rząd i jego bank centralny działają dokładnie
      tak, jak działałby wielki fałszerz i powodują podobne skutki społeczne i
      ekonomiczne. Dawno temu, w czasach kiedy dowcipy zamieszczane na jego łamach
      były jeszcze śmieszne, magazyn New Yorker opublikował rysunek, na którym grupa
      fałszerzy patrzy z przejęciem na maszynę drukarską, z której schodzi pierwszy
      banknot dziesięciodolarowy. „O rany”, mówi jeden z nich, „ale lokalne sklepy
      dostaną zastrzyk!”

      I dostają. W miarę jak fałszerze drukują nowe banknoty, coraz więcej pieniędzy
      idzie na to, co jest im potrzebne: zarówno na towary, które kupują dla siebie,
      jak i - w przypadku rządu - na pożyczki i inne cele związane z „dobrem
      publicznym”. Ale wynikający z tego „dobrobyt” jest iluzoryczny. Jedynym
      rezultatem jest zwiększenie zakupów i, co za tym idzie, wzrost cen. Ponadto,
      fałszerze i pierwsi odbiorcy nowych pieniędzy sprzątają towary sprzed nosa
      biednym frajerom, którzy są na końcu kolejki po nowe pieniądze, lub którzy
      nigdy ich nie dostaną. Nowe, wstrzykiwane do gospodarki pieniądze, wywołują
      nieuchronnie efekt powracającej fali; pierwsi odbiorcy nowych pieniędzy wydają
      więcej, podbijając ceny. Następni użytkownicy nowych banknotów i ci, którzy
      mają stałe płace, nagle się orientują, że ceny towarów, które muszą kupić, z
      niewyjaśnionych przyczyn rosną, podczas gdy ich własne dochody zmniejszają się,
      lub pozostają niezmienione. Innymi słowy, inflacja monetarna nie tylko
      powoduje wzrost cen i obniżenie wartości waluty, lecz także działa jak
      gigantyczny system wywłaszczenia końcowych odbiorców przez samych fałszerzy lub
      innych wczesnych odbiorców. Ekspansja monetarna pełni rolę potężnego systemu
      ukrytej redystrybucji.

      Kiedy fałszerzem jest rząd, fałszerstwo zostaje nie tylko „zauważane”, lecz
      ogłoszone wszem i wobec jako opatrznościowe zabiegi w sferze monetarnej,
      czynione dla dobra publicznego. Ekspansja monetarna staje się więc gigantycznym
      systemem ukrytego opodatkowania. Podatek zostaje nałożony na grupy ludzi o
      stałym dochodzie, na grupy oddalone od wydatków i dotacji rządowych oraz na
      zapobiegliwych ciułaczy, którzy są na tyle naiwni i ufni, że nie rozstają się z
      pieniędzmi, wierząc w wartość waluty..."

      www.mises.pl/site/subpage.php?id=53&content_id=62&view=full


      • sushi4004 Re: Zagranica: Smok inflacji podnosi głowę? 19.06.06, 11:46
        Greenspan do spolki z Bankiem Japonii przez polityke utrataniego pieniadza
        napompowal kilka globalnych baniek spekulacyjnych - w akcjach, nieruchomosciach
        i ostatnio w surowcach. Zyskali na tym glownie spekulanci, bo np. pozyczajac
        jeny na ulamek procenta rocznie, mogli zaiwestowac te pieniadze gdziekolwiek na
        swiecie i czerpac ogromne zyski z roznicy oprocentowania. Drozyzna na rynku
        mieszkan w Polsce jest po czesci efektem tego procederu. Traca na tym oczywiscie
        mlodzi ludzie, ktorzy kredyty na 2-pokojowe dziuple beda splacac do emerytury. Z
        kolei ci, co kupili mieszkanie wczesniej, nie zyskuja na tym nic - czy jesli
        moje mieszkanie zdrozalo 2x w ciagu 5 lat to znaczy ze jestem 2x bogatszy?
        Przeciez mieszkac gdzies musze i tak - to po prostu ukryta forma inflacji.
      • radik Re: Zagranica: Smok inflacji podnosi głowę? 19.06.06, 12:38
        Brak banku centralnego w gospodarce kapitalistycznej to jest już sciene-fiction
        z naciskiem na fiction. Bankowość jest jedną z niewielu dziedzin gospodarki,
        która wymaga solidnego nadzoru i która opiera się na społecznym zaufaniu. W
        kadej innej dziedzinie jestem przeciwny pomaganiu upadajacym przedsiębiorstwom
        Jak upadnie huta to szybko jakaś inna zajmie jej miejsce. Jak upada bank to
        podwaza to zaufanie do całego sytemu. Nastepuje wtedy run na banki i nawet te o
        super kondycji się wtedy położą. I kto drodzy liberałowie będzie wtedy
        obsługiwa obieg finansowy w gospodarce???

        I jeszcze jedno: o inflacji nie decyduje tylko BC, a pieniądz to nie tylko
        papierki, które macie w portfelu.

        pzdr

    • myslacyszaryczlowiek1 Re: Zagranica: Smok inflacji podnosi głowę? 19.06.06, 11:39
      Na początku lat 90., gdy świat wreszcie pokonał nękającego go smoka inflacji,
      tylko dwa kraje zapewniały swoim bankom centralnym polityczną niezależność -
      Stany Zjednoczone i Niemcy.

      Czyżby znowu przekaziory robiły nam wodę z mózgu bredząc o katastrofie jaka nas
      czeka gdy Balcerowicz będzie musiał się podporządkować rządowi.
    • allerune Poszukuję Symulatora Ekonomicznego 19.06.06, 17:54
      Program, który jest prostym symulatorem państwa, gdzie sterować możemy różnymi
      wskaźnikami takimi jak podatki, stopy procentowe, wprowadzać różne ograniczenia
      i zaostrzenia przepisów, dysponować budżetem, a potem obserwować co się dzieje
      ze społeczeństwem i jak ono sobie radzi.

      CZY ISTNIEJE COŚ TAKIEGO ?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka