Dodaj do ulubionych

Resort finansów: twórcy nie stracą na podatku VAT

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 21:24
Co dawcami licencji, praw do patentu?
Obserwuj wątek
    • genyo Re: Resort finansów: twórcy nie stracą na podatku 07.08.06, 22:26
      a co maja zrobic tworcy, ktorzy rzadko kiedy maja zlecenie? Bo sprzataczka, czy
      ktos na kontrakcie, to owszem, to prawie jak stala praca, sa jednak tworcy,
      ktorzy bardzo cienko piszcza i w zasadzie pozostaja na utrzymaniu rodziny wraz
      ze swoja tworczoscia, bo to wcale nie jest takie rzadkie, ze znanym i
      poszukiwanym zostaje sie dopiero po smierci????
    • paragraf222 Mendy skarbowe 08.08.06, 00:02
      SKoro to takie przyjemne i nic nie kosztuje to niech każda menda skarbowa ma obowiązek wypełnić dziesięc deklaracji VAT dla sprzątaczek i zanieść do Urzędu Skarbowego (czynne do 16.00).
      • critto Re: Mendy skarbowe 08.08.06, 02:32
        raczej niech kazdy posel, senator czy minister, ktory za tym jest, zaniesie te
        deklaracje... pracownik skarbowki nie musi nigdzie isc, bo jest na miejscu:)) Co
        nie oznacza, ze uwaza ich wypelnianie za najwieksza przyjemnosc:))
    • Gość: bobrek od jak wysokiego przychodu VAT? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 00:29
      Niech mnie ktos poprawi, jesli sie mysle, ale VAT jest obowiazkowy, gdy
      przychody roczne przekraczaja 10 000 euro. Jaka sprzataczka ma przychody 3200 zl
      miesiecznie? Caly ten szum medialny jest funta klakow nie warty. VAT nie uderzy
      w ludzi sporadycznie dorabiajacych zleceniami ani nawet w uzyskujacycych dochody
      ma poziomie sporo wyzszym od sredniej krajowej. Uderzy natomiast w ludzi
      zarabiajacych dosc spore pieniadze, swiadczacych specjalistyczne uslugi w sposob
      ciagly, czyli rzeczywiscie prowadzacych regularna dzialalnosc. Szum narobili
      dziennikarze, bo oni na tym straca.
      • swillo Re: od jak wysokiego przychodu VAT? 08.08.06, 07:44
        bobrek napisał: "Niech mnie ktos poprawi, jesli sie mysle, ale VAT jest
        obowiazkowy, gdy
        przychody roczne przekraczaja 10 000 euro. Jaka sprzataczka ma przychody 3200 zl
        miesiecznie? Caly ten szum medialny jest funta klakow nie warty. VAT nie uderzy
        w ludzi sporadycznie dorabiajacych zleceniami ani nawet w uzyskujacycych dochody
        ma poziomie sporo wyzszym od sredniej krajowej. Uderzy natomiast w ludzi
        zarabiajacych dosc spore pieniadze, swiadczacych specjalistyczne uslugi w sposob
        ciagly, czyli rzeczywiscie prowadzacych regularna dzialalnosc. Szum narobili
        dziennikarze, bo oni na tym straca"

        Podatek vat w zasadzie nie uderza mocno w vatowca. Uderza zawsze w konsumenta.
        Zdrożeją bilety na koncerty, zdrożeją książki współczesnych pisarzy (albo
        będzie ich mniej, bo wydawcy nie będzie stać zapłacić autorowi więcej)_ itd.
        Zawsze byłem zdania, że vat to najbardziej debilny wymysł fiskalny świata. I
        wredny, ponieważ nie mam przed nim ucieczki - z wyjątkiem ucieczki w szarą
        strefę. Eeeech, ręce opadają...
        • Gość: alojzy_bombel Re: od jak wysokiego przychodu VAT? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 09:29
          > Podatek vat w zasadzie nie uderza mocno w vatowca. Uderza zawsze w konsumenta.
          > Zdrożeją bilety na koncerty, zdrożeją książki współczesnych pisarzy (albo
          > będzie ich mniej, bo wydawcy nie będzie stać zapłacić autorowi więcej)_ itd.
          > Zawsze byłem zdania, że vat to najbardziej debilny wymysł fiskalny świata. I
          > wredny, ponieważ nie mam przed nim ucieczki - z wyjątkiem ucieczki w szarą
          > strefę. Eeeech, ręce opadają...

          To prawda. VAT jest sprytnym podatkiem, który w załozeniu ma byc neutralny dla
          wszystkich poza ostatecznym konsumentem, który całość podatku płaci.
          Nie zgadzam sie, że jest debilny. Jest sprawiedliwy, bo płaci go więcej ten, kto
          wiecej konsumuje. Liniowo. Z pitem rzecz jasna jest progresywnie bo "musi" byc
          solidarnie. Ciekawe czy jarek wpadnie na pomysł, aby bogaci płacili 33% vatu.
    • Gość: Leszek No i macie NIŻSZE podatki wyborcy PiS IP: *.viknet.pl 08.08.06, 01:18
      Jesli nie artyści to okto odprowadzi ten VAT? Zjadacze chleba i odbiorcy sztuki
      i wszystkich dóbr, które ten VAT obejmie - odbiorcu końcowi czyli szary
      podatnik. Zrozumcie, że te wszystkie obietnice wyższych emrerytur, becikowych,
      ciągłe podlizywanie się górnikom, służbie zdrowia itp. trzeba sfinansować.
      POdatnicy MUSZĄ więc zapłacić wyższe podatki, które zgodnie z obietnicami
      wyborczymi miały być ... NIŻSZSE.
      PIS kłamie.
      • critto Re: No i macie NIŻSZE podatki wyborcy PiS 08.08.06, 02:26
        no pewnie, ze PiS _KŁAMIE_. I jeszcze BEZCZELNIE podpiera sie unijna dyrektywa,
        ktora WCALE nie naklada takiego obowiazku. Wiadomo - co zle, to nie
        "patriotyczny" PiS-SO-LPR, tylko zla, wredna, lzeliberalna Unia Europejska,
        Układ, lumbenliberalowie i lze-elity... Jezyk jak za Gomulki, postepowanie
        niewiele lepsze (choc oczywiscie obecny rzad nie strzela do ludzi, ale Gomulka
        na poczatku tez nie strzelal, udawal 'ludzkie panisko')... To jest wlasnie
        PiS... Populizm i Socjalizm, Poronione Idee Samozniszczenia... ;)
    • Gość: enaco Re: Resort finansów: twórcy nie stracą na podatku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 02:03
      "Bycie podatnikiem to wymierna korzyść dla samych podatników". Mówiąc te słowa,
      pan Barszcz nie wie o czym mówi. Niby na czym te korzyści maja polegać, kiedy
      występuje mnóstwo wyłączeń nie pozwalających np. na odliczenie VATu od paliwa
      dla samochodów osobowych?. Jakoś nie mogę ich dostrzec. Teoretycznie to może pan
      Barszcz ma rację. Vat winien byc podatkiem neutralnym (w teori). Tyle że teoria
      nijak ma się do prozy dnia codziennego. Inny aspekt tej "korzyści". W w sytuacji
      kiedy powstają zatory płatnicze (niekiedy kilkumiesięczne, a zdarzało się że
      roczne i dwuletnie - a jest to nagminne), mam do wyboru: zaciągać kredyt na
      opłacenie podatków, albo automatycznie staję sie przestępcą podatkowym nie
      regulującym na bieżąco podatków i narażonym na egzekucje ze strony komornika
      skarbowego. Czy pan Barszcz o tym także pomyślał? Proponuję przywrócenie w tym
      zakresie sytuacji z przed reformy systemu podatkowego, kiedy to podatek był
      wymagalny w momencie wpływu na konto należności za dostawę towaru lub usługi, a
      nie z chwilą wystawienia faktury - kiedy to mamy do czynienia z wirtualnym
      przychodem (teoretycznie to on jest, ale kasa pusta). Jest to szczególnie
      bolesne dla małych firm, które
      • critto pelzajacy fiskalizm w natarciu!!! 08.08.06, 02:22
        mysle, ze dojdzie do tego, ze VAT-em zostanie objety prawie kazdy... a potem
        bedzie musial zalozyc KASE FISKALNA!! "No bo skoro takie kasy maja sprzedawcy,
        fryzjerzy i taksowkarze, TO CZEMU TWÓRCA NIE MA MIEC?!?" - bedzie wrzeszczal
        motloch podburzany przez agitatorow z Ministerstwa Finansow... Nastepnie, jak
        juz wszyscy beda 'grzecznie' placili VAT i posiadali kasy fiskalne...
        Ustawodawca zacznie ODBIERAC ulgi i odliczenia... "No bo panstwo jest biedne i
        musi z czegos zyc"... I dojdzie do tego, ze VAT stanie sie po prostu kolejnym
        obciazeniem, takim podatkiem dochodowym BIS. Oczywiscie tak nie musi byc i NIE
        twierdze, ze ktos, jakas konkretna osoba zamierza cos takiego zrobic (gdybym
        wiedzial i mial dowody, NA PEWNO bym o tym napisal!!), ale do tego wlasnie dazy
        i sprowadza sie PELZAJACY FISKALIZM
    • critto a co z bezplatnymi uslugami?? 08.08.06, 02:15
      "Takie same zapewnienia uzyskaliśmy z resortu finansów. - Efekt fiskalny tego
      zapisu będzie zerowy. Nie otwieramy żadnego nowego pola konfliktu z twórcami.
      Nie wprowadzamy czegoś nowego, bo upadł pomysł odebrania niektórym podatnikom 50
      proc. kosztów uzyskania przychodów - powiedziano nam w Ministerstwie Finansów."
      A co, jezeli ktos, kto bedzie tworca-VAT-owcem (np. felietonista) i bedzie
      zarabial na swojej dzialalnosci i odprowadzal VAT, napisze czasem (w wolnym
      czasie) jakis artykul ZA DARMO, np. dla portalu internetowego?? Czy od tego tez
      bedzie musial placic VAT, jak obecnie piekarze od rozdawanego ZA DARMO chleba??
      Jesli tak, to bedzie to CIOS PRZECIWKO WOLNOŚCI SŁOWA, bo niezaleznie od swojego
      zawodu, stylu zycia, zamoznosci itd. KAZDY MA PRAWO SIE WYPOWIADAC, a artykul
      JEST wlasnie forma wypowiedzi, chroniona przez wszystkie konwencje
      miedzynarodowe poswiecone obronie wolnosci slowa i innych praw czlowieka. Wiec
      jak?? Wie ktos wiecej na ten temat??

      Pozdrawiam,
      Krzysiek "Critto" Sobolewski
      liberter.webpark.pl
        • Gość: Pewex Re: a co z bezplatnymi uslugami?? IP: *.cyberlex.pl 08.08.06, 09:58
          to nie kastowe przywylije, nawet sobie sprawy nie zdajesz ze co miesiac jest stres czy Twoj projekt [akurat w moim przypadku] przejdzie czy zostawnie odrzucony, to jest moje ryzyko ktore ponosze, brak pewnosci jutra, brak zus'u [to akurat popieram dla wszystkich brak zlodziejskiego zusu], ubezpieczenia emeryture jesli chce place sobie sam, dlatego mam 50%, nie siedze na etacie tylko musze sie starac zeby dobrze pracowac i nie mam komfortu ze dostane tyle i tyle na konto, fakt dzieki zapie..wi dostaje wiecej niz urzednik ale jest to ciezko oplacone stresem o przyszlosc i brakiem swiadczen, mi to opowiada ale nie jest tak jak piszesz o przywilejach kastowych
    • framberg Re: Czyli ci co nie mają pracy a udało im się 08.08.06, 02:48
      Czyli ci co nie mają pracy a udało im się jakieś zlecenie zapłacą prócz pełnego
      ZUSu i podatku dochodowego 22% VAT. Zostanie im ok. 35% kwoty na którą opiewa
      umowa.
      Natomiast ci, którzy mają etat nie zapłacą ZUSu i jeszcze nie będzie ich
      obowiązywał VAT.

      Kto ma pracę temu lepiej brać umowy o dzieło.

      Bezrobotny by zarobić to samo będzie musiał znaleźć i wykonać trzy - cztery
      takie umowy.

      Już widzę tę szarą, e tam, czarną strefę. I nie dla maksymalizacji zysku ale po
      to by przeżyć.
      Co za idioci wymyślają takie prawo?
    • afrykan twórcy stracą na podatku 08.08.06, 02:49
      Weźmy takiego Poetę. Jego wiersze wydawane są przez wydawcę. Wydawca ma XXXX pieniędzy na
      wynagrodzenie dla Poety. Nie XXXX + VAT, tylko XXXX. To mi wydaje się, że do kieszeni Poety trafi
      kwota mniejsza o 7 czy 22 procent od XXXX.

      Czy Poeta straci na wprowadzeniu VAT dla twórców? A może Minister Głupich Kroków dołoży Wydawcy?
      Albo Poecie.

      Jeżeli nie zaczniemy walki (politycznej oczywiście) z Rządem oraz Urzędnikami, będą odbierać nam
      coraz większą część naszych dochodów - tak myślę. Będziemy tracić, dopóki nie będziemy walczyć o
      swoje. Możemy także oczywiście wyjechać.
        • Gość: realista Re: twórcy stracą na podatku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 09:23
          > to nie tak, wydawca na pewno jest vatowcem i ma możliwość odliczenia
          > vatu poety, starcą ci którzy wykonują usługi dla nievatowców,

          Uważaj bo to zrobi... ;P
          Widziałem już niejedną firmę, która zmusiła pracowników do przejścia na tzw.
          samozatrudnienie, czyli założenia działalności i wystawiania faktur. Myślisz, że
          któraś wzięła na siebie VAT?

          > ale z całą pewnością będzie wiele dodatkowych kosztów - typu księgowość, dojazd

          Zarobią na tym tylko doradcy podatkowi i fiskus.
    • Gość: zenon Re: Resort finansów: twórcy nie stracą na podatku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 07:37
      Widac że budżet państwa jest pusty i zaczęłło się łupienie społeczeństwa , to jeden z wielu pomysłów jest ich wiele w propozycjach pani byłej minister Gilowskiej. Są skrzętnie ukrywane -jeżeli obywatele nie zbumtują się i nie zarządają odrzucenia tego projektu w całości to obudzą się w 2007 r z ręką w nocniku !!!Postępujący fiskalizm doprowadzi do zahamowania gospodarki i dalsze pogorszenie bytu obywateli . Dziwię się że nie zabierają i nie krzyczą tzw niezależni eksperci typu pana Roberta Gwiazdowskiego ,ale oni wszyscy zostali chyba już kupieni za posady w spółkach skarbu państwa.
    • Gość: makka Efekt będzie zerowy? To po co to wprowadzacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 08:28
      I co, może zleceniodawca zatrudniający sprzątaczkę zapłaci jej więcej? A kiedy
      ci wszyscy ludzie bez stałej pracy, łapiący każdą robotę, mają wypisywać i
      składać te deklaracje? Kto im pomoże i za ile? Zawiezienie papierów do urzędu
      skarbowego i odstanie w kolejce to strata co najmniej połowy dnia pracy. Kto im
      za ten czas zapłaci? Wiceminister Barszcz? Bo pracodawca na pewno nie.

      Bóg jest jednak niesprawiedliwy. Tylu niewinnych, porządnych ludzi ginie co
      tydzień w wypadkach, a takie kreatury jak ten Barszcz chodzą po ziemi.
    • Gość: mikado Re: Resort finansów: twórcy nie stracą na podatku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 08:39
      "- Nie mam zielonego pojęcia, w jaki sposób budżet mógłby na tym zarobić - mówi
      nam Barszcz. - Bycie podatnikiem VAT to wymierna korzyść dla samych podatników"

      Pacanie jeden, kpisz czy o drogę pytasz? Jeżeli budżet nie zarobi, to po co to
      wprowadzasz? Żeby zwiększyć liczbę urzędników skarbowych i stworzyć miejsca
      pracy dla swoich krewnych?

      Jak człowiek mówiący takie rzeczy mógł znaleźć się na takim stanowisku?
      I dlaczego uczciwi ludzie pracujący na różne dziwne umowy, co polega z grubsza
      na tym, że albo się szuka roboty, albo czeka na telefon, albo pracuje po 15
      godzin, jak już się to zlecenie dostanie, mają utrzymywać dzieciorobów i innych
      złodziei, na przykład rolników osiągających milionowe dochody i płacący 50
      złotych miesięcznie ubezpieczenia w KRUS-ie.
        • Gość: mikado Re: Resort finansów: twórcy nie stracą na podatku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 11:29
          ucusia3 napisała:

          > Jak ci tak przeszkadzaja rolnicy, którzy mimo wszystko płaca coś, to czmu ci
          > nie przeszkadzaja górnicy, prokuratorzy, policjanci i inni, którzy wogóle ZUSu
          > nie płacą, a świadczenia emerytalne maja na niebotycznie wyższym poziomie niz
          > rolnicy.

          Owszem, dopłacanie rządu do emerytur górniczych jak najbardziej mi przeszkadza.
          Ale górnicy PŁACĄ ZUS tak samo, jak każdy zatrudniony na etacie. I nawet jeśli
          rząd przestanie ich hołubić i będą zarabiać najniższą krajową, to ich ZUS będzie
          i tak kilka razy wyższy od tego, którzy płacą rolnicy.

          Być może wiesz, że im więcej taki górnik czy prokurator zarabia, tym większy
          odprowadza ZUS. Bo w sektorach pozarolniczych ZUS jest proporcjonalny do
          zarobków. W rolnictwie natomiast ktoś, kto ma kilkaset hektarów i milionowe
          dochody, płaci kilkadziesiąt złotych miesięcznie KRUS-u tak samo jak właściciel
          10-hektarowego gospodarstwa, który ledwie wiąże koniec z końcem. I do tych
          milionerów dopłaca państwo. Z moich podatków. Uważasz, że to OK?
    • Gość: nicky Dlaczego minister plecie bzdury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 09:00
      "Bycie podatnikiem VAT to wymierna korzyść dla samych podatników. Jeśli ktoś
      miałby się skarżyć, to raczej na to, że podatnikiem nie jest".

      Genialne. Mam firmę jednoosobową i od kilku lat muszę płacić VAT, ponieważ
      roczne dochody, powyżej których jest to obowiązkowe, stały się w pewnym momencie
      zaskakująco niskie (ok. 3000 złotych miesięcznego dochodu brutto to w
      przeliczeniu na "uczciwy" etat jakieś 1500 złotych). Finansowo na tym niby nie
      tracę, ponieważ świadczę usługi dla firm, które wcześniej same ten VAT
      odprowadzały, a teraz przekazują mnie. Co miesiac jednak wypełniam wielką
      płachtę papieru i latam z tym do urzędu skarbowego. W czasie, jaki na to
      poświęcam, mogłabym zarobić co najmniej 25 złotych, nie mówiąc już o kosztach
      dojazdu do urzędu. W ciągu roku więc zbiera się kilka stówek, których nikt mi
      nie odda.

      Gdyby tacy jak ja nie musieli płacić VAT, można by odciążyć urzędy skarbowe.
      Tylko że wtedy trzeba by zwolnić stamtąd paru pracowników, a tego się zrobić nie
      da, bo trudno znaleźć urzędnika w US, który nie byłby czyimś krewnym. A ponieważ
      obecna koalicja promuje wartości rodzinne, to należy się spodziewać kolejnych
      takich posunięć. Po pierwsze, trzeba z czegoś finansować dzieciorobów, po drugie
      - zwiększyć liczbę etatów w urzędach dla swoich rodzin. A te, zwłaszcza u
      katolików z LPR, bywają liczne.

    • Gość: podatnik Kiedy podatek dochodowy dla rolników? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 09:15
      Jeśli porządkwoanie systemu, to może doczekamy się podatku dochodowego dla
      rolników i konieczności prowadzenia przez nich normalnej działalności
      gospodarczej? Dzisiaj rolnicy nie płacą podatku dochodowego, z którego
      finansowana jest służba zdrowia - a do lekarza chodzą! Kto zatem płaci za ich
      leczenie? Odpowiedź: wszyscy podatnicy płacący podatek dochodowy. O różnicach w
      haraczu ubezpieczeniowym (KRUS zamiast ZUS) to nawet nie wspomnę.
    • Gość: Jarek Re: Resort finansów: twórcy nie stracą na podatku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 10:22
      To wszystko to jest kpina z narodu.Czy wreście ktoś pujdzie po rozum do głowy i
      zajmie się normalnością.Czy ten biedny kraj cały czas musi być tak omamiany.Czy
      ci Ludzie nie mają co do roboty,kto robi te zmiany - ludzie nie mający o tym
      pojęcia.Zaciagają ekspertyz od fachowców,którym chodzi o swoją kieszeń a nie o
      dobro obywatela.
      Czy w tym kraju naprawdę trzeba wszystko przewrócić do góry nogami.
      Nie tedy droga do dostatku.
      • cosmopolitan2 Re: Resort finansów: twórcy nie stracą na podatku 08.08.06, 11:33
        Troche nie tak: pan M.F. argumentowal, ze obnizka podatku prowadzi posrednio do
        zwiekszenia wplywow podatkowych tylko pod warunkiem ze jest dlugoterminowa i
        dzieki temu zwieksza atrakcyjnosc inwestycji.
        Natomiast podwyzka podatkow prowadzi do obnizenia wplywow budzetowych tylko
        wtedy jesli powoduje ona trwala zmiane zachowan/nastawienia podatnikow. W
        przypadku naszego VATu budzet prawdopodobnie zyska.
        Straca obywatele, gdyz platnikiem podatkow posrednich (takich jak VAT) sa
        konsumenci. Czyli zaaplacimy wyzsze ceny w sklepach.
        Dzieki temu Kaczorki beda mogly natomiast wiecej rozdawac. Niestety w
        perspektywie dlugoterminowej straci na tym cala gospodarka. Kolejny glupi
        pomysl rzadzacych PiSiorow. Jestem za tym aby ich odeslac na Kube.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka