Gość: Liberal
IP: 217.116.110.*
17.11.06, 16:23
W wielu kwestiach ogolnych mial racje, ale moim zdaniem nie bral lub za malo
bral pod uwage uwarunkowania lokalne, kulturowe podejscie, zaszlosci
historyczne w gospodarczych relacjach miedzynarodowych oraz mentalnosc
spoleczenstwa. Moim zdaniem nie docenial tez Leszka Balcerowicza.
Nie wszedzie da sie wprowadzic wolna gospodarke w ten sam prosty sposob i w
takim tempie jak USA, ktora od jej powstania byla "krajem niczyim" co
implikowalo naturalnie, ze centralna wartoscia tego kraju byla wlasnosc
prywatna, czyli w skrocie pieniadz. W takich warunkach latwo generalizowac.
Co do pryncypiow sie zgadzam, im wiecej wolnosci w gospodarce tym lepiej,
panstwo jest dla ludzi, a nie odwrotnie, a polityka socjalna panstwa zawsze
dazyc bedzie do realnego zubozenia spoleczenstwa, z tym ze alokujac to
zubozenie w quasi-"sprawiedliwszych" proporcjach. Jedynie kapitalizm - choc
surowy - jest uczciwa i niezalezna ocena jednostki i jej wartosci dodanej dla
dobrobytu innych obywateli. Stad, tylko kapitalizm obiektywnie wycenia
ekwiwalent pieniezny czyjejs pracy. Gospodarka liberalna nie jest idealna,
ale kazda inna hybryda w kierunku socjalnym jest tylko gorsza.
Wszystko zalezy od sily demokracji i sily rzadu, a to implikuje ilosc
populizmu i socjalnych obietnic bez pokrycia.
Spojrzmy na aktualna Polske i jej rzady. Tak naprawde liberalne bylo tylko
KLD, teraz najbardziej liberalna sposrod ugrupowan politycznych jest PO (choc
nadal z dosc duzym pierwiastkiem konserwatywnym, wynikajacym z naszej
historii i ktorego sie pewnie dlugo lub nigdy nie pozbedziemy), o pozostalych
partiach szkoda mowic, to socjalisci w czystej postaci, zarowno po prawej jak
i lewej. Czekam na lepsze czasy, przynajmniej do 2009r.
Liberal