Dymisja Jarosława Nenemana

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 20:55
Ufff jednego bęcwała mniej ! Nienieman to szkodnik bez pojęcia o ekonomii
jedyne co umieał to podnosić akcyzę
    • Gość: stary Re: Dymisja Jarosława Nenemana IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 17.11.06, 21:35
      Napewno bylbys lepszy,tylko nikt w to nie chce wierzyc.!
      • mateusztt Re: Dymisja Jarosława Nenemana 17.11.06, 21:43
        na pewno nie bylby gorszy LOL
        Bo gorszym od tego Nenemana byc nie mozna
      • piekny_romanek nawet menel spod budki z piwem bylby 18.11.06, 10:06
        lepszy niz neneman, przynajmniej by tyle nie naszkodzil gospodarce co ten pojeb
        od drugiego kretyna - belki.
    • gieroy_asfalta Re: Dymisja Jarosława Nenemana 17.11.06, 22:15
      Gość portalu: xsw napisał(a):

      > Ufff jednego bęcwała mniej ! Nienieman to szkodnik bez pojęcia o ekonomii
      > jedyne co umieał to podnosić akcyzę
      znakomicie to ująłeś:) obawiam się tylko , że na jego miejsce przyjdzie inny
      bęcwał albo sprzedajna świnia (vide Zyta). W rządzie bęcwałów inaczej być nie
      może.
      • Gość: I bardzo dobrze Neneman kolejne dziecko CASE IP: *.dip.t-dialin.net 17.11.06, 22:45
        ktore nie odroznialo kesiegowania od ekonomii. Ten facet tak widzial podatki, ze
        jak zmieni sie stawke to to podatki wzrosna/spadna o tyle o ile zmieniono
        stawke. Ten facet chcial skasowac ryczalt i uproszcozne formy opodatkoanie co z
        trudem obronilo MG. Facet mia ltakie argumenty, ze dochody budzetu wzrosna o 200
        mln. Tyle, ze jakos nie przyszlo mu do glowy, ze przejscie na normalnuy sposob
        rozlicznai moze w ogole wykosic iles firm z rynku, bo dla takiego fryzjera po
        zawodowce wypelnienia ksiazki przychodow, amortyzacja moge byc zbyt trudne czy
        kosztowne, by byl w stanie to robic. Dobrze tak tumanowi, powinien sie uczyc o
        kosztach transakcyjnych placenia podatkow do konca zycie i moze wtedy powinni go
        przyjac na asytenta, asystenta urzednika w MinFin. Rzad ekspertow Belki, umre ze
        smiechu, a Belka najwiekszy ekspert od rolowania panstwa. Miesiac po dymisji juz
        mail robote w City. Ciekawe jaka to "know-how" zaniosl tam w teczce cwaniaczek.
        • jaroslaw.szczerbak Neneman był jednym z nielicznych mądrych w rządzie 18.11.06, 10:11
          Byłem jego studentem. Prowadził ćwiczenia z makroekonomii na Uniwersytecie
          Łódzkim. Jeden z najmilej wspominanych przeze mnie wykładowców. Ręce opadają
          podczas czytania takich wpisów. A także podczas czytania o decyzjach
          personalnych PiSuaru.
          • Gość: Swoboda_T Re: Neneman był jednym z nielicznych mądrych w rz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 12:05
            Neneman to symbol pazerności i cynizmu państwa polskiego. Podnosił podatki
            celem zasypywania budżetowej dziury i kłamał w mediach, że tak trzeba bo UE, bo
            to, bo tamto. Popis cynizmu, wyrachowania i wrecz chamstwa dał w przypadku
            akcyzy samochodowej, o której wiadomo było, że jest niezgodna z UE w chwili jej
            wprowadzania (marzec 2002) - powinna była zniknąć 1 maja 2004. Tak się skłąda,
            że przywrócone stawki, które będą obowiązywać od 1 grudnia są z przepisami UE
            zgodne i już nic nie trzeba zmieniać. Ale przecież nie chodzi o zgodność z UE
            tlyko kasę i interesy określonych grup, które Neneman i jemu podobni
            reprezentują. Ten facet to symbol wyjątkowej obrzydliwości i niekompetencji
            polksiego fiskusa - niestety te nie znikną po jego odejsciu.
            • Gość: Opera W 100% zgadzam sie z przedmowca. IP: *.cable.ubr08.edin.blueyonder.co.uk 18.11.06, 23:26
              Pozdrawiam.
          • Gość: I bardzo dobrze Re: Neneman był jednym z nielicznych mądrych w rz IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.06, 13:02
            Jedyne co moge Ci doraddzic to zajac sie serio makrekonomia, a nie naiwnie
            wierzyc w wiedza rodzimych wykladowcow, ktorzy "prochu nigdy nie wachali", lub
            jesli go wachali cynicznie udaja, ze nie wiedza jak to wyglada. Panowie w stylu
            Nenemana, Balcerowicza, duzo krzycza o obnizaniu podatkow jako eksperci, a
            niewiele robia w tym kierunku jako decydenci. To mnie zawsze wstrzasala na
            spotakaniach z ministerstwem finansow. Zawsze wyglada to tak, ze minister
            przedstawia zmiany w podatkach i gdy padaja pytania o efekty mnoznikowe to
            odpowiedz brzmi tego nie liczylismy. I Nenema jest kolejnym przykladem tego typu
            myslenia. To nie jest kwestia tego czy tzw. krzywa Laffera wzrosnie cyz spadnie
            po zmianie podatku. Urzednicy MinFin, ktorzy jako wykladowcy opowiadaja z
            luboscia o tym jak dziala - w domysle mowiac studentom, ze kazda podwyzka
            podatkow prowadzi do spadku zebranej wielkosci podatku, jako pracownicy
            ministerstwa zachowuja sie jakby to nie byla krzywa lecz prosta y=ax. Nie
            wspomianajac juz o myslaeniu w takich kategoriach, jak to, ze komplikowanie
            systemu podatkowego dla mikrofirm dzialajacych w prostych uslugach (VAT, PIT,
            CIT w miejsce ryczlatu) powoduje tak wysoki wzrost koszto transakcyjnych
            placenia podatku, ze przechodza one do szarej strefy lub na garnuszek panstwa
            (Zasilki dla bezrobotnych, socjal). Ale to juz Nenemanow przerasta.
          • Gość: tomi_78 Re: Neneman był jednym z nielicznych mądrych w rz IP: *.chello.pl 18.11.06, 13:49
            Moze jako wykladowca byl fajny, nie wiem, ale to co napisal ktos powyzej o
            podnoszeniu akcyzy to prawda. Neneman powinien stanac przed Trybunalem Stanu,
            jezeli przyjdzie Skarbowi Panstwa zwracac 2 mld akcycy za samochody to bedzie
            to jego zasluga. Komisja Europejska prowadzi postepownie dwa lata, a on tylko
            gral na zwloke, zeby wyciagnac jak najwiecej kasy z podatnika. To teraz bedzie
            trzeb oddac ta kase z odsetkami, a mozna bylo zlozyc konkretne propozycje zmian
            jeszcze w 2004. Kto zwroci ta kase? przeciez nie on ze swoich pieniedzy.
        • kolargolo Re: Neneman kolejne dziecko CASE 18.11.06, 15:31
          tylko ze decyzje o podnoszeniu podatkow nalezaly do ministra finansow i musialy
          byc konsultowane z premierem. zawsze tak bylo i pewnie bedzie. Neneman to
          urzednik a nie polityk, ktory mial zreformowac finanse publiczne. Od tego byl
          Belka a teraz Gilowska.
      • grzem Re: Dymisja Jarosława Nenemana 18.11.06, 12:53
        Widzę, że na forum panuje przekonanie o niczym nieograniczonym wpływie Nenemana
        na politykę podatkową państwa. A czy ktokolwiek z forumowiczów raczył zauważyć,
        że w sumie to on tylko wykonuje polecenia ministra finansów.

        Jak zapewne wszyscy wiedzą budżet RP na 2007 bez tych podwyżek nie zamknie się.
        Minister finansów w związku z podwyżkami znalazła winnego.

        reasumując. jakby nie rozrzutność władzy to by nie było trzeba podnosić podatków
        i jak nie neneman to kto inny musiałby to zrobić (bo min. fin. się takimi
        rzeczami nie zajmuje bezpośrednio) i to tyle w tej kwestii.
        • Gość: I bardzo dobrze Mylisz warunki ograniczajace z funkcja celu IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.06, 13:50
          Funkcja celu jest maksymalizacja w dlugim okresie, wzrostu PKB, wielkosc budzetu
          jest tu warunkiem ograniczajacymi to nie wprost. Tzn. deficytu budzetowy nie
          musi miec wartosci x jako zdefiniowanej wartosci nominalnej. Ona musi byc taka
          by zmienne takie jak wielkosc i strutura podatkow i przyrost PKB zapewnily na
          tyle duze przychody, by byly w stanie ten deficyt pokryc i pokryc koszty dlugu,
          ktory ten deficyt wygenerowal. To jest elementarz, ktory powinien znac kazdy
          studnet, ktory uczciwie zrobil makroII.
          • grzem Re: Mylisz warunki ograniczajace z funkcja celu 18.11.06, 14:31
            Ja zdaje sobie sprawę z tego, że w gospodarce rynkowej dokonuje się wyborów
            między środkami realizacji celów na zasadzie funkcji maksymalizacji celów. I w
            związku z tym minister finansów BYĆ MOŻE podejmuje takie a nie inne decyzje (w
            tym zniany podatkowe, uproszczenia).

            A w swoim pierwszym poście zasugerowałem, żeby tak łatwo nie osądzać Nenemana.

            p.s. 3 lata zostało do wyborów, moim zdaniem dla polityka to za krótki okres na
            techniczne (ściśle ekonomiczne) podejście do gospodarki.

            /--
            • Gość: I bardzo dobrze Kadencja 4-letnia to dosc powszechne rozwiazanie IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.06, 21:00
              a nie polska specyfika, wiec argument jest malo trafiony. Jesli cos go broni, to
              brak swiadomosci wyborcow, zeby rozliczac ludzi w dlugim okresie. Przy braku
              konkurencji (w sensie rzeczywistej konkurencji ,a nie udawania, ze konkurujemy,
              a naprawde lizemy sie po f...ach) osrodkow eksperckich wyborcy nie maja agentow,
              ktorzy w ich imieniu uczciwie i z roznych perspekty przedstawia skutki dzialan.
              Zamiast tego slyszymy wiecznie ten sama mantre o koniecznosci zmniejszenia
              deficytu w danym roku i zbyt duzego dlugu. Gdyby ktos przyszedl do firmy i
              prowadzil ja na zasadzie zmniejszania poziomu zadluzenia, a nie maksymalizacji
              wartosci firmy, to akcjonariusze wywaliliby go po roku, dwoch. Tyle, ze
              akcjonariusze (no czesc znich, duzi instytucjonalni itp) sa jednak wyedukowaniu
              ekonomicznie i nie potrzebuja agenta, ktorego musi mies spoleczenstwo. Skutki sa
              takie, ze zamykamy budzet, zamiast zastanawiac sie jak inwestowac tak by
              maksymalizowac wartosc naszej firmy o nazwie polska. Ale to tez nie tlumaczy
              mnistrow, bo brak nazdzroru moze byc wytlumaczeniem, ale nie usprawiedliwieniem
              dla nieuczciwosci, czy braku profesjonalizmu, a takie postepowanie do tego sie
              sprowadza. Skoro akcjonariusze (obywatele) to frajerze to golmy ich i bierzmy
              pieniadze za robienie na odwal sie, jak za uczciwe ministrowanie. I nie mow mi,
              ze minfin malo placi, bo jak na sektor rzadowy to calkiem porzadna pensja. Punkt
              w CV lepszy niz doktorat. A jak pan N uwaza, ze za malo to niech nie bierze
              roboty i wroci na uczelnie, z glodu nie umrze to nie 94 rok. Chyba sie zgodzisz
      • koprofag4 Re: Dymisja Jarosława Nenemana 18.11.06, 15:47
        ja tam jestem zadowolony:) to ten typ byl odpowiedzialny za ostatnia ruchawke z
        opodatkowaniem wynagrodzen pochodzacych z funduszy UE...moze teraz sprawa
        przycichnie:)

        obiektywnie jednak dodam ze byl dobry w wyciaganiu kasy do budzetu:)
    • piekny_romanek co ten belkowy debil robil tam tyle czasu??? 18.11.06, 10:05
      Ten kretyn nadawal sie moze do zarzadzania kolchozem, ale nie finansami Polski.
      Jedyne co ten glupek potrafil to podnosic podatki. No ale jak to kretyn uwazal,
      ze jesli podniesie sie podatek o XX procent to tyle samo wzrosna dochody
      budzetu. Jego mozg kompletnego debila nie potrafil przetrawic informacji, ze
      obnizenie CITu czy akcyzy na alkohol moglo spowodowac wieksze wplywy do
      budzetu. Niestety ten kretyn tak jakby nie wiedzial o szarej strefie albo progu
      oplacalnosci przy ktorym firma plajtuje. Nigdy nie prowadzil zadnego biznesu,
      wiec jak taka kanalia moze cokolwiek wiedziec o problemach polskich firm. Takie
      ciule jak on potrafia tylko nakladac ZLODZIEJSKIE haracze zwane dla niepoznaki
      podatkami, do tego jeszcze wsciekle kundle urzednicze ze skarbowki i efekt jest
      taki, ze masa firm padlo. Przez te zlodziejstwo i debilizm urzedasow pokroju
      tego kretyna nenemana nie oplacalo im sie produkowac, bo zalewaly nas tanie
      buble z chin, bangladeszu i innego syfu.

      Tak ze nenenam powienienes w koncu PRZEPROSIC I SPIERD*LAC!!!
      • grzem Re: co ten belkowy debil robil tam tyle czasu??? 18.11.06, 13:12
        piekny_romanek napisał:

        > ze jesli podniesie sie podatek o XX procent to tyle samo wzrosna dochody
        > budzetu. Jego mozg kompletnego debila nie potrafil przetrawic informacji, ze
        > obnizenie CITu czy akcyzy na alkohol moglo spowodowac wieksze wplywy do
        > budzetu.

        no nie do końca tak jest a jeżeli już to tylko do pewnego poziomu


        > Takie
        >
        > ciule jak on potrafia tylko nakladac ZLODZIEJSKIE haracze zwane dla niepoznaki
        > podatkami, do tego jeszcze wsciekle kundle urzednicze ze skarbowki i efekt >jest
        >
        > taki, ze masa firm padlo.

        czyli uważasz że nie powinno być urzędów skarbowych czy też powinny być, ale
        takie żeby podatki pobierały od innych a nie od ciebie. Może też chciałbyś
        płacić w takiej wysokości i te podatki, które osobiście uważasz za sprawiedliwe.

        > Przez te zlodziejstwo i debilizm urzedasow pokroju
        > tego kretyna nenemana nie oplacalo im sie produkowac, bo zalewaly nas tanie
        > buble z chin, bangladeszu i innego syfu.


        najlepiej to odłącz tego bubla, na którym napisałeś tego posta, od źródła
        zasilania (oszczędzisz na akcyzie)
        • Gość: I bardzo dobrze Nie plec IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.06, 13:45
          To co napisal Twoj interlokutor, to jest wiedza, ktora powinien miec kazdy
          czlowiek zajmujacy sie projektowaniem systemow podtakowych. To nie jest kwestia
          tego, pobierac czy nie podatki, mniejsze czy wieksze. Neneman przygotouja
          projekt skasowania ryczaltow, albo nie mial pojecia jakie to pociaga skutki dla
          budzetu, albo iwedzac cynicznie proponowal go, wiedzac, ze dlugim okresie z
          duzym prawdopodobienstwem przyniesie to straty finansom panstwa. To glupie
          spojrzenie, ze interes podatnika i interes panstwa sa natagonitsami pokutuje
          rowniez w minfin. Pislame to juz, minfin slynie z przgotowywania analiz zmian
          podatkocyh bez uwzglednienia efektow mnoznikowych, kazdy kto sie zetknal z ta
          organizacja wie jak to wyglada. Oni sie z tym nawet nie kryja. Ludzie tacy jak
          Nenemam nie powinni tam pracowac. Nie mowie tu, ze bedzie lepiej jak go nie
          bedzie, bo nie wiadomo, kto przyjdzie na jego miejsce. Choc tak na oko sadzac
          Barszcz byl rozsadniejszy chic nie byl mkroekonomista. Problem polega na tym, ze
          ludzie typu Neneman maj spojrzenie ksiegowe na budzet, a nie ekonomiczne. Oni
          nie mylsa o dlugookresowych korzysciach budzetu (rownowaznych z korzysciami
          podatnikow). Oni mysla jak zamknac budzet w danym roku. To jest elementarny
          blad, ktory legl u podtsaw bezsensownych, prowadzonych na chybcika prywatyzacji
          lat 90-tych. Z tym typem myslenia w imie dobrze pojmowanego interesu obywateli
          nalezy sie pozegnac jak najszybciej.
          • grzem Re: Nie plec 18.11.06, 15:01
            Więc niech będzie. Uważam, że powinieneś bardziej pragmatycznie do przypadku:
            władza kontra krzywa Laffera.

            1) Proszę przeczytaj jeszcze raz

            pl.wikipedia.org/wiki/Krzywa_Laffera

            i weź pod uwagę długość kadencji sejmu.

            2) Poza zabawą z "mechanizmem mnożnikowym" to rząd ma bieżące problemy do
            rozwiązania.

            /the end
            • Gość: M. Re: Nie plec IP: *.acn.waw.pl 18.11.06, 15:12
              Daj spokój, szkoda ich uczyć. Oni mają jedną teorię: oskubać nas jak najwięcej i
              wydać na nie wiadomo co.
              Wszak nie są w stanie nawet stwierdzić, ile kosztuje ich ściągnięcie 1 zł podatku.
              Osobiście uważam, że powinno przeprowadzić się zmianę zasad tworzenia budżetu, a
              zatem reformę finansów publicznych. O ile pamiętam miała zająć się tym Lubińska.
              Sądząc jednak z jej ostatnich występów z projektami innowacyjnymi: tego nie robi.
              Osobiście nie lubię Nenemana i to pomimo, że skończyłam tą samą uczelnię. Z
              własnego doświadczenia wiem, że można być znakomitym teoretykim, a kiepskim
              praktykiem i odwrotnie.
              Niech lepiej idzie uczyć, skoro mu to wychodzi i da sobie spokój z praktyką.
              Pamiętam wiele aktów prawnych jego autorstwa, w tym VAT i stwierdzam
              jednoznacznie: NIECH NIE PISZE WIęCEJ USTAW, ANI ICH NIE NADZORUJE. Za karę
              radziłabym mu zacząć stosować prawo, które stworzył.
    • kichnij Dymisja Jarosława Nenemana 18.11.06, 12:05
      Kolejny liberalny podatkowy kreator idzie sobie. Pozostałym kreatorom polecam
      podglądnie systemu podatkowego w Szwecji. Lekarstwo na polską biedę.
      • Gość: wk Re: Dymisja Jarosława Nenemana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.06, 18:17
        zgadzam się z Tobą wzór mają wsiąść z innych krajów, bo nic im nie wychodzi z
        tymi podatkami, albo tylko dla siebie tak robią,żeby jak najmniej zapłacić, a
        biedotę mają głęboko w tyłku.
    • Gość: j_trade Re: Dymisja Jarosława Nenemana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.06, 19:00
      To gość, kóry potrafił tylko podnosić podatki. Nie dopuszczał do siebie mysli o
      ewentualnych obniżkach. Dobrze, że odchodzi.
      • marsowa Re: Dymisja Jarosława Nenemana 18.11.06, 20:31
        Do wiadomości wszystkich tłuków napie..jących Nenemana na tym forum: ten gość
        był odpowiedzialny za zbieranie podatków w ramach przewidzianych prawem
        uprawnień. Oznacza to, że nie on nakładał podatki. No ale matołkom łatwiej
        znaleźć kozła ofiarnego, niż trochę pomyśleć.
        • Gość: I bardzo dobrze Od tluka do .. brak mi slow kogo IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.06, 20:47
          W kwestii podatkow inicjatywa ustawodawcza jest zazwyczaj po stronie rzadu, a w
          ramach rzadu to ministerstwo finansow proponuje zmiany podatkowe do ktorych
          odnosza sie inni ministrowie. Sejm to tylko maszyna do glosowania, ktra kelpie
          ze zmienami lub bez prawo podatkowe. Tak naprwde w 99% przypadkow to czy cos
          wychodzi z finansami czy nie zalezy od rzadu, a w ramach rzadu 90% zalezy od
          ministerstwa finansow i tu jest Neneman pogrzebany. JAkbys mial elelmentarne
          pojecie jak to dziala to wiedzialbys, ze tak naprawde tylko minfin posiada baze
          danych, ktora umozliwia robienie jakies symulacji jak zmiany podatkowe moga
          wplywac na wielkosc zbieranych podatkow. W zasadzie bez tej bazy minfin g..o
          mozna policzyc i praktyak jest taka, ze minfin to cynicznie wykorzystuje
          odmaiwajac dostepu do bazy i nie dostarczajac rzetelnych analiz. Tak jest po
          prostu urzednikom (w tym Nenemanowi, ktory tez byl z tego znany), wygodniej. Na
          okres jednego roku to mozna wprowadzic dowolne podatki i zamknac nimi budzet, a
          dalej chocby i potop. I tak niestety postepuja ministrowie (i wice) finansow w
          PL. Poniewaz na tym stolku siedzi sie krotko (patrz Balcerowicz/Bauc,
          Belka/Kolodko/Raczko/Gronicki, czy obecny rzad PiS-owski), nikt nie ma interesu
          by robic rozsadne projekty. Ministra tez rozlicza sie tylko z realizacji budzetu
          w danym roku, a za rok jakos to bedzie. Prosze nie chrzan, ze ludzie naie maja
          racji, bo to Ty nie masz pojecia jakie mechanizmy dzialaja wewnatrz minfin i w
          relacjach rzad-minfin, czy minfin-Sejm.
          Niepozdrawiam
          • marsowa Re: Od tluka do .. brak mi slow kogo 19.11.06, 16:13
            Ministerstwo ma zapewnić taki wpływ podatków, który pokryje zaplanowane wydatki
            państwa. A to nie minfin występuje z inicjatywą ustawodawczą w zakresie
            wydatków, tylko polityce. Dlatego to minister finansów niewiele może (niestety).
            • Gość: I bardo dobrze Ty chyba nie czytasz tego co sie pisze, IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.06, 18:08
              nie wspominajac juz o rozumienieu procesu politycznego i gospodarczego. Ze niby
              jest tak, ze jak parlament uchwali wydatki to minfin musi ustawic jakies
              podatki, zeby je pokryc. Niestety struktura podatkow nie jest homogeniczna, ani
              z gory zdeteminowana, stad ministerstwo jako moze nakladac ja (mowiac w
              uproszczeniu) w sposob glupi lub madry (malo tego, sa pewne podatki, ktirych
              wysokosc minfin moze ustalac rozporzadzeniem). Neneman byl mistrzem wprowadzania
              podatkow glupich, mowiac w uproszczeniu. Tak wlasnie bylo w przypadku akcyzy na
              samochody (ktora z duzym prawdopodbienstwem trzeba bedzie zwraca obywatelom
              placac odsetki) i tak mialo byc w wypadku zniesienia ryczltu, ktory grozil
              wypchnieciem z legalnego rynku malym firmom, za co zaplacilibysmy w postaci
              wyzszych podatkow placonych za nielegalnie pracujacych drobnych przedsiebiorcow
              i zasilki na tych, ktdrzy calkiem przestaliby swiadczyc uslugi. Za co bral kase
              skoro to nie on byl winny????
    • monte-everesto Dymisja Jarosława Nenemana 18.11.06, 19:05
      Pis potrzebuje w resorcie kieszonkowca, ktory obrobi kazda kieszen kazdego
      Polaka, zeby tylko Kaczynskim wystarczylo na jalmuzne dla potencjalnych
      wyborcow.
      Pis jest grozny, postrzelony osiol. Ten wywija figle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja