Dodaj do ulubionych

Amerykańskie koncerny chcą zwalniać z dnia na d...

09.12.06, 13:33
Co oni pieprz... mogą sobie zwolnić pracownika w 3 dni za porozumieniem stron.
Przy zatrudnianiu na czas określony pracownicy będą mieli utrudnione warunki
do otrzymania kredytu, tu powinny wkroczyć do akcji banki.
Obserwuj wątek
    • Gość: eech Amerykańskie koncerny chcą zwalniać z dnia na d... IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.12.06, 13:36
      Droga Angeliko niech Pani się tak zatrudni... i spróbuje kupić mieszkanie na
      kredyt... bo nikt z zatrudnionych w ten sposób pracowników nie ma w kieszeni
      kasy na kupno własnego lokum. A po 30 miesiącach pracy w niepewności niech
      ktoś panią zwolni z okresem wypowiedzenia 3 dniowym i wypad na bruk bez
      podania przyczyny! I to jest dobre dla obu stron??? hahahaha
      • stan123 Jest moze i tragicznie ale tylko przez kilka .... 09.12.06, 16:55
        Zyje w systemie amerykanskim od ponad 40 lat. W kilka dni po wyladowaniu na
        ksiezycu ogloszono nam o 15:45 ze to jest nasz ostatni dzien bo zamykaja nasz
        Aerospace Division. Ludzie 'wyrywali' sobie telefony dzwoniac do swoich
        najblizszych, stateczne panie szlochaly, dostojni panowie wrzeszczeli z
        rozpaczy do zon i rodzin jak sztubaki. Nastapilo prawdziwe 'pandemonium' bo
        wszyscy mieli wszystko na kredyt, i teraz to wszystko im sie zalamywalo.

        Po kilku miesiacach wszyscy znow mieli prace. Niektorzy nawet znacznie lepsza.
        Zycie nie konczy sie wiec tak gwaltownie jak myslimy w pierwszym momencie
        zwolnienia. Przeszedlem 6 kryzysow w USA, i za kazdym razem widzialem podobne
        sceny, choc nie zawsze na taka skale. Mimo wszystko, jako czlowiek akcji, nie
        wyobrazam sobie pracy poza USA.

        Polska ma ogromna szanse rozwoju ze wzgedu na wysoki poziom ogolnego
        wyksztalcenia, niezwykle zdolnosci adaptacyjne jednostek, pomyslowosc i
        przebojowsc Narodu uciskanego przez wieki, ale trzeba puscic sie w wir tej
        niepewnosci bo w epoce globalizacji firmy Zachodnie i Amerykanskie ida tam
        gdzie jest najlatwiejsza likwidacja "przestojow i zagrozen."

        Gdybysmy poszli na reke Amerykanom, to Niemcy i Francuzi zalali by nasz kraj
        swoimi firmami w ciagu roku, bo to jest to nowe prawo globalizacyjnej dzunglii!
        • 6666q Re: Jest moze i tragicznie ale tylko przez kilka 09.12.06, 17:10
          Z punktu widzenia kogoś kto mieszka w USA to może być bardzo dobre rozwiązanie
          ale nie w Polsce. Tutaj każdy próbuje wydymać każdego. Polscy pracodawcy są
          opóźnieni cywilizacyjnie, druga sprawa zarobki. Firmy zagraniczne nie inwestują
          w Polsce bo mamy super wykształcona kadrę tylko dlatego że mamy tanią siłę
          roboczą. W nowo powstających fabrykach "montowniach" kadra kierownicza w
          wiekszości nie pochodzi z Polski.
          • stan123 Re: Jest moze i tragicznie ale tylko przez kilka 09.12.06, 17:23
            Sa 3 nurty w globalizacji: outsourcing, offshoring oraz Centra Wiedzy.
            Outsourcing to polskie firmy robiace rzeczy dla zagranicznych firm, offshoring
            to zagraniczne firmy zakladajace oddzialy w Polsce. Centra Wiedzy to firmy
            zakladajace osrodki badawcze w Polsce.

            To prawda, ze w offshoringu liczy sie tylko niska placa i 'tolerancyjne' prawo
            pracy (dla producenta). Ale jakie mamy wyjscie w Polsce kiedy z nami konkuruja
            Slowacy, Czesi, a statnio nawet Rumuni? Aby sie choc troche pobawic, czasami
            moze warto zatanczyc nawet do niezbyt lubianej muzyki? Na madrych kompromisach
            buduje sie sukcess, ale kazdy kompromis wymaga tez pewnych 'poswiecen.'
            • 6666q Re: Jest moze i tragicznie ale tylko przez kilka 09.12.06, 17:34
              Problem w tym że dla polaków bardziej atrakcyjna jest praca na zachodzie europy
              niż Polsce. Do UE wchodzi Rumunia i Bułgaria i to zapewne one teraz będą
              przyciągać zachodnich inwestorów.
              Należy też pamiętać że jest dużo inwestycji w specjalnych strefach ekonomicznych
              ale to się niedługo skończy, co po tym?
              • stan123 Re: Jest moze i tragicznie ale tylko przez kilka 09.12.06, 22:22
                Wiekszosc stref ekonomicznych z pierwszego 'rzutu' konczy swoje przywileje z
                dniem 31 grudnia 2011, trudno bedzie trudno utrzymac te firmy w Polsce bo
                wszystkie ceny beda doganiac Stara Europe (rowniez place), a infrastruktura
                dlugo jeszcze bedzie w tyle za Stara Europa. Tylko poprzez edukacje i tworzenie
                Centrow Badawczych na "skale swiatowa" mozemy zatrzymac te firmy.

                Place dla expertow w Polsce na poziomie $5000 do $7000 na miesiac beda nadal
                zachecaly Zachodnich inwestorow!!!
                • 6666q Re: Jest moze i tragicznie ale tylko przez kilka 10.12.06, 00:37
                  No właśnie tylko trzeba to robić już a nie dopiero jak się skończą strefy
                  ekonomiczne.
                  Centrów badawczych na razie jest niewiele a to co w większości u nas powstaje to
                  są montownie, a w tym przypadku nie trzeba dużo inwestować w ludzi.
                  Nie zauważyłem np. aby powstawały w Polsce firmy które stają się znane i
                  uzyskują markę na świecie.
        • Gość: xaliemorph Re: Jest moze i tragicznie ale tylko przez kilka IP: *.icpnet.pl 10.12.06, 14:38
          Tak, tylko wszelka transplantacja na siłę, mimo iż w dobrej wierze kończy się fiaskiem, ponieważ organizm odrzuca przeszczepiony narząd. I tak samo będzie tutaj. Ty wierzysz w mobilność pracy (tego nie ma w Polsce), w ogrom ofert pracy (tego też nie ma), możliwość wyższych pensji (o to bardzo trudno, ze względu na dziwne przyzwyczajenia konkurecyjnych pracodoawcó względem siebie do umawiania się do maksymalnych stawek wypłaty dla pracowników). Pewnie Tobie takie rzeczy się nie mieszczą w głowie, ale niestety tak tutaj bywa. A przecież koncerny amerykańskie nie chcą wcale zmieniać prawa pracy dla najlepszych, najbardziej poszukiwanych pracowników, tylko dla zwyczajnych robotników, dla tych właśnie osób, których dotyczą bezpośrednio wymienione przeze mnie wcześniej patologie. Ot typowa amerykański optymizm iż wszędzie się uda przeszczepić podniosłe amerykańskie wzorce. Coś dziwnym trafem w Iraku się to nie udaje. Nie każdego można oceniać podług swojej miary.
    • eva15 postępowe koncerny neoliberalizmu 09.12.06, 13:39
      następnym krokiem na przód ku lepszej przyszuości, będzie żądanie od
      pracowników płacenia koncernom za możliwość otrzymania pracy na przykład na 2
      tygodnie.

      Jakaś kolejna Angelika Węgrzyn wytłumaczy, że to będzie dla wszystkich niezwykle
      korzystne. Pod bramami firm ustawi się codzień radosny tłum wolnych najmitów.

      A później to już tylko rewolucja...
        • eva15 Re: postępowe koncerny neoliberalizmu 09.12.06, 14:17
          Niestety w GB też neolibetralizm rośnie w siłę.

          Co do Polski - po to koncerny walczą o wpuszczanie do Polski tanich robotników z
          Ukrainy, Białorusi, Mołdawii etc. Traktują całe pańtwa niczym własne firmy.
          Wyrzucić jednych, za drogich, obywateli i wpuścić obcych, tańszych. Gdy robili
          tak na Zachodzie, to się to w Polsce b. podobało i cieszono się z nowyhc
          miejsc pracy dla (bezkonkurencyjnie) tanich Polaków . Gdy zaczną robić to w
          Polsce, spodoba się mniej. Za to będzie się podobać (być może) Ukraińcom..
      • Gość: willy Re: postępowe koncerny neoliberalizmu IP: *.pools.arcor-ip.net 09.12.06, 15:03
        > następnym krokiem na przód ku lepszej przyszuości, będzie żądanie od
        > pracowników płacenia koncernom za możliwość otrzymania pracy na przykład na 2
        > tygodnie.

        nie, nie jeszcze wczesniej zaczna ci odliczac chorobowe od 5-dniowego urlopu.
        -potem zakaza chorowac i zlikwiduja urlopy
        -potem bedzie sie wyrabialo 20 godz. tygodniowo za friko dla dobra koncernu
        -na koniec zaczna placic papierochami

        :)))
    • Gość: xxx222 Re: Amerykańskie koncerny chcą zwalniać z dnia na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.06, 14:04
      > Pracodawcy inwestują środki i czas na szkolenie pracowników, a kiedy
      > osiągają oni pełną efektywność, muszą szukać kolejnych ?

      Nie muszą. Przecież mogą ich po prostu zatrudnić na etacie. W końcu tyle w
      nich zainwestowali...

      Argumenty tej Pani są co najmniej pokrętne - można je inaczej oceniać, ale
      sobie daruję zwykłą złośliwość ;))))
    • maruda.r Amerykańskie koncerny chcą zwalniać z dnia na d.. 09.12.06, 14:35

      Chcą m.in. dłużej zatrudniać na czas określony i szybciej pozbywać się
      pracowników w ciągu trzech dni, jeśli umowa jest krótsza niż na pół roku -
      podkreśla "ŻW".

      ***************************************

      Jeżeli umowa jest krótsza, niż pół roku, to po co trzydniowy okres
      wypowiedzenia? Jakieś problemy z planowaniem? Może amerykańskie koncerny
      przemyślą sprawy własnej organizacji?

      Może postawić sprawę inaczej. Skoro pracodawca zobowiązuje się do zatrudnienia
      przez np. 5 miesięcy, a chce zwolnić pracownika po 2 miesiącach, to niech płaci
      za taki okres, za jaki się umawiał. Umowa to umowa.



    • neiden Amerykańskie koncerny chcą zwalniać z dnia na d.. 09.12.06, 14:41
      w takim systemie pracuje kapitalizm, wic nie wolno sie dziwic ze chca
      zatrudnienia bez gwarancji.to jest dowodem ze globalny rynek na swiecie niszczy
      srednia klase w kazdym spoleczenstwie.to juz sie stalo w usa i ue jest
      nasepna.pozatym kompanie zagraniczne z reguly niewiele placa podatku
      dochodowego.
    • corgan1 jeśli to bedzie działać w drugą stronę to super! 09.12.06, 15:13
      Przecież zgodnie z "elastycznością zatrudnienia" ważne jest to żeby pracownik
      mógł odejść z firmy bez jakis durnych okresów wypowiedzenia 1-3 miesiecznych
      tylko żeby bezproblemowo mógł odejść sobie z pracy. Bo jak ludzie odchodzą z
      pracy to pracodawca ich zastrasza, grozi zwolnieniem dyscyplinarnym itp. A
      ważne żeby ludzie mogli odejść z pracy bezproblemowo i natychmiast.

      Przecież jeśli ktoś chce odejść z pracy znaczy jest niezadowolony z niej. Im
      szybciej pracodawca pozbedzie się niezadowolonego pracownika tym ma większe
      szanse na znalezienie nowego. Ważne żeby być konkurencyjnym i elastycznym >:)
        • corgan1 Re: jeśli to bedzie działać w drugą stronę to sup 09.12.06, 15:40
          > mądry pracodawca zwolni szybko pracownika który chce odejść
          > z pracy bo wiadomo że w takich okolicznościach praca to fikcja

          Sęk w tym że mądrych pracodawców jest niewielu. Sporo próbuje zastrzaszać
          pracowników zwolnieniem dyscyplinarnym. A to się trochę odkręca, pozwanie do
          sąd pracy itp. Po co takie zawracanie glowy?

          > Poza tym pracownik zawsze może porzucić prace.

          Z tym, że to odnotowane w papierach. Nie każdy chce mieć coś takiego...
          • 6666q Re: jeśli to bedzie działać w drugą stronę to sup 09.12.06, 15:59
            Trzeba znać kodeks pracy. W przypadku takiego zwolnienia pracodawca musi wysłać
            pracownika na urlop jeżeli go jeszcze nie wykorzystał a w polskich warunkach
            dużo ludzi nie wykorzystuje uropów. Można wyjść obronną reką z każdej sytuacji.
            Pracodawcy i tak mają przewagę w postaci dobrze opłacanych prawników i zmiany w
            kodeksie pracy na korzyść pracodawców są zbędne.
    • Gość: kadrowa Amerykańskie koncerny chcą zwalniać z dnia na d.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.06, 15:18
      Nierozumiem w czym problem, mówienie,że firma wydaje kasę na szkolenia i nie ma
      z tego pożytku,bo odchodzą - to proszę ich zatrzymać w firmie zamiast
      zatrudniać nowych i wywalać pieniądze na następne szkolenie. Proste jak
      konstrukcja cepa, którym się chce uderzyć w i tak nędznie wynagradzanych
      polaków. Wstyd Pani Agnieszko, że Polka służy jako narzędzie. Wazelina kapie,
      kap, kap.
    • Gość: Liberał Re: Amerykańskie koncerny chcą zwalniać z dnia na IP: *.mikolow.net 09.12.06, 15:47
      Przecież koncern robi to wyłącznie dla dobra ludzi. Czy tego nie dostrzegacie?

      Możliwość zwalniania ludzi z dnia na dzień sprawi że pieniądze koncernu będą
      wydawane efektywniej. A więc będzie więcej pieniędzy na inwestycje! Natomiast
      pracownicy są zwyczajnie chciwi, chcą jakichś zabezpieczeń socjalnych! Przecież
      800 zł wystarczy żeby zebrać się w grupę i wynająć pokoik albo kupić namiot.
      Tatarzy mieszkali w namiotach, a co? I pracownicy też powinni. W końcu koncern
      robi to tylko dla ich dobra.

      Dlatego apeluję do wszystkich rozsądnych ludzi, odsuńmy Kaczyńskich od władzy i
      wybieżmy PO! Wtedy wreszcie nastąpi cud gospodarczy! Wreszcie będzie można
      zwalniać z dnia na dzień! Spadnie (i tak już absurdalnie zawyżona) płaca
      minimalna, Tusk spełni obietnicę i zlikwiduje absurdalne ubezpieczenia
      społeczne. Zdrowy człowiek nie musi chodzić do lekarza! Najważniejszy jest
      wolny przepływ kapitału!

      Pan prezes też by się najchętniej zatrudnił na takich warukach, ale oczywiście
      nie może bo tego wymagają obowiązki wobec ludzkości. Prezes najchętniej
      zarabiał by 800 zł i miał możliwość utraty stanowiska w trzy dni na prośbę
      współpracowników. Ale nie! Dla nas się poświęca. Cierpi katusze jedżąc Rollsem,
      z obrzydzeniem odbiera kilka milionów pensji rocznie, co za poświęcenie!













      • profes79 Re: Amerykańskie koncerny chcą zwalniać z dnia na 09.12.06, 18:28
        Zaczynajac prace w GB zaczynalem ja jako pracownik agencyjny. Bez okreslonego
        czasu trwania umowy (tj. sam okres pracy agencyjnej mial trwac 13 tygodni, ale
        jak sie okazalo byl to raczej luzny zapis niz sztywna norma). Gdybym sie nie
        sprawdzil, moglem w kazdej chwili otrzymac telefon, ze "juz dziekujemy, jutro
        mozesz nie przychodzic". Stres? Pewnie, zwlaszcza, ze juz raz mi tak
        dziekowano :) (tyle ze z innych niz moja nieptrzydatnosc przyczyn co akurat dla
        mnie znaczenia kompletnie zadnego niemialo).
        Po w sumie przepracowanych 15 tygodniach przyszedl czas kontraktu. I co w nim
        widze? Okres wypowiedzenia: dla mnie - tydzien, po trzech latach pracy dwa
        tygodnie. Dla firmy: tydzien za kazdy przepracowany przeze mnie rok do
        maksymalnie 12 tygodni. Proste? Proste. Nie podoba mi sie praca? Znalazlem
        lepsza? W nastepnym tygodniu moge zaczynac, a nie prosic sie pracodawcy zeby
        mnie puscil przed trzymiesiecznym (czy nawet miesiecznym) okresem
        wypowiedzenia.
        Roznica jedna, acz zasadnicza: w ciagu dwoch -trzech tygodni moge znalezc prace
        prownywalna z ta obecna. I nie zyje w stresie, ze jak mnie zwolnia to za dwa
        dni nie bede mial co do garnka wlozyc (po to sa oszczednosci, zeby miesiac-dwa
        bez stresu pozyc). Ta latwosc rozwiazywania stosunku pracy powoduje, ze
        pracodawcy zatrudniaja po rozmowach kwalifikacyjnych trwajacych po 10-15 minut.
        Dlaczego? Bo jak sie okaze ze pracownik krecil co do kwalifikacji czy
        umiejetnosci albo zwyczajnie sie nie nadaje do pracy dostaje kopa i szuka sie
        nastepnego. A jak sie nadaje i pracuje dobrze? To sie go trzyma, zeby miec jak
        najdluzej z niego pozytek.
        • 6666q Re: Amerykańskie koncerny chcą zwalniać z dnia na 09.12.06, 18:46
          profes79 napisał:
          Ta latwosc rozwiazywania stosunku pracy powoduje, ze
          > pracodawcy zatrudniaja po rozmowach kwalifikacyjnych trwajacych po 10-15 minut.

          Takie rozwiązanie jest dobre przy niskim bezrobociu i przy innej kulturze
          pracodawców. Polski pracodawca musi się trochę natrudzić aby znaleźć jelenia
          który będzie pracował za grosze. Możemy zmieniać kodeks pracy tylko wtedy gdy
          polscy pracodawcy będą normalni.



        • felusiak1 Re: Problem leży gdzie indziej 09.12.06, 20:38
          Panie kolego, nie znam polskich przepisów ale za to znam amerykańskie i to dobrze.
          Stad moja ciekawość. Umowa o pracę musi być zgodna z ustawą a raczej z
          ograniczeniami przez nia narzucanymi. Stąd moje pytanie.
          Zamiast szatkować kapustę, mógłbyś mnie oświecić.
          Bo widzisz panie kolego mundry, jesli firma nie chce przyjmować pracownika na
          stałe to oznacza, ze istnieje jakaś bariera. W USA jest to zwykle benefit
          package, ale w Polsce tenże benefit package obejmuje też tymczasowych a zatem
          przyczyna leży gdzie indziej. Czy w Polsce pracownik stały moze być zwolniony z
          pracy. A jeśli tak to na jakich warunkach.
          • 6666q Re: Problem leży gdzie indziej 09.12.06, 20:47
            Np likwidacja stanowiska pracy, zła kondycja finansowa firmy, brak zaufania do
            pracownika. Bardzo łatwo jest zwolnić pracownika a teraz jeszcze łatwiej bo dużo
            firm nie chce zatrudniać na czas nieokreślony, wystarczy np. aby osoba pracująca
            w firmie przeszła na samozatrudnienie i po kłopocie.
            • felusiak1 Re: Problem leży gdzie indziej 10.12.06, 18:56
              W dalszym ciągu coś nie gra.
              Jeśli tak łatwo jest w Polsce wyrzucić pracownika stałego to po jaką cholerę
              ta walka o tymczasowych. Musi być jakaś zasadnicza różnica, coś co ogranicza
              swobodę firmy, coś co kosztuje w jednym wypadku a nie kosztuje w drugim.
              Amerykanie w interesach są praktyczni, zatem w tym wypadku ich stanowisko wynika
              z praktycznego punktu widzenia. Co to jest?
              • maruda.r Re: Problem leży gdzie indziej 10.12.06, 20:07
                felusiak1 napisała:

                > W dalszym ciągu coś nie gra.
                > Jeśli tak łatwo jest w Polsce wyrzucić pracownika stałego to po jaką cholerę
                > ta walka o tymczasowych. Musi być jakaś zasadnicza różnica, coś co ogranicza
                > swobodę firmy, coś co kosztuje w jednym wypadku a nie kosztuje w drugim.
                > Amerykanie w interesach są praktyczni, zatem w tym wypadku ich stanowisko wynik
                > a
                > z praktycznego punktu widzenia. Co to jest?

                *********************************

                Procedura zwolnienia pracownika etatowego sprowadza się do uzasadnionego
                wypowiedzenia, przy czym termin wypowiedzenia opiera się na przepisach Kodeksu
                Cywilnego dotyczących rozwiązywania umów zawieranych na czas nieokreślony - 1
                miesiąc. Do tego dochodzą dwa dni na poszukiwanie pracy lub przesunięcie
                terminu, o ile pracownik jest chory.

                Niektóre grupy zawodowe, najczęściej związane z administracją państwową,
                budżetówką lub w przedsiębiorstwach państwowych mają własne zasady, wynikające z
                umów związków zawodowych z pracodawcą. Tu okres wypowiedzenia jest
                trzymiesięczny, często bez konieczności świadczenia pracy przez pracownika
                (pracodawca płaci). Tu wypowiedzenie jest znacznie trudniejsze i musi być bardzo
                dobrze umotywowane - częściej jest związane ze zjawiskami stricte negatywnymi,
                niż brakiem ambicji itd.

                Choć druga grupa nie jest obiektem zainteresowania amerykańskich
                przedsiębiorców, to trudno pominąć fakt, że obie grupy żyją obok siebie.
                Liberalizacja prawa pracy dotyczyłaby w tym wypadku wyłącznie pracowników
                przedsiębiorstw prywatnych, co w zrozumiały sposób zwiększa niechęć do tego typu
                pomysłów, jeżeli obok żyje inna grupa, którą nic nie stresuje.

                Nie da się też przejść do porządku dziennego nad tym pomysłem, nie zahaczając o
                problem masowej emigracji zarobkowej oraz wysokiego bezrobocia - najczęściej
                tzw. mentalnego.

                • 6666q Re: Problem leży gdzie indziej 10.12.06, 20:34
                  Okres wypowidzenia jest ustalony przez Kodeks Pracy a nie Cywilny:

                  Art. 36.

                  § 1. Okres wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nie określony jest
                  uzależniony od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy i wynosi:

                  1) 2 tygodnie, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż 6 miesięcy,

                  2) 1 miesiąc, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 6 miesięcy,

                  3) 3 miesiące, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 3 lata.

                  Dalsza liberalizacja kodeksu pracy może doprowadzić do tego że niedługo
                  pracodawcy nie będą mogli znaleźć pracowników.
                  A najlepiej to jakby wszyscy pracowali tylko za dach nad głową i wyżywienie,
                  byłoby to najlepszym rozwiązaniem dla pracodawców.
                  • felusiak1 Dziekuję panom 11.12.06, 03:19
                    Zatem pracownika tymczasowego można wylać nazajutrz a ze stałym pracownikiem
                    trzeba czekać co najmniej dwa tygodnie.

                    Drogi 6666q myslę, ze zbyt emocjonalnie podchodzisz do zagadnienia.
                    Wynagrodzenia zawsze dyktowane są przez rynek. Jeśli trudno o pracownika to
                    płace rosną jeśli jest ich nadmiar to płace stoja w miejscu co przy
                    wzrastajacych nieustannie kosztach zycia prowadzi do ich efektywnego obnizenia.
                    W USA coraz trudniej o pracownika. Przepisy pracy sa tu bardzo liberalne.
                    Każdego w sektorze prywatnym można zwolnić w każdej chwili. Z jednej strony
                    pracownik nie ma gwarancji ale z drugiej strony pracodawca zatrudnia według
                    potrzeb gdyz nie obawia się sytuacji gdzie bedzie musiał zatrudniać
                    niepotrzbnych ludzi aby być w zgodzie z przepisami. Wszyscy zatem zatrudniaja i
                    zwalniają kiedy zachodzi tego potrzeba. Francja jest znakomitym przykładem
                    permanentnego bezrobocia. Poprostu pracownika nie można zwolnic kiedy jest
                    niepotrzebny wobec czego pracodawcy nie zatrudnija nowych a w okresach
                    prosperity wydłuzaja godziny pracy. Do pewnego stopnia moze to być korzystne dla
                    juz zatrudnionych ale odbiera możliwość znalezienia pracy tym, którzy
                    zatrudnieni nie są.
    • Gość: Bolek Goraco Polecam - jak najmniej Amerykanow !!! IP: *.emirates.net.ae 09.12.06, 18:13
      Prawa niech ustalaja u siebie - jesli chca robic interssy w RP musza sie
      dostosowac do europejsckich praw pracy; a jesli niepodoba sie to wynocha do
      siebie. Ostzregam pzred firmami Amerykanskimi i tym co za tym idzie:
      nieczciwoscia, naciagactwem podatkowym i pracownikow, wykorzystywaniem ludzi na
      chama (bo z kultura nie bedziecie miec do czynienia). Polecam firmy europejskie
      i arabskie. Zadnych Amerykanow a nie bedzie klopotow.
        • 6666q Re: Goraco Polecam - jak najmniej Amerykanow !!! 09.12.06, 19:05
          A w Polsce to przynajmniej jest kodeks pracy bo związki zawodowe zostały
          zniszczone. Przed wstąpieniem polski do UE straszono polaków że związki
          zawodowe to jest największe zło i mamy efekty.
          To nie jest tak że związki zawodowe nic nie robią, ludzie nie chcą wstępować do
          związków bo są straszeni zwolnieniami.
          • Gość: ablaszczuk6 Re: Goraco Polecam - jak najmniej Amerykanow !!! IP: *.chelm.mm.pl 09.12.06, 19:58
            Związki zawodowe są potrzebne jak woda do picia, ale bron Boże nie takie
            niezależne i samorządne jak NSZZ Solidarność !!!!! Nam robotnikom, urzędnikom
            potrzebni są niezależni, samorządni związkowcy z pradziwego zdarzenia i wyboru.
            Wybory powinny być przeprowadzone na wzór wyborów np. do Gmin. Taki wybrany
            osobnik reprezentował by naszą firmę wobec pracodawcy, wobec Gminy i aż do Sejmu !
            Otrzymywałby godną kasę i odpowiedzialność byłaby potężna, takie to byłyby
            związki naprawdę niezależne, apolityczne i prorobotnicze !!!!
            • Gość: błędna inforamcja Re: Goraco Polecam - jak najmniej Amerykanow !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 21:23
              zanim cos napiszesz to dwa razy sie zastanwo- RUCH wszedl na gielde ale pakietu
              socjalnego nie maja- właśnie ich wychu... nie bede uzywac
              kolokawializmowponadto od kilku lat sukcesywnei obnizaja pensje i doprowadzaja
              aby pracownicy "sami" sie zwalniali wtedy nikt im nie przylepi ze sa zwolnienia
              grupowe
              ktos czystki robi, żeby po pelnej prywatyzazji nowy walscieil nie byl czarną
              owca, ktora wszystkich zwalnia
              a zwiazki niestety nic nie moga wywalczyc, zadnej ochrony nawet 1roczej ( a
              wiecie kto pracuje w ruchu, osoby po 40, czyli te ktorym 'łatwo" znalec nowa
              prace)
              i takich bzur niew ypisuje profes79 bo jestes ogranicozny w swoich opiniach,
              chyba że należysz do grona nowej kadry zarzadzajacej okolo 30 bez doswiadczenia
              i peweni korzsytac z 50 firm consutlingowych zeby wiedizec jak zysk wypracowac
              kosztem niewolniczje pracy

              ale to moja prywanta opinia i coz ja bede zmieaniac twoj ogranioczny
              swiatopoglad

    • Gość: ** Re: Amerykańskie koncerny chcą zwalniać z dnia na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 18:43
      "Pracodawcy inwestują środki i czas na szkolenie pracowników, a kiedy osiągają
      oni pełną efektywność, muszą szukać kolejnych ? wyjaśnia Węgrzyn. "
      Ale kto im każe po roku zwalniać tych pracowników. Skoro pracownicy są tacy
      efektywni, to niech ich zatrudnią na stałe. A nie szukają wymówki, aby zwolnić
      trochę później po całkowitym wyciśnięciu soków.
    • Gość: ablaszczuk6 Amerykańskie koncerny chcą zwalniać z dnia na d.. IP: *.chelm.mm.pl 09.12.06, 19:51
      A myślałem skąd wprowadzona ustawa o pracownikach tymczasowych, czyżbyśmy byli
      tacy mądrzy? Już teraz wiem, amerykańskie koncerny nam to sprezentowali w Sejmie,
      trzeba sprawdzić tylko kto i kiedy wchodził do Sejmu. Może będzie aferka następna
      i ustalimy jakie to koncerny mają włądzę w Polsce, kto dyktuje prawo ?! Lobbing
      w takim razie prowadzony jest w sejmie nie tylko przez naszych lobbistów, ale
      również przez amerykanów. Na koniec zapytam co z offsetem ( zapomnianym) za
      zakupione za ciężkie pieniądze samoloty F116 i może my zastosujemy lobbing w
      Kongresie USA na te i inne rzeczy - jak np. zniesienie wiz ! Chwała "lobbistom" !
    • Gość: Emigrosz Koncerny z USA chcą szybkich, latwych zysków, nic. IP: *.efi.fi 09.12.06, 20:51
      ..pozatym. Niestety sprawdzaja sie stereotypowe prawdy o liberalnej, falaszywej
      gospodarce Amerykanskiej, w ktorej zysk i matactwa sa podstawa robienia
      interesow na calym swiecie. Amerykanie po prostu chca moc zatrudniac i zwalniac
      w zaleznosci od wynkow finansowych firmy, nie biorac zadnej odpowiedzialnosci
      za dlugofalowe dzialanie przedsiebiorstw, ochrone praw pracowniczych, wplaty
      skladek ubezpieczeniowych i emerytalnych, motywacje pracownikow i mozliwosci
      zaciagania kredytow konsumpcyjnych lub mieszkaniowych.
      Na szczescie rozwiazania demokratycznej Europy sa zgola odmienne, bardziej
      przejrzyste i uczciwe w stosunku do pracownikow i obywateli.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka