Superpłace dla drogowców

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 23:53
nic tylko konczyc jakieś buraczane technika i kosić kase...
dość denerwujące dla ludzi którzy tak jak ja wybrali bardzije kosztowną,
dłuższą i wymagającą większego zaangażowania nauke na studiach!
    • ppo Bo magistrów jest za dużo! 27.09.06, 00:53
      Robotnicy zarabiają dobrze, bo jest ich mało. A magistrów mamy zatrzęsienie. To
      nic niezwykłego- popyt i podaż. Tak to jest, jak każdy "musi" skończyć studia,
      bo bez tego "nic nie będzie znaczył na rynku pracy". Śmiech! Cóż za
      krótkowzroczne myślenie u bądź co bądź, intelektualistów. Ja też skończyłem
      studia. Ale jako człowiek MĄDRY (wykształcony to nie jest synonim mądrego!)
      nauczyłem się spawać, znam się na murarce, mam uprawnienia na wózek widłowy i
      prawo jazdy na ciężarówkę. I teraz dopiero moge nazwać się człowiekiem
      WYKSZTAŁCONYM. Nie należy zazdrościć robotnikom dużych pieniędzy- uczciwie na
      nie pracują! Trzeba było pomyśleć wcześniej nad swoją edukacją. W końcu nie
      każdy musi (i powinien) być magistrem!
      • Gość: Jacek Re: Bo magistrów jest za dużo! IP: *.cs.ubc.ca 27.09.06, 01:15
        Nie sposob sie z Toba nie zgodzic, ale wez tez pod uwage, ze np profesorow
        informatyki nam brakuje a o pracy 5tys to moga sobie pomarzyc.

        J.
        • matmis Re: Bo magistrów jest za dużo! 27.09.06, 03:19
          Masz na myśli profesorów akademickich czy licealnych?
        • Gość: Tomek Re: Bo magistrów jest za dużo! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 27.09.06, 06:01
          Bo uczelnie państwowe mają monopol.
        • Gość: Daniel Re: Bo magistrów jest za dużo! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.06, 07:42
          I tu jestes w błędzie, dobry profesor nie utrzymuje się z działalności
          dydaktycznej. W takim wypadku powinien być tylko (starszym) wykładowcą
          akademickim (odpowiednik nauczyciela). Studiowalem informatykę i na mojej drodze
          spotkałem różnych pracowników naukowych, od tych co faktycznie wykonując minimum
          dostają minimalną płacę, po tych, co poprzez swój rozwój (i zbudowanie twórczego
          zespołu badawczego - bo profesor sam wózka nie ciagnie) zagwarantowali sobie
          pozycję zarówno na uczelni jak i poza nią i mają wiele źródeł dochodu (od
          tantiem za publikacje,pieniędzy za opiekę nad przewodami doktorskimi,funduszy z
          wielu grantów naukowych, dotacji firm, wynagrodzeń za prace w ciałach doradczych
          dla biznesu)
          • lucusia3 Re: Bo magistrów jest za dużo! 27.09.06, 10:57
            Tych dodatków za prowadzenie przewodów doktorskich to oni specjalnie widocznych nie mają. A przy okazji - co aktywniejsi i posiadający nazwisko tylko tracą, bo koledzy, którzy do habiliotacji doczołgaję się przed emeryturą potrafia naprawdę dużo nabruździć, więc finansowo wychodzą średnio. Jeśli przy tym prowadzi się zespół badawczy, przygotowuje (samodzielnie) publikacje, to raczej na fuchy w biznesie nie ma czasu.
        • gradus2004 Re: Bo magistrów jest za dużo! 27.09.06, 11:57
          Gość portalu: Jacek napisał(a):

          > Nie sposob sie z Toba nie zgodzic, ale wez tez pod uwage, ze np profesorow
          > informatyki nam brakuje a o pracy 5tys to moga sobie pomarzyc.

          Mylisz sie... osoba z tytulem profesora na uczelni dostaje wieksze pieniadze i
          to netto.
          • pm7303 A na jakiej to uczelni? 27.09.06, 12:37
            I oczywiscie chodzi koledze o 'podatawe'?

            Bo jak dobrze pamietam, to na UAM (co prawda jak sie 'wynosilem', ale watpie
            zeby duzo 'podskoczylo'?), Profesor, na reke, dostawal niecale 2000 PLN!?
            (miedzy innymi dlatego, wybralem emigracje)

            Czyzby sie 'az tak' zmienilo?
            • Gość: wrr Re: A na jakiej to uczelni? IP: *.pl 27.09.06, 12:43
              Sadze ze ten koles bredzil po prostu, bo faktycznie z tego co sie orientuje to
              place raczej kiepskie maja (ponizej 2 tys zlotych). I niewazne ze na przyklad
              jest sie wybitnym specjalista w chemii spalania z patentami, publikacjami, z
              tytulem z uniwersytetu w Cambridge, i ze za zycia znajduje sie w encyklopedii.
      • Gość: etet Człowiek orkiestra to taki IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.09.06, 11:05
        który na wszystkim się zna i nic nie potrafi robić dobrze. Dlatego dziś układa
        kafelki w supermarkecie a jutro łapie zlecenie na udzielanie porad medycznych.
        Popularne to było 20 lat temu jak widać tobie to pozostało do dziś.
    • teraz_zieloni2004 Re: Superpłace dla drogowców 27.09.06, 00:55
      Twój stosunek do ludzi pracy świadczy wyłącznie o tobie... A co do treści
      artykułu - nie ma powodów do hurraoptymizmu, płace należy podwyższyć co najmniej
      o 65% w każdym sektorze gospodarki. Inaczej zostaną w Polsce jedynie emeryci.
      • mario-radyja Zbankrutowane ekonomiczne pomysły Zielonych 27.09.06, 03:58
        > płace należy podwyższyć co najmniej
        > o 65% w każdym sektorze gospodarki.
        > Inaczej zostaną w Polsce jedynie emeryci.

        Wiesz co się stanie jak płace nominalne zostaną wszystkim podwyższone o 65%?
        (skąd wogóle wzięła się ta liczba a nie inna)

        Odp.: Ceny towarów i usług wzrosną przynajmniej o 65%.
        • Gość: Jarek Re: Zbankrutowane ekonomiczne pomysły Zielonych IP: *.aareon-ag.com 27.09.06, 07:36
          > Wiesz co się stanie jak płace nominalne zostaną wszystkim podwyższone o 65%?
          > (skąd wogóle wzięła się ta liczba a nie inna)
          >
          > Odp.: Ceny towarów i usług wzrosną przynajmniej o 65%.

          Kochany. Ceny towarów i usług już dawno wzrosły o 65% a nawet dużo więcej...
          Tylko płace nigdy nie chciały rosnąć...
          • Gość: hardy Re: Zbankrutowane ekonomiczne pomysły Zielonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 21:06
            Jesteś ślepy? Nie wiesz, że w cenie produktu są też zawarte pensje ludzi, którzy
            wzięli udział w projektowaniu, badaniu, produkcji, logistyce i sprzedaży?

            Jak im wszystkim podniesiesz pensję o 65% to kto to pokryje?
    • Gość: as Superpłace dla drogowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 02:57
      no pewnie płacić fizycznym po 8 tys. a inteligentom po 1000 zł jak za komuny
      niech sie inteligenciki wezmą do łopaty i dowiedzą się co to prawdziwa "praca" a
      nie tylko książki czytac i nic nie robić jak te nieroby nauczyciele albo
      łapówkarze lekarze no nie?-wiedziałem że żyjemy w pokopanym kraju ale żeby aż tak???
      • lambert77 Re: Superpłace dla drogowców 27.09.06, 08:00
        ale co się podniecasz?? jest popyt na pracownika ... nie ma ich wielu więc nie
        dziw się, że mogą dobrze zarobić. W polsce co roku uczelnie wypuszczają od
        zatrzęsienia zarządzających, speców od finansów i marketingu oraz informatyków
        więc nie dziw się że oni zarabiają po 2000 brutto skoro w nich można przebierać
        jak w ulęgałkach nie ten to inny.
        • Gość: jan Nie, po prostu prawdziwa kasa to państwowa kasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 11:35
          Jestem pewien ze gdyby za drogi musialy placic firmy prywatne to nagle
          okazaloby sie ze monzna wziac paru bezrobotnych na przyuczenie i ze dobry
          operator tych maszyn moze zarabiac 1200...
          A tak, to miliard w te, miliard we wte, im drozej tym lepiej.
          • Gość: Tommi Re: Nie, po prostu prawdziwa kasa to państwowa ka IP: 83.16.17.* 27.09.06, 13:50
            To sie przyucz facet i jezdzij na równiarce, jak myślisz,że to takie łatwe! I
            co za głupie hasło " gdyby za drogi musiały płacić firmy prywatne" ?? To wtedy
            byłyby to drogi prywatne pacanie i płaciłbyś za kilometr tyle ile by sobie
            zażyczyli. Poza tym nikt nie pisze, ze taki operator ma prace od połowy marca
            do listopada,bo potem rowniareczka ważąca jakieś 5 ton zapadnie sie w błotko...
            Gościu przez ten okres co pracuje to leci od 6.00 do 20.00 i dlatego ma takie
            zarobki, bo ma nadgodziny!!
            • Gość: jazz Re: Nie, po prostu prawdziwa kasa to państwowa ka IP: *.riz.pl 27.09.06, 14:45
              po pierwsze to place ksztaltuje rynek.
              jest zapotrzebowanie a nie ma ludzi - place ida w gore - przeciez to normalna
              sytuacja.

              po drugie - jesli mozna przyuczyc do zawodu to moze zainwestuj w siebie, naucz
              sie pracowac na takiej rowniarce czy walcu i zmien prace. przeciez sie oplaci -
              no nie :)

              po trzecie koszt budowy drogi w naszym kochanym kraju i tak jest odpowiednio
              wysoki wiec jak sie jeszcze zwiekszy przez wyzsze zarobki fachowcow (choc to i
              tak ulamek ceny tego kosztu) to nasze kochane rzady (niewazne ktore - PiS, SLD,
              PO czy inne nibyPartie) beda tych drog budowac jeszcze mniej (a to mozliwe ???
              sam sobie zadaje to pytanie).

              Pozdrawiam mieszkancow tego chorego kraju, jeden z jego obywateli ktory nie
              wyjechal :)
              • Gość: jan Re: Nie, po prostu prawdziwa kasa to państwowa ka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 16:19
                Place ksztaltuje rynek ale w warunkach wolnego rynku. Mowienie ze budowa drog w
                Polsce rzadzi wolny rynek to dosyc ryzykowne stwierdzenie. Gdyby wykonawcom
                drog rzeczywiscie zalezalo na oszczednosciach, to pewnie bym sie przeszkolil.
                Ale nie wydaje mi sie. Po prostu jest pretekst by koszty budowy drog wzrosly.
                No i kto za to zaplaci? Tacy ludzie jak ja. W mojej branzy tez brakuje
                fachowcow, bo wyjechali. Ale firmie nie placi panstwo horendalnych sum, wiec
                pracodawca bierze ludzi, ktorzy sa na rynku, doucza ich, mniej doswiadczonych
                dokoptowuje do bardziej doswiadczonych i sie kreci. To jest wolny rynek, a nie
                ze 'specjalista' ktorego specjalizacja polega na jezdzie tam i z powrotem
                walcem kosi gruba kase, bo takiego 'fachowca' nie ma kim zastapic.
    • pvv.pvv wyksztalceni 27.09.06, 04:01
      wyksztalceni a jednak nie zawsze wiedza co podaz i popyt maja znaczyc!!!
      Nie wiem nic o innych specjalistach a le najwidoczniej jeszcze ich za malo
      wyjechalo - a i to sie zmieni - nic tylko czekac............... Przynajmniej
      pracodawcy [niektórzy] ucza sie ze wartosc pracoe=wnika rosnie a nie maleje
      liniowo w dól. Partie rzádzaca nic nie zrobily aby chronic zasoby
      intelektualne - no to teraz nie ma czego bronic. Moga jedynie otworzyc ggranice
      dla chinczyków.
    • Gość: Realista W PL'u drogi buduje sie drozej niz na Zachodzie... IP: *.159.209.237.Dial1.Chicago1.Level3.net 27.09.06, 04:40
      Pamietam, iz ostatnio byla mowa iz autostrada z Gdanska jest o iles tam drozsza
      niz budowa 1 km drogi na Zachodzie. Czy operatorzy walcow, kierownicy,
      dyrektorzy i inni w Niemczech lub Francji zarabiaja mniej niz u nas?
      • Gość: fazi A to już było .... i powróciło PRL -bis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 05:19
        PRzecież tak było za komuny (pastiszem tej sytuacji jest komedia
        Poszukiwany,poszukiwana) gdzie robotnik fizyczny zarabia więcej od ludzi z
        wyzszym wykształceniem!!! To co mają powiedzieć np nauczyciele pracujący za
        1500pln/m-c!!!
        Ale ten kraj jest poj...ny - moim zdaniem to populizm i sciema mająca na celu
        wyłudzenie większych stawek za 1km budowanej drogi!!!!!!1
      • Gość: 666 Re: W PL'u drogi buduje sie drozej niz na Zachodz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.06, 12:13
        > Pamietam, iz ostatnio byla mowa iz autostrada z Gdanska jest o iles tam drozsza
        >
        > niz budowa 1 km drogi na Zachodzie. Czy operatorzy walcow, kierownicy,
        > dyrektorzy i inni w Niemczech lub Francji zarabiaja mniej niz u nas?

        Nie. Zarabiają więcej, także stosują droższe materiały i technologie niż u nas,
        na co najprostszym i niepodważalnym dowodem jest trwałość nowobudowanych lub
        remontowanych kapitalnie dróg.

        Za to nieodgadnioną zagadką jest to, gdzie i jak trafiają te "nadwyżki kosztów",
        bo nie ma cudów - jeżeli na coś idzie 5 milionów złotych, a to co zostaje
        wykonane kozstowało 4, to milion "gdzieś się zapodział". Ale prokuratura nie
        jest zbyt chętna, żeby tak szukać. Prosi, żeby doniesienie skonkretyzować -
        najlepiej kto, gdzi i ile wyprowadził, a to jest bardzo trudno zrobić nawet
        władzom samorządowym nie mającym uprawnień i możliwości śledczych. A mówimy o
        dużych pieniądzach - kilometr remontu kapitalnego drogi wojewódzkiej w Polsce
        kosztuje ok 2 milionów złotych. Licząc nawet niewielkie "oszczędności" na
        kilometrze, ale mnożąc je przez dziesiątki km robionych w jednym zadaniu
        dochodzimy do dużych pieniędzy.

        Żeby było jasne - są firmy i drogi doskonale wykonane - jak choćby droga 630
        między Nowym Dworem Mazowieckim, a Jabłonną. I to przez polską firmę. A z
        drugiej strony mamy drogę 580 wykonywaną przez renomowaną zachodnią firmę, która
        według informacji ze strony MZDW kosztuje za km bardzo podobnie, ale jest
        znacznie węższa i gorzej rozwiązania - w stosunku do 630 robi wrażenie
        podrasowanej ścieżki rowerowej -;]

        Oczywiście wykonawcy mająmasę argumentów techniczno-kosztowych, dlaczego tak ma
        być. Ale mnie jako użytkownika drogi i podatnika tego kraju to nie interesuje -
        mie interesuje, kto i dlaczego dopuścił do zaprojektowania substandardowej drogi
        i jej wykonania, skoro technicznie można to było zrobić lepiej? Ale na to
        pytanie odpowiedź jest bardzo trudno znaleźć - jest doskonale ustwicznie rozmywana.
        • Gość: wrr Re: W PL'u drogi buduje sie drozej niz na Zachodz IP: *.pl 27.09.06, 12:36
          widzac jakosc polskich drog i majac porownanie z tymi na zachodzie (nie tylko
          jezdzac po nich ale i obserwujac budowe) moge smialo stwierdzic ze ten stosunek
          pieniedzy inwestowanych do wyprowadzanych wyglada calkiem na odwrot niz to
          przedstawiasz, a mianowicie 1 milion sie inwestuje a 4 miliony wyprowadza ;)
          • Gość: 666 Re: W PL'u drogi buduje sie drozej niz na Zachodz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.06, 12:59
            > widzac jakosc polskich drog i majac porownanie z tymi na zachodzie (nie tylko
            > jezdzac po nich ale i obserwujac budowe) moge smialo stwierdzic ze ten stosunek
            > pieniedzy inwestowanych do wyprowadzanych wyglada calkiem na odwrot niz to
            > przedstawiasz, a mianowicie 1 milion sie inwestuje a 4 miliony wyprowadza ;)

            Nie mogę zdecydowanie twierdzić, jakie są proporcje, bo nawet między drogasmi
            budowanymi w tym samym wojewodztwie gołym okiem widać diametralne różnice, ale
            co do meritum się zgadzamy.
            • Gość: wrr Re: W PL'u drogi buduje sie drozej niz na Zachodz IP: *.pl 27.09.06, 13:24
              Oczywiscie, bo za takie pieniadze jakie za to biora mozna budowac drogi
              zachodniej jakosci i w zachodnim tempie tylko ze oczywiscie w tym nienormalnym
              kraju normalnie nic sie nie da...

              Pamietam jak zbudowali A4 od Tychow do Krakowa, w ciagu 2 miesiecy od otwarcia
              juz bylo solidne koleiny co zostalo zwalone na ciezarowki przewozace wegiel,
              tyle ze ciezarowek przejezdzalo tam moze z 50-70 na godzine, w Niemczech
              autostrada zasuwa prawym pasem jednolity sznur ciezarowek (zderzak w zderzak) i
              jakos na drogach uzytkowanych po kilka lat nie zauwazylem zeby sie tworzyly koleiny.
              No ale coz... technika budowy zupelnie inna:
              Niemcy: napierw dziura na 2-2,5 metra, uwalcowana, pozniej tluczen, uwalcowany,
              piasek, uwalcowany, tkanina przepuszczajaca wode, piasek, uwalcowany, jednolita
              wylewka z betonu wibrowanego, pocieta po zwiazaniu w celu zrobienia szczelin
              dylatacyjnych, na to 5 warstw asfaltu o roznych wlasciwosciach solidnie
              uwalcowanego, do tego oczywiscie odpowiednia melioracja otoczenia i
              odprowadzenie wod opadowych z drogi - trwalosc minimum 50 lat, gwarancja taka sama.
              Polska: dziura na metr, wrabany tluczen i polozone 3 warstwy asfaltu z ruskiej
              ropy z duza zawartoscia pochodnych parafiny (jak sie robi cieplo to asfalt rob i
              sie bardzo miekki), brak prawidlowego odprowadzenia wody (wierzchnia warstwa
              nieprzepuszczajaca wody, albo na odwrot warstwa wierzchnia przepuszczalna ale
              spodnia nieprzepuszczalna - jesienia napada deszczu, bedzie mroz i dziura jak
              smok), gwarancji brak lub bardzo krotka (wszelkie remonty odplatne)

              I tak dalej :)
              • Gość: 666 Re: W PL'u drogi buduje sie drozej niz na Zachodz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.06, 14:04
                Z tym metrem, to kolega jakimś optymistą chyba jest -;]

                Z opisu przebudowy drogi 580 - "Przebudowa obejmie: wzmocnienie konstrukcji
                poprzez ułożenie na istniejącej nawierzchni dwóch warstw bitumicznych i siatki
                stalowej, poszerzenie jezdni do 7.0m (2x3,5) z obustronnymi opaskami po 0,5m,"

                A tak wygląda to, na co owe warstwy będą kładzione -
                img130.imageshack.us/img130/6392/06051711smallprzekrjdrogi580ye9.jpg
                To jest asfakt (jest sfrezowywany) położony na kocich łbach pamiętających cara,
                leżących na polnym piasku, pewnie pamiętającym jeszcze dinozaury.

                W opisie taktownie nie określono przewidywanej nośności drogi na oś, ale coś mi
                siękojarzy, że od 1999 roku każda droga przebudowywana w zakresie wymagającym
                pozwolenia na budowę, musi być doprowadzana do nośności oc najmniej 80 kN na oś,
                jeżeli nie więcej.

                Jeżeli są tu jacyś drogowcy, to mam pytanie - czy to co widać na zdjęciu plus
                pod 20 cm asfaltu z siatką taką nośność zapewni i przez ile czasu - bo tu
                jest pies pogrzebany. Wykonawca daje "aż" 5 lat gwarancji na drogę - tyle, ile
                dawał kiedyś przyzwoity szewc w Londynie na buty -;]
    • Gość: ddr Re: Superpłace dla drogowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 05:54
      Taki jest rynek
    • zupper to po co mi studia? 27.09.06, 07:07
      kurde dwa fakultety a tu wystarczyło kurs na walec zrobic !
    • Gość: qaz Re: Superpłace dla drogowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 07:10
      Ja jestem po studiach budownictwa drogowego i "kosze" jeszcze wiecej niz
      operatorzy sprzetu :) Wkoncu nadeszly zlote czasy dla inzynierow.
      • Gość: Anarchista Re: Superpłace dla drogowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 07:35
        Gość portalu: qaz napisał(a):

        > Ja jestem po studiach budownictwa drogowego i "kosze" jeszcze wiecej niz
        > operatorzy sprzetu :) Wkoncu nadeszly zlote czasy dla inzynierow.

        Gdyby bylo w Polsce 10 inz.bud.drogowego,ktorzy maja pojecie o budowie drog
        to polskie drogi i autostrady by wygladaly inaczej.
        Rozwalcowac gowno kazdy potrafi.
        Pochwal sie swoja modelowa droga.
        • anvill Re: Superpłace dla drogowców 27.09.06, 11:29
          Ale jak by budowali inaczej to okazło by się że nie mieliby co robić -
          autostrade buduje sie raz a potem ew poprawia - musza zapewnić sobie "front
          pracy" :)))))
          I nie martwcie sie - teraz EU płaci za budowe autostrad i się je buduje ale jak
          się wybuduje to ten operator równierki nie będzie już zarabiał 8 tys tylko 1000
          przy rozładunku węgla - takie życie...
    • Gość: Daniel Superpłace dla drogowców IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.06, 07:33
      To dziwne w nagłówku artykułu można dostać 8 tys. na rękę, by pod jego koniec
      mieć już 8 tys. brutto. To mam pytanie, czy to taka hiperdeflacja, a może
      drogowcy są zwolnieni z wszelkich danin i podatków na rzecz kogokolwiek?
    • Gość: zahadoom Re: Superpłace dla drogowców IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.06, 07:39
      ej.. Eksperci z GW.
      no dobra.. tylko jak to jest ze 8-tys brutto to jest 8-tys na reke ?
    • forum_wyborcza Wyższa Szkoła Płacenia Czesnego i Informatyki 27.09.06, 07:51
      A po co pracodawcy absolwent jednej z tysięcy Wyższych Szkół Płacenia Czesnego (i Informatyki, bo to teraz modny kierunek), jakich tysiace w kraju?

      Studia miały znaczenie, kiedy byly rzeczywiście Studiami. Teraz, kiedy w każdej dzielnicy, w kazdym powiatowym miasteczku jest co najmniej jedna wyższa uczelnia (małe litery zamierzone), takie studia są warte mniej, niż zawodówka.
    • Gość: Jasio Superpłace dla drogowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 08:05
      Jak na dłoni widać, że rządzenie to nie tylko ładnie urządzony gabinet,
      garnitur od doskonałego krawca i obiecywanie ludowi gruszek na wierzbie. Jeżeli
      nie ma się bardzo szerokich horyzontów i doskonałego wykształcenia, to skutki
      są właśnie takie, tj. prawo nie nadąża za życiem, a rządzeni nie mogą się
      dopatrzyć logiki w kierowaniu krajem. Pozostaje im wówczas myśleć tylko o swoim
      doraźnym interesie i rwać ile się da z "postawu czerwonego sukna". Płace nie
      związane z wykształceniem, z odpowiedzialnością itp. demoralizują i prowadzą do
      emigracji najwartościowszych jednostek. Dziennikarz, który przeprowadza wywiad
      z człowiekiem, który mówi ile to zarabia w Anglii, nie spyta ile w Angli
      kosztuje mieszkanie, komunikacja i życie, jest patałachem. O tych kosztach
      pamięta się tylko, gdy jest forum na temat opodatkowania.
    • Gość: mgr.inż.K.P. Nie żałójcie ludziom uczciwe zarobionych pieniędzy IP: 62.233.249.* 27.09.06, 08:06
      To są uczciwie zarobione pieniądze! Każdy powinien w Polsce przyzwoicie
      zarabiać. Każda profesja na rynku jest potrzebna i nie wolno się unosić "ja mam
      magistra, on skończył marne technikum, a zarabia więcej ode mnie"! Takim
      myśleniem daleko nie zajdziemy. Magister wypowiadający takie słowa sam siebie
      ośmiesza.

      Jeżeli jakaś grupa zawodowa dobrze zarabia, to inni powinni się tylko cieszyć.
      To przecież buduje nasz wspólny PKB, z którego wszyscy korzystamy. Pieniądze,
      które zarabiają np.drogowcy, trafią przecież do pozostałej części społeczeństwa,
      w tym do magistrów (przecież muszą coś jeść, kupią telewizory LCD, samochody, itd).
      • Gość: Anarchista Re: Nie żałójcie ludziom uczciwe zarobionych pien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 08:26
        Gość portalu: mgr.inż.K.P. napisał(a):
        > Jeżeli jakaś grupa zawodowa dobrze zarabia, to inni powinni się tylko cieszyć.
        > To przecież buduje nasz wspólny PKB, z którego wszyscy korzystamy. Pieniądze,
        > które zarabiają np.drogowcy, trafią przecież do pozostałej części
        społeczeństwa
        >

        Czlowieku,czy nie dociera do ciebie gdzie jest problem?
        Neutronowa bomba inflacji detonowala a w TV oczym gledza?
        Czy to przyopadek?
        Cos ty za mgr inz. bez logiki i powtarza slogany z TVP
    • Gość: miramaks Superpłace dla drogowców IP: *.chello.pl 27.09.06, 08:37
      Zapraszamy do współpracy Ukraińców - i po sprawie...
      • p-iotr Re: Superpłace dla drogowców 27.09.06, 08:59

        Dokładnie.
    • Gość: gosc Re: Superpłace dla drogowców IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.06, 08:44
      Widać, że konczyłeś jakieś "cieplutkie" liceum :D.Trzeba było iść do
      jakiegoś "buraczanego" technikum, to nie stoi na przeszkodzie dalszej
      edukacji.Moje technikum (choć w innych zawodach niż budowlaniec) kształci
      świetnych fachowców i na pewno nie jest "buraczane", tak jak te "cieplutkie"
      licea, gdzie oceny stawia się za chodzenie na "dodatkowe lekcje" do pani od
      angielskiego :D.I tak wiekszość po technikum(przynajmniej moim) idzie na
      studia, i ma do tego bardzo dobre podstawy, a po liceum co???ZASTANÓW SIĘ CO
      MÓWISZ CZŁOWIEKU!!!
    • toja3003 "Ich wykształcenie trwa dziesięć lat", he, he, 10 27.09.06, 09:09
      lat trzeba uczyć się jeżdżenia walcem.
      • Gość: tomeczek Czy mogę prosić panią do walca? :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 11:18
        :)
      • koczisss Re: "Ich wykształcenie trwa dziesięć lat", he, he 27.09.06, 11:18
        Chodzi głąbie o inż. budowlanego, czy to ogólnego, czy drogowego!
        Technikum 5 latek i później jeszcze studia tyleż samo!
    • el_p Re: Superpłace dla drogowców 27.09.06, 09:12
      Dla mnie to smierdzi na kilometr. Odkad to place sa podstawowym kosztem budowy
      drogi? Znowu okazja zeby tlumacyzc nieudolnosc "zarzadu drogich siedzib i
      luksusowych samochodow sluzbowych"
    • xapur To w końcu brutto czy netto? Wolny rynek. 27.09.06, 09:26
      W tytule piszą o 8 tys. na rękę, a później o 8 tysiącach brutto. Coś tu nie gra.
      Jak sama nazwa wskazuje od brutto trzeba odjąć narzuty więc na rękę wyjdzie
      znacznie mniej. Chyba, że wystąpiły błędy w nazewnictwie maszyn.
      Co do buraczanych techników...
      Wolny rynek i wolna wola. Nikt nikogo na siłę nie trzyma na studiach, ani za
      biurkiem. Zawsze można się przekwalifikować.
      Sam siedzę za biurkiem za grosze, ale też nie mam ochoty zasuwać na budowie
      gdzie zarobiłbym więcej nawet w Polsce. Kwestia wyboru.
      Zamiast marudzić zastanówcie się nad swoim postępowaniem.
    • Gość: gosc zatrudnic z Ukrainy albo Bułgarii IP: *.crowley.pl 27.09.06, 09:32
      j.w.
      • Gość: corgan zapomniej o pracownikach z Ukrainy albo Bułgarii IP: *.chello.pl 27.09.06, 12:01
        tam też jest boom budowlany, tam też ludzie zarabiają niezłe (jak na ich
        warunki) pieniądze.
    • Gość: Zib Nic niezwykłego IP: *.p.lodz.pl 27.09.06, 09:51
      Prawo popytu i podaży. Ludzie z wyższym wykształceniem nie mają się co obrażać.
      Po prostu jest ich za dużo. Np. marketingowców i zarządców produkujemy tyle że
      na całą Europę jest ich za dużo. Podobnie chemia, ochrona środowiska, większość
      kierunków uniwersyteckich. O wyborze studiów trzeba myśleć na początku a nie na
      końcu. Polska jest w stanie wchłonąć nie więcej niż 10% absolwentów rocznie
      pracujących zgodnie z kierunkiem studiów. Resztę czeka wyjazd lub praca w
      Polsce na poziomie robotnika lub technika.
      • Gość: teq Nie podaz i popyt tylko kasa 'niczyja' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 12:47
        Myslisz ze operowanie taka maszyna to jest naprawde cos skomplikowanego?
        Bzdura. Sam bys sie tego nauczyl w miesiac (znam te maszyny). Potem popatrz na
        jakosc pracy tych ciezko oplacanych fachowcow, zle zageszczone nawierzchnie,
        dziury w nowym asfalcie. Jest to bardzo dziwne, bo np. nowe walce maja
        ultradzwiekowe czujniki zageszczenia materialu itp. Tu chodzi o to zeby drogi
        byly jak najdrozsze. Wtedy mnostwo ludzi sie nachapie.
        • floric Re: Nie podaz i popyt tylko kasa 'niczyja' 27.09.06, 14:10
          Gość portalu: teq napisał(a):

          > Myslisz ze operowanie taka maszyna to jest naprawde cos skomplikowanego?
          > Bzdura. Sam bys sie tego nauczyl w miesiac

          no wlasnie, skoro brakuje operatorow walca, a mamy wielu bezrobotnych to
          nalezaloby zrobic kursy dajace uprawnienia do walcowani i ludzie mieliby prace.

          na zachodzie chca naszych roboli, bo tam nie ma zasobow ludzkich do
          przekwalifikowania na tak proste prace, u nas te zasoby są.

    • Gość: ted Płace się urealniają a nie rosną! IP: *.c151.petrotel.pl 27.09.06, 09:54
      I bardzo dobrze , bo czas skończyć z robotą za grosze.
      • Gość: :) Re: Płace się urealniają a nie rosną! IP: 217.153.53.* 27.09.06, 10:22
        Tylko 80% ludzi po studiach guzik potrafi, a jeśli człowiek nawet poszkole
        zawodowej umie coś robić i jest fachowcem, to dlaczego ma zarabiać jakieś
        grosze? Niech magistrowie szukają pracy w radach nadzorczych, niech zakładają
        firmy- będą więcej zarabiać. Tylko do tego oprócz układów, trzeba mieć coś w
        głowie, a nie sieczkę i wielkie wymagania.
        • Gość: :-? Re: Płace się urealniają a nie rosną! IP: *.ztpnet.pl 27.09.06, 11:53
          Hehe! Dobre! :D Ale troche smutne zarazem... :-/
          • Gość: :-( Re: Płace się urealniają a nie rosną! IP: *.ztpnet.pl 27.09.06, 11:54
            A smutne dlatego, ze... prawdziwe, niestety! :-(
    • Gość: FreakyMisfit Re: Superpłace dla drogowców IP: *.dialog.net.pl 27.09.06, 10:19
      Nie tak dawno był artykuł o kolesiu informatyku, który w Warszawie zarabiał 3500 na rękę i mu nie starczało... Czytając takie rzeczy, wątpię w sens kształcenia się.
      • macsad operator walca=specjalista 27.09.06, 10:42
        Operator człowieka (konował) 1000pln na rękę po 5 latach pracy (w tym 3
        całodobowe dyżury w miesiącu gratis). Tych głupich parę złotych różnicy
        traktuję jako opłatę za bardziej inspirujące zajęcie.
        Pozdrawiam specjalistów.
    • Gość: carrie Superpłace dla drogowców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 11:07
      jak czytam takie Bzdury to mnie szlag jasny trafia. Mój mąż pracuje przy
      budowie autostrady A1... po 12 godzin dziennie w tym soboty i niedziele,
      dzieciaki go prawie nie widuja bo jeszcze musi na tę budowę wyjechać i wrócic
      co trwa 1,5h..... dostaje 3 tyś złotych na rękę!!!!... Jakie 8 TYś???? co Ci
      ludzie wygadują??? takich sk....synów wieszałabym za przyrodzenie!!!!
      Przepraszam za moje słowa ale znam ten temat z autopsji.... to wcale nie jest
      lekka praca.
    • koczisss Re: Superpłace dla drogowców 27.09.06, 11:09
      Gość portalu: Paweł napisał(a):

      > nic tylko konczyc jakieś buraczane technika i kosić kase...
      > dość denerwujące dla ludzi którzy tak jak ja wybrali bardzije kosztowną,
      > dłuższą i wymagającą większego zaangażowania nauke na studiach!

      Ale głupi jesteś!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja