Błąd diagnozy - kto odpowiada za wysokie bezrob...

IP: 159.107.89.* 17.03.03, 13:20
Nooo... Jest to zgodne z zasada, że nasze osiagniecia bylyby
wieksze gdyby nie wasze niedociagniecia. Najlepiej zrzucic wine
na wrogie sily ciemnej strony mocy.
    • Gość: Tytus Re: Błąd diagnozy - kto odpowiada za wysokie bezr IP: *.mw.tu-dresden.de 17.03.03, 13:37
      W calej rozciaglosci zgadzam sie z wypowiedzia pana Gadomskiego.
      Z jednej strony mala ilosc inwestycji dajacych zatrudnienie, ale
      z drugiej rowniez bezmyslne niszczenie isniejacych polskich
      zakladow pracy. Oczywiscie mozna wysunac teze, ze sa te polskie
      zaklady pracy nierentowne i malo wydajne, ale przeciez nie
      wszystkie! Na poparcie mojej tezy odsylam do jednego z ostatnich
      numerow Nie Urbana. Pisze on w jaki sposob dobija sie polskie
      huty, ktore byly i wciaz jeszcze sa konkurencja dla hut z Unii.
      Nie trzeba zreszta daleko szukac. Wystarczy spojrzec, co stalo
      sie ze Stocznia w Szczecinie. Jeden z wiodacych zakladow pracy,
      wrecz wzor dla innych przedsiebiorstw w Polsce, stanal na
      krawedzi bankructwa. Jak to jest mozliwe?????? To niekompetencja,
      prywata i bezmyslnosc elit politycznych polaczone z balaganem w
      Polsce, brakiem strategii rozwoju Polski i niekonsekwencja sa
      bezposrednimi przyczynami tragicznie rosnacego bezrobocia. Ta
      sytuacja, ktora akurat ma w tym momencie miejsce wola o pomste do
      nieba. I problemu nie rozwiaze zadna Unia, bo po wejsciu do Unii
      sytuacja sie jeszcze zaostrzy. Sama strategia wejscia do Unii
      jest slaba strategia. Nikt za nas nie podniesie naszego kraju z
      kolan. Jedynie, jak uczy dotychczasowe doswiadczenie, bedziemy
      musieli zebrac, blagac i prosic, zeby nam dano pare wiecej Euro.
      Czy to rzeczywiscie wystarcza, zeby Polska stala sie krajem
      dobrobytu?
      • Gość: mk propaganda H.: to demografia, koniunktura i PL przepis IP: *.twcny.rr.com 17.03.03, 17:36
        Autor artykulu ma racje: "...złej polityki pieniężnej, tylko
        niestabilnego prawa, niekonkurencyjnych kosztów pracy, wysokich
        podatków szczególnie obciążających płace, korupcji, złej
        infrastruktury, sztywnego kodeksu pracy."
        Tu chodzi o korupcje, celowe niszczenie miejsc pracy po to by
        natychmiastowo nowi wlasciciele mogli wprowadzic zaklady na
        gielde i zrealizowac niebotyczne zyski.
        Istotna jest tu tez polska demografia (wyz) i zla koniunktura
        na swiecie orz mala mobilnos i elastycznosc Polakow w
        poszukiwaniu pracy i przekwalifikowywaniu sie.
    • Gość: Siga Re: Błąd diagnozy - kto odpowiada za wysokie bezr IP: 195.94.215.* 17.03.03, 13:39
      Komuszy bełkot ministra Hausnera. Po porostu komuszy bełkot.
      Winne sa jak wspomniał autor artykulu inne czynniki. Koprupcja,
      wysoki ZUS, podatki, sitwa kolesi.
      W tym wszystkim nie ma wyja wyjątków Prezydent RP, prezydent
      wszystkich polaków utrzymuje na stanowisku głonewgo kaligrafa
      korespondencj dyplomatycznej 80-letnią babcię. Ona tam siedząc
      już się dorobiła, emryturkę też pewno całkiem niezłą ma i jeszce
      pracuje??? Zwolniłaby pracę komuś młdoszemu, wśród bezrobotnych
      lub młodszych w wieku brakującym do emerytury znalazłaby się
      napewno osoba która ma piękna kaligrafię.

      To jest skandal - tak Pan prezydent dba o POlskę, dba o kolesi i
      koleżanki
    • Gość: mati Re: Błąd diagnozy - kto odpowiada za wysokie bezr IP: 212.106.0.* 17.03.03, 13:42
      RPP kilkunastokrotnie obnizala stopy przez ostani rok, a mimo
      wszystko jest krytykowana. Z kolei mowienie o wysokich kosztach
      pracy takze wydaje sie chybione, skoro sa one od 5-ciu do 7-miu
      razy nizsze niz np. w Niemczech. Glowne przyczyny bezrobocia to
      m.in. nielogiczne, niespojne i zmienne prawo gospodarcze,
      fatalna mentalnosc Polakow (na kazdym kroku widoczne jest
      spelnianie sie przyslowia - czlowiek czlowiekowi wilkiem),
      korupcja i nechec do przyjecia odpowiedzialnosci za swoje
      decyzje.Te cechy mozna mnozyc
      • Gość: mati Re: Błąd diagnozy - kto odpowiada za wysokie bezr IP: 212.106.0.* 17.03.03, 14:11
        Do poprzedniej swojej opinii dorzuce cos jeszcze.Niech ktos
        pokusi sie o odpowiedz na pytanie, dlaczego mlodzi,
        niejednokrotnie swietnie wyksztalceni ludzie w naszym
        patologicznym kraju, wladajacy dobrze jezykami obcymi i majacy
        poziom wiedzy zdecydowanie lepszy od ich poprzednikow sprzed
        kilku lat nie moga znaleyc pracy w Polsce, zas ludzie z
        doktoratami musza podjac prace polegajaca na sortowaniu
        dokumentow?!! Zewszad sie mowi, iz rynek pracy w gospodarce
        rynkowej stawia wysokie wymagania, a przeciez ci ludzie te
        wymagania spelniaja z nawiazka.Praktyka polska pokazuje cos
        zgola innego - dobrze wyksztalceni, inteligentni ludzie
        potrafiacy tworczo i logicznie myslec wydaja sie niepotrzebni
        polskim pracodawcom. Czyzby pracodawcy mieli kompleksy, samemu
        legitymujac sie zawodowka lub najwyzej matura i obawiajac sie
        konkurencji mlodszego pokolenia? Jezeli ci ludzie nie maja pracy
        w rzekomo coraz bardziej wymagajacej gospodarce, to kto ma ja
        miec? Dlaczego zagraniczni pracodawcy czestokroc lepiej traktuja
        Polakow niz rodzimi pracodawcy? Na RPP nie mozna tu zwalic
        winy!! Wyjazd z tego padolu to czesto jedyna nadzieja na
        normalne zycie. Chodzi tylko o normalnosc!!!To chyba niezbyt
        wygorowane zyczenie.
        • Gość: gaerg zdolni ale malo sympatyczni IP: *.acn.waw.pl 17.03.03, 21:49
          Gość portalu: mati napisał(a):

          > Do poprzedniej swojej opinii dorzuce cos jeszcze.Niech ktos
          > pokusi sie o odpowiedz na pytanie, dlaczego mlodzi,
          > niejednokrotnie swietnie wyksztalceni ludzie w naszym
          > patologicznym kraju, wladajacy dobrze jezykami obcymi i majacy
          > poziom wiedzy zdecydowanie lepszy od ich poprzednikow sprzed
          > kilku lat nie moga znaleyc pracy w Polsce, zas ludzie z
          > doktoratami musza podjac prace polegajaca na sortowaniu
          > dokumentow?!!

          To nie dlatego ze jest jakas zmowa. Czasami tylko im sie wydaje, ze sa tacy
          swietni. Ostatnio robilem nabor pracownikow do panstwowej instytucji. Osoby
          ktore deklarowaly biegla znajomosc angielskiego robily bledy ktore ich
          dyskwalifikowaly. Z kolei ci ktorzy mieli po dwa dyplomy i merytorycznie
          mogliby sie sprawdzic robili wrazenie iz robia laske przyjmujac oferte
          instytucji panstwowej - no to postanowilismy zostawic nieobsadzony etat i jakos
          sobie radzimy. Bo jesli mamy pracowac z kims kto bedzie non-stop pokazywal ze
          marnuje potencjal, to dziekujemy bardzo.

          Zewszad sie mowi, iz rynek pracy w gospodarce
          > rynkowej stawia wysokie wymagania, a przeciez ci ludzie te
          > wymagania spelniaja z nawiazka.Praktyka polska pokazuje cos
          > zgola innego - dobrze wyksztalceni, inteligentni ludzie
          > potrafiacy tworczo i logicznie myslec wydaja sie niepotrzebni
          > polskim pracodawcom. Czyzby pracodawcy mieli kompleksy, samemu
          > legitymujac sie zawodowka lub najwyzej matura i obawiajac sie
          > konkurencji mlodszego pokolenia? Jezeli ci ludzie nie maja pracy
          > w rzekomo coraz bardziej wymagajacej gospodarce, to kto ma ja
          > miec? Dlaczego zagraniczni pracodawcy czestokroc lepiej traktuja
          > Polakow niz rodzimi pracodawcy? Na RPP nie mozna tu zwalic
          > winy!! Wyjazd z tego padolu to czesto jedyna nadzieja na
          > normalne zycie. Chodzi tylko o normalnosc!!!To chyba niezbyt
          > wygorowane zyczenie.

          Jak ktos jest taki swietny ze tu nie moze sie realizowac to prosze bardzo -
          paszport kosztuje 50 zl. Chyba maja jakies oszczednosci?
          • Gość: desperado Re: zdolni ale malo sympatyczni IP: *.man.polbox.pl 18.03.03, 08:04
            Masz sporo racji, ale włażeniem w d... i lizusostwem posługują się jeszcze
            głupsi. To ich metoda na sukces. Wolę tych mądrych i pewnych siebie.
    • Gość: 4*X Wyścig na czas IP: *.acn.waw.pl 17.03.03, 13:59
      Kto jeszcze zdąrzy się nachapać zanim wszystko zdechnie ?

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=23&w=4904254&a=4961393
    • Gość: Andrzej dłuzej sie juz nie da IP: *.ci.uw.edu.pl 17.03.03, 14:07
      niestety czas zmian jedynie kosmetycznych, obliczonych raczej na
      efekt propagandowy - 'rząd coś robi', już sie kończy.Obawiam że
      nie da się już dłużej obsadzać stanowisk kolesiami którzy
      niewiele orientują sie w materii, a przez 4 lata swego
      urzedowania hołdują polityce 'niewychylania się' i stronienia od
      zasadniczych zmian.DAlej już tak sie nie da, bo i to co został
      niedługo się rozpadnie....niestety. I co wtedy?
    • Gość: Andrzej Re: Błąd diagnozy - kto odpowiada za wysokie bezr IP: *.nll.se 17.03.03, 14:23
      Kazdy rzad przejmujacy wladze w naszym kraju, przysiega sluzyc
      Polsce i narodowi polskiemu. Taka przysiege zlozy tez rzad
      Leszka Millera. Niestety zamiast zajac sie dobrem Polski
      i wszystkich Polakow, rzad zajal sie przede wszystkim praca nad
      tym jak w najwiekszym stopniu zawlaszczyc Polske dla swoich
      partyjnych interesow. Tak samo jak to robia choroby nowotworowe,
      SLD przekroczyl pewna granice, i oszukujac "uklad odpornosciowy"
      (miejmy nadzieje, ze nie do konca) panstwa, zaczal wykorzystywac
      kraj do swoich egoistycznych interesow, bez ogladania sie na
      fundamentalne prawo, jakim jest rownowaga miedzy interesami
      pasozyta jakim sa w istocie wszystkie partie plityczne
      i interesami ich zywiciela, czyli panstwa.
      SLD, w dbaniu o swoje prywatne interesy, zapedzila sie za
      daleko. W polityce zagranicznej, w zasadzie, poza pozytywnym
      zakonczeniem prac nad przystapieniem Polski do UE, oraz madra, o
      strategicznym dla Polski znaczeniu, decyzja, jaka jest poparcie
      dla Ameryki w konflikcie z Irakiem, SLD nic istotnego dla
      naszego kraju nie uczynila. (Pisze "SLD", pomimo, ze
      prawdopodobnie te decyzje wynikaja wylacznie z determinacji
      Leszka Millera i Aleksandra Kwasniewskiego, bo "pracuja" one na
      korzysc calej czerwonej czesci sceny politycznej w Polsce).
      Innych sukcesow nie ma. Stosunki z Rosja sa takie same jak byly.
      Rosja tak jak dawniej, traktuje Polske, nie jak gospodarczego
      partnera, a jak bylego pacholka, ktorego mozna oszukac,
      uciekajac sie do przkupstwa niektorych politykow, albo
      zaszantazowac. Francja i Niemcy dogaduja sie, tak jak to bywalo
      juz wieloktotnie, za naszymi plecami. To samo robi tez Rosja.
      Jezeli chodzi o sprawy krajowe, na korzysc SLD, a przynajmniej
      jego bardziej swiatlej czesci, mozna tylko zaliczyc zakopanie
      topora wojennego w stosunkach z kosciolem i kontynuowanie walki
      z przestepczoscia pospolita. Innych sukcesow nie widac. Jezeli
      chodzi o korupcje sytuacja sie wrecz dramatycznie pogorszyla.
      Afera Rywina, w ktora SLD jest zamieszana bezposrednio to pewnie
      tylko wierzcholek gory lodowej.
      W gruzach lezy przede wszystkim polityka gospodarcza. SLD, jak
      bylo do przewidzenia, nie byla i dalej nie jest zdolna do
      przeprowadzenia jakichkolwiek waznych z tego punktu widzenia
      reform. Widzac niejako katastrofe, czlonkowie rzadu, z Leszkiem
      Millerem na czele, probuja znalezc winnego wszedzie (ataki na
      RPP i NBP), tylko nie w swoich wlasnych szeregach. Ostatnio
      dolaczyl do nich tez, wydawaloby sie w miare zrownowazony,
      minister Hausner. Jest to dla mnie jeszcze jeden zawod...
      Nie przedluzajac wypowiedzi, chcialbym tylko polecic premierowi
      Millerowi i ministrowi Hausnerowi rosyjskie, jak zwykle dosadne
      przyslowie: "plochomu tancoru jajca mieszajut"...
      Pozdrowienia
      Andrzej
      • Gość: Do Andrzeja Do Anddrzeja IP: *.supercable.com 17.03.03, 14:32
        Dobrze, że jeszcze są w Polsce ludzie, którzy widzą trzeźwo co
        się dzieje i nie dają się ogłupić. To mimo wszystko napawa
        nadzieją. Andrzeju - pozdrowienia!
        • Gość: Paula Widoczne jest, że IP: 213.25.91.* 17.03.03, 15:40
          z polityki gospodarczej rządu została już tylko polityka. Czesi
          maja o połowę niższe bezrobocie, bo w najważniejszych momentach -
          w przeciwieństwie do nas - potrafią oddzielić politykę od
          szeroko pojętego interesu kraju. Ucieczka z Polski takich firm,
          jak Toyota czy Peugeot jest, niestety, sygnałem dla innych
          zagranicznych firm, że Polskę lepiej omijać szerokim łukiem.
      • Gość: szarisz Coś Ci się pomyliło. IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 16:18
        Chyba zapomniałeś, że już nie jesteśmy "od morza do morza"...
        Jakim cudem chciałeś, żeby Rosjanie - kraj o zapędach wielkomocarstwowych -
        zmienili w ciągu roku, czy dwóch swoich poglądów na małą Polszę. Taki proces
        musi potrwać latami i to poprzez współpracę gospodarczą na każdym poziomie...

        Francja i Niemcy dogadują się i będą dogadywać poza naszymi plecami. Powód ten
        sam - to nie ta liga, nie ten poziom. Kto tego nie zrozumie, będzie miał ciężko
        w życiu...

        Z opiniami nt. spraw krajowych zgadzam się - sprawy gospodarcze są najsłabszym
        elementem działalności rządu. Niestety.
        Z tym, że dorabianie wielkiej ideologii antyeseldowskiej do tej krytyki jest
        dla mnie jawnym nadużyciem. Uważam, że te same słowa można odnieść do każdej
        partii. I dlatego z chęcią podmieniłbym słowa SLD i odpowiedniki na znacznie
        szersze: politycy...

        Bo czyż nieprawdziwe byłoby zdanie:
        "Kazdy rzad przejmujacy wladze w naszym kraju, przysiega sluzyc
        Polsce i narodowi polskiemu. Taka przysiege zlozyl tez rzad
        Jerzego Buzka. Niestety zamiast zajac sie dobrem Polski
        i wszystkich Polakow, rzad zajal sie przede wszystkim praca nad
        tym jak w najwiekszym stopniu zawlaszczyc Polske dla swoich
        partyjnych interesow."


        • Gość: Andrzej Re: Coś Ci się pomyliło. IP: *.nll.se 17.03.03, 17:01
          Gość portalu: szarisz napisał(a):

          > Chyba zapomniałeś, że już nie jesteśmy "od morza do morza"...
          > Jakim cudem chciałeś, żeby Rosjanie - kraj o zapędach wielkomocarstwowych -
          > zmienili w ciągu roku, czy dwóch swoich poglądów na małą Polszę. Taki proces
          > musi potrwać latami i to poprzez współpracę gospodarczą na każdym poziomie...
          >
          > Francja i Niemcy dogadują się i będą dogadywać poza naszymi plecami. Powód
          ten
          > sam - to nie ta liga, nie ten poziom. Kto tego nie zrozumie, będzie miał
          ciężko
          >
          > w życiu...
          >
          > Z opiniami nt. spraw krajowych zgadzam się - sprawy gospodarcze są
          najsłabszym
          > elementem działalności rządu. Niestety.
          > Z tym, że dorabianie wielkiej ideologii antyeseldowskiej do tej krytyki jest
          > dla mnie jawnym nadużyciem. Uważam, że te same słowa można odnieść do każdej
          > partii. I dlatego z chęcią podmieniłbym słowa SLD i odpowiedniki na znacznie
          > szersze: politycy...
          >
          > Bo czyż nieprawdziwe byłoby zdanie:
          > "Kazdy rzad przejmujacy wladze w naszym kraju, przysiega sluzyc
          > Polsce i narodowi polskiemu. Taka przysiege zlozyl tez rzad
          > Jerzego Buzka. Niestety zamiast zajac sie dobrem Polski
          > i wszystkich Polakow, rzad zajal sie przede wszystkim praca nad
          > tym jak w najwiekszym stopniu zawlaszczyc Polske dla swoich
          > partyjnych interesow."
          >
          >
          >

          Nic mi sie nie pomylilo; wiem, ze Francja i Niemcy a nawet Rosja (z racji jej
          geograficznej wielkosci i broni atomowej) to inna liga. Nigdy nic innego nie
          twierdzilem. Napisalem jedynie, ze strategicznym interesem Polski jest bliski
          zwiazek (przyjazn) z Ameryka. Gdyby Polska grala w tej samej lidze co w/w kraje
          byc moze wsparcie Ameryki nie byloby takie niezbedne, chociaz przy ewentualnym
          teoretycznym porozumieniu Rosji, Niemiec i Francji, przeciwko Polsce, pozadane.
          Jezeli chodzi o dorabianie polityki anty-SLD-owskiej to uwazam jak napisalem.
          Zadna z istniejacych w Polsce partii nie byla tak pazerna i bezczelna jak SLD.
          Gdyby SLD udalo sie zawlaszczyc srodki masowego przekazu jak to bylo
          zaplanowane, ich "sukces" w legalizacji i ukrywaniu korupcyjnych interesow,
          ktore nigdy nie byly tak powszechne jak teraz, bylaby bezprecedensowy.
          Pozdrowienia
          Andrzej
          P.s Polecam ksiazke "Kociol". Autor, ktorego nazwisko niestety zapomnialem,
          w swojej ksiazce z gatunku "political fiction", opisuje teoretyczny rozwoj
          sytuacji w Europie, i miejsce Polski w tym teoretycznym, a jednak jakze
          znajomym konflikcie, w ktory wmieszana jest Rosja, Francja, Niemcy, USA
          i Polska. Nie zdradzajac szczegolow, jeszcze raz polecam.
          • Gość: szarisz Larry Bond IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 19:08
            jest autorem tej książki - mam ją na półce... :-)

            Uważam, że partię polityczną zakłada się po to aby przejąć władzę i zakłamaniem
            lub naiwnością jest twierdzić, że to nieprawda.

            A im większa partia tym większe apetyty. A na razie nie ma większej partii od
            SLD... I to by tłumaczyło parcie do władzy...

            Natomiast są partie, które niewiele znaczą, ale czują się jak pępek świata -
            mam tu na myśli oczywiście PSL. Do tej partii słowo pazerność pasuje chyba
            najbardziej...

            Pozdrawiam

      • Gość: mk kto na nich (sldup-ow) glosuje!!!??? IP: *.twcny.rr.com 17.03.03, 17:43
        Andrzej ma racje ale kto n atych glupkow glosuje po 50 latach
        komunizmu? Przeciez te wszystkie cechy byly juz widoczne w p.
        50, 60, itd. Czy my, Polacy, nie analizujemy historii? Mamy
        krotk apamiec? Czy nam jest wszystko jedno? To handa i
        szkodliwe dzialanie glosowac na sldupow i podobnych im.
    • Gość: Zbigniew Bezrobocie można zlikwidować w miesiąc IP: *.crowley.pl 17.03.03, 15:39
      Problem bezrobocia to taki sam "problem" jak za komuny brak towarów czy siły
      roboczej , obecnie nadmiar mięsa u rolników czy też kolejki do lekarza.
      Do zlikwidowania w ciągu miesiąca przy wprowadzeniu wolnego rynku siły roboczej
      ( brak pracy minimalnej , ograniczeń kodeksowych ) i zmniejszeniu akcyzy na
      pracę ( ZUS ).Komuna nie dała sobie rady z brakiem towarów w sklepach choć
      uparcie z tym zjawiskiem walczyła.Można było zlikwidować to przekleństwo
      tamtego systemu w dwa tygodnie w styczniu 1990 roku po wprowadzeniu w miarę
      wolnego rynku towarów , likwidacji dotacji i ograniczeń dewizowych.
      Tak samo bezrobocie można zlikwidować w miesiąc ( potrwa trochę dłużej niż w
      przypadku towarów , bo chodzi o ludzi ) ale w obecnym systemie nie zostanie ono
      zlikwidowane NIGDY !
      • darr.darek Re: Bezrobocie można zlikwidować w miesiąc 18.03.03, 11:46
        Gość portalu: Zbigniew napisał(a):
        >Do zlikwidowania w ciągu miesiąca przy wprowadzeniu wolnego rynku siłyroboczej
        >( brak pracy minimalnej , ograniczeń kodeksowych ) i zmniejszeniu akcyzy na
        >pracę ( ZUS ).Komuna nie dała sobie rady z brakiem towarów w sklepach choć
        >uparcie z tym zjawiskiem walczyła.Można było zlikwidować to przekleństwo
        >tamtego systemu w dwa tygodnie w styczniu 1990 roku po wprowadzeniu w miarę
        >wolnego rynku towarów , likwidacji dotacji i ograniczeń dewizowych.
        >Tak samo bezrobocie można zlikwidować w miesiąc ( potrwa trochę dłużej niż w
        >przypadku towarów, bo chodzi o ludzi ) ale w obecnym systemie nie zostanie ono
        >zlikwidowane NIGDY !

        Rzadko się z Tobą zgadzam, ale tutaj przyznaję, że właśnie NIE MA innej metody
        na likwidację bezrobocia .

        Do całościowej oceny przydałaby się jeszcze ocena DEREGULUJĄCEJ sfery
        państwowo-budżetowej. To są setki tysięcy stanowisk, na których liberalny
        rynek pracy i płacy w ogóle nie działa, tysiące wysokopłatnych stanowisk dla
        kolesiów, tysiące zadowolonych ze swych "osiągnięć" działaczy, którzy za cenę
        miliardowych dotacji podatników podbijają płace w wybranych "rajach płacowych"
        nawet kilkukrotnie powyżej rynkowej. To jest psychologiczny skutek dla
        bezrobotnego : "będę nawet kilka lat szukał pracy, aby dorwać się do takiej
        dobrej posady jak mój kolega z podstawówki", a później to już tylko, "ochrona
        miejsc pracy", "nie pozwolimy" itd. . A to z LIBERALIZMEM i rozwojem
        gospodarczym nic wspólnego nie ma !!!

    • jkwt Re: Błąd diagnozy - kto odpowiada za wysokie bezr 17.03.03, 16:11
      Do przyczyn bezrobocia i ogólnej stagnacji dodałbym jeszcze brak
      ochrony obrotu gospodarczego i głupie zasady rachunkowości.
      Jest wiele zwłaszcza drobnych firm, które popadły w kłopoty z
      powodu zaległości płatniczych.
      A od niezapłaconej faktury należy opłacić wszystkie podatki (VAT
      i doliczyć do przychodu). I mieć nadzieję, że w końcu zostanie
      zapłacone. Bo na sądy nie ma co liczyć.
      • Gość: szarisz Re: Błąd diagnozy - kto odpowiada za wysokie bezr IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 16:25
        jkwt napisał:

        > Do przyczyn bezrobocia i ogólnej stagnacji dodałbym jeszcze brak
        > ochrony obrotu gospodarczego i głupie zasady rachunkowości.
        > Jest wiele zwłaszcza drobnych firm, które popadły w kłopoty z
        > powodu zaległości płatniczych.
        > A od niezapłaconej faktury należy opłacić wszystkie podatki (VAT
        > i doliczyć do przychodu). I mieć nadzieję, że w końcu zostanie
        > zapłacone. Bo na sądy nie ma co liczyć.

        Głupie zasady rachunkowości - no, no, no aleś im wszystkim przyłożył.
        Rozumiem, że zasada memoriałowa Ci nie odpowiada - wolałbyś kasową.
        Ale zmartwię Cię: tak robi cały świat...

        • Gość: Zbigniew Re: Błąd diagnozy - kto odpowiada za wysokie bezr IP: *.crowley.pl 17.03.03, 18:22
          Gość portalu: szarisz napisał(a):

          > jkwt napisał:
          >
          > > Do przyczyn bezrobocia i ogólnej stagnacji dodałbym jeszcze brak
          > > ochrony obrotu gospodarczego i głupie zasady rachunkowości.
          > > Jest wiele zwłaszcza drobnych firm, które popadły w kłopoty z
          > > powodu zaległości płatniczych.
          > > A od niezapłaconej faktury należy opłacić wszystkie podatki (VAT
          > > i doliczyć do przychodu). I mieć nadzieję, że w końcu zostanie
          > > zapłacone. Bo na sądy nie ma co liczyć.
          >
          > Głupie zasady rachunkowości - no, no, no aleś im wszystkim przyłożył.
          > Rozumiem, że zasada memoriałowa Ci nie odpowiada - wolałbyś kasową.
          > Ale zmartwię Cię: tak robi cały świat...
          >

          Aleś napisał ! Chyba się nie znasz na tym !
          W przypadku VAT dla małych firm w Austrii obowiązuje metoda podobna do polskiej
          kasowej ( nie zapłacona faktura nie przynosi obowiązku zapłaty VAT).
          Dodatkowo na nie zapłacone faktury dla każdej firmy tworzone są rezerwy ( po
          wysłaniu 2-ego wezwania do zapłaty - istnieje też obowiązek skierowania sprawy
          na drogę windykacji ) będące czymś w rodzaju kosztu podatkowego.Podobnie jest w
          Niemczech i innych krajach UE.Tam gdzie nie ma VAT problem oczywiście nie
          istnieje.
          Inny problem to kwestia upadłości.Z majątku upadłej firmy w pierwszej
          kolejności spłacane są należności budżetowe i pracownicze.Wierzyciele z reguły
          nie otrzymują już nic.
Pełna wersja