Gość: ... IP: 64.124.166.* 21.10.06, 01:40 Kublik inspirował Kaczyńskiego? Dobre, "tajne służby" inspirują dziennikarzy a ci inspirują polityków. Czyli politycy to banda idiotów. Brawo panie Kublik, wolna prasa to jedyne co nam zostało. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
douglasmclloyd Ile razy trzeba pisać, żeby w końcu coś ruszyło? 21.10.06, 02:07 Chyba nie piszecie sobie a muzom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miert [...] IP: 83.238.122.* 21.10.06, 08:26 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
the_rest ej, chłopaki, nie odwracajcie kota ogonem. 21.10.06, 08:41 przecież to Pan Adaś, na wiadomych taśmach, wspominał służby specjalne. Proponuje abyście zachowali milczenie (cham by powiedział:"mordy w kubeł" :)) bo się zaczniecie plątać jak PISiory w sprawie taśm begier Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joris 237. raz piszemy o interesach Gudzowatego IP: *.speed.planet.nl 21.10.06, 08:59 Prawoslawny z chrztu Gudzowaty, potomek Rosjan, jest niewatpliwie niezwykle uzdolnionym geszefciarzem duzego formatu ale ze wspolpracowal przez cale lata z Rosjanami nie ma zadnych watpliwosci. Teraz stroi sie w piorka ofiary z szefem ochrony osobistej ruskim specnazowcem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moher75 Dziennikarski rynsztok.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 09:22 Kilkaset negatywnych artykułów w rok nt jednego przedsiębiorcy - to nie jest normalne droga redakcjo. Podrzucanie wam, czy wręcz udzielanie wywiadów (sprawa Suboticia) przez oficerów WSI dyskreytuje waszą gazetę - IMHO jesteście zaangażowanym i niebezpiecznym brukowcem inspirowanym przez wywiad(y) i destabilizującym sytuację w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
janjas2 Dziennikarski rynsztok.... 21.10.06, 20:26 Muszę przyznać, że już od dawna byłem przekonany, że GW kłamie (dosłownie) lub manipuluje informacją używając raz słów bardzo ostrych a raz bardzo spolegliwych, które "ustawiały" czytelnika (w tym i mnie) raz "przeciw" a raz "za" daną sprawą. Zastanawiałem się czy to kiedyś wyjdzie i jeśli tak, to jak i kiedy. No i stało się - ktoś (w tym przypadku p. Gudzowaty) wyraźnie i (co gorsza) publicznie powiedział o 236 (według niego) "kłamliwych artykułach" Gazety. Być może TEN jeden raz będzie tym PIERWSZYM i decydującym razem... O ile sąd uzna rację Gudzowatego... Będę kibicował! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wito_ to sluzby czytaja prase IP: *.is.net.pl 21.10.06, 10:22 zeby miec opinie na jakis temat, czyli po prostu znac sie na czyms! i to jest tzw. bialy wywiad! nie wiem po co odwracac sroke ogonem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mw Re: 237. raz piszemy o interesach Gudzowatego IP: *.crowley.pl 21.10.06, 12:24 Czy dziennikarz uważając, że to co opisuje może być działaniem na szkodę kraju nie ma obowiązku złożenia doniesienia do prokuratury? A jeśli ma, to czy jeśli tego nie czyni nie popełnia grzechu zaniechania? Pewnie lepiej nie składać doniesienia, bo ma sie wtedy temat na 236 artykułów i kasę na życie. Ale to podpada moim zdaniem pod paragraf o czerpaniu korzyści z czyjejś przestępczej działalności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jkk Re: 237. raz piszemy o interesach Gudzowatego IP: *.aster.pl 21.10.06, 13:02 kataryna.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mw Re: 237. raz piszemy o interesach Gudzowatego IP: *.crowley.pl 21.10.06, 13:07 Czytam oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
iczi-iczi Re: 237. raz piszemy o interesach Gudzowatego 22.10.06, 10:18 jkk=prezentujesz kataryna blox pl/htlm a jesteś tubą Gazety Polskiej.Jak to się dzieje,że tak postępowa i katolicka Gazeta polska błądzi za posrednictwem kataryny jkk po forum Gazety Wyborczej.Czy wy już nie macie wstydu? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.salejda1 237. raz piszemy o interesach Gudzowatego 21.10.06, 13:56 Nie podoba mi się w postępowaniu Pana A. Kublika i GW to, że będąc stroną w sprawie publikuje artykuł na pierwszej stronie sobotnio-niedzielnego wydania. I nie daje możliwości zabrania głosu przedstawicielom krytykowanej firmy. Motywy postępowania Pana A. Kublika są dla mnie bardzo wątpliwe. Pytanie postawione w artykule: Jak to się stało, że państwowe PGNiG pozbawiono bezpośredniego wpływu na ten interes? nie jest żadnym uzasadnieniem. Jest naiwne i słabe. Zwłaszcza w świetle setek artykułów publikowanych na łamach GW gloryfikujących wysoko efektywną pod względem ekonomicznym działalność firm niepaństwowych! Warto może także przypomnieć instruktażowe artykuły GW instruujące obywateli jak wykorzystywać nieścisłości w prawie podatkowym! Dlaczego Autor nie wspomina o kosztach, które ponieślibyśmy gdyby rozpoczęto budowę rurociągu do Danii lub Norwegii? Pan A. Kublik pisze, że "Komisja stwierdziła, że umowa z Rosją o gazociągu nie przewidywała komercyjnego wykorzystania kabla i że interesy państwa nie zostały zabezpieczone." Jak rozumiem umowa nie zabraniała tego o czym mowa powyżej. A więc co nie jest zabronione, to ... Całkowicie niewiarygodna jest dla mnie dbałość Autora o interesy państwa w świetle tego, co napisałem wcześniej. Niewiarygodność Autora i GW w kwestii dbania o interesy państwa jeszcze dobitniej jest widoczna w związku z aferą Rywina, rozpętaną na łamach GW nagonką na przedstawicieli państwa, którzy ośmielili się stanąć na drodze interesów Agory. Jakoś wtedy nikt nie podnosił wobec nagrań Pana Adama Michnika zarzutu, że miał wpływ na przebieg rozmowy z L. Rywinem, że sterował jej przebiegiem i treścią. Dzisiaj tych argumentów używa wielu krytykując postępowanie Pani Renaty Begier. Czy nagrywanie rozmów jest etyczne? Czy nie narusza prawa do prywatności? Dziś te pytania stawia wielu. Zachowanie się polskich mass mediów przy okazji sprawy biopaliw graniczyło ze skrajną nieodpowiedzialnością i głupotą. Była to kampania dezinformacji, w której uczestniczyło wielu. Dezinformacja nie jest metodą, której używają ludzie nie związani ze służbami specjalnymi lub też osoby, które nie są związane z lobbingiem firm sektora paliwowego. Odgrzewanie tego tematu bardzo źle świadczy o Autorze artykułu. Jego argumentacja jest dla mnie niewiarygodna, tendencyjna i mocno naciągana. Mam cichą nadzieję, że 238. raz o interesach Gudzowatego w taki, jak ten sposób Pan A. Kublik pisał nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
lengon3 Re: 237. raz piszemy o interesach Gudzowatego 21.10.06, 19:42 Masz drogi kolego całkowitą rację.Bowiem pan Andrzej Kublik,mimo że red.Pacewicz czyni Go prawie swiętym -takowym nie tylko nie jest,ale wręcz przeciwnie.Jest wysoce tendencyjnym dziennikarzem,który ubzdurał sobie,że On jako A.Kublik będzie kształtował politykę energetyczna w oparciu o /nie chcę rzucać oskarżeń/związki swoje z Norwegami.Tu tendencyjność red.Kublika wychodzi w całej pełni.Myslę,że tu nie związki z wiadomymi służbami mogłyby red.Kublika prowokować do nieustannej nagonki na Gudzowatego.Ta nagonka ma bardziej prozaiczny charakter.Gudzowaty stanął Norwegom w poprzek ich interesów.Od dłuższego już czasu w zainteresowanych kręgach /Norweskiego Programu Wydobywczego Morze Północne/ pojawiać się poczęły informacje,że zasoby gazu M.P. są mniejsze niż zakładał optymistyczny komunikat o wielkości zasobów.Dlatego jak wieść niesie/ prawie jak z Klewek/gazociąg norweski przez Bałtyk mógłby w przyszłosci spełniać zupełnie inną rolę niż pisze red.Kublik.Zmieniłby się kierunek przepływu gazu,a Norwegowie mieliby gazociąg prawie za darmo.Gaz zamiast od nich płynąłby do nich.Oczywistm jest,że plany takie są scisłą tajemnicą i podejmuje się je z wieloletnim wyprzedzeniem.I wydawać się może,że red.Kublik swiadomie/choć może byc,że nie/natarczywie szczypał Gudzowatego,ubierając Go w możliwie najgorsze szaty robiąc "dobrze" Norwegom,co mogłoby sugerować,że nie była to działalność bezinteresowna.Bowiem 237 razy pisać prawie zawsze o tym samym daje podstawę do takich twierdzeń.A Gazeta Wyborcza propagując taką pisaninę sama zabrneła w slepy zaułek i Pan Adam Michnik niezle umoczył dupsko w tej materii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzp 237. raz piszemy o interesach Gudzowatego IP: *.armasan.pl 21.10.06, 16:49 Pan Panie Kublik po tym co o Panu myśli Pański redaktor naczelny powinien sobie już darować pisanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccd Re: 237. raz piszemy o interesach Gudzowatego IP: *.glowno.sdi.tpnet.pl 21.10.06, 17:53 panie kapitanie kublik odmeldowac sie ! Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan_stopczyk Panie Gudzowaty! Skąd wziąc pierwszy milion? 21.10.06, 19:39 Złośliwcy i frustraci mówią, że trzeba ukraść. Ale to chyba nieprawda........................ Odpowiedz Link Zgłoś
wally12 237. raz piszemy o interesach Gudzowatego 22.10.06, 06:52 Piątek, 20 października 2006 - 12:10 CEST (10:10 GMT) Komentowana wiadomość Taśmy Gudzowatego w TVP To był przeciek od faceta, który moim zdaniem, w sposób pośredni czy bezpośredni, w taki czy inny sposób, jest związany ze służbami - mówił Adam Michnik w rozmowie z Aleksandrem Gudzowatym. [20 października 2006 21:54 CEST] Jak Kali nagrać rozmowę i opublikować, to dobrze, jak Kalego nagrać, to źle, bardzo źle. Taką wizję świata zaprezentowali wczoraj publicyści Piotr Pacewicz i Piotr Najsztub. Okazuje się, że jeżeli istnieją jakieś nagrania, których treść nie odpowiada "Gazecie Wyborczej", to są to nagrania rozmów prywatnych, których nie należy ujawniać. Absurdalność tezy, że rozmawiały dwie prywatne osoby łatwo wykazać: redaktor największego polskiego dziennika rozmawia z jednym z najważniejszych biznesmenów. Tematem rozmowy były sprawy tekstów dotyczących między innymi strategicznych interesów Polski. Opinię o Aleksandrze Gudzowatym spora część ludzi czerpała właśnie z tych tekstów, a jak wynika z rozmowy powstawały one bez żadnego nadzoru, bo jak mówił Michnik, "my się k... na gazie nie znamy". W połączeniu z inspiracyjną rolą służb specjalnych przy powstawaniu tekstów o Gudzowatym w Gazecie Wyborczej, którą potwierdził sam Michnik daje to niebezpieczną mieszankę. Zamiast rzeczowej dyskusji mieliśmy do czynienia z próbą ataku personalnego w wykonaniu zastępcy redaktora naczelnego "GW" Piotra Pacewicza, którzy zarzucił nam, że nagraliśmy jego wypowiedź bez uprzedzenia. Absurd takiego zarzutu polega na tym, że dziennikarz, który dzwoni i przedstawia się ma prawo cytować swojego rozmówcę, jeżeli nie zażąda on autoryzacji. Trudno o bardziej dokładny cytat wypowiedzi niż nagranie. Co ciekawe, owa rzekomo naganna praktyka stosowana jest regularnie w "GW". Jeszcze większą hipokryzją była próba Piotra Najsztuba przekonania opinii publicznej, że nieetyczne jest wykorzystywanie prywatnej rozmowy dwóch pijanych ludzi. Pokazuje to jak bardzo salonowi dziennikarze boją się pokazania jak naprawdę wygląda ich warsztat od kuchni. Zaiste do tej pory nie wiem jak redaktor Najsztub wpadł na to, że rozmówcy byli pijani. Ostatnią próbą ratowania Adama Michnika było twierdzenie Piotra Pacewicza, że oto mieliśmy do czynienia z prowokowaniem przez redaktora naczelnego "GW" Gudzowatego, aby "wyciągnąć od niego informacje". Cóż takiego chciał się dowiedzieć Michnik tego Pacewicz już nie powiedział. Najsztub i Pacewicz dyskusję sprowadzili do absurdu przypisując nam tezę, że chcieliśmy udowodnić iż "Michnik chciał zabić Gudzowatego". Materiał miał inne przesłanie. Oto od ponad 10 lat jeden z najbogatszych ludzi w Polsce jest nachodzony przez oficerów tajnych służb, którzy przekonują go, że istnieje zagrożenie dla jego życia, a jedynym wyjściem jest rezygnacja z prowadzenia interesów. Gdy nie udaje się biznesmena skłonić do wycofania się, rozpoczyna się kampania medialna, która trwa trzy lata. W tej kampanii Gudzowaty i jego firma Bartimpex przedstawiani są jako ekspozytura rosyjskich interesów. Naczelny "GW" przyznaje, że część publikacji powstawała na skutek przecieków od osób związanych ze służbami specjalnymi. Jednocześnie przyznaje, że ani on, ani nikt z kierownictwa "GW" nie był w stanie zweryfikować tych informacji, bo nie zna się na gazie. W tym kontekście oświadczenia "GW" o tym, że z całą pewnością pisali prawdę i tylko prawdę brzmią naprawdę humorystycznie. Jan Piński www.wprost.pl/ar/?O=96092 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwajak11 Re:upadekGW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 07:23 Taśmy Beger były zbawieniem a Guzowatego skandalem ,obłudna GW i jej działalność polityczna,przypomne wam ze macie być sprawozdawcą a nie kierownikiem zycia politycznego,uważam ze jedne taśmy i drugie były potrzebne panie Michnik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k.j 237. raz piszemy o interesach Gudzowatego IP: 80.54.201.* 22.10.06, 08:28 Tyle ze o służbach mówił na taśmach także Adam Michnik. Więc jako redaktor naczelny gazety chyba z palca sobie tego nie wyssał. Odpowiedz Link Zgłoś
genbabska 237. raz piszemy o interesach Gudzowatego 22.10.06, 10:13 Prawicowa telewizja publiczna niby żali sie nad Gudzowatym, a przecież nie żali, tylko robi o nim program, bo jest pretekst, żeby uderzyć w Michnika. Nikomu tu nie chodzi o Polskę. Nadal w każdej sprawie tkwimy w bagienku personalnych podziałów i animozji. Tylko Kublik może szczerze powiedzieć, na ile pozostał niezależny i chłodny w tych "przeciekowych" inspiracjach, i chyba nie powie. Skandal, że nie był dość pilnowany przez swoich szefów. Po gazecie, którą codziennie czytam, nie spodziewałam się tego ( co to za tłumaczenie Michanika - "k... my sie na tym gazie nie znamy"...?). Ale nad Gudzowatym płakać nie będę. On się czuje zagrożony... Ja mam poczucie zagrożenia - tyle że socjalnego - od wielu lat. I nie płaczę. Ma te swoją świtę, to niech go sobie pilnują. Klasyczny przykład uwłaszczonej partyjnej nomenklatury,ssie zyski z zadawnionych służalczych układów z Rosjanami, a biedaczek tak się martwi nieprzychylnymi tekstami w gazecie. A gazem niech się zajmie rząd. Porządnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hadżabadża to, czego nie wiemy IP: *.aster.pl 22.10.06, 22:48 Primo - Rosjanie nie wzięliby na wspólnika kogoś, kto nie dawałby im gwarancji, że nie pomoże przy podboju energetycznym Europy. Konsekwentnie wybierali Gudzowatego. Myślicie naprawdę, że Aleksandra Gudzowatego wybierali bo go lubią? Albo tylko dlatego, że jest profesjonalistą? Możecie tak wierzyć. W świetle tego, co wiemy o polityce energetycznej Rosji ja w to nie wierzę. Secundo - W polskich służbach specjalnych z pewnością jest jeszcze jakieś lobby działające na rzecz interesów rosyjskich. Dużo, groźnych teczek zostało w archiwach w Rosji. Jednak byłoby naiwne sądzić, że polskie służby były do niedawna na usługach tylko post-komuny czy Rosjan. Napewno Amerykanie mieli w nich swoich ludzi (inaczej nie dopuszczaliby nas do tajemnic NATO). Pewnie też istnieje w polskich służbach grupa ludzi wspierających prawicę w jej zamierzeniach. Jeśli więc Gudzowaty twierdzi, że jest zwalczany przez służby, trzeba zapytać nie tyle przez które, ale przez kogo konkretnie? Tertio - tradycyjnie i historycznie polska prawica zawsze była sojusznikiem najbardziej imperialnych tradycji rosyjskich. Prawica polska nigdy nie ufała Zachodowi i Niemcom zaś carska (a potem radziecka) Rosja chętnie wspierała wszystkie głosy przeciw Zachodowi, wiedząc, że to popycha Polskę w objęcia niedźwiedzia. Może wystarczy? Dajcie spokój. Gudzowaty i bez Was poradzi sobie. Stać go na opłacenie adwokatów i nie tylko. Michnika mozecie nie lubić, ale z tych taśm nic nie wynika a ze zbyt chętnego wspierania Aleksandra Gudzowatego nie wyniknie nic dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puree.ze.smalcem 237. raz piszemy o interesach Gudzowatego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 22:24 Moje zdanie jest takie, że ktoś powinien kogoś "opie..ć" za kolejny artykuł o Gudzowatym, wszak "się, ku.., na tym gazie nie znacie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yanko valskey 237. raz piszemy o interesach Gudzowatego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 22:44 Jeżeli Pan, panie Kublik, nie rozumie, jaka jest różnica między uzaleznieniem od bezpośrednich dostaw od firmy rosyjskiej a kupowaniem gazu, ktory jest "faktycznie rosyjski, tyle że od niemieckiego pośrednika", to niech sie Pan nie zabiera za temat! Roznica jest taka, ze w tym drugim przypadku Rosja nie może nas zaszantażowac przerwaniem dostaw - bo jednocześnie musialaby zaszantazowac Niemców i praktycznie całą Europę, a na to sobie jeszcze długo nie pozwoli! Walcząc przeciwko gazociągowi Szczecin Bernau wyrządzil Pan wielka krzywdę naszemu krajowi. Odpowiedz Link Zgłoś