Czarne chmury nad finansami publicznymi

IP: *.chello.pl 08.12.06, 23:57
Przez nieudolną i populistyczną politykę obecnej koalicjii rzadowej marnujemy
możę najwiekszą szanse w naszej historii na ogromny skok cywilizacyjny z
trzeciego do pierwszego świata. Nasze dzieci i wnuki nam tego nie wybaczą.
    • olpc Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi 09.12.06, 00:40
      To nie marnujcie, tylko weźcie się do roboty.
      • zusowianka ZUS - prawda od wewnątrz 09.12.06, 10:53
        Pracuję w ZUS na Czerniakowskiej. Koleżanki z Centrali pokazały mi raport, z
        którego powiało grozą. Mamy ok. 8 mln emerytów. Jeszcze kilka lat temu było ok.
        20 mln pracujących, składających się na ich emerytury. Po wprowadzeniu tzw.
        reformy emerytalnej w 1999 roku jest więcej wiarygodnych danych do oceny
        sytuacji. Może nie od 1999 (wtedy, w epoce Alota, był jeszcze bałagan), ale
        ostatnie lata są już wiarygodne. Z tego co pamiętam, to obecnie opłacane są
        składki za ok. 13 mln ubezpieczonych. 2-3 lata temu opłacano za ok. 16 mln.
        Ludzie! 13 mln składa się na wypłaty dla 8 mln! To nie ma szans powodzenia! Nie
        ma żadnych pieniędzy, żadnych oszczędności, a wartość zgromadzonych składek
        ubezpieczonych jest tylko zapisem na papierze, kreatywną księgowością. Pula na
        wypłaty kurczy się z roku na rok. Coraz więcej trzeba dopłacać z budżetu.
        Obecnie 25% musi dopłacać Państwo, a zanosi się, że będzie jeszcze gorzej. Te
        wszystkie pomysły dotyczące ZUSu mają na celu rozmyć ten fakt. Pierwszy pomysł
        zrównania emerytur (w skali kraju wysokość puli na wypłaty zmniejszy się),
        wypłaty przez Skarb Państwa (ukryje się gigantyczne dofinansowanie z budżetu i
        fiasko systemu), przejęcie (przeżarcie) środków OFE (odsunięcie agonii o kilka,
        może kilkanaście lat). Cała nadzieja w tym, że koniunktura napędzi środków do
        budżetu. Inaczej nie ma szans.
        • Gość: h UPR i Korwin o tym trąbią od pocz. lat '90 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 20:44
          Trzeba zacząć serio traktować tę partię, bo tylko oni mają realistyczny program odpowiadający na te wyzwania. Cała reszta partii kłamie z zimną krwią
    • Gość: Boom Dziwie sie tylko ze Zyta firmuje to wszystko... IP: *.dyn.iinet.net.au 09.12.06, 02:31
      • Gość: AS Będziemy więc kiedyś mówili, że Zyta spartoliła .. IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.12.06, 02:47
        ... robotę. Ale jej chodzi chyba głównie o koryto. Teraz to tylko chyba pis ją
        chce. Nie będzie pisu - nie będzie Zyty. Taki jest los sprzedawczyków.
        • noelkabat Re: Będziemy więc kiedyś mówili, że Zyta spartoli 09.12.06, 05:50
          Balcerowicz musi zostac!!!
        • 6666q Re: Będziemy więc kiedyś mówili, że Zyta spartoli 09.12.06, 14:49
          Ale to PO jej nie chciało a raczej się jej pozbyli, komuś się nie spodobała bo
          była za bardzo popularna.
    • kapitan_stopczyk 400 mld $ zadłużenia wewnętrznego i zewnętrznego 09.12.06, 07:18
      Sa pewne niuanse różniące nas od Argentyny (który w latach 30-tych 20 wieku
      należała do najbogatszych krajów na świecie!!!), ale generalnie idziemy w
      podobnym kierunku.
      Coraz wyższe podatki, coraz bardziej rozrastająca sie klasa urzędnicza łaknąca
      szmalu, ogromna korupcja itp.
      I kiedyś to musi pierdyknąć.
      Po prostu fizycznie nie ma innej możliwości.
      • Gość: Viking ok 400 mld zadłużenia to prawda ale zlotych IP: *.elisa-laajakaista.fi 09.12.06, 09:21
        do 400 mld $ jeszcze 'trochę' brakuje, jakiś 10-15 lat :)
        • kapitan_stopczyk 87,5 mld USD. Rzeczywiście - przepraszam. 09.12.06, 10:40
          • Gość: black Re: 87,5 mld USD. Rzeczywiście - przepraszam. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.06, 10:48
            kapitanie stopczyk, to kiedy to pierdyknie? Zrewidujesz teraz swoje poglądy?
            • Gość: 123456 Re: 87,5 mld USD. Rzeczywiście - przepraszam. IP: *.chello.pl 09.12.06, 12:40
              mały cytat z przed wyborów:

              "...W 2001 roku długi Polski wynosiły około 280 miliardów złotych (gdzieś w
              grudniu 2001 roku), ale już w 2005 roku (obecnie, w II kwartale) ten dług
              wynosi 430 miliardów. Więc skok jest olbrzymi, stale rosnący. Szykujące się do
              przejęcia władzy partie zaczynają się martwić, co będzie z okresem ich
              rządzenia. Czy obecny rząd i rządy poprzednie nie zostawiły takiej bomby z
              opóźnionym zapłonem, związanej z kwestią spłaty (wykupu) różnych obligacji,
              bonów skarbowych? W przyszłym roku kumulują się obowiązki wykupienia tych
              bonów, obligacji skarbowych, bonów oszczędnościowych. W 2006 roku trzeba będzie
              znaleźć na to aż 76 miliardów złotych na rynku krajowym.

              W jaki sposób nasi kolejni ministrowie spłacają te długi? Ano w ten sposób, że
              stary dług zamieniają na nowy, czyli pożyczają, zaciągają nowe kredyty po to,
              żeby spłacić stare. Oni to nazywają "aktywnym zarządzaniem długiem". Ja bym to
              nazwał raczej rolowaniem, takim dosłownie i w przenośni, czyli jakby rolowaniem
              polskiego społeczeństwa i Polaków, bo ten dług przyrasta o 2 - 3% w skali 2 - 3
              miesięcy...

              Kto będzie w stanie spłacić tak gigantyczne długi, które dzisiaj już
              przekraczają grubo 100 miliardów Euro... Czy przyszłe pokolenia w ogóle będą w
              stanie to spłacić? Pamiętajmy, że Argentyna przewróciła się jako kraj, z
              gigantycznymi konsekwencjami społecznymi, właśnie przy zadłużeniu około 100
              miliardów dolarów. My mamy już grubo powyżej 100 miliardów Euro. W przyszłym
              roku trzeba będzie znaleźć środki na spłatę, na wykupienie 2,5 miliarda Euro,
              trzeba będzie znaleźć na spłatę rat od kredytów zagranicznych i wykupić
              obligacje, które będą warte ponad 60, może nawet 70 miliardów złotych. A
              przecież trzeba będzie do tego dołożyć jeszcze kilka miliardów, kilkanaście
              miliardów złotych na składkę do Unii Europejskiej, 6 miliardów złotych trzeba
              będzie wyasygnować na rewaloryzację emerytur, której nie dokonano w tym roku.
              Skąd tak poważne środki będziemy jako państwo w stanie zorganizować w przyszłym
              roku? Tym bardziej, że wydatki na obsługę długu publicznego w budżecie państwa
              zarezerwowane na ten rok wynosiły aż 27 miliardów złotych. To są gigantyczne
              kwoty, to jest znacznie więcej, niż dotacje do ZUS-u na renty, emerytury czy
              zasiłki, które stanowią około 19 miliardów złotych, czy znacznie więcej, niż
              podatki wpływające podatki od osób fizycznych. Wydaje się, że problem tego
              długu, ciągle rosnącego, jest lekceważony. Przecież zadłużone jest nie tylko
              państwo, ale zadłużone są również podmioty gospodarcze, na kilkadziesiąt
              miliardów złotych, polskie przedsiębiorstwa za granicą, a nawet banki. Banki
              miały miodowy okres w zeszłym roku. Zyski banków, wynik finansowy banków wzrósł
              aż o 290%. Nie było chyba takiej firmy w Polsce, która miałaby takie zyski za
              ubiegły rok jak banki, tym bardziej, że w tym roku również banki będą miały
              gigantyczne zyski. W zeszłym roku zarobiły na czysto ponad 7 miliardów złotych.
              W tym roku szacuje się, że ten zysk może być jeszcze większy, więc ktoś zarabia
              na tej obsłudze długu zagranicznego, na tych obligacjach, bonach skarbowych.
              Skala zysków, jakie spekulanci na tych właśnie papierach wartościowych (rożnego
              rodzaju obligacjach, kwitach dłużnych) zarabiają, jest olbrzymia. To jest
              Eldorado. /.../ Wymienia się tanio waluty, kupuje się zyskowne obligacje,
              później się kupuje mocnego złotego sprzedając obligacje i wymienia po
              korzystnym kursie na większą ilość euro czy dolarów. Czy będziemy długo w
              stanie tak funkcjonować? To jest odpowiedź, którą właściwie wszyscy dzisiaj
              powinniśmy się zająć. Łatwo się rządzi na kredyt, zaciągając nowe długi,
              niemniej ktoś wreszcie może się upomnieć o spłatę tego typu zobowiązań. Tylko w
              roku 2006 trzeba będzie spłacić zadłużenie zagraniczne skarbu państwa na kwotę
              około 3 miliardów 118 milionów złotych. Niewiele lepiej będzie w 2007 r. Rat
              zagranicznych długów i odsetek będzie do spłacenia na kwotę prawie 3,5
              miliarda. Katastrofalny jest rok 2008, tam wychodzi prawie 4 miliardy dolarów
              do spłacenia w jednym roku. Później skala obciążeń nieco się zmniejsza, ale
              nadal to jest 2 miliardy, 1,5 miliarda. A więc można powiedzieć, że mamy od
              2003 roku taką stałą tendencję rosnącą płatności na rzecz zagranicy. Bardzo
              niekorzystnie zmienia się również struktura tego zadłużenia zagranicznego, bo
              coraz więcej emitujemy papierów skarbowych o krótkim terminie wykupu, rocznym
              czy dwuletnim. I tak, od 2004 roku papiery skarbowe o terminie wykupu do roku
              to już jest wartość prawie 85 miliardów złotych, a w terminie wykupu do 2 lat -
              aż 67 miliardów złotych. To są olbrzymie sumy, zupełnie niewyobrażalne dla
              polskiego społeczeństwa, które przecież nie ma wielkich oszczędności. Mimo, że
              dzisiaj prasa podaje, że mamy w bankach ponad 305 miliardów złotych
              oszczędności jako Polacy, to trzeba pamiętać, że prawie sześćdziesiąt kilka,
              prawie 70 procent Polaków nie ma żadnych oszczędności w bankach. Więc ta
              niewielka grupa Polaków z tych 30 %, która ma jakiekolwiek oszczędności w
              bankach, nawet przy tych zasobach nie byłaby w stanie udźwignąć spłaty tego
              zobowiązania, tych długów zagranicznych i długów wewnętrznych. Poważnie
              zadłużone są przecież szpitale, na kwotę 6 miliardów złotych, zadłużone są
              przedsiębiorstwa, zadłużone są samorządy, nawet więzienia mają długi.
              Pamiętajmy, że przestał rosnąć tak znacząco eksport, obniżył się bardzo
              poważnie wzrost gospodarczy (jest słabnący, gdzieś na poziomie pewno 2 %
              zaledwie). Skąd będziemy jako Polacy gromadzić te środki na spłatę przyszłych
              długów zagranicznych, skoro sprzedaliśmy system bankowy kapitałowi
              zagranicznemu, bardzo tanio? Ekonomiści twierdzą "no, przecież skala zadłużenia
              w stosunku do produktu krajowego brutto nie jest aż tak wielka w Polsce,
              oscyluje w granicach 50%". Są kraje w Europie znacznie poważniej zadłużone,
              jeśli chodzi o ich długi wobec produktu krajowego brutto, nawet przekracza to w
              niektórych przypadkach 100%, przykładowo Włochy, Grecja. Ale te kraje mają
              własne systemy bankowe, mają banki nie tylko u siebie, ale i w Polsce. Banki,
              które tu w zeszłym roku zarobiły te 7 miliardów złotych na czysto, w większości
              wytransferowały je do swoich macierzystych krajów pod postacią dywidendy, a
              więc oni będą mieli skąd brać środki na spłatę długów. Skąd weźmiemy my, jako
              Polacy, owe dziesiątki, setki już właściwie miliardów, bo kwota 435 miliardów
              złotych zadłużenia to stan na czerwiec, a co będzie w końcu roku, kiedy przyjdą
              kolejne powinności wykupu właśnie owych obligacji, bonów skarbowych? Nie ma na
              to odpowiedzi żadnej. .."

              • kapitan_stopczyk Podatnik za to zapłaci. Jak zwykle. 09.12.06, 13:00
                Tylko ciekawe jak długo?
                I co będzie jak ktoś w końcu powie SPRAWDZAM i okaże się, że w puli nie ma
                NIC.....
              • hecer Re: 87,5 mld USD. Rzeczywiście - przepraszam. 09.12.06, 15:18
                Kto napisal te bzdury?:)
                • Gość: sino 60% PKB zadłużenia a 60% dla firmy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 18:51
                  Dlaczego bzdury? Za długie przeczytałem ze 20% i jest sensowne. Ale ja nie o tym

                  CZY KTOŚ MOŻE MI WYTŁUMACZYĆ I PORÓWNAĆ ZADŁUZENIE 60% PKB I 60% DLA FIRMY?
                  Najprościej: jeśli, ktoś zarabia 2000/miesiąc to 60% czyli 1200 to sporo, albo jak kto ma majątek 200 000pln to kredyt 120 000 to nie makabra. A zarobek to nie PKB.

                  A więc powiedzcie mi jak to się ma do firmy? PKB to nie wartość księgowa, ani zysk netto, więc co to jest i ile firmy są w stanie udźwignąć?
              • Gość: MarcinBee Re: 87,5 mld USD. Rzeczywiście - przepraszam. IP: *.chello.pl 09.12.06, 16:31
                "ta
                niewielka grupa Polaków z tych 30 %, która ma jakiekolwiek oszczędności w
                bankach, nawet przy tych zasobach nie byłaby w stanie udźwignąć spłaty tego
                zobowiązania, tych długów zagranicznych i długów wewnętrznych" - nie rozumiem
                dlaczego to oni maja to splacac. Te pozyczki poszly na ordynarny socjal wiec
                niech ci co go p[obierali teraz SOLIDARNIE ZWROCA.
              • Gość: 30srebrnikow Re: 87,5 mld USD. Rzeczywiście - przepraszam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 12:15
                Ależ proszę Państwa. Przecież stan naszych finansów jest taki jaki samo
                społeczeństwo akceptuje. Może nie wprost, bo trudno to zaakceptować, ale
                pośrednio i nie do końca świadomie choć tutaj brak świadomości wynika z
                głupoty. Zobaczcie jacy politycy wygrywają wybory i kto musi odejść. Może
                byłyby szanse wyjścia z tego za jakieś 50 lat, ale to wymaga bardzo dobrej
                edukacji nie tylko w wielkich miastach. Jak wygląda edukacja. Wciska się
                pozycje "ku pokrzepieniu serc", wyrzucając te "ku pokrzepieniu umysłu". A
                społeczeństwo jest happy. Chcącemu nie dzieje się krzywda.Wszelkie nieszczęścia
                biorą się z chorych ideplogii. Polecam analizę historii Polski w XVII wieku od
                Zygmunta III Wazy. Raczej pouczające.
        • Gość: LastBoyScout Re: ok 400 mld zadłużenia to prawda ale zlotych IP: 71.167.135.* 10.12.06, 16:46
          > do 400 mld $ jeszcze 'trochę' brakuje, jakiś 10-15 lat :)

          Niezupelnie.

          DLUGI:
          Dlugi panstwa: 500 mld
          Dlugi konsumpcyjne ludnosci: 120 mld
          Dlugi mieszkaniowe ludnosci: 80 mld
          Dlugi przedsiebiorstw prywatnych: 140 mld
          Razem: 340 mld zlotych
          PLUS dlugi przedsiebiorstw panstwowych + dlugi samorzadow lokalnych

          Policzysz jeszcze raz ile brakuje do 400 000 miliardow dolarow ?!
          (zlotowka 2.85 i sie wzmacnia)




    • Gość: Carioca Beata pomoze IP: 200.219.168.* 09.12.06, 08:21
      Zyta Beata zalatwi wszystko !
    • rakieter oczywiscie taka polityka ma na celu... 09.12.06, 08:57
      zmuszenie przyszlych emerytow na laske kosciola...
      • linke1 Re: oczywiscie taka polityka ma na celu... 09.12.06, 11:35
        rakieter napisał:

        > zmuszenie przyszlych emerytow na laske kosciola...
        ==========
        Kościół ci pomoże, jak umarłemu kadzidło.
    • Gość: Ekonom Nie finansować deficytu, to nie będzie zadłużenia. IP: *.ztpnet.pl 09.12.06, 09:19
      Po co drukowane są obligacje? Zabronić tego. Polska potrzebuje czystego
      kapitału. Inflację zaś trzeba zwalczać administracyjnie. Polska potrzebuje
      stałych cen i stałego dopływu kapitału.
      • Gość: ecot Re: Nie finansować deficytu, to nie będzie zadłuż IP: *.244.149.234.ostrow2.tnp.PL 09.12.06, 11:29
        orłowski nie zauważa że te dotacje z budżetu do OFE idą później głównie na wykup
        obligacji obłędne koło, więc nie są żadne twarde oszczędności
    • Gość: abba Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi IP: *.acn.waw.pl 09.12.06, 09:53
      Gość portalu: politolog napisał(a):

      > Przez nieudolną i populistyczną politykę obecnej koalicjii rzadowej marnujemy
      > możę najwiekszą szanse w naszej historii na ogromny skok cywilizacyjny z
      > trzeciego do pierwszego świata. Nasze dzieci i wnuki nam tego nie wybaczą.

      Jeśli chcesz aby Twoje dzieci nam to wybaczyły to spraw aby mogły rozwijać się
      poza tym krajem. Wtedy będziesz mógł być oceniony jako ten, który zrobił
      wszystko to co był w stanie.
      Dzieci ludzi, którzy zostaną tutaj nie będzie stać na refleksje typu wybaczyć
      nie wybaczyć albowiem aby takie mieć trzeba najpierw rozumieć problem.
      Tymczasem nasz kraj tkwi cały czas w tym samym miejscu bo wyborcy nie rozumieją
      rozważań na poziomie reprezentowanym przez komentowany artykuł. Sytuacja ta nie
      ulegnie raczej zmianie na lepsze gdyż poziom edukacji idzie w dół a nie
      odwrotnie.
    • Gość: OBI Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi IP: *.pl 09.12.06, 09:58
      możę najwiekszą szanse w naszej historii na ogromny skok cywilizacyjny z
      > trzeciego do pierwszego świata. Nasze dzieci i wnuki nam tego nie wybaczą.

      Realnie spojrzeć ,to nigdy nie było szans.
      Wielu może juz napisać "Nigdy nie mieliście szans" HA HA
      • Gość: xcMat Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi IP: *.icpnet.pl 09.12.06, 10:07
        chciałem tylko zauważyc ze pan orłowski jako doradca prezia miał wpływ na
        politykę finansową, a była ona równie badziewna co dziś... i to jest
        przerazające, ze on czy gilowska sie napinaja ale jak im ktoś oddaje pałeczkę to
        nagle coś ten tego, sytuacja nie pozwala itp itd
        • Gość: zenek Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.12.06, 10:26
          słusznie mógł Orłowski coś zrobić. A co z kontrolą lewych rent, a co z KRUSem
    • Gość: black Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.06, 10:45
      Hmmm, czemu ta największa szansa w naszej historii pojawiła sie wraz dojściem
      do władzy Pisu?
      Walicie kupy pod swoje drzwi, nieudacznicy.

      Gość portalu: politolog napisał(a):

      > Przez nieudolną i populistyczną politykę obecnej koalicjii rzadowej marnujemy
      > możę najwiekszą szanse w naszej historii na ogromny skok cywilizacyjny z
      > trzeciego do pierwszego świata. Nasze dzieci i wnuki nam tego nie wybaczą.
      • Gość: tom Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi IP: *.crowley.pl 09.12.06, 11:25
        Nie wraz z dojsciem, tylko przed dojsciem a moze mimo dojscia.Jestesmy we
        wzrostowym punkcie koniunktury i wlasnie tracimy ten czas,ale po co ja to PISze
        ,maniacy i tak nie mysla.
      • swoboda_t Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi 09.12.06, 14:18
        Min. dlatego, że Polska przystąpiła do UE, czemu obecna koalicja była przeciwna
        (ale teraz kasę ciagną).
      • Gość: polski kibol Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi IP: *.sth.sze.hu 09.12.06, 15:15
        Nie nadejsciem Pisu tylko rokiem 2004.
    • Gość: Anarchista Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 11:48
      Prof.Orłowski,główny doradca PWC, sieje nieuzasadnioną panike.
      Od dziesiecioleci podobna panike siano we Włoszech, Szwecji,
      Niemczech,Australii,Japonii, USA, Kanadzie.Mimo pesymizmu
      takich "ekonomistow "jak Orłowski standard zycia calych pokolen w tych krajach
      znacznie poprawil sie.

      Zupelnie natomiast upadla etyka i przestrzeganie prawa takich istytucji jak
      PWC, ktorej "doradza" prof.Orłowski.
      Szkoda,ze tego nie dostrzega Orłowski.

      www.the-catbird-seat.net/PriceWaterhouse.htm
      Lepiej byłoby,gdyby Orłowski napisał czym konkretnie zajmuje sie kilkuset
      doradcow prezydenta i premiera RP.Zna on przecież temat - był jednym z nich.

      Zamiast straszyc ludzi przed Świętami lepiej byłoby aby prof.przestał
      powtarzać znane slogany i wyprodukował coś pożytecznego.
      Nadmierna biurokracja jest glówną przyczyna takiej sytuacji.
      Prof. z wyobrażnią a nie jedynie z tytułem podszedłby do problemu poważnie.
      Być może zapis w konstytucji ograniczajacy rozrost biurokracji (jaka bylaby
      to formuła to już zadanie dla prof.Orłowskiego).

      Polska to specyficzny kraj.Import gotowych rozwiazań z innych krajów(wyjatkiem
      mogą byc rozwiązania z KPd) często w Polsce nie sprawdza sie.

      • Gość: tom Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi IP: *.crowley.pl 09.12.06, 12:24
        Czyli nieustanne zadluzanie sie panstwa i obywateli na koszt przyszlych pokolen
        to wedlug ciebie pozytywne zjawisko? a ostrzeganie przed tym to sianie
        paniki,ciekawe.A czy sam prywatnie, gdyby byla taka mozliwosc(a panstwo taka
        mozliwosc ma) wzialbys kredyt w banku z zastrzezeniem,ze splacac go bedzie Twoj
        syn i wnuk? To,ze system sie nie zawalil wynika tylko z tego,ze od
        dziesiecioleci mamy na swiecie wzrost gospodarczy i piramida finansowa,ktora
        jest swiatowa bankowosc i gieldy sa stale pompowane masa bezwartosciowego
        pieniadza.to kiedys sie skonczy,bo musi.pozdrawiam
        • qvintesencja Niby tak ale.... 09.12.06, 13:03
          Gość portalu: tom napisał(a):

          > Czyli nieustanne zadluzanie sie panstwa i obywateli na koszt przyszlych
          pokolen
          > to wedlug ciebie pozytywne zjawisko? a ostrzeganie przed tym to sianie
          > paniki,ciekawe.A czy sam prywatnie, gdyby byla taka mozliwosc(a panstwo taka
          > mozliwosc ma) wzialbys kredyt w banku z zastrzezeniem,ze splacac go bedzie
          Twoj
          > syn i wnuk? To,ze system sie nie zawalil wynika tylko z tego,ze od
          > dziesiecioleci mamy na swiecie wzrost gospodarczy i piramida finansowa,ktora
          > jest swiatowa bankowosc i gieldy sa stale pompowane masa bezwartosciowego
          > pieniadza.to kiedys sie skonczy,bo musi.pozdrawiam

          Zjawisko zadluzanie sie panstw na koszt obywateli wedlug zdrowego rozsadku jest
          bardzo niekorzystne. Ale robia to wszystkie panstwa i jakos sie sie to toczy.
          Trudno powiedziec czy i jak ta piramida sie skonczy.

          U podstaw tego jest podstawowy blad wspolczesnych demokracji: politycy musza
          robic dlugi zeby miec na kielbase wyborcza. Byc moze jesli kiedys ten system
          sie zawali to wprowadzone zostana ograniczenia, np. bedzie zabronione robienie
          corocznych budzetow panstwa z deficytem. Ale na razie tak nikt jeszcze nie
          mysli.

          Mozna wiec powiedziec ze to co jest w Polsce jest calkiem przecietne i nie ma
          co robic zbytniej paniki. Tym bardziej ze nad tymi sprawami czuwa takze
          Bruksela i opieprza politykow w krajach Unii tak ze nie moga poszalec.
          • Gość: tom Re: Niby tak ale.... IP: *.crowley.pl 09.12.06, 13:13
            Wies co, mam w zyciu taka zasade zeby nie robic jak wszyscy.Calkiem niezle na
            tym wychodze.Troszke srednio mnie pociesza ,ze jak Polska zbankrutuje to w
            towarzystwie!
            • Gość: tomi_78 Re: Niby tak ale.... IP: *.chello.pl 10.12.06, 05:14
              ok, tylko gdzie był pan Orlowski jak przez 10 lat doradzal Kwachowi, ile razy
              mu albo innym politykom powiedział o tym?
              Teraz glównie pisze poto zeby kupersi byli na czolowkach gazet, w koncu nie
              placa mu kasy za nic, wiec czyms sie musi wykazac.
              Swoja droga, rozumiem, ze on w Kupersach nie zaczynal od konsultanta, jak to
              ladnie pokazuja na prezentacjach :-)))
              Dobrze, ze nie musze pracowac w takich firmach i szkoda mi tych absolwentow co
              maja zludzenia.
          • Gość: LastBoyScout Re: Niby tak ale.... IP: 71.167.135.* 10.12.06, 17:16
            >>Zjawisko zadluzanie sie panstw na koszt obywateli wedlug zdrowego rozsadku
            jest bardzo niekorzystne.<<<

            Zjawisko zadluzania sie panstw na koszt obywateli jest niezwykle korzystne.
            Jak dlugo obligacje sa wykupywane przez obywateli tak dlugo rzecz sprowadza sie
            WYLACZNIE do redystrybucji dochodu: obywatele posiadajacy/potrafiacy tworzyc
            kapital (kapitalisci) (wykupujacycy obligacje) odbieraja pieniadze socjalistom
            uzywajac do tego celu systemu podatkowego (koszt pozyczki jest finansowany z
            wyzszych podatkow).




            > U podstaw tego jest podstawowy blad wspolczesnych demokracji: politycy musza
            > robic dlugi zeby miec na kielbase wyborcza.

            To nie jest zaden blad, to niezwykle skuteczna taktyka.
            Ten kraj, ktory NAJSZYBCIEJ deprecjonuje swoja walute, deprecjonuje tymsamym
            REALNA wartosc swoich dlugow.
            DOKLADNIE ODWROTNIE robi Balcerowicz ... nietrudno sie domyslec ...dlaczego...





            >Byc moze jesli kiedys ten system
            > sie zawali to wprowadzone zostana ograniczenia, np. bedzie zabronione robienie
            > corocznych budzetow panstwa z deficytem. Ale na razie tak nikt jeszcze nie
            > mysLi.

            Nie zawali sie.
            Zawalil sie system, w ktorym robiono odwrotnie.




            > Mozna wiec powiedziec ze to co jest w Polsce jest calkiem przecietne i nie ma
            > co robic zbytniej paniki.

            Mozna, TRZEBA skoczyc klamac: $400 MILIARDOW.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=53635435&a=53702265



            >>>Tym bardziej ze nad tymi sprawami czuwa takze Bruksela<<

            Czuwal to Komitet Centralny ale mu nie wyszlo i Brukseli tez nie wychodzi
            bo SOCJALIZM NIE MOZE WYJSC




            >> i opieprza politykow w krajach Unii tak ze nie moga poszalec.<<

            Moga poszalec skoro szaleja =zjawisko sie poglebia.

            • qvintesencja Ty naprawde przesadzasz LastBoy 10.12.06, 19:06
              Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

              > Mozna, TRZEBA skoczyc klamac: $400 MILIARDOW.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=53635435&a=53702265

              Co ci odbilo z sumowaniem wszelkich mozliwych dlugow? Jesli juz nawet zrobic
              tak to wyjdzie ze w Polsce jest calkiem dobrze bo takie zsumowane zadluzenie
              jest niskie.

              > >>>Tym bardziej ze nad tymi sprawami czuwa takze Bruksela<<
              > Czuwal to Komitet Centralny ale mu nie wyszlo i Brukseli tez nie wychodzi
              > bo SOCJALIZM NIE MOZE WYJSC

              Widac ze masz duze odchylenia ideologiczne. Podaj gdzie nie ma socjalizmu
              i finanse publiczne sa w porzadku.

              > >> i opieprza politykow w krajach Unii tak ze nie moga poszalec.<&#
              > 60;
              > Moga poszalec skoro szaleja =zjawisko sie poglebia.

              Nie tak bardzo jakby moglo.
              • Gość: LastBoyScout Re: Ty naprawde przesadzasz LastBoy IP: 71.167.135.* 10.12.06, 20:10
                > Co ci odbilo z sumowaniem wszelkich mozliwych dlugow? Jesli juz nawet zrobic
                > tak to wyjdzie ze w Polsce jest calkiem dobrze bo takie zsumowane zadluzenie
                > jest niskie.

                Niskie?!!!
                Wezmy pod uwage tylko te najbardziej nam bliskie dlugi konsumenckie i
                porownajmy je do poziomu oszczednosci bijemy porownawczo wszelkie rekordy
                szczegolnie biorac pod uwage lawine kredytowa (glownie kredyt KONSUMPCYJNY!!!)
                ostatnich lat. W efekcie NIE MA equity a to jednoznacznie oznacza, ze coraz
                nardziej pracujemy NA INNYCH.

                rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_060929/ekonomia_a_7-2.F.jpg


                >>>Co ci odbilo <<<

                Twoj rynsztokowy sposob wypowiadania sie i traktowania rozmowcow
                w zaden sposb nie ukryje faktu, ze nie potrafilas odniesc sie do moich
                pozostalych argumentow......




      • Gość: polski kibol Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi IP: *.sth.sze.hu 09.12.06, 15:17
        Mimo pesymizmu
        > takich "ekonomistow "jak Orłowski standard zycia calych pokolen w tych krajach
        > znacznie poprawil sie.

        Coraz bardziej kolorowych pokolen...
        Zreszta o czym mowa, do tego kraju nikt nie przyjedzie bo ma opinie coraz
        wiekszego nacjonalistycznego ku..dolka.
    • natural7 Czarne chmury nad finansami publicznymi 09.12.06, 12:24
      Panie profesorze a co robili pana czerwoni kolesie jak byli przy korycie to
      samo co obecna ekipa zadluzanie przyszlych pokolen jakos wtedy kiepsko bylo z
      krytyka.
      • hecer Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi 09.12.06, 14:09
        DOKLADNIE.

        Ten artykul do szukanie dziury w calym. I czyta sie go jakby byl napisany
        penisem po papieprze ściernym. A ta meteorologiczna metafora jest tak
        kunsztowna ze mam ochote puscic pawia.

        • hecer Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi 09.12.06, 15:02
          W sumie ten pan sam nie wie o co mu chodzi. Jest dobrze i ale sa czarne chumry.
          Zawsze sa gdzies czarne chmury. Ale o co mu chodzi? Ja nie wiem po tej lekturze
          o co mu chodzi. To ze Kalata ma glupi dla systemu emerytalnego pomysl to
          prawda, ale czy to nam zmieni dzis czy jutro dynamike wzrostu? To ze rzad chce
          obnizyc podatki to dobrze. Dlug wzrosnie ale mozemy sobie na to pozwolic. Efekt
          obnizki podatkow i skladek bedzie na pewno bardzo pozytywny. Zmniejszy klin.

          Nic nie robil tylko przez 4 lata doradzal. Ale nic nie doradzil. A teraz jalowo
          polemizuje z tymi co chca cos zrobic. I maja mozliwosc zrobienia tego bo maja
          koniunkture.
          ..no ja wiem, ze negocjowali z unia i dla dobra referendum nie mozna bylo nic
          zrobic..ale doradzac mozna bylo: czyli doradzac jak nic nie robic. Jakbym ja
          byl doradca, swiadom ze moje to gadanie do sciany, to bym zrezygnowal. No ale
          Sz.P woli doradzac wtedy gdy nikt nie slucha. Teraz tez go nikt nie slucha i
          dalej moze doradzac.
          • hecer Re: Czarne chmury nad finansami publicznymi 09.12.06, 15:12
            Zawsze jak czytam tego pana to mnie bierze na rzygi. Dlatego ze to jest tak
            napisane jakby zupelnie pod Kwasniewskiego. To jest taka mieszanina liberalizmu
            z socjalizmem, doskonala symbioza. A to jest oszustwo, to jest taka dyplomacja
            ekonomiczna. To polega na tym, ze krytykuje sie liberalne reformy rzadu Buzka a
            potem sie czerpie garsciami z jej efektow i pisze o "zrownowazonym rozwoju
            uwazgledniajacym interesy najbiednijeszych". O tym ze deficyt i dlug musza byc
            w ryzach.

            Ja po prostu nie rozumiem, jak lewica w polsce chce sie nazywac lewica a nie
            zrobila nic dla ludzi biednych w okresie gdy rzadzila. To ze takie salony
            Kwasniweskich i ich doradcow wystepowaly w pieknie skrojonych gajerach i plynna
            polszczyzna tlumaczyly ze kraj sie rozwija, nie patrzac na to ze gdzies sa
            ludzie ktorzy pracy znalezc nie moga, ktorzy nie maja wyksztalcenia to jest
            straszne. To ze jest radio maryja i ma taka popurnosc to jest zasluga tworzenia
            takich medialnych elit. To jest okropne. Kiedys Kuron rozdawal zupki i ludzie
            wierzyli w to panstwo. Wierzyli w nie tak jak teraz wierza radiu maryja. Ale
            potem przyszedl prezeydent wszystkich polakow. Ale on juz z lyzka w reku sie
            nie pokazal. Tylko z zona przytulajaca dzieci chore na bialaczke. To jest
            wlasnie wstretne. Tak, to jest wstretne, robic nawet z dzialalnosci
            charytatywnej marketing.

            Nigdy nie lubilem tych panstwa, panstwa K. I nie polubie. Jedynie za Ukraine im
            dziekuje. Ale na tym to sie konczy.
    • Gość: precz_Z_HOOJAMI dobrze tak HOOJOM ! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.12.06, 15:01
      hoojom precz ! tak to te hooje nas okradali przez ostatnie 5 lat kradnac ile
      wlezie - teraz tych hoojow z wiezien wypuszczaja a problem pozostal. Hooje
      narozrabiali z eureko i akcyza na auta a teraz my za to wszyscy zplacimy. Czemu
      ziobro pozwoli tym hoojom chodzic wolno po ziemi ! te hooje powinny do
      kamieniolomow trafic i splacic wszystko co polska bedzie musiala zaplacic (
      czytaj myu jako dojne krowy )

      Czyzby PIS zrownal sie z SLD ? jest tak bedzie to znaczy ze wszyscy to HOOJE.
      • szefunio1 Re: dobrze tak HOOJOM ! 09.12.06, 15:51
        > hoojom precz ! tak to te hooje nas okradali przez ostatnie 5 lat kradnac ile
        > wlezie - teraz tych hoojow z wiezien wypuszczaja a problem pozostal. Hooje
        > narozrabiali z eureko

        Umowę z Eureko akurat zawierano za rządów AWS.
        Gdybyś nie wiedział: większość członków PiS to byli AWS'owcy.

        > i akcyza na auta a teraz my za to wszyscy zplacimy. Czemu
        > ziobro pozwoli tym hoojom chodzic wolno po ziemi !

        Bo AWS był równie mocno skorumpowany jak SLD.
        Gdyby zaczęto zbyt głęboko grzebać zaczęłyby "wyłazić" przekręty AWS'owców -
        AWS'owców, należących obecnie do PiS'u.
        • Gość: pieniadz Re: dobrze tak HOOJOM ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 17:24
          glupole przeciez pieniadze to tylko bezwartosciowe papierowe gowno
          powinno sie nadrukowac pieniedzy i rozdac wszystkim albo zlikwidowac je
    • Gość: selat Orłowski-expert Kwacha wieszczy kasandrycznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 19:12
      Expert od siedmiu boleści - teraz jest mądry, szkoda że za kadencji Kwacha i
      rządów SLD taki mądry nie był, nieudacznik! Znalazł sobie synekturkę i udaje
      ekonomicznego omnibusa! Bliźniak Gadomskiego z GW?
    • janan2 Lepper +Balcerowicz musi... 10.12.06, 09:18
      Odejść.Pominięto w diagnozie słusznej dwie sprawy.Polityka populistyczna
      przybocznych partii rządowej + klasa nierobów i próżniaków z pod znaku ZZ.A
      namnożyło się tego bez liku.Pszenno-buraczani tylko czekają na odejście prezesa
      NBP,aby dobrać się do rezerw walutowych.Takie środki w ich pomysłach
      intelegentnych inaczej nie mogą się marnować.Leżakując niczemu nie służą,a mogły
      by zostać przejedzone przez ciągle głodną wieś,gdzie nic się nie opłaca.Drugie
      to sztucznie zawyżony kurs walutowy nie mający pokrycia w realiach.Kiedyś to
      musi pęknąć z hukiem.To sztuczne nadwartościowanie zł dzięki hurtowo
      sprzedawanym obligacjom może w każdej chwili runąć,wystarczy moda lub
      zawirowanie niezależne od Polski.Wyprzedaż gwałtowna obligacji to dopiero byłaby
      megabomba nie tylko dla finansów.Najdziwniejsze jest to że jak zwykle nie ma
      odpowiedzialnych i wszyscy praktycznie są bezkarni,więc co szkodzi zafundować
      taki scenariusz.
    • Gość: Smok Rzygać mi się chce jak go widzę IP: *.acn.waw.pl 10.12.06, 11:39
      .
    • Gość: bbb ale pierdoly pan orlowski pisze IP: 221.220.235.* 10.12.06, 12:37
      albo niech zostanie poeta, albo niech zacznie pisac o konkretach a nie ptaszak,
      chmurkach, dupurkach.
    • Gość: totezja Jazgot żydokruków. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 12:47
      Straszne żydokruki żydokraczą och żydokraczą,że ich podły geszyft w Polsce Polacy zobaczą,że im ZUS zabierze OFE ,że już wkrótce co polskie do Polski powróci,że ich żydokruczy żywot gilotyna ukróci.Narobiły szkody w Polsce te żydokruczyska jak w filmie Hitchocka - straszne ptaszyska. Kara ich spotka zasłużona: za rozszarpaną Polskę za rany Polaków .Nie chcemy w Polsce żydoptaków ich żydokraczenia,wypłoszmy ich z naszego kraju raz na zawsze.Jest to możliwe nie brak ci u Nas procy i łuków.Niech każdy Polak broni swego domu ,zagrody swojego kawałka nieba. Niech nam śpiewają słowiki,skowronki i drozdy a żydokruki wypłoszyć trzeba.
      • linke1 Re: Jazgot żydokruków. 10.12.06, 13:18
        "Patriotyzm jest chorobą psychiczną, która zabiła, zabija
        i z pewnością zabije miliony osób".
        A. Einstein
      • Gość: doc totezja - lecz się IP: *.ekspres.net.pl 10.12.06, 23:46
        ...
    • Gość: merton.miller "Jakos sobie z tym poradzimy" czyli... IP: 217.116.110.* 10.12.06, 12:55
      ...Panie Witoldzie, na kolejne lata zostana zamrozone progi podatkowe, nie raz
      i nie dwa tak bylo, zreszta tak zrobila przed 4 laty Pana cholernie
      populistyczna partia... i Pana najwiekszego kumpla, prezydenta.

      Nie trawie PiS, ale wk...a mnie jak populistyczni socjaldemokraci nagle staja
      sie monetarystami, podczas gdy bedac u wladzy nie robia nic. To tak samo jak
      pan Borowski - gdy jest w opozycji, same madre rzeczy mowi, ale gdy jest u
      wladzy to nagle biale zamienia sie w czarne.

      Pomysl z ZUS jest istotnie fatalny, tak jak z becikowym, obnizaniem podatkow
      dopiero w 2009r. (czyli de facto w nastepnej kadencji), a kolejnemu rzadowi to
      bardzo nie w smak, bo pierwsza rzecz to bedzie musial doemitowac sporo
      obligacji i nasz dlug publiczny mocno wzrosnie...

      Dlatego im szybciej przyjmiemy Euro, tym lepiej, wtedy reperkusje zabawy
      liczbami politykow w budzecie beda widoczne jak na dloni dla szarego obywatela.
      I chocby dlatego warto przyjac Euro jak najszybciej...

      Liberal
      • Gość: matrix Re: "Jakos sobie z tym poradzimy" czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 13:39
        Należy dotrzeć do tych,którzy pozwolili na powstanie OFE i żądać ich ukarania adekwatnego
        do rozmiaru tego iście bezczelnego przekrętu. Nie można pozwolić na trwanie tego procederu.
        Ludzie powinni rezygnować z członkostwa w OFE wszyscy również urodzeni po 31 grudnia 1968 r
        wykorzystując wszystkie możliwe procedury.Tylko totalny sprzeciw w każdy możliwy sposób : petycje do sejmu,rządu i przezydenta RP. W roku 1998 za antypolskiej prezydentury Kwaśniewskiego , antypolskich rządów Buzka antypolski parlament III RP inkorporowłał do polskiego systemu emerytalnego OFE chilijską hybrydę AFP. Zarówno OFE jak i AFP są prywatnymi zarządami prywatnych funduszy pracowników tylko,że w w Chile AFP podlega kontroli rzadowej mającej na celu
        zapobieganie naduzyciom,oszustwom i przejwom nieodpowiedzialności zajmuje się tym specjalny organ państwowy "Biuro Nadzoru AFP". W Polsce państwo nie ma żadnej ustawowej kontroli nad prywatnymi OFE.Kiedy w roku 2002 NIK w swoim raporcie stwierdził,że "wyniki dotychczasowego funkcjonowania systemu emerytalnego dają podstawę do stwierdzenia, że wskaźnik zastąpienia płacy emeryturą może być niższy od uzyskiwanego przez przy zasadach obliczania emerytury obowiązujących przed reformą a także od przewidywanego w symulacjach poprzedzających reformę".
        to ówczesny minister pracy i polityki społecznej Jerzy Hausner na konferencji w dniu 26.02.2002 r odniósł się do tego tak "W mojej ocenie ten raport posiada liczne słabości merytoryczne i w wielu punktach dowodzi niekompetencji jego autorów." czyli OFE "róbta co chceta" nam nic do tego a ten cały NIK to poprostu nikt. Skoro rząd Chile przewidział możliwość malwersacji prywatnych funduszy pracowników
        przez prywatne AFP to dlaczego rząd III RP tego problemu nie dostrzegał. Mamy obecnie nowy rząd
        budujący IV RP,mamy prezydenta wspierającego naprawę Rzeczpolspolitej Polskiej ,mamy propolską wiekszość parlamentarną jest więc szansa rozwiązania problemu OFE. Zreformowany ZUS tak
        prywatne OFE nie ! Jezeli tak się nie stanie to prywatne pieniądze polskich pracowników za pośrednictwem hohsztaplerskich OFE wylądują na Kajmanach i żaden polski emeryt nigdy nie będzie
        ich oglądał !
        • Gość: Uff Re: "Jakos sobie z tym poradzimy" czyli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 13:57
          Byłoby wspaniale gdyby nieuctwo bolało.
    • michnix2 Jak zobaczylem, kto jest autorem, to nie czytam 10.12.06, 13:48
      Po co czytac wypowiedzi tego balwana. Czytalem 3 felietony tego "profesora" i stwierdzam, ze przecietny student ekonomii ma wieksza wiedze i przenikliwosc.

      A juz szczytem debilizmu w wykonaniu "profesora" bylo stwierdzenie, ze zupelnie nie ma znaczenia, czy rzad zabiera nam pieniadze i za nie kupuje wszystkie dobra, czy my robimy to osobiscie. Czyli wg "profesora" system polityczny w Korei Polnocnej i w USA maja dokladnie taki sam wplyw na jakosc zycia ludzi.

      Idiota, nic dziwnego, ze to wlasnie GW go publikuje.
      • Gość: Zyczyliwy Re: Jak zobaczylem, kto jest autorem, to nie czyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 22:22
        Czy musisz być tak obrażliwy wobec niego? Nawet jeśli nie zgadzasz się z nim!
    • Gość: totezja Komu ZUS przekazuje nasze pieniądze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 15:00
      Zreformowany ZUS tak, prywatne OFE nie ! W roku 1998 za antypolskiej prezydentury Kwaśniewskiego , antypolskich rządów Buzka antypolski parlament III RP inkorporowłał do polskiego systemu emerytalnego OFE chilijską hybrydę AFP. Zarówno OFE jak i AFP są prywatnymi zarządami prywatnych funduszy pracowników tylko,że w w Chile AFP podlega kontroli rzadowej mającej na celu zapobieganie naduzyciom,oszustwom i przejwom nieodpowiedzialności zajmuje się tym specjalny organ państwowy "Biuro Nadzoru AFP". W Polsce państwo nie ma żadnej ustawowej kontroli nad prywatnymi OFE.Kiedy w roku 2002 NIK w swoim raporcie stwierdził,że "wyniki dotychczasowego funkcjonowania systemu emerytalnego dają podstawę do stwierdzenia, że wskaźnik zastąpienia płacy emeryturą może być niższy od uzyskiwanego przez przy zasadach obliczania emerytury obowiązujących przed reformą a także od przewidywanego w symulacjach poprzedzających reformę". to ówczesny minister pracy i polityki społecznej Jerzy Hausner na konferencji w dniu 26.02.2002 r odniósł się do tego tak "W mojej ocenie ten raport posiada liczne słabości merytoryczne i w wielu punktach dowodzi niekompetencji jego autorów." czyli OFE "róbta co chceta" nam nic do tego a ten cały NIK to poprostu nikt. Skoro rząd Chile przewidział możliwość defraudacji prywatnych funduszy pracowników przez prywatne AFP to dlaczego rząd RP tego problemu nie dostrzega w odniesieniu do prywatnych OFE ? OFE po przechwyceniu naszych składek mają je inwestować na rynku finansowym,a nastepnie ze zgromadzonych środków /nasze składki + zysk z inwestycji finansowych/ wykupić dla nas emeryturę w jakimś zakładzie ubezpieczeniowym emeryture ? Zanim do tego dojdzie OFE zarabia na naszych składkach pobierając rózne opłaty za prowadzenie naszych kont itd. Czyli pewne jest w sytemie tylko to,że OFE na naszych składkach zarabiają ale co do środków na wykup naszej emerytury to już żadnej pweności nie ponieważ może się okazać ,że inwestowanie naszych składek przez prywatne OFE było nie trafione .Nie tylko nie będzie żadnych zysków ale naszych składek też.Nie mówiąc o prawdopodobieństwie malwersacji naszych pieniędzy przez jakieś prywatne fundusze. Dlatego niewytłumaczlnym jest ustawowy przymus członkostwa w OFE osób urodzonych po 31.grudnia 1968, wogóle kokokolwiek skoro w sytemie funkcjonuje zreformowany ZUS . Tak ktoś powinien się tym zająć .Trybunał Konstytucyjny ponieważ ustawa o reformie emerytalnej jest sprzeczna z Konstytucją RP -art.67." Obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego. Zakres i formy zabezpieczenia społecznego określa ustawa. " a ustawa emerytalna z dnia 17.grudnia 1998 roku takiego zabezpieczenia nie gwarantuje. Również rząd i parlament RP powinien się zająć tym problemem zająć ponieważ prywatyzacja systemu ubezpieczeń społecznych jest zamachem na bezpieczeństwo milionów polaków zwłaszcza tych urodzonych po roku 1968 .Na podobny eksperyment nie odważyło się poza Chile i kilkoma państwami Ameryki Łacińskiej żadne państwo na świecie. Pytanie -dlaczego Polska odważyla się,to musi być wyjaśnione i obligatorynie skorygowane.
      • Gość: Uff Re: Komu ZUS przekazuje nasze pieniądze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 15:25
        Niestety muszę się powtórzyć. Szkoda, że nieuctwo nie boli.
        • Gość: matrix Re: Komu ZUS przekazuje nasze pieniądze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 18:58
          Genialnośc żydokruka - wyzywać kogoś od nieuka,gdy on sam jest prostak i cham.
        • krystin3 Re: Komu ZUS przekazuje nasze pieniądze? 11.12.06, 20:07
          Drogi panie Uff - osobiście znam osobę, która postanowiła wycofać swoje składki
          z II filara - i otrzymała 50% tego, co wpłaciła!
    • Gość: nie chce nawet mi Czarne chmury nad finansami publicznymi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.06, 16:06
      sie tego czytać nawet, na limuzyny dla Rrządy pewnie wystarczy
    • androsto Czarne chmury nad finansami publicznymi 10.12.06, 16:48
      Ze względu na poziom intelektualny jaki reprezentują parlamentarzyści z koalicji
      gadanie o dupie jest o wiele ciekawszym zajęciem jak zajmowanie się sprawami
      gospodarczymi...
Pełna wersja