Gość: Garucha
IP: 213.17.234.*
11.03.03, 15:46
Jedyny wieżowiec w Katowicach jest symbolem upadku miasta.
Jest jak pomnik, który powinien mieć kształt trumny.
Ja uważam, że sam naród położył gospodarkę w Polsce. To naród wybrał
parlament pełen "kompetentnych" polityków.
Mierząc miarą lokalną, to społeczność Katowic wybrała nie wiem po raz który
samych "inteligentów", którzy teraz rządzą miastem (średni poziom
wykształcenia katowickich włodarzy nie wychyla się ponad poziom zawodówki).
Obecnie Polską rządzą fachowcy z prawdziwego zdarzenia!
A oto artykuł z Dziennika Zachodniego z dnia 11 03 2003
Fatalna passa
Wtorek, 11 marca 2003r.
Jak już podawaliśmy (Uni skandal), Mostostal Zabrze dotknęły dwa ciosy.
Jeden - to rozwiązanie na początku lutego z dniem 10 marca przez Kredyt Bank
umowy kredytowe i w ramach zabezpieczeń przejęcie należącej do Mostostalu
spółki Business Center 2000, inwestora obiektu. Drugi cios to wypowiedzenie
przez Business Center umowy o generalnym wykonawstwie UNI Centrum w
Katowicach i związanych z tym karami sięgającymi w sumie 41,5 mln zł. Termin
zapłaty wyznaczono na 10 marca.
- Kredyt Bank przejął kontrolę nad projektem UNI Centrum. Projekt zostanie
dokończony - deklaruje Izabela Mościcka, dyrektor Biura Prasowego Kredyt
Banku SA.
Tak więc Mostostal pozbawiono wykonawstwa i pieniędzy na prowadzenie budowy,
a wszystko wskazuje na to, że i sporej części zysku po ukończeniu UNI Centrum.
- Znaleźliśmy się w trudnej sytuacji - mówi Stanisław Kaczor, przewodniczący
NSZZ "Solidarność" w Mostostalu Zabrze. - Główną przyczyną jest oczywiście
UNI Centrum, którego realizacji podjął się poprzedni zarząd firmy, ale
również ogólna sytuacja w kraju. Wiadomo, że budownictwo leży. Przeciętna
inwestycja przynosi 5-7 proc. zysku, ale trzeba na jej rozpoczęcie kredytów.
Tymczasem ich oprocentowanie wynosi 15 proc. w skali roku. Przy takim
finansowaniu już na starcie jesteśmy stratni.
Cały Mostostal Zabrze-Holding SA zatrudnia obecnie około 4 tysięcy osób. W
samej spółce-matce - około 1,8 tys. Podczas dotychczasowych redukcji
zatrudnienia nigdy nie przekraczano 10 proc. załogi, co kwalifikowałoby się
jako zwolnienia grupowe. Jak będzie teraz?
- Widzimy ratunek dla firmy w postępowaniu układowym z wierzycielami - mówi
przewodniczący Kaczor.
Zarząd Mostostalu Zabrze-Holding SA już złożył w wydziale gospodarczym Sądu
Rejonowego w Gliwicach wniosek o otwarcie postępowania układowego. Jako powód
prezes Jerzy Suchnicki i wiceprezes Jarosław Grabiec wskazali w piątek 7
marca przede wszystkim "znaczne pogorszenie sytuacji finansowej Mostostalu
związane z obiektywnymi czynnikami makroekonomicznymi", niezależnymi od
firmy, którą zarządzają.
- W związku z pogarszającą się sytuacją finansową Mostostalu, koniecznym
elementem restrukturyzacji stało się zawarcie układu z wierzycielami, celem
redukcji części zobowiązań oraz rozłożenia ich spłaty na raty - tłumaczą
prezesi Mostostalu Zabrze.
Argumentują: "Przeprowadzenie postępowania układowego na zaproponowanych
zasadach daje możliwość dalszego istnienia Mostostalu". Widzą możliwość
terminowego regulowania bieżących zobowiązań. Od dnia złożenia wniosku o
otwarcie postępowania układowego do dnia wydania przez Sąd Rejonowy w
Gliwicach postanowienia o jego otwarciu, zabrzańska spółka planuje osiągnąć
porozumienia z bankami finansującymi jej działalność. Chce także na bieżąco
regulować zobowiązania wobec ZUS czy urzędów skarbowych, a także wobec
pracowników.
Co jednak będzie ze współpracującymi z Mostostalem firmami? Według prezesa
Suchnickiego i wiceprezesa Grabca, propozycje układowe w maksymalnym stopniu,
na jaki może pozwolić sobie ich firma, "uwzględniają interes gospodarczy
wierzycieli oraz zapewniają możliwość spłaty zadłużenia objętego wnioskiem".
Zarząd Mostostalu Zabrze negocjuje także nowe porozumienie o generalnym
wykonawstwie obiektu w Katowicach - z przejętą przez Kredyt Bank SA spółką
Business Center 2000, która jest inwestorem UNI Centrum w Katowicach.
Wszystko wskazuje na to, że zabrzańska spółka utraci planowane zyski po
oddaniu do użytku UNI Centrum. Dowodzi tego bardzo skromna, ale znamienna
wypowiedź Kredyt Banku dla "DZ", iż przejął on kontrolę nad projektem UNI
Centrum. Jak się dowiadujemy, był to efekt udzielenia w latach 2001-2002
Mostostalowi Zabrze kredytu w wysokości 244 mln 590 tys. 305 zł.
Zabezpieczeniem był majątek spółek holdingu, w tym Business Center 2000.
Teraz Kredyt Bank przejął nad nią kontrolę, już zmienił skład rady nadzorczej
oraz zarządu spółki. Wzajemne roszczenia zabrzańskiej firmy i banku mają być
rozstrzygnięte przed podpisaniem nowej umowy o generalne wykonawstwo UNI
Centrum. W jaki sposób? Sprawa na razie pozostaje otwarta.
- Negocjacje w tej sprawie toczą się z Mostostalem Zabrze Holding SA jako
generalnym wykonawcą inwestycji - powiedziała nam dyrektor Mościcka.
Podczas gdy Mostostal walczy o przetrwanie, firmy, które ulokowały się w UNI
Centrum, liczą straty powstałe wskutek przesuwania terminu otwarcia budynku.
O ile dla biur jest to kwestia poczekania na nową siedzibę, o tyle dla usług
to utrata klienteli. W najtrudniejszej sytuacji jest Holiday Inn. Według
nieoficjalnych informacji, otwarcie obiektu przesunięto o kolejne trzy
miesiące, na przełom maja i czerwca. Oznacza to, że Holiday zacznie działać w
czasie wakacji, które w przypadku Katowic są sezonem ogórkowym. Ponieważ jego
klientami będą przede wszystkim ludzie biznesu, będzie mógł spodziewać się
ruchu dopiero na jesieni. Ale nawet i to może okazać się problematyczne. W
przypadku rozpoczęcia działalności, rezerwacji dokonuje się bowiem na pół
roku naprzód. Jeśli już odwoływano je trzy razy, kto zaryzykuje po raz
czwarty?
Choć przyszli lokatorzy nie chcą się do tego przyznać, część z nich wynosi z
budynku swoje wyposażenie. Pod UNI Centrum co jakiś czas podjeżdżają
samochody, na które ładowany jest sprzęt narażony na kradzież lub dewastację.
Z kolei inni wstrzymują się z pracami wykończeniowymi, by czekać na realny
termin otwarcia.
- Nie ma sensu układać posadzek do aerobiku lub wnosić urządzeń
gimnastycznych. Wstrzymujemy się także z montażem niektórych elementów
wykończenia, jak fragmentów architektury starogreckiej - powiedział "DZ"
Ireneusz Wesołowski, właściciel firmy Gimnasion, która ma uruchomić w budynku
luksusowy klub fitness. Firma już zainwestowała w UNI Centrum ok. 2 mln zł.
Teraz zamierza wynająć dodatkowych ochroniarzy, którzy będą pilnowali jej
pomieszczeń i wyposażenia do czasu otwarcia gmachu. Jej szefowie obawiają się
np. o glazurę i armaturę w łazienkach, które już zostały całkowicie
wykończone.
Hotel, z którym Gimnasion jest powiązana (będzie także oferować usługi
gościom hotelowym), nie ma w tym względzie takich zmartwień.
- Nie angażowaliśmy się w UNI Centrum finansowo. Mamy tylko zarządzać hotelem
i zapewnić personel - wyjaśnia Jacek Stasikowski, dyrektor Holiday Inn.
Hotel zapewnia także doradztwo techniczne podczas realizacji inwestycji.
Stasikowski jednak zaznaczył, że współpraca z inwestorem, czyli spółką
Business Center 2000 układała się bez komplikacji. Dodał, że do działań BC
2000 nie miał żadnych zastrzeżeń.
Nikt nie jest w stanie teraz powiedzieć, jak będzie wyglądała sytuacja po
oddaniu budynku do użytku. Kto będzie jego właścicielem, czy zostaną
zachowane dotychczasowe warunki najmu i jak zakończy się kwestia rozliczeń
pomiędzy inwestorem a lokatorami gmachu. Zważywszy na ostatnie perturbacje z
kredytem jest także mało prawdopodobne, że budowa zakończy się z końcem maja.
Zbyt wiele pozostało do skończenia.
- W normalnych warunkach skończylibyśmy naszą część prac w miesiąc lub
półtora. Ale nie można wieszać czujek gdy nie ma jeszcze sufitów lub montować
kamer przed malowaniem. Nie ma harmonogramu prac podwykonawców - powiedziała
nam osoba z kierownictwa Nomy 2, montu