Londyn daje przywileje dla spółki Gazpromu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 20:22



Wychodzi szydlo z worka!!!!!!!!!
    • baby1 To nawet brytole będą robic biznes na naszej 31.08.06, 20:28
      głupocie?
    • czlowiek_ksiazka Czy ktoś rozumie mechanizmy rządzące światem??? 31.08.06, 20:54

      "firmy, które zarządzają magazynami gazu w Wlk. Brytanii, musiały dopuszczać do
      nich konkurentów - aby zagwarantować jak najniższe ceny dla odbiorców."
      • eva15 światem zaczęła rządzić jesień... 31.08.06, 23:07
        czlowiek_ksiazka napisała:
        >Szkoda tylko ludzi, którzy ten bełkot czytają i łykają.

        Ja czytam i NIE łykam. To kabaret nie dziennikarstwo. Co do meritum - cen gazu
        w GB:

        To, z czym mamy obecnie do czynienia to żaden kapitalizm wolnorynkowy lecz
        neoliberalny oligopol, który ma z wolnym rynkiem tyle wspólnego, ile Kaczory ze
        śpiewem w la Scali.

        2-3 potężne koncerny wymuszają na państwie prywatyzację lukratywnych gałęzi
        gosp. (np. rynku gazu), następnie dzielą między siebie po cichu rynek i
        ustalają politykę cenową (tzw. porozumienia kartelowe - znane każdemu
        studentowi ekonomii) i hulaj dusza piekła nie ma - nie ma już konkurencji i
        kontroli.
        Ceny szybują w góre, jakość spada, zyski rosną. By jeszcze bardziej rosły tnie
        się po kosztach. na 1. ogień idą ZAWSZE koszty pracy - a ludzie idą na ulicę w
        ramach "racjonalizacji". Giełda piszczy z radości, bo rosną dywidendy, i chce
        by dalej rosły. No znów tnie się po kosztach. Ale nie po kosztach obłąkańczo
        wysokich grtyfikacji managerów, nie, nie - tnie się wydatki na modernizację,
        naprawy, racjonalizację etc...

        GB jest świetnym przykładem wściekłego neoliberalizmu zwanego dla niepoznaki
        zupełnie niesłusznie wolnym rynkiem, bądź kapitalzmem:
        po spywatyzowaniu kolei pociągi wywracają się tak nałogowo, że jazda nimi
        przypomina rosyjską ruletkę, a państwo, ponieważ trup sieje się gęsto,
        przemyśliwa częściową porzynajmniej renacjonalizację. Po prostu prywatne firmy
        podnoszą ceny ale nie inwestują w modernizację i naprawy, bo im szkoda pięknych
        zysków.

        Do jakiego zboczenia doszedł ten system, widać też dobrze na przykładzie Alaski
        w USA. Kilknaście dni temu musiano przerwać wydobycie tam ropy, bo diabli
        wzięli rurociągi. Stare, przerdzewiałe niczym w ZSRR pipelines odmówiły
        posłuszeństwa, bo prywatne koncerny w chorobliwie już zachłannej, nienażartej
        pogoni za coraz większym zyskiem zaczęły się zachowywać niczym komunistyczne
        genseki na Kremlu, a te jak wiemy
        NIE inwestowały w naprawę i rozwój lecz ZYŁY z SUBSTANCJI!
        No i tą metodą w demoludach zaczęła wszystko rdza przeżerać. I system i rury....
        Zupełnie jak dziś na Alasce...

        Jak z tego puenta?

        Okazuje, że wychodząc z różnych motywacji, można jak najbardziej dojść do TYCH
        SAMYCH skutków.
        • eva15 Re: światem zaczęła rządzić jesień... 31.08.06, 23:14
          Jeszcze raz zaznaczam, wywód nie dotyczy normalnej gospodarki wolnorynkowej
          opartej na konkurencji- czyli takiej jaka w USA panowała ca. do Reagana, a w
          E.Zach. (pomijając GB) do ca.połowy lat 90. To już niestety przeszłość...
          • czlowiek_ksiazka ciekawe ramy czasowe 31.08.06, 23:24
            Czemu do Regana? Co się takiego stało w połowie lat 90-ych, że się nagle
            decydentom odmieniło?
            Myślę, że proces rozpoczął się wcześniej.
        • czlowiek_ksiazka krytyka rozwiniętego neoliberalizmu jako ... 31.08.06, 23:18
          Eva15 pisze, że to nie jest "kapitalizm wolnorynkowy lecz neoliberalny oligopol"

          Chodzi o to, że tego - mitycznego(?), z zamierzchłych czasów(? - XIX w.?)
          wolnego kapitalistycznego rynku nie ma już NIGDZIE! No chyba - aż się boję
          powiedzieć - że w Rosji, np. w sektorze spożywczo-usługowym (rosyjskie i
          zachodnie hipermarkety). Maluczkim WMAWIA się, że "wolny rynek" (oligopolia, o
          której pisze eva15) - to jest to! Jak hasło kampanii koka-kolowej w czasach
          PRL! Oligopoliczna liberalizacja ma być podobno lekiem na całe zło tego świata.
          Nie tylko się o tym mówi, lecz i ROBI. Np. w Wielkiej Brytanii. A ludzie stoją
          i z rozdziawiona buzią przyglądają się jak to z definicji "fajna i pro-
          niskocenowa" "liberalizacja" prow-dzi do NAJwyższych na świecie cen. I czytają
          mądre artykuły w GazWyborczej. O tym jak powinno się zyć i jak się dobrze żyje.
          • eva15 Re: krytyka rozwiniętego neoliberalizmu jako ... 01.09.06, 00:07
            Czysty, całkiem wolnorynkowy kapitalizm NIGDY nawet w XIX w. nie
            istniał. ""Czysty" system to ujęcie akademickie, modelowe, tzw. "byt ideealny"
            a nie realnie egzystujący. Modele są potrzebne do analizy, jako jej fundament
            intelektualny a nie byt realny.

            W "prawdziwym życiu" chodzi jedynie o ROZNE stopnie wolności lub ich braku.
            Innymi słowy w ekonomii chodzi o stopień nasycenia konkurencyjnością, RELATYWNA
            wolnością podmiotów gosp. etc.. I tak właśnie ujmując jest ogromna różnica
            między sytemem lat 70. a obecnym, tak w USA jak i w E. Zach.
            Odpowiadam jednocześnie na 2. post.:

            Zmiany/zwrot w kierunku neoliberalizmu ( wtedy jeszcze bez tej nazwy) zrobił
            Reagan w poł. lat 80. Jego filozofia gosp. to filozofia neoklasyczna a tu
            konkretnie filozofia monetarystów (Milton Friedman i spółka) contra
            keynsianizm. Neoliberalizm to już tylko dalszy krok w tym kierunku.

            Mądrość i sukces putinowskiej Rosji (w przeciwieństwie do jelcynowskiej)
            polega na tym, że świetnie pojęła zasady współczesnego oligopolizmu rządzącego
            USA i resztą świata zach. CO ważniejsze - Rosja ten system w dużym stopniu
            zna. Jak piszę u góry w kilku ważnych punktach przypomina on bowiem komunizm
            genseków.
            Różnica mówiąc w DUZYM (!) skrócie jest taka jest taka, że za komuny była unia
            personalna władzy z (prawie) JEDNYM właścicielem i pracodawcą, a w
            neoliberaliźmie jest to unia (z reguły niepersonalna, choć to dość płynne)
            władzy z tylko paronastoma tak naprawdę liczącymi się
            właścicielami/pracodawcami (oligopole w danych obszarach gosp.).

            • czlowiek_ksiazka dzięki za wytłumaczenie 01.09.06, 00:31
              Oj, eva - nie chcesz zostać ministrem finansów w Polsce? Może by się coś
              poprawiło, bo masz chyba rację - w tym co piszesz ...
              Nie bardzo rozumiem z tym Putinem tylko. No i co z tego, że Rosja pojęła
              mechanizmy rządzące współczesnym "wolnym rynkiem"? Rozumiem, że samo
              zrozumienie to za mało - widocznie przystosowała się. Ale jak? U siebie
              dopuściła większy stopień wolnosci, rynek konkurencyjnoscią nasyciła? Chyba
              nie. A jednak się sytuacja w GEOmetrycznym tempie poprawia!
              • eva15 Re: dzięki za wytłumaczenie 01.09.06, 01:11
                Na min. finansów nadaję się o tyle, że lubię wydawać kasę, zwłaszcza cudzą.
                Nie nadaję się o tyle, że mylę się licząc słupki i w ogóle STRASZNIE nie lubię
                liczyć. Chyba, że na siebie...

                Co do Putki:

                Zauważ, że w konkurencji z USA etc.. Putin stosuje ich metody, czyli walczy ich
                bronią neoliberalizmu i oligopolii, wszędzie tam, gdzie Rosja jest dużym,
                liczącym się graczem (via koncerny) na rynkach międzynarodowych. Na rynku
                wewnętrznym natomiast stara się on najwyraźniej o ile i na ile się da o
                odwrotność czyli keynsianizm. Innymi słowy - stara się o stworzenie takich ram
                polit.-gosp. by gosp. służyła NIE tylko firmom i zwlaszcza oligopolom (te w
                Rosji niewątpliwie są) ale również i obywatelom.

                W sumie w gosp. wewn. Putin próbuje z lepszym czy gorszym (na ogół chyba
                niezłym) skutkiem wdrażać model zachodni z lat 50., 60., 70. po części i 80.
                dobrze wiedząc, że to właśnie ON a nie stosunki jak w III SWIECIE (z paroma
                chorobliwie bogatymi klanami kacyków i resztą w nędzy i analfabetyźmie)
                stworzył podstawy bogactwa, demokracji i potęgi Zachodzu.

                Dzisiejsze odchodzenie od tego modelu jest słabością Zachodu, a nie siłą. Wbrew
                temu co sugerują takie gurus wielkiego kapitału jak np. FT, the Economist, czy
                HT.
                • hohlik3 Re: dzięki za wytłumaczenie 01.09.06, 11:32
                  tu sie zgadzam
                  obecnie w Rosji powstaja monopole na range swiatowa...metali kolorowych, lotniczy, ropy i gazu, żelaza...a w przyszlosci i innych

                  www.mosnews.com/money/2006/08/30/putinaluminium.shtml
                  www.mosnews.com/money/2006/08/28/russiaaircraft.shtml
    • Gość: lubat Londyn daje przywileje dla spółki Gazpromu IP: 82.139.11.* 31.08.06, 21:17
      Następne antypolskie wystąpienie Angoli. Może by jakie sankcje ogłosić? Tylko co
      by im mogło najbardziej dopiec? Może zbojkotować naukę angielskiego, a to by sie
      i niektóre dzieciska ucieszyły. A potem nie czytały by w pogańskich piśmidłach
      różnych miazmatów, co to tylko na grzeszne myśli naprowadzają.
    • skipper_ Londyn daje przywileje dla spółki Gazpromu 01.09.06, 11:19
      i znow GW jak Radio Erewan...

      nie chodzi o budowe nowych, a tymczasowa wylacznosc
      na uzytkowanie istniejacych zbiornikow...

      jesli ktos jest zainteresowany faktami - oficialne pismo
      z decyzja:

      www.ofgem.gov.uk/temp/ofgem/cache/cmsattach/16451_WINGAS_Decision_Letter_Final.pdf

      belkotu l-evci oraz czlowiek_ksiazka (powinno byc pacan_dziela_lenina)
      nie ma co komentowac...
      • hohlik3 Re: Londyn daje przywileje dla spółki Gazpromu 01.09.06, 11:35
        co sie czepiasz to GW zle podaje fakty.....
    • Gość: franciszek wszystko sie zmienia oprocz ludzkiej chciwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 20:03
      Amoralnosc ludzka jest const.
      Zmienia sie tylko to, ze amoralne typki rzadzace gospodarka w roznych czesciach swiata maja w
      swoich rekach coraz wieksze majatki i coraz potezniejsze srodki do terroryzowania otoczenia.
      Ale zlo dobrem zwyciezaj.
      Trzeba ograniczyc wlasne umilowanie wygod i nawrocic sie do madrego, a wiec skromnego i
      przyzwoitego zycia, ktore ma wiele uroku.
Pełna wersja