Dzień wolności podatkowej 2006

IP: *.welstand.be 23.06.06, 21:40
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: TheLibertarian Buahahahahahahaha IP: *.nwrk.east.verizon.net 23.06.06, 23:30
      W stanach obchodzimy ten dzien juz w kwietniu, nie wspominajac nawet o tym ze
      zarabia sie tu 10 razy wiecej.

      Glosujcie dalej na PISocjalistow, nie wprowadzajcie podatkow liniowych, i nie
      robcie nic z ZUS'em, to dzien wolnosci podatkowej bedziecie obhodzic w
      Grudniu...
      • Gość: niedoinformowany Centrum Smitha IP: *.tor.primus.ca 23.06.06, 23:53
        Od kilkunastu lat nie mieszkam w kraju ale staram sie sledzic sytuacje w Polsce.
        Czy moze ktos mi wytlumaczyc co to jest to "Centrum im. A. Smitha" i od kiedy
        jest to swego rodzaju wyrocznia na wszystkie tematy? jak wlacze tvn24 to ciagle
        sie ich o zdanie pytaja.... jakby innych ekspertow w Polsce nie bylo :)
        • Gość: moklo Re: Centrum Smitha IP: *.ists.pl / *.ists.pl 24.06.06, 00:17
          jest to stowarzyszenie ekonomistów których łączy liberalne spojrzenie na
          gospodarkę- dlatego za patrona wzięli sobie smitha. jeśli boli Cię to- zmień
          stację i zaaplikuj sobie kubeł zimnej wody na gorącą lewacką głowę
      • Gość: sss Re: Buahahahahahahaha IP: *.qc.sympatico.ca 24.06.06, 06:10
        "W stanach obchodzimy ten dzien juz w kwietniu, nie wspominajac nawet o tym ze
        zarabia sie tu 10 razy wiecej."

        To tylko pół prawdy.

        Szkoda że nie wspomniałeś, iż te 10-krotne większe zarobki w "stanach" nie
        wystarczają przeciętnej rodzinie na "życie", która statystycznie od lat wydaje
        więcej, niż zarabia. Nie wspominając o tym, iż przeciętny amerykanin dzisiaj
        chyba zapiernicza więcej niż japończyk i to ciągle nie wystarcza, żęby wyjść na
        czystą.



        • Gość: zzzzzzzzzzz Re: Buahahahahahahaha IP: 12.148.8.* 24.06.06, 06:30
          Gość portalu: sss napisał(a):

          > "W stanach obchodzimy ten dzien juz w kwietniu, nie wspominajac nawet o tym
          ze
          >
          > zarabia sie tu 10 razy wiecej."
          >
          > To tylko pół prawdy.
          >
          > Szkoda że nie wspomniałeś, iż te 10-krotne większe zarobki w "stanach" nie
          > wystarczają przeciętnej rodzinie na "życie", która statystycznie od lat
          wydaje
          > więcej, niż zarabia. Nie wspominając o tym, iż przeciętny amerykanin dzisiaj
          > chyba zapiernicza więcej niż japończyk i to ciągle nie wystarcza, żęby wyjść
          na
          >
          > czystą.
          >

          Masz racje. W Polsce zyje sie o wiele lepiej. Nawet przecietnej rodzinie
          wystarcza na "zycie".
        • Gość: TheLibertarian Re: Buahahahahahahaha IP: *.cable.mindspring.com 24.06.06, 06:54
          Lol - przecietna rodzina ma tu po 3 samochody, wlasny dom, i perspektywy na
          zycie. Jarzmo socjalizmu na szczescie nigdy tu nie dotarlo, i miejmy nadzieje,
          nigdy juz nie dotrze.
          • spawacz.aluminiowy Za to świetnie się rozwija w USA oligarchia 24.06.06, 08:40
            I nie ma mocnych, kórzy by próbowali to zmienić.
            Amerykański mit to już rzeczywiście tylko mit, jak ktoś wpadnie w biedę to nie
            ma szansy się wydźwignąć. Także nie wszystko tak pięknie wygląda.
            ____
            Blog okrętowy
            • Gość: Diego A to bardzo ciekawe. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.06.06, 15:51
              A więc biedni Polacy, którzy przyjeżdżają do USA bez grosza i zaczynają
              najgorsze i najmniej płatne płace a po kilku latach stają się zamożnymi czy
              wręcz bogatymi ludźmi to członkowie oligarchii? Czego to fanatyczni
              antyamerykanie nie wymyślą.

              Zanim zaczniesz bełkotać dalej: stan posiadania Polaków w USA możesz sprawdzić
              bez problemów. Dane są dostępne.
            • Gość: TheLibertarian Re: Za to świetnie się rozwija w USA oligarchia IP: *.cable.mindspring.com 25.06.06, 02:15
              USA jest jednym z niewielu krajow w ktorym nadal panuje "economic mobility".
              Tym ktorym chce sie pracowac, nic nie stoi na przeszkodzie zeby sie uczciwie
              czegos dorobic.
        • Gość: mlody Re: Buahahahahahahaha IP: *.chello.pl 24.06.06, 16:09
          to ze wydaje wiecej niz zarabia nie wynika z biedy a z braku *podstawowej*
          wiedzy ekonomicznej jaka powinien posiadac kazdy czlowiek. niestety zmierzamy w
          tym samym kierunku
      • Gość: ja Kretyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 10:12
        znalzał sie doradca co robić
        uciekłes z karaju to wiec sie nie odzywaj
        zamiast mądrzyc sie na forum wróc do zmywania garów i sprzatania parkingu bo
        wypie.. Cie z ronoty i bedzie prosił o wize do polski
        • Gość: Diego Widzisz, bucu... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.06.06, 15:52
          Nie sądź innych po sobie. Nie każdy kto mieszka za granicą robi to co ty byś
          robił.
      • Gość: k2k Re: Buahahahahahahaha IP: *.ds14.agh.edu.pl / *.ds14.agh.edu.pl 24.06.06, 12:25
        a co myjesz gary, czy sprzątasz kible... ?

        a co do PiS'u to racje posiadasz...
        • Gość: TheLibertarian Re: Buahahahahahahaha IP: *.cable.mindspring.com 25.06.06, 02:12
          Gdybym myl gary, albo sprzatal kible to zarabialbym tylko 3 razy tyle co ty.
          Jestem inzynierem i pracuje w swojej dziedzinie...
    • Gość: misiek Re: Dzień wolności podatkowej 2006 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 05:10
      Ciekawe kiedy będzie dzień wolności podatkowej po reformie finansów
      publicznych.Wszystko jeszcze przed nami.
    • Gość: wkurzony Re: Dzień wolności podatkowej 2006 IP: 213.17.201.* 24.06.06, 06:12
      To jest skala złodziejstwa jakie nas otacza. Dodać trzeba złodziejstwa tego
      legalnego, w majestacie prawa.Załuje tylko jednego: że nie mam 20 lat mniej. W
      tej sytuacji już by mnie tu nie było.Ale jeszcze nie wszystko stracone liczę na
      moje dzieci, będę je wspierał aby tylko mogli stąd wyjechać.
      Niech zostanie w tym syfie tylko polski polityk, wtedy bedą musieli wziąć się do
      prawdziwej roboty i zacząć mysleć właśnie o sobie dokładnie tak jak to robia
      teraz.Róznica będzie tylko taka, że teraz mysla o sobie za nasze pieniądze, a
      potem będą musieli mysleć o sobie za włsne pieniądze.
    • Gość: Radek Re: Dzień wolności podatkowej 2006 IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 24.06.06, 07:29
      Z wykresu wynika, że najniższe podatki były za Buzka.
    • frant3 Re: Dzień wolności podatkowej 2006 24.06.06, 08:06
      Pierwszy raz słyszę o takim dniu. Co to jest dzień wolności podatkowej? Czy chodzi o to, że za ten dzień nie zapłacimy fiskusowi podatku np. jak ktoś zarobi w tym dniu 1000 zł - to cały tysiąc jest jego?

      --
      Frant - humor, satyra, krytyka
      • Gość: HF Re: Dzień wolności podatkowej 2006 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.06, 12:44
        Z tego co zrozumiałem, ekonomiści wyliczyli, że pracując w kalendarzowym roku
        od 1 stycznia do 31 grudnia i mając np. pensję 2000 zł brutto w okresie 1
        stycznia - dzień wolności podatkowej (czyli w tym roku - 24 czerwca) wszystko
        co do grosza co zarobiłem przekazałbym fiskusowi, a od jutra az do końca roku
        wszystko co zarobibym zostawiłbym sobie. Tak to mniej więcej wygląda, czyli
        nasze wszystkie podatki stanowią prawie 50% naszych dochodów. Niby jasne, ale
        po przeczytaniu tego artykułu nie każdy zrozumie co to za święto ten dzień.
        • frant3 Re: Dzień wolności podatkowej 2006 24.06.06, 18:55
          Dzięki!
          Czyli żadne święto, tylko jeszcze jeden wskaźnik ekonomiczny, od którego pieniędzy w portfelu nie przybędzie.

          --
          Frant - humor, satyra, krytyka
    • Gość: aa Pierwszy dzień bez Gilowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 08:28
      i od razu dzień wolności od podatków? :).
    • kwak5 Re: Dzień wolności podatkowej 2006 24.06.06, 08:39
      A lewctwo wszelkiem maści próbuje nam wmówić, że w Polsce panuje krwiożwerczy
      kapitalizm. A my mamy czystej wody socjalizm.
    • Gość: druid Oto porownanie podatkow z innych krajach IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 24.06.06, 08:59
      Material po angielsku, ale druga tabela (ta z niebeiskimi slupkami) pokazuje
      poziom opodatkowania dochodow w roznych krajach OECD.

      Odcien niebieskiego pokazuje jaka czesc podatku od dochodu to podatek dochodowy,
      jaka to podatek ZUSopodobny placony przez pracodawce, a jaka czesc placona przez
      pracownika.

      Caly slupek pokazuje sume wszystkich obciazen podatkowych dochodow osobistych.

      Dlugosc slupka = suma wszystkich podatkow.

      Jak widac, Polska ma podatki znacznie powyzej sedniej OECD

      www.finfacts.com/irelandbusinessnews/publish/article_10005354.shtml
      "For a one-earner married couple with two children on average earnings, the tax
      wedge ranged from 42.7% in Turkey, 42.4% in Sweden and 42.1% in Poland to 11.9%
      in the United States, 11% in Iceland and 8.1 % in Ireland. The average for OECD
      countries was 27.7%.
    • loko31 Re: Dzień wolności podatkowej 2006 24.06.06, 09:36
      jeszcze kilka miesięcy rządów PIS i ten dzień będzie w grudniu.
      • pawel1940 Re: Dzień wolności podatkowej 2006 24.06.06, 22:35
        Dobrze, żeby chociaż w grudniu... Bo mnie się widzi, że jak tak dalej chętnie
        będziemy rozdawać pieniądze z budżetu i zwiększać wydatki to za chwilę ten dzień
        będziemy obchodzić w lipcu... następnego roku.
    • Gość: pobre diablo Re: Dzień wolności podatkowej 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 09:45
      Podatek od posiadania telewizora - najśmieszniejsza rzecz na świecie.
      Raz płacimy podatek, gdy kupujemy telewizor, a potem trzeba jeszcze płacic co
      roku za to,że go wogóle mamy.
      A tak na marginesie to TVP mogłaby sprzedawać swój produkt tak jak wszystkie
      inne.
      • Gość: realista Re: Dzień wolności podatkowej 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 10:25
        W Polsce płaci sie nawet podatek od podatku a mianowicie w taki sposób, że przy imporcie do ceny dolicza sie akcyze, cło i potem od sumy tych wartości nalicza się VAT do zapłacenia czyli VAt płaci sie od cła i akcyzy .
      • Gość: wójt Re: Dzień wolności podatkowej 2006 IP: *.server.ntli.net 24.06.06, 10:26
        Głupoty piszesz, to nie jest podatek od posiadania telewizora, tylko opłata za
        oglądanie państwowej telewizji.
        • Gość: starosta Re: Dzień wolności podatkowej 2006 IP: *.kom / *.os1.kn.pl 24.06.06, 13:10
          Panie wójcie, sami piszecie głupoty. Podatek jest od telewizoral. Trzeba płacić,
          nawet jeśli nie ogląda się Telewizji Państwowej.
          • pawel1940 Re: Dzień wolności podatkowej 2006 24.06.06, 22:36
            A nawet jeśli nie ogląda się telewizji w ogóle. Starczy, że Pan listonosz
            zobaczy telewizor przez okno.
    • Gość: gość Bzdura - te pieniądze wracają do ludzi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.06, 10:20
      Jak płacę podatek, to przecież wraca on do mnie w postaci darmowej szkoły,
      lekarza, nowej drogi itp.
      • Gość: - Robert - Re: Bzdura - te pieniądze wracają do ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 10:35
        Ale walnąłeś. W jakim ty swiecie zyjesz?
        Osoba dobrze zarabiająca ze swoich składek ZUS utrzymuje 3 emerytów i nie ma
        gwarancji, ze jej emerytura chociaz bedzie zblizona do pensji.
        Lekarz bezplatny tez jest paranoja. Od 12 lat place na sluzbe zdrowia i jakos
        lecze sie tylko prywatnie.
        Nowych drog nie widac, a autostrady sa platne - i to nie z moich podatkow. Jak
        na razie to z moich podatkow, rzad placi koncesjonariuszom za ciezarowki.
        • Gość: gość To ty w jakim śwwiecie żyjesz? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.06, 10:45
          Leczysz się tylko prywatnie - twoje prawo, ale większość ludzi leczy się tylko
          państwowo, a część trochę tak, trochę tak. Jak zachorujesz na raka albo jakąśś
          inną poważną chorobę, to i tak wylądujesz w szpitalu państwowym, bo w prywatnym
          gabinecie takich rzeczy nie leczą. Chyba że rzeczywiście uważasz, że wszyscy
          się leczą prywatnie, posyłają dzieci do prywatnych szkoł itp. - ale w takim
          razie po prostu utracuiłeś kontakt z rzeczywistością.
          • Gość: revolver no właśnie! IP: *.net-serwis.pl 24.06.06, 10:51
            a wiesz, że ubezpieczenie w prywatnym systemie jest tańsze od państwowego? ok.
            300 za złotą kartę w Warszawie!!! przy zorganizowaniu prywatnych (!) kas
            chorych (funduszy) będzie taniej dla wszystkich, z wyjątkiem lekarzy
            zarabiających prywatnie "na państwowym". dlatego tak trudno się pozbyć tego
            upioru socjalizmu!
            • Gość: gość Nie na temat piszesz :-) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.06, 10:59
              Gros prowadzących dzialalnośc płaci zresztą 175 zł i jeszcze im za dużo.
              Natomiast czy ubezpieczenia są prywatne, czy panstwowe - tak czy inaczej
              ppieniądze z podatków wracają do placących, w związku z powyższym sama
              ideę "dnia wolności podatkowej" można o kant d... potłuc.
              • kwak5 Re: Nie na temat piszesz :-) 24.06.06, 11:19
                Zasadniczo masz rację. Tyle tylko, ze ten procesjest nieefektywny i drogi.
                Rozpatrzmy jeden tylko przykład: idąc do sklepu kupujemy jogurt i płacimy za
                niego złotówkę. Jogurt ten przeszdł drogę:producent, hurtownik, detalista,
                klient. Teraz zobaczmy co się stanie kiedy państwo będzie od nas pobierać
                podatek, aby za jego pomocą kupic nam ten sam jogurt. Państwo powołuje
                urzędników, którzy pobierają podatki. Aby dzielić pobrane podatki powstaje
                ministerstwo do spraw zaopatrzenia w jogurt. Oczywiście istnieje podejrzenie,
                ze ludzie nie będą chcieli płacic podatku na jogurt, to trzeba powołać
                instytucję kontrolną. Ministerstwo zakupuje jogurty w hurtowniach i rozsyła do
                klientów. Różnica polega na tym, ze w przypadku państwa powstaje drugi obieg,
                obieg urzędniczy. Obieg, który bardzo, ale to bardzo dużo kosztuje. Szacuje
                się, ze koszty te stanowią ponad połowę ceny danej usługi, towaru. W
                konsekwencji od państwa dostajemy ten jogurt nie za 1 zł, ale za 1.50. Jest
                różnica prawda?
                • pawel1940 Re: Nie na temat piszesz :-) 24.06.06, 22:43
                  No tak, ale weźmy pod uwage, że korzystając z efektu skali Państwo kupi od
                  producenta ten jogurt za 50 gr ;-). Generalnie jednak masz rację, tylko przykład
                  nie za dobry.

                  Musisz jednak pamiętać o jednej rzeczy. Są miejsca w kraju, gdzie ludziom żyje
                  się lepiej i miejsca, gdzie jest gorzej. Dotyczy to regionów (np. Warszawa
                  kontra Suwalszczyzna) oraz np. podziału miasto-wieś. Te same usługi w mieście
                  będą zwykle tańsze niż na wsi (np. owy lekarz). Gdyby znieść rolę Państwa,
                  okazałoby się, że owszem - osobę z miasta stać na prywatnego lekarza, ale osobę
                  ze wsi już nie. To oczywiście w ustach libertarianina zrodzi wniosek, że
                  przecież jest wolność, i ze wsi można przybyć do miasta. To spowoduje
                  (oczywiście pomijając pewne problemy socjologiczne) spadek ilości osób na
                  wsiach, a to doprowadzi do zmniejszenia podaży na produktach pochodzenia
                  wiejskiego. Mimo, że do pewnego stopnia będzie to pozytywne (gospodarstwa są w
                  tej chwili zbyt rozdrobnione), to docelowo doprowadzi to jednak do wzrostu cen.
                  Czyli za jogurt w sklepie nie zapłacisz już 1 zł tylko 1.50.
                  • Gość: bobrek Re: Nie na temat piszesz :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 00:18
                    > ze wsi już nie. To oczywiście w ustach libertarianina zrodzi wniosek, że
                    > przecież jest wolność, i ze wsi można przybyć do miasta. To spowoduje

                    Az mnie zmrozilo... taki model juz istnieje - w krajach trzeciego swiata. Bieda
                    na wsi pcha ludzi do miast, tam jednak nie ma pracy dla wszystkich, a na pewno
                    nie dla niewykwalifikowanych rolnikow. Jednak jest jej na tyle, zeby nie umrzec
                    z glodu. W efekcie powstaja gigantyczne, ciagnace sie kilometrami slumsy, bedace
                    panstwem w panstwie. Horror. Zeby do tego nie dopuscic panstwa w miare
                    cywilizowane stosuja transfery spoleczne. Wyrownuja poziomm, by panstwo
                    rozwijalo sie w miare rownomiernie. Wszyscy PSEUDOliberalowie piszacy na ty
                    forum nie maja pojecia o makroekonomii i rozumuja na zasadzie "jak JA bede
                    placil mniejsze podatki (a najlepiej zadnych) to WSZYSTKIM bedzie lepiej". To
                    utopia. Wszelkie skraje modele sa utopijne.
                    • paragraf222 Trzeci Świat 25.06.06, 13:56
                      > Az mnie zmrozilo... taki model juz istnieje - w krajach trzeciego swiata.
                      W których to krajach Trzeciego Świata rządzą "liberałowie" albo "libertarianie"?
                      Możesz podać jeden przykład? Tak się jakoś składa, że największe slumsy sa tam, gdzie rządzą różne partie "rewolucyjno-postępowe" które od lat rujnują gospodarki różnymi eksperymentami ekonomicznymi przeprowadzanymi oczywiście "w trosce o ubogich".
                • Gość: to_juz_bylo Re: Nie na temat piszesz :-) IP: *.uci.agh.edu.pl / *.uci.agh.edu.pl 25.06.06, 10:04
                  Opis procesu dobry ale wnioski złe. W końcu dostaniemy od państwa za 1,50 zł, ale nie jogurt tylko ocet! Buahahaha.
      • Gość: J. Re: Bzdura - te pieniądze wracają do ludzi IP: *.chello.pl 24.06.06, 10:37
        Do mnie nic nie wraca. Leczę się prywatnie, uczę się prywatnie. Jak sam nie
        zadbam o bezpieczeństwo, to niby państwo mi pomoże??? Nawet drogi nie są
        bezpłatne, bo przecież żeby skorzystać z drogi muszę zapłaćić za benzynę, a jej
        cena to w większej części są podatki!
      • Gość: zzx do szkoły to raczej nie chodziłeś? IP: *.net-serwis.pl 24.06.06, 10:49
        no chyba, że darmowej!
    • Gość: włazio dupazio Chcieliście socjalizmu głąby ? To bulcie złodzie- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 12:03
      jom ,czyli posłom co nabrali kredytów na swoje luksusy i muszą to jakoś spłacić
      z pensyjki . Najpierw rządzili nami byłe komuchy-socjaliści ,czyli czerwona
      zaraza ,a teraz socjaliści wpisdu ,z burakiem ze wsi i koniem polskim na
      czele ,czyli czarna zaraza . Głupi naród to i głupi rząd.
      • Gość: TheLibertarian Re: Chcieliście socjalizmu głąby ? To bulcie złod IP: *.cable.mindspring.com 25.06.06, 02:17
        Zgadza sie - glosujcie dalej na populistow i bulcie zlodziejom, albo na
        poziomki do Szwecji...
    • Gość: ula Jak pisał Zola... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 12:18
      Jak pisał Zola - tam gdzie rządzi Kościół, tam panuje bieda i kłamstwo.
      • Gość: miniu Re: Jak pisał Zola... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 13:31
        No tak, jak przez 45 lat rządziła komuna, to było bogactwo i prawda.
    • tees1 pamietacie dziesiecine? 24.06.06, 15:15
      A pamietacie, jak to przedstawiali w podrecznikach sredniowieczna dziesiecine,
      ze straszna? Okropny wyzysk chlopa byl, bo musial 10% oddawac !! Teraz oddaje
      sie 50% zarobkow i jest demokracja, nie?
      • Gość: manhu Re: pamietacie dziesiecine? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 15:50
        He, he, to jest niezłe!
        Ciekaw jestem tylko ile osób to kojarzy. Myślę, że ok.0,00001%, a wśród uczniów, którym się wbija ten wyzysk (dziesięcinę) do głowy pewnie 0%, bo nikomu nie przyjdzie do głowy zadać pytania nauczycielce.
      • Gość: lubat Re: pamietacie dziesiecine? IP: 82.139.11.* 24.06.06, 16:12
        Nie zazdroście tak tym rozpuszczonym średniowiecznym chłopom, że mieli tylko 10%
        dziesięcinę. Widocznie kiepsko uważaliście na lekcjach historii i takie nazwy
        podatków lub świadczeń w naturze jak pogłówne, podymne, tłoki, szarwark, czy
        zwykła pańszczyzna (i wielu innych, których nazw już nie pamiętam) nic wam nie
        mówią.

        Wracając do dnia wolności podatkowej. Jest to średnia statystyczna. Srednia
        statystyczna ma to do siebie, że jak bym włożył jedną rękę do wrzątku a drugą do
        płynnego azotu, to średnio statystycznie powinienem odczuwać przyjemną
        temperaturę. Dlatego Churchill mówił, że wierzy tylko tym statystykom, które sam
        sfałszował.
        • Gość: none Re: pamietacie dziesiecine? IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 25.06.06, 00:29
          popieram, statystyka to klucz prawie do wszystkiego opierajaca sie na matce
          matematyce, ale to tylko obliczenia, tak jak srednia krajowa itp. Mamy 24 lata.
          Z moja przyszla zona zalozylismy firme i dochodzimy do wniosku: jezeli da sie
          zarobic w Polsce to wszedzie sie bedzie dalo, ale poki sie da tutaj, to po co
          wyjezdzac. Jezeli sie nie bedzie to nie bedziemy mieli zalu do nikogo, ale tez
          nie bedziemy czekac na znaki na niebie tylko sami zadbamy o przyszlosc naszych
          dzieci i swoja. Polska hmm piekny kraj, w wieku 22 lat musialem przekupic wojta,
          miec znajomosci zeby zaczac swoj wlasny biznes nie liczac czasu jaki zajelo mi
          zalozenie firmy. To jest chore!!! Przyznaje sam uczestnicze w tej narodowej
          glupocie, nakrecaniu trybikow korupcji, ale co moge zrobic? Probowalem po ludzku
          , po europejsku i "glowa w sciane". W wieku 24 lat jestem motorem napedowym
          gospodarki dzieki korupcji, lapowkom i znajomosciom i jest mi glupio, wstyd! W
          czlowieku odzywa sie instynkt, za 3ba zalozyc rodzine, wyprowadzic sie od
          rodzicow, miec dzieci, ktore beda pracowaly na trzy pokolenia:) Wiem wiem, nie
          na temat. Informacja o takim dniu poprawila mi humor bo wierze, ze bedzie lepiej
          i nastepne pokolenie bedzie bardziej zadowolone bo ja! nie wezme lapowki od
          swojego dziecka i kazdy bedzie mial rowne szanse i licze na swoje pokolenie.
          Dorabiajcie sie i wracajcie, stara ekipa odejdzie i damy przyklad jako
          wyksztalceni (dzieki wlasnym pieniadzom, bo wybralem zaoczne+prace i nie zaluje
          w moim przypadku), madrzy, zaradni, z moralnoscia, jak powinno wygladac
          nowoczesne państwo. Bede kandydowal na radnego, wojta, wojewode, prezydenta!
          Uczylem sie roznych przedmiotow i zdaje sobie sprawe, ze bedzie ciezko wyjsc z
          tego ogromnego dolka, ze bedzie jeszcze duuuuzo pracy i ciaglego niezadowolenia,
          szacuje ze moje dzieci beda sie mialy lepiej jezeli My Mlodzi wezmiemy sprawy w
          swoje rece bo za 5-10 lat bedzie nasz czas i tez najwieksze wyzwania. Moze
          troszke nie na temat, ale jutro zaplace 500zl podatku i nie mam za zle nikomu,
          takie czasy! Moja ukochana powiada, ze kazdy ma mozg i takie same szanse i wie
          co mowi bo chciec to moc byle probowac i sie nie poddawac. Zdaje sobie sprawe,
          ze za chwile wyleje sie na mnie fala krytyki dlatego przyjme kazde slowo z
          szacunkiem. Ide spac bo jutro do pracy, tak do pracy, bo mlodzi nie odpoczywaja
          by miec lepsze jutro wierzac w Boga, ktory nic nie jest winien. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja