Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oportun...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 20:31
bo to rząd lekkomyslnosci ,klamstwa i oportunizmu
arek83lbn.blox.pl/html
    • arek83lbn Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oportun.. 28.09.06, 20:32
      jeszcze wspone o hipokryzji i bezczelnosci godnej Millera, co w zestawieniu z
      wyborczymi frazesami daje mieszanke wybuchową
      arek83lbn.blox.pl/html
      • Gość: gosc Re: Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oport IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 22:10
        prof. Balcerowicz i RPP nie jest nieomylna. Oto co o transformacji, ktorej
        architektem byl prof. Balcerowicz powiedzial Milton Friedman - twórca szkoły
        liberalnej w rozmowie z Panem prof. Zawiślakiem ("Dziś" z maja 2001):
        "Polski system finansowy w okresie transformacji przejdzie do annałów historii
        nonsensu, a logika polskich liberałów jest logika z pogranicza surrealizmu".
        "(...) łapie się za głowę, ponieważ w Polsce koncepcja monetarystyczna
        została sprowadzona do absurdu."

        A dzisiaj Dariusz Filar z RPP powiedział, ze "...sygnaly z rynku pracy stanowia
        zagrozenie dla celu inflacyjnego.." innymi slowy RPP jest ZANIEPOKOJONA spadkiem
        bezrobocia. Zgroza!
        Link: gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3649862.html
        • Gość: Katon Aseksualny Balcerowicz IP: *.nysa.3play.net.pl 29.09.06, 02:11
          Ten pan od dłuższego czasu mówi truizmy podawane obywatelom w aureoli odkrycia naukowego.Przecież każda gospodyni domowa która chce swojemu staremu gacie uprać wie, że jak ma 5 zł na proszek to więcej wydać nie może. Łatwo się profesorkowi mądrzyć i podawać wskaźniki, podczas gdy milion Polaków zasuwa na emigracji. Może żonka też by wyjechała w ramach urlopu od CASE?
          • Gość: gm Re: Aseksualny Balcerowicz IP: *.net 29.09.06, 07:45
            Fakt , ze to są rzeczy oczywiste , tylko że trzeba je powtarzac do znudzenia bo
            sa nieprzyswajalne dla wiekszosci populistycznych polityków. Szkoda ,że tylko
            prof Balcerowicz o tym mówi - reszta nie widzi problemu.
            • Gość: 123456 a może przypomnimy jak to było wcześniej? IP: *.chello.pl 29.09.06, 09:29
              "Na przestrzeni tylko ostatnich 5 lat panowie ministrowie finansów, trzech
              panów B. - pan Balcerowicz, pan Bauc i pan Belka doprowadzili do tego, że
              Polska ma w tej chwili już około 430 miliardów (niektórzy mówią 435 miliardów)
              złotych długu. A więc kilkanaście razy więcej niż dług zagraniczny, który
              odziedziczyliśmy po Edwardzie Gierku. I proces tego zadłużenia rośnie.
              Zadłużenie, ten dług publiczny rośnie, puchnie niczym mydlana bańka i nie
              bardzo widać drogi wyjścia.

              W 2001 roku długi Polski wynosiły około 280 miliardów złotych (gdzieś w grudniu
              2001 roku), ale już w 2005 roku (obecnie, w II kwartale) ten dług wynosi 430
              miliardów."

              No to poprzednie budżety były rewelacyjne:)

              A może Balcerowicz wytlumaczy na jaką drogę weszliśmy w 89 i jaki mamy
              (mieliśmy) wybór?

              "Z perspektywy czasu widać, że wybór, przed którym stanęła klasa polityczna
              krajów takich jak Argentyna (oraz szeregu innych, w tym Polski) sprowadza się
              do czegoś, co nazwałbym "fałszywym dylematem" i przedstawia się następująco:

              1. Albo nie zgadzamy się na zestaw "program dostosowawczy plus trochę pieniędzy
              na początek", co w sytuacji recesji, ganiącej nas prasy zachodniej i długu
              obciążającego budżet grozić będzie przede wszystkim tym, że ludzie wyjdą na
              ulice i przestaniemy rządzić - dług nie zostanie spłacony.

              2. Albo bierzemy to, co nam dają, będziemy rządzić i przeprowadzimy "program
              dostosowawczy" (co będzie oznaczać dalszą erozję zasobów naturalnych i
              społecznych i skończy się jeszcze większym długiem). (Tak jak teraz w Polsce)

              Ten wybór ilustruje wyraźnie, że podstawową przeszkodą w rozwoju państw
              biedniejszych, gdziekolwiek na świecie, jest istnienie długu, który funkcjonuje
              jak swego rodzaju bat zmuszający do uległości w prowadzeniu polityki
              gospodarczej (niezależnie od tego, jakie akurat są jej zasady).

              Pytanie o to, czy czynnikiem motywującym działania wspomnianych wyżej
              instytucji międzynarodowych była rzeczywista wiara, iż zasady neoliberalne mogą
              autentycznie pomóc gospodarkom tych krajów, czy też chodziło wyłącznie o
              zabezpieczenie możliwości odzyskania pożyczonych pieniędzy wraz z ogromnymi
              odsetkami bądź wymianę ich na część majątku kraju-dłużnika - nie ma znaczenia z
              punktu widzenia skutków tej polityki. Można mieć nadzieję, że historycy
              przyszłości spróbują dać bardziej miarodajną odpowiedź opierając się o
              materiały źródłowe. Z zebranych przeze mnie materiałów wynika, że obie postawy
              miały swój udział.

              www.obywatel.org.pl/index.php?module=subjects&func=viewpage&pageid=106
              • mooomin zrozumcie - glosujcie 29.09.06, 10:29
                cokolwiek wam sie nie podoba mozecie to zmienic!!!
                • frant3 Re: zrozumcie - glosujcie 29.09.06, 10:44
                  Mnie nie podoba się prezes NBP Balcerowicz, na szczęście niedługo odejdzie na emeryturę. Nie podobają mi się też: kłamstwa, hipokryzja i korupcja PiS-u.

                  --
                  Frant - humor, satyra, krytyka
                  • Gość: ano Re: zrozumcie - glosujcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 15:11
                    Balcerowicz to spec i fachowiec.
                    Dwa razy w rządzie, przemiany, reformy, terapie szokowe.
                    Efekt - 20 % bezrobotnych (czechy kilka %), półtora miliona za granicą, brak
                    infrastruktury, majątek wyprzedany, kraj po uszy zadłużony - SUKCES.
                    • bezportek Poznac pana po cholewach... 29.09.06, 15:36
                      A idiote po oszczywaniu muru, na ktorym inny debil napisal
                      kulfonami "Balcerowicz musi odejsc". Najsmieszniejsze, ze durne bezrobole i
                      zapijaczone elektoraty przypisuja mu wszelkie bledy i wpadki swoich wlasnych,
                      niedopieczonych idoli z lewego i prawego rynsztoka polskiej polityki.
                      • poszeklu Re: Poznac pana po cholewach... 29.09.06, 19:54
                        bezportek napisał:

                        > A idiote po oszczywaniu muru, na ktorym inny debil napisal
                        > kulfonami "Balcerowicz musi odejsc". Najsmieszniejsze, ze durne bezrobole i
                        > zapijaczone elektoraty przypisuja mu wszelkie bledy i wpadki swoich wlasnych,
                        > niedopieczonych idoli z lewego i prawego rynsztoka polskiej polityki.

                        Taaaak. Nie bedziemy juz pisac "Balcerowicz musi odejsc", tylko
                        BALCEROWICZ MUSI SIEDZIEC!
                        Juz psuc wiecej, na szczescie, nie moze, wiec obecnie to jest aktualne.
            • Gość: p drogi Katonie. IP: 195.245.204.* 29.09.06, 09:36
              Odpowiem tobie tak:

              > Przecież każda gospodyni domowa która
              > chce swojemu staremu gacie uprać wie,
              > że jak ma 5 zł na proszek to więcej wydać nie może.

              To skąd się wzieło becikowe? Czemu gospodyni, w połowie miesiąca kupuje proszek
              za 7.5, i twierdzi, że gospodarz domu pod koniec miesiąca jej da 2.5 - więc nic
              nie szkodzi - mimo iż z doświadczenia wiemy, że nawet jeśli gospodarz domu
              chętnie się do dokłada - do gospodyni nie prosi, i nigdy nie otrzymuje całej
              możliwej dotacji?


              > Ten pan od dłuższego czasu mówi truizmy podawane obywatelom
              > w aureoli odkrycia naukowego.

              I pewnie będzie tak długo nauczał, aż wielu pojmie - niekoniecznie wszyscy. W
              szkole średniej - nie wszyscy słuchali nauczycieli - twierdzili: a niech sobie
              tam gada - ale niektórzy słuchali. Niektórym te nauki pozwoliły dalej się
              rozwijać - i być może znaczna część skorzysta na naukach profesora Balcerowicza.


              > Łatwo się profesorkowi mądrzyć i podawać wskaźniki,
              > podczas gdy milion Polaków zasuwa na emigracji.

              Ha! A ja tobie powiem tak: Miliony polaków od wieludzisiąt lat wyjechało za
              granicę - właśnie emigrować. Żeby wyemigrować ludzie bez pożegnania, wychodzili
              z domu do pracy i nigdy już do rodziny nie wracali.

              I dzięki wąskiej grupie osób - właśnie prof. Balcerowicz jest jedną z nich -
              teraz to co nazywamy emigracją - jest praktycznie bezbolesne.

              Ale przecież wyjeżdzają ludzie zdolni młodzi - nastawieni na pracę w pubach,
              przy budowie domów - fachowcy zostają. Z mojego roku (MIMUW) wyjechały
              pojedyńcze osoby - i to przeważnie te, od najmłodszych lat zafascynowane
              Irlandią.
              Ja sam osobiście od czasu do czasu latam za granicę, na razie tylko
              w "interesach", a moim celem jest zamieszkanie właśnie w Polsce, na pięknych
              kaszubach.
              Współpracuję przy tym z wieloma Polakami, którzy wyemigrowali w latach 80-tych,
              i ani myślę stąd wyjechać. Może uznasz to za nieprawdę, może za rzecz
              oczywistą - ale ja tobie powiem - to jest kraj olbrzymich możliwości - na
              prawde uczciwie i niedużym wysiłkiem można tutaj żyć dostatno. Niestety na
              razie nie stać nas na wiele socjalnych przywilejów, a powinniśmy skupić się na
              pewnych konkretnych posunięciach (właśnie zmniejszanie deficytu) - tak jak
              uczeń szkoły średniej - na nauce. Wagary kuszą, ale jeśli nas na nie nie stać -
              bo mamy zbyt słabe oceny, lub złą opinie u wychowawcy - nie możemy sobie na nie
              pozwalać.

              A poza tym sądzę, że Kartaginę należy zniszczyć. ;-)
              pozdrawiam
              p




          • adas313 Re: Aseksualny Balcerowicz 29.09.06, 14:29
            > Przecież każda gospodyni domowa która chce swojemu staremu gacie uprać wie, że
            > jak ma 5 zł na proszek to więcej wydać nie może.

            A mimo to ponad połowa wyborców głosuje na tych, którzy tego prostego faktu
            zdają się nie widzieć.
            • Gość: 123456 Re: Aseksualny Balcerowicz IP: *.chello.pl 29.09.06, 14:45
              "> > Przecież każda gospodyni domowa która chce swojemu staremu gacie uprać wi
              > e, że jak ma 5 zł na proszek to więcej wydać nie może.
              >
              A mimo to ponad połowa wyborców głosuje na tych, którzy tego prostego faktu
              > zdają się nie widzieć."

              Jest jeszcze gorzej:) nawet ten fakt negują:)

              Cały ten np wzrost budownictwa nie powinien mieć miejsca!!
              Przecież ludzie wydają więcej niż mają. Mają 50 tys a kupują mieszkanie za 200
              (na kredyt)!

              Przeciez wg Was nie powinni wydać więcej niż mają:):)
              • adas313 Re: Aseksualny Balcerowicz 29.09.06, 14:57
                Kredyt to też swego rodzaju posiadanie kasy, tyle że "z przyszłości" ;o)

                Natomiast w nieskończoność się pożyczać nie da, z tym się chyba zgodzisz.
                • Gość: 123456 Re: Aseksualny Balcerowicz IP: *.chello.pl 29.09.06, 15:03
                  adaś ale myślałem,że już zrozumialeś:)

                  W tym systemie pożyczki i kreacja dlugu sa praktycznie jedyną
                  formą "produkowania" pieniądza.

                  "Natomiast w nieskończoność się pożyczać nie da, z tym się chyba zgodzisz."

                  Zgodzę się i dlatego tak krytykuje ten system finansowy, który jest u nas od
                  89, bo uwazam,że wcześniej czy później może się załamać


                  • adas313 Re: Aseksualny Balcerowicz 29.09.06, 15:05
                    > W tym systemie pożyczki i kreacja dlugu sa praktycznie jedyną
                    > formą "produkowania" pieniądza.

                    Możesz rozwinąć? I co miałem zrozumieć ;o)?

                    > Zgodzę się i dlatego tak krytykuje ten system finansowy, który jest u nas od
                    > 89, bo uwazam,że wcześniej czy później może się załamać.

                    Może? No to jesteś optymistą ;o)
                    • Gość: 123456 Re: Aseksualny Balcerowicz IP: *.chello.pl 29.09.06, 15:16
                      teraz musze już kończyc ale zobacz tu;

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=49437296&a=49470827
        • Gość: obSerwer Re: Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oport IP: *.krak.tke.pl 29.09.06, 09:51
          Niech zgadnę - student 1-go roku marketingu i zarządzania.
          Wspomniane sygnały z rynku pracy to oczywiście wzrost płac.
          Zachęcam do czytania i studiowania, a nie tylko bezkrytycznego powtarzania.
          nie wiem czy pozdrawiam
          • Gość: corgan Re: Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oport IP: *.chello.pl 29.09.06, 12:12
            > Niech zgadnę - student 1-go roku marketingu i zarządzania.
            No i co z tego? Myślisz że na tych kierunkach są same przygłupy?

            > Wspomniane sygnały z rynku pracy to oczywiście wzrost płac.

            Tak, oczywiście że o to chodzi. Tylko nie rozumiem, czemu wzrost płac i
            osławiona "presja płacowa" spędza tam bardzo sen z powiek RPP? Oni chcą
            zasugerować zeby szarańcza o pardon rensiści/emeryci sama się unicestwiła a
            reszta która zarabia mało żeby zarabiała jeszcze mniej żeby "nie było
            negatywnych sygnałów z rynku"?

            > Zachęcam do czytania i studiowania, a nie tylko bezkrytycznego powtarzania.
            > nie wiem czy pozdrawiam

            Życze tego samego >:)
        • wacek44 Tak się zastanawiam 29.09.06, 15:29
          Skąd Balcerowicz zna szczegóły budżetu przedwczoraj uchwalonego ?
          Pewnie się oburza, ż premier o nim mówi. Bo przecież móić o kimś to tylko on -
          wyrocznia - może. Co z tym stałym kursem dolara w 1990 ?
          • adas313 Re: Tak się zastanawiam 29.09.06, 15:33
            O ile wiem projekty budżetu nie są materiałami nawet poufnymi.

            Skoro mogła dostać go Zyta Gilowska jako osoba (wtedy jeszcze) prywatna, tym
            bardziej mógł go dostać Balcerowicz.
          • adas313 Re: Tak się zastanawiam 29.09.06, 15:35
            PS.Budżet nie został uchwalony. I jak dobrze pójdzie to w ogóle nie zostanie
            uchwalony.

            Rząd przyjął tylko jego projekt, który dopiero trafi do Sejmu.
    • jan.mars MarsJan proponuje... 28.09.06, 20:39
      ... kupowac waluty, przedewszystkim te obce.

      Zlikwidowac rolnictwo, bo w tym srodowisku rodza sie choroby zaczynajac od
      wirusa H1N2 przenoszonego przez ptactwo, w tym wodne, konczac na populizmie i
      nacjonalizmie o nazwie lepper.
    • prinsik Precz z piss-em 28.09.06, 20:54
      Jeszcze trochę i rzeczywiście całkiem dobrze rozpędzona gospodarka pod wpływem
      socjalistycznych reform pęknie jak bańka mydlana.
      A wtedy wszyscy sie obudza z ręką w nocniku z piss-owka kloaka.
      Wypędzić ten motłoch póki nie jest jeszcze za późno.
      • wiktoriaka Re: Precz z piss-em 28.09.06, 21:27
        prinsik napisał:

        > Jeszcze trochę i rzeczywiście całkiem dobrze rozpędzona gospodarka pod wpływem
        > socjalistycznych reform pęknie jak bańka mydlana.
        > A wtedy wszyscy sie obudza z ręką w nocniku z piss-owka kloaka.
        > Wypędzić ten motłoch póki nie jest jeszcze za późno.

        Pewnie masz rację, ale najsmutniejsze jest to, że właściwie nikt z polityków nie
        mysli teraz o gospodarce i finansach państwa. Jedni myślą tylko o zachowaniu
        władzy, drudzy o wyborach i nowym rozdaniu, ale ani jedni ani drudzy nie mają
        pomysłu na racjonalne rządzenie panstwem.
        • uchachany Bo nie troska o gospodarkę buduje teraz pozycję 29.09.06, 05:01
          polityka (zarówno w gronie partyjnych kolegów, jak i wśród elektoratu), ale
          skuteczność w dopieprzaniu przeciwnikowi politycznemu.

          PiSowi udała się rzadka sztuka: w społeczeństwie, które w najszerszej swej
          masie i tak wykazuje się ekonomicznym nieuctwem, pogardą dla inteligencji i
          fachowości oraz powszechną akceptacją lekceważenie prawa zaszczepił
          przekonanie, że istotą debaty publicznej musi być walka polityczna na
          wyniszczenie przeciwnika. Walka tocząca się w atmosferze pomówień, haków, wciąż
          eskalującej i uniemożliwiającej kompromisowe porozumienia wrogości, ciągłego
          podsycania konfliktów i rozliczeń. Na tak zawężonym obszarze aktywności
          społecznej nie ma miejsca na merytoryczną debatę o charakterze ekonomicznym i
          technicznym. Co najwyżej na jakieś jej substytuty ograniczające się do
          populistycznego kwestionowania podstaw gospodarki wolnorynkowej, jakimi są
          niezależność banku centralnego od bieżących zapędów politycznych i ograniczanie
          do niezbędnego minimum wykorzystywania roli państwa w gosodarce.

          wiktoriaka napisała:

          > prinsik napisał:
          >
          > > Jeszcze trochę i rzeczywiście całkiem dobrze rozpędzona gospodarka pod wp
          > ływem
          > > socjalistycznych reform pęknie jak bańka mydlana.
          > > A wtedy wszyscy sie obudza z ręką w nocniku z piss-owka kloaka.
          > > Wypędzić ten motłoch póki nie jest jeszcze za późno.
          >
          > Pewnie masz rację, ale najsmutniejsze jest to, że właściwie nikt z polityków
          ni
          > e
          > mysli teraz o gospodarce i finansach państwa. Jedni myślą tylko o zachowaniu
          > władzy, drudzy o wyborach i nowym rozdaniu, ale ani jedni ani drudzy nie mają
          > pomysłu na racjonalne rządzenie panstwem.
    • cyberdemokracja Oj Leszek... Ty wciąż niczego nie rozumiesz? 28.09.06, 21:28
      Poza Tobą, niemal wszystkie osoby pelniące funkcje publiczne w naszej - póki co
      jeszcze, na szczęście, III RP - mają w dupie to czy obywatelom będzie obrze.
      Przodują jak wiadomo małe, zakompleksione kaczory - które dobrze to nawet sobie
      nie potrafią zrobić.
      • melsztynska Re: Oj Leszek... Ty wciąż niczego nie rozumiesz? 28.09.06, 21:38
        tym bardziej trzeba cenić tych, którzy dbają o dobro wspólne, mimo wszystko i
        wbrew wszystkiemu...
        Kaczory, właśnie DLATEGO, że same mają z soba klopoty tak się rzucają na lewo i
        na prawo... (kochaj bliźniego jak siebie samego pre-suponuje, że najpierw
        SIEBIE trzeba mądrze akceptować by potem 'zbawiać świat')
        • Gość: No name Oj melsztynska... IP: *.aster.pl 29.09.06, 10:38
          Oj melsztynska, posługujecie się starą, sprawdzoną komunistyczna metodą.
          Aby kogoś zdyskredytować to najlepiej zrobić z niego wariata.
          I snujecie te swoje pseudo-psychologiczne wywody dla uzasadnienia własnych
          politycznych sympatii-antypatii.
          Cieniutko to wygląda...
    • tmkmk Brawo Balcerowicz!!! 28.09.06, 21:37
      durnemu narodowi trzeba co dzien prawdy podstawowe tlumaczyc,
      moze w koncu ludzie zrozumieja..

      a bledy, zaniedbania i jawne oszystwa rzadzacych trzeba wytykac na kazdym kroku,
      do znudzenia, az przyslowiowych 'Zawiszow' szlak trafi ze zlosci..

      ciekawe co powie o budzecie Gilowska, to bedzie prawdziwy test jej charaktery i
      ewentualny dowod lub zaprzeczenie oportunizmu i uwielbienia do stolka..
      • Gość: druop22 Re: Brawo Balcerowicz!!! IP: *.bln1.siemens.de 29.09.06, 13:18
        pytanie tylko jak w tym ciemnogrodzie cos tlumaczyc? Problem w tym ze jest u
        nas spore rozwarstwienie w edukacji, jest sporo wyksztalconych i
        inteligentnych ludzi u nas, ale niestety duzo wiecej jest ludzi bez
        wyksztalecenia..a nawet jesli je maja to nie potrafia samodzielnie racjonalnie
        myslec, analizowac i podejmowac decyzji... i wez tu komus cos tlumacz jak
        połowa nie rozróżnia kwoty brutto od netto, a budżet państwa to dla nich
        drukarnia pieniędzy, która mogłaby wszystkich uszczęśliwić tylko ten ohydny i
        niedobry Balcerwoicz...
      • wacek44 Tzn jak Gilowska powie jak ty chcesz to jest OK ? 29.09.06, 15:33
        Jak powie prawdę ale odbiegającą od twoich wyobrażeń to źle ?
        Zapytaj kaczora Donalda co masz sądzić.
      • wartalski32 Re: Brawo Balcerowicz!!! 01.10.06, 11:31
        tmkmk napisał:

        > durnemu narodowi trzeba co dzien prawdy podstawowe tlumaczyc,
        > moze w koncu ludzie zrozumieja..

        Narody nie są durne, durniami są ludzie wielbiący demokrację. A gdy ONA jest nie
        po ich myśli, rzucają epitety. Jesteś jednym z nich.
    • jacek230 Balcerowicz musi wrocic!!! 28.09.06, 21:43
      Panie profesorze, niech Pan ratuje ten kraj przed idiotami politycznymi i ta
      neurotyczna pseudoekonomista od budzetu...
      • jacek230 pseudoekonomistka oczywiscie 28.09.06, 21:45
        jacek230 napisał:

        > Panie profesorze, niech Pan ratuje ten kraj przed idiotami politycznymi i ta
        > neurotyczna pseudoekonomista od budzetu...
        • melsztynska Ale czy my nie za wiele oczekujemy od jednego 28.09.06, 21:55
          czlowieka? nawet tak wybitnego. Znów sie sfora rzuci, znow potwarze, komisje...
          mozna miec dość...
    • Gość: podatnik to raczej budżet ciężkomyślności i szkodnictwa IP: 80.54.5.* 28.09.06, 21:52
      No, ale swojemu elektoratowi (chłopstwo, żulia, lenie, lumpenproletariat)
      pisiory robią dobrze.
    • kpix Balcerowicz niedawno nauczyl sie mowic publicznie! 28.09.06, 22:11
      ...wreszcie.

      Zwlaszcza ze mowi publicznie czlowiek, za ktorego slowami cos stoi...
      • Gość: matka, Polka Re: Balcerowicz niedawno nauczyl sie mowic public IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 23:56
        Nie każdy musi umieć ładnie mówić.
        Ważne, że dzięki Profesorowi przebyliśmy tę transformację. DZIĘKUJĘ PANIE
        PROFESORZE.
        Jako prywatni ludzie, ja i moja rodzina (jak tysiące innych) bardzo
        ucierpieliśmy na transformacji, mieliśmy kredyt, który było trzeba spłacić,
        miał być rozłożony na 8 lat (i drugi na 12 lat), i musieliśmy sprzedać
        wszystko, co tylko dało się sprzedać, wszystkie zaskórniaki, zapasy, dosłownie
        wszystko, żeby spłacić kredyty do końca 1989 roku. Mając malutkie dzieci i dwie
        pary rąk, zaczęliśmy znów od niczego. Ale nie jesteśmy leniwi, a czegóż nie
        robiliśmy, żeby się utrzymać na powierzchni! Teraz nawet trudno nam samym
        uwierzyć, ilu rzeczy próbowaliśmy. Było się raz na wozie, raz pod wozem
        (częściej pod wozem), aż w końcu nauczylismy się, już jako ludzie w
        bardzo "średnim wieku", całkiem nowych rzeczy, dzięki którym żyjemy, jak sądzę,
        powyżej "średniej krajowej".
        Na dodatek choroby nas w tym okresie nie oszczędzały (jedno - zawał, drugie
        rak).
        Może mieliśmy szczęście, że uzupełniamy się z mężem, i kiedy jedno się
        załamywało, drugie zbierało siły, żeby podźwignąć to drugie i rodzinę.
        Wychowaliśmy i wykształciliśmy dzieci.
        Z perspektywy tych kilkunastu lat widzę to tak: gdyby nie te naiwne i śmieszne
        w TV "nie stój, nie czekaj, co robić, pomóż", gdyby nie gadanie (nie zawsze
        literackie;-) Pana Prezydenta Wałęsy, który mówił że "na swoim będziesz
        zapieprzać nie patrząc na zegarek" (przepraszam, jeśli przekręciłam słowa, sens
        na pewno był taki:-), bylibyśmy jako Polacy, obywatele, w punkcie wyjscia, tzn.
        w sytuacji takiej jak w 1989 roku, albo jak teraz na Kubie czy w Białorusi.
        Jako Polka, byłam bardzo dumna, kiedy Polska była na ustach świata, jako
        prekursor reform.
        Również byłam dumna wtedy, kiedy do nas przyjeżdżały tabuny szukających pracy
        cudzoziemców. Nawet ślepy by dostrzegł, że to wyłącznie z powodu "reformy
        Balcerowicza".
        Teraz... martwię się, że moje dzieci zechcą szukać swojej szansy gdziekolwiek,
        byle nie w "socjalnej - anachronicznej".
        • Gość: mokule To prosze pomyslec IP: *.chello.pl 29.09.06, 02:58
          > Teraz... martwię się, że moje dzieci zechcą szukać swojej szansy
          gdziekolwiek,
          > byle nie w "socjalnej - anachronicznej".

          I gdzie te dzieci zechcą wyjechać?
          Wiele wskazuje, że jednak tam gdzie podatki są wyższe, deficyt większy i
          inflacja też większa. Prawda? Na zachód Europy.
    • Gość: les ziobro jestes nr.1 IP: *.dsl.mindspring.com 29.09.06, 03:30
      balcerek jestes skonczony.pis sie nie podda,a knowania zlodzi z platformy i
      leppera /okazuje sie ze juz od wrzesnia /nic ci nie pomoga.
      • Gość: lolek111 Re: ziobro jestes nr.1 IP: *.dyn.optonline.net 29.09.06, 03:57
        Buholtz ,ksywa Balcerowicz nie moze zaakceptowc budzetu,ktory jest korzystny dla
        Polski!!!to jest nie do przyjecia zeby Polacy sami sobie rzadzili w ich
        kraju!!!To sie zle skonczy! Przelozeni i poplecznicy ''profesora '' juz kreuja
        negatywna opinie zagranicy!!!ha ha .Ten budzet jest niekozystny dla ponad
        narodowego klubu /UE/ ktoremu przyswieca gwiazda sjonu .Genialny ekonomisto
        gdzie sie podzialo 200 ton polskiego zlota /kto je nabyl/ i za jaka cene !!!!
        • Gość: gx Re: ziobro jestes nr.1 IP: *.net 29.09.06, 07:57
          To nie jest dobry budżet bo przy wzroscie gospodarczym nie zmniejsza
          zadłużenia. Jezeli przemawiaja do ciebie obrazki a nie liczby to powieksz
          wykres i zobacz jaka jest struktura wydatków. Przepraszam ,jeżeli analiza
          słupków będzie zbyt wyczerpująca
          • adas313 Re: ziobro jestes nr.1 29.09.06, 14:34
            > To nie jest dobry budżet bo przy wzroscie gospodarczym nie zmniejsza
            > zadłużenia.

            A wzrost ma to do siebie, że lubi się kończyć, lub zmniejszać.
            Jestem ciekaw co się stanie, jeśli ten rząd dodryfuje do roku 2009, gospodarka
            przyhamuje, a tu trzeba będzie porozdawać trochę kiełbasy wyborczej.
        • bernard.gui Re: ziobro jestes nr.1 29.09.06, 09:02
          > gdzie sie podzialo 200 ton polskiego zlota /kto je nabyl/ i za jaka cene !!!!

          Balcerek wymienił na makulature.


          --
          ONLY CAPITALI$M
          • Gość: llama Re: ziobro jestes nr.0 IP: *.dynamic.xdsl-line.inode.at 29.09.06, 15:56
            Kon by sie usmial z twojego podpisu - krytykujesz Balcerowicza a promujesz
            kapitalizm.... rozumiem ze jeszcze glosujesz na socjalistow z PiS? To sie
            nazywa schizofrenia....
      • konradmol Nie bojcie sie O Leszka 29.09.06, 03:59
        Pamietam go na SGPISie biegal na 700 metrow ten czlowiek jest nie do zdarcia.
        Jak w cos wierzy to jest uparty ile razu zagladam do kraju nic sie nie zmienia.
        Nie da sie go nastraszyc bo sie nie boi. I ma misje kocha Zlotowke jak Papiez
        Matke Boska. Zlotowke obronil, teraz musi odjesc. Gdyby kaczorom udalo sie
        zniszczyc bank to beda Wegry ale nie Biala Rus. Tez da sie zyc tylko ciezej.(wam
        w kraju) mnie moze troche lepiej bo mniej bede wydawal na opieke rodzicow w Polsce
        • uchachany Myślę, że uda się zniszczyć niezależność banku 29.09.06, 05:23
          centralnego. Nie drogą konstytucyjnego podporządkowania go władzy wykonawczej
          co może być niemożliwe (przynajmniej na razie, dopóki jeszcze jesteśmy w UE),
          ale drogą putinowską - poprzez obsadzenie posłusznym rządowi politycznymi
          mianowańcami przy formalnym zachowaniu jego instytucjonalnej roli. PiS znajdzie
          człowieka, który będzie bez szemrania spełniał wymogi rządu. A etatystycznie
          nastawiony PiSu akurat jest przekonany o zbawiennym wpływie ręcznego sterowania
          parametrami finansowymi na rozwój gospodarczy. Przy kierowaniu się politycznymi
          przesłankami. Jako że jest to ugrupowanie, które nie jest w stanie ani zawierać
          kompromisów z innymi siłami politycznymi, ani zaakceptować pewnego stopnia
          podmiotowości i autonomii gospodarki i finansów. Nie będzie to proces bardzo
          szybki, ale wydaje mi się nieuchronny.

          konradmol napisał:

          > Pamietam go na SGPISie biegal na 700 metrow ten czlowiek jest nie do zdarcia.
          > Jak w cos wierzy to jest uparty ile razu zagladam do kraju nic sie nie
          zmienia.
          > Nie da sie go nastraszyc bo sie nie boi. I ma misje kocha Zlotowke jak Papiez
          > Matke Boska. Zlotowke obronil, teraz musi odjesc. Gdyby kaczorom udalo sie
          > zniszczyc bank to beda Wegry ale nie Biala Rus. Tez da sie zyc tylko ciezej.
          (wa
          > m
          > w kraju) mnie moze troche lepiej bo mniej bede wydawal na opieke rodzicow w
          Pol
          > sce
    • amanasunta53 W jakich prywatyzacjach doradzała CASE? 29.09.06, 06:03

      Chodzi mi o te które sie nie dokonały w nowym budżecie na 2007.
      Pytanie jest bardzo zasadne.Ostatnia rata za ,,doradztwo''wypłacana jest po
      przeprowadzeniu projektu.Zwykle sa to znaczace pieniadze.Jak projekt pada to
      ostania rata idzie w niebyt.Inaczej jest z
      projektami..publicznymi''(finansowanymi z budżetu państwa).Reguła jest ,jednak,w
      Polsce doradzanie przez firmę obu stronom.Nie jest to oczywiście korupcja,o
      nie!,,Druga strona''nie zapłaci za upadły projekt.
      UWAGA:
      To nie musi być CASE.Spółka Balcerowicz-Balcerowicz ma szeroki krąg
      ,,biznesowych''znajomych.
      Sledztwo powinna przeprowadzić Renata B. zapraszajać Leszka do hotelu.
      Mikrofon i kamerę może ukryć w tapirowanych kudłach(fryzura koszmar,kto to
      babsko czesze!).
      Będzie miał Lepper coś dla swojego ,,żelaznego''elektoratu.
      • tles01 talesik!..pierdoło..Piszesz z dna PIS-uaru? 29.09.06, 11:12
        słychać gulgot..zakrztusiłes sie?...zmien majtochy...
      • wacek44 I co z tą Beger ? 29.09.06, 15:30
        Będzie pokazywac ku..ki w oczach ? I nie tylko ?
    • adwach Ale głupi naród tego nie rozumie... 29.09.06, 08:01
      dla nich liczą się tylko obiecanki cacanki, puste obietnice i jak największa
      opieka socjalna kosztem nas wszystkich...
      • adas313 Re: Ale głupi naród tego nie rozumie... 29.09.06, 14:38
        A gdy za 15-20 lat wskutek spirali zadłużenia zawalą się finanse publiczne winny
        będzie Balcerowicz i liberałowie.

        Czytałem tekst, z którego wynikało jasno, że w okolicach 2020-2030 roku czekają
        nas OGROMNE problemy związane ze zmianami demograficznymi (raptowny wzrost
        wydatków na ubezpieczenia, służbę zdrowia przy malejących wpływach).

        Tymczasem zamiast uodparniać się na to poprzez sanację finansów i redukcję
        długi, nasz rząd przyjął plan WZROSTU zadłużenie.
    • Gość: wojtek Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oportun.. IP: 83.238.235.* 29.09.06, 08:11
      Jesteś mądrym i odwżnym facetem.
      Szacuneczek
    • qfc Temu Balcerowiczowi rozum odjelo... 29.09.06, 08:27
      ...kompletnie i po calosci. Jak Balcerowicz chce niezaleznosci swojej roli jako
      prezesa NBP-u, to musi takze respektowac niezaleznosc rzadu. (Niezaleznosc ma
      charakter symetryczny z natury.) Czyli nie moze sie wypowiadac w takich
      sprawach jak budzet. Nie ma znaczenia czy ma racje czy nie. Natomiast na dziala
      rzadu powinien reagowac odpowiednim instrumentem czyli stopa procentowa, a nie
      polityczna pyskowka. Po tym poznaje sie prawdziwego fachowca, czlowieka ktory
      respektuje panstwo prawa.

      A tak to maksistowski profesorek Balcerowicz jest wkurzony na to, ze rzad jest
      niemarksistowski.
      • Gość: gx Re: Temu Balcerowiczowi rozum odjelo... IP: *.net 29.09.06, 11:06
        Nie masz racji albowiem w Polsce ,jak wszędzie nie wazne jest co i jak sie robi
        jezeli nie jest to własciwie nagłośnione . Nistety dopiero od niedawna prof.
        Balcerowicz posługuje się językiem zrozumiałym dla "intelektualistów" dla
        których mówienie o matematyce jest stresem nie do zniesienia.
        • Gość: Tytus Balcerowicz o matematyce nie ma zadnego pojecia IP: *.50.dyn.lse.ac.uk 29.09.06, 13:53
          nawet prostych rachunkow nie ptrafi. Jego jezyk to belkot bufona do lumpen-
          intelektualistow, ktorzy patrza w starego marksiste jak w swoja ikone.

          To, ze ktos taki jak Balcerowicz funkcjonuje udowadnia, ze ludzka glupota jest
          nieograniczona (jezeli rozumiesz slownictwo matematyczne).
          • Gość: llama ty chyba jeszcze mniej... IP: *.dynamic.xdsl-line.inode.at 29.09.06, 15:54
            Wiesz, uszy mi wiedna jak slucham takich 'lumpen intelektualistow' jak ty.

            Chwala Balcerowiczowi za to ze nas wyprowadzil z socjalizmu, i wara tym ktorzy
            chca nas spowrotem do niego wprowadzic, sczegolnie tacy jak ci od Partii i
            Socjalizmu.... bo to co proponuje PiS to jest wlasnie to - vide
            przyklady "panstwowego zasobu kadrowego" (co, konkursy sie nie podobaly? musi
            byc bardziej 'objektywnie'?) i rozdawnictwa (ile jeszcze bedziemy "inwestowac"
            w rolnictwo? warto byloby to zainwestowac w przyszlosc, a rolnictwo nim nie
            jest... chyba ze chcesz sie cofac).
    • adalberto3 Lepsze byly budzety Balcerowicza ???! 29.09.06, 08:44
      • tmkmk Re: Lepsze byly budzety Balcerowicza ???! 29.09.06, 08:55
        lepsze
        • Gość: gosc Re: Lepsze byly budzety Balcerowicza ???! IP: *.unizeto.pl 29.09.06, 08:57
          stosujac te retoryke - gorsze
        • Gość: Pan Koszyczek Radze przejrzec dane o budzetach 1998, kiedy IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.06, 09:49
          Balcerek ministrowal. Wieksze deficytu to byly tylko w latach 2002-2003, kiedy w
          Polsce byly prawie recesja. Leszek zrobil 40 mld deficytu (to bylo 8 lat temu,
          wiec jak sie uwzgledni stopy dyskontowe to to na dzisiejsze wychodzi kwota
          kosmiczna), majac wysoki wzrost gospodarczy. Niech on juz nie p...i pliiiissss.
          Wszytsko to mozna sprawdzic na stronach MF-u
          • Gość: :)))) Re: Radze przejrzec dane o budzetach 1998, kiedy IP: *.acn.waw.pl 29.09.06, 11:02
            Gość portalu: Pan Koszyczek napisał(a):

            > Balcerek ministrowal. Wieksze deficytu to byly tylko w latach 2002-2003, kiedy
            > w
            > Polsce byly prawie recesja. Leszek zrobil 40 mld deficytu (to bylo 8 lat temu,
            > wiec jak sie uwzgledni stopy dyskontowe to to na dzisiejsze wychodzi kwota
            > kosmiczna), majac wysoki wzrost gospodarczy.

            A teraz przestań siać propagandę i pomyśl: on zrobił czy jemu (i nam) zrobiono? Czy to on "zarządził"
            te wszystkie wydatki, dopłacał rolnikom z lewa, z prawa i z góry, górnikom? Głosował za
            finansowaniem kościelnych zachcianek, uczelni, nieruchomości? Kto nie pozwolił Balcerowiczowi
            uzdrowić polskich finansów i pod jakimi hasłami? I co teraz wyszło? Nadal bagno? I Balcerowicz ma
            temu być winny? Czy ty zawsze tak chętnie działasz na własną szkodę? Leming jakiś czy co?
            • lux_et_veritas To może tow. Bierut też był kapitalistą? :-))) 29.09.06, 12:49
              Chciał dobrze, tylko mu wredny Wujek Stalin nie pozwolił i wyszło jak wyszło!
              A co by było gdyby ci wredni socjaliści, górnicy i klerofaszyści kazali tow.
              Balcerowiczowi biegać z gołą d. po Krakowskim Przedmieściu? Też by biegał? :-)

              Fakty są takie: Balcerek siedział w MinFinie wiele lat, przez któren to okres
              zadłużał, zwiększał fiskalizm i biurokrację oraz przyklepywał socjalistyczne
              budżety. Jeżeli rzeczywiście byłby takim wolnorynkowcem, na jakiego go kreują
              przekaziory (a w co ciemny lud łykający GW i inne świństwa wierzy), to do
              niczego z powyższych łapki by nie przyłożył i z miejsca podał się do dymisji. A
              ludzi ocenia się po tym co ROBIĄ, a nie po tym co wygadują.
            • wartalski32 Re: Radze przejrzec dane o budzetach 1998, kiedy 01.10.06, 11:57
              Gość portalu: :)))) napisał(a):
              > A teraz przestań siać propagandę i pomyśl: on zrobił czy jemu (i nam) zrobiono?
              > Czy to on "zarządził"
              > te wszystkie wydatki, dopłacał rolnikom z lewa, z prawa i z góry, górnikom? Gło
              > sował za

              Pan dr Balcerowicz nigdy nie był i nie jest ekonomistą wolnorynkowcem. Zawsze
              był i będzie politykiem zajmującym się ekonomią w tym zakresie jaki jest
              niezbędny do sprawowania władzy. Zawsze wykładał ekonomię polityczną i robi to
              nadal. Częste wolnorynkowe wypowiedzi pana Leszka to tylko retoryka mająca na
              celu pokazanie nam "ja jestem mądry, rządzący to głupcy". Takie bajeczki pan dr
              Balcerowicz może opowiadać swoim studentom, jeżeli jeszcze w to wierzą. Wszelkie
              dywagacje o niezależności NBP to pustosłowie. Wszak pan prezes wybrany został w
              wyniku POLITYCZNEGO UKŁADU SEJMOWEGO głosami PO i SLD z poparciem "niezależnego"
              prezydenta Kwaśniewskiego. Co na temat niezależności NBP powie pan Balcerowicz
              jak na prezesa NBP wybrany zostanie pan X, wieloletni krytyk jego poczynań. A
              tak w ogóle czy w dzisiejszym świecie pojęcie niezależności ma jakiś sens?
              Wszyscy są od wszystkich zależni. A już szczytem zależnych uwarunkowań jest
              polityczny system zwany demokracją. To w demokracji wszyscy zależni są od
              wszystkich co skutecznie utrudnia swobodę gospodarowania powodując osłabianie
              tempa rozwoju. Demokracje europy zachodniej są tego dokładnym dowodem.
    • Gość: Inomidey Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oportun.. IP: 195.94.206.* 29.09.06, 08:45
      Panie Donaldzie!
      Po nastenych wyborach i wygranej PO moze trzeba by pomyslec o zaproponowaniu
      prof. Balcerowiczowi Ministerstwa Finansow?
      Ten Wielki Polak na pewo sie zgodzi.
      Nic lepszego nie moze Polski teraz spotkac.
      Pozdrawiam
    • Gość: Rozwaga Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oportun.. IP: *.hawaii.res.rr.com 29.09.06, 09:03
      Budzet Balcerowicza to byla lekkomyslnosc, ale jakos nikt tego nie komentuje.
      Widocznie Polskie media sa calkowicie przejete przez kmounistow i w Polsce nic
      sie nie zmienilo.
    • Gość: pol Balcerowicz musi ... IP: *.aster.pl 29.09.06, 09:23
      Pan Balcerowicz chętnie krytykuje rząd, że rozdaje niepotrzebnie pieniądze.
      Ale nie ma nic przeciw temu aby pobierać z budżetu nadzwyczajne apanaże! Dla
      porównania: byłu szef banku federalnego USA- Alan Greenspan otrzymywał brutto
      140.000$ rocznie, a na rok przed emeryturą powyższono mu uposażenie do 160 tys.
      Nasz Prezes NBP pobiera podobne wynagrodzenie, które zresztą sam sobie ustalił,
      przy nieporównywalnie mniejszej odpowiedzialności, dbając jedynie o wartość
      złotego, czyniąc wiele pomyłek przy przewidywaniu celowym inflacji rocznej.
      No ale uważa się widać za większy autorytet od Greenspana, który jak przemawiał
      to indeks amerykańskiej giełdy reagował "w oczach" na jego słowa. A nasz umie
      tylko perorować i tyle.
      • Gość: Pan Koszyczek otoz wlasnie, dokladnie to 171 900 USD IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.06, 10:02
        a nas gwiazdor kosi cos kolo 300 tys PLN/ rok, czyli nieco wiecej niz polowe
        tego co sie zarabia w USA, a jak sie porowna wynagrodzenia tu i tam czy wilekosc
        gospodarki (czytaj skale odpowiedzialnosci) to LEsie jest mocno przeplacanyi to
        jest wlasnie wladza towarzystwa. Nawet w Czechach i na Slowacji pensje naszych
        prezesow budza poruszenie
    • Gość: totezja Czy ktoś taki może dobrze Polsce zyczyć ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 10:26
      Leszek Balcerowicz - Aaron Bucholtz - członek PZPR od 1969, mason, globalista, agent Sachsa i Sorrosa, główny "rabin" żydolichwy w Polsce; Od 1995 do 2000 roku był przewodniczącym Unii Wolności. Od grudnia 2000 roku jest prezesem NBP. Od 1 maja 2004 wszedł z urzędu w skład Rady Ogólnej Europejskiego Banku Centralnego;

      członek globalnej organizacji "Grupa 30" założona w 1978 r. przez żyda, masona i globalistę Geoffreya Bella z iniciatywy Fundacji Rokefellera; obecnie prezydentem jest mason, żyd Alan Greenspan, prezydent Banku Centralnego Rezerw Federalnych USA)
    • Gość: XXL Re: Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oport IP: 141.84.252.* 29.09.06, 10:36
      wez sie zamknij juz lepiej, czlowieku.
    • zima0001 Czas najwyższy odlać Balcera w brązie 29.09.06, 10:46
      i to w tej pozie jak na zdjeciu.
      Właśnie remontuja Krakowskie Przedmieście, jest okazja aby ustawić pomnik.
    • michalparadowski Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oportun.. 29.09.06, 11:00
      Prawda to niestety. Jednak najgorsze się zacznie, jak rząd, zacznie budować z
      budżetu, obiecane 3 mil mieszkań. Wtedy, przyjdzie konieczność oddania kraju w
      zarząd - Anglikom, Irlandczykom, może Hiszpanom!?
      • Gość: Pink Floyd Re: Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oport IP: *.4web.pl 29.09.06, 11:07
        Tak sobie czytam te powyższe wypowiedzi i się zastanawiam: co sprawia, że ten
        człowiek wzbudza tak silne nastroje. Przecież nigdy nie był dyktatorem. Budżety
        przez niego napisane były akceptowane przez Sejm a i nawet reformy z początku
        lat 90tych miały przyzwolenie społeczne (i nakaz Klubu Paryskiego ;-)). Ciekawe
        jest też to, że po latach wylewania pomyj przez takich, za przeproszeniem
        obszczymurków, jak część z tu piszących, facet odejdzie na jakąś ciepłą
        posadkę. On nawet nigdzie nie kandyduje. Więc o co ten krzykliwy, paranaukowy
        bełkot? Geniusz manipulacji?
    • Gość: Inomidey Poznań Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oportun.. IP: 195.94.206.* 29.09.06, 11:09
      Panie Donaldzie!
      Czy po wygranych (jesiennych) wyborach nie warto by zaproponować kierowania
      Ministerstwem Finansów prof. Balcerowiczowi.
      Tylko takiej klasy fachowiec jest w stanie wyprowadzić nas z deficytu. Wierzę
      że nie odmówi.
      Proszę o przemyślenie.
      Serdecznie pozdrawiam
    • lux_et_veritas ROTFL :-)) 29.09.06, 11:14
      Tow. B siedział w MinFinie prawie 5 lat. To za jego czasów zaczęto politykę
      finansowania deficytu bezmyślnym drukowaniem obligacji. To za jego czasów dług
      publiczny zaczął róść w niespotykanym przedtem tempie 12% rocznie, a on sam
      zadłużył nas na jakieś kilkadziesiąt mld $. To onże zwiększał wydatki, podatki,
      biurokrację etc.

      Przeto Tow. B apeluję: wykażcie choć krztynę uczciwości i przynajmniej w temacie
      szastania cudzymi pięniędzmi zamknijcie łaskawie papę.
      • wuetend Re: ROTFL :-)) 29.09.06, 15:40
        a skad te dane?? :)

        chyba z ankiet przeprowadzonych przez Jole von Dywity ..

        Dlug publiczny 97 - 00 (za min. finansow):
        grudzien 98 / grudzien 97: 107% (dynamika - nie wzrost!)
        grudzien 99 / grudzien 98: 111% (jw)
        grudzien 00 / grudzien 99: 101%
        grudzien 01 / grudzien 00: 106%
        Oczywiscie byc moze nie domysliles sie, ze DP powinien byc ponadto odnoszony do
        PKB..
        Mimo to wierze, ze prawdziwy PiSsowiec czy inny socjalista zakoduje w glowie
        ze... cos tam roslo o 12% i przyczynilo sie w prosty sposob do wzrostu liczby
        samobojstw w kraju



    • Gość: gm Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oportun.. IP: *.net 29.09.06, 11:18
      Zamiast napisać jakąś opnie o budzecie zaczęła sie dyskusja o Balcerowiczu
      czyli cel zwrotnicowych został osiągniety. To co sie dzieje w Polsce to jest
      odwracanie uwagi od rzeczy istotnych. I wszyscy zachwalacze PiSu obudzą się w
      2007 roku z drenem w kieszeni. Pewnie zdrozeje wszystko co może zdrożeć i to w
      imie socjalnego państwa. Pewne jest jedno : państwo socjalne na pewno zabierze
      ale czy da to juz nie jest pewne (może ajkiś symbol becikowy). Pewne jest tylko
      to co masz w kieszeni , to co ci ktos obiecuje to gołębie na dachu.
      • Gość: Pink Floyd Re: Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oport IP: *.4web.pl 29.09.06, 11:27
        Całkowicie popieram. Jak dotąd nikt nie odnósł się merytorycznie do samego
        budżetu. Tylko paplanina. No, "eksperci", co jest? :-)))))
      • Gość: 123456 gm zrozum czlowieku.. IP: *.chello.pl 29.09.06, 11:29
        że nie ma znaczenia kto rzadzi.Rządziły Balcerki, komuchy, kaczki a deficyt
        stale się powiększał.Podatki stale rosły i bedą dalej. A rozumiesz dlaczego?

        Wynika to po prostu z systemu, który mamy.
        To może być jedna z odpowiedzi:

        Pytanie o cel. Co jest celem NBP?

        Artykuł 227, ust. 1. Konstytucji R.P. dokładnie określa cel NBP. Jest nim po
        pierwsze: emisja pieniądza oraz po drugie: ustalanie i realizowanie polityki
        pieniężnej. NBP ma wyłączne prawo do realizacji tych celów. Ponadto NBP
        odpowiada za wartość polskiego pieniądza, choć w zakresie realizacji tego celu
        nie posiada wyłączności. W myśl art. 24. ust. 1 ustawy o NBP; bank narodowy
        realizuje politykę walutową ustaloną przez Radę Ministrów w porozumieniu z Radą
        Polityki Pieniężnej, zaś ust. 2 tego samego artykułu określa, iż zasady
        ustalania kursu złotego w stosunku do walut obcych ustala Rada Ministrów w
        porozumieniu z Radą Polityki Pieniężnej. W zakresie kursu walutowego głos
        decydujący posiada Rada Ministrów. NBP ma jedynie głos doradczy. Jak widać
        dbałość o wartość polskiego pieniądza nie jest ani najważniejszym, ani
        wyłącznym celem NBP. Najważniejszym celem NBP jest emisja polskiego pieniądza
        wynikająca z założonej i realizowanej polityki pieniężnej. Dzięki emisji
        pieniądza następuje wyrażenie wartości majątku narodowego (oraz wzrostu
        produkcji) w pieniądzu i poprzez pieniądz. Zjawisko to określane jest mianem
        monetyzacji gospodarki i ma ono decydujący wpływ na rozwój gospodarczy. Stopień
        monetyzacji gospodarki przesądza o jej wydajności i sprawności. Zbyt niski
        stopień monetyzacji gospodarki sprawia, że będzie ona mało wydajna lub będzie
        zmierzać ku stagnacji.

        Jak doszło do tego, że polski pieniądz (nie mylić z monetami i banknotami)
        kreują prywatne banki komercyjne, na dodatek najczęściej zagraniczne. Stało się
        tak poprzez przyjęcie zasad bankowości właściwej kapitalizmowi; bankowości
        opartej na kreacji kredytowych długów. Podstawowym czynnikiem kreacji pieniądza
        w kapitalizmie jest zadłużenie. Zaciągamy kredyty, które sumarycznie
        przekraczają zasób gotówki. Banki nie udzielają kredytów w ramach posiadanych
        depozytów, ale kreują nowe zapisy, których sumaryczna wartość przekracza
        wielokrotnie zasób gotówki. Aby umożliwić bankom prywatnym taką działalność,
        NBP sukcesywnie obniża poziom wymaganej rezerwy obowiązkowej. Dzisiaj ta
        wymagana rezerwa wynosi tylko 3.5%. Oznacza to, że bank może udzielić
        wielokrotnie więcej kredytów niż posiada pieniędzy; nawet 28.5 razy więcej, o
        ile tylko znajdzie wiarygodnych kredytobiorców. Ten górny pułap, będący
        odwrotnością stopy rezerwy obowiązkowej, jest w rzeczywistości mniejszy i jest
        określany statystycznie wielkością mnożnika kreacji pieniądza, (o którym już
        pisałem). Pieniądz wyemitowany poprzez kredyt (wzrost zadłużenia osób
        prywatnych i przedsiębiorstw) trafia do producentów użytecznych towarów, ale
        potem klient banku (kredytobiorca) musi zwrócić bankowi tę kwotę, która nigdy
        nie była jego własnością, która została sobie przywłaszczona w momencie emisji-
        kreacji; podczas udzielania kredytu ze środków, których bank nie posiadał. Bank
        komercyjny nie pożycza pieniędzy z depozytów, on je emituje, bowiem
        przywłaszczył sobie do tego prawo, oczywiście za zgodą i wiedzą NBP. NBP
        ochrania banki komercyjne i ich wypłacalność, (m.in. dla dobra klientów banku).
        Drukuje na ich zamówienie banknoty, (ilość gotówki wówczas wzrasta), może
        także, w chwilach paniki społeczeństwa zarządzić ograni-czenie lub wstrzymanie
        wypłat z depozytów dla ludności i firm. Przywłaszczenie sobie prawa do emisji,
        które konstytucyjnie należy do NBP i Narodu, jest najbardziej lukratywnym
        interesem. Prywatna emisja pieniędzy prowadzona w miejsce konstytucyjnej emisji-
        monetyzacji majątku narodowego i przyrostu dóbr przez NBP, rujnuje Polskę i
        Polaków, bowiem kredyty, powięk-szone o odsetki trzeba zwracać, a NBP nie
        wyemitował wystarczającej ilości pełnowartoś-ciowych pieniędzy.'

        www.demokracja-finansowa.pl/df04.htm






      • Gość: pol Re: Balcerowicz: to budżet lekkomyślności i oport IP: *.aster.pl 29.09.06, 16:59
        A jak mam dyskutować o budżecie skoro moja wiedza, podobnie jak wszystkich
        na tym forum, nie wyłączajac twojego Mistrza Balcerowicza - jest bardzo
        pobieżna. To przecież on pierwszy dopkonał nieodpowiedzialnej krytyki (vide:
        lekkomyślny i oportunistyczny}. To jego wypowiedż jest lekkomyślna, gdyż
        z góry stawia się wyżej tych, ktorzy budżet opracowali i których wiedza jest
        największa. a on po prostu wypowiada się jak pajac i bufon. No gdyby własne
        zdanie wyraził w innych slowach, możnaby podjąć dyskusję, a tak to o czym
        i z kim polemizować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja