USA: Deficyt budzetu i podwojna ksiegowosc...

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.08.06, 13:59
Jaki jest rzeczywisty deficyt rzadu federalnego USA???

Rzad federalny USA prowadzi podwojna ksiegowosc..
Wg. rzadowej ksiegowosci deficyt za 2005 wyniosl 318 mld USD.

Jednak stosujac standartowe zasady ksiegowania, deficyt wynosi az 760 mld USD
Rzeczywisty deficyt wynosi 6700 USD na statystyczna amerykanska rodzine....

The federal government keeps two sets of books.
The set the government promotes to the public has a healthier bottom line: a
$318 billion deficit in 2005.

The set the government doesn't talk about is the audited financial statement
produced by the government's accountants following standard accounting rules.
It reports a more ominous financial picture: a $760 billion deficit for 2005.
If Social Security and Medicare were included — as the board that sets
accounting rules is considering — the federal deficit would have been $3.5
trillion.

Congress has written its own accounting rules — which would be illegal for a
corporation to use because they ignore important costs such as the growing
expense of retirement benefits for civil servants and military personnel.

Last year, the audited statement produced by the accountants said the
government ran a deficit equal to $6,700 for every American household. The
number given to the public put the deficit at $2,800 per household.

www.usatoday.com/money/2006-08-02-deficit-usat_x.htm
    • felusiak1 widzę, że kochasz bzdury 04.08.06, 03:00
      na to nie ma lekarstwa.
      Tak zwykle bywa, gdy nieprzygotowany człowiek naczyta się rzeczy, których nawet
      w zarysie nie potrafi pojąć. Ale nie martw się. Ten biedny dziennikarzyna, który
      to napisał też nie ma pojęcia czy jeść zupe samym widelcem czy pomagac również nożem
      • Gość: poinformowany Re: Reedukacja polnie potrzebna felusiakowi ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.08.06, 16:44
        Felusiak, daj sobie spokoj. Nie zaprzeczaj oczywistym faktom podawanym przez
        oficjalne (o zgrozo) media. Ja rozumiem, te cholerne upaly ... a bedzie jeszcz
        gorzej...

        Global Warming threatens
        • felusiak1 Dyrdymały dla nawiedzonych 05.08.06, 14:33
          Global warming i słona woda w piwnicy i to od doktora nauk.
          On wie to czego jeszce nikt nie wie, oprócz Algora. Ten tez juz wie.
          Money makes the world go around.......

          To o czym chciałbys dyskutować o deficycie, którego nie ma czy o globalnym
          ociepleniu, którego zagraża tym co wiedza?
          Zastanów sie zanim odpowiesz. A może masz jeszcze jeden temat w zanadrzu?
          • Gość: poinformowany Re: Dyrdymały dla nawiedzonych IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.08.06, 15:47
            Dyskusji nie zaczyna sie od zaprzeczania ogolnie znanych faktow.
            Dotyczy to zarowno deficytu, jak i zmian klimatu i globalnego zanieczyszczenia
            srodowiska, szczegolnie w wielkich metropoliach...
            • felusiak1 Re: Dyrdymały dla nawiedzonych 05.08.06, 18:08
              To o czym chcesz dyskutować? O deficycie? o globalnym ociepleniu?
              PS. Artykul w USA Today jest bzdurny. Co ty na to?
              W tym wypadku nie zaprzeczam faktom, gdyż fakty nie maja nic wspólnego z tym co
              w USA Today napisano.
              • Gość: poinformowany Re: Dyrdymały dla nawiedzonych IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.08.06, 21:52
                Twoje argumentacja tez jest bzdurna. Po co sie wysilasz??
                • felusiak1 Re: Dyrdymały dla nawiedzonych 07.08.06, 04:41
                  Już kilka razy wycofałeś się z poglądów w dyskusji ze mną.
                  Jeśli chcesz jeszcze raz tego doznać to daj znać a ja wytłumaczę ci gdzie jest
                  łyżka, którą można najeść się do syta.
    • perk Re: USA: Deficyt budzetu i podwojna ksiegowosc... 04.08.06, 03:25
      The turd Phallusiak is desperate. One more of those and he's going to eat his
      own droppings.
      • felusiak1 Re: USA: Deficyt budzetu i podwojna ksiegowosc... 04.08.06, 04:50
        Nastepny debil łamaną angielszczyzną.
        Pocałujcie sie z niedopoinformowanym w usta.
        Obaj nie rozumiecie jak system pracuje.
        No a teraz powiedzcie mi jak to wygląda w Niemczach albo w Polsce.
        • Gość: poinformowany Re: W Polsce... po polsku... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.08.06, 14:40
          Globalistyczny model ekonomiczny (globalne korporacyjne niewolnictwo) natrafil
          w Polsce na nieprzewidziana przeszkode (otwarcie rynkow pracy w UE).
          Okazala sie ze w Polsce brakuje "wykwalifikowanych" pracownikow do pracy za
          1200, a nawet 2000 PLN miesiecznie.
          Koreanczycy we Wroclawiu zgrzytaja zebami, bo rekrutacja im nie idzie. Te
          wredne polaki wyjezdzaja do Londynu, zamiast ustawiac sie w kolejce po prace w
          fabryce (montowni?) plaskoekranowych telewizorow.
          Wroclawski prezio nie wywiazal sie ze swoich obowiazkow (za duzo obiecywal).
          Co robic? Koreanczycy moga sadzic... Wiec wymyslono, ze trzeba polakow z Anglii
          namowic do powrotu ... kampania reklamowa. Zobaczymy z jakim skutkiem.

          Ciekawe, na ile zmalaly kolejki przed konsulatami USA. USD juz nie ten co
          dawniej (20% tanszy), i podroz sporo kosztuje...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja