Balcerowicz: Odróżniajmy ekonomię od mitologii

    • Gość: Tomek Zawisza najpierw powinien skonczyc podstawowke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 21:44
      Bo jego wiedza zatrzymala sie wlasnie na takim poziomie. Zamiast wiec organizowania takich konferencji, z ktorych Zawisza nie zrozumie ani jednego slowa, nalezaloby pomyslec o otworzeniu wiekszej ilosci szkol specjalnych dla nadpobudliwych, ktorzy z racji swojej ulomnosci nie sa w stanie normalnie uczyc sie. Wtedy moze Zawisza wyroslby na kogos normalnego. Dajmy szanse takim jak Zawisza!
      • Gość: Tomasz. Re: Zawisza najpierw powinien skonczyc podstawowk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 23:45
        Jesteś pierwszym kandydatem do takiej szkoły.
    • Gość: les ziobro jestes nr.1 IP: *.dsl.mindspring.com 28.09.06, 22:36
      niedlugo dobiora sie preziuniowi do tylka.sprzedawczyku polski bedziesz na
      smietniku.
    • frank_drebin Balcerek to jednak "zna" sie na ekonomii: 28.09.06, 22:48
      "Prezes Balcerowcz zwrócił uwagę, że zwiększanie wydatków budżetowych to
      rozdawanie cudzych pieniędzy."
      Wiec zwroce uwage temu geniuszowi ekonomicznemu Tatr, ze KAZDY wydatek
      budzetowy to rozdawanie cudzych pieniedzy.
      I to by bylo na tyle :)
      • Gość: corgan czepiasz się, psor jest boski i kochany IP: *.chello.pl 28.09.06, 22:58
    • gandalf70 Odróżniajmy Balcerowiczów od ekonomistów 28.09.06, 23:04
      Od kiedy Balcerowicz zna się na ekonomii i od kiedy jest profesorem?
    • Gość: wciskacz ciemnoty Balcerowicz: Odróżniajmy ekonomię od mitologii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 00:45
      Przyczyny polskiej biedy.
      Przyczyny ubóstwa Rzeczypospolitej.
      Jeszcze nie tak dawno mieliśmy demokrację socjalistyczną. Dziwo to było
      wszystkim, tylko nie demokracją. Skończono z tą doktryną w 1981 roku. Teraz
      istnieje także dziwo, któremu nadaje się bluźniercze imię - demokracja.
      Proponowałbym nazwać to dziwo bardziej trafnie. Demokracja syjonistyczna, lub -
      demo(n)kracja.
      Nie jest to na pewno demokracja, ponieważ demokracja polega na tym, że ludzie
      rządzą za pomocą wybranych przez siebie przedstawicieli, którzy z kolei
      zabiegają o to, aby wola wyborców była wypełniana.
      Skąd się wziął właściwy termin współczesnej demokracji?
      Demo - lud, krato -władza władza ludu - z greckiego.
      Wzięto go z wczesnych stadiów USA. W pewnych miastach tzw, Dzikiego Zachodu
      panowała autentyczna demokracja. Radzę się dobrze zapoznać z jej opisem,
      ponieważ natychmiast wyjdzie z niego rzeczywiste źródło problemów obecnej
      demokracji syjonistycznej i źródło wszystkich ekonomicznych problemów, tak w
      Polsce, jak i w wielu innych krajach "demokratycznych".
      Wyobraźmy sobie 2000 ludzi w jednym z miasteczek Dzikiego Zachodu w USA, którzy
      znaleźli trochę złota, mają trochę wartościowych rzeczy prywatnych i znaleźli
      dobre miejsce na osiedlenie. Pobudowano domy, kościół, knajpę i postanowiono
      zrobić szeryfa, czyli stróża prawa. Jack był postawny, uczciwy facet, więc jego
      wybrano na przedstawiciela prawa, a Jamesa wybrano na szefa czyli mera miasta,
      aby je reprezentował oraz organizował pieniądze na różne potrzeby.
      Zorganizowano składki na pensje szeryfa i mera. Składki te nazwano podatkami.
      Zorganizowano także strzeżony bank z kratami w oknach pod czułą opieką mera i
      szeryfa, ponieważ nie było bezpiecznie trzymać pieniądze oraz złoto pod
      poduszką. Tak więc każdy, kto miał trochę gotówki, zaniósł ją do
      bezpieczniejszego miejsca, czyli do banku.
      Proste i logiczne? Dodam, że bank z pracującymi w nim ludźmi był opłacany
      podatkami. Kiedy Greg chciał zapłacić Jasonowi za krowę, wysyłał żonę do banku
      z kawałkiem papieru z własnym podpisem: - "Proszę wypłacić z mojego konta
      Jasonowi 5 dolarów". T
      W taki sposób powstał czek bankowy.
      Jak na razie wszystko jest zrozumiałe i w taki sposób w rzeczywistej demokracji
      powinno to wszystko funkcjonować.

      Załóżmy, że to miasteczko chce wybudować elektrownię. Zbierają się mieszkańcy
      miasteczka i obliczają koszty, decydują o lokacji oraz informują mera, ze
      postanowili zbudować elektrownię dla miasta. Także poinformowali go, ze
      zgadzają się na pokrycie kosztów tej elektrowni i elektrownia ta będzie
      dostarczała prądu po kosztach własnych z ewentualną nadwyżką na naprawy czy
      modernizację lub zwiększenie mocy.

      Zauważmy kolejność rzeczy!
      1. Mieszkańcy wychodzą z postulatem do mera.
      2. Mer nie ma szansy na odmówienie wykonania planu, ponieważ z chwilą odmowy
      wykonania żądania mieszkańców zostanie zastąpiony innym merem.
      Inaczej mówiąc, po to jest rząd w rzeczywistym demokratycznym państwie, aby
      wykonywał wolę ludu.
      Teraz już wiemy, że to jest mrzonka w dzisiejszym świecie.
      Tak naprawdę to rząd manipulując nami stara się przekonać nas, że taka czy inna
      jego polityka jest dla nas niezwykle korzystna i bylibyśmy wyjątkowymi
      głupcami, gdybyśmy się na takie propozycje nie zgodzili, ponieważ ich
      ekonomiści obliczyli, że.... Nie muszę chyba kończyć, prawda?
      Rezultaty rządów pod nadzorem owych 'ekspertów' są nam doskonale znane.
      Oczywiście rząd oraz JEGO eksperci ZAWSZE mają rację.
      Zatem nie mamy demokracji ale to dziwo, które nazywam demo(n)kracją
      Na czym polegają NASZE problemy w demonkracji?
      Pierwszy i główny problem polega na tym, że właścicielem banku jest prywatna
      osoba (lub grupa osób) - mając siłę pieniądza w ręku, grupa ta rządzi
      faktycznie państwem, wywierając za pomocą WŁASNYCH mediów presję na rząd oraz
      na jego poddanych.

      Media są najważniejszym instrumentem międzynarodowej finansjery światowej.

      Wystarczy sprawdzić, kto kontroluje Narodowy Bank Polski, i już wiadomo kto
      rządzi krajem.

      Wielu ludzi dziwi się, w jaki sposób przed rokiem 1981 gospodarka polska jakoś
      funkcjonowała, pomimo, że mało kto pracował, większość przykradała, Sowieci
      zabierali połowę ale jakoś z reguły na chleb i pół litra wódki starczało.

      Tłumaczy się nam, że - "... nikomu się nie chce robić"
      A za Gierka to chciało się komuś robić?
      Przemyślmy to sobie!
      Jak to możliwe, że za komuny w Polsce była całkowicie bezpłatna opieka
      lekarska, bezpłatne szkolnictwo, a Zachodu na to nie stać!

      Więcej, w Polsce nie było bezrobocia, większość pracowników "udawała że pracuje
      a rząd udawał że płaci"! Nie było kokosów ale nie było ubóstwa pomimo, że
      nadużycia rządowych aparatczyków w stosunku do mienia państwowego sięgały
      szczytów!
      "Pracuj uczciwie i przykradaj" był jak najbardziej poważnym sloganem stosowanym
      przez masy.
      Wielu ludzi na Zachodzie nie może wyjść z podziwu, w jaki sposób Polacy żyli w
      tym okresie.
      Pijaństwo w pracy było w niektórych branżach nagminne.
      Do tego jeszcze ciężka łapa sowiecka dodawała do problemów i długi polskie
      wynosiły zaledwie 20 miliardów dolarów.

      Po dojściu Wałęsy do władzy rozprzedano większość mienia narodowego za blisko
      pół TRYLIONA dolarów i zaciągnięto pożyczek na ponad 200 miliardów dolarów, a
      na domiar złego obywatele polscy pozadłużali się prywatnie na następne
      kilkadziesiąt miliardów dolarów, kupując ziemię, domy, mieszkania, samochody i
      wiele innych dóbr na raty.

      Oto pytanie - ile dobrobytu Polska zakupiła na sumę około 3/4 tryliona
      dolarów????
      Pamiętajmy, że za komuny nie było tych pieniędzy a teraz są? Tyle zapłaciliśmy
      za rzekomy dobrobyt!

      Wyjaśnię to jeszcze prościej.

      Wyobraźcie sobie, że facet ma dom wartości $1 000,000 oraz $10,000 dolarów
      długu.

      Postanowił sprzedać dom, i dopożyczyć jeszcze $200,000 dolarów ponieważ
      chciałby na pewien okres czasu pomieszkać w wynajętym domu a posiadaną gotówkę
      pomnożyć zakładając biznes, powiedzmy sprzedaż sprzętu elektronicznego.
      Facet dysponowałby następującą gotówką.
      $1,000 000 minus $20,000 plus $200,000 = $1,180 000!
      W podobnej sytuacji powinien znajdować się majątek Polski po wyprzedaży
      OLBRZYMIEGO majątku narodowego i zaciągnięciu mnóstwa pożyczek.
      Wróćmy jeszcze do czasów Gierka.
      Posiadaliśmy banki pod raczej pocieszną nazwą - Kasa Zapomogowo Pożyczkowa.
      Kasy te nie potrzebowały lichwiarskich procentów, ponieważ rząd otrzymywał
      pieniądze w postaci podatków. Kasy były częścią Narodowego Banku Polskiego.

      Bank był pod opieką rządu i nie wymagano od banku zysków, no bo z jakiej racji!

      Mieliśmy także PKO! Polska Kasa Oszczędnościowa! Instytucja taka na Zachodzie
      jest zjawiskiem niemal nie znanym, ponieważ większość obywateli ma długi w
      bankach a nie oszczędności.

      Dlatego, że nie było banków na wzór żydowskiej lichwy, nikt z Polaków za komuny
      nie był zadłużony!

      Niestety jest to lichwa, ponieważ karty kredytowe są oprocentowanie podwójnie.
      Płaci do 20% kupujący ale sprzedający także płaci 2-4% = razem do $24% PLUS
      odsetki, bankowe opłaty, podatek, procent za wyjęcie gotówki z automatu, no i
      kary za nie zapłacenie w czasie nawet $1.00 o kara taka jest raczej dotkliwa -
      często $30.

      Wygląda więc na to, że przeciętna karta kredytowa ma zysk około 25%.

      Jeżeli to nie jest lichwa, to co jest lichwą?

      Oto powody sprawnego funkcjonowania państwa za czasów Gierka. Oczywiście
      galopująca korupcja oraz brak kompetencji rządu spowodowały niedobory
      podstawowych produktów żywnościowych i kryzys w roku 1981.
      W świetle powyższego, jakie prawo do istnienia ma prywatny bank w czysto
      demokratycznym ustroju?
      Żadnego. Bank powinien być jedynie państwowy. Bank państwowy powinien być pod
      nadzorem premiera (oczywiście Polaka) a bank ten miałby pieniądze podatkowe a
      także funkcjonowałby jako kasa pożyczkowo - oszczędnościowa na 0 lub 1 %.
      Kiedy Hitler usunął pryw
      • Gość: cdn Re: Balcerowicz: Odróżniajmy ekonomię od mitologi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 00:50

        Kiedy Hitler usunął prywatnych bankierów i zaczął kontrolować banki obniżając
        procenty do 1%, nastąpił w Niemczech cud gospodarczy.
        W 1933 roku Niemcy spłacając reparacyjne długi za najazdy na kraje europejskie
        w pierwszej wojnie światowej były w niezwykle trudnej sytuacji gospodarczej.
        Gorzej. Międzynarodowi Żydzi, głównie z USA ogłosili bojkot Niemiec w
        odpowiedzi na wybór Hitlera na Kanclerza III Rzeszy i Niemcy w 1933 roku były
        gospodarczo niemal całkowicie zrujnowane.

        Co było przyczyną tego, że w ciągu zaledwie 6 lat, z zadłużonych, ubogich
        Niemiec powstała jedna z największych potęg na globie ziemskim?

        Kto ciągnie zyski bez żadnej użytecznej pracy?

        Prywatne banki, którzy niczego nie produkują, nie mają niemal żadnego
        pożytecznego serwisu oprócz odbierania ludziom pieniędzy.

        Wystarczy wyeliminować prywatny system bankowy i zastąpić go rządowym,
        kontrolowanym przez rząd bankiem a nastąpi natychmiastowa poprawa bytu.

        Kluczem dobrobytu jest bank pod uczciwą kontrolą rządu.. Należałoby taki bank w
        odpowiedni sposób regulować i przyznawać pożyczki nie wszystkim, którzy je
        chcą, ale tym, którzy mogą je spłacać oraz posiadają warunki finansowe na owe
        spłaty.
        Takie podejście do sprawy wyeliminuje potrzeby eksmisji z domu, którego
        małżeństwo nie jest w stanie spłacać, ponieważ oni mogą tej pożyczki po prostu
        nie otrzymać, ponieważ ich zarobki nie są wystarczające, aby spłacać raty.

        Zysk ze sprzedanych towarów czy pracy przypadałby tym, którzy je produkują a
        nie lichwiarskim bankom prywatnym.

        Wyobraźmy sobie Bank Polski, gdzie wpłacane są podatki, trzymane są
        oszczędności i dawane są pożyczki bezprocentowe.

        Co działoby się w takim przypadku?

        Przede wszystkim Bank nie musiałby pożyczać od nikogo pieniędzy i spłacać
        lichwiarskich odsetek.

        Natychmiast wzrastałby popyt na towary ponieważ zyski trafiałyby do
        producentów, a kupujący, spłaciwszy jedne pożyczki (z łatwością ponieważ byłyby
        nie oprocentowane) braliby drugie pożyczki i kupowaliby następne dobra
        materialne.

        Wzrastałby popyt na dobra materialne, wzrastałaby produkcja, ludzie zarabialiby
        więcej, kupowano by jeszcze więcej i gospodarka eksplodowałaby w szybkim
        tempie. Każdy towar jest opodatkowany i rząd otrzymywałby masę pieniędzy
        podatkowych.

        Dlaczego?

        Ludzi nie byliby okradani przez banki. Więcej sprzedanych produktów, więcej
        podatków dla rządu, więcej pieniędzy w banku rządowym, rząd ogłasza bezpłatną
        edukację ponieważ ma olbrzymie nadwyżki gotówki!

        Bezpłatna edukacja daje więcej pieniędzy rodzinie, która wydaje ponownie te
        pieniądze na towary, wyjeżdża na urlopy, kupuje pamiątki, samochody itd. i rząd
        ma znowu więcej podatków i postanawia zafundować społeczeństwu bezpłatną opiekę
        lekarską a nawet bezpłatne lekarstwa.

        Ponownie wzrasta popyt, ogranicza się godziny pracy, zwiększa urlopy, rząd nie
        ma co z pieniędzmi podatkowymi robić. Może budować lepsze drogi, nowe linie
        kolejowe, nowocześniejsze szpitale, nowoczesne lotniska, luksusowe mieszkania
        itd.

        Tymczasem w dzisiejszej demonkracji syjonistycznej, wszystkie te zyski, zamiast
        pozostawać w kraju i budować w nim dostatek, zyski te są zagarniane przez
        prywatne banki, które niczego nie produkując, powodują nędzę w każdym tzw.
        demokratycznym kraju!

        Efekt grabieży bankowej jest taki, że banki mają miliardowe zyski, a ofiarami
        są ci, którzy są zmuszani do korzystania z ich niezwykle kosztownych 'usług'.

        Czy rząd nie mógłby wydać kart kredytowych na 1%?

        Oczywiście że mógłby. Ale prywatne banki rządzące krajem nigdy na to nie
        pozwolą.
        John F. Kennedy tak kiedyś planował, ale amerykańskie banki wespół z bankami
        watykańskimi nie bardzo się na to zgadzały i wszczepiono mu do głowy śmiertelna
        dawkę ołowiu. Zdążył nawet wydać i rozprowadzić 5.7 miliarda srebrnych
        rządowych dolarów.

        Oczywiście Reserve Bank of USA jest w rękach prywatnych, dlatego kraj ten chyli
        się ku upadkowi będąc zadłużony po uszy we WŁASNYM rzekomo banku!

        Przykład Australii.

        W Australii naród jest zadłużony na ponad 200 miliardów dolarów długu
        wewnętrznego! Banki mają zwykle prawo zmiany oprocentowania według własnego
        upodobania.

        I tak w Australii w latach 1986-87 banki podniosły sobie ogólne procenty lichwy
        z 6% na 18%!!! W wielu przypadkach procenty dla biznesów wzrosły do ponad 27%!

        Wiele przedsiębiorstw upadło, wielu ludzi odebrało sobie życie nie mogąc
        pogodzić się ze stratami finansowymi oraz utratą biznesu - źródła dochodów oraz
        powodów do dumy.

        Banki mogą prawo podnosić procenty do 50% a nawet i do 1000%.

        Kto może je powstrzymać i na jakiej podstawie? Nikt i podstawy prawnej nie ma,
        ponieważ w umowie z bankiem jest ZAWSZE wyraźna klauzula pisana najmniejszym
        drukiem.

        Pisze tam mniej więcej tak: "Bank ma prawo do zrewidowania wszystkich
        przepisów."

        To jedno zdanie wszystko wyjaśnia. Podpisując umowę z bankiem podpisujemy się
        pod WSZYSTKIMI jego przepisami, obecnymi, przeszłymi a także tymi, które
        zmienią OBECNE przepisy i bank posiada wszelkie prawo do zmiany KAŻDEGO
        przepisu i KAŻDEJ UMOWY CZY KONTRAKTU.

        Bank ma 'prawo' w każdej chwili ponieść wysokość oprocentowania do wysokości,
        jakiej zapragnie. Ponieważ bank musi mieć potężny zysk, pomimo, że niczego nie
        wytwarza. Wytwórca/producent nie musi mieć zysku, według lichwiarskiego banku
        ale bank musi mieć wręcz nieprzyzwoity zysk.

        Wytwórca nie może podnieść sobie zysku, bank może, kiedy tylko zapragnie.

        Jest jeszcze gorzej.
        Ponieważ w ceny są wliczone bankowo-lichwiarskie odsetki, ceny produktów są
        wysokie aby pokryć bankową lichwę!

        Wystarczy zaproponować sprzedawcy zapłatę gotówką i niemal zawsze można cenę
        produktu obniżyć o koszt karty kredytowej.
        Co możemy zrobić oprócz unikania banku?
        Tyle samo, ile zrobiliśmy tym, którzy popodnosili ceny paliwa. Nie mieli żadnej
        innej przyczyny podwyżek, poza chciwością.

        Co kto zrobił?
        Nikt nie zrobił nic.

        Upps... przepraszam, w Australii zastrajkowali kierowcy TIRów. Zablokowali
        Sydney na parę godzin. Może się to powtórzyć ale demonkratyczne rządy już mają
        na to przygotowane prawo i będą zamykać organizatorów, na co najmniej 2
        tygodnie - bez aktu oskarżenia czy możliwości kontaktowania się z prawnikiem.

        (Już w tej chwili rząd australijski wprowadził prawo antyterorystyczne, w
        którym są takie drakońskie paragrafy, przy których ekipa Gierka to nieszkodliwe
        marionetki komunistyczne.)

        Po 2 tygodniach wypuszczą ale zarobek 2 tygodniowy się utraci, co jest
        niezwykle dotkliwym ciosem finansowym.

        Witamy demonkrację.

        W Australii Commenwealth Bank miał niedawno rekordowy profit - 4.5 miliarda
        dolarów. Co byłoby, gdyby te zyski pozostały w kieszeni Australijczyków?

        A takich banków w Australii jest więcej. Niech każdy okradnie obywateli na 3
        miliardy dolarów to jest to 24 miliardy dolarów, za które można kupić masę
        towaru. Mając taki zbyt roczny australijskie przedsiębiorstwa nie nadążałyby z
        produkcją! Bezrobocie zniknęłoby w ciągu dwóch miesięcy i ile podatków
        wpłaciliby nowi pracownicy na konto rządu? Będąc na zasiłkach dla bezrobotnych
        byli ciężarem dla rządu a nagle wspierają ten rząd!

        Z potężnych strat na niezłe zyski!!!

        Rok lub dwa i Australia miałaby wolną edukację bo rząd nie wiedziałby, co robić
        z pieniędzmi.

        Lichwiarskie, prywatne banki powodują upadek całych narodów!

        Oto przyczyna nędzy Polski, nędzy w USA i nędzy innych narodów.

        Przyczyną nędzy i wojen są... banki. Dzięki ich 'zyskom' wiele produkcji się
        nie opłaca, innym praca się nie opłaca, ponieważ zyski idą w ręce chciwych oraz
        niezwykle okrutnych lichwiarzy.

        Banki także rujnują biznesy cofając im pożyczki i stosując najrozmaitsze
        nadużycia oraz oszustwa.

        A dodajmy jeszcze do tego oszustwa na Wall Street i już wszystko wiemy, skąd
        się kryzysy biorą takie, jak niedawny i nadal trwający kryzys pal
        • Gość: he he Re: Balcerowicz: Odróżniajmy ekonomię od mitologi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 00:56

          Banki także rujnują biznesy cofając im pożyczki i stosując najrozmaitsze
          nadużycia oraz oszustwa.

          A dodajmy jeszcze do tego oszustwa na Wall Street i już wszystko wiemy, skąd
          się kryzysy biorą takie, jak niedawny i nadal trwający kryzys paliwowy.

          Czy widział ktoś rozwalone szyby naftowe, odpowiedzialne za drakońskie cele
          paliwa? Katrina zniszczyła szyby? Ile kłamstw nam jeszcze napiszą?

          Pieniądz nie jest celem życia, a dzięki bankom pieniądz STAŁ się on głównym
          celem życia.

          Za komuny nie było takich banków, jakie mamy obecnie. Co to oznaczało?
          Oznaczało to, że szło się do kasy zapomogowo pożyczkowej, załatwiało się
          pożyczkę na kupno kolorowego telewizora. Pracownik sprawdzał dane, sprawdzał
          miejsce pracy i wysokość zarobku, decydował, czy osoba jest w stanie spłacać
          zaciągniętą pożyczkę. Jeżeli tak, otrzymywał talon na TV, szedł do sklepu i
          przedstawiał talon (czek) odbierał TV i bezprocentowo spłacał pożyczkę.

          Jeżeli TV kosztowało 2000 zł to płacił 20 rat po 100 zł. To wszystko.
          Stać go było na nowy TV? Według kasy, tak.
          Czy dzisiaj nas stać?

          Niech ktoś policzy. Za 2000 zł (jeśli kupisz na 4 lata) to zapłacisz razem
          ponad 4000 zł.

          Te 2000 zł mógłby dać jako zaliczkę na następny zakup ale biorąc pożyczkę z
          banku, na razie go na to nie stać.

          Bank zarobił a kto stracił?

          1. Klient.
          2. Państwo, ponieważ klient stracił i nie kupił niczego więcej, a więc nie
          zapłacił podatku państwu za następny towar, ponieważ zysk poszedł do banku.

          Wielu ludzi daje się na to nabrać na tyle, że po pewnych czasie płacą latami
          jedynie odsetki, zwłaszcza za domy, a pożyczka w ogóle nie maleje a nawet
          rośnie, bo czasami trzeba pożyczyć pieniądze np. na pogrzeb lub inne nagłe
          wypadki a bank mając zabezpieczenie w domu, chętnie pożycza. Potem nie stać
          nawet na spłaty i klient pozostawia dom (sprzedaje) oddaje długi i zamieszkuje
          u teściowej.

          Przez 20 lat wzbogacił się bank a klient stracił niemal wszystko.

          Taka kosztowna jest ruletka bankowa. A banki wręcz zapraszają do hazardu
          wiedząc doskonale, że większość da się na to nabrać ponieważ taka jest natura
          ludzka. Większość daje się nabierać. W wielu krajach gry hazardowe są słusznie
          nielegalne.
          Zjawisko bardzo dobrze znane ale w przypadku banków takiego określenia się nie
          używa i wszystko jest zgodne z prawem.

          Dzieje się tak, ponieważ rząd dostał się pod kontrolę banków zachodnich i one
          żerują na gospodarce wysysając wszelkie zyski przeciętnego człowieka czy
          przeciętnego przedsiębiorstwa.

          Oczywiście politykom to nie przeszkadza, ponieważ zarabiają tyle, że nie tylko
          ich stać na odsetki, jeszcze im zostaje na odłożenie. Po za tym biorą do rąk
          potężne łapówki, aby banki czy inne wielkie ryby miały potężne zyski.

          Zwykły człowiek nie musi mieć zysku.

          Na tym polega krwiopijcze oblicze prywatnych banków, jakich przez
          dziesięciolecia Polska nie znała.

          Tak więc nas oszukano wprowadzając tzw. demonkrację, iście szatański system
          ograbiania i wyzysku człowieka pracy.

          A to dopiero początek problemów.

          Mówi się, że staliśmy się niewolnikami pieniądza.
          N i e p r a w d a ! ! !
          Staliśmy się niewolnikami banków!
          Staliśmy się niewolnikami banków, ponieważ musimy płacić lichwę do banku,
          ponieważ daliśmy się w nią wmanewrować.

          Wielu pyta o rozwiązanie.

          Jest tylko jedno wyjście.

          Postawić człowieka typu Piłsudski na czele POLSKIEGO rządu, złożonego wyłącznie
          z POLAKÓW.

          Nacjonalizacja CAŁEGO polskiego przemysłu. Wszystko, co zagraniczni inwestorzy
          od nas ukradli (a rzadko uczciwie kupowali!) odebrać bez kompensacji.
          Inwestowali z dużym ryzykiem w byłym kraju komunistycznym i każdy kalkulował
          spore ryzyko.

          Zresztą co nas ONI obchodzą.

          Tych polityków, którzy powyprzedawali majątek narodowy za bezcen, stosując
          nieuczciwe metody i biorąc potężne łapówki, rozliczyć, pozbawić mienia, i
          zamknąć do więzień, a majatki zdrajców narodu polskiego przejąć na skarb
          państwa.

          1. Odebrać licencje prywatnym bankom.

          2. Uczynić lichwę karalnym przestępstwem.

          3. Odrestaurować Narodowy Bank Polski z gałęziami w całej Polsce.

          Tylko gdzie znaleźć takiego człowieka, który będzie tego w stanie dokonać?

          Takie rządy są możliwe ponieważ mieliśmy je przez dziesięciolecia!

          Co powyżej opisałem jest definitywnie rozwiązaniem ale chyba raczej nierealnym.

          Ktoś taki, jak Piłsudski musiałby oczyścić Polskę i polski rząd ze wszystkich
          ludzi, którzy jedynie pozują na Polaków, zmieniają nazwiska i ukrywając w ten
          sposób tak przeszłość, jak i pochodzenie.

          To doprowadziłoby do międzynarodowego bojkotu gospodarczego Polski przez
          syjonistów i jedynym wyjściem byłoby prosić o pomoc Putina. Bez pomocy silnego
          sąsiada nacjonalizacja jest niemożliwą.
          Ale czy naszemu sąsiadowi można ufać?
          Zaczął rozliczać oligarchów ale czy jest na tyle mocny, że wygra z nimi walkę
          we własnym kraju?

          Polska jest smakowitym kąskiem w rękach syjonistów, przyczółkiem USA przeciwko
          Rosji i bez przelewu krwi najprawdopodobniej by się nie obeszło.

          Są pewne możliwości, ponieważ w USA grozi wojna domowa (jest tam aż tak źle) i
          wtedy można się spodziewać konkretnych zmian. USA się znacznie osłabią aby
          interweniować i będą im groziły ataki ze wszystkich stron. Taiwan będzie
          odebrany przez Chiny, będą się mnożyć bunty w podbitych państwach jak Filipiny,
          Południowa Korea, Haiti i wiele, wiele innych.

          Upadek imperium amerykańskiego wydaje się być pewnym i jest to jedynie kwestia
          czasu.

          Podobnie jak widzieliśmy upadek ZSRR i muru berlińskiego, także będziemy
          widzieli upadek imperium amerykańskiego.

          Wtedy, być może, będzie czas oraz okazja, aby wyzwolić Polskę z niewoli
          syjonistycznej.

          Co jest w tej chwili najistotniejsze?

          Trzeba rozpowszechniać tego typu informacje, uświadamiać społeczeństwo o
          przyczynach ubóstwa oraz o jego krzywdach, kto za nimi stoi i jak jest to
          przeprowadzane.

          W tej chwili jedyną skuteczną walką może być walka propagandowa.

          Jak na razie wróg ma niemal całe media do dyspozycji a także stara się
          ocenzurować Internet.

          Jak do tej pory informacji na te tematy jest stanowczo za mało.

          Wałęsa kiedyś powiedział jedno bardzo mądre zdanie.

          "Kto ma media, ten ma władzę" - niezwykle trafne spostrzeżenie.

          Medium jeszcze nie ocenzurowanym jest Internet. Należy z niego korzystać zanim
          ten raj się skończy. Mając Internet, mamy sporą władzę.

          Trzeba intensywnie korzystać z tego medium i działać efektywnie.

          Zakładać witryny, informować, wysyłać pocztę do każdego, kto umie czytać.
          Drukować pamflety, broszurki jak ta, którą czytasz, podrzucać w sklepach, u
          fryzjera, wkładać za wycieraczki samochodowe, pozostawiać w kawiarniach,
          miejscach pracy.

          Narodem można kierować bezpiecznie tak długo, zanim się nie dowie, że jest
          okradany i manipulowany.

          Najskuteczniejsza broń to walka tą samą bronią -mediami.

          Nasze szanse są o wiele większe, ponieważ oni muszą powtarzać kłamstwa 1000
          razy, aby stały się one ich 'prawdami'. Nam wystarczy powiedzieć prawdę jeden
          raz a ich 1000 krotne kłamstwo jest skutecznie zrujnowane.

          Oni bombardują społeczeństwo kłamstwami 24 godziny na dobę. Nam trzeba o wiele
          mniej, aby powiedzieć prawdę, w którą Polacy od razu uwierzą, ponieważ jest ona
          oczywista.

          Oni rozumieją siłę mediów a my jeszcze tego nie rozumiemy w pełni, dlatego
          jesteśmy ich niewolnikami.





    • Gość: publikator Balcerowicz: Odróżniajmy ekonomię od mitologii IP: *.hsd1.ct.comcast.net 29.09.06, 01:31
      ALepper mówi co innego, buntuje Naród i z tego idzie zamętBalcerowicz mówi
      prawdęi trzeba mu wierzyć, tylko on może nas uratować
      • Gość: corgan Re: Balcerowicz: Odróżniajmy ekonomię od mitologi IP: *.chello.pl 29.09.06, 01:45
        > tylko on może nas uratować

        Przed kim i przed czym? Jeśli grozi nam jakaś wielka katastrofa której moc
        ocalenia dzierży tylko ON to może byc tak rozpisać konkurs zagraniczny?
        Przeciez nie można pozwolić aby jeden czlowiek dzierżył na swoich barkach taką
        odpowiedzialność. Zrobimy zrzutę i wynajmiemy jakiś fachowców z supermózgami z
        Oxfordu albo Harvarda albo Yale aby nam doradzili jak nas ocalić, co ty na to?

        Nie jesteśmy chyba skazani do końca świata na psora Balcerowicza albo
        Lewiatana, prawda?
    • Gość: poiu Balcerowicz: Odróżniajmy ekonomię od mitologii IP: 87.66.101.* 29.09.06, 03:06
      Do poczytania, ale nie dla wszystkich:
      forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?s=&showtopic=423&view=findpost&p=14295
    • perk Re: Balcerowicz: Odróżniajmy ekonomię od mitologi 29.09.06, 03:47
      "Rola banków centralnych w kstzłtowaniu świadomości ekonomicznej i finansowej
      obywateli".

      Ty nic nie ksztaltuj, gnojku. Nie taka jest rola pieniadza i bankowosci. Licz
      grosiki (uczciwie!!!) i nie rob nic wiecej, szczegolnie we wspolpracy z Federal
      Reserve, bo to zakrawa—i jest—zdrada stanu. Interesy Federal Reserve sa z
      definicji sprzeczne z interesami Polski. Polski bank centralny ma odpowiadac
      przed polskim sejmem, nie Federal Reserve.

    • Gość: balcerek Balcerowicz: Nadczlowiek? Nie! To B U F O N !! IP: *.lot.pl 29.09.06, 09:16
      Balcerowicz: Nadczlowiek? Nie! To B U F O N !!
    • Gość: uszynnik Balcerowicz: Odróżniajmy ekonomię od mitologii IP: *.lot.pl 29.09.06, 12:18
      Czas sie tego nauczyc, profesorze!!
    • differ1 Re: Balcerowicz: Odróżniajmy ekonomię od mitologi 29.09.06, 14:13
      Moze jakies korepetycje dla Pana Zawiszy...? Lekcja z Balcerowiczemi pewnie
      duzo by mu uswiadomila.
    • Gość: MZ Balcerowicz: Adam Smith się kłania. IP: *.dcs.pl 29.09.06, 15:36
      A co się dziwić, jak fundamentalne dzieła typu Adam Smith - Badania nad
      Bogactwem Narodów od 40 lat są nie wydawane...
      (Cena jednego tomu na aukcji = 150 zł, a PWN nie zależy na tym aby ponownie
      wydać coś co jest Bestselerem. ) .
      • krolewski_tygrys Re: Balcerowicz: Adam Smith się kłania. 29.09.06, 21:56
        ciemnota tu siedzi ogromniasta na tym forum ! domorosli ekonomisci plota
        bzdury, powtarzajac glupoty po swoich partyjnych wodzach (Lepper, Giertych i
        Kaczory). Za czas jakis nikt o tych panach nie bedzie pamietal, ale na pewno
        Balcerowicz tak jak Grabski bedzie w historii Polski tłustym drukiem !

        Balcerowicz obwiniany jest o całe zło w gospodarce, o bezrobocie, zadłużenie,
        zlą prywatyzację przedsiębiorstw i inne. Zapewne jak skończy mu sie kadencja to
        w następnych latach nastąpi dobrobyt !

        Problemem polskiej gospodarki jest to że za dużo grzebią w niej politycy
        zwiększając np co roku zadłużenie kraju o 30 mld i zabierając te pieniądze z
        rynku przedsiębiorstwom przez co nie ma odpowiednich inwestycji i nie tworzą
        się miejsca pracy. Madrzy ludzie i tak wyjeżdzają do krajow o liberalnej
        gospodarce jak Irlandia lub Anglia z socjalizmu w jakim żyje Polska.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja