Jak nie dojść do przepaści - o reformie finansó...

IP: 217.153.117.* 28.03.03, 10:56
Witek, dobrze gadasz ... co to teorii w pełni się z Tobą
zgadzam.
Problem tylko w tym, że u złoba jest SLD, czyli złodzieje,
których czasami nazywa się politykami. Czy widziałeś kiedyś
złodzieja, który skradzione magnetowidy odnosi do sklepu ?
(Bo np. Doradca właściciela sklepu zaapelował o ich odniesienie,
gdyż tak należy ?)
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że jak już odsuniemy od
żłoba SLD, to na ich miejsce przyjdą następni - z dowolnej innej
partii, czy koalicji (np. UP, PSL, Adolf Lepper, PO, PIS). A to
przecież takie same złodzieje, co i SLD - w końcu wszyscy są
politykami.

Widzisz Witku, problem polega na tym, że WSZYSCY Politycy to
złodzieje, więc nawet jak ogłosicie nowy wybory - to
społeczeństwo i tak nie będzie miało na kogo głosować.

Prawdziwy kryzys naszego Państwa polega na tym, że ŻADEN uczciwy
człowiek w tym kraju nie zdecyduje się zostać
aktywistą/politykiem, coby jego sąsiedzi nie posądzili o to że
to złodziej i że też kradnie.

    • Gość: fritz Utopijne okreslenie warunkow reformy IP: *.solnet.ch 28.03.03, 12:25
      Tak zdefiniowana reforma calosciowa jest utopia i nigdy nie
      zostanie przeprowadzona. Realistyczna reforma moze sie odbyc
      pojedynczymi krokami w ramch "master planu".

      Np. krok 1 skladajacy sie z nastepujacych elementow dotychczas
      wielokrotnie dyskutowanych np. Pulsie Bisnesu i Rzepie i
      finansowo jako oplacalnych policzonych.

      - Obnizenie podatkow / wprowadzenie podatku liniowego

      -zlikwidowanie samowoli urzednikow finansowych (przklad: Pan
      Kluska ) poprzez sensowne prawo podatkowe w wyniku liniowego
      podatku

      - likwidacja agentur panstwowych pracy)

      Skutki:
      - Duzo wieksza atrakcyjnosc Polski do prowadzania samodzielnej
      dzialalnosci gospodarczej jak i zagranicznych inwestycji

      -wzrost miejsc pracy ->mniej bezrobotnych-> mniej wydatkow,
      -wzorst konsumcji: wzrost dochodow panstwa rekompensuje straty
      wynikajace z obnizenia podatkow. To pokazuja doswiadczenia z
      innych krajow.

      Oczwiscie, bedzie okres przejsciowy, kiedy bedzie mniej
      pieniedzy w "kasie panstwowej" ale jak to wielokrotnie np. w PB
      liczono mowimy o sumie okolo 25 mld zl. w najgorszym przypadku,
      w najlepszym wogole nie bedzie strat. NBP na pewno bedzie taki
      plan popierac.
      Po dwoch latach mozna przeprowadzic nastepny krok reform,
      finansowe srodki beda juz istniec.
      • Gość: liberal zapomnijcie o liniowym IP: *.camk.edu.pl 29.03.03, 03:01
        Jak dotad jedynym czlowiekiem, ktory odwaznie i dalekowzrocznie
        robil w tym kraju sensowne rzeczy (chodzi mi o ekonomie, bo tak w
        ogole to znalazloby sie jeszcze paru innych rozsadnych) byl
        Balcerowicz, a nie zanosi sie by znalazl sie w tym kraju szybko
        jego nastepca - za glupie spoleczenstwo. Tak wiec bedziemy tkwic
        w marazmie rzadzeni przez bande populistow i kretaczy,
        oglaszajacych co jakis czas swoje pseudoreformy. Katastrofy moze
        nie bedzie, co zreszta zostanie ogloszone jako olbrzymi sukces
        kolejnych Kolodkow, ale o dynamice w tym kraju minimalistow
        mozemy zapomniec na dlugi czas.
    • Gość: LastBoyScout Re: Jak nie dojść do przepaści - o reformie finan IP: *.nas31.somerville1.ma.us.da.qwest.net 28.03.03, 16:02
      Opinia Pana Orlowskiego to zbior nic znaczacych oczywistosci.
      W dodatku gdyby nawet Pan Orlowski potrafil dorobic do teorii
      jakiekolwiek posuniecia praktyczne rzecz nie ma zadnych szans
      powodzenia poniewaz BAZA tego i jakiegokolwiek innego dzialania
      w Polsce nie istnieje. Skrupulatnie o to dbaja nie tylko
      rodzimi tzw. politycy ale i znakomita wiekszosc z nas -
      Polakow.
      Zmiana funkcjonujacych w Polsce zasad, stworzenie BAZY
      wymagaloby jasnego okreslenia stanu rzeczy, prawdziwych
      rozliczen i wziecia odpowiedzialnosci za dzialania przyszle.
      Czymze jest glownie owa BAZA? PRAWEM.
      Nie mozna zmienic czegokolwiek zlego tak dlugo jak dlugo owego
      zla nikt tak naprawde zmienic nie chce. A jezeli zla sie nie
      zmienia to znaczy ze jest ono uznawane za dobro . A po co by
      zmieniac cos co jest dobre?
      Tak bez zbednego filozofowania Pana Orlowskiego i jemu
      podobnych nalezalo by (fundamentalnym pytaniem jest KTO mialby
      odwazyc sie to zrobic?) natychmiast i definitywnie wprowadzic
      PODSTAWY PRAWA, ktore w Polsce nie istnieja. Chocby jasne
      okreslenie pojecia wlasnosci, odpowiedzialnosci za czyny i
      zasad dzialania panstwa i ustanowienie rzeczywistej
      niezaleznosci sadow. Niezbednym w takim momencie jest rowniez
      zrobienie bilansu panstwa i uczciwe przedstawienie go
      spoleczenstwu, chocby mialo to wygladac dramatycznie
      Rozliczenie sprawcow takiego stanu panstwa nalezy pozostawic
      wyrokom niezwislych sadow ale bezwzglednie nalezy usunac z
      zycia publicznego wszystkich, na ktorych lezy jakiekolwiek
      podejrzenie o przestepstwo.
      Ostatnim choc najtrudniejszym etapem byloby umozliwienie
      wszystkim silom narodowym (rowniez emigracji poniewaz obecnie
      jedynie ona posiada sile intelekualna i finansowa aby nie ulec
      naciskom zewnetrznym) przedstawienie swoich programow
      gospodarczych i poddanie ich referendum.
      Obecna sytuacja gospodarcza i polityczna jest tak dramatyczna ,
      ze mozna miec nadzieje, ze spoleczenstwo tylko opierajac sie na
      instynkcie zachowawczym moze a raczej musi dokonac najbardziej
      racjonalnych wyborow. Tylko od stworzenia jasnej i konsekwentej
      bazy prawnej i odpowiedzialnosci programowej nowej ekipy
      rzadzacej moze zalezec ozywienie swiadomosci i inicjatywy
      spolecznej i panstwowej. Alternatywa jest praktyczne utracenie
      suwerennosci (chocby poprzez uzaleznienie gospodarcze) lub
      dyktatura .....


    • Gość: AK Re: Jak nie dojść do przepaści - o reformie finan IP: aga:* / 192.168.6.* 28.03.03, 17:56
      Dobry doradca, tylko za dużo gada i nie zawsze mądrze. Kiedy
      jeszcze nie był doradcą mówił z sensem, a w tym polskim "Białym
      Domu" jakoś zgłupiał.
    • Gość: Koala PRAWDZIWA REFORMA TO ŚMIERĆ SLD. IP: mim:* / 192.168.7.* 29.03.03, 20:52
      Problem jest natury politycznej: tzw. baza polityczna SLD składa
      się z WROGÓW WZROSTU GOSPODARCZEGO /proletariat wielkich
      zakładów państwowych, budżetówka, emeryci dojący budżet itp.
      pasożyty budżetu/.
      Natomiast polityczni wrogowie SLD / prywatny biznes i
      tzw.drobnomieszczaństwo/ są NATURALNYMI SPRZYMIERZEŃCAMI I
      TWÓRCAMI WZROSTU GOSPODARCZEGO.
      Nic zatem dziwnego, że realizując priorytety polityczne poprzez
      np. umarzanie wielomiliardowych długów molochom, de facto
      przerzuca się ich należności na drobny biznes. W efekcie NIKT
      ROZSĄDNY nie chce prowadzić działalności gospodarczej, bo nie
      chce zostać PŁATNIKIEM NETTO. I nie można mieć za złe ludziom,
      że zachowują się w sposób racjonalny.
      To ten drobny biznes jest od samego początku DYSKRYMINOWANY,
      choćby przez fakt, że swoje miejsce pracy trzeba w nim sobie
      samemu KUPIĆ i ponosić ryzyko jego utrzymania. Natomiast tzw.
      państwowe miejsce pracy zostało zbudowane Z PIENIĘDZY
      PODATNIKÓW. Zaś jego utrzymywanie nie jest naszym ryzykiem. To
      podstawowy i oczywisty fakt, choć mało kto zdaje sobie z tego
      sprawę.
      Dlatego PRAWDZIWA REFORMA musi oznaczać ŚMIERĆ POLITYCZNĄ
      SLD,bo dotychczasowi beneficjenci układu MUSZĄ zostać choćby w
      części POZBAWIENI "KORYTA". Dlatego nie wierzę w taką reformę,
      bo SLD nie będzie do niej zdolny. Można ją porównać do demontażu
      ZSRR rękami Gorbaczowa.
    • Gość: Koala PRAWDZIWA REFORMA TO ŚMIERĆ SLD. IP: mim:* / 192.168.7.* 29.03.03, 20:52
      Problem jest natury politycznej: tzw. baza polityczna SLD składa
      się z WROGÓW WZROSTU GOSPODARCZEGO /proletariat wielkich
      zakładów państwowych, budżetówka, emeryci dojący budżet itp.
      pasożyty budżetu/.
      Natomiast polityczni wrogowie SLD / prywatny biznes i
      tzw.drobnomieszczaństwo/ są NATURALNYMI SPRZYMIERZEŃCAMI I
      TWÓRCAMI WZROSTU GOSPODARCZEGO.
      Nic zatem dziwnego, że realizując priorytety polityczne poprzez
      np. umarzanie wielomiliardowych długów molochom, de facto
      przerzuca się ich należności na drobny biznes. W efekcie NIKT
      ROZSĄDNY nie chce prowadzić działalności gospodarczej, bo nie
      chce zostać PŁATNIKIEM NETTO. I nie można mieć za złe ludziom,
      że zachowują się w sposób racjonalny.
      To ten drobny biznes jest od samego początku DYSKRYMINOWANY,
      choćby przez fakt, że swoje miejsce pracy trzeba w nim sobie
      samemu KUPIĆ i ponosić ryzyko jego utrzymania. Natomiast tzw.
      państwowe miejsce pracy zostało zbudowane Z PIENIĘDZY
      PODATNIKÓW. Zaś jego utrzymywanie nie jest naszym ryzykiem. To
      podstawowy i oczywisty fakt, choć mało kto zdaje sobie z tego
      sprawę.
      Dlatego PRAWDZIWA REFORMA musi oznaczać ŚMIERĆ POLITYCZNĄ
      SLD,bo dotychczasowi beneficjenci układu MUSZĄ zostać choćby w
      części POZBAWIENI "KORYTA". Dlatego nie wierzę w taką reformę,
      bo SLD nie będzie do niej zdolny. Można ją porównać do demontażu
      ZSRR rękami Gorbaczowa.
      • Gość: LastBoyScout Re: PRAWDZIWA REFORMA TO ŚMIERĆ SLD. IP: *.nas31.somerville1.ma.us.da.qwest.net 30.03.03, 03:30
        Masz racje ale mowisz o efektach a nie przyczynach. Trzymanie
        sie tych ludzi przy wladzy, wchodzenie do tej grupy nowych
        pokolen jest efektem braku bezwzglednego, klarownego i
        sensownego prawa. Pamietaj , ze kazdy czerwony, rozowy,
        pejsiaty czy inny dzisiaj tez jest kapitalista w sensie stanu
        posiadania i dzialalnosci (nieruchomosci , przedsiebiorstwa,
        styl zycia). Prawdziwy rynek a wiec rynek oparty na prawie(nie
        mylic ze z rynkiem zorganizowanym jak to mam miejsce w Unii
        Europejskiej , ktora musi upasc) wykorzenilby skutecznie
        wszelkiej masci pozorantow i wlasnie dlatego oni od lat takiego
        prawa nie pozwalaja wprowadzic.....
Pełna wersja