Gość: mbs
IP: *.dyn.optonline.net
13.02.03, 16:01
Burza jaka rozpetala sie w ciagu kilku ostatnich dni
o francuskie wina i ewentualny bojkot tych win to jest
raczej stary problem sanitarny, a raczej specyficznie
uzywanie produktow wolowych do filtrowania wina, z
ktorym Francja boryka sie od dekad.
Pomimo zaostrzonej kontroli win eksportowanych do USA
istnieja obawy ze wino filtrowane produktami wolowymi
moze potencjalnie dostac sie do USA. Byly wypadki
kiedy rozlewano wino przeznaczone na eksport do USA
do pojemnikow w ktorych poprzednio znajdowalo sie wino
na rynk europejskie i tutaj tez jest potencjalne
zagrozenie zakazenia wina.
Ostatnio jednak glownie zaniepokojeni sa wegetarianie
ktorzy twierdza ze wino procesowane produktami wolowymi
nie jest oznaczane prawidlowo. Ja nie jestem za bojkotem
i wydaje mi sie ze firmy francuskie dobrowolnie powinny
wyplacic odszkodowanie dla wegetarianow skrzywdzonych
przez niedostateczne oznaczenie produkotw pochodzenia
zwierzecego i firmy te same powinny zwiekszyc kontrole
produktow przeznaczonych na eksport do USA i zadbac o to
aby bylo one oznakowane zgodnie z prawem jezeli sa
uzywane produkty pochodzenia zwierzecego.
To nie jest terazniejszy nowy problem ale problem
z ktorym policja we Francji boryka sie od lat i wiele
innych krajow zabronilo importu win francuskich
z tego samego powodu wiele lat temu.
www.thewineman.com/china_151.htm
mbs