Gość: nicholas crestone
IP: 71.244.182.*
25.07.06, 02:46
Bardzo sie cieszę.
Putin nie zawracał sobie głowy porozumiewaniem sie z premierem, tylko wsadził
Chodorkowskiego do łagra, a ukradzione (pardon - sprywatyzowane) przez niego
pola naftowe zrenacjonalizował, przy wielkim wrzasku pobratymców owego
Chodorkowskiego.
I co? Rosja odzyskała kontrolę nad swoim sektorem energetycznym, szybko
wyszła z zapaści, i stała sie decydującym głosem w grupie G-8, do której tak
naprawdę nawet nie powinna należeć, bo jakie tam z niej teraz uprzemysłowione
państwo. Odzyskanie kontroli nad własnym bezpieczeństwem energetycznym dało
Rosji nowa pozycje na arenie międzynarodowej, czego niedawno i Polska i
Europa doświadczyły na własnej skórze.
A u nas? Dziwnym trafem energetyczne bezpieczeństwo Polski zależy od decyzji
2 nieznanych nikomu i biednych jak mysz kościelna muzykantów z Odessy, ktorzy
załozyli spólke JS, i usiłuja Polsce dyktowac warunki.
Czyli Kaczyńscy dobrze myśla, ale niepotrzebnie o tym mówią juz teraz.
Najpierw trzeba zlikwidować WSI i przeprowadzic pełna lustrację, a gdy
niebezpieczeństwo drugiej "nocnej zmiany" zostanie wykluczone, mozna będzie
zająć sie zagrabionym Polskim majatkiem.
NC