Gość: Stobczak IP: *.elb.vectranet.pl 28.11.06, 12:56 Czyli w Polsce mamy system Populistyczno\-socjalistyczny dodalbym i klerykalny czyli XIX wiek. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kot.behemot Na budce z warzywami by Pan stracił, profesorze... 28.11.06, 14:40 Celem nie jest sprzedaż. Celem jest sprzedać z zyskiem, albo chociaż żeby nie stracić. Doktrynerskie podejście do sprzedawania majątku kończy się tak, jak w znanym przypadku Tonsilu, na przykład. Pewnie, byłoby lepiej, żeby to osoby prywatne bądź spółki były właścicielami majątku, a nie państwo. Ale skoro już państwo ten majątek ma po poprzednim systemie, to niech go sprzedaje tak, żeby z tego był zysk, a nie odrzuca jak gorący kartofel, byle sprzedać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdziwiony5 Re: Na budce z warzywami by Pan stracił, profesor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 18:10 > Pewnie, byłoby lepiej, żeby to osoby > prywatne bądź spółki były właścicielami majątku, a nie państwo. Ale skoro już > państwo ten majątek ma po poprzednim systemie, to niech go sprzedaje tak, żeby > z > tego był zysk, a nie odrzuca jak gorący kartofel, byle sprzedać. tym bardziej, że w przypadku rynku energii (endesa) nie ma żadnego wolnego rynku; mówią o nim tylko niedouczeni doktrynerzy; jest to monopol a jak ktoś nie wierzy to niech spróbuje wybrać innego dostawcę, niż tego którego teraz ma. Oddanie za psi grosz udziału w rynku i to w takim na którym jest naturalny monopol to... eh... szkoda słów... A ten profesor... do Wprost się nadaje, jego poziom, merytoryczny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: helmut Re: Na budce z warzywami by Pan stracił, profesor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 18:52 > tym bardziej, że w przypadku rynku energii (endesa) nie ma żadnego wolnego > rynku; wlasnie nad tym wolnym rynkiem powinnien sie rzad koncentrowac, zamiast (nieudolnie) rzadzic takimi firmami. Wystarczu przesledzic rozwoj w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bob U nas w USA ,to elektrownie są komunalne IP: *.pl 28.11.06, 18:55 Nie to co w tych liberalnych Niemczech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia trochę odpowiedzialności! IP: *.chello.pl 28.11.06, 19:47 co za bezczelność! czy wiesz, że jednym takim zdaniem możesz zniszczyć reszcie dyskutantów światopogląd , nad którego stworzeniem gazeta wyborcza z rzepą pracowały prawie 20 lat? trochę odpowiedzialności, chłopaku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cd Re: Na budce z warzywami by Pan stracił, profesor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 18:58 > wlasnie nad tym wolnym rynkiem powinnien sie rzad koncentrowac czyli co deregulować rynek? pełna zgoda ale... ale to już pretensje do wszystkich rządów 3rp, a największe do tych z lat 1990--2000 (premier Barlcerowicz btw:-), że zamiast deregulować rynek najpierw hodowano państwowego monopolistę, a później rozpisywano przetarg... na co? Na udział w rynku oczywiście, bo przecież na nic innego. PZU, TP, Energia, PKNO, Stoen. No a teraz jest jak jest... Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Na budce z warzywami by Pan stracił, profesor 28.11.06, 22:06 ...ale kto zabrania temu rzadowi zmiane tej sytuacji? W mysl programu liberalizacji rynku energii ma zostac stworzona mozliwosc konkurencji na rynku dystrybucji energii. Tak czy owak musimy to zrobic. Poza tym wtedy rzad potrzebowal na gwalt pieniedzy z prywatyzacji. By zrobic 4 wielkie reformy. W tym kosztowna emerytalna. I teraz mozna deregulowac. Kto zabrania? Nikt. Ale rzad jest za cienki. Jedna Strezynska w UKE nie wystarczy. Mozna liberalizowac te rynki i trzeba. Tylko rzad sie boi! Bo to bedzie wygladalo tak: prywatyzacja? to my chcemy gwarancji zatrudnienia na 15 lat... I rzad ulegnie. Nie ma to jak Balcerowicz. On by nie ulegl. Kaczor ulegnie. Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 Celem jest sprzedać z zyskiem 28.11.06, 19:34 Celem prywatyzacji wcale nie jest zysk dla Skarbu Panstwa. Celem prywatyzacji jest znalezienie wlasciciela ktory poprowadzi dane przedsiebiorstwo w sposob dajacy temu to przedsiebiorstwu zysk. Cena sprzedazy (prywatyzacji) ma tu znaczenie drugorzedne. Pamietajmy, ze prywatyzacja to akt jednorazowy, dochod z tej prywatyzacji to tez rzecz jednorazowa; natomiast dalsze losy sprywatyzowanego przedsiebiorstwa to juz bynajmniej nie wydarzenie na jeden sezon. Forumowi dyskutanci natomiast nagminnie przywiazuja nadmierna wage do samej ceny sprzedazy w kolko pomstujac, ze to czy tamto sprzedano za bezcen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rz Re: Celem jest sprzedać z zyskiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 19:59 > Celem prywatyzacji wcale nie jest zysk dla Skarbu Panstwa. zgoda > Celem prywatyzacji > jest znalezienie wlasciciela ktory poprowadzi dane przedsiebiorstwo w sposob > dajacy temu to przedsiebiorstwu zysk. nie w każdym przypadku; jeżeli firma działa jako monopolista to wygenerowanie zysku nie będzie większym problemem; duże firmy takie jak PZU, TP czy Orlen były zyskowne przed prywatyzają a jak nie były to tylko po to żeby zaniżyć cenę... Sprzedając firmę, która ma monopol na rynku państwo, nie może uzwględniać tylko interesów tej firmy... Nawet w USA podzielono kiedyś np. ATT aby ochronić konkurencję i rynek... Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 Re: Celem jest sprzedać z zyskiem 28.11.06, 22:05 z potrzeba rozbijania monopoli calkowicie sie zgadzam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssss To oddaj mi to za darmo - spoko biore IP: *.cable.ubr13.edin.blueyonder.co.uk 28.11.06, 20:19 :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbanek Re: Celem jest sprzedać z zyskiem IP: 24.215.38.* 28.11.06, 23:39 A jak zostaly z prywatyzowane cukrownie polskie przez poprzednie ekipy?Byly zyski,a moze przekrety,a moze zyski poszly do Niemiec. Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 Re: Celem jest sprzedać z zyskiem 29.11.06, 16:23 Gość portalu: urbanek napisał(a): > A jak zostaly zprywatyzowane cukrownie polskie przez poprzednie ekipy? Byly > zyski, a moze przekrety, a moze zyski poszly do Niemiec. Ja nie wiem jak konkretnie byly prywatyzowane w Polsce cukrownie, ani zreszta wszelkie inne przedsiebiorstwa. Nie na ten temat sie wypowiadalem. Zwrocilem uwage na nagminnie popelniany blad, nawet przez tych ktorzy uwazaja siebie za fachowcow od ekonomii, utozsamiania celu prywatyzacji z zyskiem (i to zyskiem bezposrednim dla Skarbu Panstwa). Celem prywatyzacji, powtorze, jest zapewnienie efektywnosci gospodarowania danego przedsiebiorstwa poprzez znalezienie dla niego odpowiedniego wlasciciela, czyli takiego ktory: -a) dysponuje niezbednymi funduszami dla finansowania dzialalnosci; -b) posiada najlepsze mozliwe kwalifikacje do prowadzenia okreslonej dzialalnosci gospodarczej oraz; –c) daje rekojmie zainteresowania w sprawnym funkcjonowaniu przekazywanej (sprzedawanej) mu firmy. Naturalnie, nie ma tu mowy o scislej nauce; w przeprowadzaniu analizy kto (zakladajac, ze w ogole jest wiecej niz jeden chetny) jest najlepiej kwalifikowanym kandydatem na nowego wlasciciela jest wiele zgadywania, arbitralnosci, margines niepewnosci, szczegolnie co do rzeczywistych motywow kupna, jest wysoki. Na koniec: komus trzeba dane przedsiebiorstwo sprzedac, i sprzedaje sie temu kto oferuje najwiecej, nawet jezeli moze sie wydawac, ze ta oferta to orzeszki. Gadanie o tym, ze nalezalo sprzedac za tyle ile firma (huta czy cukrownia) byla „rzeczywiscie” warta mija sie co najmniej podwojnie z rzeczywistoscia: 1) wartosc jest kategoria umowna, a nie „obiektywna” – cos jest warte tyle za ile uwazaja to kupujacy, a sprzedajacy moze co najwyzej zrezygnowac ze sprzedazy, co nie zawsze jest mozliwe; 2) jezeli trzeba sprzedac, a trzeba bylo prywatyzowac, to nieuniknione sa kompromisy. Dotychczas mowa byla o prywatyzowaniu w teorii. I uczciwie. W praktyce jednak (nie trzeba tu byc przyslowiowym fizykiem nuklearnym zeby zdac sobie z tego sprawe) z pewnoscia bywalo roznie. W Polsce korupcja jest rzeczywistym problemem i to dotyczacym calego spoleczenstwa. Prywatyzacja nie zajmowal sie osobiscie Leszek Balcerowicz ale odrebne, specjalnie do tego celu powolane ministerstwo (Przeksztalcen Wlasnosciowych chyba sie to ongis nazywalo). Byl wiec specjalny minister od prywatyzacji, kilku wiceministrow, dyrektorzy departamentow, wreszcie – cala ekipa pracownikow ministerstwa – ktos zadal sobie trud ustalenia w przyblizeniu ilu to bylo ludzi w to zaangazowanych? Krotko mowiac – bylo bardzo wielu kandydatow do... BRANIA LAPOWEK. Byc moze bledem pierwszej ekipy wdrazajacej reformy ekonomiczne w Polsce bylo niedostateczne stworzenie mechanizmow zapobiegajacych korupcji. Wracajac do wypowiedzi „urbanka”... jezeli nowymi wlascicielami cukrowni staly sie firmy niemieckie to zyski z dzialalnosci tychze cukrowni, z definicji, i zgodnie z prawem, mialy byc odprowadzone do... Niemiec wlasnie (a scislej biorac na konta bankowe niemieckich wlascicieli, ktore zreszta wcale niekoniecznie musialy byc w Niemczech). I nie ma w tym nic nadzwyczajnego bowiem: - 1) zysk to rzecz dobra i pozadana(!!!); - 2) zysk to jest to cos co pozostaje po odliczeniu wszystkich kosztow, w tym wynagrodzen dla (polskich) pracownikow i podatkow dla (polskiego) Skarbu Panstwa. W zasadzie kazdy moze tu skorzystac i kazdy moze byc zadowolony. Przedsiebiorstwo dziala na terenie kraju, zagraniczny wlasciciel inwestuje w kraju pieniadze z zagranicy (czyli kapital WPLYWA do, a nie wyplywa z kraju), polscy pracownicy dostaja zatrudnienie (nawet jezeli polowa dotychczasowego personelu zostala zwolniona, co akurat jest rezulatatem racjonalizacji zatrudnienia) i wynagrodzenie... Krytykowanie samego pomyslu wpuszczania na polski rynek inwestorow zagranicznych jest przejawem mentalnosci zasciankowej (albo - jak kto woli – szowinizmu narodowego). Naturalnie, kazdy – nawet najlepszy – teoretycznie pomysl moze zostac zaprzepaszczony przez... oszustwo. Nie nalezy jednak mieszac teorii z praktyka; to dwie rozne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JerzyZ Re: Na budce z warzywami by Pan stracił, profesor IP: 81.15.189.* 28.11.06, 22:52 Sprzedaż niemieckiech NRD-owskich przedsiębiorstw za jedną markę byłaby nie do pomyślenia w Polsce. Cały dramat w tym, że rządzą nami ekonomiści, którzy wiedzą jak operuje się na rynku pietruszki i marchewki. Niestety, państwo nie budka warzywna ..., Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: precz_z_bełkotem Re: Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 17:54 > Cena nie odgrywa roli, gdy kontrkandydatem jest firma państwowa nowe prawo ekonomii, ale z noblem to chyba będziemy musieli poczekać nie dość że głupek to jeszcze bufon. ciekawe z czego on doktorat w 71 i habilitację w 78 bronił? najgorsi są ci nowo-nawróceni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.06, 18:08 A Winiecki /prof.belwederski/ zatrzymał sie na Smithcie i Ricardo czyli na poziomie XVIII wieku . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sw.Patryk Re: Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.ipt.aol.com 28.11.06, 18:22 Belkot to wydajesz ty. Wystarczy Winieckiego regularnie czytac np. we " Wprost " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: precz_z_bełkotem Re: Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 18:28 > Wystarczy Winieckiego regularnie czytac np. we " Wprost" do wprost się nadaje, bo to brukowa gazeta, często uciekająca się do taniej demagogii... czytasz stale? odradzał bym, są ciekawsze tytuły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czosnek A ciekawe w czym ty się rozczytujesz? IP: *.man.czest.pl 28.11.06, 21:41 Domniemywam że z lubością w Fakcie lub Super Expressie. Tak na marginesie, nie pisze się odradzał bym, tylko odradzałbym. Jak zwykle dyskusja sprowadza się nie do przedmiotu artykułu, tylko do złośliwych sugestii pod adresem Winieckiego, tudzież gazet w których publikuje on swoje myśli. Można się zgadzać z artykułem lub nie. Każdy ma prawo. Ja jednak uważam, że przesłaniem artykułu jest teza: lepsza prywatyzacja, nawet byle jaka niż jej brak. Ja z chęcią dopłaciłbym nawet, aby sprzedali w cholerę cały ten państwowy majdan i skończyli wreszcie pi....lić o konieczności ochrony majątku narodowego. Znaleźli się eksperci z bożej łaski, którzy zamiast podjąć sensowną polemikę wolą nasr.. na gościa i pokrzyczeć sobie o dziewiętnastowiecznych teoriach ekonomii, tudzież o mających marginalne znaczenie lokalnych monopolach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JK Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 17:57 Krótki, a treściwy wywód, jak przystało na wysokiej klasy fachowca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tynf Re: Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.crowley.pl 28.11.06, 18:07 ehe jednej rzeczy nie rozumiem w niemczech wiekszoc enrrgetyki malej jest w rekach komunalnych tu Profo namaaiwa prywatyzowac. na prywatyzcji zarabiaja a) doradcy b) kancelarie c) inne podmioty i incydetlenie skarb Panstwa nie rozuemiem dlaczego wszytsko musi byc w rekach prywatnych?sakd to idoityczne przkonanie czyzby prof byl w grupie c) tak jak juz to drzewiej bywalo np ze znany ekspert ze sluzb pogniewal sie na innego znanego nie ze sluzb bo nie dostal honrarium za consulting przy prywtaycazji duuuzego przedsiebirtswa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmora Re: Prof. Winiecki: Populizm i Socjalizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 18:02 jak zwykle trafnie , treściwie i na temat. brawo! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bełkotliwie i bez Re: Prof. Winiecki: Populizm i Socjalizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 18:24 > jak zwykle trafnie , treściwie i na temat. brawo! jeżeli tematem jest dowalić PiSowi faktycznie "trafnie , treściwie i na temat" ale tak w ogóle to bełkotliwie i bez sensu. pan winiecki to teoretyk, uczciwą pracą w życiu się nie splamił, może sobie być ultra-prawicowym liberałem i podobne bajki głosić bo to nic nie kosztuje. Jakoś nikt na świecie zaleceń geniusza z WSIiZ z Rzeszowa nie chce wcielać w życie Jest w tym BTW podobny np. do K. Marxa, tyle tylko że teorie tego ostatniego już zostały zweryfikowane. Odpowiedz Link Zgłoś
kelowna Prof. Winiecki ma racje. Tylko prawdziwie "wolny 28.11.06, 18:42 rynek" moze gwarantowac rozwoj gospodarki. Czytajac posty odnosze wrazenie, ze Polacy nie rozumieja tak naprawde co to jest kapitalizm i wolny rynek. Ciagle zyja w utopii, moze troche z kapitalizmu ale duzo z socjalizmu a nawet komunizmu. Wartosc kazdej firmy, panstwowej czy prywatnej jest taka jaka jest wola kupujacego a nie sprzedajacego, rynek to dyktuje. Nie zrozumiale jest to, ze Polacy nie widza, ze ciagle "ladowanie" pieniedzy w firme panstwowa w efekcie kosztuje ich. Panstwo ma mniej pieniedzy na inne wydatki (szpitale, szkoly, etc.) bo musi utrzymywac niedochodowe firmy. Im szybciej to zrozumieja tym lepiej kraj bedzie stal. Na dodatek bedzie mniej populistow pseudo ekonomistow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sg Re: Prof. Winiecki ma racje. Tylko prawdziwie "wo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 18:51 gdzie masz ten wolny rynek? Wszędzie są koncesje, korporacje, monopole, związki zawodowe, itp... Świat się zmienił od Adama Smitha. Wychodząc od tezy że państwowe jest be... nie można proponować recept opartych na rzeczywistości z XVIII wieku. Wg mnie można dyskutować czy monopol prywatny jest lepszy od państwowego; najlepiej żeby nie było żadnego. Albo dziwna sytuacja na rynku telekomunikacyjnym, zmonopolizowanym przez państwową firmę tyle, że z zza granicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bib Bob TP sprywatyzowali,nacionalizując na rzecz Francji IP: *.pl 28.11.06, 19:06 Ba ! Tak tez można . Dopuść profesora i sa skutki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: TP sprywatyzowali,nacionalizując na rzecz Fra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 21:59 Dopuść socjalistów i są skutki - tepsę związkowcy z AWS sprzedali w calości, bo taka była więcej warta niż podzielona dla kilku nabywców. A natychmiastowa i bezpośrednia kasa do budżetu byłą potrzebna na socjal. To, że rachunki za to płacimy na codzień przez monopol już niestety mało kogo obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tzetze1 Re: TP sprywatyzowali,nacionalizując na rzecz Fra 28.11.06, 22:19 Otoz to! Cena za tepse byla horendalna, troche zwloki, rynek sie sypnal i byloby duzo duzo mniej. A gross ceny za tpsa to byla "gwarancja" rzadu na monopol tepsy na rynku przez nastepne kilka lat - oczywiscie za pieniazki nasze. Zyski z prywatyzacji poszly na socjal - zwykla, zakamuflowana danina. Zwykly transfer tylko "glupi lud" i tak sie nie polapie i tak w kolo macieju ulalala sobie popisalem ulzylo mi Odpowiedz Link Zgłoś
trasat Re: Prof. Winiecki ma racje. Tylko prawdziwie "wo 28.11.06, 23:32 Nie mają racji ci, którzy chcą rewolucji w przemianach gospodarczych. Profesor Winiecki jest demagogiem i doktrynerem, który widzi tylko kolory czarno białe. A gospdoarka jest bardziej skomplikowana i wielobrwna. Jesli jakieś rozwiązanie ma zalety według jednego kryterium,np. szybka prywatyzacja, tp modernizacja i duży punktowy wzrost wydajości pracy, to wady według innego, bo musi pojawić się duże bezrobocie i w kraju cywilizowanym wielki koszt zasiłków (w krajach mniej cywilizowanych, np.w Polsce brak zasiłków), a w ślad za tym wzrost przestępstw, korupcja, pogorszenie jakości życia, duże zróżnicowanie społeczne, luki w edukacji ubogiej części społeczeństwa. I osłabienie podstaw do rozwoju. Dlatego mądre reformy przeprowadzane w niektórych krajach europejskich bywały mniej dynamiczne, ale pozwalały na ograniczenie skutków ujemnych. Ekonomia jest nauką społeczną i oprócz pieniędza, kapitału,rynku i pracy ma człowieka. Powinna byc dla niego, bo w przeciwnym razie ten człowiek znajdujący się poza społeczeństwem gospodarującym tę gospodarkę obali. Takie były podstawy znanych rewolucji (francuskiej, rozyjskiej). Odpowiedz Link Zgłoś
warsawyak Re: Prof. Winiecki ma racje. Tylko prawdziwie "wo 29.11.06, 13:21 A Estończycy zawijają sreberka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stalin Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.06, 18:14 Po przeczytaniu kilku postów już wiem dlaczego rząd nie prywatyzuje. Tego oczekuje od rządu "klasa". To przecież awangarda Narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek2 Re: Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.w83-114.abo.wanadoo.fr 28.11.06, 18:17 Czyli w Polsce mamy system Populistyczno\-socjalistyczny dodalbym i klerykalny czyli XIX wiek. Nic dodac nic ujac !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek2 Re: Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.w83-114.abo.wanadoo.fr 28.11.06, 18:20 Nie sposob nie zgodzic sie z prof. ze PIS to Populizm I Socjalizm ..... Odpowiedz Link Zgłoś
druop22 Re: Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi 28.11.06, 18:35 " Po sprywatyzowaniu energetyki niemieckiej produkcja wzrosła tam o 10-15 proc., a zatrudnienie spadło o połowę. W Polsce byłoby podobnie - połowa ludzi w energetyce jest niepotrzebna, jednak jeśli zostanie ona w rękach państwa, ludzie ci nie stracą pracy. " a ciekawe co zrobili z tymi bezrobotnymi?? tego juz nie napisal ze 90% z nich poszlo na zasilki (calkiem wysokie) bo nie moglo odnalezc sie na rynku po wielu latch pracy w jednym koncernie .. Ciekawe jaki jest tego koszt? Dlaczego ktos tego nie policzyl i nie wzial pod uwage? Moze okazalo sie mimo wszytko ze rzad do tego interesu jednak dolozyl ?? Tez jestem za prywatyzacja i konkurencja wolnorynkowa, ale nie da sie zrobic czasem ogromnego przeskoku bo ucierpia na tym ludzie, spoleczenstwo generalnie i moze byc to bardziej kosztowne czasem .. Przedewszystkim trzeba miec plan uwzgledniajacy wszystkie aspekty a nie tylko prywatyzowac!!prywatyzowac na chama!! Podobnie jest z emeryturami i ZUSem - tez jestem za jego likwidacja i zeby kazdy oszczedzal prywatnie (np.fundusz jakis) na swoja emeryture, a nie liczyl ze jakies kolejne pokolenie na niego bedzie pracowac ... ale nie jest to wykonalne 'ad hoc' od tak ! bo oznaczaloby to ze nasi rodzice nie dostana od nas pieniedzy (poprzez ZUS) ... Najwazniejszy jest dobry plan strategia wdrozenia reformy/prywatyzacji, dlugofalowa, uwzgledniajaca kazdy aspekt i wliczajaca wszystkie plusy i minusy... ale tego u nas nikt nie potrafi zrobic. Kazdy tylko sie wymadrza i krzyczy prywatyzowac albo nie prywatyzowac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gs Re: Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 18:46 > da sie zrobic czasem ogromnego przeskoku nie da się nigdy. J. Stalin próbował i też mu nie wyszło. dlatego tez postulatów JW nie należy traktować dosłownie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ateusz Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.adsl.alicedsl.de 28.11.06, 18:42 zapominamy jednak o sesie prywatyzacji i ostatecznym rachunku za nia..ktos musi zaplacic,albo podatnik albo panstwo co na jedno wychodzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek Pytanie serio:ktory lepszy Winiecki czy Balcerowic IP: *.hsd1.ma.comcast.net 28.11.06, 18:59 obaj mowia z taka pewnoscia siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gs Re: Pytanie serio:ktory lepszy Winiecki czy Balce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 19:01 Balcerowicz, nie tylko gada ale też coś zrobił Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mleko nie woda Re: Pytanie serio:ktory lepszy Winiecki czy Balcer IP: *.natpool8.outside.ucf.edu 28.11.06, 20:19 Balcerowicz - w sumie - wiecej zrobil niz przywodcy PiS-su w ciagu calej swojej kariery politycznej! Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi 28.11.06, 19:17 Nie tylko, bo wyłącznie autorytaryzm w którym zauważony przez pana profesora etatyzm siedzi znakomicie! A taki jeden z drugim (ci bardzo podobni) udają, że są demokratami. Raczej bliżej do tych od których się rzekomo odcinają! Jakich tych? Ano tych z niedawnej przeszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 007 Re: Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 19:47 > Nie tylko, bo wyłącznie autorytaryzm w którym zauważony przez pana profesora a pan profesor jest specjalistą od? psychologii? psychiatrii? mi on wygląda na typowego dupka, któremu się wydaje że się zna na wszystkim, no bo przecież jest "profesor" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 19:27 Oczywiście szlag mnie trafia, gdy czytam, że związkowcy znowu wywalczyli kolejne przywileje, np. w energetyce. Ale jako przedsiębiorca również nie trawię mądrali z uczelni, którzy wszystko teoretycznie wiedzą, jak prowadzić działalność gospodarczą, ale w życiu nie musieli żyć z prowadzenia własnej firmy, opłacać pracowników, ZUS, podatki co miesiąc, walczyć o zlecenia, denerwować się, aby wszystko było prawidłowo wykonane, żeby żaden, nawet najmniejszy wypadek się nie zdarzył, bo wtedy przechlapane, itd... Lepiej w garniturku na pogawędki do uczelni, ale jak można mieć wtedy wiedzę o prawdziwej działalności gospodarczej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciej Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.dip.t-dialin.net 28.11.06, 19:30 To wszystko jest sluszne co powiedzial profesor ja bym jednak poszedl dalej i powiedzial ze rzad jest zainteresowany niegospodarnoscia,balaganem bo tym zywi sie korupcja. Wyobrazmy sobie taka sytuacje ze wszedzie tam gdzie podejmowane sa decyzje obowiazkowo zaprasza sie niezaleznych ekonomistow aby potem publicznie komentowali to co tam uslyszeli.Przekazano by wowczas obraz trwionienia majatku, sil i srodkow przez malo kompetentnych biurokratow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 007 Re: Prof. Winiecki: Rząd ma etatyzm we krwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 19:50 > niezaleznych ekonomistow jesteś więcej niż naiwny nie ma kogoś takiego; jest za to masa cwaniaków, która chętnie takowych udaje... Odpowiedz Link Zgłoś
radoslawdobry Wiedza rządzących o gospodarce 28.11.06, 20:26 a szczególnie samej góry czyli bliźniaków jest gorsza niż Gomułki. Oni wręcz nie rozumieją znaczenia słów biznes i czas to pieniądz. Pojechaliby do Chin incognito na tydzień to by im oczy w słup stanęły. Ich polska to pipidówek. Odpowiedz Link Zgłoś
qvintesencja Przesadzasz dobry radoslawie 28.11.06, 20:43 radoslawdobry napisał: > a szczególnie samej góry czyli bliźniaków jest gorsza niż Gomułki. Oni wręcz > nie rozumieją znaczenia słów biznes i czas to pieniądz. > Pojechaliby do Chin incognito na tydzień to by im oczy w słup stanęły. Ich > polska to pipidówek. Chiny to mieszanka kapitalizmu pierwotnego i komuny. Tak wyszlo ze partia i bezpieka pilnuja teraz zeby klasa robotnicza nie podskakiwala kapitalistom. Polska to pelna demokracja i ludzie moga wybierac co chca. Czasem sie pomyla albo ich oszukaja politycy ale ogolnie wybieraja calkiem racjonalnie z tego co jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - Rząd jest głupi, ale profesor też upraszcza... IP: *.aster.pl 28.11.06, 20:56 ...to nie prawda, że w sektorze produkcyjnym nie ma miejsca na przedsiębiorstwa państwowe. Nie ma miejsca - w Polsce - kraju korupcji, biurokracji i złego zarządzania. W cywilizowanym państwowe nie znaczy złe. Np. w Norwegii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duże miki Re: Rząd jest głupi, ale profesor też upraszcza.. IP: *.kolonianet.pl 28.11.06, 21:28 Dokładnie się zgadzam z przedmówcą, który powiedział, że nie będzie się nic prywatyzować, bo socjalny elektorat zmiótłby rządzących z powierzchni ziemi. A jaki tu wrzask przestraszownych, że się ich do roboty popędzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tzetze1 Tez sie zgadzam 28.11.06, 22:21 Pelna zgoda - wlascicielem powinien byc ten kto lepiej zarzadza i jest w stanie wygenerowac wieksza wartosc firmy. W polskich warunkach to prawie zawsze jest sektor prywatny bo rzad to ...sami widzicie ale bez doktrynierstwa prosze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel-l Re: Rząd jest głupi, ale profesor też upraszcza.. IP: 81.210.17.* 29.11.06, 08:49 Przypominam że wzrost gosp. w Norwegii jest ok. 3% u nas 5.5% a w Chinach 11%. O tyle mniej więcej rosną też pensje. Więc co wybierasz ? Jaki wariant dla Polski ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: les ziobro jestes nr.1 IP: *.dsl.mindspring.com 28.11.06, 22:49 to brednie.nie mam nic przeciwko uczciwej prywatyzacji.ale to co ci zlodzieje dotej pory wyprawiali to kryminal.skorzystaly tylko firmy zagraniczne i polscy lapowkarze.a narod stracil. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renifer Lopez Re: ziobro jestes nr.1 IP: *.fizyka.umk.pl 29.11.06, 00:26 Jesli o mnie chodzi, wolalbym, aby panstwo oddalo za darmo komus np. kopalnie albo fabryki przemyslu ciezkiego niz do nich doplacac przez wiele lat i karmic zwiazkowych bonzow. Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Winiecki napisał komentarz na kilkanaście linijek 29.11.06, 00:45 A tutaj dyskusja jakby książkę napisał. Wiadomo, że goły rynek to nie na dzisiejsze czasy, zresztą nie o tym jest felieton. Felieton jest o tym, że mamy rząd gospodarczych ignorantów, którzy kombinują jak by tu swoich na posadach upchać. I to jest prawda, i to jest problem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed dzięki takim prof. polska ekonomia osiągnęła dno, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 11:04 poziom kamienia łupanego. Największe straty ponosi polski podatnik na utrzymanie tak durnych i niekompetemtnych profesorów ekonomii. Gospodarka to zbyt poważna sprawa i nie wolno oddać jej ekonomistom. Lepiej na ich miejsce zatrudnić "kołka w płocie". Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec51 gospodarki nie mozna oddac w rece ekonomistow 29.11.06, 16:29 Brawo Mr. Ed! "Gospodarka to zbyt poważna sprawa i nie wolno oddać jej ekonomistom". Gospodarka powinni zajmowac sie politycy (Kaczynski, Lepper?), kaznodzieje (Rydzyk?) i astrologowie moze. Natomiast ekonomisci moga wypowiadac sie o pogodzie, pilce noznej, byc moze o parzeniu herbaty... Odpowiedz Link Zgłoś
jacekm22 Re: gospodarki nie mozna oddac w rece ekonomistow 29.11.06, 17:12 Jarek Kaczynski powinien sie zajmowac TYLKO swym kotem !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ezomir Re: gospodarki nie mozna oddac w rece ekonomistow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 08:55 moze jednak kot mu nie odpowiada? nim sie nie da tak latwo sterowac Odpowiedz Link Zgłoś