Dodaj do ulubionych

Zawisza: Demokracja wobec rzekomych nadludzi

      • Gość: jola_dywity balcerowicz musi zostać osądzony i ukarany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:44
        Z danych GUS wynika, że 22 miliony, tj. 57% obywateli polskich, żyje poniżej
        przyjętej granicy niedostatku, z czego 5,8 miliona ludzi (15%) żyje poniżej
        ustawowej granicy ubóstwa, a 3,7 miliona obywateli (9,5%) żyje poniżej granicy
        skrajnego ubóstwa, prowadzącego do biologicznego wyniszczenia organizmu (tożsame
        ze stopniem biedy w krajach afrykańskich). Stopa bezrobocia wynosi grubo ponad
        20%, zaś w niektórych regionach kraju przekracza 41%. Zasiłki pobiera tylko
        19,7% obywateli pozostających bez pracy. Reszta odżywia się powietrzem.

        Nie są to jednak pełne dane, ponieważ np. właściciele i posiadacze
        gospodarstw rolnych, o powierzchni użytków rolnych powyżej 2 ha
        przeliczeniowych, nie mogą rejestrować się jako bezrobotni. Szacuje się, że w
        rolnictwie indywidualnym dodatkowo ponad 1,8 mln osób pozostaje bez pracy,
        tworząc tzw. bezrobocie ukryte. Ocenia się, że faktyczne bezrobocie, razem z
        jego ukrytymi formami, wynosi około 30%. Oznacza to, że ok. 5 mln 100 tys.
        obywateli naszego kraju pozostaje bez pracy. Straty wykazuje 42,6% podmiotów
        gospodarczych, a średnia rentowność oscyluje wokół 0,5%. Około 80% wszystkich
        przedsiębiorstw utraciło płynność finansową i nie jest w stanie regulować
        własnych zobowiązań.

        W tej sytuacji trzeba zadać pytanie: czyja jest władza w państwie polskim?
        Czy jest demokracja i sprawiedliwość społeczna, czy ich nie ma? Na
        plutokratyczny charakter systemu wskazuje kuriozalny podział dochodu narodowego.
        Wg danych GUS, na 20% Polaków przypada 5% dochodu, na 55% Polaków - 25% dochodu,
        na 15% Polaków - 15% dochodu, a na 10% Polaków - aż 55% dochodu narodowego.

        Nie dajmy się otumanić fałszywemu obrazowi Polski. Tylko gwałtowne przemiany,
        wraz z ukaraniem tych, na których ciąży odpowiedzialność za tragedie setek
        tysięcy rodzin w Polsce, może naprawić istniejący stan rzeczy. UE Wam w tym nie
        pomoże - to Wy podejmujcie decyzje wyborcze - i to Wy odpowiadacie za ludzi,
        których wybraliście.



        Co trzeci Polak należący do 4 milionowej grupy osób żyjących poniżej minimum
        egzystencji biologicznej to dziecko, które nie ukończyło 14 roku życia - o
        sytuacji poinformowała Polska Akcja Humanitarna na konferencji prasowej
        zorganizowanej w dniu 1 września.

        Z badań, przeprowadzonych przez prof. Wielisławę Warzywodę- Kruszyńską
        (Instytut Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego), wynika, że najwięcej biednych
        dzieci jest w województwach: świętokrzyskim warmińsko-mazurskim (w ubóstwie żyje
        40 proc. wszystkich dzieci), podkarpackim, kujawsko-pomorskim, podlaskim i
        lubuskim (30-40 proc.).

        Zdaniem prof. Warzywody-Kruszyńskiej, "każde z tych województw należy w
        całości uznać za enklawy dziecięcej biedy". Według UNICEF, w całej Polsce w
        skrajnej biedzie żyje średnio 15,4 proc. dzieci.

        Wicepremier Izabela Jaruga Nowacka poinformowała, iż na program dożywiania
        dzieci rząd przeznaczy w najbliższym czasie 7 mln zł. W tym roku na dożywianie
        przeznaczono 60 mln zł. Kwota ta jednak nie pozwala nawet na częściowe
        zaspokojenie potrzeb głodujących w jednym województwie...
        Blisko 5 milionów Polaków żyje w skrajnym ubóstwie - wynika z najnowszego,
        zatrważającego raportu Głównego Urzędu Statystycznego. 4-osobowa rodzina
        znajdująca się w takim położeniu ma na swoje miesięczne utrzymanie mniej niż 960
        zł, czyli najwyżej 8 zł dziennie na osobę - pisze "Dziennik Polski".

        Pojedyncza osoba, która żyje w skrajnym ubóstwie, to taka, której miesięczne
        dochody wynoszą maksymalnie 350 zł, czyli 11 zł na dzień. Prawie 7,7 mln rodaków
        mieszka w rodzinach, które na swoje wydatki mają mniej niż wynosi tzw. ustawowa
        granica ubóstwa. Została ona wyznaczona dla 4-osobowej rodziny na mniej niż 1226
        zł miesięcznie, czyli co najwyżej 10 zł na członka rodziny dziennie - podaje gazeta.

        - O kilku milionach Polaków, którzy nie mają za co przeżyć, media i politycy
        najczęściej milczą, zajmując się sprawami trzecio- lub czwartorzędnymi. To jest
        nie tylko fatalne, ale wręcz tragiczne - mówi prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu
        Pracy i Polityki Socjalnej, znawca zagadnień dotyczących rynku pracy, zwłaszcza
        bezrobocia. Zwraca uwagę, że szybkie powiększanie się liczby Polaków żyjących w
        nędzy będzie miało ogromny wpływ na losy kraju w przyszłości.

        Rozmówca "Dziennika Polskiego" przypomina, że dzieci z rodzin zagrożonych
        biologicznie są z reguły skazane na gorszą przyszłość. Ubóstwo przyczynia się
        też do wzrostu przestępczości. 23 miliony obywateli naszego kraju (60 proc.) ma
        na przeżycie mniej, niż wynosi minimum socjalne, czyli poniżej granicy
        określającej sferę niedostatku i ostrzegającej przed ubóstwem.

        Z raportu GUS wynika też, że rozwarstwienie majątkowe w Polsce szybko pogłębia
        się. Bogatsi mają coraz więcej, biednych przybywa. Zdaniem prof. Mieczysława
        Kabaja, dalsze utrzymywanie się takiej patologicznej sytuacji musi w końcu
        doprowadzić do buntu społecznego - ostrzega "Dziennik Polski".
    • Gość: jch 2:0 dla Balcerowiczów IP: *.matarnia.pl 12.09.06, 20:06
      To, co dzisiaj obejrzałem w TVN24 to była kobieta z klasą, spokojna, merytoryczna oraz żałosny, zapluty pekińczyk, który ją obszczekiwał, ale nie mógł nawet podejść na odległość ugryzienia. Po prostu dzieli ich przepaść - intelekt, doświadczenie, umiejętności komunikacyjne. Zawisza miał wypromować siebie i skompromitować Balcerowicza. Na razie jest dokładnie odwrotnie: kompromituje siebie i wzmacnia Balcerowicza.
    • pethate Zawisza: Demokracja wobec rzekomych nadludzi 12.09.06, 20:21
      "Demokracja nie moze byc bezbronna wobec ludzi" takich jak Zawisza.
      Podejrzany o pranie brudnych pieniedzy, zamieszany w machlojki finansowe stoi
      na czele "komisji sledczej" z laski braci Kaczynskich. Bez pojecia o finansach,
      bez elementarnej wiedzy ekonomicznej chce stawiac pod pregiez Balcerowicza,
      ktoremu zawdziecza, ze moze spokojnie placic swe rachunki.
      To jest po prostu wstyd, ze takie typy w ogole pojawiaja sie na scenie
      politycznej. Republika bananowa, malpy w- pie..ja, a reszta sie przyglada.
    • radekzbroda Re: Zawisza: Demokracja wobec rzekomych nadludzi 12.09.06, 20:23
      No i Zawisza miał trudności z rozróżnieniem opracowania od ekspertyzy... Czego
      go nauczylui na tych studiach (chyba, że mu romek dyplom załatwił).
      I z procentami sobie chłopaki nieradzą, jakoś nie mogli rozgryśc tych słupków z
      których wynikało, że fundacja ponad 905 funduszy ma z zagranicy :)
      Ale pewno Leszek naciskał na zagraniczniaków podczas wyjazdów zagranicznych.
      Kaczor jednyni na zachodnie sedesy naciska swoja druga (lepszą) twarzą :D
    • Gość: jola_dywity Re: ************ż y c i o r y s L.B**** ********* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:28
      Balcerowicz - portret doktrynera

      W najbardziej wpływowych mediach po 1989 r. konsekwentnie lansowano mit Leszka
      Balcerowicza jako swoistego tytana nowatorskiej myśli ekonomicznej. "Tytana"
      upowszechniającego jedynie słuszne poglądy na temat polskiej gospodarki, wbrew
      wrzaskowi różnych "populistycznych" dyletantów. W rzeczywistości Balcerowicz był
      przez wszystkie lata po 1989 r. jedynie posłusznym narzędziem w rękach
      sterujących nim zagranicznych globalistów typu George Soros. Z ogromnym oddaniem
      i konformizmem służył ich działaniom zmierzającym do opanowania kluczowych
      dziedzin polskiej gospodarki, przemysłu, bankowości.

      Konformizmu uczył się już za młodu, pod "odpowiednim" wpływem ojca, dyrektora
      PGR-u. Już w młodości Leszek Balcerowicz dał szczególnie wymowny dowód
      umiejętności przystosowywania się do silniejszych, do tych, którzy dzierżyli
      władzę. Wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, i to w czasie, gdy
      partia ta była szczególnie mocno skompromitowana - w 1969 roku. Gdy odliczymy
      trwający rok obowiązkowy staż kandydacki, okazuje się, że Balcerowicz zgłosił
      się do PZPR tuż po bezwzględnym moczarowskim stłumieniu ruchów studenckich i
      tzw. kampanii antysyjonistycznej oraz po interwencji w Czechosłowacji. Miał
      wtedy 22 lata. Trudno więc tłumaczyć niedojrzałością jego decyzję wstąpienia do
      partii komunistycznej, którą podejmowali wówczas tylko najgorsi karierowicze.
      Ciekawe, jak tłumaczy ten pomarcowy zaciąg Balcerowicza do partii Bronisław
      Geremek, który przez lata był jego najbliższym współpracownikiem w Unii Wolności.
      Początkowo przez blisko dziesięć lat Balcerowicz pracował w SGPiS pod
      kierownictwem Pawła Bożyka, szefa doradców ówczesnego pierwszego sekretarza KC
      PZPR Edwarda Gierka. Sam Bożyk, później złośliwie komentując wyjątkowo
      doktrynerskie poczynania Balcerowicza, mówił o nim, że był to jego jeden z
      najbardziej odległych od praktyki gospodarczej uczniów.
      W latach 1978-1980 pracował w szczególnie antyreformatorskiej instytucji, za to
      prawdziwej szkole konformizmu - w Instytucie Podstawowych Problemów
      Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR.
      W latach 90. ex post uczyniono z Balcerowicza rzekomego czołowego ekonomistę,
      wywodzącego się spośród opozycji solidarnościowej. W rzeczywistości przed latem
      1989 roku nikt go za takiego nie uważał. Jeszcze w początkach 1989 roku
      Balcerowicza, mającego wówczas tylko stopień doktora, nie wzięto ani do
      20-osobowego składu solidarnościowego w zespole ds. gospodarki i polityki
      społecznej przy Okrągłym Stole, ani do wspierającego go grona ekspertów (!!!).
      Próżno więc szukać jego nazwiska w informatorze "Okrągły stół. Kto jest kim.
      'Solidarność' - opozycja. Biogramy, wypowiedzi", Warszawa 1989.
      • replique Re: ************ż y c i o r y s L.B**** ********* 12.09.06, 20:43
        Gość portalu: jola_dywity napisał(a):

        > Balcerowicz - portret doktrynera
        >
        Gdy odliczymy
        > trwający rok obowiązkowy staż kandydacki, okazuje się, że Balcerowicz zgłosił
        > się do PZPR tuż po bezwzględnym moczarowskim stłumieniu ruchów studenckich i
        > tzw. kampanii antysyjonistycznej oraz po interwencji w Czechosłowacji. Miał
        > wtedy 22 lata. Trudno więc tłumaczyć niedojrzałością jego decyzję wstąpienia
        do
        > partii komunistycznej, którą podejmowali wówczas tylko najgorsi karierowicze.
        > Ciekawe, jak tłumaczy ten pomarcowy zaciąg Balcerowicza do partii Bronisław
        > Geremek, który przez lata był jego najbliższym współpracownikiem w Unii
        Wolnośc
        > i.
        > Początkowo przez blisko dziesięć lat Balcerowicz pracował w SGPiS pod
        > kierownictwem Pawła Bożyka, szefa doradców ówczesnego pierwszego sekretarza KC
        > PZPR Edwarda Gierka. Sam Bożyk, później złośliwie komentując wyjątkowo
        > doktrynerskie poczynania Balcerowicza, mówił o nim, że był to jego jeden z
        > najbardziej odległych od praktyki gospodarczej uczniów.
        > W latach 1978-1980 pracował w szczególnie antyreformatorskiej instytucji, za
        to
        > prawdziwej szkole konformizmu - w Instytucie Podstawowych Problemów
        > Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR.
        > W latach 90. ex post uczyniono z Balcerowicza rzekomego czołowego ekonomistę,
        > wywodzącego się spośród opozycji solidarnościowej. W rzeczywistości przed
        latem
        > 1989 roku nikt go za takiego nie uważał. Jeszcze w początkach 1989 roku
        > Balcerowicza, mającego wówczas tylko stopień doktora, nie wzięto ani do
        > 20-osobowego składu solidarnościowego w zespole ds. gospodarki i polityki
        > społecznej przy Okrągłym Stole, ani do wspierającego go grona ekspertów (!!!).
        > Próżno więc szukać jego nazwiska w informatorze "Okrągły stół. Kto jest kim.
        > 'Solidarność' - opozycja. Biogramy, wypowiedzi", Warszawa 1989.

        Paszkwil a nie życiorys...
        • Gość: jola_dywity Re: ************ż y c i o r y s L.B**** ********* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:47
          Fakty bywają przykre!
          Tow. Balcerowicz Leszek nr legitymacji KC PZPR 6165 Balcerowicz pieszczoch
          socjalizmu beneficjent komunistycznych grantów,dyrygował gospodarką i walutą
          kraju przez szesnaście lat.

          Efekt? Polska jest najbiedniejszym spośród 25 państw UE, ma najniższe tempo
          rozwoju gospodarczego, najgorsze finanse publiczne, najwyższe bezrobocie,
          najniższe płace Oczywiście najwieksze są tylko emerytury EBeków i utrwalaczy
          władzy ludowej, najmniejszą liczbę przedszkoli, największą liczbę niedożywionych
          dzieci, liczba samobójców z przyczyn ekonomicznych to przeszło 6000 tyś
          rocznie,horendalne płace prezesów banków po 500 tyś np:.., itd.

          No i owe 23 miliony żyjących poniżej minimum socjalnego... Z zeszłorocznych
          danych Głównego Urzędu Statystycznego wiemy, iż 23 miliony rodaków żyją poniżej
          granicy wyznaczającej strefę niedostatku (!!), czyli mają na życie mniej niż
          wynosi minimum socjalne.

          Ten sam GUS zapewnia, że 6 milionów rodaków wegetuje w głębokim ubóstwie,
          więcej: poniżej ustawowej granicy ubóstwa, z czego 3,5 miliona poniżej granicy
          skrajnego ubóstwa, prowadzącego do biologicznego wyniszczenia organizmu (!!!).
          To jest stan charakterystyczny dla najuboższych krajów afrykańskich. Polska ma
          najsilniejszą walutę Europy, iście mocarstwową, a pensje tyrających Polaków
          (nauczycieli, lekarzy, techników, robotników itd.) tudzież renty i emerytury
          (prócz mundurowych postkomunistycznych) są głodowe! Wykwalifikowana
          pielęgniarka, mająca osiemnastoletni staż pracy, i nauczycielka mająca
          dwudziestoletni staż pracy dostają 1500 zł miesięcznie (w Anglii już pierwszego
          roku 3000 funtów).

          Pielęgniarki i lekarze masowo uciekają z Polski do innych krajów, a nauczyciele
          zazdroszczą im, gdyż belfrów Zachód nie importuje. I proszę mi nie mówić, że to
          jest demagogią lub chwytem poniżej pasa, bo według mnie uderzeniem niżej
          straszliwie zaciśniętego pasa biedaków i czystą demagogią jest obrona
          Balcerowicza oraz jego mocarstwowej złotówki, a te 23 miliony, te 6 milionów i
          te 3,5 miliona to są fakty!
          Emigranci galopującej nędzy idą już w miliony,całe połacie kraju są
          wyludnione,seniorzy dogorywający w lepiankach bez możliwości wykupu
          leków.bezdomych 0,5 miliona na działkach szałasach dworcach.żebractwo i elita
          Balcerowiczowskich cięmiężycieli którzy za społeczne pieniądze finasują w
          przestępczy i kumoterski sposób fundację CASE dla wybranych,

          Polska przez tych ludzi to kraj horroru i beznadzieji.

          I za te osiągnięcia przestępcy spod znaku wyzysku i demagogi ekonomicznej
          powinni być osądzeni i ukarani.
          • Gość: Piterek Re: ************ż y c i o r y s L.B**** ********* IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 12.09.06, 21:04
            Cała ta dyskusja o Balcerowiczu jest bez sensu. Każde dziecko (chyba, że
            skrzywione nieprawidłowym wychowaniem) wie, że wszystkie sukcesy, ale i porażki
            naszej drogi do dobrobytu nie zależą od jednej osoby! Czy Balcerowicz popełnił
            błędy? Na pewno tak! Ale czy ktoś inny popełniłby ich mniej? Nie wiem... nie
            mnie to oceniać. Jedno czego jestem pewny to pozytywne oceny niezależnych
            specjalistów zagranicznych bardzo pozytywnie odnoszących się do jego pracy.
            Tyle w tym temacie moi drodzy. Pozdrawiam i życzę wszystkim wzniesienia się
            ponad poglądy polityczne i spojrzenie na sprawę obiektywnym okiem.
            • Gość: Jarek Kraków Re: ************ż y c i o r y s L.B**** ********* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:30
              Cała ta dyskusja o Balcerowiczu jest bez sensu. Każde dziecko (chyba, że
              > skrzywione nieprawidłowym wychowaniem) wie, że wszystkie sukcesy, ale i porażki
              >
              > naszej drogi do dobrobytu nie zależą od jednej osoby! Czy Balcerowicz popełnił
              > błędy? Na pewno tak! Ale czy ktoś inny popełniłby ich mniej? Nie wiem... nie
              > mnie to oceniać. Jedno czego jestem pewny to pozytywne oceny niezależnych
              > specjalistów zagranicznych bardzo pozytywnie odnoszących się do jego pracy.
              > Tyle w tym temacie moi drodzy. Pozdrawiam i życzę wszystkim wzniesienia się
              > ponad poglądy polityczne i spojrzenie na sprawę obiektywnym okiem.


              Obiektywnie to nawet Białoruś ma wzrost 10 % PKB
          • Gość: Poznaniak Re: ************ż y c i o r y s L.B**** ********* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:36
            A nie mówiłem ta kretynka kopiuje w kółko te same bzdury. (Tak mówie a może to
            osoba ciężko upośledzona)
            cytat z joli:

            ....... najmniejszą liczbę przedszkoli, największą liczbę niedożywionych
            dzieci, liczba samobójców z przyczyn ekonomicznych to przeszło 6000 tyś
            rocznie,horendalne płace prezesów banków po 500 tyś np:.., itd....

            A teraz uwaga!

            6000 tyś to do jasnej ciasnej 6.000.000 ludzi - 4 Warszawy rocznie, 12 miast
            wielkości Poznania. To chyba tyle co do jakości argumentów tej kretynki.

            A tak poza tym kierowca F1 zarabia rocznie minimum 1 mln Euro rocznie (4.000.000
            PLN) i za co za jazde w kółko? Taka to retoryka zera Joli_Dywity.
        • Gość: jola_dywity Re: ************ż y c i o r y s L.B**** ********* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:49
          To mamy dzięki twojemu guru!
          Zaginęło wielu Polaków z włoskich obozów pracy

          Co najmniej 100 osób, które wyjechały pracować do Włoch, zaginęło bez śladu.
          Ustaleniem ich losu zajmą się prokuratorzy z Krakowa, którzy badają sprawę
          obozów pracy niewolniczej w Apulii - zapowiada "Życie Warszawy".

          Informacje o zaginionych potwierdził gazecie Jerzy Engelking, zastępca
          prokuratora generalnego. Policjanci twierdzą jednak, że we Włoszech mogło zginąć
          nie kilka, ale kilkaset osób.

          Nie można też wykluczyć, że ludzie ci zostali zamordowani lub zmarli z
          wycieńczenia, a bandyci ukryli ich ciała, by sprawa obozu dla Polaków nie wyszła
          na jaw.

          Jak dotąd polscy i włoscy policjanci uzyskali potwierdzenie o co najmniej
          czterech samobójstwach niewolników z Apulii. Badana jest też sprawa tajemniczych
          zgonów wśród strażników, którzy biciem i gwałtem terroryzowali polskich robotników.

          Śledczy są na tropie kolejnych obozów pracy we Włoszech. Na południu może
          działać jeszcze nawet sześc takich łagrów. Za kilka dni w Hadze spotykają się
          prokuratorzy z Polski i Włoch, by ustalić taktykę śledztwa w sprawie niewolników
          XXI wieku - pisze "Życie Warszawy". (PAP)
            • Gość: jola_dywity Re: Rada dla joli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:18
              A moze zamiast przesiadywac na forum i pluc w monitor poczytalabys pare ksiazek
              > ,
              > czegos se pouczyla (proponuje jezyk obcy), moze na jakies doksztalcanie poszla
              > i
              > juz nie trzeba by siedziec w domu na bezrobociu i baki zbijac, tworzac
              > niestworzone teorie spiskowe.


              Teorie powiadasz?
              Nędza ,głód ,bezdomność,bezrobocie ,samobójcy ,ponad 2 miliony emigrantów
              głodowych,postrzeganie Ojczyzny jako kraju horroru gdzie nawet Po mówi otwarcie
              że 25% ludzi chce uciec,depopulacja, wyzysk,złodziejstwo i brak perspektyw.
              A ja z powodu braku erudycji myslałam że to rzeczywistość.
              A pracę na poziomie minimalnym zarobków to ci dam od teraz,lecz nawet przy twym
              samozadowoleniu z obecnego status quo nie podejrzewam cię o taką głupote byś ją
              chciał.
              • michalng Re: Rada dla joli 12.09.06, 22:37
                Gość portalu: jola_dywity napisał(a):


                > Nędza ,głód ,bezdomność,bezrobocie ,samobójcy ,ponad 2 miliony emigrantów
                > głodowych,postrzeganie Ojczyzny jako kraju horroru gdzie nawet Po mówi otwarcie
                > że 25% ludzi chce uciec,depopulacja, wyzysk,złodziejstwo i brak perspektyw.
                > A ja z powodu braku erudycji myslałam że to rzeczywistość.

                A to dopiero poczatek budowanai IV RP przez koalicje :)
      • Gość: Obserwator Re: *****ż y c i o r y s Jola _dywity ********* IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.06, 22:46
        Gość portalu: jola_dywity napisał(a):

        > Balcerowicz - portret doktrynera
        >
        > W najbardziej wpływowych mediach po 1989 r. konsekwentnie lansowano mit
        Leszka
        ..................................................

        ======================================================================
        A teraz napisz swoj zyciorys, tez jest ciekawy bo go czesciowa znam. Zawsze
        gorszy probuje przlwalic latke lepszemu
    • Gość: Leo Zawisza: Demokracja wobec rzekomych nadludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:36
      Co by było, gdyby sejm większością 51% uchwalił, że każdy ma sobie natychmiast
      obciąć prawą dłoń. Oczywiście ktoś pewnie zaskarżyłby to do Trybunału
      Konstytucyjnego. Czy każdy "dobry Polak" powinien sobie w tej sytuacji obciąć
      dłoń nie czekając na rozstrzygnięcie trybunału a jeśli tego nie zrobi to
      znaczy, że nie szanuje prawa i nie jest "dobrym Polakiem"????

      W normalnym świecie nie egzekwuje się wyroków do momentu, gdy strony nie
      wyczerpią możliwości odwoławczych i dopóki się on nie uprawomocni. Czemu
      miałoby się uważąć zaskarżoną (absurdalną zresztą) ustawę o powołaniu komisji
      za wiążące prawo ?
    • almagus Re: małe ludziki niech mieszają z piaskem gó-wno 12.09.06, 20:36
      Głębi, głąb, głębię.

      Nabrał kaczor gów-niarzerii
      do sejmowej menażerii
      i zadają wciąż pytanie
      czy nam gów-niarzerii stanie?

      Pan profesor Balcerowicz,
      a on jak ten Josipowicz,
      przesłucha z czierezwyczajki,
      litościwie bez nahajki.

      W nazi było ustalone,
      poćwiczymy najpierw żonę
      i zadają wciąż pytanie
      czy nam gów-niarzerii stanie?

      Te debile pijani władzą,
      niech se palec w du-pę wsadzą.
      Niech mieszają z piaskem gó-wno,
      jak pod deklem jest nierówno!
    • Gość: Poznaniak Re: ************f___a___k___t___y**** ********* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:42
      Jolu z nikąd. Przeczytałem te wypociny nazywane przez ciebie faktami. Jakbyś
      wkleiła w ten tekst kawałek manifestu komunistycznego oraz konstytucji Tryniadu
      i Tobago to też by pasowało. Czy ty bierzesz jakieś leki? Może czas na zmianę
      terapii. A żeby udowodnić że czytam te twoje bzdury to odniosę się do tekstu z
      przed 3-4 dni. Napisałaś że w Polsce rocznie popełnia 6000 tyś. ludzi
      samobójstwo z przyczyn materialnych. To znaczy że 6.000.000 ludzi........ Nie
      będę nawet tego "faktu" komentował.
      • Gość: jola_dywity Re: ************f___a___k___t___y**** ********* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:51
        To może gus?
        Z danych GUS wynika, że 22 miliony, tj. 57% obywateli polskich, żyje poniżej
        przyjętej granicy niedostatku, z czego 5,8 miliona ludzi (15%) żyje poniżej
        ustawowej granicy ubóstwa, a 3,7 miliona obywateli (9,5%) żyje poniżej granicy
        skrajnego ubóstwa, prowadzącego do biologicznego wyniszczenia organizmu (tożsame
        ze stopniem biedy w krajach afrykańskich). Stopa bezrobocia wynosi grubo ponad
        20%, zaś w niektórych regionach kraju przekracza 41%. Zasiłki pobiera tylko
        19,7% obywateli pozostających bez pracy. Reszta odżywia się powietrzem.

        Nie są to jednak pełne dane, ponieważ np. właściciele i posiadacze
        gospodarstw rolnych, o powierzchni użytków rolnych powyżej 2 ha
        przeliczeniowych, nie mogą rejestrować się jako bezrobotni. Szacuje się, że w
        rolnictwie indywidualnym dodatkowo ponad 1,8 mln osób pozostaje bez pracy,
        tworząc tzw. bezrobocie ukryte. Ocenia się, że faktyczne bezrobocie, razem z
        jego ukrytymi formami, wynosi około 30%. Oznacza to, że ok. 5 mln 100 tys.
        obywateli naszego kraju pozostaje bez pracy. Straty wykazuje 42,6% podmiotów
        gospodarczych, a średnia rentowność oscyluje wokół 0,5%. Około 80% wszystkich
        przedsiębiorstw utraciło płynność finansową i nie jest w stanie regulować
        własnych zobowiązań.

        W tej sytuacji trzeba zadać pytanie: czyja jest władza w państwie polskim?
        Czy jest demokracja i sprawiedliwość społeczna, czy ich nie ma? Na
        plutokratyczny charakter systemu wskazuje kuriozalny podział dochodu narodowego.
        Wg danych GUS, na 20% Polaków przypada 5% dochodu, na 55% Polaków - 25% dochodu,
        na 15% Polaków - 15% dochodu, a na 10% Polaków - aż 55% dochodu narodowego.

        Nie dajmy się otumanić fałszywemu obrazowi Polski. Tylko gwałtowne przemiany,
        wraz z ukaraniem tych, na których ciąży odpowiedzialność za tragedie setek
        tysięcy rodzin w Polsce, może naprawić istniejący stan rzeczy. UE Wam w tym nie
        pomoże - to Wy podejmujcie decyzje wyborcze - i to Wy odpowiadacie za ludzi,
        których wybraliście.



        Co trzeci Polak należący do 4 milionowej grupy osób żyjących poniżej minimum
        egzystencji biologicznej to dziecko, które nie ukończyło 14 roku życia - o
        sytuacji poinformowała Polska Akcja Humanitarna na konferencji prasowej
        zorganizowanej w dniu 1 września.

        Z badań, przeprowadzonych przez prof. Wielisławę Warzywodę- Kruszyńską
        (Instytut Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego), wynika, że najwięcej biednych
        dzieci jest w województwach: świętokrzyskim warmińsko-mazurskim (w ubóstwie żyje
        40 proc. wszystkich dzieci), podkarpackim, kujawsko-pomorskim, podlaskim i
        lubuskim (30-40 proc.).

        Zdaniem prof. Warzywody-Kruszyńskiej, "każde z tych województw należy w
        całości uznać za enklawy dziecięcej biedy". Według UNICEF, w całej Polsce w
        skrajnej biedzie żyje średnio 15,4 proc. dzieci.

        Wicepremier Izabela Jaruga Nowacka poinformowała, iż na program dożywiania
        dzieci rząd przeznaczy w najbliższym czasie 7 mln zł. W tym roku na dożywianie
        przeznaczono 60 mln zł. Kwota ta jednak nie pozwala nawet na częściowe
        zaspokojenie potrzeb głodujących w jednym województwie...
        Blisko 5 milionów Polaków żyje w skrajnym ubóstwie - wynika z najnowszego,
        zatrważającego raportu Głównego Urzędu Statystycznego. 4-osobowa rodzina
        znajdująca się w takim położeniu ma na swoje miesięczne utrzymanie mniej niż 960
        zł, czyli najwyżej 8 zł dziennie na osobę - pisze "Dziennik Polski".

        Pojedyncza osoba, która żyje w skrajnym ubóstwie, to taka, której miesięczne
        dochody wynoszą maksymalnie 350 zł, czyli 11 zł na dzień. Prawie 7,7 mln rodaków
        mieszka w rodzinach, które na swoje wydatki mają mniej niż wynosi tzw. ustawowa
        granica ubóstwa. Została ona wyznaczona dla 4-osobowej rodziny na mniej niż 1226
        zł miesięcznie, czyli co najwyżej 10 zł na członka rodziny dziennie - podaje gazeta.

        - O kilku milionach Polaków, którzy nie mają za co przeżyć, media i politycy
        najczęściej milczą, zajmując się sprawami trzecio- lub czwartorzędnymi. To jest
        nie tylko fatalne, ale wręcz tragiczne - mówi prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu
        Pracy i Polityki Socjalnej, znawca zagadnień dotyczących rynku pracy, zwłaszcza
        bezrobocia. Zwraca uwagę, że szybkie powiększanie się liczby Polaków żyjących w
        nędzy będzie miało ogromny wpływ na losy kraju w przyszłości.

        Rozmówca "Dziennika Polskiego" przypomina, że dzieci z rodzin zagrożonych
        biologicznie są z reguły skazane na gorszą przyszłość. Ubóstwo przyczynia się
        też do wzrostu przestępczości. 23 miliony obywateli naszego kraju (60 proc.) ma
        na przeżycie mniej, niż wynosi minimum socjalne, czyli poniżej granicy
        określającej sferę niedostatku i ostrzegającej przed ubóstwem.

        Z raportu GUS wynika też, że rozwarstwienie majątkowe w Polsce szybko pogłębia
        się. Bogatsi mają coraz więcej, biednych przybywa. Zdaniem prof. Mieczysława
        Kabaja, dalsze utrzymywanie się takiej patologicznej sytuacji musi w końcu
        doprowadzić do buntu społecznego - ostrzega "Dziennik Polski".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka