Dodaj do ulubionych

Firmom będzie łatwiej sięgać po dotację z Unii

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.06, 08:21
"dotacje" - czyli pieniądze ukradzione przez brukselskich bandytów państwowym niewolnikom ("obywatelom") krajów UE. Przydzielane "godniejszym" w celu kręcenia politycznych lodów, z potrąceniem prowizji na urzędnicze sekretarki, laptopy, biurka, samochody. Ale oczywiście nikt (czy aby na pewno ?) nie widzi w tym procederze niczego niestosownego-wszak to "państwo" (lub "UE") kradnie. A państwo jest bogiem, więc wszystko mu wolno i jest to "słuszne". Rzecz jasna, gdy identycznego czynu dokona pospolity złodziejaszek (dzieląc się post factum łupem z koleżkami), wszyscy wrą z oburzenia. Socjalistyczna "moralność" górą ?
Obserwuj wątek
        • d_ost Re: A ja myślałem że firmy są od zarabiania 04.07.06, 12:23

          > Brawo wolny rynek w UE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Rozumiem, że wolałbyś, żeby słabe polskie firmy konkurowały na równych zasadach
          z unijnymi. Żeby nie było np. dotowania miejsc pracy dla niepełnosprawnych.
          Wolny rynek przecież woli młodych, pieknych, a niepełnosprawni niech kiblują w
          domu. Żeby Unia miałą w dupie dysproporcje w rozwoju różnych jej regionów.
          Żadnych pieniędzy na drogi w Polsce. Mamy wolny rynek, jak Polakom brakuje, to
          ich problem.
          A Twój problem to postrzeganie wszystkiego w białych i czarnych barwach. Wolny
          rynek w czystej postaci jest super. Wygra najlepszy. Może więc przestańmy
          leczyć chorych i starych? To wbrew zasadom ,,wolnego rynku" natury...
          • Gość: Palestrina2005 Re: A ja myślałem że firmy są od zarabiania IP: 212.160.172.* 04.07.06, 15:56
            Piszesz bzdury.
            Oczywiście w przypadku np. niepełnosprawnych powinny być udogodnienia - ale nie
            jako dotacje lecz po prostu w postaci ulg podatkowych ulg w skałdkach ZUS itd.
            To wystarczy żeby taki pracownik był atrakcyjny kosztowo dla firmy.
            Jeśli chodzi o chorych to mamy system ubezpieczeń - co co CI chodzi ?????
            A równa konkurencja ???????
            Jak na razie to biedniejsi polscy rolnicy dostają 30% tego co bogaci i
            nowocześni Francuzi. Więc gdzie tu sprawiedliwość. To raczej walka "grup
            interesu" o kasę podatników. Nasi rolnicy więcej by zyskali na braku dopłat -
            mogliby zalać rynek unijny tanią żywnością. A więc w tym przypadku lepszy byłby
            wolny wewnątrzunijny rynek a nie głupie dopłaty.
            Oczywiści "czysty wolny rynek" nie jest doskonały i pewne regulacje powinny być.
            Ale jak słyszę że świetnie prosperujące BMW dostaje za cośtam dotacje (m.in. z
            moich podatków) to nóż się w kieszeni otwiera.
            Więcej w tych dotacjach strat i machlojek. Lepiej zostawić sprawę wolnemu
            rynkowi i dotacje ograniczyć do absolutnego minimum.
            • d_ost Re: A ja myślałem że firmy są od zarabiania 04.07.06, 16:20
              > Oczywiście w przypadku np. niepełnosprawnych powinny być udogodnienia - ale
              nie
              >
              > jako dotacje lecz po prostu w postaci ulg podatkowych ulg w skałdkach ZUS itd.
              > To wystarczy żeby taki pracownik był atrakcyjny kosztowo dla firmy.
              > Jeśli chodzi o chorych to mamy system ubezpieczeń - co co CI chodzi ?????
              A czym są ulgi podatkowe jeśli nie subwencją? Co to za różnica czy ci nie
              zabiorą kwoty X, czy ją zabiorą, a potem dadzą?

              A więc w tym przypadku lepszy byłby
              >
              > wolny wewnątrzunijny rynek a nie głupie dopłaty.
              I nic by już polskich rolników nie zmusiło do unowocześnienia ich
              gospodarstw... Dalej mleko wystawialiby na drogę w zaświnionych bańkach...

              > Ale jak słyszę że świetnie prosperujące BMW dostaje za cośtam dotacje (m.in.
              z
              > moich podatków) to nóż się w kieszeni otwiera.
              Na razie raczej Ty dostajesz z podtaków pracowników BMW, bo niemcy są
              zajebistymi płatnikami netto. Dostają znaaacznie mniej od UE niż wpłacają do
              jej kasy. Odwrotnie niż my. Tak że niech Cię krew nie zalewa, bo to Helmuty
              fundują Ci remonty dróg, rewitalizację miast, etc.
              Chciałbyś mieć czysty wolny rynek, ale tylko tam, gdzie Ci to akurat pasuje.
              A zniesienie dotowania (na przykład) rolnictwa to piękna idea, jednak średnio
              możliwa. I to może nawet nie dlatego, że UE by tego nie chciała. Rzecz w tym,
              że musiałyby to jednocześnie z UE zrobić Stany ZJednoczone. W przeciwnym
              wypadku rolnictwo UE upadnie zalane dotowanymi produktami amerykańskimi.
              Jest to kretyństwo i idiotyzm, że u nas płaci się rolnikom, żeby nie
              produkowali, a gdzieś indziej ludzie umierają z głodu. Albo stawia się bariery
              celne państwom trzeciego świata i w ten sposób broni się UE czy USA przed ich
              tańszą jeszcze od naszej żywnością, pozbawiając jedynej często szansy na
              jakikolwiek eksport... Ale takie są realia i gadanie o bezsensownych dotacjach
              i nożach w kieszeni jest nie na miejscu.
              • Gość: Palestrina2005 Re: A ja myślałem że firmy są od zarabiania IP: 212.160.172.* 04.07.06, 18:05
                Dotacje do rolnictwa sa bezsensowne.
                Gigantyczna część budżetu Unii na to idzie - i po co.
                To już lepiej wprowadzić cła na towary np. z USA argumentując to dopłatyami.
                A co do krajów trzeciego świata to niech się UE wreszcie zdecyduje - albo niech
                wprowadzi cła na produkty rolne z Afryki i powie że jasno "umierajcie tam sobie
                nas bogatych europejczyków nic to nie obchodzi" albo niech otworzy swój rynek
                na produkty z Afryki i rzeczywiście pomoże tym krajom. A pomysły Niemców żeby
                np. opodatkować bilety lotnicze na pomoc biednym krajom są śmieszne i dwulicowe.
                najlepiej wszystko wyregulowałby wolny rynek - otwarcie na towary z Afryki,
                brak dotacji i cła dla krajów dotujących rolnictwo.
                Gwarantuję Ci że zamiast dotacji nasi rolnicy woleliby równe traktowanie z
                Francuzami.
                Skoro jak piszesz Ci Francuzi sa tacy nowocześni w rolnictwie w porównaniu z
                Polakami to dlaczego się tak boją polskiego rolnika ???????????

                Druga sprawa - ulgi podatkowe. Dla mnie ulgi są lepsze niż dotacje -
                dlaczego ??? Bo ograniczają zbędną biurokrację unijną. Najpierw zabiorą podatki
                potem dadzą dotacje - w ten sposób właśnie rozdmuchuje się administrację
                poprzez bezsensowne biurokratyczne procedury.

                Co do dotacji do BMW - to czytałem taki artykuł że BMW miało obiecaną dotację a
                w zamian miało nie zamknąć jakiejś fabryki (Chyba chodziało o Rovera ale dobrze
                nie pamiętam). Pisano tam także że przez system dotacji dla firm dochodzi do
                sytuacji gdzie w firmach pracują całe sztaby zajmujące się biurokratycznymi
                procedurami UE i możliwościami dotacji. Ja myślę że lepiej gdyby te firmy
                zajęły się działaniami rynkowymi a nie szukaniem możliwości dotacji.

                Pamiętasz Strategię Lizbońską - jak o niej przeczytałem to ogarnęła mnie
                niesamowita wesołość. UE najdynamiczniejszą gospodarką świata ze swoimi
                rozdmuchanymi wydatkami na rolnictow i socjalizmem HAHAHHHAHHHAHAHAHHAHAHAHA.
                To mógł wymyślić tylko jakiś nawiedzony teoretyk z UE nie zanjący realiów.

                Prawda jest taka że UE nigdy nie będzie najdynamiczniejsza i zawsze bedzie
                daleko z tyłu w innowacyjności za USA jeśli nie zredukuje swoich
                socjalistycznych wizji i zamiast na naukę i technologie będzie wydawała na
                rolnictwo.
                Bo nam europejczykom przy rosnącej konkurencji światowej będzie bardzo trudno
                utrzymac obecny poziom życia (śmieszne - narzekamy że jest nam źle, a biorąc
                pod uwagę że Chińczyk moze to samo zrobić kilkakrotnie taniej, w przysżłości
                być może nie będziemy żyli na wyższym poziomie). Jedyna nadzieja na utrzymanie
                obecnego stanu zamożności Europejczyków jest wolny rynek i inwestycje w naukę.
    • Gość: polak Re: uwierzę, jak zobaczę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 10:39
      zajnmowalem sie pisaniem wniosków i niekiedy trzeba bylo dokonywac
      ekwilibrystycznych sztuczek, zeby dostała je firma potzrebująca pieniedzy na
      inwestycje, a nie firma konsultingopwa czy doradcza. zasady byly chore i
      wypaczały caly sens pomocy, np 70% dotacji na koszt przygotowania badania rynku,
      biznesplanu i jego oceny, a 30% na inwestycje - a moim skromnym zdaniem, powinno
      być dokladnie odwrotnie. powszechne bylo zawyzanie tych pierwszych kosztów i
      zaniżanie drugich, aby pieniedzmi z pierwszych można bylo sfinansowac realne
      potrzeby. tylko po drodze trzeba sie bylo nimi podzileic z firmą konsultingową..

      tyle, że nie był to wymysł brukseli, tylko czysto polski

      dlaczego? cóż, łatwo się domyśleć jakie lobby musiało działać, aby ustalać tak
      debilne i prowokujące naginanie prawa zasady

      pieniedzy z ue teoretycznie jest i bylo dużo, ale na realne inwestycje dla msp
      fundusze szybko się wyczerpują, i 2/3 wniosków ktore przeszly kwalifikacje
      zostaje bez kasy.

      czasami nóż się w kieszeni otwiera..
      • d_ost Re: uwierzę, jak zobaczę 04.07.06, 11:25

        > pieniedzy z ue teoretycznie jest i bylo dużo, ale na realne inwestycje dla msp
        > fundusze szybko się wyczerpują, i 2/3 wniosków ktore przeszly kwalifikacje
        > zostaje bez kasy

        Nie teoretycznie, tylko praktycznie. A 2/3 wniosków zostaje bez kasy, bo
        wniosków jest po prostu zajebiście dużo. i wszyscy rzucili się na działania 2.3
        i 2.1 SPO WKP. A inne poddziałania są olewane, jak choćby te dotyczące
        inwestycji prowadzących do dostoswania do unijnych przepisó ochrony środowiska.
        I tu wnioski mogą być dwa - błędny rozdział pieniędzy między poszczególne
        poddziałąnia w ramach spo wkp albo za kiepska promocja niepopularnych
        poddziałąń. Albo jedno i drugie.

        Natomiast nie cieszyłbym się tak z zapowiedzi zmniejszenia kontroli wniosków o
        płatność. Powinna być wieloetapowa. A trwać będzie długo dopóki na każdym z
        tych etapów będzie pracować 5 osób, mających jescze całą masę innych
        obowiązków. Ale odchudzamy administrację. zwalniamy zwykłych urzędników, żeby
        zwolnić etat dla 8 sekretarza stanu...
        I niedługo wszyscy zatęsknią za kontrolą płatności jak przyjdą pierwsze audyty
        z UE, trzeba będzie zwracać kasę z odsetkami. I wtedy prasa podniesie raban, że
        się nie kontroluje wydawnia publicznych pieniędzy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka