POPiS na działkach

    • Gość: jajcarze z PZD haha- sami "naganiacze" z PZD na tym forum IP: *.promax.media.pl 26.09.06, 09:24
      Zdecydowana wiekszość działkowców to emeryci , którzy nie maja dostępu do
      internetu !!!!!!!!!!!A tu naraz widze jakie jest ich stanowisko ....hahahah.
      Jaja sobie robicie panie Konradzki i wy pachołki z PZD. Wasze chwile sa
      policzone ! a zycie zakonczycie w wiezieniach .
      • filkower Re: haha- sami "naganiacze" z PZD na tym forum 26.09.06, 12:38
        Nic mnie nie obchodzi PZD i nie o PZD tu chodzi. Ogródki działkowe mialy sens
        własnie wtedy kiedy nie stanowiły majątku i nie dało się ich przekształcić na
        ziemię pod zabudowę. Teraz (by PIS mial pare rysięcy głosów) ogródki znikną i
        jesli to jest państwo solidarne, to strach sie bac co by było gdyby mieli
        bezwzględną wiekszość. To cos w stylu akcji pracowniczych w wersji SLD. A
        dlaczego ja nie dostanę taniej ziemi od państwa. Gorszy jestem, czy jak? Caly
        PIS to śmiech na sali i tyle.
    • stachu44 To sie nazywa "obstawianie pewniakow". 26.09.06, 09:25
      I tego powinna sie uczyc PO i SLD.
    • Gość: oracz_prawdziwy Re: POPiS na działkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 09:28
      Z dotychczasowych wypowiedzi wynika że nie wszyscy czytelnicy to idioci.
      Projektodawcy i ich popierazce z jakże różnych stron udowodnili że mają w d....
      społeczeństwo obywatelskie. Po cholerę ludzie mają się zrzeszać i opierać
      politykom. Piniądz się liczy. Oczywiście chodzi o likwidację reprezentacji
      społeczności działkowiczów, jak się zlikwiduje związek to reszta poleci sama.
      Najpierw dostaniesz bracie za 500 złotych działkę na "własność". Ciesz się. Za
      rok przyjdzie do ciebie facet i powie daję 5.000 zł. Co biedny emeryt który
      groszem nie śmierdzi zrobi ? Ano sprzeda bo mu ciągle brak forsy a tu i
      reumatyzm i tyrać na działce coraz trudniej. Ten który nie sprzeda dostanie za
      trzy miesiące propozycję 20.000 a może i więcej. Pokażcie takiego co nie
      sprzeda. I problem z głowy. Niech mi nikt nie opowiada o rozbudowie miast o
      drogach i o innych dyrdymałach. Jest na to prosty sposób. Trzeba się dogadać z
      działkowcami (oczywiście poprzez ich legalną reprezentację), zaproponować inną
      lokalizację i odszkodowanie. Wilk syty i owca cała. Jednak taniej zadziałać
      administracyjnie. Niech żyje kapitalizm !!! Precz z komuną !!!
      • ssik_nwdj Prawda, należy się dogadać na miejscu, a nie 26.09.06, 18:01
        psuć od góry.
    • Gość: policjant pzd/sld/pzpn/tpsa/...- złodzieje ! IP: *.promax.media.pl 26.09.06, 09:28
      chwytać ich !!!!!!!!! Pomózcie Policji.
    • Gość: riko POPiS na działkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 09:31
      Jest to podstępne działanie PiS-u i PO. Dlaczego podają,że za hektar dzialkowiec
      płaci 1,2 tys zł. Kto ma hektar dzialki ??!!. Ja sza swoja działkę rocznie płacę
      jedynie 100 zł !!! Do tego energia elektryczna ok 20 zł rocznie !!!. Dla mnie to
      prtia PiS-u szuka pieniedzy i chce oczywiście na emerytach zarobić kasę. Tj
      państwo zarobi kasę przy uwlaszczeniu bo nie wierzę ,że wszelkiego rodzaju
      plany wywalaszczenia i zapisów w ksiegach oraz wszelkiego rodzaju rejestracje
      będą za darmo. Dziwię się PO,że dała się otumanić tym populistonm z PiS-u. Co
      mnie to obchodzi,że jest to relikt PRL-u, niech sobie jest i trwa nadal skoro
      pozwala ludziom odetchnąć od tej chamskiej polityki.Nowa ustawa daje przede
      wszystkim korzyści poństu,ktore bedzie decydowalo czy dana dzialka może byc
      sprzedana czy nie._Przecież nikt nie sprzeda dzialki ludziom w c entrum
      miasta,która jest warta kilkanaście a może i kilkadziesiąt tysięcy euro. Więc
      niech populiści z PiS-u i PO nie mamia działkowców ,że będą mogli kupić dzialkę
      za 500 zl.Oczywiście kilka dzialek takich sie znajdzie ale dla tych którzy
      zostaną przeniesieni na dzialki jakie przydzieli po nowemu miasto czy gmina ?
      Chcą zabrać jedyne dobro jakie pozostało dzialkowcą w tej skłóconej
      Polsce.Ludziom,którzy swoją ciężką pracą zagospodarowali sobie kilkanaście
      metrów kwadratowych ziemi i wlożyło w nią swoją pracę i niekiedy nie male
      pieniądze.Wstydze się za tych, ktorzy w tak bezczelny sposób chcą uzyskać dla
      sibie korzyści. A gdzie honor i uczciwość. rico - dzialkowiec.
      • Gość: działkowicz Re: POPiS na działkach IP: 82.146.248.* 26.09.06, 09:58
        Niby użytkownicy dostaną inny teren po użytkowanie i tu leży cała prawda.Jak
        stary człowiek 70-80 lat może własnymi siłami na nowo budować
        ogrodzenie,altankę często murowaną,dokonać nasadzeń itp prac-przecież do tego
        trzeba siły conajmniej 40 latka lub dużo pieniędzy a ta biedota nie ma ani
        jednego ani drugiego.Ten projekt to kradzież,kradzież i to na
        najbiedniejszych,hańba,hańba,hańba
        • empres Re: POPiS na działkach 26.09.06, 17:39
          Gość portalu: działkowicz napisał(a):

          > Niby użytkownicy dostaną inny teren po użytkowanie i tu leży cała prawda.Jak
          > stary człowiek 70-80 lat może własnymi siłami na nowo budować
          > ogrodzenie,altankę często murowaną,dokonać nasadzeń itp prac-przecież do tego
          > trzeba siły conajmniej 40 latka lub dużo pieniędzy a ta biedota nie ma ani
          > jednego ani drugiego.Ten projekt to kradzież,kradzież i to na
          > najbiedniejszych,hańba,hańba,hańba
          ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ-HAŃBA
        • Gość: gość Re: POPiS na działkach IP: *.perio6.be 30.09.06, 13:02
          Niestety, masz rację. I jeszcze problem - jak dojechać do działki za miastem w
          dużym mieście? Toż to pewnie ze 20 km - jedną stronę. Coraz droższe to "tanie
          państwo".
      • Gość: reig Re: POPiS na działkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 12:01
        Oczywiście masz rację. Uwłaszczenie działkowców w większosci wypadków jest
        niekorzystne dla działkowców i nic dziwnego że oni się nie palą do tego.
        Mówienie że działki to relikt PRL to oszustwo, działki powstały przed grubo
        przed wojna. Zwykle jest tak że jak cos dobrze funkcjonuje to się tego nie
        psuje, a działki funkcjonują dobrze, z doszukiwanie sie "ogromnych zysków"
        zarządów jest piramidana bzdura. /wzystkie wydatki. są do wglądu działkowców, a
        oni czesto kłócą się o najmniejsze wydatki, bo za dużo wydano na naprawę dachu
        domu dziłkowca, a to za droga byo położenie chodnika (choc zrobiono to za pół
        darmo)/ Ogladałłem te księgi i pieniądze jakie tam figuruja są smiesznie małe.
        Wystarczy policzyć ile będzie kosztowało urzytkowanie działki po uwłaszczeniu
        /można to zrobić na bazie tych co pobudowali domy na swoich działkach/, Ja
        policzyłe pare wariantów i wszystnie wyszły istotnie drożej niz to co płacę w
        tej chwili zarządowi ogrodu. Poza tym dojdzie olbrzymi problem utrzymani a
        ogrodu jako całosci - terz to nad tym czuwa zorganizowana władza, a po
        uwłaszczeniu nikt i pytam się czy łatwo działkowcy się dogadają odnośnie
        współistnienia?
        Radziłbym populistom dać sobie spokój z działkami i nie wylewac dziecka z kąpielą
      • Gość: hmmm Postkomunistyczni durnie !!! IP: 212.122.214.* 26.09.06, 15:20
        Ty durniu (tak - jestes durniem i naucz się wreszcie liczyć)!!!
        Za jaką twoją działkę ?? Gdzie ona jest twoja ośle ?? Ona jest gminy a ty ja
        dostałeś w dzierżawę. I w zyciu byś jej nie kupił za 500 złotych tylko PiS razem
        z PO ci daje tą szansę, średnio cena działki 300 m to około 8 tysięcy złotych
        więc sie ciesz !!!
      • empres Re: POPiS na działkach 26.09.06, 17:27
        Gość portalu: riko napisał(a):
        .Nowa ustawa daje przede
        > wszystkim korzyści poństu,ktore bedzie decydowalo czy dana dzialka może byc
        > sprzedana czy nie._Przecież nikt nie sprzeda dzialki ludziom w c entrum
        > miasta,która jest warta kilkanaście a może i kilkadziesiąt tysięcy euro. Więc
        > niech populiści z PiS-u i PO nie mamia działkowców ,że będą mogli kupić
        dzialkę
        > za 500 zl.
        > Chcą zabrać jedyne dobro... Ludziom,którzy swoją ciężką pracą zagospodarowali
        sobie kilkanaście
        > metrów kwadratowych ziemi i wlożyło w nią swoją pracę i niekiedy nie male
        > pieniądze.Wstydze się za tych, ktorzy w tak bezczelny sposób chcą uzyskać dla
        > sibie korzyści. A gdzie honor i uczciwość. rico - dzialkowiec.
        POPIERAM, JA TEŻ
    • Gość: Lippoman Maksio skórka i spółka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 09:37
      Działkowe sado-maso

      Maksymilian i Halina Sadzińscy uchodzili wśród sąsiadów za wzorowe małżeństwo.
      Bezdzietni, tuż po pięćdziesiątce prowadzili spokojne nudne życie. On był
      kasjerem w banku, ona księgową w pobliskiej podstawówce. Sprawiali wrażenie
      zadowolonych z życia, dzieląc czas pomiędzy pracę, oglądanie telewizji, spacery
      z psem i wyjazdy na działkę. Wszystko być może toczyłoby się utartą koleiną
      losu, gdyby nie okropny wypadek, jakiemu uległ ich pies. Tak to przynajmniej z
      pozoru wyglądało. Siwiejący już z lekka pudel wypadł z balkonu na szóstym
      piętrze łamiąc sobie wszystkie łapy i pewnie całą masę innych kości. Psina o
      dziwo przeżyła lot z blisko czternastu metrów, by po kilkudniowym leczeniu
      opuścić ziemski padół akurat w dwudziestą piątą rocznicę ślubu swoich państwa.
      Psa pochowano na działce. Strata ulubieńca i związane z tym wydarzenia bardzo
      rozstroiły nerwy pani Haliny. Kobieta zaczęła źle sypiać, miewała koszmary
      senne i napady migreny. Maksymilian chodził jak struty. Za pudlem nigdy nie
      przepadał, strata zwierzaka wprowadziła jednak do jego życia wielce niepożądany
      zamęt.
      Minęło kilka tygodni. Czas leczył rany. Z początkiem maja wszystko zdawało się
      wracać powoli do normy. Częste wyjazdy na działkę koiły skołatane nerwy pani
      Haliny. Maksymilian otrzymał w pracy okolicznościową nagrodę, a dawno nie
      widziani przyjaciele zapowiedzieli rychły przyjazd.
      Pojawili się na działce, jak w niemal każdą wiosenna sobotę, około 10 rano.
      Zanim dotarli do niewielkiego, drewnianego domku z gardła pani Haliny dobył się
      straszny krzyk. Wzrok Maksymiliana odruchowo skierował się w stronę kępy
      krzaczastych róż. Tam, zaledwie kilka tygodni temu pochowali swojego pudla.
      Nawet z tej odległości widać było, że mogiła została rozkopana. Maksymilian
      nakazał żonie pozostać przy furtce. Pobieżne oględziny działki pozwalały łatwo
      odtworzyć przebieg wypadków. Włamywacze dostali się na teren posesji przez
      niskie ogrodzenie, o czym świadczyło wyraźne zagięcie metalowej siatki tuż przy
      furtce. Wyłamali drzwi drewnianego dachowca. Splądrowali wnętrze domku więcej
      niszcząc niż kradnąc, a następnie rozkopali świeży grób.
      Widok był okropny. Truchło pudla nie wyglądało najlepiej. Zmierzwiona sierść,
      puste oczodoły, wzdęty brzuch. Najgorszy jednak był odór rozkładającego się
      zwierzęcia. Pani Halina trzęsła się w środku i mówiła od rzeczy. W pewnej
      chwili zaczęła nawet bredzić, że pies popełnił samobójstwo wyskakując z
      balkonu, a teraz próbuje wydostać się z grobu.
      Maksymilian objął żonę i zaczął do niej przemawiać możliwie najspokojniejszym
      głosem.
      Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, w głębi alei ukazał się pan Jan, prezes
      ogródków działkowych Goździk i zarazem sąsiad z naprzeciwka. Energiczny
      staruszek, o sumiastych wąsach podziałał na kobietę kojąco. Tak przynajmniej
      się wówczas wydawało. Po kilkunastu minutach całe towarzystwo siedziało w
      zaciszu własnoręcznie wykonanej przez prezesa ażurowej altanki popijając
      aromatyczną herbatkę, którą wyczarowała, w mgnieniu oka, urocza połowica pana
      Jana. Prezes pomstował na wszechobecne zbydlęcenie społeczeństwa pociągające za
      sobą nie spotykane wcześniej zdziczenie obyczajów . Maksymilian wtrącał słówko
      od czasu do czasu nie spuszczając oka z perorującego prezesa. Małżonka
      Maksymiliana milczała wymownie by ostatecznie oświadczyć z największym
      spokojem.
      - Moja noga więcej na tej działce nie postanie.
      I n a tym skończyła się wizyta u sąsiadów by rozpocząć całkiem nową odsłonę
      tej osobliwej historii.
      Pani Halina jak postanowiła tak uczyniła. Maksymilian zaś, tłumacząc się
      poczuciem obowiązku bywał na działce regularnie a nawet częściej niż
      wcześniej. Pomimo tak częstych odwiedzin, wypielęgnowany ręką pani Haliny
      ogródek coraz bardziej przypominał po PGR-owski ugór. Ten stan rzeczy dawał
      asumpt prezesowi Janowi, do częstych odwiedzin u Maksymiliana. Wizyty te w
      istocie rzeczy okazały się jednak nie być tym na co z pozoru wyglądaly. I
      zazwyczaj przebiegały wedle dość podobnego scenariusza.
      Prezes rozpoczynał zwykle te osobliwe spotkania od słów w stylu
      -Panie Maksymilianie kochany, jak tak można, jak tak można, działka w
      kompletnym zaniedbaniu, zna pan przecież regulamin, naszych ogródków
      działkowych Goździk.
      Na to dictum Maksymilian zwykle ripostował
      „ Panie Janie kochany, ja to wszystko rozumiem ale przecież bez kobiety tak
      trudno sobie poradzić. Zapraszam pana na herbatkę może coś wspólnie uradzimy.
      I dla postronnych obserwatorów cała historia na tym by się kończyła, ja jednak
      znam ją z relacji spisanych własną ręką Maksymiliana – księgowego, w pewnych
      kręgach określanego, jak się później okazało jako Maksioskórka.
      Cóż więc działo się w zaciszu dachowca?
      Prezes kontynuował połajankę prezesa, tyle, że już w nieco innej konwencji.
      Wyglądało to mniej więcej tak:
      -Ty zły chłopaku, prosię z ciebie, strasznie zaniedbałeś ogródek i zostaniesz
      za to przykładnie ukarany
      - O tak uchybiłem na polu ogrodnictwa, zaniedbałem uprawy bylin i roślin
      jednorocznych należy mi się solidna kara.
      - Czeka cię chłopaku chłosta ani chybi.
      - Tak zasłużyłem na lanie, byłem złym chłopcem, lekceważyłem obowiązki
      działkowca, nie przestrzegałem regulaminu mój łaskawy panie.
      - Zaraz ci wymierzę baty na gołą pupę abyś w przyszłości bardziej
      przykładał się do uprawy roślin.
      W tym momencie prezes sięgał, w znane tylko spiskowcom miejsce, i dobywał z
      niego tradycyjną dyscyplinę wykonaną, jeszcze przed wojną, z koziego kopytka.
      Takimi właśnie dyscyplinami wymuszano posłuch uczniów w czasach gdy dzieci były
      naiwne a dorośli uchodzili za wszechwiedzących
      W międzyczasie Maksymilian opuszczał spodnie i bez oporów wypinał przywiędły,
      z lekka pożółkły zad na spotkanie z rzemieniami .
      Prezes bezzwłocznie przystępował do egzekucji, chłoszcząc , poklepując, i
      boleśnie szczypiąc lubieżnie wypięte dupsko Maksia - Skórki .
      Maksymilian już po pierwszych ciosach zaczynał jęczeć z rozkoszy co
      prowokowało Prezesa do coraz boleśniejszych szczypów z zakrętasem i brutalnych
      połajanek pełnych kolokwializmów a nawet i słów wysoce wulgarnych, o które ani
      małżonka ani inni działkowcy nigdy by tego sędziwego męża nie podejrzewali.
      -Ty ku.. bobku, piździawo zgniła, zrobię ci z dupska kalafior.
      - Nie żałuj sobie mój panie, wielkie były bowiem moje przewiny, zaoraj
      mi ten leniwy zad jak grządki pod uprawę buraczków, daj mu bobu.
      - Zamilcz gnuśny ogrodniku, nie będziesz mnie uczył jak mam orać i co
      sadzić, ty któremu ogródek mlecze porosły.
      - O tak chwasty plenią się w moich uprawach, zasłużyłem na srogie baty.
      Słowo baty w szczególny sposób działało na Prezesa. Gdy tylko je usłyszał
      rzucał się ze sperlonym już czołem i zaróżowionymi jagodami na zbite pośladki
      pana Maksymiliana, kąsał je z wielkim zapamiętaniem, miętosząc przy tym
      dyndający worek mosznowy .
      - Stanowiło to zwykle punkt kulminacyjny gry wstępnej od którego osobliwą
      para sędziwych działkowców przystępowała bez ogródek do czynów potocznie
      określanym jako sodomia. Nie będę wdawał się w szczegóły ich grzesznych
      praktyk seksualnych , mając na względzie cenzurę obyczajową i polityczną
      stojąca niczym kamienie milowe na straży rodzimej literatury. Nadmienię w tym
      miejscu tylko, że to co wyczyniali ci dwaj czcigodni z pozoru starcy
      przechodziło ludzkie pojecie.



      • Gość: mama Re: Maksio skórka i spółka IP: 80.50.53.* 26.09.06, 10:19
        o rety!!! co to ma być?/ jakaś gejowska bajeczka???? chyba nie ma nic wspólnego
        z omawianym tematem...?!
    • natural7 POPiS na działkach 26.09.06, 09:45
      Można było się spodziewać szczekania komuszków. Mają żal, że nie mogą położyć
      łapy na cudzym.
      ps. Nie posiadam żadnej działki.
      • ssik_nwdj Nie jesteś działkowcem, to się nie odzywaj nie 26.09.06, 18:11
        pytany;)
    • Gość: Marcin POPiS na działkach - totalny absurd IP: *.orange.pl 26.09.06, 09:53
      To jest totalny, bezczelny populizm przedwyborczy, nawet PO boi się temu
      sprzeciwić, bo wie jaką siłę reprezentuje milion staruchów, którzy kiedyś
      dostali za free kawałek ziemi na marchewkę i ziemniaki a teraz ich cwane wnuki
      mogą to dostać na własność, żeby sprzedać za ciężką kasę jako działki
      budowlane.
      Niby jakim prawem, czym sobie na to zasłużyli ??? To jest okradanie państwa i
      podatników w biały dzień !!! Nic za darmo dla cwaniaków, nic nie miał to i
      niech zdycha biedny, a nie z rzekomo "zasłużoną" działką w środku miasta.
      Wkurza mnie to - to tak samo jak mieszkania spółdzielcze - niby jakim prawem
      oddali je za bezcen dla mieszkańców - za to, że tam mieszkali ?!? Płacił i
      płaci czynsz to mieszka, a po śmierci lokal przejmuje SM i odsprzedaje bądź
      wynajmuje komuś innemu, a tak wnuczek goni mieszkanie babci za 250 tysiaków i
      się śmieje. Do dupy z taką sprawiedliwością. Biedota dostaje za free, często
      nawet tego nie docenia a ty człowieku goń się sam i spłacaj kredyt przez 35
      lat...
      Kapitalizm albo socjalizm, wszystko co pomiędzy to przejaw strachu i
      bezmyślności.
      • kolejorz63 Re: POPiS na działkach - totalny absurd 26.09.06, 11:18
        Wyluzuj facet,piana CI idzie z pyska.Słoneczko świeci,piwko się
        chłodzi,leżaczek czeka na mnie na mojej działeczce,lajtowo żyjmy ,lajtowo.Kupno
        działeczki dobrze Ci zrobi.
    • mwookash A miały być parki... nt. 26.09.06, 09:54

      • mwookash O tu link do kopii artykułu z 2001 roku 26.09.06, 10:00
        skyscrapercity.com/archive/index.php/t-155962.html
    • Gość: Pomocnik POPiS na działkach IP: *.centertel.pl 26.09.06, 09:55
      Tu chodzi o cos zupelnie innego.Dzialki w duzej juz ilosci miast znalazly sie w
      obrebie miasta,nieraz w centrum.Rekiny samorzadowe i zaprzyjaznieni z nimi
      dzialacze partyjni /w ty przypadku z PISu/CHCA UWLASZSCENIA A POTYM
      DOKONAJAZMIANY PLANU ZAGOSPODAROWANIA TERENOW GDZIE BEDA DZIALKI MAJACE JUZ
      WLASCICIELI A NIE POD ZARZADEM POD I BEDA ODKUPOWAC DZIALKI ZA BEZCEN NA
      BUDOWANE PRZEZ SIEBIE DOMKI A JAK NIE TO WYWLASZSCA.Poza tym DZIALKINIE SA
      WYMYSLEM PRLu A ISIALY JUZ W II RZECZPOSPOLITEJ.iSTOTNY PROBLEM NP.MOJ SASIAD Z
      DZIALKI BEDACY JUZ WLASCICIELEM ZALOZY NA SWEJ DZIALCE NP.WARSZTAT OALSKI
    • Gość: Obi Van Kenobi milion dzialkowcow - milion glosow ;) IP: *.zus.pl 26.09.06, 10:02
      Jeszcze na poczatku roku zadne wladzy czlowieczki z PiS zarzekaly sie, ze
      dzialki pracownicze, to relikt komuny i ze oni to w ogole zlikwiduja, bo te
      dzialki w wielu przypadkach na dobrych miejscach w srodku miasta stoja i oni tu
      cos porzadnego budowac karza. Pewnie te 3 miliony mieszkan. Ale oto zblizyly
      sie wybory samorzadowe i PiS policzyl, ze milion dzialkowcow, to jest milion
      glosow. No wiec tak jak w przypadku Samoobrony rachunek zysku w postaci
      mozliwej do uzyskania wladzy okazal sie wazniejszy niz wszystko. I tak jak bylo
      rozdawnictwo posad dla Samoobrony, tak teraz bedzie rozdawnictwo dzialek
      dzialkowcom. PiS ma mentalnosc misjonarza w kraju ludozercow i taka sama
      sytuacje. Rozdaje paciorki komu sie da. Dopoki ma co rozdawac, to go nie zezra.
      Jak sie skoncza fanty do rozdawania, to taki misjonarz na pomoc wzywa wojsko.
      Ciekawe, co PiS zrobi, jak juz nie bedzie mial co rozdawac.
    • grazyna9925 POPiS na działkach 26.09.06, 10:04
      Nareszcie! Każdy powinien mieć coś własnego! Najwyższy czas zlikwidować ten PRL-
      owski twór jakim jest PZD !! Działkowcy, nie bójcie się WŁASNOŚCI !! Nie
      słuchajcie działaczy obecnych, oni tracą stanowiska, nasze pieniądze - więc
      będą przeciw! A PiS proszę - jaknajszybciej ta ustawa!!To jest super pomysł!!A
      jakby tak jeszcze mieszkania spółdzielcze? Mieszkam 30 lat, płace, płacę - a
      ciągle to nie moje!!
      • Gość: Obi Van Kenobi Re: POPiS na działkach IP: *.zus.pl 26.09.06, 10:11
        >jaknajszybciej ta ustawa!!To jest super pomysł!!

        mysli pani, ze to jest takie proste rozdac grunty milionowi ludzi po kilka czy
        kilkadziesiat groszy za metr w srodku miasta?
        To nie jest pomysl na ustawe, tylko na kampanie propagandowa przed wyborami
        samorzadowymi. Zrobienie ustawy rozdawnictwa gruntow, ktore maja zroznicowana
        sytuacje prawna i wlasnosciowa, to jest praca na rok co najmniej. Gwarantuje
        pani, ze po wyborach samorzadowych sprawa umrze smiercia naturalna. Po prostu
        utknie, bo "specjalisci z PiS" w tej chwili belkocza bez znajomosci tematu aby
        tylko przyciagnac uwage tego miliona emerytow i sciagnac ich glosy.
      • Gość: działkowicz Re: POPiS na działkach IP: 82.146.248.* 26.09.06, 10:12
        Widzę,że słabo się uczyłaś w szkole i dlatego bzdury piszesz.Działki
        pracownicze nie są wytworem PRL-u a Państwa Polskiego z lat 1917-1936
      • Gość: Marcin Re: POPiS na działkach IP: *.orange.pl 26.09.06, 10:36
        I oby nie było twoje cwana babo. Płacisz czynsz za mieszkanie, i tak niewielki
        i nieadekwatny do warunków rynkowych. Jak ci się nie podoba to nie płać i
        spadaj na bruk. "Nie bójcie się WŁASNOŚCI, zwłaszcza jak ją dostajecie za
        free" - cwane i podłe to twoje myślenie, grażynka. To, że kiedyś coś dostałaś w
        użytkowanie nie znaczy, że masz to teraz dostać na własność cwaniaro. A wnusio
        i dzieci też niech się za robotę wezmą a nie się czają na chatę "starej
        idiotki" hehehe...
        • natural7 Re: POPiS na działkach 26.09.06, 10:42
          Żal d... ściska, że już nie będzie można sobie za łapóweczkę wymarzonego
          upatrzonego kawałka ziemi kupić.
      • Gość: de Re: POPiS na działkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:04
        Kwiatek w doniczce sobie kup, jak chcesz mieć coś własnego

        grazyna9925 napisała:

        > Nareszcie! Każdy powinien mieć coś własnego! Najwyższy czas zlikwidować ten
        PRL
        > -
        > owski twór jakim jest PZD !! Działkowcy, nie bójcie się WŁASNOŚCI !! Nie
        > słuchajcie działaczy obecnych, oni tracą stanowiska, nasze pieniądze - więc
        > będą przeciw! A PiS proszę - jaknajszybciej ta ustawa!!To jest super pomysł!!
        A
        > jakby tak jeszcze mieszkania spółdzielcze? Mieszkam 30 lat, płace, płacę - a
        > ciągle to nie moje!!
    • facet123 Re: POPiS na działkach 26.09.06, 10:06
      Totalnda bzdura. To naprawdę smutne, że jedyny pomysł co do którego PiS i PO
      mogą się dogadać jest zupełnie bezsensowny i nieprzemyślany.

      Tereny działkowe w centrach dużych miast są nie tylko elementem szpecącym, ale
      też blokują rozwój infrastuktury - zwykle taki teren mógłby zostać sprzedany za
      duże pieniądze (z korzyścią dla miasta i samych działkowców) pod zabudowę
      mieszkalną albo biurową, a działkowcy otrzymali by rekomensatę pieniężną lub w
      formie terenu za miastem. Tymczasem jako teren działek jest to zbiorowisko
      walących się altanek i smętnych badyli otoczonych ruchliwymi drogami
      zatruwającymi warzywniaki metalami ciężkimi (o jakimś zrowych plonach z takich
      działek nie ma co mówić).
      Do tego sytuacja prawna grutów działkowych już jest zagmatwana i wprowadzenie
      zmian które proponuje POPiS jeszcze bardziej ją zagmatwa - część działkowców
      wykupi swoje malutkie działeczki i nie będzie można im już ich odebrać, a część
      nie i otrzymamy teren gęsto pokrojony na poletka niczyje i poletka będące
      własnością prywatną - wtedy nakim terenie nie powstanie już nic sensownego.
    • Gość: młody poeta POPiS na działkach IP: *.eranet.pl 26.09.06, 10:17
      to jest dopiero obłuda wyborczej jak dobry pomysł do podczepiaja do tego
      niejakie PO i na pierwszym miejscu POpis, fałsz, manipulacja, politykierstwo
      • 1zorro K I E L B A C H A wyborcza dla biednych i glupich? 26.09.06, 10:26
        tylko tak dalej PISuary!!!!
    • albercikmaly Niech PiS wkońcu 26.09.06, 10:28
      odczepi się od działek i od działkowców. My nie zapomnimy o nim przy wyborach
      i na pewno będziemy głosować TYLKO NIE NA NICH!!!
    • Gość: Q POPiS na działkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 10:33
      Kiełbasa wyborcza
    • marzencic Oddac dzialki w centrach miast za darmo 26.09.06, 10:36
      Za 300 m w centrum Warszawy trzeba zaplacic ok 1 mln zl.
      Z jakiej racju taki podarunek ?
      Zwrotu majatku dla prawowitych wlasciceli nie ma .
      Trzeba wyplacic rekompensate np 20 tysiakow na lebka i tyle.
      A grunty przejmnuje gmina. Ci co maja sile i chec uprawy zaproponowac nowe
      miejsce z dala od centrum miasta .
      • Gość: 666 Re: Oddac mieszkania komunalne za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 11:14
        To ja w takim razie proponuje oddawać ludziom na właśność za darmo mieszkania
        komunalne.
    • Gość: Nie PiS AAAA!!!!! UWAGA!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 10:40
      Ludzie nie dajcie sie oszukac. To z daleka smierdzi padlina wyborcza. Akurat po
      wyborach samorzadowych sie zabiora... za nasze portfele. Juz Pani Gilowska ma
      cos na dobry poczatek.
    • Gość: Smakosz Równość wobec prawa IP: 83.238.171.* 26.09.06, 10:49
      A gdzie równość wobec prawa, dlaczego niektórzy mogą kupować ziemię na
      specjalnych warunkach?
    • natural7 POPiS na działkach 26.09.06, 10:50
      Kiedyś Krzaklewski chciał dać ludziom byłe mieszkania zakładowe itd. za darmo
      wtedy centrum tego i owego krzyczało „Nie !!!” żeby za parę lat stwierdzić że
      tak należy zrobić oczywiście nie wspominając kto wcześniej tak zaproponował.
      Teraz będzie tak samo zaraz centrum tego i owego stwierdzi że to złe bo to
      ludzie się wzbogacą z dnia na dzień i takie tam pierdoły a za parę lat
      stwierdzi że tak należy zrobić.
      Im szybciej ludzie nauczą się co to własność prywatna tym lepiej a te
      uwłaszczenie ten proces przyspieszy.
    • Gość: Enon POPiS na działkach IP: *.chello.pl 26.09.06, 10:54
      A ja mowie nie! W centrum Warszawy dzialki powinny byc przeksztalcone w ogolno
      dostepne parki. W swym obecnym ksztalcie, a co zostanie utrwalone przez
      prywatyzcje, sa przerazajacym obrazem "nedzy i rozpaczy" - psie budy udajace
      altanki sklecone z dykty, blachy falistej, resztek z okolicznych budow;chaszcze
      udjace rabatki, walace sie ploty i ogrodzenia...... KOSZMAR.
      • ssik_nwdj Re: POPiS na działkach 26.09.06, 18:22
        Może ty masz burdel na swojej ziemi, gęby sobie innymi nie wycieraj. Na moich
        ogródkach jest zadbane. Może i domnki, są zazwyczaj małe i skromne ale jest
        porządek w ramach możliwości poszczególnych działkowców.
        • Gość: Enon Re: POPiS na działkach IP: *.chello.pl 27.09.06, 12:17
          To udaj sie misiu do ogrodkow dzialkowych na ul.Odynca w Warszawie. Zobaczysz to
          o czym pisalem.W centrum miasta zamiast parku jest - jak to okreslasz - burdel
          na ziemi. Dzialkowy.
          • gabi9917 Re: POPiS na działkach 05.10.06, 01:53
            Gość portalu: Enon napisał(a):

            > To udaj sie misiu do ogrodkow dzialkowych na ul.Odynca w Warszawie. Zobaczysz t
            > o
            > o czym pisalem.W centrum miasta zamiast parku jest - jak to okreslasz - burdel
            > na ziemi. Dzialkowy.

            A co w Łodzi pewne osiedle pokazane w TV, osiedle mieszkaniowe w samym centrum
            to nie zgroza i slamsy ,a w Warszawie to co nie ma takich slumsowatych
            osiedli?Tylko działki widzisz? i chcesz je likwidować? A co póżniej zlikwidować
            te osiedla biedy,ludzi pod most lub na ulice i spokój?Czyste sumienie?Bo co
            narazie ci sie wiedzie ?Znas powiedzenie?Raz na wozie raz pod wozem?Uważaj żeby
            cie nie dotknęło bo w życiu różnie bywa ,a poza tym starzejemy się.
    • tenare Kłamstwa!!! 26.09.06, 10:56
      Jestem dziełkowcem i nie muszę kupować "Działkowca". Nikt mnie nie zmuszał do
      kupowania tego czasopisma, więc nie kupuję. Drenowanie kieszeni działkowców ? Te
      150-250 zł roczniej opłaty?
      ( Bez opłat za media, ale to jest indywidualna sprawa użytkowników)

      Ile będą płacić rocznie emeryci i renciści podatku od nieruchomości, gdy niby
      wykupią?
      Mniej czy więcej, niż dotychczasowe składki?
      Co stanie się z ziemią, tą niewykupioną? Hipermarkety i jakieś geszefty?

      LUDZIE nie dajcie się oszukać PIS !!!!
      • gm114 Re: Kłamstwa!!! 26.09.06, 12:24
        Proszę Pana, bardzo wielu działkowców korzysta obecnie z cudzej własności. Jest
        to własność Skarbu Państwa. Ponadto jakaś cześć tej własnosci Skarbu Państwa
        należy prawnie do tzw. byłych właścicieli czyli prawowitych włascicieli, którzy
        nieruchomości te nabyli legalnie i moga to udokumentowac. Czyli po pierwsze,
        nalezy natychmiast zwrócić prawowitym właścicielom lub ich następcom prawnym
        ukradziona własnosć. Następnie dopiero Sejm i Rząd mogą zadecydować co robic z
        ta częścią nieruchomości Skarbu Państwa, która nie podlega roszczeniom. I tu
        moga pojawic się różne projekty. Osobiście uważam, że obowiązuje równość wobec
        prawa i jeżeli wystawi się nieruchomości na sprzedaż z bonifikata lub bez, to
        dostęp do przetargu winien mieć każdy chętny obywatel RP. Dotychczasowym
        użytkownikom działek, w przypadku ich likwidacij, przysługiwało by
        odszkodowanie za utracone w danym roku uprawy od Skarbu Państwa w rozsądnych
        rozmiarach, lub nawet wymiana użytkowanych rolniczo działek na działki rolnicze
        poza granicami miast, jednakowoż te zastępcze tereny musiałyby być nadal
        rejestrowane jako własność Skarbu Państwa. Natomiast jestem przeciwny
        rozdawnictwu. Zwrot prawowitym właścicielom (nabywcom)i ich nastepcom prawnym -
        zdecydowanie tak. Rozdawnictwo użytkownikom cudzej własności - STOP.
        • tenare Re: Kłamstwa!!! 26.09.06, 16:01
          Szanowny Panie. Oczywiście zgadzam się z tym, że prywatna własność zagarnięta
          nawet przez państwo winna być zwrócona prawowitym właścicielom lub ich następcom
          prawnym, o ile bezsprzecznie udokumentują swoje roszczenia przed sądem.
          Jednakże do większości działek nikt uzasadnionych roszczeń nie ma, należą więc
          do państwa i są użytkowane zgodnie z ustawowym przeznaczeniem. Co do działek
          pozostałych - toczą się spory w sądach lub zostały wydane właścicielom przez PZD
          lub spłacone.
          Nie zgadzam się z Panem, że część bezsporną należy sprzedać z bonifikatą lub bez
          w wolnym przetargu, do którego winien mieć dostęp każdy obywatel.
          Te działki są zagospodarowane i w większości użytkowane przez niezamożnych
          obywateli, których nie stać nawet na te kilkaset złotych na wykup. Wiele jest
          zamieszkałych przez tych, którzy nie mają praktycznie nic. Skala tego jest
          problemem już społecznym.
          Wydaje mi się, że pewnym pomysłem byłoby nieodpłatne wydanie przez państwo tych
          działek PZD jako organizacji społecznej pozarządowej, choćby z przyczyny
          wieloletniego zagospodarowania czy wręcz zasiedzenia tego terenu. Zasady
          organizacji działkowców regulowałby statut, oczywiście określony przepisami prawa.
          Obawiam się jednak, że w obecnej sytuacji planowany jest aferalny skok
          rządzących na atrakcyjne tereny PZD, co uważam za kłmliwe wyborcze szydzenie z
          działkowców.
          • empres Re: Kłamstwa!!! 26.09.06, 16:59
            tenare napisał:

            > Szanowny Panie. Oczywiście zgadzam się z tym, że prywatna własność zagarnięta
            > nawet przez państwo winna być zwrócona prawowitym właścicielom lub ich
            następco
            > m
            > prawnym, o ile bezsprzecznie udokumentują swoje roszczenia przed sądem.
            > Jednakże do większości działek nikt uzasadnionych roszczeń nie ma, należą więc
            > do państwa i są użytkowane zgodnie z ustawowym przeznaczeniem. Co do działek
            > pozostałych - toczą się spory w sądach lub zostały wydane właścicielom przez
            PZ
            > D
            > lub spłacone.
            > Nie zgadzam się z Panem, że część bezsporną należy sprzedać z bonifikatą lub
            be
            > z
            > w wolnym przetargu, do którego winien mieć dostęp każdy obywatel.
            > Te działki są zagospodarowane i w większości użytkowane przez niezamożnych
            > obywateli, których nie stać nawet na te kilkaset złotych na wykup. Wiele jest
            > zamieszkałych przez tych, którzy nie mają praktycznie nic. Skala tego jest
            > problemem już społecznym.
            > Wydaje mi się, że pewnym pomysłem byłoby nieodpłatne wydanie przez państwo
            tych
            > działek PZD jako organizacji społecznej pozarządowej, choćby z przyczyny
            > wieloletniego zagospodarowania czy wręcz zasiedzenia tego terenu. Zasady
            > organizacji działkowców regulowałby statut, oczywiście określony przepisami
            pra
            > wa.
            > Obawiam się jednak, że w obecnej sytuacji planowany jest aferalny skok
            > rządzących na atrakcyjne tereny PZD, co uważam za kłmliwe wyborcze szydzenie z
            > działkowców.

            A DLACZEGO NIE nieodpłatne wydanie przez państwo tych działek ICH AKTUALNYM
            UŻYTKOWNIKOM, TO WŁAŚNIE PRZEZ NICH SĄ ZAGOSPODAROWANE I OPŁACANE, PZD jest tak
            naprawdę tylko zarządcą, który jest również przez nich opłacany. Pozdrowienia
            dla etatowych działaczy.
    • Gość: dzialkowiczka POPiS na działkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 10:58
      no właśnie -co z majątkiem? ja jak i większość działkowiczów płaciłam z własnej
      kieszeni za doprowadzenie energii,wody na moją działkę,za liczniki ,projekty i
      inne elementy architektury na ogrodach działkowych i co ? to ma byc
      znacjonalizowane? na czyją korzyść? nie na moją na pewno ale kogo? kto sie na
      tym wzbogaci? ja mam działkę za miastem ....prąd,wodę i jeszce raz mam
      zapłacić? a kto mi odda za koszty w/w ? to nie jest własnośc zarządu ale NAS
      DZIAŁKOWCÓW ,to JEST więcej niŻ te 500 PLN? o wiele więcej....I WŁAŚNIE O TO
      CHODZI W TYM CAŁYM ZAMIESZANIU TYLKO NIKT NIKOMU NA FORUM NIE TŁUMACZY ,WIEDZĄ
      TYLKO ZAINTERESOWANE OSOBY...POZDRAWIAM CZYTAJĄCYCH
    • Gość: 666 Re: POPiS na działkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 11:11
      "Gminy nie będą chciały sprzedawać atrakcyjnych działek w centrach miast. Takie
      ogrody będą likwidować (zgodnie z projektem mają takie prawo), a działkowcom
      przydzielać grunty poza miastem."

      A co to za przyjemność działka w centrum miasta?
    • Gość: chevy Nienajlepszy pomysł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 11:15
      Jest to idiotyzm jakich mało! Piszecie, że to relikt PRLu i nic o tym nie
      wiecie! Zapraszam do Niemiec (do byłego NRD i RFN), Francji, Holandii. Zdziwicie
      się w jakiej ilości są jeszcze takie ogrody. A które z tych krajów (poza NRD)
      nalezały do komunistów?
      Jesli się komuś nie podoba, że za kilkaset złotych wykupi de facto to, co
      budował przez 20 lat to nie wie co pisze. Przeciez każdy może sobie kupić POD
      (teraz ROD) prawda? No własnie.
      Osobiście jestem przeciwny uwłaszczeniu ponieważ 5% rocznie to zbyt mało. Sam od
      2 lat posiadam działkę 300m2 w Poznaniu (na peryferiach w ścisłym sąsiedztwie
      lotniska) a tu ceny sięgają ok.300zł/m2 (również bliskość jesiora i po drugiej
      stronie ekskluzywne domy).
      POLICZMY:
      Teraz płacę za wszystko (poza prądem) ok.300zł/rok!!!
      I mamy za to robione wewnętrzne drogi, bramy, oświetlenie itp. (Na Zarząd idzie
      tylko 0,12zł/m2 to 36zł!!!
      ŁĄCZNIE 300zł/ROK

      A teraz po zmianach poPISowskich:
      Podatek od gruntów (w Poznaniu) 0,33zł/m2 = 99zł/rok (i oczywiście byłbym skłony
      go płacić).
      Wykup. 300m2 x 300zł = 90.000zł - 10% (2 lata użytk.)= 81.000zł !!! za coś co
      sam zbudowałem (altanka) i zasadziłem duzo zieleni. Podobno można bdzie to
      rozłożyć na 10lat, czyli 120mies. To daje kwotę 675zł misięcznie (jesli nie
      byloby odsetek).
      ŁĄCZNIE 8199zł/ROK

      Jest różnica? Ano własnie. A jeśli Miasto chciałby grunt, to niech zapłaci mi
      25tys odszkodowania za to co wybudowałem ZGODNIE Z PRAWEM!

      Dla osób, które się burzą dlaczego ROD zajmuje tereny. Przeażnie są to kiepskie
      lokalizacje (np. lotnisko) i nie ma co się oszukiwać, niekiedy sa to płuca miast
      - jasna, zawsze można wybudować kolejny market. Osobiście od urodzenia mieszkam
      w bloku (beton, beton i jeszcze raz beton), a te 300m2 jest znakomitą odskocznią
      dla dzieci, gdzie w spokoju można wypocząć. Chcecie im to odebrać? Ludzie,
      którzy mieszkaja w domach z ogrodem nie mają pojęcia jake blokowiska sa
      przygnebiające.

      A jeśli ktoś chciałby wykupić to powinien mieć taką możliwość, ale nie można
      ludzi do tego zmusić (ciekawe dlaczego większość działkowców jest przeciwko
      uwłaczszeniu?).
      Pozdrawiam.
      • Gość: de Re: Nienajlepszy pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:19
        To co wybudowałeś na nieswoim gruncie nie jest twoje tylko właściciela gruntu
        ZGODNIE Z PRAWEM! A działka nie jest twoja - ty z niej tylko korzystasz. Więc
        do siebie miej pretensje, jak budowałeś na cudzym.

        > A jeśli Miasto chciałby grunt, to niech zapłaci mi
        > 25tys odszkodowania za to co wybudowałem ZGODNIE Z PRAWEM!
        • Gość: chevy Re: Nienajlepszy pomysł IP: *.icpnet.pl 26.09.06, 16:48
          Jak sie nie znasz to nie pisz;)
          W UCHWALE dotyczacej ROD (a wiec dokument stanowiacy PRAWO) wszystko co stoi na
          terenie ROD jest wlasnoscia dzialkowcow (infrastruktura) a co na terenie
          konkretnej dzialki (altanki, dzrzewka, oczka wodne itp.) nalezy TYLKO I
          WYLACZNIE DO DZIALKOWCA i w trakcie likwidacji ogrodu nalezy mu sie
          odszkodowanie nie za ziemie ale za to co na niej jest.
          Oczywiscie co innego gdy ktos wybudowal duzy dom, ktory wychodzi poza normy.
          Najpierw czytajcie ustawy, a potem piszcie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja