Dodaj do ulubionych

Czy mariaż gigantów będzie opłacalny

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 21:44
Myśle że skutki będą takie jak skutki małżeństwa z rozsądku(bez miłości :D)
po paru miechach, może latach wszystko sie rozpadnie może nawet poszczegolne
marki zaczną byc od GM odkupowane np przez G VW czy przez Toyote
Obserwuj wątek
    • Gość: Kaczor Re: Czy mariaż gigantów będzie opłacalny IP: *.dsl.bell.ca 10.07.06, 00:42
      Mysle, ze sie mylisz. Wielcy chca byc jeszcze wieksi. Mam tylko zastrzezenia co
      do Renaulta. To badziewie nie bedzie sie sprzedawalo w USA i Kanadzie. Mam
      nadzieje, ze tego nie beda tytaj sprowadzali. Nisan ma ustalona bardzo dobra
      pozycje, ale ten francuski zlom ??? Zawsze pisano o "nacjonalizmie"
      amerykanskich kupujacych samochody, ze kupuja tylko wlasne wyprodukowane w
      USA. Chyba nie ma wiekszych nacjonalistow jak Niemcy. Dla nich VW jest ciagle
      najlepszy. Tymczasem na rynku USA i Kanady samochody prod. niemieckiej osiagaja
      dno jakosciowe (zobacz: Consumer Report z 2006 roku. Deimler - Chrysler
      przykladem. Po zjednoczeniu tych producentow jakosc Chryslera poszla w gore, a
      Mercedesa w dol. Europejskie zwiazki zawodowe maja w tym swoj udzial.
      • Gość: jwojnar Pomyłka pomyłkę pogania IP: 80.53.35.* 10.07.06, 08:42
        Jakość Renaulta jest rzeczywiście żenująca, choć w ich projektach jest sporo
        polotu. GM z kolei (ten amerykański) polotu ma tyle, co nasz Edgar Gosiewski, a
        przyszłość koncernu rysuje się dość jednoznacznie (na początek rozdział 11
        Bankruptcy Protection Act, później większość do piachu, a reszta za grosze dla
        Toyoty i Hondy). Nissan też do orłów biznesu się nie zalicza. To nie byłoby
        małżeństwo z rozsądku, tylko sojusz kulawego, ślepego i głuchego. Pełna bzura,
        ale pewnie na chwilę zamydliłoby się tym oczy inwestorom i Kerkorian pozbyłby
        się swioch gorących kartofli.
    • jorn Krótka historia dla przeciwników prywatyzacji. 10.07.06, 10:06
      Po II wojnie światowej firma Renault została znacjonalizowana (Louis Renault
      był oskarżony o kolaborację z Niemcami) i była państwowa przez kilkadziesiąt
      lat. Był to okres staczania sie po równi pochyłej i w latach osiemdziesiątych
      tylko dotacje państwowe uratowały ją przez upadkiem. Od lat dziewięćdziesiątych
      postępuje stopniowa prywatyzacja Renault i obecnie jako firma w prawie 85%
      prywatna Renault jakimś cudem nie potrzebuje dotacji, ma m. in. 44% akcji
      Nissana, 80% akcji Samsung Motors, 20% akcji AB Volvo itd., a teraz przymierza
      się do przejęcia GM (tak, przejęcia, bo to Renault miałby tu być
      dostarczycielem kapitału ratunkowego i decydowałby o obsadzie najważniejszych
      stanowisk). Czy na pewno własność państwowa jest lepsza?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka