Gilowska nie zdąży naprawić budżetu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 09:55
No i po co ta komedia? Już chyba nikt nie liczy na te "reformy". Tylko śmiech
na sali. Potrzeba młodych, zdecydowanych ludzi u steru władzy. Potrzeba także
takiej Margareth Tchather, ktora zreformuje kraj. Popatrzcie na UK 30 lat
temu i na dzisiejszą Polskę.
    • gacek65 Gilowska nie zdąży naprawić budżetu 14.09.06, 10:24
      a ona wie jak to zrobić? przecież Lepper nie pozwoli ani Giertych a dla
      Kaczńskich ważne jest koryto a nie finanse kraju i Gilowska dobrze o tym
      wie.Jeżeli powróci to jedynie dla stołka i forsy bo naprawa finansów w tej
      koalicji jest kompletnie nierealna.
    • Gość: etet Nie ma co liczyć na cud Gilowska nie jest IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.09.06, 10:35
      czarodziejem, a całe stada karierowiczów w osobach koalicjantów mają nie
      ograniczone apetyty na gotówkę więc nic się zmieni. Na pewno natomiast jest
      coraz śmieszniej oczywiście nie dla Polaków. Polskie kartofle, homofoby, mohery
      itd.
    • Gość: jarek Re: Gilowska nie zdąży naprawić budżetu IP: *.gorzow.mm.pl 14.09.06, 10:38
      Ta Gilowska to święta jakaś , wszystkie media trąbią wejdzie nie wejdzie ,a
      mnie to zwisa. Wydaje mi się po tym co zrobiła będąc w rządzie to najlepiej jej
      się gada. Elekwentna to ona jest, ale chyba tylko .
    • Gość: Miko69 Re: Gilowska nie zdąży naprawić budżetu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 10:59
      Przecież mamy młodych i dynamicznych u steru. Chociażby Zawisza, Hoffman czy
      Borysiuk. W związku z tym domniemywam, że wspaniałe reformy mamy "jak w banku",
      no może w ... SKOK-u.
    • flamengista czy Gilowska cokolwiek naprawiała? 14.09.06, 11:08
      Może jednak nie wszyscy czytelnicy GW mają tak krótką pamięc, jak liczy autor
      artykułu;)

      Otóż Pani Zyta po hucznym odejściu z PO i przejściu do PiS dokonała radykalnej
      zmiany w swoich poglądach ekonomicznych. Z liberała stała się socjalistą,
      dążącym do podwyższania podatków. Nie było żadnych cięż, a podwyższanie obciążeń
      fiskalnych dla pracowników nauki, dziennikarzy czy artystów. Przy dalszym
      utrzymywaniu preferencji podatkowych dla rolników oraz emerytalnych dla rolników
      i górników.

      Widać punkt widzenia zelaży od punktu siedzenia, albo poglądy polityczne zależą
      od dystansu do korytka rządowego.

      I radziłbym wreszcie stracić ostatnie złudzenia co do Pani Gilowskiej. Ona
      budżetu nie uratuje, bo jej wcale na tym nie zależy.
    • Gość: mattie Gilowska nie zdąży naprawić budżetu IP: *.aster.pl 14.09.06, 11:43
      wywalili ją z rządu, żeby zrobić swój budżet a teraz zapraszają jak już jest po wszystkim i nie wiele zmieni

      ____________________________
      tanie państwo - to taki żart
    • roland12 cudow nie ma, jest polityka i populistyczne plany 14.09.06, 13:19
      dalszego wydawania pieniedzy, ktorych nie ma.Przeciez od lat co rok robimy
      coraz wiekszy dlug i czasem jakis odwazniejszy czlowiek cos pisnie np. ten Bauc
      albo Belka, reszta zadluza dalej na calego przyszle pokolenia opowiadajac
      jakies bzdury o wzroscie i przychodach, ktore cos tam rownowaza, co rownowaza?
      Kolejne dlugi czy moze tak bysmy pogadali o starych dlugach, nie splaconych
      sumach z PRL, cos tam pewnie zostalo po tych klubach paryskim i londynskim. o
      nowych dlugach od 1990 roku, o obligacjach, o tym czy jest w ogole szansa je
      wykupic, bo ludzie jak barany je kupuja nie zastanawiajac sie, ze moze panstwo
      ich kiedys nie wykupi, bylo juz tak w paru krajach i to nie tak dawno.Jakby
      szczerze porozmawiac ze spoleczenstwem o dlugach, ktore juz mamy - to jest cos
      okolo 180 mld dolarow albo wiecej- no wiec gdyby tak to otwarcie walic kawe na
      lawe to okazaloby sie, ze zamiast sukcesu jest mala katastrofa, ze nie mozna
      wcale juz nic dlugiem finansowac, ze trzeba totalnie oszczedzac, ze Polska jest
      na szarym koncu w UE i dlugo tam bedzie. No, ale kto to powie?
Pełna wersja