Sekrety psychologii sprzedawców

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 13:30
Fragment:

"Japońska firma Nippon Telegraph and Telephone złożyła zamówienie na kable i
przesłała AT&T specyfikację. Gdy jednak kable dotarły do NTT, Japończycy
rzucili okiem na produkt i z miejsca go odrzucili. Wyjaśnienie było
następujące - kable są brzydkie. Amerykanie osłupieli."

Jednow wielkie zas*ane klamstwo i zmyslenie. Juz widze taką sytuacje. Chyba
ze mu sie przyslanie probek pomylilo z przyslaniem kompletnego przedmiotu
transkacji. Ludzie! Czytajcie GW! Glupiej juz nie mozna!
    • Gość: tom Re: Sekrety psychologii sprzedawców IP: *.sa.gov.pl 04.01.07, 13:33
      a co się spodziewałeś po gazecie wyborczej.
      • halev Re: Sekrety psychologii sprzedawców 04.01.07, 14:08
        Jaka jest skuteczność sprzedawcy, który lubi, kiedy mu się odmawia?
        Bezsens.
    • prezzzes Sekrety psychologii sprzedawców 04.01.07, 13:38
      Szczęśliwy przegrywający - archetyp Polaka?
    • corradocatani Polska - Szczęśliwy Przegrywający 04.01.07, 13:48
      Jak my lubimy pławić sie w porażkach! A jak cos wygrywamy to mówimy jak
      japończycy z NTT - to jest brzydkie i juz, po sprawie.
    • ala.l Re: Sekrety psychologii sprzedawców 04.01.07, 13:52
      mogloby byc wiecej na temat tej psychologii sprzedawcow,ale ogolnie art. oki.


      czy ja dobrze wyczytalam ,ze nie mozna sie tego wyuczyc?


    • grasshopper Wybierz świadomie swoją przyszłość!! 04.01.07, 14:16
    • Gość: rep ale gość pieprzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 14:19
      chyba nigdy nic nie sprzedał bo mu zawsze odmawiano.
    • Gość: marta psychologia poronionych naukowcow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 14:38
      lubia sie mylic, w koncu wiekszosc ich teorii przewaznie sie nie sprawdzaja,
      szczegolnie naukowcy z dziedzin humanistycznych, tam gdzie sprawdzalnosc
      poszczegolnych teorii jest mozno ograniczona. To ludzie, ktorzy nie lubi
      apoddawac sie zbyt scislej weryfikacji. Im mniej mozliwosci oceny tym lepiej.
      Nie interesuje ich prawda, a jedynie daza do nadymania wlasnego ego poprzef
      forsowanie jak najbardziej kontrowersyjnych a nie prawdziwych teorii.
      • Gość: arrgh Re: psychologia poronionych naukowcow IP: *.oskarwegner.com.pl 04.01.07, 15:08
        o jezu, prosze Cie, poczytaj troche o metodologii nauk zanim zaczniesz wypisywac
        takie - niestety brzmiace dobrze dla kogos kto sie na tym nie zna - banialuki

        owszem, troche racji masz, jesli chodzi o nauk humanistycznych, tylko bardzo
        ciekaw jestem, ktore z nauk zaliczasz do humanistycznych, przypuszczam, ze np.
        psychologie czy socjologie tez, to sie mylisz.
        • Gość: Marta Re: psychologia poronionych naukowcow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 15:17
          przepraszam ale nie zrozumiales zartu. Mianowicie w moim dziele:)
          odpowiedzialam metodologia:) za metodologie, czy raczej sposobem myslenia na
          rodzaj argumentacji:). Co do psychologii mysle ze behawioralne starania
          uczynienia z niej nauki scislej sa zalosne i jest ona prawie w tej samej mierze
          sprawdzalna co historia :)). Z nauka ma to tyle wspolnego co staranie dotarcia
          do prawdy, co do sprawdzalnosci przedstawianych hipotez to juz gorzej.
          Grunt w przypadku takich NAUK jak psychologia czy historia itp jest bardzo
          grzaski, dlatego przedstawione w artykule myslenie schematyczne jest
          rozbrajajace.
        • Gość: Marta Re: psychologia poronionych naukowcow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 15:23
          no i jeszcze w sprawie metodologii... To bardzo zabawne jak nauki
          humanistyczne, chca koniecznie byc nakowe w takim sensie w jakim naukowe sa
          nauki scisle, czyli wprowadzaja metodologie, ktore maja w jak najmniejszym
          stopniu uzalezniac wynik koncowy "badania" od opinii, to ma byc obiektywny
          rezultat doswiadczenia. Zabawne, szczegolnie gdzie tak duzo zalezy od emocjii,
          charakteru...i tych wszystkich cudonych elementow ludzkich, ktore naukowe nie
          sa...Chocby nie wiem ilu behawiorystow chcialo mi powiedzien ze czlowiek to
          szczur doswiadczalny to ja powiem nie i powolam sie na Fromma, ktory sie z
          takim mysleniem swietnie rozprawil - polecam Anatomie ludzkiej destrukcyjnosci:)
      • Gość: jajakobyły Re: psychologia poronionych naukowcow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 15:23
        Inżynierko, nie nadymaj się tak bo pękniesz. Żeby udowodnić tezę z nauk
        humanistycznych potrzeba wieelu wieelu lat. To nie jest matematyczne 2+2, ale
        proces albo i procesy wielofazowe. Znasz pojęcie homo sovieticus? ZSRR powstał w
        1922, PRL w 1944, a pojęcie to ukształtował ks. Tishner na przełomie lat 80 i
        90. Więcej pokory, ok?
        • Gość: Marta Re: psychologia poronionych naukowcow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 15:25
          nie rozumiem przytyku, szczegolnie ze bronie tezy ze Historia nauka nie jest,
          czy tez jest czyms wiecej niz tylko nauka:)), wiec gdzie tu zadecie. Raczej
          bronie biednych humanistow przed ich kompleksami wobec scislej braci naukowej:))
        • Gość: Marta Re: psychologia poronionych naukowcow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 15:26
          a i jestem mgr historii zrezygnowany z naukowych aspiracji na rzecz zyciowych
          koniecznosci
        • Gość: Marta Re: psychologia poronionych naukowcow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 15:30
          no i oczywiscie zalezy co zrozumiemy przez teze - istnienie zjawiska, zy jego
          interpretacje, bo oczywiscie mozna udowadniac ze Wladyslaw Jagiello wielkim
          krolem byl, a to zajelo Panu Kuczynskiemu sporo czasu, mozna udowadniac ze
          istnialo jakies zjawisko, ale zupelnie co innego to proba wpisania zachowan
          ludzkich do tabelki i wyrokowanie ze w sytuacji A przy bodzcu B czlowiek
          zachowa sie w sposob C...
    • Gość: marta Re: Sekrety psychologii sprzedawców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 14:41
      to nie GW a wyjatkowy belkot za wyjatkowe pieniadze. Bussines Reviev to
      kosztuje w wolnej dystrybucji jakies 1000 PLN.
      • Gość: bzzz Re: Sekrety psychologii sprzedawców IP: 217.153.68.* 04.01.07, 14:46
        im droższe pismo, tym łatwiej czytelnicy łykają nawet największe bzdury w nim -
        to jest podstawow prawo sprzedaży ;-)))
      • Gość: telemach wybacz Marta IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.07, 15:47
        ale trudno mi sie z Toba zgodzic. Psychoantropologia stosowana jest fascynujaca
        dziedzina, fakt ze jest Ci obca nie powinien prowadzic do radykalizmu ocen
        (belkot itd.). Chetnie poznam Twoje poglady na prezentowanie tematy jesli oparte
        beda one na wiedzy i/lub doswiadczeniu a nie jedynie na subiektywnej ocenie
        artykulu na temat innego artykulu na temat ksiazki na temat dziedziny nauki.
        Rowniez cena HBV nie ma ze sprawa nic wspolnego. Nie musisz wydawac 1000 PZN.
        Wystarczy abys kupila ksiazke. Rapaille napisal ich na powyzszy temat trzy.
        Polecam Ci "Culture Code". Do nabycia za okolo 16 USD czyli cene okolo 45
        zlotych. Warto przeczytac przed zajmowaniem glosu w dyskusji.

        www.amazon.com/Culture-Code-Ingenious-Understand-People/dp/0767920562/ref=pd_sim_b_1/105-9919212-0833266
        • Gość: Marta dzieki telemachu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 16:06
          Maly przypis, ja mam swiadomosc swoich uproszczonych sadow:)), i jeszcze raz
          podkresle, moj mailik to jedynie, moze sredniej klasy, ale jednak zarcik a nie
          opinia forsowana jako poglad na swiat nuki. Bardziej moje stanowisko wobec
          artykulow, ktore jak sam zauwazyles sa mozno uproszzone. Faktem jest, ze nie
          lubie tego typu artykulow. Co do psychologii bron Boze nei wyrazam dezaprobaty
          i uwazam ze jest to dziedzina fascynujaca, ale w ramach tej dziedziny moga
          znalezc sie proby stworzenia schematow zachowac (i tu caly soczysty behawioryzm
          zaliczam - jako ignorant byc moze) i proba zrozumienia czlowieka, w tym
          przypadku z wielka przyjemnoscia siegam po Fromma. Nie jestem specjalistka w
          tej dziedzinie, i zawsze oceniam raczej forme argumentacji niz sama teorie. A
          ksiazke chetnie przeczytam:)). dzieki za namiary.
        • Gość: Marta Re: wybacz Telemachu 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 16:20
          i jeszcze a propos wiedzy i doswiadczenia... Od kilki lat zajmuje sie rowniez
          sprzedaza i to jest moja przepustka do wydawania sądów w tej sprawie... i jako
          osoba, ktora kilkakrotnie probowano poddawac roznorodnym praniom mozgu:)
          forsujac obraz swiata skladajacy sie z prostych behawioralnych zaleznosci,
          mowie na to NIE.
      • Gość: prenumerator Re: Sekrety psychologii sprzedawców IP: 217.116.110.* 06.01.07, 22:56
        Po pierwsze primo - przedruk jest z HBR - magazynu dla kadry menedzerskiej
        po drugie primo - prenumerata roczna kosztuje 999zł a w wolnej dystrybucji numer
        po ok 120 zł / m-c
        Wiec bez 'fisiowania' prosze

    • Gość: skubany a niech Cie IP: *.telprojekt.pl 04.01.07, 16:46
      a niech Cie cos pochlonie wreszcie !
    • Gość: Ulala1979 Re: Sekrety psychologii sprzedawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 13:46
      nic tak nie demotywuje sprzedawcy jak jedna po drugiej odmowa zakupu ...nie
      zgadzam się zatem ze wspomnianym w artylule archetypem. Być może badania naukowe
      na danej grupie reprezentantów tego dowiodły, być może jest to związane z
      kulturą danego kraju, jednak nie można tego przenieść w praktyczne realia
      rynkowe, tym bardziej polskie.
      Trzeba być sprzedawcą i usłyszeć od klienta kilka razy, ze nie chce, nie może,
      nie stać go na dany zakup...wówczas można dopiero powiedzieć cokolwiek o tym czy
      to go motywuje do dalszej "walki"...otóż logiczne, że nie.
      Mimo wszystko, od razu się sprzedawca nie podda, ale motorem jego działań na
      pewno nie będzie chęć usłyszenia dalszej odmowy a raczej zwykłe instynkty
      związane z jego przetrwaniem, obawa przed utratą pieniędzy, pracy, statusu
      społecznego...a wystarczy gdy na horyzoncie pojawi się klient, który dokona
      zakupu, choćby najmniejszego - wraca wiara w siebie, w swoje możliwości, w to że
      wszystko uda się sprzedać...i to jest właśnie sedno motywacji. Na pewno nie
      odmowa zakupowa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja