Gość: tryper
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.07.06, 08:21
"dotacje" - czyli pieniądze ukradzione przez brukselskich bandytów państwowym niewolnikom ("obywatelom") krajów UE. Przydzielane "godniejszym" w celu kręcenia politycznych lodów, z potrąceniem prowizji na urzędnicze sekretarki, laptopy, biurka, samochody. Ale oczywiście nikt (czy aby na pewno ?) nie widzi w tym procederze niczego niestosownego-wszak to "państwo" (lub "UE") kradnie. A państwo jest bogiem, więc wszystko mu wolno i jest to "słuszne". Rzecz jasna, gdy identycznego czynu dokona pospolity złodziejaszek (dzieląc się post factum łupem z koleżkami), wszyscy wrą z oburzenia. Socjalistyczna "moralność" górą ?