Dodaj do ulubionych

Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes

IP: *.acn.waw.pl 13.08.06, 13:21
Równolegle, a nawet trochę szybciej w Urzędach Skarbowych powstają inkubatory
niszczenia firm i podatników.
I te przepisy które potrafią zmieniać się 300 razy w ciągu roku.
I ta ich zamierzona mętność, żeby różni eksperci kosili sałatę za szkolenia i
ekspertyzy.
I ta ilość procedur, kolejek w zaduchu, nieuprzejmych urzędników.
Krótko mówiąc - jesli ktoś chce się dorobić to 1000x prościej jest wyjechać z
kraju.
Obserwuj wątek
        • Gość: haahaa A czytacie wypowiedzi na forach politycznych? IP: *.mnc.pl 13.08.06, 19:00
          Kiedy wyborcza umieszcza wyniki badań CBOSu na temat popularności partii, wtedy
          odzywają się nasi ulubieńcy. Socjaliści.

          Przecierz oni tam już milion razy wyjaśniali, że w Polsce jest bieda, bo:
          - Balcerowicz ukradł
          - wszystkiemu winne jest PO
          - to przez Żydów, których trzeba wygnać, bo kradną
          - układ

          Nikt się nie interesuje gospodarką, finansami i zrównoważeniem budżetu.
          Udogodnienia dla przedsiębiorców, czy sławny podatek liniowy - to traktują, jak
          obrazę, bo przecież "to im biednym się należy więcej, a bogaty ma to niech płaci".
          Zresztą ich lider J.Kaczyński mówi otwarcie, że dla niego gospodarka nie jest
          ważna, bo on musi rozbić układ/stolik brydżowy/czworokąt...

          Oj drogo nas kosztuje to nasze "tanie państwo".

          I powiedzcie mi jaka jest metoda, by ten trend odwrócić?
          Może jest jakaś prosta metoda, by wytłumaczyć choć części ludzi, że manna sama z
          nieba nie spada. Bo inaczej to chyba, tylko czekać można.
          Czekać 20 lat, może wykształconych/rozgarniętych przybędzie i zdobędą większość?
          Czekać, aż nasze kochane mocherowe babcie spokojnie sobie zejdą?
          Na razie wydaje mi się, że bezpieczniej byłoby głosować zza granicy i czekać na
          moment do powrotu...
          • Gość: Tomek Re: A czytacie wypowiedzi na forach politycznych? IP: *.cs.purdue.edu 13.08.06, 21:09
            > I powiedzcie mi jaka jest metoda, by ten trend odwrócić?
            > Może jest jakaś prosta metoda, by wytłumaczyć choć części ludzi, że manna sama
            > z nieba nie spada.

            Tez sie nad tym namietnie zastanawiam.

            W Polsce panuje kult Wszechmogacego Rzadu jako Dobrego Tatusia. Przecietny
            obywatel idac do wyborow chce, aby Rzad dal mu jak najwiecej. To rodzaj modlitwy.

            W Polsce nie ma nawet tych mitycznych bogaczy, z ktorych biedni chcieliby sie
            utrzymywac. To mozna probowac wytlumaczyc.

            Ludzie musza dowiedziec sie w jakis sposob, ze Rzad nie ma takich mocy
            sprawczych, jakie oni sobie wyobrazaja. Potrzebna jest ogolnokrajowa
            edukacja/debata na temat roli, jaka odgrywa panstwo w spoleczenstwach. Oraz o
            roli, jaka instytucja wlasnosci prywatnej odgrywa w gromadzeniu kapitalu, oraz
            roli, jaka gromadzenie kapitalu odgrywa przy tworzeniu dobrobytu. Tego czlowiek
            chyba musi sie uczyc od malego, wiec rzeczywiscie sporo lat minie.

            Demokracja dziala dobrze w panstwach, w ktorych wiekszosc to tzw. klasa srednia,
            czyli ludzie z wlasnymi oszczednosciami, sami sie utrzymujacy, tym samym
            orientujacy sie co nieco w wolnym rynku. To jest troche kolo zamkniete - nie
            bedzie wolnego rynku bez takich ludzi, i nie bedzie takich ludzi bez wolnego rynku.

            Wazna jest otwartosc na swiat. Tego Polsce brakuje. Polacy nie lubia "obcych", i
            boja sie ich.

            > Na razie wydaje mi się, że bezpieczniej byłoby głosować zza granicy i czekać
            > na moment do powrotu...

            Ja dokladnie tak robie.
      • Gość: giewont Re: A gdzie zaradnośc Polaków? IP: *.acn.waw.pl 13.08.06, 13:34
        Gość portalu: zdziwiony napisał(a):

        > Nie, lepiej na zmywak do UK wyjechać...

        Nawet jeśli na zmywak. Po roku, dwóch na zmywaku zaczynają myśleć, znajdują
        lepszą robotę, odkładają trochę kasy i inwestują albo zakładają firmy. Na 1000
        osób za 10 lat jakieś 800 będzie zamożnych.
        W Polsce na 1000 po 10 latach 800 będzie się wciąż szarpać za grosze.
          • imw Re: ... 13.08.06, 13:46
            Polacy wolą jednak głosować na socjalistów, etatystów i populistów :(
            nic dobrego nas nie czeka ...
            • Gość: lokvenc Re: ... IP: 80.48.254.* 13.08.06, 14:28
              To się niestety zgadza. Na to się składa wiele czynników. Jednym z nich jest
              środowisko radiomaryjne i ich ślepe posłuszeństwo w słowa rydzyka. Jak by
              ojczulek nie powiedział by głosowali na kaczki...No i naiwność zwykłych,
              ubogich ludzi, że państwo da, bo musi. Socjalistów trzeba wybić co do jednego.
              • Gość: mlody Re: ... IP: *.chello.pl 13.08.06, 17:40
                widzisz wiekszosc ludzie w polsce nie pracuje (w samym wieku produkcyjnym
                pracuje < 50%, a 25% z nich w panstwowych firmach lub instytucjach) wszyscy
                niepracujacy chca zeby im dawac wiec glosuja na socjalistow. Ot polska
              • aron2004 Re: ... 13.08.06, 23:21
                Gość portalu: lokvenc napisał(a):

                > To się niestety zgadza. Na to się składa wiele czynników. Jednym z nich jest
                > środowisko radiomaryjne i ich ślepe posłuszeństwo w słowa rydzyka. Jak by
                > ojczulek nie powiedział by głosowali na kaczki...

                to by wygrało SLD i każdy by zarabiał 10 000 zł miesięcznie tak jak to było za
                Millera i Belki.
          • Gość: agnostyk Re: A gdzie zaradnośc Polaków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 14:44
            Gość portalu: jędrek napisał(a):

            > Dokładnie . Mój brat zbierał owoce w UK i po dwóch miesiącach przywiózł 20
            000
            > zł . W zapyziałej wioskowej Polsce to tyle zarobi po 2 latach . Podszkolił
            > język i teraz pracuje w banku w UK . Do Polski nie zamierza wracać nigdy ,no
            > chyba że będzie w Polsce kapitalizm i wymrą wszystkie komuchy i socjaliści .
            -----
            Przecież w Polsce już od dawna nie ma komuchów ani socjalistów, wszystkie te
            DARMOZJADY już dawno przeistoczyły się w świętoszków i znowu jako pierwsi są
            przy żłobie.
            • Gość: Pat Re: Agnostyk klamie!!!!! IP: *.dsl.lbcktx.swbell.net 13.08.06, 16:49
              To nie jego brat wyjechal do UK ale jego siostra. Ta siostra nie zbierala owocow, ale dawala du..y.
              Zarobila za dwa miesiace dawania du..y 20,000 ale rowniez nabawila sie HIV. Teraz stoi przed bankiem
              w UK i prosi o pomoc w finansowaniu leczenia AIDSa. Przy owocach twoj brat po 2 miesiacach by
              zarobul moze 1/3 tego co twoja siostra zarobila du..a.
              • Gość: agnostyk Gościu Pat coś ci się poj..ało! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 20:36
                Gość portalu: Pat napisał(a):

                > To nie jego brat wyjechal do UK ale jego siostra. Ta siostra nie zbierala
                owoco
                > w, ale dawala du..y.
                > Zarobila za dwa miesiace dawania du..y 20,000 ale rowniez nabawila sie HIV.
                Ter
                > az stoi przed bankiem
                > w UK i prosi o pomoc w finansowaniu leczenia AIDSa. Przy owocach twoj brat po
                2
                > miesiacach by
                > zarobul moze 1/3 tego co twoja siostra zarobila du..a.
        • wawawaw Re: A gdzie zaradnośc Polaków? 13.08.06, 14:22
          Masz NAPRAWDE racje!!! Sam sie o tym przekonalem. A niedowiarki niech siedza
          dalej w swojej Ojczyznie i pokutuja za nie swoje grzechy. Pewna moja bardzo
          bliska osoba stwierdzila w 1980 roku; kiedy byla potezna emigracja z Polski -
          polityczna zreszta - na moja propozyzje zeby tez wyjechac np. do Austrii lub
          Wloch a stamtad do Kanady , USA lub Pol.Afryki lub Aistralii - cytuje z
          doskonalej mojej pamieci: "... ja z Ojczyzny nigdy nie wyjade..." . No i nie
          wyjechala do dzisiaj. Do dzisiaj klepie biede... No more comments...
      • imw Wielka emigracja podatkowa 13.08.06, 13:55
        Polskę ogarnia oddolna rewolta podatników. Polacy nie tylko przenoszą się do
        innych państw za pracą, wyższymi zarobkami i perspektywami na lepsze życie, ale
        przenoszą tam też swoje pieniądze zarobione w Polsce. Już około 12 mld zł
        wypłynęło w ubiegłym roku z Polski do krajów o niższych niż nasze podatkach. W
        ciągu ostatnich czterech lat ta kwota wzrosła czterokrotnie! A to dopiero
        początek ucieczki przed żarłocznym fiskusem.

        www.wprost.pl/ar/?O=92898&C=57
    • Gość: natex Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 13:40
      pomyslow mam duzo. od takich na maly biznes, po takie na duzy.
      wszystko rozbija sie o pieniadze.
      i o oplaty.
      200 zeta - niby malo, jesli wydaje sie je na zycie, ale duzo, gdy wydaje sie je
      dodatkowo, tzn. gdy jest sie mlodym i trzeba zaplacic skladke na zus (a i tak te
      200 to pryszcz w porownaniu ze standardowa skladka).
      wszystko jest utrudnione. przepisy to jedno, a ludzie to drugie:

      a do tego dochodzi postawa osob, ktore sie dorobily. szukalam kontaktu z wieloma
      ludzmi. szukalam jakichs wskazowek, inspiracji, motywacji - niestety, wiekszosc
      moich rozmowcow, chyba ze strachu, ze mi moze sie powiesc, nie bylo chetnych do
      rozmowy.

      skad taka mentalnosc polakow?
      • Gość: Autor. I tak zniszczy cię KRUS-ZUS-US. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 13:47
        I tak zniszczy cię KRUS-ZUS-US. Te 'firmy' po to są. Jeśli nie masz setek
        tysięcy na łapówki to nie masz co rozpoczynać DG.

        Taki miły przykład: na jedenj z uczelni warszawskiej byl konkurs na najlepszy
        biznesplan i pomysł na interes. Wygrali jakicyś ludzie. Nagrodą byłe całkiem nie
        małe pieniądze na rozkręcenie, warunkiem było przedstawienie planów i założenie
        DG. Otóż ludzie założyli DG i zainwestowali, jako studenci bez swoich pieniędzy
        zrobili to na kredyt. Ale okazało się, że a wygranych pieniędzy jednak nie
        dostaną. A kredyt wisi i wszelkie haracze związane z DG trzeba płacić....
        Wniosek? Najlepiej zostawić ten zasrany kraj i wyjechać. Wrócić jak wymrze
        ostatni człowiek pamiętający PRL.
      • Gość: Leniwiec Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes IP: *.hsd1.ca.comcast.net 13.08.06, 23:40
        Najpierw komentarz, potem ( dluga , sorki) sugestia:

        to zalezy - jezeli chcialas wejsc w bizness ktory by z nimi konkurowal - trudno
        sie dziwic -
        no i nie zapominaj tez ze wiekszosc ludzi jest zajeta wlasnym zyciem -
        pomoc Tobie oznaczalaby ze nie beda miec czasu dla dziecka, meza/zony

        zdarzaja sie ludzie kotrzy pomoga - trzeba ich szukac
        pomysl tez co bys mogla im zaoferowac w zamian za porade/wskazowki

        inspiracje i motywacje musisz znalezc w sobie - biznes wymaga wysilku duzo
        wiekszego niz praca dla kogos - nie mozesz polegac na inspiracji "z zewnatrz"

        Pytanie: czy napisalas "bizness plan" - nie mam na mysli bzdurnego pliku power
        point za ktory roznej masci konsultanci biora dziesiatki tysiecy -
        mam na mysli prawdziwy bizness plan - gdzie sama siadasz
        i rozpisujesz jak firma bedzie wygladac, podstawoewe sprawy o ktorych powinnas
        pomyslec:

        1) krotki opis firmy - jaki jest jej cel, komu bedzie sluzyc
        jakie produkty/uslugi bedzie oferowac - jaka masz "wizje"
        ( Cele, Misja, Klucze do Sukcesu)

        2) opis produktu/uslugi

        3)Analiza Rynku
        a) na jakim segmencie ( czesci rynku) bedziesz sie koncentrowac
        b)strategia marektingowa dostosowana do segmentu wybranego powyzej
        c) badanie rynku - co on naprawde potrzebuje, co naprawde kupuje
        d) konkurencja

        4) strategia i implementacja
        a) skad wezmiesz/jak wyprodukujesz towar
        b) gdzie bedzie skladowany
        c) jak bedzie sprzedawany - sklep, internet, salesmani
        d) ilu ludzi potrzebujesz zatrudnic w pierwszym roku, w drugim roku?
        e) jakie biuro potrzebujesz - czy musisz wynajac czy mozesz to robic w domu,
        f) wyposazenie - komputer, fax, internet - szybkie zlacze? , telefon (
        dodatkowa linia telefoniczna do domu , jezeli prowadzisz bizness z domu)

        5) zarzadzanie - kto, jakie ma doswiadczenie, jak moze zwiekszyc doswiadczenie
        doksztalcic sie

        6) plan finansowy
        a) ile potrzebujesz by zakupic/zrobic pierwsza partie towaru
        b) ile potrzeba na ogloszenia, marketing, koszt darmowych probek
        c) koszty wyposazenia biura, internetu, telefonow,
        d) podatki ( zwlaszcza ZUS - bo musisz placic nawet gdy nie mas dochodu)
        e) jaki dochod potrzebuje firma, by wyjsc na 0 ( break -even analysis)
        f) przewidywany zysk/straty - pierwsze 2-3 lata
        g) przyplyw /odplyw gotowki ( cash flow analysis)
        bardzo wazne - wiele malych firm pada, pomimo ze maja dobry, zyskowny
        produkt, ale nie sa w stanie sciagnac pieniedzy od klientow, a wydatki na
        biuro, dostawy, koszt produktu pozeraja cala gotowke

        7) Forma firmy i kwestie podatkowe/biurokracja
        a) czy bedziesz prowadzic dzialnosc gospodarcza , czy zalozysz spolke
        komandytowa, czy zlozysz spolke z.o.o, czy spolke akcyjna
        - powinnas znac plusy i minusy kazdej formy organizacji firmy

        b) jakie pozwolenia, koncesje, papierki, etc bedziesz musiala
        uzyskac/przedstawic urzedom -
        miastowym, powiatowym, wojewodzkim, ZUS, fiskus, etc

        c) jakie sprawozdania, dokumenty, zeznania bedziesz musiala dostarczac - i jak
        czesto


        8) Pamietaj ze biznes to nie jest latanie solo -
        potrzebujesz pomocy:
        a) ksiegowych
        b) agenta od ubezpieczen ( biznesowe, od odpowiedzialnosci, etc)
        c) bankiera (na poczatku moze tylko konto, potem pozyczki na kupno wiekszej
        ilosci produktu, pozyczki na rozbudowe firmy, etc )
        d) agenta od nieruchomosci - jezeli potrzebujesz wynajac/kupic powierzchnie
        biurowa/magazynowa
        e) prawnika - forma firmy, kontrakty/umowy , etc
        f) specjalisty od podatkow - osobistych i biznesowych


        9) zrob liste znajomych, przyjaciol ktorzy by mogli sluzyc porada - zapytaj
        zeby tez kazdy z nich zrobil liste 5 osob ktore oni znaja ktore mogly by Ci
        doradzic -
        idz do nich z konkretnymi pytaniami ktore bedziesz znala gdy napiszesz bizness
        plan


        Pamietaj - biness plan bierze srednio 400 godzin ciezkiej pracy - i to w USA,
        ktore maja duzo prostszy system, mniej biurokracji, prostszy system podatkowy.

        Najwazniejsza wartoscia pisania bizness plan jest to ze zmusi Cie do odpowiedzi
        na setki pytan, o ktorych nawet nie wiedzialas ze istnieja.
        Jak juz bedzisz miala te odpowiedzi , to bedzie duzo latwiej rozpisac liste (
        albo wiele list) zadan do wykonania - a potem po prostu wykonywac i skreslac z
        listy.
        ( to ostatnie to dowcip - nie bedzie to proste, ale pamietaj ze nagroda jest
        WOLNOSC - wolnosc od chodzenia do czyjejs roboty i pracy za grosze, wolnosc od
        glupich szefow, wolnosc od codziennej obawy o przyszlosc ( bo utrata 1 klienta
        gdy ma sie 100 oznacza ( srednio) utrate 1% dochodu,
        podczas gdy utrata jednej pracy, gdy o prace bardzo trudno - oznacza 100 %
        utrate dochodu na nie[rzewidywaly okres czasu)

        WOLNOSC - bo jako przedsiebiorca, jak jeden bizness nie wyjdzie, mozesz
        stworzyc inny.
        Twoja przyszlosc zalezy od Ciebie, nie od idioty szefa, nieudacznego rzadu,
        etc - mozesz isc gdziekolwiek chcesz w swiecie,
        otworzyc firme i dzialac - w przeciwienstwie do ludzi, firmy nie potrzebuja
        pozwolenia na prace , obywatelstwa, etc. Jako wlasciciel firmy, tez nie
        potrzebujesz pozwolenia. Pracownicy musz je miec, Ty nie.




        • Gość: Businessman Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes IP: *.server.ntli.net 13.08.06, 23:55
          To śmieszne, ale dla wielu ludzi własna firma to jest dopiero niewolnictwo, bo
          pracuje się 18 godzin na dobę i nigdzie nie można wyjechać, a na dodatek jak
          firma upadnie, to mają przechlapane i nikt ich nie będzie chciał zatrudnić.
          No cóż, skoro tak uważają, to niech się cieszą z przychodzenia do pracy
          codziennie na tę samą godzinę niezależnie od wszystkiego, kilku tygodni wolnego
          w roku, które mogą wziąć tylko wtedy, kiedy szef na to pozwoli, znoszenia
          humorów szefa i bycie "przynieś wynieś pozamiataj".
          Ja jednak wybrałem prawdziwą wolność. Nie żałuję.
    • Gość: Clear GPW, NASDAQ, DOW... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 13:48
      Zamiast męczyć się w urzędami i urzędnikami proponuję zająć się zarabianiem na
      giełdzie. Jedyny problem to, że wymagana jest spora ilość czasu na analizy, no
      i oczywiście edukację na początku jak i przez cały czas inwestowania na rynku.
      Jeżeli ktoś jest zainteresowany, od razu polecam rachunek w a raczej platformę
      transakcyjną w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska bossa.pl i
      zdecydowanie odradzam www.cdm.net.pl, a jeżeli ktoś czuje się na siłach
      z rynkiem amerykańskim gorąco polecam Schwab'a www.schwab-global.com -
      choć tu jest większy bybór domów maklerskich z równie dobrymi platformami
      transakcyjnymi. I nie zapomnij wypełnić formularza W-8BEN.

      ______________________
      Visit Clearstation.eu
      • Gość: Leniwiec Re: GPW, nasdaq, dow... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.08.06, 00:01
        Milo, tylko ze
        a) dlugoterminowe wygrywanie na gieldzie nie jest proste
        b) polscy maklerzy zdzieraja z ludzi niemilosiernie
        jeden z linkow ktory podales chce 0.2 % za kazda tranzakcje "day trading"
        ( najnizsze jaka znalazlem)
        policzmy - jezeli jako day -trader inwestujesz srednio 50% kapitaluw
        tranzakcje, to kazda tranzakcja ( kupno + sprezdaz) kosztuje Cie 0.1% + 0.1 %
        = 0.2% calego kapitalu

        Jako day trader, robisz srednio 150 tranzakcji w roku
        150* 0.2% = 30% kapitalu idzie w rece maklera,
        czyli musisz zarobic 30% + inflacja kazdego roku, zeby wyjsc na zero.
        Jezeli chcesz pobic ludzi ktorzy dostaja 4% w banku,
        musisz zarobic 34% na rok - jezeli potrafisz to robic konsewkwentnie rok w rok -
        gratulacje!
        Najslawniejszy inwestor na swiecie, Warren Buffet, zarabia srednio 22% na rok.

        Nie mowie ze nie mozna zarobic, ale ze nie jest to wcale proste, zwlaszcza na
        polskiej gieldzie, bo maklerzy zdzieraj zbyt wiele z klientow.
    • Gość: Jacenty Polski system edukacji kształci mentalnych roboli. IP: 217.116.110.* 13.08.06, 13:58
      Prawda jest taka, że nauczycielami / wykładowcami są ludzie, którzy sami mają różne problemy, w tym finansowe, a rozwiązania ich upatruja w możliwości wyjazdu na zachód do zbierania np. owoców. Polska szkoła kształci pracobiorców, a nie zarządzających / pracodawców. Zarządcą we wlasnej firmie może być stolarz lub informatyk ale do tego trzeba miec przygotowanie merytoryczne, praktykę zawodową, odwagę ponoszenia ryzyka, odporność psychiczną [jeść magnez z wit.B6 :-)], chęć do roboty i trochę szczęścia. A przede wszystkim ZMIENIĆ swoją mentalność z ROBOLA na PRZEDSIĘBIORCĘ ! (robol - myśli o pracy w ich godzinach, np. 8-16; przedsiębiorca - 18 g./dobę)
    • architekt_dk Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes 13.08.06, 14:07
      Dla porownania - swoja jednoosobowa firme w Danii w zeszlym roku zalozylam w 15
      minut przez internet.
      (owszem najpierw 2 tygodnie orientowalam sie co i jak i myslalam nad nazwa firmy...)
      a skladki itp - sa rozwiazane tak, ze owszem place podatek, ale tylko od zysku
      firmy. Jak nie ma zamowien to nie ma tez kosztow!!! Ubezbieczenie zdrowotne
      kazdy zameldowany mieszkaniec Danii ma za darmo (stac ich bo te podatki sa wysokie.)
      Do zalozenia swojej firmy nie trzeba miec zadnych pozwolen na prace w
      przeciwienstwie do zatrudnienia w innej firmie dunskiej.
      Potrzebna byla chec i troche znajomosci dunskiego - lub pomoc Dunczyka w
      tlumaczeniu.
      Firma dziala znakomicie, a po tych podatkach zostaje jeszcze na normalne zycie w
      Kopenhadze i loty drogimi liniami do Polski.

      Pozdrawiam.
    • Gość: MM Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 14:32
      Opisze wam ciekawy przykład.
      Otórz ok. 1990 roku posiadłem wiedzę dot pewnego biznesu (branza budowlana
      produkcja i usługa dość luksusowego materiału). Oczywiscie nie za darmo.
      Kosztowało i to nie mało jak na tamte czasy. Jestem jednym z kilkudziesieciu
      ludzi na Świece którzy maja podobna wiedzę.
      Przez ponad 10 lat wykorzystywałem ta wiedzę i zarabiałem naprawde dobre pieniadze.
      Zarobione pieniadze zainwestowałem w nieruchomosci i teraz wolę wynajmować
      lokale i zarabiać prawie nie kiwajac palcem w bucie.
      Dlaczego?
      Ano dlatego, że wkurzali mnie cwaniacy, pracownicy którzy chcieli wykraść
      technologię.
      Do tego durne przepisy ZUS, ITB i ciagle zmieniajace sie prawo i podatki.

      W Polsce ten biznes zakończyłem bo znudziło mi sie byc pracodawcą i poddanym
      Urzędu Skarbowego bez zadnych praw . Do tego jest to tez praca fizyczna a mam
      juz swoje lata.
      Nauczył bym innych tego zawodu ale nikt nie chce płacic za wiedze która
      umozliwia zarobki od 50 do 100 zł za godzine pracy.
      Wiedza kosztuje.
      Kontaktowałem sie z PUP w sprawie organizowania kursów ale od kilku lat jest
      zawsze to samo pieniadze są jeszce nie podzielone albo już rozdane.
      No chyba jak bym sie podziałkował z urzednikami to by cos sie dało przepchnąć.
      Brzydzi mnie to.

      Tak zniecheca sie potencjalnych pracodawców.
      • Gość: michal Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 15:10
        Nic dodać nic ująć. Też myślalem o zalożeniu wlasnej firmy, ale jak poczytalem
        trochę tych przepisów to wymięklem. Po drugie potrzebny jest na początek
        kapital, ale z nikąd pomocy. Unia da ci nawet dużo tylko minimum 35% musisz
        mieć swojego wkladu i najpierw wylozyć te 65% a unia być maoże po rozpatrzeniu
        wniosku zwróci ci te koszty. Czyli na start musisz mieć 100% i skąd je wziąść.
        • trasat Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes 13.08.06, 18:53
          Skąd tyle naiwności i bajkowym wyobrażeniu o biznesie. W krajach europejskich
          ok. 15% ludzi jest na tyle aktywnych żeby ryzykować i byc przedsiebiorca.
          Większość pracuje u kogoś. W Polsce ludzi ciągle idealizują kapitalizm. Żeby
          prowadzić firmę, to trzeba mieć pomysły, wiedzę i byc pracowitym.Byle
          bezrobotny, czy absolwent nie ma szans nigdzie.Jesli przegrywasz na rynku
          pracy, to nie wygrasz jako przedsiębiorca. I te śmieszne pretensje, ze system
          podatkowy niejasny, przepisy trudne. Jeśli ich nie rozumiesz, to nie zrozumiesz
          też mechanizmów rynku, nie będziesz umiał prowadzić własnej firmy.Tacy ludzie
          powinni szukac prosej i ciężkiej pracy, albo pokornie uczyć się i poczekać z
          aspiracją do bycia kapitalistą. W kapitaliźmie liczebnie dominują pracownicy. W
          Polsce ciągle dominuje myslenie o kapitaliźnie z czasów Solidarności
          (kapitalizm zapewni wszystkim poprawe bytu. Będzie bogaciej i równiej).To były
          bzdurne poglady z których czas wyrosnąć.
    • neiden biurokracja ! jest najwiekszym problemem. 13.08.06, 15:17
      polska biurokracja jest w czolowej pozycji na swiecie.odzwierciedla ona poziom
      umyslowy polskiego systemu nauczania .w dalszym ciagu utrudnia sie rozwuj
      gospodarczy.polski narod jest przesycony chorym elementem psychicznym.inaczej
      nie potrafie sobie przyczyn tego problemu wytlumaczyc.
    • Gość: Już Irlandczyk Nigdy nie zaczynajcie prowadzić firmy w polszy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 15:36
      To najbardziej chory kraj, jaki znam - urzędy was dobiją, a na sądy nie ma co
      liczyć, bo na rozprawę czekać trzeba latami.

      Wyjeżdżajcie, jeśli życie wam miłe - ja właśnie rok temu zamknąłem firmę w
      polszy, i otworzyłem w Irlandii - tutaj po prostu biznes to czysta przyjemność,
      gdy miałem raz kłopoty z kontrahentem, to już po TRZECH TYGODNIACH sąd na mój
      wniosek nakazał mi wypłatę, a po MIESIĄCU miałem kasę na koncie!
    • Gość: Pat Bo mozliwosc wlasnego businessu nie istnieje.... IP: *.dsl.lbcktx.swbell.net 13.08.06, 16:08
      ....wszystkie fortuny swiata zostaly oparte na pieniadzach rzadowych podatnikow. W USA: Gates -
      zamowienia rzadowe i monopolozacja internetu dla rzadu; Buffet - ubezpieczenia finansowane
      pieniedzmi rzadowymi, WAL-MART/Walton - monopolozacja sprzedazy....zniszczenie malych
      wtworcow......z pomoca rzadowa, Murdock - monopolosta medialny.....pozwala mowic w telewizji to co
      rzadowi odpowiada....
      a w Polsce...pododbnie.....
      Konkluzja .....nie ma mozliwosci bycia milionerem bez pieniedzy podatnikow.....Czyli swiat uprawia
      dalej gospodarke sowiecka....Ludzie bogaci to ludzie nomenklatury...
      • Gość: Pat Re: Bo market to bzdura........ IP: *.dsl.lbcktx.swbell.net 13.08.06, 16:28
        O du...e rozbic....Co to jest market...to grupa idiotow ktorzy sciagaja pieniadze od inwestorow na jakies
        tam businessy i
        potem bez zadnych konsekwencji prawnych traca pieniadze podatnikow a sami staja sie bogaci.
        Executive kazdej gow...nej kompanii zarabia miliony....a kompania na dlugach...ciagle zebrze o nowe
        inwestycje....najgorszy jest nasdaq.....50% kompanii nie ma nawet produktu na ktorego
        komercializacje zebrze po pieniadze. Market jest dla tych co pracuja jako executive tych kompanii a nie
        dla glupich inwestorow. Oczywiscie zdarzaja sie wyjatki....ale bardzo rzadko! A Schwab....to grupa
        idiotow, ktorzy proponuja mutual funds....paru miernych idiotow uklada listy kompanii ktore w
        przyszlowsci powinny podwoic zyski! Rysyko jest mniejsze dla straty, kiedy inwestuje sie male
        pieniadze w wiele kompanii.....ale to nie zrobi cie bogatym.....aby byc bogatym trzeba miec wewnetrzne
        informacje o kompanii....a to jest w usa karalne....zas w polsce nie......i dlatego niektorzy twierdza ze
        sie w polsce dorobili na markecie....bzdura....W ostatnich 25 latach
        Max Stock Index Portfolio (nasdaq, sp500, nyse i inne razem) wzrosly tyle samo co procent w banku
        od lokaty dlugoterminowej.......Market jest dla executives zeby zarabiac miliony.....
      • Gość: ms Re: Bo mozliwosc wlasnego businessu nie istnieje. IP: 65.57.245.* 13.08.06, 21:57
        co za bullshit :-)

        wyjaśnienie Bill Gates z Microsoft miał zamówienie na DOS-a z IBM, a nie z
        rządu; strategia Microsoftu nie miala nic szczegolnego w zwiazku z zamowieniami
        rzadowymi; potem zresztą rząd się nawet go czepiał o praktyki monopolistyczne, a
        teraz ma sprawę w Komisji Europejskiej. Więc monopol - tak, ale nie za pieniądze
        podatników

        a co do pochodzenia bogactwa w ogóle, ciekawie to ujął
        www.paulgraham.com/wealth.html
        • Gość: Pat Re: Bo mozliwosc wlasnego businessu nie istnieje. IP: *.dsl.lbcktx.swbell.net 14.08.06, 00:21
          Piszesz chlopie bzdury. Mama Bila byla znajoma szefa IBM. Bill nigdy niczego nie
          wymyslil. Potem zamowienia rzadowe pomogly Billowi byc bogatym. Ross Perot
          zrobil podobnie w Dallas. Mala firma, zamowienie rzadowe, a wiec pieniadze
          podatnikow, i milionerstwo gotowe. W obecnej sytuacji bez zamowien rzadowych a
          wiec dossania sie do pieniedzy podatnikow, a wiec bedac w nomenklatorze typo
          "swowieckiego" mozesz dorobic sie garba i odciskow. Idtota to jestes ty baranie.
          • Gość: ms Re: Bo mozliwosc wlasnego businessu nie istnieje. IP: 65.57.245.* 14.08.06, 03:29
            No no, bez inwektyw proszę.

            Waść pleciesz duby smalone. Jakie zamówienia rządowe? Produkty Microsoftu to
            oprogramowanie dla każdego i wszystkich. Można sobie poczytać na Wikipedii o
            perfidnych strategiach biznesowych M$, ale z pewnością to nie jest dobry
            przykład firmy, która wyrosła na zamówieniach rządowych.

            I dopóki nie zrozumiesz tej różnicy, Pat, nie radzę próbować sił w biznesie (no
            chyba, że właśnie takim, który polega na dossaniu się do pieniędzy podatników)
    • net_friend Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes 13.08.06, 17:01
      Business Center Club to slaba organizacja, ktorej brakuje determinacji i checi
      do walki o lepsze warunki dla biznesu w Polsce. Kolejne swiete krowy to
      ambasady. Prowadze dzialalnosc gospodarcza od kilku lat i na poczatku szukalem
      kazdej formy poocy. Mimo licznych zgloszen, nigdy w jej promowaniu nie pomogla
      mi zadna ambasada. Kilka z nich poprosilem o skojarzenie mnie z kontrachentem
      pokrewnej branzy za granica. Wiekszosc nie odpowiedzala, a jedna po 2 tyg.
      przyslala mi faxem xero strony z ksiazki telefonicznej. Tylko w jednym przypadku
      otrzymalem pomoc ze strony czlowieka, ktory zrobil sobie liste firm, zadal sobie
      trud i zadzwonil do nich, przedstawiajac moj profil. Nastepnie oddzwonil do mnie
      i przekazal spis tych zainteresowanych. Odwiedzilem je i nawiazalem kontakty. Po
      powrocie zadzwonilem do niego z zamiarem podziekowania za pomoc. Powiedziano mi
      ze juz go nie ma, bo to byl stażysta!
    • b.gawlinski Polacy i biznes i BCC 13.08.06, 17:30
      Chciałbym ostrzec przed pochopnym zakładaniem firm na terenie IV RP. Trudności
      z urzędami i biurokracją jest pigułką, którą można przełknąć. Najdtudniej jest
      z kontrahentami, którzy nie chcą płacić. I którym w rzeczywistości niewiele
      można zrobić szczególnie jeśli jest to spółka z o.o. Jeden nieuczciwy
      przedsiębiorca współpracujący z wami może doprowadzić do upadku wasz piękny
      biznes. A co do BCC to powiem wam z zaufaniu, że firma która obsługuje catering
      podczas rautów dla BCC zatrudnia ludzi na czarno. Wniosek-najlepiej wyjechać z
      kraju.
      • roland12 swieta prawda Morfeusz, tylko na te nieruchomosci 13.08.06, 18:21
        w dobrym miejscu i w dobrym miescie to juz trzeba dlugo na tym Zachodzie
        popracowac, wczoraj czytalem w dodatku Krakow, ze ceny zblizaja sie do
        zachodnich i w Krakowie w srednim miejscu stana pewno niedlugo na poziomie 7 do
        8 tys zl ( czyli 2000 euro) za 1m2, w lepszych miejscach stana na poziomie 3do
        4 tys euro za metr2, jezeli to prawda, a czynsze wynajmowe sa po 800 zl za 1
        pok, 1000 zl za 2 pok. 1200 za 3 pok plus oplaty ponoszone przez lokatora, sa
        to ceny na dzis w Krakowie, moga oczywiscie wzrosnac, jezeli tak to liczyc ile
        sie wylozy na takie mieszkanie, np. 3 pok. 70 m2 x 2000 euro= 140 tys euro ,za
        wynajm sie wezmie w najlepszym razie 350 euro, cos tam trzeba czasem naprawic,
        pomalowac, wymienic, no jak to tak liczyc to to najlepszy biznes juz nie jest,
        chyba, ze ktos kupi tanio albo sam zbuduje, jest znow pytanie gdzie sie za ile
        komu wynajmie, bo w Krakowie tez sie nie wszedzie latwo wynajmie, sa okolice
        bandyckie, wyklete, marne, niemodne, tam malo sie bierze, to nie taki latwy
        biznes, nie kazdy ma mieszkanie przy Karmelickiej albo Al.Jerozolimskich w W-
        wie.To byl biznes w Krakowie jak 1 m2 byl po 2tys zl w dobrym miejscu
        (Krowodrza), to bylo w 1997, w latach 1990 -95, Geo sprzedawalo obok Zsady na
        A. Krajowej po 1200 zl za 1 m2, dolar byl wtedy po 3,5 zl czy cos kolo tego,
        no, oczywiscie najlepoiej bylo kupis za PRL, kolezance zs studiow ojciec z USA
        kupil mieszkanie kolo Wawelu, 2 pok. za 4 tys dolarow, to se ne wrati, to byl
        biznes, dac tyle wtedy . to byl 1987 i teraz wynajmowac do konca zycia, tak to
        byl super biznes, tyle, ze nie kazdy mial w PRL 4 tys dolarow na zakup
        mieszkania, a szkoda.Jeszcze lepiej wyszli cico kupili od miasta duze
        mieszkania w centrum po jakies 300 dolarow za calosc!!!!!, tak tak, w czasie
        inflacji w 1989 byly takie szanse, spoldzielnie tez sprzedawaly tak lokatorskie
        na wlasnosc, za 34 m2 w Krowodrzy placilo sie za przejscie z lokatorskiego na
        wlasnosc,SM KOsciuszki, ok 300 dolarow jak by je liczyc po owczesnym kursie u
        konikow- mlodziez informuje, ze konik to pan, ktory przed Pewexem kupowal
        dolary i bony PKO (takie polskie dolary).W PRL, w latach 80 tych, pensja w
        szkole wynosila od 25 do 40 dolarow na miesiac, zaleznie od kursu dolara u
        koni. To tak na marginesie aby mlodsi wiedzieli ile to bylo 4 tys. dolarow
        wtedy, bo pomysla, ze to tak jak dzisiaj bylo ok.12 tys zl, no to bylo sporo
        wiecej u nas, choc na Zachodzie nie tak duzo wiecej, dlatego tak bardzo
        oplacalo sie jechac na Zachod albo USA, a wydawac w PRL. Inne czasy, inne ceny.
        Jakbym wtedy powiedzial komus, ze na Woli J. bedzie sie 190 m2 w willi kolo
        Lasku Wolskiego za milion dolarow oferowac ( wczoraj przeczytane- Zasada po
        tyle sprzedaje i ma chetnych!), jakbym to wtedy komus powiedzial to powoli by
        podszedl do telefonu i zadzwonil na pogotowie aby mnie do Kobierzyna zabrali (
        szpital psychiatryczny k.Krakowa).
        • Gość: Morfeusz Re: swieta prawda Morfeusz, tylko na te nieruchom IP: *.veranet.pl 14.08.06, 12:01
          Spokojnie,nie tylko Kraków w tym kraju ma mieszkańców. W Irlandii coraz więcej
          ludiz kupuje kawałek ziemi i samodzielnie stawia domy zatrudniając obcokrajowców
          - Ci są tańsi i szybsi - znajomemu wybudowali jeden dom, jego sąsiedzi widzieli,
          jak budynek dosłownie z dnia na dzień rośnie w oczach i teraz ci sami budowlańcy
          budują 5 kolejnych domów - umówieni są na konkretną gotówkę za konkretną robotę.
          Oczywiście dom potrzebuje mediów, więc trzeba było np. hydraulika do podpięcia
          instalacji - znajomy kupił mu wszelki potrzebny materiał etc., ten posiedział
          jeden wieczór i trzy dni, podpiął wszystko i wziął za to 3000 euro. Delikatnie
          szacując taki hydraulik ma 15000-20000 euro miesięcznie - Ile miesięcy pracy
          potrzebujesz w takim razie na kupno lokalu w Polsce będąc hydraulikiem w
          Irlandii? ;)
    • Gość: downconversion Redakcjo Ekonomiczna opamietaj sie! IP: *.vpn.univie.ac.at 13.08.06, 17:56
      jezeli 200 firm wygenerowalo dochod 2 miliony zlotych, to
      znaczy ze srednio wygenerowaly rocznie po 10 000 zlych, zatem po 830 zlotych
      miesiecznie, a jezeli firmy kogokolwiek zatrudnily to oznacza dochod nizszy na
      jedna osobe niz zasilek...

      Znowu Radakcja Ekonomiczna pokazala, ze nie rozumie tego o czym pisze.

      Byc moze to mialo byc "srednio po 2 mln zlotych", ale wtedy to trzeba napisac
      jednoznacznie.
    • Gość: mlody Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes IP: *.in.net.pl / 82.115.76.* 13.08.06, 17:57
      mimo tego wszystkiego co piszecie ja wierze we wlasny biznes, wybieram sie na
      studia ekonomiczne i nie mam zamiaru zostac pozniej profesorem ani wyjezdzac za
      granice, po prostu: sprobuje, jesli sie nie uda trudno, bede zmuszony wyjechac -
      wyjade, ale nie moge teraz sobie wmowic ze zyje w beznadziejnym kraju gdzie nic
      nie mozna osiagnac, bo można, jesli naprawde czegos chcesz to osiagniesz to i
      nie przeszkodzi Ci ani biurokracja ani wysoki podatki!
      • Gość: Leniwiec Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.08.06, 00:31
        Jezeli chcesz robic biznes - nie idz na studia ekonomiczne - jest to chyba
        jedyna dziedzina w historii ludzkosci gdzie ludzie ktorzy jej ucza nie maja
        zadnego praktycznego doswiadczenia. Zauwaz ze ekonomisci sa zatrudniani tylko
        przez rzady i banki ( ktore zawsze maja powiazania z rzadami) - poza tym nikt
        ekonomistow nie zatrudnia - bo sa bezuzyteczni. Co do ich uzytecznosci w
        rzadzie - no comment.

        Bizness Schools ( MBA) sa juz lepsze, ale tez trzeba bardzo uwazac.
        To zreszta problem na calym swiecie - podstawa ekonomii jest wiara w "doskonala
        informacje " - ze wszyscy wiedza to samo, i w "rational agents"- ze ludzie w
        gospodarce dzialaja na podstawie czysto racjonalnych ( racjonalnych - wedlug
        definicji ekonomistow!) decyzji.

        Oczywista bzdura w obu przypadkach - wiec cala nauka ekonomii chwieje sie na
        tych glinianych nogach.
        • Gość: Pat Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes IP: *.dsl.lbcktx.swbell.net 14.08.06, 00:28
          MS, ty baranie....nie wprowadzaj w blad ludzi....wartosc kompanii jest
          teoretyczna...jesli masz dzienna transakcje powiedzmy... kupisz na $2(ask)
          dolary 1000 stockow kompanii ktora sprzedawala wczoraj po $1.60 (bid), wiec
          zwiekszasz ich wartosc 20%. Transakcja wynosila $2000 (volume), ale ty
          zwiekszasz Market Cap tez 20%. Wiec jesli kompania miala Market Cap przed twoja
          transakcja $20,000,000 to twoja tranzakcja $2000 zwiekszyla Market Cap kompanii
          20% czyli $4,000,000.
          Market to glupota......po prostu virtualne pieniadze......baranie
          • Gość: ms Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes IP: 65.57.245.* 14.08.06, 04:14
            No, no, bez inwektyw proszę, z łaski swojej!

            Tak na początek, to piszesz na forum ogólnopolskiej gazety i miło byłoby gdybyś
            używał swojskich wyrazów. W kraju zwykle nie mówi się kompania, tylko spółka,
            firma. Nie kupuje się nie stocków kompanii, tylko akcje spółek. Volume to obrót.
            Natomiast Market Cap, do którego się czepiasz, to naturalnie kapitalizacja
            rynkowa, choć potocznie mówimy na to też wartość giełdowa (całkowita wartość
            papierów wartościowych danej firmy liczona po cenach bieżących).

            Drogi Pat! zaskoczy cię zapewe, że pisząc o wartości firm nie miałem na myśli
            ich kapitalizacji rynkowej. Dyskusja toczy się w kontekście firemek z
            akademickiego inkubatora przedsiębiorczości, a te zdecydowanie nie są prowadzone
            w formie w której obraca się ich papierami wartościowymi. Miałem na myśli nieco
            bardziej ulotne pojęcie wartości, odpowiadające mniej więcej temu, za ile można
            taką firmę sprzedać. Z czym bywa różnie, ale zazwyczaj jest to wielokrotność
            rocznego dochodu firmy.

            Gdyby więc akademicki inkubator był sowieckim kołchozem i tak dla komunistycznej
            zasady sprzedawałby wyhodowane firmy za ~10x ich rocznego dochodu a zyski
            dzielił równo pomiędzy 200 inkubowanych, to każdy by dostał ~100k zl. Co jest z
            grubsza tego rzędu, co średnie zarobki w firmach w Polsce (i nie jest to nic
            dziwnego bo co w końcu takie zwykłe firmy robią?). Sporo więcej niż
            833zl/miesiac, jak to wyśmiewał przedpisca.
            • Gość: Pat Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes IP: *.dsl.lbcktx.swbell.net 14.08.06, 05:28
              Po pierwsze wieksza czesc start-up kompanii jest na NASDAQ, najpierw na OB z mozliwoscia
              wprowadzenia do 55 millionow stockow, w cenie do $5, a potem na normalnym NASAQ. Co wiecej
              jeli kompania nie potrafi utrzymac wartosci stocku powyzej $1 przedz 10 dni trading dni, to wtedy
              moze operowac na OB (off board). Te male start-ups powstaja na bazie wynalazkow uczelnianych!
              Wiekszaosc kompanii tak powstaje. Prawda jest taka, ze tylko nieznaczna ich ilosc jest w stanie
              skomercjalizowac wynalazek i przyniesc zysk. Sredni koszt doprowadzenia leku do 3 fazy klinicznej
              wynosi tutaj 500,000,000 dollarow. Pamietaj, ze tylko 1 na 16 otrzyma BLA - i licencje na sprzedaz.
              Wiec skuteczne wprowadzenie jednego leku kosztuje inwestora!!!!!.....8 miliardow dollarow. Tak wiec
              7500 000 000 idzie po prostu do kieszeni spekulantow, ktorzy od samego poczatku wiedzieli ze nic z
              tego nie wyjdzie!!!! Duze firmy farmaceutyczne maja stabilne cent stokow, i investujac w nie nie
              zostaniesz milionerem. Dalej twierdze, ze inwestycje bez znajmosci insidera nie zrobia cie milionerem.
              Masz wieksza szanse straty niz zysku. Koto jest swyciezca...executives...ktorzy za dezinformacje
              potencjalnych inwestorow....staja sie milionerami. Dlaczego nie sa pociagani do odpowiedzialnosci...bo
              w SB-10 do SEC napisali ze sukces jest minimalny a ryzyko wielkie.....jakbys przeczytal co sie pisze w
              raportach do SEC, tobys nigdy w nic nie zaiwestowal!!!!!
            • Gość: Pat Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes IP: *.dsl.lbcktx.swbell.net 14.08.06, 05:28
              Po pierwsze wieksza czesc start-up kompanii jest na NASDAQ, najpierw na OB z mozliwoscia
              wprowadzenia do 55 millionow stockow, w cenie do $5, a potem na normalnym NASAQ. Co wiecej
              jeli kompania nie potrafi utrzymac wartosci stocku powyzej $1 przedz 10 dni trading dni, to wtedy
              moze operowac na OB (off board). Te male start-ups powstaja na bazie wynalazkow uczelnianych!
              Wiekszaosc kompanii tak powstaje. Prawda jest taka, ze tylko nieznaczna ich ilosc jest w stanie
              skomercjalizowac wynalazek i przyniesc zysk. Sredni koszt doprowadzenia leku do 3 fazy klinicznej
              wynosi tutaj 500,000,000 dollarow. Pamietaj, ze tylko 1 na 16 otrzyma BLA - i licencje na sprzedaz.
              Wiec skuteczne wprowadzenie jednego leku kosztuje inwestora!!!!!.....8 miliardow dollarow. Tak wiec
              7500 000 000 idzie po prostu do kieszeni spekulantow, ktorzy od samego poczatku wiedzieli ze nic z
              tego nie wyjdzie!!!! Duze firmy farmaceutyczne maja stabilne cent stokow, i investujac w nie nie
              zostaniesz milionerem. Dalej twierdze, ze inwestycje bez znajmosci insidera nie zrobia cie milionerem.
              Masz wieksza szanse straty niz zysku. Koto jest swyciezca...executives...ktorzy za dezinformacje
              potencjalnych inwestorow....staja sie milionerami. Dlaczego nie sa pociagani do odpowiedzialnosci...bo
              w SB-10 do SEC napisali ze sukces jest minimalny a ryzyko wielkie.....jakbys przeczytal co sie pisze w
              raportach do SEC, tobys nigdy w nic nie zaiwestowal!!!!!
    • truten.zenobi złe uczelnie??? 13.08.06, 19:27
      "Młodzi biznesmeni ocenili, że polskie uczelnie słabo przygotowują do
      prowadzenia własnej firmy. Ankietowani ocenili stopień tego przygotowania na
      dwa z plusem."

      QJM
      uczelnie mają przygotowywac do założenia własnej firmy? Qrwa nie przesadzajmy
      czemu dajemy sobie wciskać takie bzdury!? bo co? by prowadzić stragan z
      pietruchą to trzeba miec 3 fakultety?
      ja rozumiem polityków ale nibyczemu taka światła GW (czasopismo inteligencji i
      klasy średniej) takie bzdury powtarza...
      Dlaczego dajemy sobie wciskać takie kity!

      a z drufgiej strony żadna uczelnia nie jest w stanie przygotować kogokolwiek do
      założenia własnej działalności by w każdej dziedinie wykazywał się wiedzą na 4
      by tylko spełnić wymogi "formalno prawne" czyli bełkot naszych biurokratów to
      1 trzeba ich jakoś zrozumieć ( bo przepisy są sprzeczne niespójne nieżyciowe)
      2 zakres regulacji obejmuje kilka rozdzielnych dziedzin
      3 prawo zmienia sie nawet kilka razy w roku
      ...
      xx a i tak rządzi korupcja
    • Gość: KST Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 20:03
      BANDYCKIE PAŃSTWO "prawa" niszczy podstawy bytu Narodu.
      Trzeba być wyjątkowo podłym zbójem aby wymyśleć i wprowadzić w życie takie
      "prawo" gospodarcze jak w Polsce gdzie uczciwe prowadzenie działalności
      gospodarczej to w praktyce forma popełnienia samobójstwa !
      Chyba, że idzie się na całość (czytaj: olewa się uczciwość) i do spółki z US,
      ZUS i innymi tym podobnym "dobrodziejom" wyzyskuje się półdarmową siłę roboczą.
      Wtedy starcza na te wszyskie zusy-srusy i wakacje na Majorce...
      • Gość: Kuba Re: Młodzi Polacy nie wierzą we własny biznes IP: *.parkowe.pol / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 22:27
        Wierzą i dużo robią, ale w tym raju to trzeba kombinować na potęgę.Zatrudniani
        są na czarno, a gdy dopomina się o etat to dowidzenia, i po kłopocie.Często
        pracujący na czarno nie otrzymyje wynagrodzenia.Kombinacja z Urzędem Pracy na
        tzw,przyuczenie, czy staż.Bierze kasę zUP a po okresie każe delikwentowi samemu
        się zwolnić, lub zwalnia z negatywna opinią, następnie bierze
        kolejnego.Zatrudnia się na umowę -zlecenie co miesiąc odnawianą.Zatrudnionemu
        kaze się pracować po godzinach, nie placąc za to.W ten sposob przedsiębiorcy
        dorabiają się pieniędzy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka