Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka?

IP: *.ny325.east.verizon.net 01.02.03, 20:32
Juz przystarcie zauwazono,ze sporo plytek ochraniajacych Columbie przed
przegrzaniem odpadlo.
Pierwsza wersja byla,ze odpadajace plytki uszkodzily skrzydlo Columbii.
Druga wersja utrzymuje ,ze brak plytek powoduje tak duza temperature przy
ladowaniu,ze cala elektronika i przewody zaczynaja sie palic.

Oczywiscie Szamani twierdza ,ze los Columbii byl przesadzony z powodu
obecnosci na pokladzie kosmonauty wyznania mojzeszowego.
Na poparcie tej teorii podaja katastrofe Chalengera w 1986 z kosmonautka
pochodzenia zydowskiego na pokladzie.
    • Gość: Alex [...] IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.03, 22:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • feezyk Zle sie stalo... 03.02.03, 13:10
        Tragedia Columbii jest dla mnie bardzo
        smutnym wydarzeniem, takze dlatego, ze
        moze oznaczac stagnacje w najciekawszym
        chyba kierunku eksploaracji swiata.

        Wiem, ze NASA ma pewne cechy kolosa
        na glinianych nogach, ale w przeciwienstwie
        do JOrla, uwazam, ze wine za to ponosi
        zle zarzadzanie. Czy to zadecydowalo
        przy okazji tego wypadku? Na to pytanie
        nie sposob na razie odpowiedziec,
        bo badania kosmiczne sa niezwykle zlozonym
        przedsiewzieciem i zdarzaja sie przypadki.
        Poczekamy na wyniki ekspertyz.

        Uwagi o Szamanach i Zydach uwazam za
        bedace ponizej normy Forum.

        Pozdrawiam
        F.
      • feezyk Zle sie stalo... 03.02.03, 13:13
        Tragedia Columbii jest dla mnie bardzo
        smutnym wydarzeniem, takze dlatego, ze
        moze oznaczac stagnacje w najciekawszym
        chyba kierunku eksploaracji swiata.

        Wiem, ze NASA ma pewne cechy kolosa
        na glinianych nogach, ale w przeciwienstwie
        do JOrla, uwazam, ze wine za to ponosi
        zle zarzadzanie. Czy to zadecydowalo
        przy okazji tego wypadku? Na to pytanie
        nie sposob na razie odpowiedziec,
        bo badania kosmiczne sa niezwykle zlozonym
        przedsiewzieciem i zdarzaja sie przypadki.
        Poczekamy na wyniki ekspertyz.

        Uwagi o Szamanach i Zydach uwazam za
        bedace ponizej normy Forum.

        Pozdrawiam
        F.
        • Gość: Alex Re: Zle sie stalo... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.03, 21:37
          feezyk napisał:

          > Tragedia Columbii jest dla mnie bardzo
          > smutnym wydarzeniem, takze dlatego, ze
          > moze oznaczac stagnacje w najciekawszym
          > chyba kierunku eksploaracji swiata.

          Mnie jest troche mniej przykro, bo za moje podatki
          te przedstawienia sa robione...
          A ostatnie wyniki sa niewspolmierne do kosztow.
          Nastepna galaktyke oddalona 300 mld lat swietlnych
          nie juz odkrywaja za wlasne prywatne pieniadze....

          > Uwagi o Szamanach i Zydach uwazam za
          > bedace ponizej normy Forum.

          Wywozenie d... jakiegos Zyda na orbite na koszt amerykanskiego
          podatnika, po to aby Izrael odzyskal pewnosc w siebie w wojnie
          z Palestynczykami to jeszcze jeden dobry przyklad do czego
          sie ta cala dzisiejsza pseudo-nauka sprowadza. To wlasnie
          taki polityczny symbolizm a nie zawodowy profesionalizm
          przyczynaja sie do takich tragedii......

          Nie wiem jakie bylo zadanie pana Ramona, ale teraz juz tylko...
          ...kojoty w Teksasie je dokoncza....
    • Gość: Alex [...] IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.03, 22:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • wolo [...] 01.02.03, 23:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • wolo Do Alexa 02.02.03, 01:15
          Alex, poprosiłem admina żeby wyciął mój poprzedni post. Nie wiem, czy tak się
          stanie, czy też będzie wisiał i szpecił to forum (za co przepraszam również
          wszystkich, którzy go czytali).
          Przepraszam, moja reakcja była w żadnen sposób niewspółmierna do tego co
          napisałeś,
          Pozdrowienia
          Wolo
          • Gość: MACIEJ Tragedia Columbii IP: *.ny325.east.verizon.net 02.02.03, 03:18
            Alex przezywa cos na ksztalt middle life crisis.
            Stracil prace,rozstal sie z ukochana Ameryka ,jest troche poddenerwowany i musi
            sobie ulzyc.
            Okazuje sie ze moze byc jeszcze trzeci powod tragedii,a mianowicie shuttle
            wracajac na ziemie nie uzywa silnikow na wys 60-70 km i steruje tylko flapami,a
            to jak powiedzial jeden z fachowcow jest jak latanie na cegle.
            No wiec Alex,nie przezywaj faktu ze bohater narodowy Izraela,uczestnik dwoch
            wojen,nie tylko celebrowal szabas w kosmosie ale i wzial ze soba kosher food.

            Wg mnie to te loty juz dawno powinny sie skonczyc,bo sa bardzo kosztowne i nic
            nowego nie wnosza do nauki.
            Tylko jak przywiezc z ISS trzech Amerykanow ktorzy ta pracuja?
            Rosyjskie Sojuzy sa jeszcze gorsze od amerykanskich shuttle.
            • Gość: Alex American Sissy Men... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.03, 14:43
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Alex przezywa cos na ksztalt middle life crisis.
              > Stracil prace,rozstal sie z ukochana Ameryka ,jest troche poddenerwowany i
              musi
              >
              > sobie ulzyc.
              > Okazuje sie ze moze byc jeszcze trzeci powod tragedii,a mianowicie shuttle
              > wracajac na ziemie nie uzywa silnikow na wys 60-70 km i steruje tylko
              flapami,a
              >
              > to jak powiedzial jeden z fachowcow jest jak latanie na cegle.
              > No wiec Alex,nie przezywaj faktu ze bohater narodowy Izraela,uczestnik dwoch
              > wojen,nie tylko celebrowal szabas w kosmosie ale i wzial ze soba kosher food.
              >
              > Wg mnie to te loty juz dawno powinny sie skonczyc,bo sa bardzo kosztowne i
              nic
              > nowego nie wnosza do nauki.
              > Tylko jak przywiezc z ISS trzech Amerykanow ktorzy ta pracuja?
              > Rosyjskie Sojuzy sa jeszcze gorsze od amerykanskich shuttle.


              Maciej, pewnoscia siedzisz caly dzien przed telewizorem zrozpaczony
              i obiad ci przez gardlo nie chce przejsc....

              Tragedia jest tragedia i nie powinna byc powodem do zartow, ale bez przesady...
              Z tym sie trzeba bylo liczyc.

              Wczoraj rowniez w Zimbabwe rozbil sie pociag i zginelo co najmnej 40 osob
              i wiadomosc szybko poszla na daleki plan.
              Co bylo wieksza tragedia: Columbia czy wypadek kolejowy w Zimbabwe?

              Chyba ten drugi wypadek. Nikt w dzisiejszych czasach nie mysli o
              mozliwosi smierci wybierajac sie w podroz pociagiem. Natomiast wybierajac
              sie na wycieczke Columbia takie ryzyko trzeba rozwazyc. Weglug NASA
              szacuje się, że śmiertelna katastrofa może zdarzyć się raz na 438 lotów promu.
              Dla wypadkow kolejowych jest to powyzej 1 do miliona.

              Astronauci, piloci-oblatywacze, himalajisci, kierowcy wyscigowi, itp
              biora wieksze ryzyko i za to ryzyko sa dobrze oplaceni i dobrze ubezpieczeni.
              W wiekszosci przypadkow udaje sie im, ale gdy kiedys im sie noga powinie
              to ich rodziny nie beda klepac biedy....

              Dlaczego mam wiec wiecej plakac za akrobata cyrkowym, ktory spadl z trapezu
              niz za gospodynia domowa, co poszla na balkon podlac kwiatki i sie pod nia
              balkon zawalil...

              Roznican jest tylko, ze jedni umieraja z wielkim hukiem i rozglosem a inni
              po cichutku...
              • marcel_prostak Re: no wlasnie Alex 02.02.03, 18:23
                tylko ze to w sumie smieszne, wezmy himalaistow. Jedna wyprawa zbiera po
                wzcesniejszej napotkane wlasnie i zagubione poprzednio trupy....
                no ale coz, taki wybor. Sami wystawili sie an takie ryzyko dla slawy i kasy.
                Jakem Prostak.
      • bengurion Re: Do trzech razy sztuka??? 02.02.03, 11:20
        Gość portalu: Alex napisał(a):

        > Ciekawe, czy Amerykanie zaryzykuja jeszcze jeden prom (po Chalangerze
        > i Columbii) aby jeszcze jednego Zyda wyniesc w Kosmos...
        > Wyslanie go w rakiecie "Patriot" byloby zdecydowanie mniej kosztowne...

        Gdyby Bóg chciał, żeby Żydzi latali dałby im skrzydła.
    • Gość: Alex American Sissy Men... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.03, 14:45
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Alex przezywa cos na ksztalt middle life crisis.
      > Stracil prace,rozstal sie z ukochana Ameryka ,jest troche poddenerwowany i
      musi
      >
      > sobie ulzyc.
      > Okazuje sie ze moze byc jeszcze trzeci powod tragedii,a mianowicie shuttle
      > wracajac na ziemie nie uzywa silnikow na wys 60-70 km i steruje tylko
      flapami,a
      >
      > to jak powiedzial jeden z fachowcow jest jak latanie na cegle.
      > No wiec Alex,nie przezywaj faktu ze bohater narodowy Izraela,uczestnik dwoch
      > wojen,nie tylko celebrowal szabas w kosmosie ale i wzial ze soba kosher food.
      >
      > Wg mnie to te loty juz dawno powinny sie skonczyc,bo sa bardzo kosztowne i
      nic
      > nowego nie wnosza do nauki.
      > Tylko jak przywiezc z ISS trzech Amerykanow ktorzy ta pracuja?
      > Rosyjskie Sojuzy sa jeszcze gorsze od amerykanskich shuttle.


      Maciej, pewnoscia siedzisz caly dzien przed telewizorem zrozpaczony
      i obiad ci przez gardlo nie chce przejsc....

      Tragedia jest tragedia i nie powinna byc powodem do zartow, ale bez przesady...
      Z tym sie trzeba bylo liczyc.

      Wczoraj rowniez w Zimbabwe rozbil sie pociag i zginelo co najmnej 40 osob
      i wiadomosc szybko poszla na daleki plan.
      Co bylo wieksza tragedia: Columbia czy wypadek kolejowy w Zimbabwe?

      Chyba ten drugi wypadek. Nikt w dzisiejszych czasach nie mysli o
      mozliwosi smierci wybierajac sie w podroz pociagiem. Natomiast wybierajac
      sie na wycieczke Columbia takie ryzyko trzeba rozwazyc. Weglug NASA
      szacuje się, że śmiertelna katastrofa może zdarzyć się raz na 438 lotów promu.
      Dla wypadkow kolejowych jest to powyzej 1 do miliona.

      Astronauci, piloci-oblatywacze, himalajisci, kierowcy wyscigowi, itp
      biora wieksze ryzyko i za to ryzyko sa dobrze oplaceni i dobrze ubezpieczeni.
      W wiekszosci przypadkow udaje sie im, ale gdy kiedys im sie noga powinie
      to ich rodziny nie beda klepac biedy....

      Dlaczego mam wiec wiecej plakac za akrobata cyrkowym, ktory spadl z trapezu
      niz za gospodynia domowa, co poszla na balkon podlac kwiatki i sie pod nia
      balkon zawalil...

      Roznica jest tylko, ze jedni umieraja z wielkim hukiem i rozglosem a inni
      po cichutku...
      • Gość: MACIEJ Re: American Sissy Men... IP: *.ny325.east.verizon.net 02.02.03, 16:32
        Gość portalu: Alex napisał(a):


        > Maciej, pewnoscia siedzisz caly dzien przed telewizorem zrozpaczony
        > i obiad ci przez gardlo nie chce przejsc....

        No nie tak zupelnie.
        Ta tragedie Challengera w 1986 rzeczywiscie przezylem i pamietam dosc dobrze.
        Ostatnio tych startow i ladowan Shuttle nikt juz nie oglada,a bylo ich w sumie
        113 (lotow).

        > Tragedia jest tragedia i nie powinna byc powodem do zartow, ale bez
        przesady...
        > Z tym sie trzeba bylo liczyc.
        >
        > Wczoraj rowniez w Zimbabwe rozbil sie pociag i zginelo co najmnej 40 osob
        > i wiadomosc szybko poszla na daleki plan.

        Jechalo czarne bractwo pociagiem do roboty w kopalniach RPA.
        Polowa z nich i tak miala adidasa.
        To tak jakbys porownywal waskotorowke w Bieszczadach do superexpresu w Japonii.

        > Co bylo wieksza tragedia: Columbia czy wypadek kolejowy w Zimbabwe?
        >
        > Chyba ten drugi wypadek. Nikt w dzisiejszych czasach nie mysli o
        > mozliwosi smierci wybierajac sie w podroz pociagiem. Natomiast wybierajac
        > sie na wycieczke Columbia takie ryzyko trzeba rozwazyc. Weglug NASA
        > szacuje się, że śmiertelna katastrofa może zdarzyć się raz na 438 lotów
        promu.
        >
        > Dla wypadkow kolejowych jest to powyzej 1 do miliona.
        >
        > Astronauci, piloci-oblatywacze, himalajisci, kierowcy wyscigowi, itp
        > biora wieksze ryzyko i za to ryzyko sa dobrze oplaceni i dobrze ubezpieczeni.
        > W wiekszosci przypadkow udaje sie im, ale gdy kiedys im sie noga powinie
        > to ich rodziny nie beda klepac biedy....
        >
        > Dlaczego mam wiec wiecej plakac za akrobata cyrkowym, ktory spadl z trapezu
        > niz za gospodynia domowa, co poszla na balkon podlac kwiatki i sie pod nia
        > balkon zawalil...
        >
        > Roznica jest tylko, ze jedni umieraja z wielkim hukiem i rozglosem a inni
        > po cichutku...

        Z ta Columbia nie dalo sie za bardzo wypadku ukryc,bo bylo tych shuttle 5 a
        zostalo 3.
    • Gość: JOrl Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.kam.pl 02.02.03, 16:11
      Ja juz przed rokiem pisalem na tym forum w watku o F16, ze te amerykanskie
      promy staja sie zlomem. Wlasnie ostatnio przeprowadzono generalny remont
      systemu chlodzenia powierzchni goracej przy wchodzeniu do atmosfery. Bo te
      stare byly na pol zgnile. A ze nie mozna wyprodukowac takich samych jak kiedys
      bo maszyn i tych ludzi co kiedys je konstruowali nie ma, musiano skonstruowac
      od nowa. A ze w USA byc inzynierem od takiej techniki sie nie oplaca, bo lepiej
      robic KASE na gieldzie te nowe sa gorsze jak stare (jak naturalnie byly jeszcze
      nowe). W prasie niemieckiej czytalem o problemach z tym systemem po remoncie. I
      nie trzeba bylo duzo czekac, jak doszlo do katastrowy.
      Ta katastrofa ma ogromny wymiar. Bo i inne promy sa tak samo zle. Dlatego Amis
      stracili i to na dlugo mozliwosci do lotow w kosmos. Zreszta to, ze u nich
      technika pada na pysk widac tez po tym, ze do swoich rakiet juz kupuja silniki
      RD180. Rosyjskie. Tez ich F35 nie moga sami skonstruowac i zaprzegaja do R&D
      inne kraje. Ich przemysl w tym zakresie ulegl powaznej redukcji w ostatnich 20
      latach.
      No coz, jak sie od malego nie uczy matematyki i fizyki to pozostaje tylko
      zostac specjalista od gieldy. Cos jak nasz kochany MBS.
      Tylko z $$$$ sie nie daje zrobic czegos aby toto latalo w Kosmos. KASA to nie
      wszystko.
      Teraz juz trzeba kompletnie pojsc w lache do Rosjan.
      Bo ich systemy lataja. No bo sie dalej matematyki ucza. Od malego.
      Tu wlasnie widac ten powazny upadek USA. W zakresie techniki.
      Bo programowanie Windowsow to moze robic byle chmyz.
      Pozdrowienia
      • marcel_prostak Re: dobre JOrl 02.02.03, 18:25
        i teraz amerykanie beda latac na ruskich Sojuzach
        • Gość: Alex Re: dobre JOrl IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.03, 20:07
          marcel_prostak napisała:

          > i teraz amerykanie beda latac na ruskich Sojuzach

          .... jako pasazerowie - turysci. I Ruski bedzie walil
          po lapach jak cos dotkna.......
      • Gość: MACIEJ Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.ny325.east.verizon.net 02.02.03, 21:30
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Ja juz przed rokiem pisalem na tym forum w watku o F16, ze te amerykanskie
        > promy staja sie zlomem. Wlasnie ostatnio przeprowadzono generalny remont
        > systemu chlodzenia powierzchni goracej przy wchodzeniu do atmosfery. Bo te
        > stare byly na pol zgnile. A ze nie mozna wyprodukowac takich samych jak
        kiedys
        > bo maszyn i tych ludzi co kiedys je konstruowali nie ma, musiano skonstruowac
        > od nowa. A ze w USA byc inzynierem od takiej techniki sie nie oplaca, bo
        lepiej
        >
        > robic KASE na gieldzie te nowe sa gorsze jak stare (jak naturalnie byly
        jeszcze
        >
        > nowe). W prasie niemieckiej czytalem o problemach z tym systemem po remoncie.
        I
        >
        > nie trzeba bylo duzo czekac, jak doszlo do katastrowy.
        > Ta katastrofa ma ogromny wymiar. Bo i inne promy sa tak samo zle. Dlatego
        Amis
        > stracili i to na dlugo mozliwosci do lotow w kosmos. Zreszta to, ze u nich
        > technika pada na pysk widac tez po tym, ze do swoich rakiet juz kupuja
        silniki
        > RD180. Rosyjskie. Tez ich F35 nie moga sami skonstruowac i zaprzegaja do R&D
        > inne kraje. Ich przemysl w tym zakresie ulegl powaznej redukcji w ostatnich
        20
        > latach.

        Zgadza sie,bo sa to wszystko wydatki budzetowe,ktore nic gospdarce nie daja w
        zamian.
        Dawno zastanawiano sie nad obcieciem wydatkow na shuttle i teraz stalo sie to
        faktem.
        Przywioza tylko tych 3 z ISS i do widzenia.
        A jak Ruscy nie dostana wsparcia finansowego z USA,to tez przestana latac.
        Jedynymi w kosmosie zostana Chinczycy,ktorym jeszcze to imponuje.

        Wraz ze obnizka podatkow Busha,wydatki budzetowe powinny byc tez obcinane.

        > No coz, jak sie od malego nie uczy matematyki i fizyki to pozostaje tylko
        > zostac specjalista od gieldy. Cos jak nasz kochany MBS.

        Tu juz piszesz te swoje dyrdymaly,ktore nigdy nie sprawdzily sie w zyciu.
        Ci wszyscy fachowcy znajda zatrudnienie w zbrojeniowce lub przemysle cywilnym.
        Jak zajdzie potrzeba,to da sie wizy kilku najzdolniejszym z Niemiec i przyuczy
        ich tutaj do zawodu,bo u was kryzys ze az piszczy.
        Jakos przepelnione tymi fizykami i matematykami Szwecja i Niemcy nie chca sie
        rozwijac.
        Blad jest zdecydowanie gdzie indziej.
        Szukaj JOrl, szukaj.

        > Tylko z $$$$ sie nie daje zrobic czegos aby toto latalo w Kosmos. KASA to nie
        > wszystko.
        > Teraz juz trzeba kompletnie pojsc w lache do Rosjan.
        > Bo ich systemy lataja. No bo sie dalej matematyki ucza. Od malego.
        > Tu wlasnie widac ten powazny upadek USA. W zakresie techniki.
        > Bo programowanie Windowsow to moze robic byle chmyz.
        > Pozdrowienia
    • Gość: felusiak Dawno nie czytalem czegos tak szpetnego IP: *.nyc.rr.com 02.02.03, 22:05
      Szcezegolnie wyroznil sie Alex. Wiem, ze juz moze pic piwo czyli jest duzym
      chlopcem. Z drugiej strony jest to czlowiek zastanawiajaco infantylny.
      Macieju, pisanie, ze program kosmiczny nic nie daje mija sie daleko z prawda.
      To tylko twoja niewiedza powoduje, ze masz takie wyobrazenie. Walter Kronkite
      sporzadzil kiedys liste. Poszukaj.
      • Gość: MACIEJ Re: Dawno nie czytalem czegos tak szpetnego IP: *.ny325.east.verizon.net 02.02.03, 22:21
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Szcezegolnie wyroznil sie Alex. Wiem, ze juz moze pic piwo czyli jest duzym
        > chlopcem. Z drugiej strony jest to czlowiek zastanawiajaco infantylny.
        > Macieju, pisanie, ze program kosmiczny nic nie daje mija sie daleko z prawda.
        > To tylko twoja niewiedza powoduje, ze masz takie wyobrazenie. Walter Kronkite
        > sporzadzil kiedys liste. Poszukaj.

        Walter jest slawny i moze mowic rozne dyrdymaly dla podtrzymania swojej slawy.
        Jesli inwestujesz w cos pieniadze,to musisz miec z tego REALNY dochod.
        Jesli dochod nie przekracza zainwestowanych pieniedzy,tzn ze sie jedzie na
        deficycie,zeby zaimponowac swiatu.
        Wypowiadal sie na ten temat przedstawiciel NASA,ze musieli sobie wymyslac
        specjalne experymenty by uzasadnic istnienie ISS i lotow shuttle.

        Wypompowac powietrze z komory nie jest problemem,czyli o co chodzi?
        O stan niewazkosci?
        Gdyby to mialo jakikolwiek sens ekonomiczny,to by kilka razy w roku na ksiezyc
        latali.
      • Gość: Alex Re: Dawno nie czytalem czegos tak szpetnego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.03, 23:03
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Szcezegolnie wyroznil sie Alex. Wiem, ze juz moze pic piwo czyli jest duzym
        > chlopcem. Z drugiej strony jest to czlowiek zastanawiajaco infantylny.

        A ty Felus, lejesz lzy litrami i pecherz ci tez popuszcza. Cala
        Ameryka zjednoczona we lzach. Zeby was tylko tam nie zalalo
        kompletnie.
        Rozpaczasz, bo kilku delikwentow myslalo juz o glorii i nagle sie zamienilo
        w spalone ochlapy miesiwa. Ich pieskie szczescie...

        Pomysl o 3 000 ton "smart" rakiet i pociskow, ktore moga juz wkrotce spasc
        na Irak. I wtedy tego spalonego miesiwa bedzie o wiele, wiele wiecej
        i wtedy lzy nie uronisz...panie hipokryto!!!


    • Gość: Alex ZLY OMEN PRZED WOJNA Z IRAKIEM..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.03, 03:38
      .....i spadek morale i self-confidence zolnierzy na pustyni.

      Juz w starych ksiegach napisane bylo, ze przed ta wojna USA
      i Izrael beda upokorzone..... czyzby to mialo teraz miejsce?

      Czyzby bogowie chcieli poskromic zbytnia pewnosc siebie
      Amerykanow i ukarac przedstawiciela militarystycznego Izraela,
      zrzucajacego bomby na niewinnych.

      Zawiezione obrazki z Oswiecimia juz bogow nie wzruszaja, bo
      znaja obrazki z obozow palestynskich.

      Tak czy owak bledem bylo wysylanie Zyda na misje o numerze 113
      To przynosi pecha.

      Bog wydaje sie byc po stronie Arabow. Allah akbar !!!




      • Gość: MACIEJ Re: ZLY OMEN PRZED WOJNA Z IRAKIEM..... IP: *.ny325.east.verizon.net 03.02.03, 04:01
        Gość portalu: Alex napisał(a):

        > .....i spadek morale i self-confidence zolnierzy na pustyni.
        >
        > Juz w starych ksiegach napisane bylo, ze przed ta wojna USA
        > i Izrael beda upokorzone..... czyzby to mialo teraz miejsce?
        >
        > Czyzby bogowie chcieli poskromic zbytnia pewnosc siebie
        > Amerykanow i ukarac przedstawiciela militarystycznego Izraela,
        > zrzucajacego bomby na niewinnych.
        >
        > Zawiezione obrazki z Oswiecimia juz bogow nie wzruszaja, bo
        > znaja obrazki z obozow palestynskich.
        >
        > Tak czy owak bledem bylo wysylanie Zyda na misje o numerze 113
        > To przynosi pecha.
        >
        > Bog wydaje sie byc po stronie Arabow. Allah akbar !!!

        Powiedz Alex jaki ty sobie ten telewizor kupiles na okolicznosc wojny?
        Z gory wiedzialem ,ze nie zamierzasz jechac tam w charakterze zywych tarcz.
        • Gość: felusiak No to mili panowie adorujcie sie na wzajem IP: *.nyc.rr.com 03.02.03, 04:51
          Alexie swoja odpowiedzia na moj post dales wlasnie niezbity dowod na to, ze od
          szesnastego roku zycia nie poczyniles zadnych postepow. Infantylny oznacza po
          polsku dziecinny, niedojrzaly. Twoj umysl pozostanie na zawsze mlodociany.
          Tego nie da sie wyleczyc.
          Macieju, Kronkite nie musi podtrzymywac slawy. On jest od dawna poza obiegiem.
          Liste sporzadzil kilkanascie lat temu. Spierac sie mozna z interpretacja ale
          nie z faktami, ktore sie interpretuje. Ty zdajesz sie robic i jedno i drugie.
          • Gość: MACIEJ Re: No to mili panowie adorujcie sie na wzajem IP: *.ny325.east.verizon.net 03.02.03, 05:40
            Gość portalu: felusiak napisał(a):

            > Alexie swoja odpowiedzia na moj post dales wlasnie niezbity dowod na to, ze
            od
            > szesnastego roku zycia nie poczyniles zadnych postepow. Infantylny oznacza po
            > polsku dziecinny, niedojrzaly. Twoj umysl pozostanie na zawsze mlodociany.
            > Tego nie da sie wyleczyc.
            > Macieju, Kronkite nie musi podtrzymywac slawy. On jest od dawna poza obiegiem.
            > Liste sporzadzil kilkanascie lat temu. Spierac sie mozna z interpretacja ale
            > nie z faktami, ktore sie interpretuje. Ty zdajesz sie robic i jedno i drugie.

            Wytlumacz mnie dlaczego Kronkite ma byc dla mnie autorytetem w sprawach
            ekonomicznych?
            Ten caly podboj kosmosu jest podyktowany podtrzymaniem wynioslego ducha w
            narodzie,poza tym on sie w zadnym wypadku nie zwraca ekonomicznie.
            Kiedys ludzie sleczeli przy telewizorach by obejrzec pierwszego czlowieka na
            ksiezycu i to bylo rzeczywiscie COS.
            Lotow shuttle bylo 113,a ja osobiscie emocjonowalem sie do siodmego.
            Mnie lista Kronkita nie interesuje od poczatkudo konca.
            Jesli ciebie ona podnieca,to przytocz ja tu na forum i badz gotowy bronic
            wszystkiego tego co w tej liscie jest.

            Dlaczego Chinczycy jeszcze w tym roku zamierzaja wyslac czlowieka w kosmos?
            Przeciez nie dlatego ze czlowiek tam jeszcze nie byl,tylko dlatego,ze Chinczyk
            tam jeszcze nie byl.
            Oni niczego nowego nie odkrywaja,ani nie przywoza sztabek zlota z ISS-chodzi
            tylko o podbudowanie morale calego narodu.
            Narod dzieki temu bedzie dumny z osiagniec kilku i bardziej solidnie bedzie sie
            przykladal do pracy na codzien.
            • Gość: felusiak Re: No to mili panowie adorujcie sie na wzajem IP: *.nyc.rr.com 03.02.03, 06:13
              Macieju, oprocz ekonomii i troche obok toczy sie zwykle zycie.
              Dzieki programowi kosmicznemu wynaleziono setki nowych technologii,
              nowych lekow itp. Nie wszystko mozna liczyc w kategoriach zysku i kosztu.
              Kuchnia mikrofalowa ulatwia zycie podobnie jak to czyni velcro. GPS to nie
              tylko precyzyjna bron to takze udogodnienie dla podrozujacych. Przyklady tego
              typu mozna mnozyc. Jesli jednak wezmie sie pod uwage co NASA wklada a co
              wyjmuje to rzeczywiscie interes sie nie oplaca. Ale to samo mozna powiedziec
              np. o szkolnictwie. Kosztuje miliardy a nie przynosi NIC. Mam nadzieje, ze
              teraz rozumiesz.
              PS. Kronkite oczywiscie autorytetem ekonomicznym nie jest.
              • Gość: MACIEJ Re: No to mili panowie adorujcie sie na wzajem IP: *.ny325.east.verizon.net 03.02.03, 07:49
                Gość portalu: felusiak napisał(a):

                > Macieju, oprocz ekonomii i troche obok toczy sie zwykle zycie.
                > Dzieki programowi kosmicznemu wynaleziono setki nowych technologii,
                > nowych lekow itp. Nie wszystko mozna liczyc w kategoriach zysku i kosztu.
                > Kuchnia mikrofalowa ulatwia zycie podobnie jak to czyni velcro. GPS to nie
                > tylko precyzyjna bron to takze udogodnienie dla podrozujacych. Przyklady tego
                > typu mozna mnozyc. Jesli jednak wezmie sie pod uwage co NASA wklada a co
                > wyjmuje to rzeczywiscie interes sie nie oplaca.

                W obecnej chwili duzo wiecej wynalazkow jest niewykorzystywanych w zyciu niz
                wykorzystywanych wlasnie ze wzgledu na nieoplacalnosc.
                Identycznie jak loty na ksiezyc,sa wykonalne ale nie sa oplacalne.
                I my jako spoleczenstwo mamy zadecydowac o czyms ,czy chcemy wydawac pieniadze
                na cos co nie przynosi nam korzysci na codzien.
                Jesli Kronkite zrobil swoja liste kilkanascie lat temu,to hierarchia celow
                wtedy byla calkiem inna niz teraz.
                Wtedy to moglo miec sens,ale teraz juz nie.
                Mnie pierwsze loty shuttle fascynowaly,ale przez ostatnich kilka lat wogole ich
                nie ogladalem.


                > Ale to samo mozna powiedziec
                > np. o szkolnictwie. Kosztuje miliardy a nie przynosi NIC. Mam nadzieje, ze
                > teraz rozumiesz.

                Ze szkolnictwem sprawa jest calkiem inna.
                Mam dwoje dzieci w wieku szkolnym,place podatki i chce by moje podatki byly
                wydane na dobre szkoly.
                Nie chce natomiast by moje podatki byly wydawane na shuttle.
                Shuttle sie ostatnio zrobilo jak wesoly autobus,dzis wezmiemy tego faceta w
                kosmos i dwie kobiety.
                Jedna nauczycielka,druga sama nie wie kim jest.
                Widac z tego wyraznie,ze NASA probuje jak moze zainteresowac jak najszersza
                opinie publiczna lotami shuttle,bo publika jest juz dawno znudzona.
                To dzisiaj poleci bohater Izraela,uczestnik dwoch wojen Izraela i syn wieznia
                obozu koncentracyjnego.
                Czy nie widzisz ,ze to jest juz soap opera?
                Bo ja mam jedno pytanie:Jesli obywatel obcego panstwa leci amerykanska shuttle,
                to ile to obce panstwo zaplacilo za jego przelot?
                Ruscy skasowali jakiegos turyste 20 mln doll.
                Ten program NASA to grube miliardy doll i ja wole zeby te pieniadze byly wydane
                wlasnie na szkoly.

                > PS. Kronkite oczywiscie autorytetem ekonomicznym nie jest.
                • Gość: Alex Nie bujac w oblokach, prosze..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.03, 14:12
                  MACIEJU, dobrze odpowiedziales Felusiowi. Mam podobna opinie.
                  Ale czy on to moze zrozumiec, ze swoim infantylmym mozdzkiem.
                  Pozostal dzieciakiem w krotkich spodenkach wymachujacy choragiewka
                  powracajacemu Gagarinowi czy Armstrongowi.
                  Naiwnym sie mozna urodzic, ale po tylu doswiadczeniach zyciowych,
                  naiwnym umierac?

                  Jak chca odkrywac nastepna galaktyke oddalona 300 mld lat swietlnych
                  to nie robia to za swoje prywatne pieniadze.
                  Nie bedzie mnie stac na mieszkanie na orbicie i wcale tego nie pragne.
                  Za to interesuja mnie wygodne drogi i nie zycze sobie widoku
                  zardzewialych mostow i wiaduktow, pod ktorymi codziennie musze przejezdzac.

                  To co do tej pory przywiezli z Ksiezyca mogli znalezc na pustyni w
                  Arizonie czy Utah.....
                  Nauka nie zawsze sie zwraca rownowaznym zyskiem, ale naklady na nia nie
                  moga byc od tego calkowicie oderwane. Co bedzie jak nastepny nawiedzony
                  naukowiec bedzie chcial badac zachowanie sie Ziemi po przeniesieniu
                  Himalajow do argentynskiej Patagonii....
                  • Gość: MACIEJ Re: Nie bujac w oblokach, prosze..... IP: *.ny325.east.verizon.net 03.02.03, 15:56
                    Gość portalu: Alex napisał(a):

                    > MACIEJU, dobrze odpowiedziales Felusiowi. Mam podobna opinie.
                    > Ale czy on to moze zrozumiec, ze swoim infantylmym mozdzkiem.
                    > Pozostal dzieciakiem w krotkich spodenkach wymachujacy choragiewka
                    > powracajacemu Gagarinowi czy Armstrongowi.
                    > Naiwnym sie mozna urodzic, ale po tylu doswiadczeniach zyciowych,
                    > naiwnym umierac?
                    >
                    > Jak chca odkrywac nastepna galaktyke oddalona 300 mld lat swietlnych
                    > to nie robia to za swoje prywatne pieniadze.
                    > Nie bedzie mnie stac na mieszkanie na orbicie i wcale tego nie pragne.
                    > Za to interesuja mnie wygodne drogi i nie zycze sobie widoku
                    > zardzewialych mostow i wiaduktow, pod ktorymi codziennie musze przejezdzac.
                    >
                    > To co do tej pory przywiezli z Ksiezyca mogli znalezc na pustyni w
                    > Arizonie czy Utah.....
                    > Nauka nie zawsze sie zwraca rownowaznym zyskiem, ale naklady na nia nie
                    > moga byc od tego calkowicie oderwane. Co bedzie jak nastepny nawiedzony
                    > naukowiec bedzie chcial badac zachowanie sie Ziemi po przeniesieniu
                    > Himalajow do argentynskiej Patagonii....

                    Sytuacja zmusza nas do takiego wlasnie a nie innego zachowania.
                    Jest deficyt budzetowy,na dodatek Bush proponuje obnizenie podatkow,wiec trzeba
                    obcinac wszystkie z mozliwych wydatkow federalnych.
                    Kennedy kiedys powiedzial ,ze czlowiek wyladuje na ksiezycu i wyladowal i to
                    rzeczywiscie bylo wyzwanie.
                    Caly swiat siedzial przed telewizorami z opuszczonymi szczekami.To bylo cos.
                    Dalsze badanie kosmosu przy minimalnych zyskach z tego jest wrecz nieoplacalne.
                    Teraz wydatki na infrastrukture i szkoly sa duzo wazniejsze i niech sie
                    Chinczycy bawia w podboj kosmosu jak ich stac na to.
                    • Gość: Alex Teraz powiedz to Bushowi, prosze..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.03, 20:14
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Sytuacja zmusza nas do takiego wlasnie a nie innego zachowania.
                      > Jest deficyt budzetowy,na dodatek Bush proponuje obnizenie podatkow,wiec
                      trzeba
                      >
                      > obcinac wszystkie z mozliwych wydatkow federalnych.
                      > Kennedy kiedys powiedzial ,ze czlowiek wyladuje na ksiezycu i wyladowal i to
                      > rzeczywiscie bylo wyzwanie.
                      > Caly swiat siedzial przed telewizorami z opuszczonymi szczekami.To bylo cos.
                      > Dalsze badanie kosmosu przy minimalnych zyskach z tego jest wrecz
                      nieoplacalne.
                      > Teraz wydatki na infrastrukture i szkoly sa duzo wazniejsze i niech sie
                      > Chinczycy bawia w podboj kosmosu jak ich stac na to.

                      Juz Bushowi serduszko zmieklo i chce dolozyc do budzetu NASA
                      Kosztem wyzszego deficytu czy ciecia w twojej szkole?


                      Bush seeks more money for NASA

                      WASHINGTON (Reuters)
                      • Gość: MACIEJ Re: Teraz powiedz to Bushowi, prosze..... IP: *.ny325.east.verizon.net 04.02.03, 01:59
                        Gość portalu: Alex napisał(a):

                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        >
                        > > Sytuacja zmusza nas do takiego wlasnie a nie innego zachowania.
                        > > Jest deficyt budzetowy,na dodatek Bush proponuje obnizenie podatkow,wiec
                        > trzeba
                        > >
                        > > obcinac wszystkie z mozliwych wydatkow federalnych.
                        > > Kennedy kiedys powiedzial ,ze czlowiek wyladuje na ksiezycu i wyladowal i
                        > to
                        > > rzeczywiscie bylo wyzwanie.
                        > > Caly swiat siedzial przed telewizorami z opuszczonymi szczekami.To bylo co
                        > s.
                        > > Dalsze badanie kosmosu przy minimalnych zyskach z tego jest wrecz
                        > nieoplacalne.
                        > > Teraz wydatki na infrastrukture i szkoly sa duzo wazniejsze i niech sie
                        > > Chinczycy bawia w podboj kosmosu jak ich stac na to.
                        >
                        > Juz Bushowi serduszko zmieklo i chce dolozyc do budzetu NASA
                        > Kosztem wyzszego deficytu czy ciecia w twojej szkole?
                        >
                        > Bush seeks more money for NASA
                        >
                        > WASHINGTON (Reuters)
    • Gość: JOrl Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.03, 16:28
      Jeszcze o tej katastrofie promu kosmicznego. Jak juz pisalem, gdzies przed
      kilku miesiacami czytalem o wymianie systemow chlodzenia oslony termicznej.
      Polega to na tym, ze jako ze przod sie ogromnie nagrzewa, jest obiegiem
      chlodniczym cieplo z tego krytycznego miejsca zabierane. I wlasnie ten system
      ze starosci nalezalo wymienic. Jako, ze czesci zapasowych do niego nie ma, a
      nawet jakby byly, bylyby tak samo (prawie) zgnile ze starosci, opracowano nowa
      konstrukcje. Ale w USA przemysl kosmiczny juz dawno upadl. Miara tego upadku
      jest zakup od Rosjan silnikow RD180 do amerykanskich rakiet. Widac tez podczas
      ostatnich lotow na Mars jakie ich nowe konstrukcje sa zawodne. Kto sie chce
      matematyki uczyc, kiedy wystarczy sie stac MBSem i zarabiac pieniadze. Np. na
      wykorzystywaniu roznic % w bankach.
      Efekt byl taki, jak czytalem, ze ostatno podczas jakiegos lotu promu po
      remoncie jeden system nie funkcjonowal jak nalezy! Takie wazne systemy jak to
      chlodzenie, jest zwielokrotniony dla bezpieczenstwa. Jest to w technice
      normalne. Sam takie urzadzenia konstruuje.
      Pamietam, jak sie zdziwilem, ze NASA startuje, jak jakis system nie za dobrze
      funkcjonuje, zaslaniajac sie ze nic nie szkodzi bo jest zdwojony. To swiadczy o
      wielkiej zawodnosci i przymusie startu za wszelka cene. I uwazam, ze NASA po
      prostu mimo, ze wiedziala o problemach startowala. Liczyla w rozpaczy na lut
      szczescia. No i sie przeliczyla.
      A dlaczego jest to tak wazne. Jezeli faktycznie to bylo powodem tej katastrofy,
      a to naprawde jest praktycznie pewne, te inne promy NIE beda mogly bardzo dlugo
      startowac. No chyba, ze beda placili astronautom jakis miliony albo lancuchami
      ich beda przykuwac. A dla kraju, majacego ambicje miec na militarnym polu
      status supermocarstwa, jest to nie do przyjecia. Nie miec systemu podrozy w
      kosmos. A jeszcze niedawno, jak tylko Bush doszedl do wladzy, byla mowa o tym,
      ze USA, dysponujac przewaga nad wszystkimi, zalozy bazy w kosmosie, i w ten
      sposob zapewni sobie militarne
      panowanie nad reszta swiata. Nawet Bush naznaczyl wtedy na Szefa Stabow czyli
      swojego oberwojaka, generala od sil kosmicznych. Niestety, zaraz po 11.9 zostal
      on wymieniony na takiego od piechoty, No bo trzeba Bin Ladena bylo gonic. A u
      Amis kolderka za krotka. Jak sie nakryja po szyje, to w nozki zimno. I albo
      wojowac z islamistmi, albo w koncu rakiety budowac. A inzynierow brak. Bo w 90
      latach kazdy sie uczyl biznesu. Bo na gieldzie byla KASA! I to sa skutki.
      Nawet w czasie napasci na Jugoslawie w 99r wystrzelili juz swoje taktyczne
      lotnicze rakiety krazace i zaczeli zuzywac te przeznaczone do wykonywania
      uderzen atomowych. A mieli ich wtedy ok. 1200 szt. I sporo ich juz wystrzelili
      bo Afganistan itd. A nowych nie da sie tak zaraz naprodukowac, bo ich linie
      produkcyjne sa zdemontowane. I tak trzeba nowe skonstruowac aby miec. A to
      zaraz pare lat. Dlatego dziwie sie skad oni maja miec jeszcze te 800 ktore maja
      przeciwko Irakowi uzyc. Chociaz moze jest to ta reszta z tych 1200
      strategicznych, ktore sa przeciwko Rosji. I moze dlatego Bush sie do Putina
      slini? Wielki przyjaciel? Bo demontuje swoje sily strategiczne? Takie
      przymusowe rozbrojenie?
      I dlatego mysle, ze moze sie okazac ze ta katastrofa tego promu moze
      spowodowac, ze Amis NIE napadna na Irak. I cos dzisiaj slysze nowe tony w radiu.
      Ale moze bedzie ta wojna. I bardzo dobrze. Najlepiej jak najwiecej. I z kazda
      wojna Stany coraz gorzej. Oczywiscie tez po tych wygranych.
      Coz, za krotka koldra, no i za duzo MBSow, a za malo JOrlow w USA.
      I dobrze tak. Zycze jak najwiecej MBSow Amerykanom. I tak naprawde nie bardzo
      chce naszego drogiego MBSa z jego blednych pogladow wyprowadzac. Bo im dluzej
      bedzie on i jemu podobni w nich trwal, tym USA beda slabsze. A, jak wiadomo, na
      tym mi zalezy. Bo przez nich, jako dziecko, chodzilem glodny, bo Polska musiala
      czolgi produkowac, zamiast dla mnie kielbase. Amis straszyli ciagle wojna. A
      wiadomo, ze jak dzieci gloduje, slabo rosna. A mali ludzie sa zlosliwi i wogule
      kawal choler. Cos jak Napoleon. Co prawda pozmiej troche jednak wyroslem, ale
      krzywdy dziecinne sie nie zapomina. I niezaspokojony w dziecinstwie glod na
      proteiny. Z miesa.
      Jest tylko problem Polski. Ktorej jedynym obronca moga byc Stany. Bo tak to
      siedzi pomiedzy Niemcami i Rosja. No i uprawiala/uprawia wroga Rosji polityke.
      Dlatego polska racja stanu jest za wszelka cene byc najlepszym wasalem USA. Ale
      niestety, to ma sens kiedy Stany sa najwiekszym supermocarstwem. A bez promu z
      tego nici. I teraz co zrobi Miller??? A ja zawsze ostrzegalem przed slepa wiara
      w Ameryke! Mam swiadkow!
      Ale w Polsce tez teraz MBSy gora. wszyscy studiuja ekonomie. Wiec takich spraw
      jak technika nierozumieja.
      Pozdrowienia
      • Gość: Arthur Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: 217.9.38.* 03.02.03, 16:53
        Brawo JOrl
        Popieram CIEBIE.
        Szkoda ze tak malo wypiles na moje zdrowie (50 latek)
        • Gość: JOrl Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.03, 18:41
          Gość portalu: Arthur napisał(a):

          > Brawo JOrl
          > Popieram CIEBIE.
          > Szkoda ze tak malo wypiles na moje zdrowie (50 latek)
          Dziewczyny wazniejsze, Artur. Jak picie alkoholu.
          Pozdrowienia

    • Gość: Alex Zle sie stalo........ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.03, 21:39
      feezyk napisał:

      > Tragedia Columbii jest dla mnie bardzo
      > smutnym wydarzeniem, takze dlatego, ze
      > moze oznaczac stagnacje w najciekawszym
      > chyba kierunku eksploaracji swiata.

      Mnie jest troche mniej przykro, bo za moje podatki
      te przedstawienia sa robione...
      A ostatnie wyniki sa niewspolmierne do kosztow.
      Nastepna galaktyke oddalona 300 mld lat swietlnych
      nie juz odkrywaja za wlasne prywatne pieniadze....

      > Uwagi o Szamanach i Zydach uwazam za
      > bedace ponizej normy Forum.

      Wywozenie d... jakiegos Zyda na orbite na koszt amerykanskiego
      podatnika, po to aby Izrael odzyskal pewnosc w siebie w wojnie
      z Palestynczykami to jeszcze jeden dobry przyklad do czego
      sie ta cala dzisiejsza pseudo-nauka sprowadza. To wlasnie
      taki polityczny symbolizm a nie zawodowy profesionalizm
      przyczynaja sie do takich tragedii......

      Nie wiem jakie bylo zadanie pana Ramona, ale teraz juz tylko...
      ...kojoty w Teksasie je dokoncza....
      • Gość: Alex Tylko nie to...blagam... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.03, 14:06
        ....bo pozostaly tylko trzy promy kosmiczne....

        Izrael chce wysłać drugiego astronautę

        Po tym jak w sobotę wraz z sześciorgiem Amerykanów zginął pierwszy izraelski
        austronauta, Ilan Ramon, władze Izraela zapowiadają, iż zwrócą się do USA o
        wyszkolenie i wysłanie w kosmos kolejnego obywatela swojego kraju.
        • Gość: MACIEJ Re: Tylko nie to..balagan IP: *.ny325.east.verizon.net 04.02.03, 16:42
          Gość portalu: Alex napisał(a):

          > ....bo pozostaly tylko trzy promy kosmiczne....
          >
          > Izrael chce wysłać drugiego astronautę
          >
          > Po tym jak w sobotę wraz z sześciorgiem Amerykanów zginął pierwszy izraelski
          > austronauta, Ilan Ramon, władze Izraela zapowiadają, iż zwrócą się do USA o
          > wyszkolenie i wysłanie w kosmos kolejnego obywatela swojego kraju.

          Zanim uporzadkuja ten caly balagan,to troche potrwa.
          Niby pieniadze dla NASA sa ale czy zostana wykorzystane to bedzie uzaleznione
          od decyzji administracyjnych.
          Nikt nie chce sie narazac dla slawy w dzisiejszych czasach.
          • Gość: Alex Re: Tylko nie to..balagan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.03, 18:13
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Zanim uporzadkuja ten caly balagan,to troche potrwa.
            > Niby pieniadze dla NASA sa ale czy zostana wykorzystane to bedzie uzaleznione
            > od decyzji administracyjnych.
            > Nikt nie chce sie narazac dla slawy w dzisiejszych czasach.

            A jak ci powiem, ze sa Zydzi, co dla slawy by przez O....... jeszcze raz
            przeleciec chcieli, ...to mnie znowu zdejma jak poprzednio....

            Wot i demokracyja nastala....
            • Gość: MACIEJ Re: Tylko nie to..balagan IP: *.ny325.east.verizon.net 04.02.03, 18:26
              Gość portalu: Alex napisał(a):

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Zanim uporzadkuja ten caly balagan,to troche potrwa.
              > > Niby pieniadze dla NASA sa ale czy zostana wykorzystane to bedzie uzalezni
              > one
              > > od decyzji administracyjnych.
              > > Nikt nie chce sie narazac dla slawy w dzisiejszych czasach.
              >
              > A jak ci powiem, ze sa Zydzi, co dla slawy by przez O.......

              Moze to i dobry pomysl,zeby Okna byly w shuttle otwierane i kazdy z astronautow
              mial spadochron.


              > jeszcze raz
              > przeleciec chcieli, ...to mnie znowu zdejma jak poprzednio....
              >
              > Wot i demokracyja nastala....
    • Gość: jr Re: morderstwo z premedytacja??? IP: 203.129.132.* 05.02.03, 00:32
      biorac pod uwage to ze autobus kosmiczny byl uszkodzony przy starcie i lot nie
      zostal przerwany sugeruje ze odpowiedzialni za lot zpieprzyli sprawe i powinni
      byc sadzeni za morderstwo z premedytacja!!! ale coz propaganda amerykanska
      przemilczy wszystko tak jak bylo z anthraxem. do dzis nie chca powiedziec ze
      szaloni i niedofinansowani naukowcy od badan nad biora chemiczna to zrobili aby
      zwiekszyc dotacje. kto wie moze dlatego nie przerwano lotu aby wyludzic wiecej
      kasy od busha dla nasa??? zalosne do czego ludzie sie posuwaja dla garsci
      srebnikow!!!
    • frolix Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka 05.02.03, 00:55
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
      > Juz przystarcie zauwazono,ze sporo plytek ochraniajacych Columbie przed
      > przegrzaniem odpadlo.

      Kto zauważył? Gdzie? Przeczytałeś to w amerykańskim odpowiedniku "Wróżki"?

      > Pierwsza wersja byla,ze odpadajace plytki uszkodzily skrzydlo Columbii.
      > Druga wersja utrzymuje ,ze brak plytek powoduje tak duza temperature przy
      > ladowaniu,ze cala elektronika i przewody zaczynaja sie palic.

      Spadł 2-kilogramowy fragment obudowy zbiornika paliwowego. Spadł na skrzydło i
      uszkodził płytki. Nie wiadomo, jak silne były te uszkodzenia i w jakim stopniu
      te płytki się obluzowały, a to mogło ułatwić ich odpadnięcie podczas wejścia w
      atmosferę.

      Płytki chronią kadłub przed wysoką temperaturą, oczywiste więc jest, że brak
      płytek spowodował wzrost temperatury. To nie jest druga wersja, ale na razie
      niemal niepodważalna część jedynej rozważanej wersji.

      flx
      • Gość: MACIEJ Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.ny325.east.verizon.net 05.02.03, 01:11
        frolix napisał:

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        > > Juz przystarcie zauwazono,ze sporo plytek ochraniajacych Columbie przed
        > > przegrzaniem odpadlo.
        >
        > Kto zauważył? Gdzie? Przeczytałeś to w amerykańskim odpowiedniku "Wróżki"?

        NASA zawsze filmuje starty i ladowania.
        W 81 sekundzie startu zauwazono,ze fragment obudowy zbiornika paliwowego spadl
        na skrzydlo Columbii i wyraznie bylo widac uszkodzenie skrzydla.
        Czy bylo to tylko uszkodzenie plytek pokrywajacych Columbie,to trudno
        powiedziec,bo dzialo to sie przy predkosci 2-4 mach.

        Lecacy ptak potrafi zniszczyc silnik samolotu przy predkosci 400-500 km/godz.
        Jaka szkode moze wyrzadzic 2 kg TWARDY obiekt przy szybkosci 3,000 km/godz to
        mozesz sobie tylko wyobrazic,bo takich testow sie nie przeprowadza.
        • frolix Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka 05.02.03, 01:22
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          > > > Juz przystarcie zauwazono,ze sporo plytek ochraniajacych Columbie prz
          > ed
          > > > przegrzaniem odpadlo.
          > >
          > > Kto zauważył? Gdzie? Przeczytałeś to w amerykańskim odpowiedniku "Wróżki"?
          >
          > NASA zawsze filmuje starty i ladowania.
          > W 81 sekundzie startu zauwazono,ze fragment obudowy zbiornika paliwowego
          spadl
          > na skrzydlo Columbii i wyraznie bylo widac uszkodzenie skrzydla.
          > Czy bylo to tylko uszkodzenie plytek pokrywajacych Columbie,to trudno
          > powiedziec,bo dzialo to sie przy predkosci 2-4 mach.

          Napisałeś wcześniej, że przy starcie zauważono, że sporo płytek odpadło. Teraz
          przyznajesz, że trudno powiedzieć, jakie było uszkodzenie, nie mówiąc już o
          odpadaniu. Rozumiem, że chcesz po cichu wycofać się ze swojej błędnej
          wypowiedzi.

          > Lecacy ptak potrafi zniszczyc silnik samolotu przy predkosci 400-500 km/godz.
          > Jaka szkode moze wyrzadzic 2 kg TWARDY obiekt przy szybkosci 3,000 km/godz to
          > mozesz sobie tylko wyobrazic,bo takich testow sie nie przeprowadza.

          Jasne, że mogę, ale przy starcie płytki nie odpadły. Przynajmniej nie ma na to
          na razie dowodów.

          flx
          • Gość: MACIEJ Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.ny325.east.verizon.net 05.02.03, 05:02
            frolix napisał:

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            > > > > Juz przystarcie zauwazono,ze sporo plytek ochraniajacych Columbi
            > e prz
            > > ed
            > > > > przegrzaniem odpadlo.
            > > >
            > > > Kto zauważył? Gdzie? Przeczytałeś to w amerykańskim odpowiedniku "Wró
            > żki"?
            > >
            > > NASA zawsze filmuje starty i ladowania.
            > > W 81 sekundzie startu zauwazono,ze fragment obudowy zbiornika paliwowego
            > spadl
            > > na skrzydlo Columbii i wyraznie bylo widac uszkodzenie skrzydla.
            > > Czy bylo to tylko uszkodzenie plytek pokrywajacych Columbie,to trudno
            > > powiedziec,bo dzialo to sie przy predkosci 2-4 mach.
            >
            > Napisałeś wcześniej, że przy starcie zauważono, że sporo płytek odpadło.
            Teraz
            > przyznajesz, że trudno powiedzieć, jakie było uszkodzenie, nie mówiąc już o
            > odpadaniu. Rozumiem, że chcesz po cichu wycofać się ze swojej błędnej
            > wypowiedzi.

            Pokazane byly filmy ze startu Columbii i golym okiem bys tego nie zauwazyl.
            Zakreslone jest miejsce skad odrywa sie kawalek obudowy i w ktore miejsce
            uderza.
            Niby z czego mam sie wycofywac?
            To bylo znane od poczatku.
            Problem byl w tym ze rozmiar uszkodzen byl trudny do ustalenia.
            Mnie po prostu ciekawi,czy te uszkodzenia byly widoczne dla astronautow.
            Czy byli oni swiadomi uszkodzen Columbii?
            Szef kontroli lotow wypowiadal sie,ze naprawy nawet tych plytek ktore odpadly
            nie sa mozliwe przez astronautow.

            > > Lecacy ptak potrafi zniszczyc silnik samolotu przy predkosci 400-500 km/go
            > dz.
            > > Jaka szkode moze wyrzadzic 2 kg TWARDY obiekt przy szybkosci 3,000 km/godz
            > to
            > > mozesz sobie tylko wyobrazic,bo takich testow sie nie przeprowadza.
            >
            > Jasne, że mogę, ale przy starcie płytki nie odpadły. Przynajmniej nie ma na
            to
            > na razie dowodów.
            >
            > flx
            • frolix Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka 05.02.03, 10:58
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              > Pokazane byly filmy ze startu Columbii i golym okiem bys tego nie zauwazyl.
              > Zakreslone jest miejsce skad odrywa sie kawalek obudowy i w ktore miejsce
              > uderza.
              > Niby z czego mam sie wycofywac?

              Z tego, że stwierdziłeś, że przy starcie sporo płytek odpadło. Inaczej każdy
              gołym okiem by to zauważył.

              > Problem byl w tym ze rozmiar uszkodzen byl trudny do ustalenia.
              > Mnie po prostu ciekawi,czy te uszkodzenia byly widoczne dla astronautow.

              Jak te uszkodzenia miały być widoczne dla astronautów? Chciałbyś, żeby jeden z
              nich wlazł pod kadłub i policzył płytki?

              > Czy byli oni swiadomi uszkodzen Columbii?

              Wygląda na to, że raczej nie byli świadomi. Pomiary z czujników nie muszą
              docierać do nich bezpośrednio. Przy schodzeniu do lądowania wyłączyły się
              czujniki i załoga o tym się nie dowiedziała, bo NASA nie chciała ich martwić.

              Poza tym, jeśli chcemy spekulować, to nawet jeśli byli oni świadomi uszkodzeń,
              co by to zmieniło?

              flx
              • Gość: MACIEJ Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.ny325.east.verizon.net 05.02.03, 23:33
                frolix napisał:

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                > > Pokazane byly filmy ze startu Columbii i golym okiem bys tego nie zauwazyl
                > .
                > > Zakreslone jest miejsce skad odrywa sie kawalek obudowy i w ktore miejsce
                > > uderza.
                > > Niby z czego mam sie wycofywac?
                >
                > Z tego, że stwierdziłeś, że przy starcie sporo płytek odpadło. Inaczej każdy
                > gołym okiem by to zauważył.

                Te plytki nie odpadaja 100 m po starcie na platforme startowa,bo chyba tak bys
                je mogl policzyc.

                > > Problem byl w tym ze rozmiar uszkodzen byl trudny do ustalenia.
                > > Mnie po prostu ciekawi,czy te uszkodzenia byly widoczne dla astronautow.
                >
                > Jak te uszkodzenia miały być widoczne dla astronautów? Chciałbyś, żeby jeden
                z
                > nich wlazł pod kadłub i policzył płytki?

                Ja mowilem o uszkodzeniu skrzydla.

                > > Czy byli oni swiadomi uszkodzen Columbii?
                >
                > Wygląda na to, że raczej nie byli świadomi. Pomiary z czujników nie muszą
                > docierać do nich bezpośrednio. Przy schodzeniu do lądowania wyłączyły się
                > czujniki i załoga o tym się nie dowiedziała, bo NASA nie chciała ich martwić.
                > Poza tym, jeśli chcemy spekulować, to nawet jeśli byli oni świadomi
                uszkodzeń,
                > co by to zmieniło?

                Gdyby ustalono rozmiary uszkodzen skrzydla,to mieliby 2 tygodnie na myslenie.
                Mogliby zostac na ISS i wrocic do domu pozniej.
                • frolix Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka 05.02.03, 23:51
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  > > Z tego, że stwierdziłeś, że przy starcie sporo płytek odpadło. Inaczej każ
                  > dy
                  > > gołym okiem by to zauważył.
                  >
                  > Te plytki nie odpadaja 100 m po starcie na platforme startowa,bo chyba tak
                  bys
                  > je mogl policzyc.

                  To po co pisałeś, że sporo płytek odpadło? Wiadomo, że żadna nie odpadła.

                  > > Poza tym, jeśli chcemy spekulować, to nawet jeśli byli oni świadomi
                  > uszkodzeń,
                  > > co by to zmieniło?
                  >
                  > Gdyby ustalono rozmiary uszkodzen skrzydla,to mieliby 2 tygodnie na myslenie.
                  > Mogliby zostac na ISS i wrocic do domu pozniej.

                  Kto miałby ustalić rozmiary uszkodzeń? Inżynierowie stwierdzili, że są
                  nieznaczne, i dlatego nie powiadomiono o tym załogi. Myślę, że przy starcie
                  widoczne uszkodzenia były rzeczywiście nieznaczne, ale płytki się obluzowały.

                  flx
                  • Gość: MACIEJ Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.ny325.east.verizon.net 06.02.03, 04:21
                    frolix napisał:

                    > > Gdyby ustalono rozmiary uszkodzen skrzydla,to mieliby 2 tygodnie na myslen
                    > ie.
                    > > Mogliby zostac na ISS i wrocic do domu pozniej.
                    >
                    > Kto miałby ustalić rozmiary uszkodzeń? Inżynierowie stwierdzili, że są
                    > nieznaczne, i dlatego nie powiadomiono o tym załogi. Myślę, że przy starcie
                    > widoczne uszkodzenia były rzeczywiście nieznaczne, ale płytki się obluzowały.

                    Inzynierowie naziemni po obejrzeniu filmu zrobionego z kilkunastu
                    kilometrow,stwierdzili,ze uszkodzenia byly "nieznaczne".
                    Wlasnie mnie od poczatku o to chodzi,ze z odleglosci kilkunastu kilometrow nie
                    mozna nalezycie ocenic uszkodzen shuttle.
                    • frolix Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka 06.02.03, 11:53
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      > Inzynierowie naziemni po obejrzeniu filmu zrobionego z kilkunastu
                      > kilometrow,stwierdzili,ze uszkodzenia byly "nieznaczne".
                      > Wlasnie mnie od poczatku o to chodzi,ze z odleglosci kilkunastu kilometrow
                      nie
                      > mozna nalezycie ocenic uszkodzen shuttle.

                      Na początku napisałeś: "Juz przystarcie zauwazono,ze sporo plytek
                      ochraniajacych Columbie przed przegrzaniem odpadlo".
                      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=30&w=4481186&a=4481186
                      Zresztą, dziś NASA stwierdziła, że wersja z uszkodzeniami powstałymi przy
                      starcie odpada.

                      flx
    • Gość: Alex MACIEJU, przeczytaj to szybko, zanim mnie.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.03, 02:07
      .....znowu zdejma z forum......

      Nadszedl czas na mala przerwe w tej radosnej tworczosci.
      I to nie dlatego, ze chlopcy Michnika zdjeli kilka moich postow
      w watku o Columbii na tym forum, a takze innych watkow na
      forum Swiat, Kraj, Aktualnosci, Unia, itp,
      i nawet nie dlatego, ze wyslali juz swoich agentow Mossadu do Wroclawia....

      Nadszedl czas na mala przerwe, aby dac odetchnac Felusiowi (cos malo
      go slychac ostatnio, moze gdzies tam zawisl na Greenpoicie na scaffo..)
      aby odetchnac od MBS (sadzac po formie i upartosci to musi byc jakies
      agent Mojzeszowego Biura Sledczego, ktory filtruje to cale forum).

      Nadszedl czas na mala przerwe, bo dzien juz dluzszy i sie ma blizej
      ku wiosnie. I juz wszyscy wokol krzycza " Zima wasza - Wiosna nasza"
      Juz chlopi poznanscy wzieli sie cepy i sie z policja mloca.
      Jedrus Lepper na przekor millerowskim pacholkom waszyngtonskim
      pojedzie do Bagdadu, aby widlami te Pershingi i Cruise'y postracac.

      Nadszedl czas na mala przerwe, bo na horyzoncie zbieraja sie ciemne
      chmury a ja tu nie przyjechalem tak zupelnie na wakacje (wakacje zwykle
      spedzam z dala od oszolomow). Ludziska sie robia coraz bardziej
      wsciekle a ja na wscieklizne nie bylem w Ameryce zaszczepiony,
      Wiosna, zwykle wybucha epidemia tej choroby, wiec trzeba miec na
      bacznosci.

      Nadszedl czas na mala przerwe, bo sytuacja swiatowa robi sie rowniez
      goraca i nie starczyloby dnia aby to wszystko komentowac i bawic sie
      w prorokow. Swiat i Europa jest juz tak podzielona, ze trudno byc
      juz dzisiaj pewien kto jest przyjacielem a kto wrogiem. Obawiam sie,
      ze w ciagu najblizszych tygodni zacznie sie prawdziwy kociol....

      Dlatego znikam na moment, aby sie zajac sprawami wazniejszymi....
      Jak zalecil nasz milosciwy suweren George W trzymam paszport po
      reka, a w plecaku skarpetki, paste do zebow i stosik plastykowych
      kart kredytowych. Na pomoc konsulatu nie ma co liczyc, bo oni
      sami w strachu o wlasna d.... i sa otoczeni kilkoma kordonami policji
      (jak wczoraj widzialem w Krakowie). Na szczescie nie wszyscy
      sie pchaja do Iraku i po 2 godzinach jazdy na zachod mozna bedzie
      spokojnie o wojnach zapomniec i wypic piwo, ogladajac "american hero"
      w TV.

      W Polsce tez sie szykuje niezly kociol i ta wojna bylaby dla nich
      wybawieniem od Rywinow, rolnikow, gornikow, kolejarzy, pielegniarek, itp.
      Komuch wini Solidarucha, a Solidaruch Ksiedza a nam wszystkim zewszad
      nedza.

      Ja tu narazie wiekszych pieniedzy nie utopilem, wiec nie mam czego sie
      obawiac. W okopach Swietej Trojcy nie pozostane. To juz nie jest moj
      swiat, nawet jesli tutaj teraz mieszkam. Nie moj cyrk, nie moje malpy.
      This land deserves my urine not my blood.
      Nawazyli piwa to niech je wypija sami.

      Tak wiec odchodze na chwile i wroce....pewnego wiosennego dnia.
      Moze wtedy na ruinach Warszawki czy Wroclawia (to juz teraz sa
      ruiny) beda juz wisialy flagi z gwiazda i polksiezycem ........

      Tak czy owak moje wspomniane kiedys typowane daty wydarzen
      pozostaja aktualne i czas zwiekszonego doplywu adrealiny nadchodzi......

      Bye-bye
      • Gość: mbs Re: Alex. . . wyslany w kosmos? IP: *.dyn.optonline.net 05.02.03, 03:38
        Gość portalu: Alex napisał(a):
        ...
        > Tak wiec odchodze na chwile i wroce....pewnego wiosennego dnia.
        > Moze wtedy na ruinach Warszawki czy Wroclawia (to juz teraz sa
        > ruiny) beda juz wisialy flagi z gwiazda i polksiezycem ........
        >
        > Tak czy owak moje wspomniane kiedys typowane daty wydarzen
        > pozostaja aktualne i czas zwiekszonego doplywu adrealiny nadchodzi......

        Tak. Kaftanik ma to do siebie. . . :-)

        mbs
        • Gość: Alex MBS czyli Multidiscipline Bullshit Specialist..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.03, 04:53
          Gość portalu: mbs napisał(a):

          > Tak. Kaftanik ma to do siebie. . . :-)

          Czy ten post byl do ciebie, kretynie?
          • Gość: mbs Re: Alex. . . przegrzane plytki? IP: *.dyn.optonline.net 05.02.03, 13:12
            Widac ze to nie plytki naszemu "kosmonaucie" sie przegrzaly
            ale klepki. . . :-)

            mbs
            • Gość: mbs Re: Alex. . . przegrzane plytki? IP: *.dyn.optonline.net 05.02.03, 15:40
              Gość portalu: mbs napisał(a):

              > Widac ze to nie plytki naszemu "kosmonaucie" sie przegrzaly
              > ale klepki. . . :-)

              Przepraszam oczywiscie to nie byly klepki tylko
              klepka. . . ostatnia. . . :-)

              mbs
              • Gość: Alex MBS czyli Multidiscipline Bullshit Specialist..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.03, 21:36
                Byloby naprawde smutno na forum, gdybys nieproszony
                nie dolozyl swoich pieciu groszy.......
                Zamiast poszczekiwac bezproduktywnie, szperaj za nowymi
                sensacjami. Cale forum niecierpliwie na nie czeka.
                A teraz:

                Hau-hau-hau, idz grzecznie piesku do swojej budy.
                Tam na ciebie czeka duza kosc. Mozesz ja od razu
                obgryzc lub zakopac czyli zainwestowac na przyszlosc...
      • Gość: Alex MACIEJ - male wyjasnienie.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.03, 18:49
        Jestem winien male wyjasnienie. Nie wyslalem tych ostatnich postow
        wiele razy aby powodowac zamieszanie na forum.
        Wyslalem najpierw krotki jeden post, ktory ukazal sie przez chwile,
        a potem zniknal. Wyslalem nastepny i to samo. wyslalem ich chyba z
        dziesiec i nic.... W koncu napisalem jeden dluzszy i wyslalem do kilku
        watkow prawie jednoczesnie..... A potem juz caly serwer GW przestal
        dzialac przez godzine....

        Najpierw bylem pewny, ze ktos usuwa moje posty, jak usunal poprzednie,
        ale, gdy serwer wysladl to juz nie jestem pewien co sie dzialo....

        Sorry, za to zamieszanie, ponioslo mnie troche.....

        Szczegolnie, ze ten kundelek, mbs, ciagle za mna biega, poszczekujac
        i szarpiac mi nogawki.... Juz wyslalem jego namiary Saddamowi to
        zapewne jakis Scud go wkrotce dosiegnie....

        Tak czy owak, czas na male przerwe jak napisalem. Atmosfera robi sie
        powoli goraca, choc to dopiero poczatek lutego. Komentator moje
        chwalic swoje makroekonomiczne duperele, ale mikroekonomia wyglada
        fatalnie. 20% bezrobotnych bierze te swoje glodowe zasilki ale i
        to planuja obciac. Bieda wylazi na kazdym kroku....

        Wczoraj zona wracala z Krakowa pociagiem i w przedzile bylo kilku
        wymarznietych, wyglodzonych chlopakow jadacych do Bogatyni,
        Ich autobus uczestniczyl w wielkim karambolu na Podbeskidziu, na
        szczescie nic im sie nie stalo, ale wszystkie swoje rzeczy musieli
        zostawic w pogietym wraku, bo ich nie mogli wyciagnac, dali im tylko
        bilety kolejowe i niektorzy, glodni, tylko w swetrach (-15 deg C) wracali
        do domu ponad 400 km. W pociagu doslownie ludzie dzielili sie z nimi
        swoimi kanapkami i grosikami, co mieli w kieszeniach.
        Obraz bardzo ponury, przygnebiajacy.... Tak bieda juz wszedzie wylazi...
        W takiej kondycji jest dzielny partner Ameryki w wojnie z Irakiem...
        Biedak przeciwko biedakowi???

        W polityce swiatowej rowniez robi sie goraco. Podroze polskich
        politykow na osi W-W (Warszawa-Washington) przypominaja rozpaczliwe
        zabiegi Becka na osi Warszawa-Paryz-Londyn w lipcu i sierpniu 1939, na
        krotko przed wybuchem WWII.... Najpierw Kwasniewski na trzy dni do
        Busha a teraz Miller... Zapewnie jak wroci to go beda musieli, podobnie
        jak Kwacha, dlugo szorowac, bo siedzac trzy dni w d... Busha.....
        A i tak Ameryka mowie: NIE, dla zniesienia wiz, nawet dla zmniejszenia
        oplaty, dla przyspieszonych deportacji i amnestii dla "wakacjuszy"...
        A Polska musi gdzies wyslac ten swoj lumpenproletariat.....

        Gospodarka sie slimaczy i to z wlasnego wolnego wyboru...
        A Polacy beda bronic zlotowki bardziej niz szancow Warszawy.
        Gdy Amerykanin sie budzi to mowi: Good Morning!
        Gdy Polak wstaje to pierwsze jego pytanie: Po ile Dollar czy Euro...
        A juz ponad 260 osob zamarzlo na smierc tej zimy, choc jest ona
        nie taka ostra... W papieskim, katolickim, milosiernym kraju...

        Jak widac zycie zaczyna byc naprawde pelne emocji....

        Przyjezdzajac zwykle do Polski na 2-3 tygodnie, przypominal mi sie
        stary dowcip, o tym jak Pan Bog siedzi na kanapie przed telewizorem
        a Sw. Piotr mu przelacza kanaly. A na poszczegolnych kanalach wojny,
        powodzie, pozary, trzesienia ziemi i inne kataklizmy. W koncu
        zasmucony Pan Bog mowi do Sw. Piotra: Przelacz na Polske to sie troche
        posmiejemy.....
        Ale w Polsce niewiele jest do smiechu, szczegolnie gdy sie jest dluzej...

        Solon
        • Gość: MACIEJ Re: MACIEJ - male wyjasnienie.... IP: *.ny325.east.verizon.net 06.02.03, 04:32
          Gość portalu: Alex napisał(a):

          > Jestem winien male wyjasnienie. Nie wyslalem tych ostatnich postow
          > wiele razy aby powodowac zamieszanie na forum.
          > Wyslalem najpierw krotki jeden post, ktory ukazal sie przez chwile,
          > a potem zniknal. Wyslalem nastepny i to samo. wyslalem ich chyba z
          > dziesiec i nic.... W koncu napisalem jeden dluzszy i wyslalem do kilku
          > watkow prawie jednoczesnie..... A potem juz caly serwer GW przestal
          > dzialac przez godzine....
          >
          > Najpierw bylem pewny, ze ktos usuwa moje posty, jak usunal poprzednie,
          > ale, gdy serwer wysladl to juz nie jestem pewien co sie dzialo....
          >
          > Sorry, za to zamieszanie, ponioslo mnie troche.....
          >
          > Szczegolnie, ze ten kundelek, mbs, ciagle za mna biega, poszczekujac
          > i szarpiac mi nogawki.... Juz wyslalem jego namiary Saddamowi to
          > zapewne jakis Scud go wkrotce dosiegnie....
          >
          > Tak czy owak, czas na male przerwe jak napisalem. Atmosfera robi sie
          > powoli goraca, choc to dopiero poczatek lutego. Komentator moje
          > chwalic swoje makroekonomiczne duperele, ale mikroekonomia wyglada
          > fatalnie. 20% bezrobotnych bierze te swoje glodowe zasilki ale i
          > to planuja obciac. Bieda wylazi na kazdym kroku....

          Wlasnie to samo mnie znajoma mowi ktora przyjechala z Polski.
          Ucalowala ziemie amerykanska po przyjezdzie tutaj.

          > Wczoraj zona wracala z Krakowa pociagiem i w przedzile bylo kilku
          > wymarznietych, wyglodzonych chlopakow jadacych do Bogatyni,
          > Ich autobus uczestniczyl w wielkim karambolu na Podbeskidziu, na
          > szczescie nic im sie nie stalo, ale wszystkie swoje rzeczy musieli
          > zostawic w pogietym wraku, bo ich nie mogli wyciagnac, dali im tylko
          > bilety kolejowe i niektorzy, glodni, tylko w swetrach (-15 deg C) wracali
          > do domu ponad 400 km. W pociagu doslownie ludzie dzielili sie z nimi
          > swoimi kanapkami i grosikami, co mieli w kieszeniach.

          A jestes pewien,ze oni z poprawczaka sie nie urwali?

          > Obraz bardzo ponury, przygnebiajacy.... Tak bieda juz wszedzie wylazi...
          > W takiej kondycji jest dzielny partner Ameryki w wojnie z Irakiem...
          > Biedak przeciwko biedakowi???
          >
          > W polityce swiatowej rowniez robi sie goraco. Podroze polskich
          > politykow na osi W-W (Warszawa-Washington) przypominaja rozpaczliwe
          > zabiegi Becka na osi Warszawa-Paryz-Londyn w lipcu i sierpniu 1939, na
          > krotko przed wybuchem WWII.... Najpierw Kwasniewski na trzy dni do
          > Busha a teraz Miller... Zapewnie jak wroci to go beda musieli, podobnie
          > jak Kwacha, dlugo szorowac, bo siedzac trzy dni w d... Busha.....
          > A i tak Ameryka mowie: NIE, dla zniesienia wiz, nawet dla zmniejszenia
          > oplaty, dla przyspieszonych deportacji i amnestii dla "wakacjuszy"...
          > A Polska musi gdzies wyslac ten swoj lumpenproletariat.....

          Jak wiesz tutaj tez miejsc pracy nie przybywa.

          > Gospodarka sie slimaczy i to z wlasnego wolnego wyboru...
          > A Polacy beda bronic zlotowki bardziej niz szancow Warszawy.
          > Gdy Amerykanin sie budzi to mowi: Good Morning!
          > Gdy Polak wstaje to pierwsze jego pytanie: Po ile Dollar czy Euro...
          > A juz ponad 260 osob zamarzlo na smierc tej zimy, choc jest ona
          > nie taka ostra... W papieskim, katolickim, milosiernym kraju...
          >
          > Jak widac zycie zaczyna byc naprawde pelne emocji....
          >
          > Przyjezdzajac zwykle do Polski na 2-3 tygodnie, przypominal mi sie
          > stary dowcip, o tym jak Pan Bog siedzi na kanapie przed telewizorem
          > a Sw. Piotr mu przelacza kanaly. A na poszczegolnych kanalach wojny,
          > powodzie, pozary, trzesienia ziemi i inne kataklizmy. W koncu
          > zasmucony Pan Bog mowi do Sw. Piotra: Przelacz na Polske to sie troche
          > posmiejemy.....
          > Ale w Polsce niewiele jest do smiechu, szczegolnie gdy sie jest dluzej...
          >
          > Solon

          To mialo byc Shalom?
    • Gość: JOrl Do Alexa IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.03, 18:59
      Jak, Alex jak widze, przywitam Ciebie w Heimacie. Mysle, ze warto. Ja mieszkam
      blisko Polski, i znam ja troche lepiej. Mieszkac tam na stale? Chyba mozna, ale
      nie nalezy sie nimi przejmowac, nie dac sie naciagnac na "pozyczki" ubrane w
      INTERESY.
      Jakos podejrzewam ze sie znamy z przed roku.
      A MBSem sie nie przejmuj. Dobrze ze taki jest i oby taki zostal. Jak najwiecej
      MBSow w USA!
      Pozdrowienia.
      • Gość: MACIEJ Columbia-Czy wiedzieli co ich czeka? IP: *.ny325.east.verizon.net 06.02.03, 05:04
        WASHINGTON (CNN)
        • Gość: mbs Re: Columbia-Czy wiedzieli co ich czeka? IP: *.dyn.optonline.net 06.02.03, 05:27
          Wedlug dzisiejszych stwierdzen NASA to raczej przyczyna
          jest gdzies w innym miejscu. Ponoc jak bys nie
          skonstruowal model to ten "foam" nie jest w stanie
          wyrzadzic jakiekolwiek wieksze szkody.

          mbs
          • Gość: MACIEJ Re: Columbia-Czy wiedzieli co ich czeka? IP: *.ny325.east.verizon.net 06.02.03, 06:24
            Gość portalu: mbs napisał(a):

            > Wedlug dzisiejszych stwierdzen NASA to raczej przyczyna
            > jest gdzies w innym miejscu. Ponoc jak bys nie
            > skonstruowal model to ten "foam" nie jest w stanie
            > wyrzadzic jakiekolwiek wieksze szkody.

            To sa ciekawe tlumaczenia.
            Tylko ze ptak rozbil mnie szybe przy szybkosci 100 na godz.
            Ten "foam" ktory oni pokazuja wazy 2 kg i przy szybkosci 2-4 mach moze
            wyrzadzic spore szkody.
            Nikt nie podwaza ,ze Columbia byla niesterowalna i sciagala na lewo i tam tez
            nastapilo przegrzanie i wlasnie w lewe skrzydlo uderzyla ta 2 kg "foam".
            Powodem ze Columbia sie rozleciala bylo to ze leciala bokiem ,a nie dziobem do
            przodu i byl to pierwszy taki przypadek w czasie 113 lotow.

            Ja moge uwierzyc,ze gdy rzucisz na ziemi tym 2 kg "foam" w shuttle to nie
            wyrzadzisz jej zadnej krzywdy.
            pol kilogramowy ptak niszczy silnik samolotu przy szybkosci 500km/godz.

            Wystaw reke przez okno samochodu przy szybkosci 100 mil/godz.
            Ten wypadek z shuttle zdarzyl sie przy szybkosci 3,000 km/godz.
            • Gość: mbs Re: Columbia-Czy wiedzieli co ich czeka? IP: *.dyn.optonline.net 06.02.03, 07:44
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Gość portalu: mbs napisał(a):
              >
              > > Wedlug dzisiejszych stwierdzen NASA to raczej przyczyna
              > > jest gdzies w innym miejscu. Ponoc jak bys nie
              > > skonstruowal model to ten "foam" nie jest w stanie
              > > wyrzadzic jakiekolwiek wieksze szkody.
              >
              > To sa ciekawe tlumaczenia.
              > Tylko ze ptak rozbil mnie szybe przy szybkosci 100 na godz.
              > Ten "foam" ktory oni pokazuja wazy 2 kg i przy szybkosci 2-4 mach moze
              > wyrzadzic spore szkody.

              Ale jest roznica pomiedzy 2 kg mlotkiem, ptakiem a pianka.
              Jezeli bylby to powiedzmy mlotek to szkody bylyby mozliwe
              ale juz powiedzmy ptak to raczej nie powinien wyrzadzic
              szkod w tej ceramicznej skorupie normalnie wytrzymujacej
              nieprzecietne sily przy wchodzeniu w atmosfere.

              > Nikt nie podwaza ,ze Columbia byla niesterowalna i sciagala na lewo i tam tez
              > nastapilo przegrzanie i wlasnie w lewe skrzydlo uderzyla ta 2 kg "foam".
              > Powodem ze Columbia sie rozleciala bylo to ze leciala bokiem ,a nie dziobem
              do
              > przodu i byl to pierwszy taki przypadek w czasie 113 lotow.
              >
              > Ja moge uwierzyc,ze gdy rzucisz na ziemi tym 2 kg "foam" w shuttle to nie
              > wyrzadzisz jej zadnej krzywdy.
              > pol kilogramowy ptak niszczy silnik samolotu przy szybkosci 500km/godz.
              >
              > Wystaw reke przez okno samochodu przy szybkosci 100 mil/godz.
              > Ten wypadek z shuttle zdarzyl sie przy szybkosci 3,000 km/godz.

              W rzeczywistosci w modelach i testach podwojono szybkosc z
              aktualnej 513 mph to 1,026 mph i szkod nie bylo wiec albo
              spadlo cos innego niz ta pianka albo przyczyna moze byc
              gdzies w innym miejscu. Poza tym waga tej pianki to nawet
              nie caly kilogram wiec tym bardziej cos tu nie gra. Niektore
              spekulacje podawaly mozliwosc akumulacji lodu co oczywiscie
              zmieniloby tutaj obliczenia ale ponoc nie bylo tak zimno aby
              wystapila mozliwosc zaistnienia lodu.

              Pracuje sie nad wydobyciem wiekszej ilosci danych z komputerow,
              szczegolnie z ostatnich 32 sekund lotu ktore poprzednio uwazano
              za niemozliwe do zdobycia i te dane, jezeli wydobyte w calosci
              napewno beda w stanie wskazac na przyczyne lub przyczyny z
              wieksza dokladnoscia.

              Pomimo ze ta pianka jest najbardziej oczywista przyczna ktorej
              sie szuka to jest mozliwy szereg innych przyczyn wlacznie z
              zupelnie odwrotnymi przyczynami czy skutkami. Teoretycznie jest
              zupelnie mozliwe ze blad komputera w sterowaniu w czasie
              schodzenia w atmosfere moze przyczynic sie do zwiekszenia
              stresu na powierzchnie skrzydla i spowodowania utraty plytek
              czy czesci skrzydla i oczywiscie wiadomo ze komputery pracowaly
              ponad swoje mozliwosci w ostatnich minutach lotu i nawet odpalaly
              rakiety sterownicze co normalnie sie nie zdarza. Tutaj jakikolwiek
              blad powiedzmy kilka sekund czy nawet dziesiatych sekundy jak np.
              dluzsze odpalenie rakiety sterowniczej moze miec katastrofalne
              skutki kiedy pojazd znajduje sie juz w atmosferze. Wystarczy ze
              pojazd jest ustawiony nie pod wlasciwym katem a tylko kilka stopni
              wyzej lub nizej od 40 stopni w czasie wchodzenia w atmosfere i
              bardzo szybko nastapi katastrofalne przegrzanie i odpadanie plytek
              czy rozpad czesci pojazdu.

              W takim wypadku plytki czy np. czesc skrzydla odpadla by jako
              wynik blednego lub zbyt gwaltownego manewru komputera gdzies
              w pierwszych minutach wchodzenia w atmosfere zamiast odpadnieta
              plytka spowodowala by te manewry komputera pozniej.

              mbs
              • Gość: MACIEJ Re: Columbia-Czy wiedzieli co ich czeka? IP: *.ny325.east.verizon.net 06.02.03, 19:52
                Gość portalu: mbs napisał(a):


                > Ale jest roznica pomiedzy 2 kg mlotkiem, ptakiem a pianka.
                > Jezeli bylby to powiedzmy mlotek to szkody bylyby mozliwe
                > ale juz powiedzmy ptak to raczej nie powinien wyrzadzic
                > szkod w tej ceramicznej skorupie normalnie wytrzymujacej
                > nieprzecietne sily przy wchodzeniu w atmosfere.

                Mowisz o przeciazeniach,sile wiatru a nie sile uderzenia.

                > > Nikt nie podwaza ,ze Columbia byla niesterowalna i sciagala na lewo i tam
                > tez
                > > nastapilo przegrzanie i wlasnie w lewe skrzydlo uderzyla ta 2 kg "foam".
                > > Powodem ze Columbia sie rozleciala bylo to ze leciala bokiem ,a nie dziobe
                > m
                > do
                > > przodu i byl to pierwszy taki przypadek w czasie 113 lotow.
                > >
                > > Ja moge uwierzyc,ze gdy rzucisz na ziemi tym 2 kg "foam" w shuttle to nie
                > > wyrzadzisz jej zadnej krzywdy.
                > > pol kilogramowy ptak niszczy silnik samolotu przy szybkosci 500km/godz.
                > >
                > > Wystaw reke przez okno samochodu przy szybkosci 100 mil/godz.
                > > Ten wypadek z shuttle zdarzyl sie przy szybkosci 3,000 km/godz.
                >
                > W rzeczywistosci w modelach i testach podwojono szybkosc z
                > aktualnej 513 mph to 1,026 mph i szkod nie bylo wiec albo
                > spadlo cos innego niz ta pianka albo przyczyna moze byc
                > gdzies w innym miejscu. Poza tym waga tej pianki to nawet
                > nie caly kilogram wiec tym bardziej cos tu nie gra. Niektore
                > spekulacje podawaly mozliwosc akumulacji lodu co oczywiscie
                > zmieniloby tutaj obliczenia ale ponoc nie bylo tak zimno aby
                > wystapila mozliwosc zaistnienia lodu.

                1,026 mph to jest w dalszym ciagu mniej niz 2-4 mach.

                > Pracuje sie nad wydobyciem wiekszej ilosci danych z komputerow,
                > szczegolnie z ostatnich 32 sekund lotu ktore poprzednio uwazano
                > za niemozliwe do zdobycia i te dane, jezeli wydobyte w calosci
                > napewno beda w stanie wskazac na przyczyne lub przyczyny z
                > wieksza dokladnoscia.
                >
                > Pomimo ze ta pianka jest najbardziej oczywista przyczna ktorej
                > sie szuka to jest mozliwy szereg innych przyczyn wlacznie z
                > zupelnie odwrotnymi przyczynami czy skutkami. Teoretycznie jest
                > zupelnie mozliwe ze blad komputera w sterowaniu w czasie
                > schodzenia w atmosfere moze przyczynic sie do zwiekszenia
                > stresu na powierzchnie skrzydla i spowodowania utraty plytek
                > czy czesci skrzydla i oczywiscie wiadomo ze komputery pracowaly
                > ponad swoje mozliwosci w ostatnich minutach lotu i nawet odpalaly
                > rakiety sterownicze co normalnie sie nie zdarza. Tutaj jakikolwiek
                > blad powiedzmy kilka sekund czy nawet dziesiatych sekundy jak np.
                > dluzsze odpalenie rakiety sterowniczej moze miec katastrofalne
                > skutki kiedy pojazd znajduje sie juz w atmosferze. Wystarczy ze
                > pojazd jest ustawiony nie pod wlasciwym katem a tylko kilka stopni
                > wyzej lub nizej od 40 stopni w czasie wchodzenia w atmosfere i
                > bardzo szybko nastapi katastrofalne przegrzanie i odpadanie plytek
                > czy rozpad czesci pojazdu.
                >
                > W takim wypadku plytki czy np. czesc skrzydla odpadla by jako
                > wynik blednego lub zbyt gwaltownego manewru komputera gdzies
                > w pierwszych minutach wchodzenia w atmosfere zamiast odpadnieta
                > plytka spowodowala by te manewry komputera pozniej.

                To wszystko ma jak najbardziej sens.
                Mnie interesuje calkiem co innego.
                Przyczyn katastrofy szuka NASA,ktorej oczywiscie zalezy na tym by dalej latac i
                dostac wieksze fundusze.
                No wiec zaczyna sie przebakiwac o uderzeniu przez asteroid,zeby to wygladalo iz
                bledu ludzkiego tam nie bylo.
                Jesli nowy samochod wypuszczany jest przez Forda,to jego ocena i szukaniem wad
                nie zajmuje sie Ford lecz inne niezalezne wyspecjalizowane agencje.
                W tym przypadku NASA sama bedzie sie oczyszczala z wlasnych bledow i mozliwe ze
                zrzuci wine na asteroid.
                To jest panstwo w panstwie bez nalezytej kontroli.
                • Gość: jr Re: oczom nie wierze... IP: 203.129.132.* 06.02.03, 22:52
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  > To wszystko ma jak najbardziej sens.
                  > Mnie interesuje calkiem co innego.
                  > Przyczyn katastrofy szuka NASA,ktorej oczywiscie zalezy na tym by dalej latac
                  i
                  >
                  > dostac wieksze fundusze.
                  > No wiec zaczyna sie przebakiwac o uderzeniu przez asteroid,zeby to wygladalo
                  iz
                  >
                  > bledu ludzkiego tam nie bylo.
                  > Jesli nowy samochod wypuszczany jest przez Forda,to jego ocena i szukaniem
                  wad
                  > nie zajmuje sie Ford lecz inne niezalezne wyspecjalizowane agencje.
                  > W tym przypadku NASA sama bedzie sie oczyszczala z wlasnych bledow i mozliwe
                  ze
                  >
                  > zrzuci wine na asteroid.
                  > To jest panstwo w panstwie bez nalezytej kontroli.

                  Macieju to chyba pierwszy post gdzie slepo nie popierasz amerykanskiej
                  propagandy ;)
                  mnie tez zadziwia ze nasa prowadzi to sledztwo i co wiecej nikt ABSOLUTNIE nikt
                  nie wspomnial przezs sekunde ze odpowiedzialni mog abyc naukowcy, astronauci
                  tak samo jak marsjanie!!! plytki, klepki, debrydy itd itd. co za roznica?!?!
                  ktos musi byc winny.
                  obawiam sie ze to "investigation" rozplynie sie jak ta nad anthraxem...

                  ah! czy bush wystapil juz do watykanu aby kanonizowac tych astronautow???
                  • Gość: MACIEJ Mieszkajac na wyspie nie ucze sie plywac. IP: *.ny325.east.verizon.net 07.02.03, 04:24
                    Gość portalu: jr napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    > > To wszystko ma jak najbardziej sens.
                    > > Mnie interesuje calkiem co innego.
                    > > Przyczyn katastrofy szuka NASA,ktorej oczywiscie zalezy na tym by dalej la
                    > tac
                    > i
                    > >
                    > > dostac wieksze fundusze.
                    > > No wiec zaczyna sie przebakiwac o uderzeniu przez asteroid,zeby to wyglada
                    > lo
                    > iz
                    > >
                    > > bledu ludzkiego tam nie bylo.
                    > > Jesli nowy samochod wypuszczany jest przez Forda,to jego ocena i szukaniem
                    >
                    > wad
                    > > nie zajmuje sie Ford lecz inne niezalezne wyspecjalizowane agencje.
                    > > W tym przypadku NASA sama bedzie sie oczyszczala z wlasnych bledow i mozli
                    > we
                    > ze
                    > >
                    > > zrzuci wine na asteroid.
                    > > To jest panstwo w panstwie bez nalezytej kontroli.
                    >
                    > Macieju to chyba pierwszy post gdzie slepo nie popierasz amerykanskiej
                    > propagandy ;)

                    Ja nigdy niczego slepo nie popieram.
                    Zawsze jestem krytyczny w stosunku do roznych wydarzen czy nowosci.
                    Pewien jestem,ze USA prowadzi najlepsza polityke z mozliwych by wyjsc z tego
                    marazmu.
                    To co robia Japonce i EU,to sa dziecinne rozwiazania polityczne nie majace nic
                    wspolnego z dobra ekonomia.
                    Oni(EU) mysla ze pomagaja gospodarce poprzez dotacje i ochrone,a w
                    rzeczywistosci szkodza sami sobie.

                    To jest taka dziecinnada,ze np mieszkajac na wyspie odkladam z roku na rok
                    nauke samodzielnego plywania by np uniknac stresu.


                    > mnie tez zadziwia ze nasa prowadzi to sledztwo i co wiecej nikt ABSOLUTNIE
                    nikt
                    > nie wspomnial przezs sekunde ze odpowiedzialni mog abyc naukowcy, astronauci
                    > tak samo jak marsjanie!!! plytki, klepki, debrydy itd itd. co za roznica?!?!
                    > ktos musi byc winny.
                    > obawiam sie ze to "investigation" rozplynie sie jak ta nad anthraxem...
                    >
                    > ah! czy bush wystapil juz do watykanu aby kanonizowac tych astronautow???

                    Jurek trzyma powazna mine do smiesznej gry.
                    • Gość: jr Re: Mieszkajac na wyspie nie ucze sie plywac. IP: 203.129.132.* 07.02.03, 05:38
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Pewien jestem,ze USA prowadzi najlepsza polityke z mozliwych by wyjsc z tego
                      > marazmu.
                      > To co robia Japonce i EU,to sa dziecinne rozwiazania polityczne nie majace
                      nic
                      > wspolnego z dobra ekonomia.
                      > Oni(EU) mysla ze pomagaja gospodarce poprzez dotacje i ochrone,a w
                      > rzeczywistosci szkodza sami sobie.
                      >
                      > To jest taka dziecinnada,ze np mieszkajac na wyspie odkladam z roku na rok
                      > nauke samodzielnego plywania by np uniknac stresu.

                      zgadzam sie, prawo natury ze przetrwaja tylko najsilniejsi (w kazdym tego slowa
                      znaczeniu) wroci w krotce do mody...

                      > Jurek trzyma powazna mine do smiesznej gry.

                      i miliony sie na to nabieraja... hehe
                • Gość: mbs Re: Columbia-Czy wiedzieli co ich czeka? IP: *.dyn.optonline.net 07.02.03, 04:21
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  ...
                  > > W rzeczywistosci w modelach i testach podwojono szybkosc z
                  > > aktualnej 513 mph to 1,026 mph i szkod nie bylo wiec albo
                  > > spadlo cos innego niz ta pianka albo przyczyna moze byc
                  > > gdzies w innym miejscu. Poza tym waga tej pianki to nawet
                  > > nie caly kilogram wiec tym bardziej cos tu nie gra. Niektore
                  > > spekulacje podawaly mozliwosc akumulacji lodu co oczywiscie
                  > > zmieniloby tutaj obliczenia ale ponoc nie bylo tak zimno aby
                  > > wystapila mozliwosc zaistnienia lodu.
                  >
                  > 1,026 mph to jest w dalszym ciagu mniej niz 2-4 mach.

                  Pianka wagi okolo 1kg uderzyla prz szybkosci 513 mph. Jest
                  niemozliwe aby ta pianka potrafila spowodowac jakiekolwiek
                  szkody przy tej szybkosci. Nie bylo szkod przy testach
                  przy szybkosci dwa razy wyzszej czyli 1,026 mph.

                  Jezeli bylo tam np. kilka kg twardego lodu za pianka, co
                  w praktyce jest mozliwe do powstania przy odpowiednich
                  warunkach, i lod ten np. powstal poza pianka wiec nie byl
                  widoczny w czasie inspekcji to moze wtedy bylyby mozliwe
                  wieksze szkody.

                  Niemniej jednak wszystko narazie jest spekulacja ale istnieje
                  sporo filmow juz w Kaliforni wskazujacych na powazne problemy
                  i disintegracje czesci pojazdu.

                  > To wszystko ma jak najbardziej sens.
                  > Mnie interesuje calkiem co innego.
                  > Przyczyn katastrofy szuka NASA,ktorej oczywiscie zalezy na tym by dalej latac
                  i
                  >
                  > dostac wieksze fundusze.
                  > No wiec zaczyna sie przebakiwac o uderzeniu przez asteroid,zeby to wygladalo
                  iz
                  >
                  > bledu ludzkiego tam nie bylo.

                  Oczywiscie ze istnieje potencjal na konflikty interesow ale
                  z drugiej strony kto tutaj moze praktycznie zajac sie badaniem
                  tego wypadku? Lokalny szeryf gdzies z Teksasu?

                  > Jesli nowy samochod wypuszczany jest przez Forda,to jego ocena i szukaniem
                  wad
                  > nie zajmuje sie Ford lecz inne niezalezne wyspecjalizowane agencje.
                  > W tym przypadku NASA sama bedzie sie oczyszczala z wlasnych bledow i mozliwe
                  ze
                  >
                  > zrzuci wine na asteroid.
                  > To jest panstwo w panstwie bez nalezytej kontroli.

                  Ja nie powiedzialbym ze bez kontroli. Pomimo ze istnieje potencjal
                  na konflikt to praktycznie nie istnieje inna organizacja ktora
                  moglaby sie zajmowac tego rodzaju inwestygacjami.

                  FAA czy NTSB bylyby tutaj logicznie najblizszymi organizacjami
                  ktore ewentualnie moglyby sie zajmowac tego rodzaju problemami
                  ale wtedy potrzeba byloby oczywiscie zwiekszyc permamentnie
                  te biurokracje o nowe "kosmiczne" wydzialy oczywiscie z
                  odpowiednimi "kosmicznymi" budzetami i nie jestem pewny ze to
                  akurat jest konieczne.

                  mbs
                  • Gość: jr Re: bogowie na ziemi IP: 203.129.132.* 07.02.03, 05:41
                    Gość portalu: mbs napisał(a):

                    > FAA czy NTSB bylyby tutaj logicznie najblizszymi organizacjami
                    > ktore ewentualnie moglyby sie zajmowac tego rodzaju problemami
                    > ale wtedy potrzeba byloby oczywiscie zwiekszyc permamentnie
                    > te biurokracje o nowe "kosmiczne" wydzialy oczywiscie z
                    > odpowiednimi "kosmicznymi" budzetami i nie jestem pewny ze to
                    > akurat jest konieczne.
                    >
                    > mbs

                    innymi slowy - bogowie na ziemi!
                    • Gość: MACIEJ Re: bogowie na ziemi IP: *.ny325.east.verizon.net 07.02.03, 06:19
                      Gość portalu: jr napisał(a):

                      > Gość portalu: mbs napisał(a):
                      >
                      > > FAA czy NTSB bylyby tutaj logicznie najblizszymi organizacjami
                      > > ktore ewentualnie moglyby sie zajmowac tego rodzaju problemami
                      > > ale wtedy potrzeba byloby oczywiscie zwiekszyc permamentnie
                      > > te biurokracje o nowe "kosmiczne" wydzialy oczywiscie z
                      > > odpowiednimi "kosmicznymi" budzetami i nie jestem pewny ze to
                      > > akurat jest konieczne.
                      > >
                      > > mbs
                      >
                      > innymi slowy - bogowie na ziemi!

                      Widziales jak na pierwsze spotkanie przed kamerami Big Boss Dettimore wyszedl
                      w rozpietej koszuli bez krawata jakby mial wystepowac w soap opera.
                      Nastepnego dnia juz dali mu krawat i czarna marynarke.
                      Ani pierwszego ani drugiego dnia nie byl za bardzo blyskotliwy.
                      • cervonycapturek Re: bogowie na ziemi 11.02.03, 02:19
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > Gość portalu: jr napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: mbs napisał(a):
                        > >
                        > > > FAA czy NTSB bylyby tutaj logicznie najblizszymi organizacjami
                        > > > ktore ewentualnie moglyby sie zajmowac tego rodzaju problemami
                        > > > ale wtedy potrzeba byloby oczywiscie zwiekszyc permamentnie
                        > > > te biurokracje o nowe "kosmiczne" wydzialy oczywiscie z
                        > > > odpowiednimi "kosmicznymi" budzetami i nie jestem pewny ze to
                        > > > akurat jest konieczne.
                        > > >
                        > > > mbs
                        > >
                        > > innymi slowy - bogowie na ziemi!
                        >
                        > Widziales jak na pierwsze spotkanie przed kamerami Big Boss Dettimore wyszedl
                        > w rozpietej koszuli bez krawata jakby mial wystepowac w soap opera.
                        > Nastepnego dnia juz dali mu krawat i czarna marynarke.
                        > Ani pierwszego ani drugiego dnia nie byl za bardzo blyskotliwy.

                        Ale hipotez to im nie brakuje. Co najmniej jedna nowa codziennie. :-)

                        CC
                        fax: +44 870 135 1271
                        • Gość: jr Re: czas leczy rany IP: 203.129.132.* 11.02.03, 03:48
                          cervonycapturek napisał:

                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                          >
                          >
                          > > Widziales jak na pierwsze spotkanie przed kamerami Big Boss Dettimore wysz
                          > edl
                          > > w rozpietej koszuli bez krawata jakby mial wystepowac w soap opera.
                          > > Nastepnego dnia juz dali mu krawat i czarna marynarke.
                          > > Ani pierwszego ani drugiego dnia nie byl za bardzo blyskotliwy.
                          >
                          > Ale hipotez to im nie brakuje. Co najmniej jedna nowa codziennie. :-)

                          musze powiedziec ze w au media juz zamilkly na temat tej katastrofy. czy to
                          samo dzieje sie w usa? bedzie tak jak z anthraxem (powtarzam sie znowu ;))
                          popieprza, pogadaja, poplacza, pofilozofuja i z czasem kazdy o tym zapomni. i
                          bedziemy mieli nastepna teorie konspiracyjna... i tak do znudzenia...
                          • Gość: MACIEJ Re: czas leczy rany IP: *.ny325.east.verizon.net 11.02.03, 04:47
                            Gość portalu: jr napisał(a):

                            > cervonycapturek napisał:
                            >
                            > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            > >
                            > >
                            > > > Widziales jak na pierwsze spotkanie przed kamerami Big Boss Dettimore
                            > wysz
                            > > edl
                            > > > w rozpietej koszuli bez krawata jakby mial wystepowac w soap opera.
                            > > > Nastepnego dnia juz dali mu krawat i czarna marynarke.
                            > > > Ani pierwszego ani drugiego dnia nie byl za bardzo blyskotliwy.
                            > >
                            > > Ale hipotez to im nie brakuje. Co najmniej jedna nowa codziennie. :-)
                            >
                            > musze powiedziec ze w au media juz zamilkly na temat tej katastrofy. czy to
                            > samo dzieje sie w usa? bedzie tak jak z anthraxem (powtarzam sie znowu ;))
                            > popieprza, pogadaja, poplacza, pofilozofuja i z czasem kazdy o tym zapomni. i
                            > bedziemy mieli nastepna teorie konspiracyjna... i tak do znudzenia...

                            Wyglada na to ,ze Irak jest ciekawszym tematem.
                            • Gość: MACIEJ O CZYM GADALI ? IP: *.ny325.east.verizon.net 12.02.03, 06:39
                              KLING: F.Y.I., I've just lost four separate temperature transducers on the left
                              side of the vehicle, hydraulic return temperatures. Two of them on system one
                              and one in each of systems two and three.
                              CAIN Four hyd return temps?
                              KLING: To the left outboard and left elevon.
                              CAIN O.K. Is there anything common to them? D.S.P. [digital signal processor]
                              or M.D.M. [multiplexer-de-multiplexer, like the former an electronic processor
                              that handles date], or anything? I mean, you're telling me you lost them all at
                              exactly the same time.
                              KLING: No, not exactly. They were within probably four or five seconds of each
                              other.

                              CAIN O.K, where are those — where is that instrumentation located?
                              KLING: All four of them are located in the aft part of the left wing, right in
                              front of the elevons, elevon actuators. And there is no commonality.
                              CAIN No commonality. [long pause] MMACS, tell me again which systems they're
                              for.
                              KLING: That's all three hydraulic systems. It's — two of them are to the left
                              outboard elevon and two of them to the left outboard.
                              CAIN O.K. I got you. Flight guidance, we're processing drag with good residual.
                              FEMALE VOICE Copy.
                              CAIN: Thank you.
                              FOSTER: Flight, [this is] G.C.

                              CAIN: Go.
                              FOSTER: Ground enabled for the landing count.
                              CAIN: Thank you.

                              CAIN: G.N.C. [guidance, navigation and control officer Mike Sarafin], flight
    • Gość: JOrl Troche fizyki i nie tylko IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.03, 17:50
      Tak sobie poczytalem w tym watku uwagi o mozliwych przyczynach wypadku Columbi.
      Celowali w rozwazaniach na temat tego mozliwego uderzenia przez pianke
      izolacyjna ze zbiornika w kadlub promu nasi specjalisci MACIEJ i MBS. MACIEJ
      opisywal niszczaca sile tego kawalka i porownywal z uderzeniem ptaka w szybe
      jego samochodu przy szbkosci tylko 100 km/h, albo tez ptaka w samolot przy
      szybkosci 500km/h. A prom mial wtedy szybkosc chyba 2-4 Macha. No to wtedy
      musialoby byc naturalnie jeszcze gorzej. Wg. MACIEJA naturalnie. Tez jemu
      przytakiwal nasz nastepny specjalista MBS.
      No to moze moje pare slow na ten temat. Przeciez wystarczy troche pomyslec.
      Cokolwiek sie od tego zbiornika oderwalo to przeciez mialo PREDKOSC promu. I
      uderzajac tylko moment pozniej w kadlub mialo dalej prawie ta sama szybkosc! A
      niszczaca energia takiego uderzenia jest rezultatem nie predkosci bezwzglednej
      (np. w stosunku do ziemi), tylko roznicy predkosci tego przedmiotu, a promu. I
      ta roznica musiala byc niewielka, czyli tez nie powinna spowodowac uszkodzen.
      Ten kawalek mogl tylko minimalnie wyhamowac po oderwaniu sie na wskutek innego
      oporu powietrza, chociaz jesli prom lecial juz powyzej Macha, to musial byc na
      parudziesieciu kilometrach, czyli praktycznie w prozni. No i naped promu w tym
      krotkim przedziale czasu troszeczke prom rozpedzil. Ale to wszystko niewiele.
      Tez MACIEJ twierdzi, ze odpadanie tej izolacji bylo sfilmowane przez punkty
      obserwacyjne z Ziemi. Cos ja tu watpie, aby ten prom na wysokosci juz
      parudziesieciu km ciagle napedzany rakieta (rakietami) z ogromnym pioropuszem
      ognia dal sie tak dokladnie z dolu sfilmowac, aby to widziec.
      Ciekawe tez, czy bylo widac, czy on jeszcze mial te swoje 2 rakiety startowe.
      Bo w ten sposob mozna byloby ocenic, czy byl ponizej 40 km, czy powyzej. Bo na
      tej wysokosci sa te rakiety odrzucane.
      Ale slyszalem, ze byl filmowany podczas wchodzenia w atmosfere z samolotu.
      Czyzby wiedziano o klopotach technicznych?
      Nie wiem czy moglby prom wysadzic ludzi na ISS, jak byloby wiadomo o
      niesprawnosci jakis waznych systemow jak chlodzenia, ktorzy potem mogliby byc
      zdjecia chociazby przez Sojuzy. Chyba nie bo (nie wiem tego dokladnie) nie mial
      ze soba urzadzenia do zacumowania sie do ISS.
      Byc moze wiedzieli ci ludzie, ze nie maja wiele szans na przezycie.
      To, ze nasi czolowi forumowi ekonomisci tak zle mysleli o szybkosciach tej
      izolacji, jakos, znajac ich, mozna zrozumiec. Ale mamy przeciaz na tym forum
      naszego Fizyka. Dlaczego on im tego nie powiedzial?? Czyzby sam tez tak
      falszywie myslal? Ja wiem, straszne przypuszczenie, ale...
      No coz, ja prosty inzynier od pradow i innych tranzystorow troszke sie na
      fizyce tez znam. Wiec i dlatego to opowiedzialem. W zastepstwie Fizyka.
      Czyzby moje stalinowskie ksiazki byly lepsze, od tych pozniejszych? Z ktorych
      sie Fizyk uczyl?
      Bo jest odemnie, jak wiadomo, sporo mlodszy.
      Jak juz przy Columbi, MACIEJ gdzies powiedzial:
      >Dla pokrzepienia serc podnosi sie naklady na NASA ,ale gdy loty beda wstrzymane
      >to w jaki sposob te pieniadze beda wydane?
      MACIEJU, koszty sa nie przez loty spowodowane glownie, a poprzez koszty zlecen
      dla przemyslu. Przeciez NASA jest praktycznie koordynatorem. Faktycznie to daje
      zlecenie na opracowywania w przemysle, na uni itd. I jesli beda Amis chcieli
      swoje promy remontowac, aby mogly dalej latac, to beda tego ogromne koszty, bo
      beda placone zlecenia, a one beda staly w hangarach. Tak, ze zalezy od tego, a
      nie od ich lotow. No chyba, ze Amerykanie powiedza, zatrzymujemy program
      promow, je same na zlom, nie konstruujemy nowych (wtedy bylyby znowu ogromne
      koszty mimo ze nic dlugo nie lata!) to wtedy kosztow nie bedzie.
      A wtedy oddzialy w firmach zajmujace sie kosmosem beda w USA powaznie
      zredukowane. Ja nie mam nic przeciwko temu. Naprawde! Czekam na to. Mam
      nadzieje ze takie MBSy przejedza te pieniadze. Na domy i samochody. I Hawaje. W
      zamian za to budujac dochod narodowy za pomoca pracy przy komputrze w
      internecie polegajacej na wykorzystywaniu roznic w oprocentowaniu kredytow w
      bankach. Bo to jest naturalnie najwazniejszy sposob podnoszenia dobrobytu
      kraju. W USA. A sadzac po np. Hydrauliku tez i w Polsce.
      Ale sie troche dziwie, ze takie tuzy ekonomiczne jak MACIEJ i MBS nie rozumieja
      jak wyglada finansowanie czegos takiego jak NASA. A ono sie nie rozni od
      systemu finansowania zbrojen.
      A ja akurat sie na tym znam. Bo ja znam sie na normalnych finansowaniach. Tez i
      wojskowych. Z mojej praktyki zawodowej.
      Pozdrowienia
      • Gość: MACIEJ Re: Troche fizyki i nie tylko IP: *.ny325.east.verizon.net 13.02.03, 03:35
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > No coz, ja prosty inzynier od pradow i innych tranzystorow troszke sie na
        > fizyce tez znam. Wiec i dlatego to opowiedzialem. W zastepstwie Fizyka.
        > Czyzby moje stalinowskie ksiazki byly lepsze, od tych pozniejszych? Z ktorych
        > sie Fizyk uczyl?

        Nie przezywaj JOrl swojego odkrycia.
        Wszyscy brali pod uwage dokladnie to samo co ty,a moze nawet wiecej i dlatego
        specjalisci z NASA uznali ze jednym z powodow katastrofy mogly byc uszkodzenia
        spowodowane odpadaniem izolacji ochronnej.

        > Bo jest odemnie, jak wiadomo, sporo mlodszy.
        > Jak juz przy Columbi, MACIEJ gdzies powiedzial:
        > >Dla pokrzepienia serc podnosi sie naklady na NASA ,ale gdy loty beda wstrzy
        > mane
        > >to w jaki sposob te pieniadze beda wydane?
        > MACIEJU, koszty sa nie przez loty spowodowane glownie, a poprzez koszty
        zlecen
        > dla przemyslu. Przeciez NASA jest praktycznie koordynatorem. Faktycznie to
        daje
        > zlecenie na opracowywania w przemysle, na uni itd. I jesli beda Amis chcieli
        > swoje promy remontowac, aby mogly dalej latac, to beda tego ogromne koszty,
        bo
        > beda placone zlecenia, a one beda staly w hangarach. Tak, ze zalezy od tego,
        a
        > nie od ich lotow.

        Jeden start promu,to jest 500 mln dolarow,a roczny budzet NASA to 15 mld.
        Policz teraz ile lotow rocznie wykonuja promy i bedziesz z grubsza wiedzial na
        co pieniadze ida.
        Poza tym wszyscy ludzie pracujacy w czasie lotow shuttle sa rowniez oplacani
        nawet wtedy jak shuttle nie lata.

        > No chyba, ze Amerykanie powiedza, zatrzymujemy program
        > promow, je same na zlom, nie konstruujemy nowych (wtedy bylyby znowu ogromne
        > koszty mimo ze nic dlugo nie lata!) to wtedy kosztow nie bedzie.

        Rozne sa zdania na ten temat.
        Loty na pewien okres zostana wstrzymane,a kazdy lot to 0,5 mld doll. a jest ich
        kilka rocznie.
        Jest juz w planach nowa konstrukcja,duzo mniejsza,ktora bedzie glownie sluzyc
        rozmieszczaniu satelitow na orbicie.
        ISS duzo na tym ucierpi,bo byl robiony za amerykanskie pieniadze.

        > A wtedy oddzialy w firmach zajmujace sie kosmosem beda w USA powaznie
        > zredukowane. Ja nie mam nic przeciwko temu. Naprawde! Czekam na to. Mam
        > nadzieje ze takie MBSy przejedza te pieniadze. Na domy i samochody. I Hawaje.

        Pojechaloby sie co?
        Wiesz chyba,ze to USA?


        > W zamian za to budujac dochod narodowy za pomoca pracy przy komputrze w
        > internecie polegajacej na wykorzystywaniu roznic w oprocentowaniu kredytow w
        > bankach. Bo to jest naturalnie najwazniejszy sposob podnoszenia dobrobytu
        > kraju. W USA. A sadzac po np. Hydrauliku tez i w Polsce.
        > Ale sie troche dziwie, ze takie tuzy ekonomiczne jak MACIEJ i MBS nie
        rozumieja
        > jak wyglada finansowanie czegos takiego jak NASA. A ono sie nie rozni od
        > systemu finansowania zbrojen.

        No moze wytlumacz nam JOrl ,ze zbrojenia sa z naszych(MBS'a i moich) podatkow
        a NASA juz nie?
        Bo my wiemy bez twojego tlumaczenia,ze jedne i drugie sa z naszych podatkow,a
        tobie tylko szczeka opada ze zdziwienia jak ogladasz takie cudenka latajace po
        niebie,na ktore ani Niemiec ani EU nie tylko ze nie stac,to jeszcze brak im
        wiedzy do zrobienia tego.

        > A ja akurat sie na tym znam. Bo ja znam sie na normalnych finansowaniach. Tez
        i
        > wojskowych. Z mojej praktyki zawodowej.

        Znasz sie z widzenia,a nie z placenia podatkow na NASA.

        > Pozdrowienia
      • feezyk No prosze... 13.02.03, 17:28
        Popatrzcie, pono przegapilem jakas madra
        dyskusje na tematy fizyczne?

        To ja tez Wam opowiem bajke.

        Ja mam swoja hipoteze. Otoz na
        tym przyladku, pracuje gosc. Technik
        albo inzynier. Bialy, pod 60-tke.
        Zgorzknialy, wsciekly, fanatyczny. Patriota.
        Zycie poswiecil dla potegi i chwaly
        bialej Ameryki. A tu Izraelita
        leci na orbite na pokladzie jego
        ukochanej Krolowej Hangaru.

        Kocha swoja Krolowa, ale nie bedzie
        patrzyc na jej hanbe...
        Zeby ja zmazac, potrzebna jest krew.

        Pozdrawiam
        F.

        • Gość: MACIEJ Re: No prosze... IP: *.ny325.east.verizon.net 13.02.03, 23:27
          feezyk napisał:

          > Popatrzcie, pono przegapilem jakas madra
          > dyskusje na tematy fizyczne?
          >
          > To ja tez Wam opowiem bajke.
          >
          > Ja mam swoja hipoteze. Otoz na
          > tym przyladku, pracuje gosc. Technik
          > albo inzynier. Bialy, pod 60-tke.
          > Zgorzknialy, wsciekly, fanatyczny. Patriota.
          > Zycie poswiecil dla potegi i chwaly
          > bialej Ameryki. A tu Izraelita
          > leci na orbite na pokladzie jego
          > ukochanej Krolowej Hangaru.
          >
          > Kocha swoja Krolowa, ale nie bedzie
          > patrzyc na jej hanbe...
          > Zeby ja zmazac, potrzebna jest krew.
          >
          > Pozdrawiam
          > F.

          Zapomniales dodac,ze ten Facet zabral ze soba kosher food na ten fortnight,a
          katastrofa miala miejsce w czasie celebrowania shabasu.
          • Gość: MACIEJ Fachowcy contra nasz inzynierek z Niemiec-JOrl IP: *.ny325.east.verizon.net 15.02.03, 20:49
            NYT Feb-15 "Yesterday, Paul S. Fischbeck of Carnegie Mellon University, a
            shuttle expert who studied the vulnerability of the shuttle's tiles for NASA,
            said the evidence seemed to be falling into place. The most economic
            explanation of the emerging clues, he said, is that the blow by the hardened
            foam was great enough to do tile damage that worsened during the searing heats
            of atmospheric re-entry, dooming the spacecraft."

            Juz sobie JOrl wytlumaczyles jak to sie wszystko stalo,a tu madrzejsi ludzie od
            ciebie popieraja moja teorie.
            Pewno ci troche glupio jak to twoj faworyt Stalin zszedl z tego swiata,a
            pozniej kochany ZSRR sie rozpadl.
            Teraz,scisle wyksztalcenie pcha cie w objecia Korei Pln. ,bo juz sam zauwazyles
            ze Niemcy pod twoim przewodem zaczynaja nurkowac gospodarczo.
            Moze zacznij grac w Totka JOrl ,albo na wyscigach.

    • Gość: JOrl Powtorka z fizyki dla MACIEJA IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.03, 18:16
      Drogi MACIEJU, Twoje swiatle slowa:
      >Tylko ze ptak rozbil mnie szybe przy szybkosci 100 na godz.
      >Ten "foam" ktory oni pokazuja wazy 2 kg i przy szybkosci 2-4 mach moze
      >wyrzadzic spore szkody.
      >Ja moge uwierzyc,ze gdy rzucisz na ziemi tym 2 kg "foam" w shuttle to nie
      >wyrzadzisz jej zadnej krzywdy.
      >pol kilogramowy ptak niszczy silnik samolotu przy szybkosci 500km/godz.
      >Wystaw reke przez okno samochodu przy szybkosci 100 mil/godz.
      >Ten wypadek z shuttle zdarzyl sie przy szybkosci 3,000 km/godz.
      No wiec Twoich slow nie da sie inaczej zinterpretowac, ze myslales/myslisz
      jakby ta oderwana ze zbiornika 2kg izolacja uderzyla w prom z szybkoscia 3000
      km/godz. A dokladnie z taka roznica szybkosci.
      Wiec wyjasnilem Tobie, ze ta pianka sie oderwala moment przed uderzeniem i
      miala PREDKOSC PROMU. Czyli uderzyla w prom z niewielka wzgledna do niego
      predkoscia. Czyli uderzenie nie wyzwolilo wielkich energii, jak to Ty pisales.
      Wlasnie niezrozumienie tego zjawiska fizycznego, wlasciwie bardzo prostego
      Tobie zarzucilem. I nie tylko Tobie, jak wiemy.
      Nastepna sprawa, mocno watpie, ze zdolano zrobic zdjecie tej odrywajacej sie
      pianki, jak prom mial te 3Macha. Bo MUSIAL byc na parudziesieciu kilometrach. I
      silnik ciagle pracowal, czyli ogromny ogien i dym zaslaniajacy takie
      szczegoliki jak pianka.
      Dlatego tez i watpie w ta przyczyne. Ale moze juz od jakiegos czasu skrzydla
      promow sa latanie papierem, i wtedy nawet ta pianka majaca wzgledna szybkosc do
      promu np. 20km/godz (?) je rozwalila. W porzadku, jak tak jest to sie zgadzam.
      Ale jak czytam, tez po rosyjsku, NASA zwrocila sie do Rosjan o oferte na
      transport towarow majacych przez te promy na ISS byc dostarczane, tez i
      astronautow. I to w tym roku, jak i w przyszlym.
      Czyli sprawa powazniejsza. A to ze te promy juz zlom, pisalem przed rokiem.
      wystarczy znac technike, i sie takie rzeczy widzi.
      Ale przytaczasz Chiny, jako potege kosmiczna. Wiec oni w 1994r kupili Sojuza od
      Rosjan. Dwa lata pozniej systemy utrzymania zycia w kosmosie. Tez natutalnie od
      Rosjan. Na tej podstawie buduja wlasny statek. Nawet ich kosmonauci sa
      przygotowywani w Rosji. Bo sami tej infrastruktury nie maja.
      A to jest kolosalna roznica, jak kupujesz od kogos, i nasladujesz. Niz jak sam,
      z calymi podstawami tworzysz.
      No ale coz, Mao robil rewolucje kulturalne, a Stalin zagonil do matematyki.
      I to sa efekty.
      Pozdrowienia
      • Gość: MACIEJ Re: Powtorka z fizyki dla MACIEJA IP: *.ny325.east.verizon.net 18.02.03, 00:21
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Drogi MACIEJU, Twoje swiatle slowa:
        > >Tylko ze ptak rozbil mnie szybe przy szybkosci 100 na godz.
        > >Ten "foam" ktory oni pokazuja wazy 2 kg i przy szybkosci 2-4 mach moze
        > >wyrzadzic spore szkody.
        > >Ja moge uwierzyc,ze gdy rzucisz na ziemi tym 2 kg "foam" w shuttle to nie
        > >wyrzadzisz jej zadnej krzywdy.
        > >pol kilogramowy ptak niszczy silnik samolotu przy szybkosci 500km/godz.
        > >Wystaw reke przez okno samochodu przy szybkosci 100 mil/godz.
        > >Ten wypadek z shuttle zdarzyl sie przy szybkosci 3,000 km/godz.
        > No wiec Twoich slow nie da sie inaczej zinterpretowac, ze myslales/myslisz
        > jakby ta oderwana ze zbiornika 2kg izolacja uderzyla w prom z szybkoscia 3000
        > km/godz. A dokladnie z taka roznica szybkosci.

        Jak zwykle zle to interpretujesz,ale co mozna od prostego inzyniera wymagac?
        Po to dalem przyklad z ptakiem uderzajacym w samochod z predoscia 100km/godz by
        dac mozliwosc porownania.
        Zaden z nas nie wie z jaka sila uderzyla ta izolacja w shuttle.
        Co jest istotne ,to FAKT ZE TAM WLASNIE NASTAPIL EFEKT PRZEGRZANIA I KATASTROFY
        COLUMBII.

        > Wiec wyjasnilem Tobie, ze ta pianka sie oderwala moment przed uderzeniem i
        > miala PREDKOSC PROMU.

        GDYBY MIALA PREDKOSC PROMU PANIE INZYNIERZE-TO BY NIE BYLO UDERZENIA.

        > Czyli uderzyla w prom z niewielka wzgledna do niego
        > predkoscia. Czyli uderzenie nie wyzwolilo wielkich energii, jak to Ty pisales.
        > Wlasnie niezrozumienie tego zjawiska fizycznego, wlasciwie bardzo prostego
        > Tobie zarzucilem. I nie tylko Tobie, jak wiemy.
        > Nastepna sprawa, mocno watpie, ze zdolano zrobic zdjecie tej odrywajacej sie
        > pianki, jak prom mial te 3Macha. Bo MUSIAL byc na parudziesieciu kilometrach.
        I
        > silnik ciagle pracowal, czyli ogromny ogien i dym zaslaniajacy takie
        > szczegoliki jak pianka.

        No wec wyobraz sobie ,ze zdjecia nie byly robione z pod spodu lecz z boku.
        Mogly byc rownie dobrze robione z lecacego samolotu.
        Samoloty towarzysza shuttle tak przy starcie jak i przy ladowaniu i kazde
        dziecko wie o tym.

        > Dlatego tez i watpie w ta przyczyne. Ale moze juz od jakiegos czasu skrzydla
        > promow sa latanie papierem, i wtedy nawet ta pianka majaca wzgledna szybkosc
        do
        > promu np. 20km/godz (?) je rozwalila. W porzadku, jak tak jest to sie zgadzam.
        > Ale jak czytam, tez po rosyjsku, NASA zwrocila sie do Rosjan o oferte na
        > transport towarow majacych przez te promy na ISS byc dostarczane, tez i
        > astronautow. I to w tym roku, jak i w przyszlym.

        To jest to ,o czym juz pisalem.
        Bush przyznal NASA extra 500 mln doll ale nie zostana one wykorzystane,bo loty
        sa wstrzymane.

        > Czyli sprawa powazniejsza. A to ze te promy juz zlom, pisalem przed rokiem.
        > wystarczy znac technike, i sie takie rzeczy widzi.
        > Ale przytaczasz Chiny, jako potege kosmiczna. Wiec oni w 1994r kupili Sojuza
        od
        > Rosjan. Dwa lata pozniej systemy utrzymania zycia w kosmosie. Tez natutalnie
        od
        > Rosjan. Na tej podstawie buduja wlasny statek. Nawet ich kosmonauci sa
        > przygotowywani w Rosji. Bo sami tej infrastruktury nie maja.
        > A to jest kolosalna roznica, jak kupujesz od kogos, i nasladujesz. Niz jak
        sam,
        > z calymi podstawami tworzysz.

        Na razie nie maja wyboru i musza kupowac od Ruskich,ze wzgledu na embargo USA
        na nowe technologie dla Chin,z powodu nieuregulowanej sytuacji z Taiwanem.
        Chiny sie bardzo szybko rozwijaja i za 2 lata przescigna Rosje,unormuja
        stosunki z Taiwanem i beda sie uczyc TYLKO od Amerykanow.

        > No ale coz, Mao robil rewolucje kulturalne, a Stalin zagonil do matematyki.
        > I to sa efekty.

        Glowny efekt,to rozpad ZSRR,smierc glodowa 2 mln ludzi w Pln Korei i upadek
        Niemiec socjalistycznych pod twoim przewodem.

        > Pozdrowienia
        • Gość: żłośliwy Re: Powtorka z fizyki dla JOrl IP: 195.117.95.* 14.11.03, 21:49
          O sile uderzenia dwcyduje przyspieszenie i masa a nie prędkość (patrz 1 klasa
          szkoły szkoły średniej). Dla leniwych druga zasada dynamiki Newtona ma postać.
          F = m*a
          gdzie F siła działania

          • Gość: złośliwy Re: Powtorka z fizyki dla JOrl IP: 195.117.95.* 14.11.03, 21:57
            Ciąg dalszy bo mi się nichcący wysłało niekompletne.

            F = m*a

            gdzie F - siła uderzenia
            m - masa elementu
            a - przyspieszenie elementu oderwanego od powierzchni względem statku

            masa podobno 2 kg, więc siłe uderzenia już prawie mamy tylko potrzeba
            jeszcze znaleść to przyspieszenie.
            • Gość: złośliwy Re: Powtorka z fizyki dla JOrl IP: 195.117.95.* 14.11.03, 22:31
              Ciąg dalszy bo mi się ponownie nichcący wysłało niekompletne.

              Trzeba rozważyć fazę lotu. W trakcie startu prom porusza się z ogromnym
              przyspieszeniem rzędu kilku g (kilku przyspieszeń Ziemskich - ) zaś płytka ze
              względu na na opory powietrza (nawet rozrzedzonego) porusza się ruchem
              opóźnionym a więc z przyspieszeniem ujemnym w przypadku gdy przyspieszenie
              promnu uznamy za dodatnie. Tak więc w tej fazie lotu a będzie duże tak jak w
              startującej windzie.

              Gdy statek osiągnie pierwszą prędkość kosmiczną to porusza się w przybliżeniu
              ruchem jednostajnym i wtedy oderwanie się takiej płytki nie spowoduje większych
              strat. do tego można przyszyć w jakimś stopniu pierwszą zasadę dynamiki
              Newtona. Przekładając na windę to to faza ruchu pomiędzy piętrami ( z bardzo
              grubym przybliżeniem)

              Końcowa faza ruchu windy to jak Colambia walnęła w Ziemię.

              Kończąc radzę przeczytać Podręcznik z 1 klasy liceum albo technikum. A
              wszystkim dyskutantom kosmicznym radzę zapoznać się pracami i obliczeniami
              prekursora lotów kosmicznych pana Ciołkowskiego. Ten facet (Ciołkowki) naprawdę
              się na tym znał i jego wiedza była podstawą przy planowaniu lotu Łajki a
              póżniej Władimira Gagarina i następców. Cholera znów ten Polak maczał w
              technice pazury.

              Do nauki naukawi dyskutanci. Na marginesie to mamy trochę matematyków i fizyków
              w światowym dorobku i mamy się czym pochwalić. Pamiętajcie o tym zarobkowi
              emigranci.

              złośliwy
    • feezyk Ciekawsza spekulacja... 23.02.03, 21:04
      Gosc pisze sensownie, ale nie sprawdzalem
      szczegolowo wywodu. Byl to ponoc olbrzymi
      kawal lodu. Lepsza hipoteza niz kawal
      izolacji. Eksperci, do dziela!

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=32&w=4494326
      Pozdro
      F.
      • Gość: MACIEJ Re: Ciekawsza spekulacja... IP: *.ny325.east.verizon.net 23.02.03, 22:34
        Gość portalu: EX napisał(a):

        > Uszkodzenie Columbi nastapilo przy starcie z powodu kondensacji wody
        > na Booster Rocket.
        >
        > Podczas startu przeplyw LIQUID HYDROGEN FUEL powoduje przy
        > odparowywaniu gwaltowny spadek temperatury.
        >
        > Ten spadek zamrozil wode an powierzchni booster rocket. W momencie
        > odpalania silnika cala LUNCH PAD jest zalewana woda (biala para przy
        > starcie) aby ochlodzic lunch pad.
        >
        > Przy wzlocie kawalek lodu na booster rocket sie zaczal topic i
        > odpadajac uderzul w lewe skrzydlo uszkadzajac izolacje termiczna.

        CALKIEM DOBRZE,TYLKO NIEDOKLADNIE.
        BOOSTER ROCKET JEST TEZ POKRYTY IZOLACJA TERMICZNA.
        NAPELNIANIE BOOSTER ROCKET ZIMNYM PALIWEM POWODUJE KURCZENIE SIE BOOSTER ROCKET
        (TO WSZYSCY Z FIZYKI PAMIETAJA) I WTEDY ROZNICA TEMPERATUR POWODUJE OBLODZENIE
        NA BOOSTER ROCKET POD IZOLACJA TERMICZNA.
        LOD NIE MOZE ODPASC OD BOOSTER ROCKET BEZ IZOLACJI TERMICZNEJ.

        > Ta isolacja jest zrobiomna z lekkiej pianki ceramicznej (czarna pianka -
        > jak pumex na dole - albo bialy "kocyk" termiczny na gornej warstwie)
        > grubosci do 15 cm.
        >
        > NASA zauwazyla przy starcie ze cos uderzylo w skzydlo, ale podejzewala
        > ze to byla izolacja z booster rocket. Poniewaz izolacja jest lekka,
        > oszacowano ze nie moze powaznie uszkodzic izolacjii termicznej.
        >
        > Podczas RE-ENTRY w atmosfere temperatura na powierzchni SHUTTLE jest
        > okolo 3000 stopni farenheit.
        >
        > Ostatnie dane 3,000 stopni na wysokosci okolo 207,135 stop (63,100
        > metrow) z predkoscia 12,500 mph, z 18.3 MACH (18.3 razy szybkosc dzwieku).
        >
        > Podczs wzrastajacego oporu atmosfery przy wyhamowywaniu zostala
        > oderwana uszkodzona "termiczna pianka ceramiczna" w miejcu
        > uszkodzenia przy odpalaniu.
        >
        > Wzrost oporu powietrza w uszkodzonym miejscu spowodowal ze inne
        > kafelki zaczely stawiac zwiekszony opor powietrza i sie powoli
        > separowac od skrzydla, temperatura po lewej stronie wzrosla o 60
        > stopni, po prawej tylko o 15 w tym samym czsie.
        >
        > Na 7 minut przed katastrofa temperatura lewego glownego podwozia
        > (landing gear) wzrosla o 20-30 stopni.
        >
        > Stracono czujniki termiczne ktore sa pod insulacja termiczna.
        > Wyglada na to ze odrywajaca sie pianka uszkodzila polaczenia z
        > czujnikami.
        >
        > O 8:15 przed wypadkiem SHUTTLE wypalila na 2.5 minuty silniki hamujace
        > aby zwolnic do 176 mph.
        >
        > O 8:44 Columbia osiagnela powloke atmosfery okolo 400,000 stop.
        > O 8:53 NASA zaobserwowala awarie systemu hydraulicznego lewych flaps.
        > Hydraulic fluid sie przegrzewal.
        >
        > NASA poprosila o czytanie temperatury w lewym podwoziu.
        > Ostatnie slowa z COLUMBII... byly slowa Husband: "Roger.Bu Buh ..."
        > po czym nastapila utrata komunikacji ... Chwile pozniej nastapila
        > calkowita cisza.
        >
        > Auto pilot w odpowiedzi na wzrastajacy opor powietrza skorygowal pozycje
        > kata natarcia SHUTTLE zmieniajac drastycznie jej kat.
        > Flaps po lewej stronie prawdopodobnie przestaly funkcjonowac.
        >
        > Ta korekcja spowodowala zmiane kata natarcia i mogla raptownie
        > rzucic albo przyhamowac SHUTTLE, powodujac "BOOOOOOMMMM" .
        >
        > Znaleziono spalony kadlubek z noga, spalona czaske z czescia
        > przedniego uzebienia, spalona noge, i pusty helm ze sladami czastek
        > genetycznych. Spalone zwloki beda identyfikowane w National Center for
        > Forensic Science in Orlando, Florida po przez DNA test.
        >
        > Duzy kawalek wielkosci samochodu osobowego wyladowal w jeziorze, i
        > bedzie wydobyty w ciagu nastepnych kilku dni.
        >
        >
        > NASA zatrzymala budowe X-33 w roku 2001.
        >
        > Obecnie NASA dysponuje:
        > NASA SHUTTLE FLEET:
        >
        > Rok budowy:
        >
        > Discovery 1985 wiek 18
        > Atlantis 1986 wiek 17
        > Endeavour 1992 wiek 11
        >
        > Columbia 1981 wypadek Feb. 01, 2003 Boster "O" ring
        > Challenger 1983 wypadek Jan. 28, 1986 uszkodzenie thermal
        > shield na lewych flapkach po przez kawalek lodu z booster rocket przy
        > starcie,

        > NASA nie bedzie juz budowala nowych Shuttle.
        >
        > Budowa U$ Challangera kosztowala U$ 1 billion.
        >
        > Zastapienie Challangera z Endeavour, kosztowalo U$2 billion dolarow, ale
        > NASA miala czesci zapasowe.
        >
        > Budowa nowej SHUTTLE by kosztowala obecnie kolo U$ 6-7 billionow dolarow.
        >
        > Obecnie NASA NIE MA juz czesci zapasowych na odbudowanie Columbi.



    • Gość: JOrl Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.03, 18:42
      Coz MACIEJU, Twoje slowa na moje wyjasnienia, ze ta czesc ktora sie oderwac
      miala od promu miala predkosc promu, czyli uderzyla w niego z mala predkoscia:
      >GDYBY MIALA PREDKOSC PROMU PANIE INZYNIERZE-TO BY NIE BYLO >UDERZENIA.
      Bardzo dobrze, cos juz zrozumiales. Ale ze zlosci napisales glupio. Mechnizm
      tego uderzenia opisalem w poprzednim poscie troche szczegolowiej. I teraz sie
      nie powtarzalem. Wypadkowa predkosc byla zalezna od aerodynamiki tego kawalka,
      warunkow zewnetrznych itd.

      Ale teraz z nastepnego postu tez ciekawe:
      > NASA nie bedzie juz budowala nowych Shuttle.
      > Budowa U$ Challangera kosztowala U$ 1 billion.
      > Zastapienie Challangera z Endeavour, kosztowalo U$2 billion dolarow, ale
      > NASA miala czesci zapasowe.
      > Budowa nowej SHUTTLE by kosztowala obecnie kolo U$ 6-7 billionow dolarow.
      > Obecnie NASA NIE MA juz czesci zapasowych na odbudowanie Columbi.
      To jest dokladnie to o czym ja mowie. Starych czesci nie ma (a zapewne juz
      nawet jak by byly, bylyby tez przegnile) i trzeba byloby wszystko od nowa
      konstruowac. Dlatego by nowy prom musial kosztowac te 6-7 mild$. Zamiast np 1.
      Ciekawe tez, jak slyszalem, stal on na wyrzutni caly miesiac. I start byl
      ciagle odkladany. Zreszta nie pierwszy raz. Jedyne wytlumaczenie, ze znajdowano
      usterki i ciagle je naprawiano. Ale jak widac, nie do konca.
      Z budowaniem czegos od nowa nie jest tak prosto. Np. te samoloty szpiegowskie
      U2 Amis po pierwszej serii mieli przerwe wieloletnia, i jak chcieli nastepna
      serie wybudowac, musieli sciagnac emerytow do jej budowy. Bo produkt w krotkiej
      serii jest praktycznie jednostkowy. I z dokumentacja niekompletna. I elementy
      juz niedostepne. Ja cos wiem na ten temat. Ze swojej praktyki zawodowej. Firma
      gdzie pracuje ma juz ponad 50 lat.
      Ale to byl tylko samolot. Z promem jest duzo gorzej.
      Pozdrowienia

      • Gość: MACIEJ Specjalnie dla JOrla ,bo widze ze nic nie zrozumia IP: *.ny325.east.verizon.net 24.02.03, 20:50
        Gość portalu: EX napisał(a):

        > Uszkodzenie Columbi nastapilo przy starcie z powodu kondensacji wody
        > na Booster Rocket.
        >
        > Podczas startu przeplyw LIQUID HYDROGEN FUEL powoduje przy
        > odparowywaniu gwaltowny spadek temperatury.
        >
        > Ten spadek zamrozil wode an powierzchni booster rocket. W momencie
        > odpalania silnika cala LUNCH PAD jest zalewana woda (biala para przy
        > starcie) aby ochlodzic lunch pad.
        >
        > Przy wzlocie kawalek lodu na booster rocket sie zaczal topic i
        > odpadajac uderzul w lewe skrzydlo uszkadzajac izolacje termiczna.

        CALKIEM DOBRZE,TYLKO NIEDOKLADNIE.
        BOOSTER ROCKET JEST TEZ POKRYTY IZOLACJA TERMICZNA.
        NAPELNIANIE BOOSTER ROCKET ZIMNYM PALIWEM POWODUJE KURCZENIE SIE BOOSTER ROCKET
        (TO WSZYSCY Z FIZYKI PAMIETAJA) I WTEDY ROZNICA TEMPERATUR POWODUJE OBLODZENIE
        NA BOOSTER ROCKET POD IZOLACJA TERMICZNA.
        LOD NIE MOZE ODPASC OD BOOSTER ROCKET BEZ IZOLACJI TERMICZNEJ.

        Booster rocket zbudowany jest z metalu,natomiast izolacja termiczna z siliconu.
        Metal kurczy sie pod wplywem niskiej temperatury,natomiast izolacja termiczna
        NIE.
        Oblodzenie moze powstac TYLKO na booster rocket,a wiec jesli odpada,to TYLKO z
        izolacja termiczna.
        Oblodzenie niszczy przymocowanie izolacji termicznej do booster rocket i ta
        izolacja moze odpadac nawet wtedy,gdy lod juz dawno wyparowal.

        > Ta isolacja jest zrobiomna z lekkiej pianki ceramicznej (czarna pianka -
        > jak pumex na dole - albo bialy "kocyk" termiczny na gornej warstwie)
        > grubosci do 15 cm.
        >
        > NASA zauwazyla przy starcie ze cos uderzylo w skzydlo, ale podejzewala
        > ze to byla izolacja z booster rocket. Poniewaz izolacja jest lekka,
        > oszacowano ze nie moze powaznie uszkodzic izolacjii termicznej.
        >
        > Podczas RE-ENTRY w atmosfere temperatura na powierzchni SHUTTLE jest
        > okolo 3000 stopni farenheit.
        >
        > Ostatnie dane 3,000 stopni na wysokosci okolo 207,135 stop (63,100
        > metrow) z predkoscia 12,500 mph, z 18.3 MACH (18.3 razy szybkosc dzwieku).
        >
        > Podczs wzrastajacego oporu atmosfery przy wyhamowywaniu zostala
        > oderwana uszkodzona "termiczna pianka ceramiczna" w miejcu
        > uszkodzenia przy odpalaniu.
        >
        > Wzrost oporu powietrza w uszkodzonym miejscu spowodowal ze inne
        > kafelki zaczely stawiac zwiekszony opor powietrza i sie powoli
        > separowac od skrzydla, temperatura po lewej stronie wzrosla o 60
        > stopni, po prawej tylko o 15 w tym samym czsie.
        >
        > Na 7 minut przed katastrofa temperatura lewego glownego podwozia
        > (landing gear) wzrosla o 20-30 stopni.
        >
        > Stracono czujniki termiczne ktore sa pod insulacja termiczna.
        > Wyglada na to ze odrywajaca sie pianka uszkodzila polaczenia z
        > czujnikami.
        >
        > O 8:15 przed wypadkiem SHUTTLE wypalila na 2.5 minuty silniki hamujace
        > aby zwolnic do 176 mph.
        >
        > O 8:44 Columbia osiagnela powloke atmosfery okolo 400,000 stop.
        > O 8:53 NASA zaobserwowala awarie systemu hydraulicznego lewych flaps.
        > Hydraulic fluid sie przegrzewal.
        >
        > NASA poprosila o czytanie temperatury w lewym podwoziu.
        > Ostatnie slowa z COLUMBII... byly slowa Husband: "Roger.Bu Buh ..."
        > po czym nastapila utrata komunikacji ... Chwile pozniej nastapila
        > calkowita cisza.
        >
        > Auto pilot w odpowiedzi na wzrastajacy opor powietrza skorygowal pozycje
        > kata natarcia SHUTTLE zmieniajac drastycznie jej kat.
        > Flaps po lewej stronie prawdopodobnie przestaly funkcjonowac.
        >
        > Ta korekcja spowodowala zmiane kata natarcia i mogla raptownie
        > rzucic albo przyhamowac SHUTTLE, powodujac "BOOOOOOMMMM" .
        >
        > Znaleziono spalony kadlubek z noga, spalona czaske z czescia
        > przedniego uzebienia, spalona noge, i pusty helm ze sladami czastek
        > genetycznych. Spalone zwloki beda identyfikowane w National Center for
        > Forensic Science in Orlando, Florida po przez DNA test.
        >
        > Duzy kawalek wielkosci samochodu osobowego wyladowal w jeziorze, i
        > bedzie wydobyty w ciagu nastepnych kilku dni.
        >
        >
        > NASA zatrzymala budowe X-33 w roku 2001.
        >
        > Obecnie NASA dysponuje:
        > NASA SHUTTLE FLEET:
        >
        > Rok budowy:
        >
        > Discovery 1985 wiek 18
        > Atlantis 1986 wiek 17
        > Endeavour 1992 wiek 11
        >
        > Columbia 1981 wypadek Feb. 01, 2003 Boster "O" ring
        > Challenger 1983 wypadek Jan. 28, 1986 uszkodzenie thermal
        > shield na lewych flapkach po przez kawalek lodu z booster rocket przy
        > starcie,

        > NASA nie bedzie juz budowala nowych Shuttle.
        >
        > Budowa U$ Challangera kosztowala U$ 1 billion.
        >
        > Zastapienie Challangera z Endeavour, kosztowalo U$2 billion dolarow, ale
        > NASA miala czesci zapasowe.
        >
        > Budowa nowej SHUTTLE by kosztowala obecnie kolo U$ 6-7 billionow dolarow.
        >
        > Obecnie NASA NIE MA juz czesci zapasowych na odbudowanie Columbi.





        • Gość: MACIEJ Re: Specjalnie dla JOrla ,bo widze ze nic nie zro IP: *.ny325.east.verizon.net 27.02.03, 06:21
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: EX napisał(a):
          >
          > > Uszkodzenie Columbi nastapilo przy starcie z powodu kondensacji wody
          > > na Booster Rocket.
          > >
          > > Podczas startu przeplyw LIQUID HYDROGEN FUEL powoduje przy
          > > odparowywaniu gwaltowny spadek temperatury.
          > >
          > > Ten spadek zamrozil wode an powierzchni booster rocket. W momencie
          > > odpalania silnika cala LUNCH PAD jest zalewana woda (biala para przy
          > > starcie) aby ochlodzic lunch pad.
          > >
          > > Przy wzlocie kawalek lodu na booster rocket sie zaczal topic i
          > > odpadajac uderzul w lewe skrzydlo uszkadzajac izolacje termiczna.
          >
          > CALKIEM DOBRZE,TYLKO NIEDOKLADNIE.
          > BOOSTER ROCKET JEST TEZ POKRYTY IZOLACJA TERMICZNA.
          > NAPELNIANIE BOOSTER ROCKET ZIMNYM PALIWEM POWODUJE KURCZENIE SIE BOOSTER
          ROCKET
          > (TO WSZYSCY Z FIZYKI PAMIETAJA) I WTEDY ROZNICA TEMPERATUR POWODUJE
          OBLODZENIE
          > NA BOOSTER ROCKET POD IZOLACJA TERMICZNA.
          > LOD NIE MOZE ODPASC OD BOOSTER ROCKET BEZ IZOLACJI TERMICZNEJ.
          >
          > Booster rocket zbudowany jest z metalu,natomiast izolacja termiczna z
          siliconu.
          > Metal kurczy sie pod wplywem niskiej temperatury,natomiast izolacja termiczna
          > NIE.
          > Oblodzenie moze powstac TYLKO na booster rocket,a wiec jesli odpada,to TYLKO
          z
          > izolacja termiczna.
          > Oblodzenie niszczy przymocowanie izolacji termicznej do booster rocket i ta
          > izolacja moze odpadac nawet wtedy,gdy lod juz dawno wyparowal.

          Jedno co ci sie JOrl zgadza,to miejsce w jakie ta izolacja uderzyla,tylko
          jeszcze miales udowodnic feezycznie jak mozna wyjac kawek lodu spod pazuchy i
          rzucic w shuttle bez rozrywania koszuli.
          • Gość: MACIEJ Mogli wiedziec,ale im nie pozwolono IP: *.ny325.east.verizon.net 13.03.03, 19:10

            Shuttle Team Sought Satellite Assessment of Liftoff Damage
            By EDWARD WONG

            wo or three days after the space shuttle Columbia's liftoff, a group of NASA
            engineers asked the shuttle program manager to request the aid of United States
            spy satellites in determining the extent of debris damage to the shuttle's left
            wing, but the manager declined to do so, a senior NASA official said yesterday.
            The official said the satellites would "absolutely" have helped the engineers
            measure any damage to the wing's protective heat tiles from debris slamming
            into them about 81 seconds after liftoff on Jan. 16.

            He said Lambert Austin, an engineer at Johnson Space Center in Houston, had
            asked Ron D. Dittemore, the shuttle program manager, in a group meeting to
            obtain satellite images to help gauge the damage. Mr. Dittemore turned down the
            request, even though Mr. Austin was also speaking for several other engineers,
            the official said.

            Mr. Austin and his colleagues were disappointed, the official said, especially
            because they believed Mr. Dittemore did not have the technical knowledge of
            imagery to determine whether the images would have been helpful.

            Mr. Austin declined yesterday to comment.

            Mr. Dittemore also would not comment, but a NASA spokesman said yesterday that
            Mr. Dittemore and other officials had decided that satellite images would not
            necessarily help determine damage.

            It is unclear how Mr. Austin's request was related to another NASA request for
            imagery made around the same time to Defense Department officials, and later
            withdrawn via an e-mail message, which NASA publicly released last month.

            The senior official also said some NASA engineers were now questioning whether
            the debris actually came from the large external fuel tank. The engineers are
            scrutinizing the solid rocket boosters to see whether the debris could have
            originated there, he said.

            While the shuttle was in orbit, five Boeing engineers concluded in a report to
            NASA that the debris impact had not caused serious damage based on the
            assumption, now perhaps faulty, that the debris was a chunk of foam insulation
            from the external tank.

            A central question in the investigation of the Columbia's break-up on Feb. 1 is
            whether the National Aeronautics and Space Agency and its contractors had
            enough information to accurately assess the tile damage. Many experts say
            damage from the debris may have weakened the wing and is the most obvious
            possible root cause of the accident, though there are many suspects.

            A reconnaissance satellite could have been used to capture images of the tiles.
            Shortly after the Columbia accident, when aerospace experts outside NASA asked
            why the agency had not sought satellite assistance, Mr. Dittemore said such
            images might not have been sharp enough.

            But the senior NASA official, who agreed to talk on the condition that his name
            not be used, said: "When a group of engineers puts forward a request, they're
            not doing it for grins and giggles. Within their minds, they thought that was a
            path that would resolve some final concerns. I don't know if it was a cost
            issue, a timing issue. I don't know if assets could not be arranged."

            The official added, "If they had done that, we might know something."

            It is unclear whether even a better determination of the tile damage would have
            helped NASA bring the astronauts home safely.

            James Hartsfield, a NASA spokesman, said yesterday that there were discussions
            in the days after liftoff on whether to obtain satellite imagery. Officials
            decided not to, he said, because they were satisfied with the Boeing analysis
            and, as Mr. Dittemore indicated, they questioned the usefulness of the images
            that satellites would provide.

            Mr. Hartsfield said someone at NASA did make an early request for imagery to
            the Defense Department. But he said that request, which "was not coordinated
            with the rest of the flight operations world," was withdrawn by another NASA
            official, Roger D. Simpson.

            Mr. Hartsfield said he did not know who had made the request to the Defense
            Department. The National Reconnaissance Office, the government's main operator
            of spy satellites, is chartered under the Defense Department. The senior NASA
            official familiar with Mr. Austin's request said that as far as he knew, Mr.
            Austin did not contact a department official directly and dropped his request
            after Mr. Dittemore denied it.


            Continued
            1 | 2 | Next>>
    • Gość: JOrl Fizyka dla MACIEJA IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.03, 16:45
      Drogi MACIEJU Twoje slowa:
      >Jedno co ci sie JOrl zgadza,to miejsce w jakie ta izolacja uderzyla,tylko
      >jeszcze miales udowodnic feezycznie jak mozna wyjac kawek lodu spod pazuchy i
      >rzucic w shuttle bez rozrywania koszuli.
      Ja w moich, znanych postach z wyzszych pieterkow tego watku powiedzialem, jak
      falszywie myslisz na temat fizycznego zjawiska uderzenia w kadlub promu kawalka
      czegos tam oderwanego z jego zbiornika. Ty porownywales to uderzenie do
      uderzenia ptaka w szybe twojego samochodu jadacego 100km/h, tez ptaka w samolot
      500km/h i imputowales jakie to musialyby byc ogromne szkody na promie, jak sie
      poruszal podczas tego (hipotetycznego) uderzenia 2-4 Macha czyli np 3000 km/h.
      Ja Tobie (i tez innym) wytlumaczylem, ze te zjawiska sa nieporownywalne, jako
      ze jest taka roznica pomiedzy Twoimi ptakami a tym kawalkiem z promu, ze ten
      kawalek mial odrywajac sie TAKA sama predkosc jak prom. Czyli niszczaca energia
      wyzwolona tym uderzeniem byla wywolana nie, jak przy tych ptakach, praktycznie
      predkoscia np. samolotu (bo ptaki lataja duzo wolniej jak 500 km/h) a tylko
      byla duzo mniejsza jak promu. Spowodowana wyhamowaniem tego kawalka w tym
      krotkim czasie pomiedzy oderwaniem sie a uderzeniem.
      I tylko tyle.
      Zamiast podziekowac za rozszerzenie horyzontow, wijesz sie jak piskorz.
      Trzeba powiedziec, jest to dziecinne. Dorosli, powazni ludzie, jak sie pomyla
      to to przyznaja. Ale to naturalnie nie u Ciebie.
      I te Twoje rozrywanie koszuli mnie nie interesuje. I nie o tym dyskutuje. I
      tylko tym gadaniem probujesz zaciemniac sprawe.
      A co bylo, zobaczymy posrednio, kiedy zaczna, i jesli wogule, znowu te promy
      latac. Jak to byl tylko przypadek, to powinny. Ale jak to jest juz, co ja
      twierdze zlom, to NIGDY.
      Acha, czytalem ostatnio od czego jest ten skrot NASA.
      Need Another Seven Astronaut.
      Zglos sie. Napewno dobrze placa.
      Pozdrowienia
      • Gość: MACIEJ JORL A SZYBKOSC PTAKA IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.03, 21:53

        WASHINGTON (AP)
        • Gość: MACIEJ JORL A SZYBKOSC PTAKA. JOrl'owa fizyka-logika IP: *.ny325.east.verizon.net 17.03.03, 02:50
          Gość portalu: JOrl napisał(a):

          > Drogi MACIEJU Twoje slowa:
          > >Jedno co ci sie JOrl zgadza,to miejsce w jakie ta izolacja uderzyla,tylko
          > >jeszcze miales udowodnic feezycznie jak mozna wyjac kawek lodu spod pazuchy
          > i
          > >rzucic w shuttle bez rozrywania koszuli.
          > Ja w moich, znanych postach z wyzszych pieterkow tego watku powiedzialem, jak
          > falszywie myslisz na temat fizycznego zjawiska uderzenia w kadlub promu
          kawalka
          > czegos tam oderwanego z jego zbiornika. Ty porownywales to uderzenie do
          > uderzenia ptaka w szybe twojego samochodu jadacego 100km/h, tez ptaka w
          samolot
          > 500km/h i imputowales jakie to musialyby byc ogromne szkody na promie, jak
          sie
          > poruszal podczas tego (hipotetycznego) uderzenia 2-4 Macha czyli np 3000 km/h.
          > Ja Tobie (i tez innym) wytlumaczylem, ze te zjawiska sa nieporownywalne, jako
          > ze jest taka roznica pomiedzy Twoimi ptakami a tym kawalkiem z promu, ze ten
          > kawalek mial odrywajac sie TAKA sama predkosc jak prom. Czyli niszczaca
          energia
          > wyzwolona tym uderzeniem byla wywolana nie, jak przy tych ptakach,
          praktycznie
          > predkoscia np. samolotu (bo ptaki lataja duzo wolniej jak 500 km/h) a tylko
          > byla duzo mniejsza jak promu. Spowodowana wyhamowaniem tego kawalka w tym
          > krotkim czasie pomiedzy oderwaniem sie a uderzeniem.
          > I tylko tyle.
          > Zamiast podziekowac za rozszerzenie horyzontow, wijesz sie jak piskorz.

          Nie odpowiadalem na twoje wywody,bo sa smiechu warte i myslalem ,ze juz sie sam
          zreflektowales.
          Przy zderzeniu ptaka z moim samochodem zachodza 3 mozliwosci:
          1-Zderzylismy sie czolowo i wtedy predkosci sie dodaja.
          2-Ptak zostal uderzony w ogon i wtedy predkosci sie odejmuja
          3-Ptak dostal,co mu pewno bez znaczenia w prawe lub lewe skrzydlo i wtedy
          predkosc na liczniku sie liczy.

          Gdzie tu jest potrzebna feezyka i o jakim rozszerzaniu pogladow ty mowisz,to
          ciezko wyczuc.
          Takie zadania dzieciaki w podstawowce rozwiazuja.

          > Trzeba powiedziec, jest to dziecinne. Dorosli, powazni ludzie, jak sie pomyla
          > to to przyznaja. Ale to naturalnie nie u Ciebie.
          > I te Twoje rozrywanie koszuli mnie nie interesuje. I nie o tym dyskutuje. I
          > tylko tym gadaniem probujesz zaciemniac sprawe.
          > A co bylo, zobaczymy posrednio, kiedy zaczna, i jesli wogule, znowu te promy
          > latac. Jak to byl tylko przypadek, to powinny. Ale jak to jest juz, co ja
          > twierdze zlom, to NIGDY.

          OCZYWISCIE JAK ZWYKLE NIE MIALES RACJI,BO TE PROMY BEDA LATAC ,O CZYM JEST W
          POPRZEDNIM POSCIE,A SWOJE TWIERDZENIE O "ZLOMIE" MOZESZ W PAMIETNIKU UMIESCIC.

          > Acha, czytalem ostatnio od czego jest ten skrot NASA.
          > Need Another Seven Astronaut.

          To potwierdza twoj wysoki kunszt dyskusji.

          > Zglos sie. Napewno dobrze placa.
          > Pozdrowienia
    • Gość: JOrl Znowu MACIEJ ale to juz starczy IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.03, 17:16
      Drogi MACIEJU, na moje slowa:
      >> Acha, czytalem ostatnio od czego jest ten skrot NASA.
      >> Need Another Seven Astronaut.
      Napisales co nastepuje:
      >To potwierdza twoj wysoki kunszt dyskusji.
      Wiec ja to Twoje zdanie zrozumialem w ten sposob, ze jestes troche obrazony za
      moje niepowazne potraktowanie smierci tych astronautow.
      Wiec to jest troche inny problem. I to duzo powazniejszy. Czesto Ty wlasnie w
      swoich postach mowisz jak to nalezy glupich tepic, a madrzy maja to prawo
      wlasnie robic. Widzisz, drogi MACIEJU, tym sie wlasnie roznimy w tym przypadku.
      Ja NAPRAWDE uwazam ze ludzie sa rowni. A u Ciebie widac ta znana teorie o
      Nadludziach majacych wlasnie dlatego prawo rzadzic swiatem. I uciskac
      maluczkich. To Twoje podejscie przewija sie przez Twoje posty.
      Ja np. czesto poruszam w swoich postach, jak powinny postepowac narody aby
      wlasnie wyjsc z zacofania. Bo maja tez prawo do zycia. I to mnie interesuje. Bo
      kraje rozwiniete sobie dadza rade. No chyba ze sie same za lby wezma.
      Niestety, czesto mozna widziec jak tym nizej rozwinietym to prawo sie odmawia.
      A conajmniej prawa do godnego zycia. I usiluje sie ich ciagle zamienic w
      niewolnikow. na sluzbie PANA.
      I dlatego ja wlasnie nie mam zadnych hamulcow traktowac Amis tak samo jak oni
      (i np. TY tez) traktuja innych. A ze Ciebie to boli? Tez i ma. Abys wiedzial,
      ze filozofia Kalego nie jest na miejscu.
      A ze mieszkam juz dlugo na Zachodzie to wiem, ze ci Zachodni ludzie calymi
      stadami sa tez palantami. Sa naturalnie wsrod nich tez i madrzy. Ale ja nie mam
      zadnych komplexow w stosunku do nich. Bo ich znam i calkiem dobrze sobie z
      nimi radze. A naprawde znam, zwlaszcza po lini sluzbowej, ich sporo. I to tych
      nieglupi. Jak sadze duzo wiecej jak Ty. I dlatego nie patrze na nich z
      podziwem. I wiem, ze i oni maja do mnie szacunek. I slusznie.

      No i jeszcze o lataniu promow. W prasie niemieckiej watpia, aby to szybko
      nastapilo. A czy Amis w nie sporo zainwestuja? Okaze sie. Maja teraz wiecej na
      glowie. I zobaczymy jak sobie z tymi problemami poradza. Ale moze beda
      ryzykowac. Za spore pieniadze znajda sie jacys. Dlatego napisalem poprzednio co
      nastepuje:
      > Zglos sie. Napewno dobrze placa.

      Co do fizyki. Jestes dalej jak dziecko. Musze powiedziec, ze takiego pracownika
      nie majacego tzw. odwagi cywilnej bym z roboty wyrzucil.
      Pozdrowienia
      • Gość: MACIEJ Re: Znowu MACIEJ ale to juz starczy IP: *.ny325.east.verizon.net 19.03.03, 19:00
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Drogi MACIEJU, na moje slowa:
        > >> Acha, czytalem ostatnio od czego jest ten skrot NASA.
        > >> Need Another Seven Astronaut.
        > Napisales co nastepuje:
        > >To potwierdza twoj wysoki kunszt dyskusji.
        > Wiec ja to Twoje zdanie zrozumialem w ten sposob, ze jestes troche obrazony
        za
        > moje niepowazne potraktowanie smierci tych astronautow.

        Fakt ze to byl wypadek,choc moim zdaniem NASA zaniedbala troche bezpieczenstwo
        tych ludzi.

        > Wiec to jest troche inny problem. I to duzo powazniejszy. Czesto Ty wlasnie w
        > swoich postach mowisz jak to nalezy glupich tepic, a madrzy maja to prawo
        > wlasnie robic. Widzisz, drogi MACIEJU, tym sie wlasnie roznimy w tym
        przypadku.
        > Ja NAPRAWDE uwazam ze ludzie sa rowni.

        JOrl,ludzie nigdy nie byli sobie rowni,nie sa sobie rowni i nigdy nie beda
        sobie rowni.
        TO TYLKO SYSTEM SPOLECZNY USILUJE UCZYNIC ICH ROWNYMI.
        Teraz krotkie wytlumaczenie dlaczego ty jestes bojownikiem o rownosc.
        Czujesz ze jestes uciskany i wykorzystywany i stad u ciebie syndrom niewolnika.

        > A u Ciebie widac ta znana teorie o
        > Nadludziach majacych wlasnie dlatego prawo rzadzic swiatem. I uciskac
        > maluczkich. To Twoje podejscie przewija sie przez Twoje posty.
        > Ja np. czesto poruszam w swoich postach, jak powinny postepowac narody aby
        > wlasnie wyjsc z zacofania. Bo maja tez prawo do zycia. I to mnie interesuje.
        Bo
        > kraje rozwiniete sobie dadza rade. No chyba ze sie same za lby wezma.
        > Niestety, czesto mozna widziec jak tym nizej rozwinietym to prawo sie odmawia.

        NA TEJ WLASNIE ZASADZIE WSZYSTKIE KRAJE Z SYSTEMEM TOTALITARNYM NIE MIALY PRAWA
        ROZWOJU.
        I to byly kraje socjalistyczne pod rzadami kochanego ZSRR.
        Afganistan zarzadzany przez Talibow.
        Irak,gdzie 99,99% ludzi "glosuje" na Saddama.
        Korea Pln,Kuba.
        To sa kraje o systemie totalitarnym,ktory ty bardzo lubisz,gdzie wladza nie
        pozwala ludziom sie rozwijac.

        > A conajmniej prawa do godnego zycia. I usiluje sie ich ciagle zamienic w
        > niewolnikow. na sluzbie PANA.
        > I dlatego ja wlasnie nie mam zadnych hamulcow traktowac Amis tak samo jak oni
        > (i np. TY tez) traktuja innych. A ze Ciebie to boli? Tez i ma. Abys wiedzial,
        > ze filozofia Kalego nie jest na miejscu.
        > A ze mieszkam juz dlugo na Zachodzie to wiem, ze ci Zachodni ludzie calymi
        > stadami sa tez palantami. Sa naturalnie wsrod nich tez i madrzy. Ale ja nie
        mam
        > zadnych komplexow w stosunku do nich. Bo ich znam i calkiem dobrze sobie z
        > nimi radze. A naprawde znam, zwlaszcza po lini sluzbowej, ich sporo. I to
        tych
        > nieglupi. Jak sadze duzo wiecej jak Ty.

        To by sie zgadzalo z twoja logika,w krajach o nizszym rozwoju gospodarczym jest
        wiecej madrych ludzi.

        > I dlatego nie patrze na nich z
        > podziwem. I wiem, ze i oni maja do mnie szacunek. I slusznie.
        >
        > No i jeszcze o lataniu promow. W prasie niemieckiej watpia, aby to szybko
        > nastapilo. A czy Amis w nie sporo zainwestuja? Okaze sie. Maja teraz wiecej
        na
        > glowie. I zobaczymy jak sobie z tymi problemami poradza. Ale moze beda
        > ryzykowac. Za spore pieniadze znajda sie jacys. Dlatego napisalem poprzednio
        co
        > nastepuje:
        > > Zglos sie. Napewno dobrze placa.
        >
        > Co do fizyki. Jestes dalej jak dziecko. Musze powiedziec, ze takiego
        pracownika
        > nie majacego tzw. odwagi cywilnej bym z roboty wyrzucil.

        Ty,ze swoja odwaga cywilna pojechales na rowerku albo autobusem do Niemiec(NRD)
        i tam wmiekles w kraju ,ktory nie ma odwagi sie rozwijac,a ty nie masz odwagi
        sie z tamtad ruszyc.
        Na pewno masz takie marzenie,by bogaci Amerykanie przyjezdzali do biedniejszych
        Niemiec i zarabiali jeszcze mniej od ciebie.

        > Pozdrowienia
    • Gość: JOrl Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.03, 20:03
      Akurat przeczytalem w jednym niemieckim czasopismie poswieconym astronomii i
      kosmonautyce ciekawy artykul zwiazany z katastrofa Columbi. Tam opisano rozne
      mozliwosci ratunku promu czy tylko jego zalogi w zaleznosci o rodzaju
      uszkodzen, fazy lotu itd. Jest wiele mozliwosci, ale opisze tylko
      taka "pasujaca" do oficjalnej wersji. Tej zwiazanej z uderzeniami odpadnietych
      kawalkow pianki w czasie startu. Ta wersja jest ciagle forsowana w mediach
      chociaz nie jest jeszcze tak oficjalnie ogloszona. Oczywiscie jest tez
      forsowana przez naszego znanego specjaliste forumowego MACIEJA.
      Wiec ta mozliwosc uszkodzenia przez te kawalki pianki miala byc odkryta w
      czasie analizy zdjec z fazy startu. I prom byl juz w Kosmosie. Jako ze te
      uszkodzenia mialy byc na dolnych czesciach kadluba/skrzydla z kabiny nie mozna
      bylo je oszacowac. Aby to zrobic mozna bylo wyjsc w kosmos i to dokladnie
      zrobic. Techniczne mozliwosci byly, bo kazdy prom wozi z soba 2 kombinezony do
      takich prac, nawet jak w programie lotu taki spacer NIE jest przewidziany. Jest
      to potrzebne chociazby jakby sie luk ladunkowy nie zamknal i wtedy awaryjnie z
      zewnatrz mozna to zrobic. Bo z otwartym nie mozna ladowac. Nastepna, bardzo
      prosta mozliwosc zbadania ewentualnych uszkodzen jest uzycie do tego celu
      szpiegowskich satelitow KH11. Z optyczna rozdzielczoscia na powierzchni Ziemi 6
      cm. Columbia leci na orbicie "na glowie" czyli ta dolna powierzchnia byla
      zwrocona "do gory" i dla troche wyzej lecaego satelity bylby zaden problem
      zrobic doskonale zdjecia. Tak zrobiono juz raz w 1981 tez z Columbia. W tym
      artykule pisza, ze nawet dowodztwo tych satelitow zaczelo ta operacje
      (kierowania odpowiednich obiektywow wybranego satelity). Ale NASA to ODMOWOLA
      jako NIE POTRZEBNE. Tez wyjscie w Kosmos jakiegos astronauty zostala przez NASA
      jako niepotrzebne odmowiona.
      Gdyby jednak stwierdzono jednym z tych sposobow (albo obydwoma!) ze uszkodzenia
      sa za powazne, bylaby mozliwosc ratunku? Wiec do ISS nielatwo by sie dalo
      dojsc, bo akurat parametry orbit tych obu obiektow byly bardzo rozne. Co
      najmniej tak pisza w tym artykule co mnie osobiscie nie przekonuje. Ale
      nastepna mozliwosc byla "sen zimowy" na orbicie. Trzeba byloby wylaczyc
      wszystko co nie jest niezbedne aby oszczedzac energie, racjonowac zywniosc i
      czekac na ratunek. Musialby szybko byc przygotowany do startu nastepny prom. W
      miedzyczasie mozna byloby poprosic Rosjan o przyslanie bezzalogowego statku
      zaopatrzeniowego Progress. Nie moglby przycumowac, ale jak by sie zblizyl na
      pare metrow, daloby sie go wyjsciem w kosmos rozladowac. Te Progressy
      zaopatruja ISS w powietrze, paliwo i zywnosc.
      Dlaczego tego nie zrobiono? Glupota? Falszywa ocena sytuacji? Niemozliwe.
      Zabronienie zbadania mozliwego uszkodzenia jest niewytlumaczalne. Chyba ze bylo
      tak jak ja juz przed miesiacami pisalem. Jak juz pisalem, jeszcze przed tym
      feralnym lotem promu przeczytalem w prasie niemieckiej, ze pewne systemy
      chlodzenia promow ze starosci musialy byc wymienione. Jako ze starych czesci
      juz nie ma (nie spodziewano sie ze promy nie beda mialy nastepcy!) musiano
      skonstruowac nowe. I te nowe juz w jakims locie przed tym Columbia zle
      pracowaly. To sam czytalem. I jesli NASA wiedzala, ze Columbia jest tak
      niesprawna (wlasnie z powodu tych nowych systemow!) nic dziwnego, ze NIE
      chciala tych badan "piankowych" uszkodzen. I to czekanie na orbicie na nastepny
      prom tez w takim przypadku nie mialo sensu. Bo Columbia i tak byla stracona, a
      bylo duze prawdopodobienstwo, ze ten ratunkowy prom mialby takie same
      uszkodzenie i by juz obydwa siedzialy w Kosmosie bez mozliwosci bezpiecznego
      powrotu. Jak by sie uparli Amis w ten sposob mogliby swoje wszystkie promy po
      kolei wystrzelic i stracic. Tacy glupi nie sa przeciez. I dlatego logiczne bylo
      lepiej poswiecic Columbie z zaloga i zachowac te 3 pozostale. Bo teraz mozna w
      nich te zle systemy poprawic. Jak sie da. A poki co opowiadac o piankach. Tez
      wlasciwie lot do ISS tez by te tajemnice NASA wyjawil. Bo bylby nacisk wyslac
      nowy prom po nich. I znowu to samo. Columbia zostaje w Kosmosie, stracona a i
      nastepny prom majacy szanse na taki sam los.
      Tez taka Columbia opuszczona przez zaloge musialaby spasc na Ziemie. I to dosyc
      szybko. Bylby to spadek niekontrolowany. Czyli (a by sie w atmosferze nie
      spalila!) moglaby narobic wiele szkod. A tak, zaloga kamikadzow zalatwila ta
      sprawe, jakos w Texasie za wiele szkod nie bylo i teraz mozna szukac dowodow.
      A jednoczesnie jest szansa na poprawienie tych 3 pozostalych.
      Pozdrowienia
      • Gość: drapieżnik Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 20:45
        mnie ten schemat ratowania zalogi promu przytoczony przez Jorla zupelnie
        przypomina debaty prasowe jakby mozna bylo uratowac nieszczesna Ksiezne Walii
        ktorA zbyt mocno walneło w betonowy slup w Paryzu
        i ze gdyby karetka jechala szybko a nie cackala sie bo i tak de facto z
        medycznego punktu widzenia wiozla Zwloki...
        No bo gdyby jechala szybko to ksiezna i tak by zmarla w karetce a tak zmarla
        tuz pzred wlozeniem jej do karetki (a ta jechala ze zwlokami wolno bo z kolei
        taki jest tryb postepowania w pzrypadku zmasowanego krwotoku i naglych skokow
        cisnienia krwi w zcasie szybkiej jazdy)
        no i ze w ogole to (akurat wyliczyli jacys inzynierowie) ten Wypity Kierowca
        byl w swietnej formie bo potrafil opanowac rozpedzony woz po uderzeniu w 3
        filar i gdyby nie to ze jechal za szybko i efekt trampoliny spychal go na slup
        a nie mogl zjechac na drugi pas bo zderzylby sie z jadacym przed nim wtedy
        samochodem (z powodu ogromnej predkosci merca) to ZUPELNIE NIC BY SIE NIE STALO
        ksieznej Walii
        no i na dodatek jechali za mercem agenci ktorzy wywierali presje szybkosci na
        Kierowcy gdyz jemu sie wydawalo ze to paparazzi a to byli spece od tajnej
        roboty...

        ha ha ha
        no mnie ten schemat z drugim promem i bezzalogowym ruskim promem jakos
        pzrypomina to powyzej

        • Gość: MACIEJ Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.ny325.east.verizon.net 22.05.03, 22:52
          Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

          > mnie ten schemat ratowania zalogi promu przytoczony przez Jorla zupelnie
          > przypomina debaty prasowe jakby mozna bylo uratowac nieszczesna Ksiezne Walii
          > ktorA zbyt mocno walneło w betonowy slup w Paryzu
          > i ze gdyby karetka jechala szybko a nie cackala sie bo i tak de facto z
          > medycznego punktu widzenia wiozla Zwloki...
          > No bo gdyby jechala szybko to ksiezna i tak by zmarla w karetce a tak zmarla
          > tuz pzred wlozeniem jej do karetki (a ta jechala ze zwlokami wolno bo z kolei
          > taki jest tryb postepowania w pzrypadku zmasowanego krwotoku i naglych skokow
          > cisnienia krwi w zcasie szybkiej jazdy)
          > no i ze w ogole to (akurat wyliczyli jacys inzynierowie) ten Wypity Kierowca
          > byl w swietnej formie bo potrafil opanowac rozpedzony woz po uderzeniu w 3
          > filar i gdyby nie to ze jechal za szybko i efekt trampoliny spychal go na
          slup
          > a nie mogl zjechac na drugi pas bo zderzylby sie z jadacym przed nim wtedy
          > samochodem (z powodu ogromnej predkosci merca) to ZUPELNIE NIC BY SIE NIE
          STALO
          >
          > ksieznej Walii
          > no i na dodatek jechali za mercem agenci ktorzy wywierali presje szybkosci na
          > Kierowcy gdyz jemu sie wydawalo ze to paparazzi a to byli spece od tajnej
          > roboty...
          >
          > ha ha ha
          > no mnie ten schemat z drugim promem i bezzalogowym ruskim promem jakos
          > pzrypomina to powyzej

          ZACZYNAM CIE PODZIWIAC MARCEE.
          JOrl oparl to wszystko na spekulacjach.
        • Gość: My czyli Oni Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: 63.225.91.* 22.05.03, 22:54
          Na nastepnym locie wahadlowca powinni wsadzic Rywina, i wszystkich Polskich
          politykow wlaczajac w to Michnikia ktory byl kiedys dobry a teraz jest taki sam
          zlodziej i pierdol jak cala III Rzesza (Rzeczpospolita)
      • Gość: MACIEJ Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.ny325.east.verizon.net 22.05.03, 23:10
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Akurat przeczytalem w jednym niemieckim czasopismie poswieconym astronomii i
        > kosmonautyce ciekawy artykul zwiazany z katastrofa Columbi. Tam opisano rozne
        > mozliwosci ratunku promu czy tylko jego zalogi w zaleznosci o rodzaju
        > uszkodzen, fazy lotu itd. Jest wiele mozliwosci, ale opisze tylko
        > taka "pasujaca" do oficjalnej wersji. Tej zwiazanej z uderzeniami
        odpadnietych
        > kawalkow pianki w czasie startu. Ta wersja jest ciagle forsowana w mediach
        > chociaz nie jest jeszcze tak oficjalnie ogloszona. Oczywiscie jest tez
        > forsowana przez naszego znanego specjaliste forumowego MACIEJA.
        > Wiec ta mozliwosc uszkodzenia przez te kawalki pianki miala byc odkryta w
        > czasie analizy zdjec z fazy startu. I prom byl juz w Kosmosie. Jako ze te
        > uszkodzenia mialy byc na dolnych czesciach kadluba/skrzydla z kabiny nie
        mozna
        > bylo je oszacowac.

        To jest dokladnie ta wersja o ktorej ja mowilem.

        > Aby to zrobic mozna bylo wyjsc w kosmos i to dokladnie
        > zrobic. Techniczne mozliwosci byly, bo kazdy prom wozi z soba 2 kombinezony
        do
        > takich prac, nawet jak w programie lotu taki spacer NIE jest przewidziany.

        Technicznych mozliwosci naprawy nie bylo,bo Columbia nie wozi ze soba
        zapasowych plytek ani nie ma mozliwosci ich przymocowania w kosmosie.
        Kazda plytka jest inna,jest innej grubosci i jest inaczej wyprofilowana i na
        Crazy Glue jej nie przymocujesz.


        >Jest
        > to potrzebne chociazby jakby sie luk ladunkowy nie zamknal i wtedy awaryjnie
        z
        > zewnatrz mozna to zrobic. Bo z otwartym nie mozna ladowac. Nastepna, bardzo
        > prosta mozliwosc zbadania ewentualnych uszkodzen jest uzycie do tego celu
        > szpiegowskich satelitow KH11. Z optyczna rozdzielczoscia na powierzchni Ziemi
        6 cm. Columbia leci na orbicie "na glowie" czyli ta dolna powierzchnia byla
        > zwrocona "do gory" i dla troche wyzej lecaego satelity bylby zaden problem
        > zrobic doskonale zdjecia. Tak zrobiono juz raz w 1981 tez z Columbia. W tym
        > artykule pisza, ze nawet dowodztwo tych satelitow zaczelo ta operacje
        > (kierowania odpowiednich obiektywow wybranego satelity). Ale NASA to ODMOWOLA
        > jako NIE POTRZEBNE. Tez wyjscie w Kosmos jakiegos astronauty zostala przez
        NASA jako niepotrzebne odmowiona.

        Zgadza sie,bo oszacowanie uszkodzen nie jest jednoznaczne z mozliwoscia ich
        naprawienia w kosmosie.

        > Gdyby jednak stwierdzono jednym z tych sposobow (albo obydwoma!) ze
        uszkodzenia
        > sa za powazne, bylaby mozliwosc ratunku? Wiec do ISS nielatwo by sie dalo
        > dojsc, bo akurat parametry orbit tych obu obiektow byly bardzo rozne. Co
        > najmniej tak pisza w tym artykule co mnie osobiscie nie przekonuje.

        Zadaj sobie inne pytanie.
        Ile osob moze przebywac na ISS?
        Co innego jest 2-3 osoby a co innego 8-9 osob.

        > Ale
        > nastepna mozliwosc byla "sen zimowy" na orbicie. Trzeba byloby wylaczyc
        > wszystko co nie jest niezbedne aby oszczedzac energie, racjonowac zywniosc i
        > czekac na ratunek. Musialby szybko byc przygotowany do startu nastepny prom.
        W
        > miedzyczasie mozna byloby poprosic Rosjan o przyslanie bezzalogowego statku
        > zaopatrzeniowego Progress. Nie moglby przycumowac, ale jak by sie zblizyl na
        > pare metrow, daloby sie go wyjsciem w kosmos rozladowac. Te Progressy
        > zaopatruja ISS w powietrze, paliwo i zywnosc.
        > Dlaczego tego nie zrobiono? Glupota? Falszywa ocena sytuacji? Niemozliwe.
        > Zabronienie zbadania mozliwego uszkodzenia jest niewytlumaczalne. Chyba ze
        bylo
        > tak jak ja juz przed miesiacami pisalem. Jak juz pisalem, jeszcze przed tym
        > feralnym lotem promu przeczytalem w prasie niemieckiej, ze pewne systemy
        > chlodzenia promow ze starosci musialy byc wymienione. Jako ze starych czesci
        > juz nie ma (nie spodziewano sie ze promy nie beda mialy nastepcy!) musiano
        > skonstruowac nowe. I te nowe juz w jakims locie przed tym Columbia zle
        > pracowaly. To sam czytalem. I jesli NASA wiedzala, ze Columbia jest tak
        > niesprawna (wlasnie z powodu tych nowych systemow!) nic dziwnego, ze NIE
        > chciala tych badan "piankowych" uszkodzen. I to czekanie na orbicie na
        nastepny
        > prom tez w takim przypadku nie mialo sensu. Bo Columbia i tak byla stracona,
        a
        > bylo duze prawdopodobienstwo, ze ten ratunkowy prom mialby takie same
        > uszkodzenie i by juz obydwa siedzialy w Kosmosie bez mozliwosci bezpiecznego
        > powrotu. Jak by sie uparli Amis w ten sposob mogliby swoje wszystkie promy po
        > kolei wystrzelic i stracic. Tacy glupi nie sa przeciez. I dlatego logiczne
        bylo
        > lepiej poswiecic Columbie z zaloga i zachowac te 3 pozostale. Bo teraz mozna
        w nich te zle systemy poprawic.

        Ta twoja niemiecka prasa jest na tyle wiarygodna i glupia,ze juz Busha
        porownala do Hitlera.
        Niemcy i Francuzi byli przeciwko wojnie w Iraku i to powinno ci dac do myslenia
        ze Niemcy w mysleniu za mocni nie sa.


        > Jak sie da. A poki co opowiadac o piankach. Tez
        > wlasciwie lot do ISS tez by te tajemnice NASA wyjawil. Bo bylby nacisk wyslac
        > nowy prom po nich. I znowu to samo. Columbia zostaje w Kosmosie, stracona a i
        > nastepny prom majacy szanse na taki sam los.
        > Tez taka Columbia opuszczona przez zaloge musialaby spasc na Ziemie. I to
        dosyc
        > szybko. Bylby to spadek niekontrolowany. Czyli (a by sie w atmosferze nie
        > spalila!) moglaby narobic wiele szkod. A tak, zaloga kamikadzow zalatwila ta
        > sprawe, jakos w Texasie za wiele szkod nie bylo i teraz mozna szukac
        dowodow.

        Dalszy ciag niemieckiego sposobu myslenia.

        > A jednoczesnie jest szansa na poprawienie tych 3 pozostalych.
        > Pozdrowienia

        • Gość: MACIEJ Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 04:10
          Wtorek, 26 sierpnia 2003

          Przyczyny katastrofy promu Columbia
          PAP 17:20


          Start promu Columbia
          (fot. AFP)


          Winą za katastrofę, w której zginęło siedmioro astronautów promu kosmicznego
          Columbia, eksperci obciążyli strukturę NASA i czynniki techniczne, tzn.
          uszkodzenie warstwy termoizolacyjnej promu. Ogłoszono ostateczny raport
          dotyczący katastrofy Columbii.

          JEDNAK USZKODZENIE WARSTWY TERMOIZOLACYJNEJ PROMU,A NIE TEN HORSESHIT CO JORL
          SUGEROWAL.
          • Gość: jr Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: 202.76.174.* 27.08.03, 04:50
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > Winą za katastrofę, w której zginęło siedmioro astronautów promu kosmicznego
            > Columbia, eksperci obciążyli strukturę NASA i czynniki techniczne, tzn.
            > uszkodzenie warstwy termoizolacyjnej promu. Ogłoszono ostateczny raport
            > dotyczący katastrofy Columbii.
            >
            > JEDNAK USZKODZENIE WARSTWY TERMOIZOLACYJNEJ PROMU,A NIE TEN HORSESHIT CO JORL
            > SUGEROWAL.

            strukture NASA he? czyli: marnotrastwo, zlodziejstwo, oszustwo, tepota czy
            chciwosc. o ilez latwiej winic system (STRUKTURE) niz poszczegolnych
            nieudacznikow!!! jestem ciekaw czy sprawa zajmie sie sad kryminalny i rodziny
            zaskarza NASA o morderstwo.
            • feezyk No nie.... 27.08.03, 17:16
              Gość portalu: jr napisał(a):

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              > >
              > > Winą za katastrofę, w której zginęło siedmioro
              astronautów promu kosmiczne
              > go
              > > Columbia, eksperci obciążyli strukturę NASA i
              czynniki techniczne, tzn.
              > > uszkodzenie warstwy termoizolacyjnej promu. Ogłoszono
              ostateczny raport
              > > dotyczący katastrofy Columbii.
              > >
              > > JEDNAK USZKODZENIE WARSTWY TERMOIZOLACYJNEJ PROMU,A
              NIE TEN HORSESHIT CO J
              > ORL
              > > SUGEROWAL.
              >
              > strukture NASA he? czyli: marnotrastwo, zlodziejstwo,
              oszustwo, tepota czy
              > chciwosc. o ilez latwiej winic system (STRUKTURE) niz
              poszczegolnych
              > nieudacznikow!!! jestem ciekaw czy sprawa zajmie sie
              sad kryminalny i rodziny
              > zaskarza NASA o morderstwo.


              Przeciez JOrl caly czas pisal, ze to struktura NASA
              jest winna. Mozna sprawdzic.

              Jak sie okaze, ze dowodem koronnym w kwestii plytki
              byly eksperymenty z wystrzeleniem plytki w kawal
              blachy, to az przytocze anegdote o tym jak Boeing
              testowal przednia szybe na odpornosc przy zderzeniach
              z ptactwem, he, he...

              Pozdro
              F.

              • Gość: MACIEJ Re: No nie....NO NIE.NO NIE! IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 22:32
                feezyk napisał:

                > Gość portalu: jr napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                > > >
                > > > Winą za katastrofę, w której zginęło siedmioro
                > astronautów promu kosmiczne
                > > go
                > > > Columbia, eksperci obciążyli strukturę NASA i
                > czynniki techniczne, tzn.
                > > > uszkodzenie warstwy termoizolacyjnej promu. Ogłoszono
                > ostateczny raport
                > > > dotyczący katastrofy Columbii.
                > > >
                > > > JEDNAK USZKODZENIE WARSTWY TERMOIZOLACYJNEJ PROMU,A
                > NIE TEN HORSESHIT CO J
                > > ORL
                > > > SUGEROWAL.
                > >
                > > strukture NASA he? czyli: marnotrastwo, zlodziejstwo,
                > oszustwo, tepota czy
                > > chciwosc. o ilez latwiej winic system (STRUKTURE) niz
                > poszczegolnych
                > > nieudacznikow!!! jestem ciekaw czy sprawa zajmie sie
                > sad kryminalny i rodziny
                > > zaskarza NASA o morderstwo.
                >
                >
                > Przeciez JOrl caly czas pisal, ze to struktura NASA
                > jest winna. Mozna sprawdzic.

                JOrl pisal,ze kable czy tez elektronika sie przegrzewaly.

                > Jak sie okaze, ze dowodem koronnym w kwestii plytki
                > byly eksperymenty z wystrzeleniem plytki w kawal
                > blachy, to az przytocze anegdote o tym jak Boeing
                > testowal przednia szybe na odpornosc przy zderzeniach
                > z ptactwem, he, he...

                Chyba slyszalem.
                Spuszczali Columbie z duzej gory,a rozstawieni na zboczu piloci rzucali ptakami
                w szyby i skrzydla zelaznego ptaka.
                Niektore z ptakow dla uspokojenia przed experymentem byly microwaved.

                By sciagnac uwage wiekszych ptakow,np Bold Eagle,na srodku szyby mocowano dzika
                ges.
                Na sasiedniej szybie falcons mialy umocowanych bunch of pigeons.

                > Pozdro
                > F.
                >
                • Gość: MACIEJ Re: No nie....NO NIE.NO NIE! IP: *.ny325.east.verizon.net 30.08.03, 04:09
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > feezyk napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: jr napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  > > > >
                  > > > > Winą za katastrofę, w której zginęło siedmioro
                  > > astronautów promu kosmiczne
                  > > > go
                  > > > > Columbia, eksperci obciążyli strukturę NASA i
                  > > czynniki techniczne, tzn.
                  > > > > uszkodzenie warstwy termoizolacyjnej promu. Ogłoszono
                  > > ostateczny raport
                  > > > > dotyczący katastrofy Columbii.
                  > > > >
                  > > > > JEDNAK USZKODZENIE WARSTWY TERMOIZOLACYJNEJ PROMU,A
                  > > NIE TEN HORSESHIT CO J
                  > > > ORL
                  > > > > SUGEROWAL.
                  > > >
                  > > > strukture NASA he? czyli: marnotrastwo, zlodziejstwo,
                  > > oszustwo, tepota czy
                  > > > chciwosc. o ilez latwiej winic system (STRUKTURE) niz
                  > > poszczegolnych
                  > > > nieudacznikow!!! jestem ciekaw czy sprawa zajmie sie
                  > > sad kryminalny i rodziny
                  > > > zaskarza NASA o morderstwo.
                  > >
                  > >
                  > > Przeciez JOrl caly czas pisal, ze to struktura NASA
                  > > jest winna. Mozna sprawdzic.
                  >
                  > JOrl pisal,ze kable czy tez elektronika sie przegrzewaly.
                  >
                  > > Jak sie okaze, ze dowodem koronnym w kwestii plytki
                  > > byly eksperymenty z wystrzeleniem plytki w kawal
                  > > blachy, to az przytocze anegdote o tym jak Boeing
                  > > testowal przednia szybe na odpornosc przy zderzeniach
                  > > z ptactwem, he, he...
                  >
                  > Chyba slyszalem.
                  > Spuszczali Columbie z duzej gory,a rozstawieni na zboczu piloci rzucali
                  ptakami
                  >
                  > w szyby i skrzydla zelaznego ptaka.
                  > Niektore z ptakow dla uspokojenia przed experymentem byly microwaved.
                  >
                  > By sciagnac uwage wiekszych ptakow,np Bold Eagle,na srodku szyby mocowano
                  dzika
                  >
                  > ges.
                  > Na sasiedniej szybie falcons mialy umocowanych bunch of pigeons.
                  >
                  > > Pozdro
                  > > F.

                  A kto zgadnie co Fizyk mial na mysli.
                  Ten konkurs ,to w oczekiwaniu na autora,zanim sam sie zreflektuje i opisze
                  swoja wersje.
            • Gość: MACIEJ Re: Tragedia Columbii-Czy wiedzieli co ich czeka IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 22:20
              Gość portalu: jr napisał(a):

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              > >
              > > Winą za katastrofę, w której zginęło siedmioro astronautów promu kosmiczne
              > go
              > > Columbia, eksperci obciążyli strukturę NASA i czynniki techniczne, tzn.
              > > uszkodzenie warstwy termoizolacyjnej promu. Ogłoszono ostateczny raport
              > > dotyczący katastrofy Columbii.
              > >
              > > JEDNAK USZKODZENIE WARSTWY TERMOIZOLACYJNEJ PROMU,A NIE TEN HORSESHIT CO J
              > ORL
              > > SUGEROWAL.
              >
              > strukture NASA he? czyli: marnotrastwo, zlodziejstwo, oszustwo, tepota czy
              > chciwosc. o ilez latwiej winic system (STRUKTURE) niz poszczegolnych
              > nieudacznikow!!!

              To jest racja.
              Poki to Niemcy trzymali,to bylo wszystko w porzadku,ale bylo tam sporo kasy i
              nieudacznikow sie nalazlo.


              > jestem ciekaw czy sprawa zajmie sie sad kryminalny i rodziny
              > zaskarza NASA o morderstwo.

              Oni dostali taka kase,ze o nic sie nie upomna.
    • feezyk 20 metrow - duzo czy malo? 01.09.03, 00:34
      Pelna wersja raportu dla pasjonatow:
      www.caib.us/news/report/default.html
      Streszczenie: w 80 sekundzie lotu, na wysokosci okolo
      20 000 m, przy predkosci promu okolo 2 Mach kawalek
      izolacji z pokrywy zbiornika o rozmiarach okolo pol na
      pol metra i wadze okolo 1 kg oderwal sie, nastepnie na
      drodze okolo 20 metrow wzgledem promu rozpedzil sie
      do predkosci okolo 800 kilometrow na godzine.
      Dodatkowo mogl wirowac z predkoscia 18 obr./s.
      W tych warunkach, sila uderzenia w skrzydlo wartosci
      1 tony, rozkladajac sie na niewielkiej powierzchni
      mogla doprowadzic od uszkodzenia plytek izolacyjnych.

      Przeliczylem na kolanie, ten scenariusz jest mozliwy.
      JOrl nie docenil sily opory powietrza dzialajacej
      na plytke. Podpowiem - ta sila rosnie z kwadratem
      predkosci. Nawet przy malej gestosci powietrza na
      wysokosci 20 000 m, ta sila jest wystarczajaca, zeby
      spowolnic cialo (predkosc Mach 2) o rozmiarach
      i masie plytki, o 800 km/h w czasie rzedu 0.2 sek.
      Fakt, na pierwszy rzut oka przyspieszenie 100 g
      wyglada zaskakujaco, ale rachunek daje taki wlasnie
      wynik.


      Teraz anegdota, ktora skojarzyla mi sie z testami
      empirycznymi skutkow uderzenia rozpedzonej pianki
      w skrzydlo. Przepraszam, jesli razi ona w tym
      watku, ale swiat jest lepszy, kiedy ludzie potrafia
      smiac.

      Boeing testowal przednie szyby samolotu, badajac
      ich odpornosc na kolizje z ptactwem. W tym celu
      wypozyczyl
      od Airbusa specjalna armate pneumatyczna strzelajaca
      kurczakami (spozywczymi). Ku rozpaczy i zdumieniu
      inzynierow,
      ptaki nie tylko rozbijaly szybe, ale i przebijaly scianke
      za kabina pilotow! Probowano regulowac maszyne,
      konsultowac sie z Airbusem - bez skutku.
      W koncu, zaproszono eksperta z Europy, zeby naprawil,
      najwyrazniej zepsuta, maszyne. Ekspert poprosil o
      demonstracje dzialania piekielnej maszyny, po czym
      zasugerowal, zeby kurczaki przed uzyciem rozmrozic.


      • Gość: MACIEJ Re: 20 metrow - duzo czy malo? IP: *.ny325.east.verizon.net 01.09.03, 05:48
        feezyk napisał:

        > Pelna wersja raportu dla pasjonatow:
        > www.caib.us/news/report/default.html
        > Streszczenie: w 80 sekundzie lotu, na wysokosci okolo
        > 20 000 m, przy predkosci promu okolo 2 Mach kawalek
        > izolacji z pokrywy zbiornika o rozmiarach okolo pol na
        > pol metra i wadze okolo 1 kg oderwal sie, nastepnie na
        > drodze okolo 20 metrow wzgledem promu rozpedzil sie
        > do predkosci okolo 800 kilometrow na godzine.
        > Dodatkowo mogl wirowac z predkoscia 18 obr./s.
        > W tych warunkach, sila uderzenia w skrzydlo wartosci
        > 1 tony, rozkladajac sie na niewielkiej powierzchni
        > mogla doprowadzic od uszkodzenia plytek izolacyjnych.
        >
        > Przeliczylem na kolanie, ten scenariusz jest mozliwy.
        > JOrl nie docenil sily opory powietrza dzialajacej
        > na plytke. Podpowiem - ta sila rosnie z kwadratem
        > predkosci. Nawet przy malej gestosci powietrza na
        > wysokosci 20 000 m, ta sila jest wystarczajaca, zeby
        > spowolnic cialo (predkosc Mach 2) o rozmiarach
        > i masie plytki, o 800 km/h w czasie rzedu 0.2 sek.
        > Fakt, na pierwszy rzut oka przyspieszenie 100 g
        > wyglada zaskakujaco, ale rachunek daje taki wlasnie
        > wynik.
        >
        >
        > Teraz anegdota, ktora skojarzyla mi sie z testami
        > empirycznymi skutkow uderzenia rozpedzonej pianki
        > w skrzydlo. Przepraszam, jesli razi ona w tym
        > watku, ale swiat jest lepszy, kiedy ludzie potrafia
        > smiac.
        >
        > Boeing testowal przednie szyby samolotu, badajac
        > ich odpornosc na kolizje z ptactwem. W tym celu
        > wypozyczyl
        > od Airbusa specjalna armate pneumatyczna strzelajaca
        > kurczakami (spozywczymi). Ku rozpaczy i zdumieniu
        > inzynierow,
        > ptaki nie tylko rozbijaly szybe, ale i przebijaly scianke
        > za kabina pilotow!

        TO TYLKO DLATEGO,ZE W CZASIE PROB PILOT NIE SIEDZIAL NA SWOIM MIEJSCU!

        > Probowano regulowac maszyne,
        > konsultowac sie z Airbusem - bez skutku.
        > W koncu, zaproszono eksperta z Europy, zeby naprawil,
        > najwyrazniej zepsuta, maszyne. Ekspert poprosil o
        > demonstracje dzialania piekielnej maszyny, po czym
        > zasugerowal, zeby kurczaki przed uzyciem rozmrozic.

        PRAWDA JEST TAKA,ZE W PRZECIWIENSTWIE DO EUROPEJCZYKOW AMERYKANIE SCIERWA DO
        REKI NIE WEZMA I DOBRY KURCZAK MUSI BYC NIE TYLKO ZAMROZONY,ALE I OPIERZONY-A
        WIADOMO ZE PIORA POWODUJA DODATKOWY OPOR POWIETRZA.
      • maksimum Re: 20 metrow - duzo czy malo? 01.09.03, 19:52
        feezyk napisał:

        > Pelna wersja raportu dla pasjonatow:
        > www.caib.us/news/report/default.html
        > Streszczenie: w 80 sekundzie lotu, na wysokosci okolo
        > 20 000 m, przy predkosci promu okolo 2 Mach kawalek
        > izolacji z pokrywy zbiornika o rozmiarach okolo pol na
        > pol metra i wadze okolo 1 kg oderwal sie, nastepnie na
        > drodze okolo 20 metrow wzgledem promu rozpedzil sie
        > do predkosci okolo 800 kilometrow na godzine.
        > Dodatkowo mogl wirowac z predkoscia 18 obr./s.
        > W tych warunkach, sila uderzenia w skrzydlo wartosci
        > 1 tony, rozkladajac sie na niewielkiej powierzchni
        > mogla doprowadzic od uszkodzenia plytek izolacyjnych.
        >
        > Przeliczylem na kolanie, ten scenariusz jest mozliwy.
        > JOrl nie docenil sily opory powietrza dzialajacej
        > na plytke. Podpowiem - ta sila rosnie z kwadratem
        > predkosci. Nawet przy malej gestosci powietrza na
        > wysokosci 20 000 m, ta sila jest wystarczajaca, zeby
        > spowolnic cialo (predkosc Mach 2) o rozmiarach
        > i masie plytki, o 800 km/h w czasie rzedu 0.2 sek.
        > Fakt, na pierwszy rzut oka przyspieszenie 100 g
        > wyglada zaskakujaco, ale rachunek daje taki wlasnie
        > wynik.
        >
        >
        > Teraz anegdota, ktora skojarzyla mi sie z testami
        > empirycznymi skutkow uderzenia rozpedzonej pianki
        > w skrzydlo. Przepraszam, jesli razi ona w tym
        > watku, ale swiat jest lepszy, kiedy ludzie potrafia
        > smiac.
        >
        > Boeing testowal przednie szyby samolotu, badajac
        > ich odpornosc na kolizje z ptactwem. W tym celu
        > wypozyczyl
        > od Airbusa specjalna armate pneumatyczna strzelajaca
        > kurczakami (spozywczymi). Ku rozpaczy i zdumieniu
        > inzynierow,
        > ptaki nie tylko rozbijaly szybe, ale i przebijaly scianke
        > za kabina pilotow! Probowano regulowac maszyne,
        > konsultowac sie z Airbusem - bez skutku.
        > W koncu, zaproszono eksperta z Europy, zeby naprawil,
        > najwyrazniej zepsuta, maszyne. Ekspert poprosil o
        > demonstracje dzialania piekielnej maszyny, po czym
        > zasugerowal, zeby kurczaki przed uzyciem rozmrozic.

        Nie bylem wcale zaskoczony brakiem glebokiej mysli w tym dowcipie,ale wg T.E.M.
        najpierw nastepuje recesja umyslowa,za ktora podaza gospodarcza.
      • feezyk Zapomnialem ... pointy 01.09.03, 20:01
        Przypomnialem sobie, ze ten dowcip opowiedzial
        mi kiedys kolega z USA, a ja, gapa, przez nieuwage
        zamienilem miejscami USA z EU oraz Boeinga z
        Airbusem. W obecnej wersji, brzmi chyba jeszcze
        lepiej.

        F.
        • feezyk Niesmieszna? 02.09.03, 21:10
          Moze...
          Nauka amerykanska i na to ma odpowiedz.

          www1.gazeta.pl/nauka/1,34148,1648100.html
          "Po czym poznać, że znajdujesz się w podeszłym
          wieku? Po tym,że przestajesz rozumieć błyskotliwe
          puenty w dowcipach. Twoja prawa półkula już
          nie nadąża."

          Na szczescie, lewa dobrze sobie radzi z DOW.

          Pozdrowienia
          F.
          • Gość: MACIEJ Re: Niesmieszna? AMERYKA TO USA IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 00:19
            feezyk napisał:

            > Moze...
            > Nauka amerykanska i na to ma odpowiedz.

            > www1.gazeta.pl/nauka/1,34148,1648100.html

            TEN CALY BZDET INTELEKTUALNY BYL PRZEPROWADZONY PRZEZ"NAUKOWCOW"
            KANADYJSKICH,KTORZY NIE MAJA NIC WSPOLNEGO Z AMERYKA,CZYLI USA.
            Tylko geograficznie oni sa na polnoc od raju,intelektualnie to jest istna
            EUropa.
            Oni nawet na leczenie przyjezdzaja do Stanow,chociaz u siebie maja za darmo.
            Smieszne ,co?
            Bo przy powazniejszych operacjach jest kolejka co najmniej polroczna i pacjenci
            kanadyjscy umieraja w kolejce na stol operacyjny.
            Smieszne,co?

            > "Po czym poznać, że znajdujesz się w podeszłym
            > wieku? Po tym,że przestajesz rozumieć błyskotliwe
            > puenty w dowcipach. Twoja prawa półkula już
            > nie nadąża."

            "A ludzie z defektem prawego plata czolowego maja problemy z utrzymaniem
            dobrych relacji z innymi ludzmi."

            > Na szczescie, lewa dobrze sobie radzi z DOW.

            Powiem prawde,to zamrazanie kurczaka przed wystrzeliwaniem,bylo rzeczywiscie
            smieszne.
            Tylko po co go opierzali i patroszyli,to juz nie dojde.

            > Pozdrowienia
            > F.
        • Gość: MACIEJ Re: Zapomnialem ... pointy IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 00:09
          feezyk napisał:

          > Przypomnialem sobie, ze ten dowcip opowiedzial
          > mi kiedys kolega z USA, a ja, gapa, przez nieuwage
          > zamienilem miejscami USA z EU oraz Boeinga z
          > Airbusem. W obecnej wersji, brzmi chyba jeszcze
          > lepiej.
          >
          > F.

          Teraz brzmi po prostu poprawnie,ale my rozumiemy,ze jak sie jest w recesji,to
          jedyne co pozostaje,to posmiac sie z tego lepszego.
          Jak nie mozesz dac ludziom chleba,to zapewnij im jakies tanie igrzyska.
    • Gość: JOrl Re: Tragedia Columbii cz.I IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.03, 18:28
      Dobra, jeszcze raz o Columbi.
      Wiec Fizyk, dziekuje za dane fizyczne. Zakladam, ze je przytoczyles jak je Amis
      podali w tym raporcie. Nie chce mi sie w tym parszywym jezyku je czytac.
      Zreszta nie ma to wielkiego znaczenia, bo ja uwazam ze mam podstawy twierdzic,
      ze powody katastrofy Columbi byly inne jak jak sie w tym raporcie twierdzi, i
      raport ma tylko za zadanie wielka iloscia jakis tam niesprawdzalnych do
      pospolstwa faktow sprawe zaciemnic.
      Ale ze jest pare liczb podanych, jak i latajace kurczaki opisane, mozna sobie
      troche pofizykowac.
      Wiec Fizyk, hamowanie tej hipotetycznej 1kg 1x1 m pianki jest bardzo zlozonym
      aerodynamicznym procesem, ktorego wyniki ja np. w zadnym przypadku nie moge w
      nawet wielkim przyblizeniu sprawdzic. Aerodynamika tego zjawiska jest zalezna
      od polozenia tej pianki, gestosci powietrza, szybkosci promu i tutaj sadze, ze
      za bardzo i NASA niewiele mogla wiarygodnie policzyc. Podobno jest ten fakt
      sfilmowany. Naturalnie na podstawie filmu mozna byloby ten lot tej pianki dosyc
      dokladnie okreslic. Ale jak i w poprzednich postach pisalem, za bardzo nie
      wierze, aby kamery z ziemi tak dokladnie i wyraznie mogly ten fakt z odlegosci
      20 km (a wlasciwie wiekszej, bo musialyby stac te kamery kilometry od startu
      aby dym z silnikow promu nie zaslanial!) widziec. Ale jesli film byl, bylo pare
      dni czasu dokladnie ta "pianke" i skutki jej uderzenia zbadac.

      Ale teraz Fizyk Twoje slowa:
      >W tych warunkach, sila uderzenia w skrzydlo wartosci
      ɭ tony, rozkladajac sie na niewielkiej powierzchni
      >mogla doprowadzic od uszkodzenia plytek izolacyjnych.

      Moglbys miec troche szacunku dla siebie jak i dla mnie. Wiesz przeciez, ze sila
      NIE wyraza sie w takich jednostkach jak tona! Sa to jednostki masy przeciez!
      Zapewne mialo to byc 1000 kG albo 10 kN (lepiej jak kG).
      Ale wracajac do tego zjawiska. Jak zrozumialem, prom lecial wlasnie z
      predkoscia ca 2000 km/h i ta pianka po oderwaniu sie od zbiornika byla
      wyhamowana o 800 km/h czyli leciala w momencie uderzenia w skrzydlo stosunku do
      promu z szybkoscia 800 km/h a w stosunku do Ziemi 1200 km/h. Teraz jest pytanie
      czym bylo to skrzydlo niszczone. Ogolnie niszczenie jest energia kinetyczna,
      ale nalezy uwzglednic tez sile dzialajaca na plytki bo jesli przekroczy ich
      wytrzymalosc (a keramika ma ja ogromna!) nastapi ich zniszczenie. Co podobno
      nastapilo. Sila ta z kolei mozna opisac prawem F=m*a. Masa jest 1kg a
      przyspieszenie zalezne od drogi na jakiej nastapilo to hamowanie/przyspieszenie
      w tym przypadku pianki. Ten wzor mozna przeksztalcic aby zawieral droge i wtedy
      wyglada tak F=m*v^2/s, gdzie v predkosc (nasza 800 km/h) s droga. Ta droga jest
      zalezna od struktury tego przedmiotu. Przy piance mozna powiedziec ze w trakcie
      uderzenia sie bardzo znieksztalci poniewaz jest "miekka" czyli droga bedzie
      spora jako ze pojedyncze czasteczki pianki nie beda natychmiast przyspieszaly.
      A ze s droga jest w mianowniku rownania znaczy to, ze przy miekkich
      przedmiotach bedzie sila duzo mniejsza jak przy twardych. Naturalnie to
      rownanie moze sluzyc tylko do pogladowego okreslenia zaleznosci fizycznych tego
      zjawiska, bo opis dokladniejszy wymagalby ogromnych rownan napisanych za pomoca
      aparatu z zakresu matematyki wyzszej (rownania rozniczkowe itd.).
      Opisalem to dokladniej bo to tez tlumaczy ten problem z kurczakami opisanymi
      przez Fizyka. Jak byly zamrozone byly twarde i wtedy droga hamowania na szybie
      byla tak krotka ze powstala sila przekraczala wytrzymalosci szyby jak i kabiny.
      A rozmrozony (czyli blizszy rzeczywistosci jako ze ptaki zazwyczaj lataja zywe
      czyli miekkie!) hamowal, jako ze sie zgniatal w trakcie uderzenia, na duzo
      dluzszaj drodze i jak z podanego powyzej wzoru wynika, powstawala duzo mniejsza
      sila lamiaca samolot.
      Ciekawe, naprawde ci amerykanscy inzynierowie sami na to nie wpadli?
      Cdn.

      • maksimum Re: Tragedia Columbii cz.I ZACZNIJ MYSLEC JORL 15.09.03, 03:56
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Dobra, jeszcze raz o Columbi.
        > Wiec Fizyk, dziekuje za dane fizyczne. Zakladam, ze je przytoczyles jak je
        Amis
        >
        > podali w tym raporcie. Nie chce mi sie w tym parszywym jezyku je czytac.
        > Zreszta nie ma to wielkiego znaczenia, bo ja uwazam ze mam podstawy
        twierdzic,
        > ze powody katastrofy Columbi byly inne jak jak sie w tym raporcie twierdzi, i
        > raport ma tylko za zadanie wielka iloscia jakis tam niesprawdzalnych do
        > pospolstwa faktow sprawe zaciemnic.
        > Ale ze jest pare liczb podanych, jak i latajace kurczaki opisane, mozna sobie
        > troche pofizykowac.
        > Wiec Fizyk, hamowanie tej hipotetycznej 1kg 1x1 m pianki jest bardzo
        zlozonym
        > aerodynamicznym procesem, ktorego wyniki ja np. w zadnym przypadku nie moge w
        > nawet wielkim przyblizeniu sprawdzic. Aerodynamika tego zjawiska jest zalezna
        > od polozenia tej pianki, gestosci powietrza, szybkosci promu i tutaj sadze,
        ze
        > za bardzo i NASA niewiele mogla wiarygodnie policzyc. Podobno jest ten fakt
        > sfilmowany. Naturalnie na podstawie filmu mozna byloby ten lot tej pianki
        dosyc
        >
        > dokladnie okreslic. Ale jak i w poprzednich postach pisalem, za bardzo nie
        > wierze, aby kamery z ziemi tak dokladnie i wyraznie mogly ten fakt z
        odlegosci
        > 20 km (a wlasciwie wiekszej, bo musialyby stac te kamery kilometry od startu
        > aby dym z silnikow promu nie zaslanial!) widziec. Ale jesli film byl, bylo
        pare
        >
        > dni czasu dokladnie ta "pianke" i skutki jej uderzenia zbadac.
        >
        > Ale teraz Fizyk Twoje slowa:
        > >W tych warunkach, sila uderzenia w skrzydlo wartosci
        > ɭ tony, rozkladajac sie na niewielkiej powierzchni
        > >mogla doprowadzic od uszkodzenia plytek izolacyjnych.
        >
        > Moglbys miec troche szacunku dla siebie jak i dla mnie. Wiesz przeciez, ze
        sila
        >
        > NIE wyraza sie w takich jednostkach jak tona! Sa to jednostki masy przeciez!
        > Zapewne mialo to byc 1000 kG albo 10 kN (lepiej jak kG).
        > Ale wracajac do tego zjawiska. Jak zrozumialem, prom lecial wlasnie z
        > predkoscia ca 2000 km/h i ta pianka po oderwaniu sie od zbiornika byla
        > wyhamowana o 800 km/h czyli leciala w momencie uderzenia w skrzydlo stosunku
        do
        >
        > promu z szybkoscia 800 km/h a w stosunku do Ziemi 1200 km/h. Teraz jest
        pytanie
        >
        > czym bylo to skrzydlo niszczone. Ogolnie niszczenie jest energia kinetyczna,
        > ale nalezy uwzglednic tez sile dzialajaca na plytki bo jesli przekroczy ich
        > wytrzymalosc (a keramika ma ja ogromna!) nastapi ich zniszczenie. Co podobno
        > nastapilo. Sila ta z kolei mozna opisac prawem F=m*a. Masa jest 1kg a
        > przyspieszenie zalezne od drogi na jakiej nastapilo to
        hamowanie/przyspieszenie
        >
        > w tym przypadku pianki. Ten wzor mozna przeksztalcic aby zawieral droge i
        wtedy
        >
        > wyglada tak F=m*v^2/s, gdzie v predkosc (nasza 800 km/h) s droga. Ta droga
        jest
        >
        > zalezna od struktury tego przedmiotu. Przy piance mozna powiedziec ze w
        trakcie
        >
        > uderzenia sie bardzo znieksztalci poniewaz jest "miekka" czyli droga bedzie
        > spora jako ze pojedyncze czasteczki pianki nie beda natychmiast przyspieszaly.


        JORL,TY MUSISZ BYC RZECZYWISCIE NIESPELNA ROZUMU,JESLI WYWNIOSKOWALES,ZE PIANKA
        JEST "MIEKKA".
        PRZECIEZ MIEKKA PIANKA WYGINALABY SIE I STRZEPILA W CZASIE LOTU.
        CZY JEST JAKAS MIEKKA CZESC NA POWIERZCHNI ZEWNETRZNEJ SAMOLOTU????????????
        WZOROW SIE WYKULES,TO BARDZO DOBRZE,ALE ZACZNIJ MYSLEC TROCHE.

        > A ze s droga jest w mianowniku rownania znaczy to, ze przy miekkich
        > przedmiotach bedzie sila duzo mniejsza jak przy twardych. Naturalnie to
        > rownanie moze sluzyc tylko do pogladowego okreslenia zaleznosci fizycznych
        tego
        >
        > zjawiska, bo opis dokladniejszy wymagalby ogromnych rownan napisanych za
        pomoca
        >
        > aparatu z zakresu matematyki wyzszej (rownania rozniczkowe itd.).
        > Opisalem to dokladniej bo to tez tlumaczy ten problem z kurczakami opisanymi
        > przez Fizyka. Jak byly zamrozone byly twarde i wtedy droga hamowania na
        szybie
        > byla tak krotka ze powstala sila przekraczala wytrzymalosci szyby jak i
        kabiny.
        >
        > A rozmrozony (czyli blizszy rzeczywistosci jako ze ptaki zazwyczaj lataja
        zywe
        > czyli miekkie!) hamowal, jako ze sie zgniatal w trakcie uderzenia, na duzo
        > dluzszaj drodze i jak z podanego powyzej wzoru wynika, powstawala duzo
        mniejsza
        >
        > sila lamiaca samolot.
        > Ciekawe, naprawde ci amerykanscy inzynierowie sami na to nie wpadli?
        > Cdn.
        >
      • feezyk Szacunek do siebie 15.09.03, 21:26
        Symulacja ruchu pianki: przyblizony wynik jest
        bardzo latwo otrzymac, a aerodynamika jest
        dziedzina dobrze znana - pamietaj tez, ze mieli
        do dyspozycji tunel aero...

        Jednostki: wszyscy zrozumieli, tak?
        Nie jestesmy w szkolce.

        Ta sila 1 tony jest juz otrzymana przy zalozeniu
        pianki slabo zwiazanej, co mozna sprawdzic
        na kolanie

        Ceramika nie pekla, a sie odkleila

        Dlaczego nie zawsze szkrzydlo ulegalo uszkodzeniu?
        Dlatego, ze uderzenia powoduja rozne skutki w zaleznosci
        od miejsca i sposobu trafienia oraz np. jakosci kleju
        Juz wczesniej znajdowano podobne uszkodzenia, ale
        w mniej newralgicznych miejscach

        Czy zaloga nie odczula?
        Moze, ale watpie, czy zwrocila uwage, poniewaz sila uderzenia
        byla znikoma w zestawieniu z masa promu; silniejsze efekty
        wywoluja zapewne wiry w poblizu skrzydel, prom byl blisko
        Mach 2

        Polecam przejrzenie raportu. Kawal porzadnej roboty.
        To dowodzi zreszta tylko i wylacznie perfidii amerykanskich
        spiskowcow i wysokiego profesjonalizmu podkupionnych
        rosyjskich fachowcow, co?

        Pozdrawiam
        F.
        • maksimum Re: Szacunek do siebie BYLEM W OSRODKU LOTOW 15.09.03, 21:48
          feezyk napisał:

          > Symulacja ruchu pianki: przyblizony wynik jest
          > bardzo latwo otrzymac, a aerodynamika jest
          > dziedzina dobrze znana - pamietaj tez, ze mieli
          > do dyspozycji tunel aero...

          Ten sam,gdzie mrozone dzikie gesi byly skladowane?

          > Jednostki: wszyscy zrozumieli, tak?
          > Nie jestesmy w szkolce.
          >
          > Ta sila 1 tony jest juz otrzymana przy zalozeniu
          > pianki slabo zwiazanej, co mozna sprawdzic
          > na kolanie
          >
          > Ceramika nie pekla, a sie odkleila

          TO JEST CERAMIKA JORL I TO W ZADEN SPOSOB SIE NIE ODKSZTALCA.

          > Dlaczego nie zawsze szkrzydlo ulegalo uszkodzeniu?
          > Dlatego, ze uderzenia powoduja rozne skutki w zaleznosci
          > od miejsca i sposobu trafienia oraz np. jakosci kleju
          > Juz wczesniej znajdowano podobne uszkodzenia, ale
          > w mniej newralgicznych miejscach
          >
          > Czy zaloga nie odczula?
          > Moze, ale watpie, czy zwrocila uwage, poniewaz sila uderzenia
          > byla znikoma w zestawieniu z masa promu; silniejsze efekty
          > wywoluja zapewne wiry w poblizu skrzydel, prom byl blisko
          > Mach 2

          NO WIEC JAK SIE JEDZIE I-95 NA FLORYDE NA WAKACJE,TO MOZNA WSTAPIC DO OSRODKA
          LOTOW KOSMICZNYCH I PODOTYKAC TEGO WSZYSTKIEGO WLASNYMI RECAMI.
          JEST TEZ SYMULACJA STARTU,ALE TAM CHYBA ZA WSTEP TRZEBA COS ZAPLACIC.
          WCHODZI GRUPA LUDZI DO TAKIEJ COLUMBII I ZACZYNA SIE SYMULACJA STARTU.
          EFEKT JEST OSZALAMIAJACY.
          PRZERAZLIWY HUK,ZE NIE MOZNA SIE POROZUMIEC MIEDZY SOBA I TRZESIE TA LAJBA TAK
          JAKBYS WOZEM DRABINIASTYM JECHAL PO PODKLADACH KOLEJOWYCH 50 KM/GODZ.
          NAWET SOBIE TAK SZYBKIEGO KONIA NIE WYOBRAZASZ!

          > Polecam przejrzenie raportu. Kawal porzadnej roboty.
          > To dowodzi zreszta tylko i wylacznie perfidii amerykanskich
          > spiskowcow i wysokiego profesjonalizmu podkupionnych
          > rosyjskich fachowcow, co?
          >
          > Pozdrawiam
          > F.
    • Gość: JOrl Re: Tragedia Columbii-cz.II IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.03, 18:28
      Ciag dalszy z poprzedniego postu
      Wracajac do promu. Jak juz stwierdzilem, ten opis powodu katastrofy mnie nie
      przekonuje, ale tez i nie moge tak naprawde na 100% odrzucic. Ale nie jest to
      az tak istotne. W pierwszych moich postach na ten temat najpierw pisalem, ze
      MACIEJ twierdzil (co najmniej posrednio, bo oczywiscie dokladnie to on i tak
      niczego nie pisze!), jakoby ta pianka uderzyla w prom jakby to byl jakis ptak
      czyli praktycznie z szybkoscia promu czyli te 2000 km/h. A nawet w tym raporcie
      pisza ze miala predkosc 1200 km/h w stosunku do Ziemi (2000km/h - 800km/h).
      I ja nie odwoluje niczego co poprzednio napisalem. Moze krotko jeszcze raz.
      1. Czytalem, ze takie przypadki z pianka byly nie raz. I katastrofy nie bylo.
      2.Dlaczego nie zbadano rozmiarow uszkodzenia? Jesli uderzenie bylo takie duze
      to przeciesz musialo byc dla zalogi odczuwalne! (Fizyka 1 tona!)
      3.Wojsko USA zaczelo juz kierowac odpowiedniego satelite aby lecacy "na
      plecach" prom dokladnie obejrzec. Zostalo to przez NASA zabronione. A juz raz
      przed wielu laty taka operacje przeprowadzono. Czyzby nie chciano miec
      jednoznacznych dowodow? Aby potem moc dowolne hipotzy stawiac?
      4.Dlaczego nie pozwolono zalodze wyjsc na zewnatrz aby to uszkodzenia zbadac?
      Zawsze prom ma conajmnie 2 kombinezony do wychodzenia w kosmos. Znowu aby nie
      bylo dowodow?
      5. Czytalem pare miesiecy przed ta katastrofa, ze promy nie maja juz czesci
      zamiennych i jakies systemy chlodzenia musialy byc skonstruowane od nowa i
      podczas lotu z tym nowym systemem byly problemy. Nie funkcjonowal i tylko
      dlatego ze byl zdwojony i drugi byl na szczescie sprawny nie doszlo wtedy do
      katastrofy.
      6.Podstawowy problem tych promow jest to, ze one NIE byly przewidziane na
      wiecej 20 lat. Teraz mialy byc juz nowe, a nowych w najblizszych latach i to
      napewno do 2015r nie widac. Dlatego wlasnie jest konieczne nawet konstruowanie
      nowych czesci zamiennych.
      7.Uwazam, ze nawet niewazne jaki powod byl uszkodzenia promu, uznano, ze
      lepiej ladowac liczac sie z katastrofa, jak probowac ratowac zaloge jakims
      innym promem. Wlasnie USA sie przygotowywaly do napasci na Iraq, NASA wie, ze
      inne promy tak naprawde sa niesprawne co sie ukrywa i to wlasnie dlatego tak
      zadecydowano.
      8. Ja juz dawno stwierdzilem, ze w takich sytuacja uprawiana jest propaganda,
      jak to gdzies byl balagan, niekompetencja, aby tylko NIE przyznac ze decyzja
      jak ta ladowania byla swiadoma.
      9. Zobaczymy jak te promy beda lataly. Zpewne sa teraz te zapasowe czesci
      konstruowane, ale kiedy beda gotowe, i promy beda bezpieczne zobaczymy. Mysle,
      ze te ostatnie wojenki beda to niezle hamowaly. Nie maja Amerykanie
      odpowiedniego potencjalu na wszystko. Zreszta jak ta sprawa z kurczakami jest
      prawdziwa, to lepiej dla astronautow bedzie NIE latac. Ale coz, jak w USA
      najbardzjej sie oplaca pieniadze na gieldzie zarabiac, zamias cos konkretnego
      jak inzynierowanie robic, to tak musi byc.
      To by bylo na tyle. O promach jak i kurczakach.
      Mysle, ze dla naszego rodzynka jest jakos tez jasne co napisalem. Na MACIEJA ja
      nie licze.
      Pozdrowienia

    • Gość: JOrl Troche fizyki itp IP: *.dip.t-dialin.net 25.09.03, 17:53
      Wiec jeszcze raz o Columbii. Fizyk, Ty twierdzisz, ze "na kolanie" przeliczyles
      i osiagneles podobne rezultaty jak w tym raporcie. Ja twierdzilem i dalej
      twierdze, ze to sie NIE da w wiarygodny sposob przeliczyc.
      Moze najpierw do mechanizmu uderzenia. Juz raz podawalem wzor na sile w funkcji
      predkosci jak i drogi hamowania. Moze jeszcze raz ten wzor F=m*v^2/s. Jak widac
      droga s jest w mianowniku. Dlatego tez jak droga bedzie np. 10 razy krotsza to
      sila bedzie 10 razy wieksza. Wlasnie dlatego wiele zalezy od struktury tego
      hamowanego przedmiotu. Jesli mielibysmy 1 kg stali, to uderzenie przy roznicy
      800 km/h powoduje gwaltowne, na bardzo krotkiej drodze calej objetosci
      hamowanie tej stali. Chociaz w rzeczywistosci i tutaj czasteczki tej stali w
      tej czesci ktora uderza najpierw hamowalyby na znacznie krotszej drodze jak te
      z tylu, ktore zapewnie te z tylu by sie troche "zgniataly". Cos jak plastelina.
      Wykres sily w funkcji czasu bylby cos w rodzaju wysokiego impulsu ale nie
      nieskonczenie krotkiego jak i nie nieskonczenie wysokiego. W wypadku pianki
      sytuacja wyglada inaczej. I tutaj tak naprawde nie ma wielkiej roznicy (to dla
      MACIEJA specjalnie!) czy jest miekka, czy twarda. Jesli chodzi naturalnie o
      wykres sila w funkcji czasu. Pianka miekka by sie sciskala, twarda bedzie
      niszczona uderzeniem poczynajac od tego konca ktory jako pierwsze sie zderza z
      przeszkoda. I chetnie przystane na ta pianke sztywna, drogi MACIEJU. Porozwazam
      jak tu sila uderzenia bedzie powstawala. A wiec mozna sobie to wyobrazic w
      tempie zwolnionym jak pierwsze warstwy tej pianki sie rozpadaja w atomy ktore
      naturalnie gwaltownie tym samym hamuja. Wlasnie dlatego sie rozpada ta pianka.
      Ale to jest ciagle maly ulamek tego kilograma. Reszta pianki hamuje ale na duzo
      dluzszej drodze. Jest to sytuacja zasadniczo inna jak z poprzednio opisanym
      moim hipotetycznym przedmiotem stalowym, gdzie hamowanie nastepuje prawie
      jednoczesnie w calej objetosci i stad sila osiaga wtedy ogromne wartosci.
      Pianka ze wzgledu na swoja strukture (mieszanina tworzywa z powietrzem) da w
      rezultacie wykres sily w czasie dosyc plaski. Jak juz mowilem, wystarczy aby
      droga hamowania sie zwiekszyla z np. 1 mm do 1 cm i sila maleje 10-krotnie!
      Czas jej dzialanie naturalnie sie odpowiednio zwieksza.
      Opisalem ten mechanizm uderzenia aby zaprezentowac jakie jest to zlozone
      zjawisko. Rozwiazanie jego matematycznie wymaga dokladnych danych struktury
      przedmiotow. Wymaga obliczen punktowych i sumowania ich we wszystkich osich
      wspolrzednych.
      Przejrzalem ten raport bardzo pobieznie, bo przeciez sie tam nic naprawde
      prawdziwego nie spodziewam i oczywiscie na jego podstawie absolutnie nie da sie
      samemu cokolwiek sensowanego przeliczyc. Podaja wyniki szybkosci na podstawie
      symulacji komputerowej. Dla mnie to zaden dowod. Po pierwsze mozna powiedziec,
      ze sie jakies symulacje prowadzilo ale i tak sie cos innego wpisuje. A pozatym
      pytanie, czy algorytm programu ktory to oblicza jest prawidlowy. Sam pisze cos
      takiego wiec wiem jak zle mozna cos takiego zrobic.
      I tak naprawde nie wierze ze algorytm byl dokladnie wykonany. Aerodynamika jest
      tez bardzo zlozona sprawa. Dlatego sie robi proby w tunelach aerodynamicznych.
      Bo same 800 km/h dla mnie w zaden sposob tez nie jest pewne.
      I nawet jak cos tam w ten sposob badali to jak juz mowilem, nie da sie samemu
      ta Twoja, drogi Fizyku, "1 tony" nawet z dokladnoscia 500% sprawdzic.
      Jesli sie to Tobie udalo zrobic "na kolanie" to musze powiedziec, ze po prostu
      nie zdajesz sobie sprawy z glebi problemu. Chociaz mysle, ze moze po tym poscie
      troche.
      Co do "1 tony". Ja naprawde chyba juz od polowy sredniej szkoly NIGDY bym sily
      w takich jednostkach nie napisal. To chyba tak, jak nauczyciel polskiego
      napisalby jakis wyraz z razacym bledem ortograficznym.
      Wystarczy. Musze sie zajac "nawracaniem", a wlasciwie zachwianiem pewnosci
      siebie darr.darka. Zreszta mam na innym forum tez dawno zalegly post do
      znajomego. Ten z kolei ma byc o zmianach w USA za czasow FJK, powody i skutki.
      Napewno spory musi byc.
      Pozdrowienia

      • maksimum Troche fizyki itp PIANKA SZTYWNA CZYLI LETKA CEGLA 25.09.03, 22:15
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Wiec jeszcze raz o Columbii. Fizyk, Ty twierdzisz, ze "na kolanie"
        przeliczyles
        >
        > i osiagneles podobne rezultaty jak w tym raporcie. Ja twierdzilem i dalej
        > twierdze, ze to sie NIE da w wiarygodny sposob przeliczyc.
        > Moze najpierw do mechanizmu uderzenia. Juz raz podawalem wzor na sile w
        funkcji
        >
        > predkosci jak i drogi hamowania. Moze jeszcze raz ten wzor F=m*v^2/s. Jak
        widac
        >
        > droga s jest w mianowniku. Dlatego tez jak droga bedzie np. 10 razy krotsza
        to
        > sila bedzie 10 razy wieksza. Wlasnie dlatego wiele zalezy od struktury tego
        > hamowanego przedmiotu. Jesli mielibysmy 1 kg stali, to uderzenie przy roznicy
        > 800 km/h powoduje gwaltowne, na bardzo krotkiej drodze calej objetosci
        > hamowanie tej stali. Chociaz w rzeczywistosci i tutaj czasteczki tej stali w
        > tej czesci ktora uderza najpierw hamowalyby na znacznie krotszej drodze jak
        te
        > z tylu, ktore zapewnie te z tylu by sie troche "zgniataly". Cos jak
        plastelina.
        >
        > Wykres sily w funkcji czasu bylby cos w rodzaju wysokiego impulsu ale nie
        > nieskonczenie krotkiego jak i nie nieskonczenie wysokiego. W wypadku pianki
        > sytuacja wyglada inaczej. I tutaj tak naprawde nie ma wielkiej roznicy (to
        dla
        > MACIEJA specjalnie!) czy jest miekka, czy twarda. Jesli chodzi naturalnie o
        > wykres sila w funkcji czasu. Pianka miekka by sie sciskala, twarda bedzie
        > niszczona uderzeniem poczynajac od tego konca ktory jako pierwsze sie zderza
        z
        > przeszkoda. I chetnie przystane na ta pianke sztywna, drogi MACIEJU.
        Porozwazam

        TA PIANKA SZTYWNA,CZYLI LETKA CEGLA BYLA POKAZYWANA U NAS W TELEWIZORNI.
        FACET NAWET PALNIKIEM TA CERAMIKE Z JEDNEJ STRONY PODGRZEWAL A Z DRUGIEJ TRZYMAL
        GOLA REKA.
        CUDA BYLY JAK NA ODPUSCIE.
        CALA TAJEMNICA POLEGA NA TYM ,ZE TA PIANKA JEST SZTYWNA A COLUMBIA I BOOSTER NIE
        BO ONE WYKONANE SA Z METALU.
        NO WIEC GDY ZBIORNIKI SA ZAPELNIANE BAAAAAARDZO ZIMNYM PALIWEM ,TO BOOSTER I
        COLUMBIA SIE KURCZA A SZTYWNA PIANKA NIE I DLATEGO ZADEN KLEJ SIE NIE SPRAWDZA.


        > jak tu sila uderzenia bedzie powstawala. A wiec mozna sobie to wyobrazic w
        > tempie zwolnionym jak pierwsze warstwy tej pianki sie rozpadaja w atomy ktore
        > naturalnie gwaltownie tym samym hamuja. Wlasnie dlatego sie rozpada ta
        pianka.
        > Ale to jest ciagle maly ulamek tego kilograma. Reszta pianki hamuje ale na
        duzo
        > dluzszej drodze. Jest to sytuacja zasadniczo inna jak z poprzednio opisanym
        > moim hipotetycznym przedmiotem stalowym, gdzie hamowanie nastepuje prawie
        > jednoczesnie w calej objetosci i stad sila osiaga wtedy ogromne wartosci.
        > Pianka ze wzgledu na swoja strukture (mieszanina tworzywa z powietrzem) da w
        > rezultacie wykres sily w czasie dosyc plaski. Jak juz mowilem, wystarczy aby
        > droga hamowania sie zwiekszyla z np. 1 mm do 1 cm i sila maleje 10-krotnie!
        > Czas jej dzialanie naturalnie sie odpowiednio zwieksza.
        > Opisalem ten mechanizm uderzenia aby zaprezentowac jakie jest to zlozone
        > zjawisko. Rozwiazanie jego matematycznie wymaga dokladnych danych struktury
        > przedmiotow. Wymaga obliczen punktowych i sumowania ich we wszystkich osich
        > wspolrzednych.
        > Przejrzalem ten raport bardzo pobieznie, bo przeciez sie tam nic naprawde
        > prawdziwego nie spodziewam i oczywiscie na jego podstawie absolutnie nie da
        sie
        > samemu cokolwiek sensowanego przeliczyc. Podaja wyniki szybkosci na podstawie
        > symulacji komputerowej. Dla mnie to zaden dowod. Po pierwsze mozna
        powiedziec,
        > ze sie jakies symulacje prowadzilo ale i tak sie cos innego wpisuje. A
        pozatym
        > pytanie, czy algorytm programu ktory to oblicza jest prawidlowy. Sam pisze
        cos
        > takiego wiec wiem jak zle mozna cos takiego zrobic.
        > I tak naprawde nie wierze ze algorytm byl dokladnie wykonany. Aerodynamika
        jest
        > tez bardzo zlozona sprawa. Dlatego sie robi proby w tunelach
        aerodynamicznych.
        > Bo same 800 km/h dla mnie w zaden sposob tez nie jest pewne.
        > I nawet jak cos tam w ten sposob badali to jak juz mowilem, nie da sie samemu
        > ta Twoja, drogi Fizyku, "1 tony" nawet z dokladnoscia 500% sprawdzic.
        > Jesli sie to Tobie udalo zrobic "na kolanie" to musze powiedziec, ze po
        prostu
        > nie zdajesz sobie sprawy z glebi problemu. Chociaz mysle, ze moze po tym
        poscie troche.
        > Co do "1 tony". Ja naprawde chyba juz od polowy sredniej szkoly NIGDY bym
        sily
        > w takich jednostkach nie napisal. To chyba tak, jak nauczyciel polskiego
        > napisalby jakis wyraz z razacym bledem ortograficznym.
        > Wystarczy. Musze sie zajac "nawracaniem", a wlasciwie zachwianiem pewnosci
        > siebie darr.darka. Zreszta mam na innym forum tez dawno zalegly post do
        > znajomego. Ten z kolei ma byc o zmianach w USA za czasow FJK, powody i
        skutki.
        > Napewno spory musi byc.
        > Pozdrowienia
        >
        • Gość: MACIEJ TRAGEDIA NA STATEN ISLAND(NYC) CZY WIEDZIELI CO IC IP: *.ny325.east.verizon.net 16.10.03, 00:35
          Czy wiedzieli co ich czeka.
          Ferry niemal zawsze jest zatloczone.
          To najdogodniejsze polaczenie miedzy Waal Street a Staten Island(jedna z pieciu
          dzielnic NYC-Manhattan,Bronx,Queens,Brooklyn i S.Island).
          Ludziska tlocza sie do wyjscia zanim ferry przybije do brzegu,a ferry miotana
          wiatrem uderzyla w pier.Ludzie pospadali do wody i porozbijali sie o nabrzeze.
          Caly dzien wiatr jest tak silny ,ze wrecz niemozliwe jest isc pod wiatr.
          Fala oczywiscie duzo wieksza i tragedia gotowa.
          A to Staten Island Ferry to niemal rytual dla turystow i miejscowych,bo jest za
          darmo i przeplywa obok Statue of Liberty i Ellis Island.
          _______________________________________________________________________________
          www.cnn.com/2003/US/Northeast/10/15/ferry.accident/index.html
          • Gość: MACIEJ ISS-TURN DOWN THE LIGHT AND LEAVE IP: *.ny325.east.verizon.net 24.10.03, 03:51
            By Eric Pianin and Kathy Sawyer
            THE WASHINGTON POST

            Oct. 23 — NASA’s decision to launch a fresh two-man crew to the International
            Space Station last weekend came over the strenuous objections of mid-level
            scientists and physicians who warned that deteriorating medical equipment and
            air and water monitoring devices aboard the orbiting laboratory posed
            increasing safety risks for the crew, according to space agency documents and
            interviews.


            Jak Chinczycy tego nie przejma,to trzeba bedzie zostawic na pastwe losu.
            Ruscy nie maja pieniedzy do latanie na International Space Station,a Amerykanie
            checi.
            • Gość: MACIEJ 46 GORNIKOW TO NIE "KURSK" IP: *.ny325.east.verizon.net 25.10.03, 01:44
              www.cnn.com/2003/WORLD/europe/10/24/russia.mine/index.html
              46 gornikow ma male szanse na ratunek,tak jak i matrozy na "Kursku" i tym
              nastepnym,ktory Rosjanie zatopili bez uprzedzenia zalogi.

              Za to operacja sil specjalnych w teatrze moskiewskim zakonczyla sie pelnym
              sukcesem.
            • Gość: JOrl Re: ISS-TURN DOWN THE LIGHT AND LEAVE IP: *.provector.pl / *.provector.gorzow.pl 26.10.03, 13:05
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > By Eric Pianin and Kathy Sawyer
              > THE WASHINGTON POST
              >
              > Oct. 23 — NASA’s decision to launch a fresh two-man crew to the In
              > ternational
              > Space Station last weekend came over the strenuous objections of mid-level
              > scientists and physicians who warned that deteriorating medical equipment and
              > air and water monitoring devices aboard the orbiting laboratory posed
              > increasing safety risks for the crew, according to space agency documents and
              > interviews.
              >
              >
              > Jak Chinczycy tego nie przejma,to trzeba bedzie zostawic na pastwe losu.
              > Ruscy nie maja pieniedzy do latanie na International Space Station,a
              Amerykanie
              >
              > checi.

              Jak zwykle MACIEJu piszesz byle co. Moze najpierw Chinczycy. Aby zbudowac
              sprawny system stacji kosmicznej potrzebuja na to wiele lat. Np 10 jak sie
              bardzo przyloza. Wiec nie wchodza w rachube.

              Co do NASA i Rosjan. Jak wiadomo w Kosmos sie nie da poleciec na zielonych
              papierkach nawet jak na nich sa duze liczby napisane. Do tego trzeba przeciez
              rakiet, systemu transportujacego zapasy i tysiace innych "drobiazgow". NASA np
              NIE moze latac tam chocby sie natezyla nie wiem jak, prawda? Rosjanie ale moga.
              Ale o co chodzi. Amis sa chwycenie niesprawnoscia swoich promow za j..a. I jak
              chca latac MUSZA przyjsc do Rosjan. I tu chodzi nie tylko o sam lot. Ta ISS
              jest podzielona na rosyjska czesc (glowna) i amerykanska. Kazdy co potrzebowal
              dla siebie transportowal osobno. Powietrze, zywnosc wode itd. Tez wazna rzecz
              jest pozbywanie sie smieci. Np odchodow. I rosyjski system funkcjonuje dalej
              ale amerykanski musialby tyle kupic mozliwosci transportowych u Rosjan ze ja po
              prostu nie stac. Bo przeciez MUSZA konstruowac nowe czesci do tego zlomu czyli
              promow. I na to ich nie stac. Zreszta zapewne maja problemy ze znalezieniem kto
              im to zrobi. Bo w USA przeciez inzynierowanie jest w stadium zaniku. Po co ing.
              lepiej gdac na gieldzie.
              Zobaczymy co bedzie dalej.
              Ja juz dawno mowilem ze ISS bedzie rosyjski.
              Pozdrowienia

              • maksimum Re: ISS-TURN DOWN THE LIGHT AND LEAVE 10.11.03, 05:29
                Gość portalu: JOrl napisał(a):

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > > By Eric Pianin and Kathy Sawyer
                > > THE WASHINGTON POST
                > >
                > > Oct. 23 — NASA’s decision to launch a fresh two-man crew to th
                > e In
                > > ternational
                > > Space Station last weekend came over the strenuous objections of mid-level
                >
                > > scientists and physicians who warned that deteriorating medical equipment
                > and
                > > air and water monitoring devices aboard the orbiting laboratory posed
                > > increasing safety risks for the crew, according to space agency documents
                > and
                > > interviews.
                > >
                > >
                > > Jak Chinczycy tego nie przejma,to trzeba bedzie zostawic na pastwe losu.
                > > Ruscy nie maja pieniedzy do latanie na International Space Station,a
                > Amerykanie checi.
                >
                > Jak zwykle MACIEJu piszesz byle co. Moze najpierw Chinczycy. Aby zbudowac
                > sprawny system stacji kosmicznej potrzebuja na to wiele lat. Np 10 jak sie
                > bardzo przyloza. Wiec nie wchodza w rachube.

                Ty JOrl myslisz jak za komuny.Jak Ruskim zajelo 10,to i Chinczykom zajmie 10.
                A kto sie spodziewal,ze wtym roku poleci pierwszy Chinczyk?
                Mozliwosci techniczne sa,jest tylko kwestia checi(Amerykanie nie chca) i
                pieniedzy(Ruscy nie maja za co).
                Chinczycy sobie zrobia lub kupia najnowsze technologie bez zadnego problemu,aby
                tylko chcieli na to wydac pieniadze.
                Ta ISS jest praktycznie bezwartosciowa,bo jej obsluga kosztuje wiecej niz cala
                ISS jest warta.
                No wiec Amerykanie czekaja na Chinczykow,az ci wyloza pieniadze,a ruski space
                program pojdzie do muzeum.

                > Co do NASA i Rosjan. Jak wiadomo w Kosmos sie nie da poleciec na zielonych
                > papierkach nawet jak na nich sa duze liczby napisane. Do tego trzeba przeciez
                > rakiet, systemu transportujacego zapasy i tysiace innych "drobiazgow". NASA
                np
                > NIE moze latac tam chocby sie natezyla nie wiem jak, prawda? Rosjanie ale
                moga.
                > Ale o co chodzi. Amis sa chwycenie niesprawnoscia swoich promow za j..a. I
                jak
                > chca latac MUSZA przyjsc do Rosjan. I tu chodzi nie tylko o sam lot. Ta ISS
                > jest podzielona na rosyjska czesc (glowna) i amerykanska. Kazdy co
                potrzebowal
                > dla siebie transportowal osobno. Powietrze, zywnosc wode itd. Tez wazna rzecz
                > jest pozbywanie sie smieci. Np odchodow. I rosyjski system funkcjonuje dalej
                > ale amerykanski musialby tyle kupic mozliwosci transportowych u Rosjan ze ja
                po
                >
                > prostu nie stac. Bo przeciez MUSZA konstruowac nowe czesci do tego zlomu
                czyli
                > promow. I na to ich nie stac. Zreszta zapewne maja problemy ze znalezieniem
                kto
                >
                > im to zrobi. Bo w USA przeciez inzynierowanie jest w stadium zaniku. Po co
                ing.
                >
                > lepiej gdac na gieldzie.
                > Zobaczymy co bedzie dalej.
                > Ja juz dawno mowilem ze ISS bedzie rosyjski.
                > Pozdrowienia
                >
                • maksimum POD KONIEC WAKACJI WSZYSCY UMIEJA PLYWAC 14.11.03, 04:59
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  /// Mówi Rusek do Ruska:
                  - Słuchaj stary, Polska to jest prawdziwy raj, nie tak jak u nas! Jak
                  wstajesz z rana to dają śniadanko, potem seks aż do południa, potem obiad i
                  znowu seks aż do wieczora, potem seks po kolacji. No a w nocy, to już z
                  kilkoma na raz!
                  - Wow! Skąd to wiesz? Byłeś?
                  - Ja nie, ale moja siostra właśnie wróciła.

                  /// Facet łowi sobie ryby w jeziorze podchodzi do niego leśniczy i mówi:
                  - Poproszę kartę rybacka
                  Facet wyciąga Jokera
                  - Pan sobie ze mnie jaja robi
                  - Nie wie pan, ze Joker zastępuje każda kartę?

                  /// Nowa wychowawczyni jest zdziwiona, ze na obozie piętnastolatków, grupę
                  dziewcząt od grupy chłopców rozdziela pięćdziesięciometrowy staw.
                  - Proszę zaufać memu wieloletniemu doświadczeniu - mówi kierownik obozu. -
                  Dzięki temu pod koniec wakacji wszyscy umieją pływać.


        • Gość: złośliwy Re: Troche fizyki itp PIANKA SZTYWNA CZYLI LETKA IP: 195.117.95.* 14.11.03, 23:07
          Ten facet JOrl po przyczepieniu niesończenie długiej liny do spodu helikoptera
          wznoszącego się do góry, różniczkowałby i całkował aby obliczyć w którym
          miejscu się ona urwie. (Lina ma jednakoą masę liniową i jednakową wytrzymałość
          na zrywanie). Ja po obliczeniach doszedłem, że urwie się tuż pod helikopterem.
          Obliczeń nie zdradze

          Czemu nie można obliczać siłowo? Przcież nie jest to ruch jednostajny. według
          mnie jest to ruch zbliżony do jednostajnie zmiennego.

          Proszę zajrzeć do listów od 001 - do 100 tam są wyliczenia.

          złośliwy

          p.s. widziałem tę piankę w telewizji w Polsce. Tylko w Ciemnogrodzie jej nie
          pokazywali. Gorzej widziałem film jak się odrywała. Jeszcze gorzej a może oni
          nie latają w ten kosmos przecież Ziemia jest płaska. A czemu nie, przecież mamy
          geometrię Euklidesową, w której jeden z aksjomatów mówi, że dwie proste
          równoległe nie przecinają się w przestrzeni oraz geometrię NieEuklidesową, w
          której jeden z aksjomatów mówi, że dwie proste równoległe przecinają się w
          nieskończoności. Tyle złośliwości, reszta za jaliś czas
          • maksimum Re: Troche fizyki itp PIANKA SZTYWNA CZYLI LETKA 14.11.03, 23:30
            Gość portalu: złośliwy napisał(a):

            > Ten facet JOrl po przyczepieniu niesończenie długiej liny do spodu
            helikoptera
            > wznoszącego się do góry, różniczkowałby i całkował aby obliczyć w którym
            > miejscu się ona urwie. (Lina ma jednakoą masę liniową i jednakową
            wytrzymałość
            > na zrywanie). Ja po obliczeniach doszedłem, że urwie się tuż pod
            helikopterem.
            > Obliczeń nie zdradze

            Poczekamy na wyliczenia JOrl'a i bedziemy porownywac.

            > Czemu nie można obliczać siłowo? Przcież nie jest to ruch jednostajny. według
            > mnie jest to ruch zbliżony do jednostajnie zmiennego.
            >
            > Proszę zajrzeć do listów od 001 - do 100 tam są wyliczenia.
            >
            > złośliwy
            >
            > p.s. widziałem tę piankę w telewizji w Polsce. Tylko w Ciemnogrodzie jej nie
            > pokazywali. Gorzej widziałem film jak się odrywała. Jeszcze gorzej a może oni
            > nie latają w ten kosmos przecież Ziemia jest płaska.

            Byly i takie sugestie JOrl'a,ze jak mozna widziec jak sie te plytki
            odrywaly,jak Columbia byla wysoko w gorze,a kamery zostaly na ziemii.
            Czyli spod spodu nie mozna filmowac tego co sie dzialo u gory.
            Ja mu tlumaczylem,ze przy starcie i ladowaniu zawsze towarzysza wahadlowcom
            samoloty,ktore fotografuja cala akcje,ale on chyba mnie nie wierzy.
            Widac nawet te samoloty przy ladowaniu wahadlowcow,ale JOrl jest z tym co musza
            pomacac.

            > A czemu nie, przecież mamy
            > geometrię Euklidesową, w której jeden z aksjomatów mówi, że dwie proste
            > równoległe nie przecinają się w przestrzeni oraz geometrię NieEuklidesową, w
            > której jeden z aksjomatów mówi, że dwie proste równoległe przecinają się w
            > nieskończoności. Tyle złośliwości, reszta za jaliś czas
          • Gość: JOrl Smutny, czemu przerabiasz sobie nicki? IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.03, 23:37
            Czyzbys sie wstydzil co piszesz i wolisz sie ukrywac?
            No bo na 99% to jestes Ty.
            I Tobie po prostu splywa jadowita slina z zabkow jako ze nie masz argumentow.
            Pozdrowienia

            • maksimum Re: Smutny, czemu przerabiasz sobie nicki? 15.11.03, 16:42
              Gość portalu: JOrl napisał(a):

              > Czyzbys sie wstydzil co piszesz i wolisz sie ukrywac?
              > No bo na 99% to jestes Ty.
              > I Tobie po prostu splywa jadowita slina z zabkow jako ze nie masz argumentow.
              > Pozdrowienia

              To wy sie znacie panowie?

              • maksimum SZWECJA JUZ NIE CHCE NAM POMAGAC 25.11.03, 05:38
                A wygladali na takich kulturalnych i uczynnych.


                Szwecja nie chce już wspierać EkoFunduszu

                (PAP) 24-11-2003, ostatnia aktualizacja 24-11-2003 21:22

                24.11.Warszawa - Szwecja nie będzie już przekazywać środków na działania
                proekologiczne w ramach ekokonwersji polskiego długu wobec tego kraju. Minister
                środowiska Szwecji Lena Sommerstad powiedziała PAP, że od 2004 roku - w związku
                z akcesją naszego kraju do Unii Europejskiej, Szwecja nie będzie już wpłacać
                środków na EkoFundusz
                • maksimum WRACAMY NA KSIEZYC? 06.12.03, 05:54
                  Piątek, 5 grudnia 2003

                  USA: wracamy na Księżyc
                  PAP 18:15

                  Administracja prezydenta Busha bierze pod uwagę plan wznowienia wypraw
                  kosmicznych na Księżyc, zarzuconych po ostatniej misji statku kosmicznego
                  Apollo na satelitę Ziemi w 1972 roku.

                  Przedstawienie programu "powrotu na Księżyc", proponowane podobno przez
                  doradców politycznych prezydenta, miałoby w ich pojęciu - jak sugerują media -
                  dowodzić, że Bushowi nie są obce równie ambitne i przemawiające do wyobraźni
                  cele, jak prezydentowi J.F.Kennedy'emu.

                  Ten ostatni powiedział w 1962 r., że USA zamierzają wysłać pierwszego człowieka
                  na Księżyc i sprowadzić go bezpiecznie z powrotem na Ziemię przed końcem tamtej
                  dekady. Wizja ta została zrealizowana po siedmiu latach.

                  Wyprawa na Księżyc byłaby jednym z kilku narodowych celów administracji Busha w
                  jego drugiej dekadzie - pod warunkiem że zostanie ponownie wybrany w
                  przyszłorocznych wyborach.

                  Niektórzy przypuszczają, że rząd amerykański został dodatkowo zdopingowany
                  ostatnimi sukcesami Chin, które niedawno wysłały w kosmos swego pierwszego
                  astronautę i zapowiadają wyprawę na Księżyc w najbliższych 20 latach.

                  Media sceptycznie podchodzą jednak do sugestii o wznowieniu lotów na Księżyc w
                  sytuacji wielkiego deficytu budżetowego i kłopotów amerykańskiego programu
                  kosmicznego. 1 lutego eksplodował podchodząc do lądowania prom kosmiczny
                  Columbia. Zginęło siedmiu astronautów znajdujących się na pokładzie.

                  W 1989 r., w 20. rocznicę pierwszego lotu na Księżyc, prezydent George
                  H.W.Bush - ojciec obecnego prezydenta - także wezwał do przyspieszenia badań
                  kosmosu i zapowiedział pierwszy lot na Marsa. Budżet na ten cel, przedstawiony
                  przez NASA - 400 mld dolarów - został jednak odrzucony i plan podboju Marsa
                  odłożono na półkę.

                  Rząd USA ma wszakże nadzieję, że plany nowych wypraw kosmicznych przyczyniłyby
                  się do ożywienia sektora wytwórczego w gospodarce i dostarczyły bodźca do
                  rozwoju nowych technologii. Rozważa się także misję na Marsa.

                  Zespół naukowców w raporcie dla NASA uznał ostatnio, że Księżyc powinien być
                  priorytetem, gdyż w jednym z jego kraterów na biegunie południowym znajdują się
                  najstarsze minerały w układzie słonecznym, co ułatwi badania nad jego
                  początkami.

                  Tymczasem na łamach piątkowego "New York Timesa" astronauta Buzz Aldrin,
                  uczestnik pierwszego lądowania na Księżycu, radzi, aby skoncentrować się na
                  budowie stacji kosmicznej w tzw. strefie L1, czyli na orbicie okołoziemskiej w
                  odległości 2/3 dystansu od Księżyca.

                  Stacja taka służyłaby jako latająca wyrzutnia dla pojazdów startujących do
                  najodleglejszych punktów układu słonecznego. Region L1 najlepiej się nadaje na
                  jej lokalizację, ponieważ pola grawitacyjne Ziemi i Księżyca tam się równoważą
                  i statek kosmiczny nie potrzebuje wiele energii do startu. (mn)
    • Gość: JOrl Nowe Wielkie Plany USA IP: *.proxy.aol.com 06.12.03, 14:34
      A jak zwykle PAP ukryla pewne istotne informacje. Albo to Ty MACIEJU zrobiles.
      Bo slychac tutaj, ze Amis NIE beda uczestniczyc w ISS. I wyglada posrednio, ze
      NIE beda remontowac pozostalych promow. Bo sie gada o nowych. To jest to co ja
      mowilem.
      Aby ten zlom czyli promy jakos uzdatnic do latania musza sporo calkiem nowych
      systemow do nich konstruowac. A na to nie maja infrastruktury. Objawia sie to
      brakiem pieniedzy, ale tak naprawde chodzi o ich relatywny upadek przemyslu.
      Oczywiscie nie moze taki Bush wylezc przed kamery TV i powiedziec, ze promy nie
      beda remontowane, a w zwiazku z tym musza zaprzestac korzystania z transportu
      rosyjskiego do ISS. Bo wstyd dla takiego supermocarstwa. No i moze pieniadze z
      calego Swiata plynace do USA nabiora podejrzen, ze cos tam nie tak z gospodarka.
      Wiec lepiej gadac co my tam nie zrobimy! Na Marsa polecimy! Nowe promy
      zbudujemy! Naturalnie za 20 lat. A poki co, zamkniemy kramik. Bo przeciez nie
      bedziemy sie drobiazgami zajmowac, jak remonty promow, kiedy takie wielkie
      czyny przed nami stoja!
      Reklama jest dzwignia nie tylko handlu.
      Pozdrowienia
      • maksimum Re: Nowe Wielkie Plany USA 06.12.03, 15:29
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > A jak zwykle PAP ukryla pewne istotne informacje. Albo to Ty MACIEJU zrobiles.
        > Bo slychac tutaj, ze Amis NIE beda uczestniczyc w ISS. I wyglada posrednio,
        ze NIE beda remontowac pozostalych promow. Bo sie gada o nowych. To jest to co
        ja mowilem.

        To nie ty mowiles,tylko Bush mowil i ja mowilem.

        > Aby ten zlom czyli promy jakos uzdatnic do latania musza sporo calkiem nowych
        > systemow do nich konstruowac. A na to nie maja infrastruktury. Objawia sie to
        > brakiem pieniedzy, ale tak naprawde chodzi o ich relatywny upadek przemyslu.

        To juz doszedles,ze byl 10,3% wzrost wartosci produkcji przemyslowej w USA?

        > Oczywiscie nie moze taki Bush wylezc przed kamery TV i powiedziec, ze promy
        nie beda remontowane, a w zwiazku z tym musza zaprzestac korzystania z
        transportu rosyjskiego do ISS. Bo wstyd dla takiego supermocarstwa.

        Zaden wstyd,bo rosyjski program kosmiczny jest utrzymywany za amerykanskie
        pieniadze.

        > No i moze pieniadze z
        > calego Swiata plynace do USA nabiora podejrzen, ze cos tam nie tak z
        gospodarka

        Ty se tak tylko marzysz ,a w miedzyczasie przyjechales popracowac troche do
        Stanow.

        > Wiec lepiej gadac co my tam nie zrobimy! Na Marsa polecimy! Nowe promy
        > zbudujemy! Naturalnie za 20 lat. A poki co, zamkniemy kramik. Bo przeciez nie
        > bedziemy sie drobiazgami zajmowac, jak remonty promow, kiedy takie wielkie
        > czyny przed nami stoja!
        > Reklama jest dzwignia nie tylko handlu.
        > Pozdrowienia
        >
        • maksimum BEZNADZIEJNE KOMBINEZONY ROSYJSKIE-JORL 02.03.04, 05:12
          msnbc.msn.com/id/4424650/
          W rosyjskich kombinezonach,to JOrl moze pod Nowosybirskiem do wychodka chodzic,a
          nie w przestrzeni kosmicznej na zewnatrz statku.
          • maksimum JEDNAK WIEDZIELI CO ICH CZEKA 21.06.04, 04:29
            www.msnbc.msn.com/id/5241397/
            Kup se JOrl nowy kalkulator ,albo idz na studia podyplomowe.
            Tak jak mowilem od poczatku,izolacja wybila dziure w skrzydle i to bylo powodem
            katastrofy.
            Dlaczego sprawy nie badali jak byli w kosmosie?
            Bo nie byli w stanie tego naprawic.
            • maksimum Re: JEDNAK WIEDZIELI CO ICH CZEKA 14.08.04, 00:52
              maksimum napisał:

              > www.msnbc.msn.com/id/5241397/
              > Kup se JOrl nowy kalkulator ,albo idz na studia podyplomowe.
              > Tak jak mowilem od poczatku,izolacja wybila dziure w skrzydle i to bylo
              powodem katastrofy.
              > Dlaczego sprawy nie badali jak byli w kosmosie?
              > Bo nie byli w stanie tego naprawic.

              story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&cid=564&ncid=564&e=3&u=/nm/20040813/ts_nm/space_shuttle_dc

              Oczywiscie zmiany w produkcji nowych pojemnikow paliwa wprowadzono,ale Jorl o
              tym nic nie wie.
              • maksimum DLACZEGO NIEUDACZNIK JORL NIC NIE KAPUJE ? 22.08.04, 07:56
                maksimum napisał:

                > maksimum napisał:
                >
                > > www.msnbc.msn.com/id/5241397/
                > > Kup se JOrl nowy kalkulator ,albo idz na studia podyplomowe.
                > > Tak jak mowilem od poczatku,izolacja wybila dziure w skrzydle i to bylo
                > powodem katastrofy.
                > > Dlaczego sprawy nie badali jak byli w kosmosie?
                > > Bo nie byli w stanie tego naprawic.
                >
                > story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&cid=564&ncid=564&e=3&u=/nm/20040813/ts_nm/space_shuttle_dc
                >
                > Oczywiscie zmiany w produkcji nowych pojemnikow paliwa wprowadzono,ale Jorl o
                > tym nic nie wie.

                Wypowiadal sie nieudany nizynier z Polski JOrl na temat tej tragedii i jak
                zwykle od poczatku do konca zle.
                Komputera uzywa do pisania kiepskich opowiadan,a kalkulator mu sie zepsul.
Pełna wersja