Po jakiego groma do Unii bez prawa pracy ?

IP: 212.33.78.* 07.11.01, 08:58
Mam wrazenie, ze nasi koledzy lewacy z rzadu maja od lat program polegajacy na
wchodzeniu komus tam w dupe. Raz Sowietom, raz Unitom. Pewnie im sie to oplaci
bo stoleczki przy placu Schumann w Brukseli czekaja na jeszcze paru chlystow-
urzedasow. To ze pzrecietni Polacy dalej beda musieli robic na czarno to akurat
ich malo obchodzi. Nabrac pieniedzy, wyruchac Polske jak sie da i wyksztalcic i
pozenic swoje dzieci za granica oto program SLD
    • Gość: Greg Re: Po jakiego groma do Unii bez prawa pracy ? IP: 212.187.240.* 07.11.01, 09:12
      Ciekawe jestem, czy tez bez prawa pracy dla armii urzedasow szykujacej sie na
      inwazje Brukseli i Strasburga.
      Prawo do pracy i osiedlania sie w UE to podstawowe prawo i jesli z niego sami
      dobrowolnie rezygnujemy to trzeba powiedziec w referendum nie.
      • Gość: WhatsmyN Re: Po jakiego groma do Unii bez prawa pracy ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.01, 09:50
        Ja też zjadłbym ze smakiem pensyjkę mojego zawodu w kwotach UE i czuję ból, że
        nie od razu... Natomiast to tylko odroczenie... Pamietacie okrągły stół?
        Wynegocjowana 30%demokracja szybko minęła na rzecz ekhm, normalnej, silniejsi
        wygrali czyli SLD -innymi słowy- PZPR. Inna rzecz, ze przyłączenie tak
        zakręconych krajów jak Polska Czechy i Węgry spowoduje na pewno mnóstwo
        dziwactw analogicznych do efektów transformacji obserwowanych w Polsce. nie
        przejmujcie się, silni zazwyczaj wygrają, a najlepsi z nas na pewno znajdą
        pracę w UE, ponieważ pracownik wypracowuje dla swojej firmy więcej niż od niej
        dostaje. Nie wierzę, ze nie użyje się różnych falandyzacji... Najważniejsze, by
        te UEowskie pensyjki rozpuszczać wśród naszych braci robotników polskich, oraz
        gospodyń, żeby w efekcie tego nasza budżetówka -policja, nauczyciele miała
        motywację.
        • Gość: Fine Re: Po jakiego groma do Unii bez prawa pracy ? IP: 212.33.78.* 07.11.01, 10:13
          Nie sadze, ze beda rozpuszczac swoje pensyjki wsrod polskich robotnikow i
          gospodyn, szkoly dla dzieci kosztuja i wyprawy na Karaiby tez. Pieniadze
          zaplacone urzednikom w Brukseli zostana tamze przejedzone albo gdzies w innym
          kraju na Zachodzie.
          • Gość: WhatsMyN Re: Po jakiego groma do Unii bez prawa pracy ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.01, 10:45
            Ja też nie sądzę! Powiadam jedynie, ze trzeba być może pomyśleć jakim cudem
            choćby ja:
            załóżmy, ze wkręcam sie na jakąś posadę w UE np w Koln.
            I mnóstwo Polaków pracuje w ten sposób.
            Ale część siedzi tu i nie może się rozwijać...
            Martwię się, że wielu zdolnych dzieciaków, będzie edukowana przez
            nieumiejętnych desperatów tanich nauczycieli, a chronieni będą przez
            zastraszanych i znerwicowanych ubogich policjantów... itd.
            Pytam jak mozliwość podjęcia pracy w UE -przez wyedukowanych za polskie
            pieniądze, najlepszych, bo to wydaje się prawdopodobne - może poprawić los
            mniej zdolnych, lub z zablokowanym startem, Polaków? Przecież na zachodzie jest
            mnóstwo matołów i leni, którzy mogliby być zasysani przez -metafora- nasze
            hipermarkety... [skrót]: Konkurencja ale wolna. UE chroni swoją tłuszczę
            wyborczą, ot luka w demokracji. Przecież jeśli nasi specjaliści nie będą
            pracować w Unii to będą marnować i siebie i również tłuszczę Unijną. Schemat
            socjologiczny niemożnoći jest taki jak w Polsce... [PZPR mówi: teraz jestem
            SLD, kiedyś dawałem ciała ruskim i brałeś ode Mnie po ryju i po d..., kochany
            narodzie, natomiast, mój narodzie, pokonałeś Mnie i teraz będę tą samą ręką i
            ciałem Ci służył, dziękuję.] Schlebianie tłuszczy, liczenie jej głosów, jest
            ważniejsze niż jej rozwój. A silniejsi i tak górą...

            Powiem jedno: wierzę, że Fukuyama się mylił i że demokracja + gospodarka to
            jeszcze nie "koniec histori" Musi być coś sprawiedliwszego i bardziej wydajnego!
            Ale dzisiaj tego nie wymyślę... :)
    • Gość: GMR Re: Po jakiego groma do Unii bez prawa pracy ? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 12:24
      wazniejsze jest prawo pracy dla elitek politycznych niz szarych obywateli. Cała
      ta hucpa zwana integracją Polski z UE to nic innego jak tylko negocjowanie
      tychże elytek w sprawie zatrudnienia w brukselskich biurach i urzędach tej całej
      eurobiurokracji. Kilka miesięcy temu PAP podał ze w UE czeka 2000 miejsc pracy
      w tamtejszych biurach. 2000 .. to mniej wiecej tyle ilu przewinęło sie w ciągu
      ostatnich 12 lat zasiadało w polskich ministerstwach. Nakradli co sie dało a że
      powoli kończy się to co jeszcze zostało do rozkradzenia no to zaczynają się
      rogladać za bardziej intratnymi posadkami zagranicą. UE to dla nich eldorado...
      ale nie dla nas.. szarych obywateli. dla elitek nie jest ważne że 3 mln ludzi
      nie ma pracy czyli nie ma z czego zyć da nich ważne jest tylko to by mogli
      dalej wieść swe pasożytnicze życie w polityce tucząc się niemiłosiernie kosztem
      najuboższych. Kończąc kategorycznie sprzeciwiam się jakimkolwiek ustępstwom
      Polski na rzecz szantażu unijnych komisarzy ale czy ktos mnie usłyszy nie
      mówiąc juz w ogóle o tym że mnie ktoś tu posłucha... Jedyna metoda to 1.
      Organizować sprzeciw obywatelski wobec uległości naszego rządu bruksellskim
      prikazom , 2. ODRZUCIĆ W REFERENDUM IDEE INTEGRACJI Z UE. Elitki wpadną w
      panikę ale może to ich zmusi do poważniejszego traktowania swych obywateli. Nie
      jest prawdą że jak odrzucimy teraz w referendum integrację to staniemy się
      skansenem (bo juz nim jesteśmy) Poprostu zrobi sie drugie referendum i tyle.
      (tak było m.in w Danii w Norwegii, i tak tez będzie z Irladnią (odnoścnie
      traktatu z Nicei). Do UE albo z pracą i dopłatami od razu albo wcale. Jeśli już
      to napewno nie od 2004 roku..
Pełna wersja