Dodaj do ulubionych

Urzędnikowi trudno mieć szacunek dla biznesu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 16:22
a sprzedawać majątek narodowy to urzędnicy pana Lewandowskiego mogą. Sam Pan
był urzędnikiem i to kiepskim.
Obserwuj wątek
      • Gość: powiedz_to_koniowi Re: Lewandowskiego chce prokurato skazać na 2-lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 16:28
        Chcieć sobie może.
        Po dojściu Kaczyńskiego do władzy było w Warszawie mnóstwo procesów
        Jakieś tam sprawy dotyczące niegospodarności czy przekroczenia zakresu obowiązków były przekazywane do prokuratury, usłużni prokuratorzy oddawali sprawy do sądu wprost hurtowo, i co?
        I nic.
        Bo akty oskarżenia były marnie przygotowane - tylko po to, żeby Kaczyński mógł powiedzieć: "skierowaliśmy 20 spraw do prokuratury" (czytaj "sprzątamy brudy po poprzednikach"). Albo: "w sprawie tego pana toczy się postępowanie prokuratorskie/ karne/ administracyjne" (czytaj "on jest niewarty waszego zaufania").
        A potem sprawa się ciągnęła, później padała, ale Kaczor już na tym skorzystał i już - dzięki tym kombinacjom - stał już jeden poziom wyżej.

        Teraz jak widzę, że toczy się postępowanie prokuratorskie czy nawet sprawa w sądzie - staram się, żeby to na mnie nie wpływało, bo często to jest zwykła manipulacja. Nie bronię Lewandowskiego, ale wydaje mi się, że uczciwi ludzie nie powinni faktu "toczenia się sprawy w sądzie" używać jako argumentu.

        oi
    • Gość: Dudek Re: Urzędnikowi trudno mieć szacunek dla biznesu IP: 80.51.194.* 07.01.07, 12:54
      Przepraszam, majątek narodowy, czyli ... czyj?
      Jeśli ktoś zaczyna mówić o "majątku narodowym", to znaczy że generalnie mówi o dziesiątkach przedsiębiorstw, które:
      1. Albo ciągną ciężkie pieniądze z budżetu państwa, które są płacone przez obywateli, czyli w konsekwencji przez firmy prywatne nie zaliczane najwyraźniej do "majątku narodowego" albo
      2. Działają w warunkach monopolu ustawionego przez państwo aby umożliwić im utrzymanie się na rynku. W konsekwencji wychodzi na to samo, co w punkcie 1.

      Państwo jest od tego, aby stworzyć takie warunki obywatelom, aby sami byli w stanie stworzyć firmy, które są w stanie dostarczać większość dóbr im samym i konkurować z firmami z innych krajów. A siła takich firm i sprawność obywateli w poruszaniu się po wolnym rynku to właśnie jest prawdziwy majątek narodowy. I żadna proteza w postaci państwowych molochów typu PKO BP, kopalnie, firmy energetyczne itp. tego nie zastąpią. A ludzie tacy jak Rozłucki i Balcerowicz, może nie w sposób doskonały (któż jest doskonały na tym świecie?), wybitnie się do tego przyczyniają.

      W przeciwieństwie do Kaczyńskich, Gosiewskiego, Kwaśniewskiego i tym podobnych "orłów".
    • Gość: mee Lewandowski ma racje zaniechania wladzy sa niebezp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 13:33
      ieczne dla panstwa, z autopsji wiec co zaczy kiedy zarzad firmy nie majac
      pomyslu na przyszlosc postanowil czekac, po 8 latach stracilismy przewage
      techniczna wyrobow i rynek, wyniesione z komuny. Gdyby nie zmiana formy
      wlasnosci z panstwowej na prywatna, co skutkowalo w totalnym przemodelowaniu
      zarzadzania, podzielilibysmy los innych firm zapatrzonych z w swietlane lata
      PRL-u. Obecni "rondzacy" mysla, ze czas stoi w miejscu, a deklaracje zastapia
      czyny to sie myla, niestety koszty poniesiemy my obywatele tego panstwa.
      • Gość: miki Re: Lewandowski ma racje zaniechania wladzy sa ni IP: *.kolonianet.pl 07.01.07, 13:53
        Szkoda, że Lewandowski nie zdążył wszystkiego sprzedać. Nawet za
        złotówkę.Młodzi i wykształcecni mniej więcej wiedzą, co robić, ale zanim nie
        wymrą takie palanty jak ed będziemy się wszyscy składać na górników, hutników i
        elektryków, że o pijanych nibyrolnikach nie wspomnę.I tacy kolesie jak ed
        umacniają naszą kochaną władzę w przekonaniu, że ciągle warto "prywaciarzy"
        traktować z lekką podejrzliwością, bo się na tym trochę głosów u kretynów
        zarobi.
      • Gość: alfa Re: Lewandowski ma racje zaniechania wladzy sa ni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 14:01
        Państwo a socjalisci szczególnie będą przeciwnikami każdej przedsiębiorczości -
        władza która motywuje podział łupów jak u nas jedynie może wprowadzać następne
        regulacje - nic więcej - inaczej po prostu nie umią - nawet jakby chcieli -
        zakończą na ukłonach wobec Kluski - pocałować w rączkę - to tak

        von Misses w nie przetłumaczonej na polski ksiązce "The Humam Action" dawno już
        rozprawił sie z tym typem państwa - wniosek jest straszny - wszędzie takie
        państwo padło wśród najczęściej rewolucji lub krachu i strat tych którzy tak
        bardzo wiązali nadzieje z państwem
      • lahdaan Re:za bezcen 07.01.07, 16:24
        Gość portalu: miruszka napisał(a):

        > Wyprzedać za bezcen majątek dużego państwa europejskiego ....

        A ile byl wart "nowoczesny" majatek odziedziczony po PRL jesli nie bezcen??
        • Gość: polskie brambory Panie byznesmen, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 14:53
          pana przedmowca ma racje. To, ze pracownicy na ogol nie lubia przesiebiorcow nie
          wynika z tego, ze - jak to lubicie mowic - pracownicy sa leniwi, niekompetentni,
          rozczeniowo nastawieni i w ogole sa nierobami, pijakami i zlodziejami, tylko z
          tego, ze polska "klasa" biznesowa nie zrodzila sie z ludzi pracowitych,
          uczciwych, inteligentnych, oszczednych, zaradnych itp. itd., jak to bylo w
          kazdym normalnym kapitalistycznym kraju, tylko wyskoczyla jak krolik z kapelusza
          po '89, a kapeluszem byly na ogol struktury PZPR, MO, SB i innych "szacownych"
          instytucji. No i troche tez bylo dawnych PRL-owkich przemytnikow, cinkciarzy i
          innych przedstawicieli polswiatka. Nasz kapitalizm to chore dziecko "realnego
          socjalizmu" i ma niewiele wspolnego z prawdziwym kapitalizmem, gdzie PRACA i
          UCZWIWOSC i KWALIFIKACJE sa gwarantem sukcesu. U nas praca i uczciwoscia mozna
          sie tylko nabawic garba, a kwalifikacjami podetrzec sie w kiblu. Co to za kraj,
          gdzie inzynier po doktoracie zarabia 2000, operator ladowarki lub hydraulik
          6000, a handlarz majtkami 20 000?
          • Gość: jarek.kucypera Re: Panie byznesmen, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 18:09
            > Nasz kapitalizm to chore dziecko "realnego
            > socjalizmu" i ma niewiele wspolnego z prawdziwym kapitalizmem, gdzie PRACA i
            > UCZWIWOSC i KWALIFIKACJE sa gwarantem sukcesu. U nas praca i uczciwoscia mozna
            > sie tylko nabawic garba, a kwalifikacjami podetrzec sie w kiblu. Co to za kraj,
            > gdzie inzynier po doktoracie zarabia 2000, operator ladowarki lub hydraulik
            > 6000, a handlarz majtkami 20 000?

            Właśnie dałeś sam sobie lekcję prawdziwego kapitalizmu: gwarancją sukcesu jest
            ZASPOKOJENIE POPYTU, a nie sam fakt istnienia, pracowania itd.W takich tekstach,
            że wystarczą kwalifikacje itd tak naprawdę pobrzmiewa trochę właśnie poprzednia
            epoka z hasłem "czy się stoi czy się leży ..." Skoro po doktoracie wyciągasz
            mniej niż operator ładowarki, to po cholerę żeś się na ten doktorat pchał -
            widocznie na operatorów jest WIĘKSZY POPYT

            J.K.
            • Gość: gawron Re: Panie byznesmen, IP: *.81-166-45.customer.lyse.net 07.01.07, 19:50
              > Właśnie dałeś sam sobie lekcję prawdziwego kapitalizmu: gwarancją sukcesu jest
              > ZASPOKOJENIE POPYTU, a nie sam fakt istnienia, pracowania itd.W takich tekstach
              > ,
              > że wystarczą kwalifikacje itd tak naprawdę pobrzmiewa trochę właśnie poprzednia
              > epoka z hasłem "czy się stoi czy się leży ..." Skoro po doktoracie wyciągasz
              > mniej niż operator ładowarki, to po cholerę żeś się na ten doktorat pchał -
              > widocznie na operatorów jest WIĘKSZY POPYT
              >

              Przeraza mnie taki belkot.
              Po pierwsze mnostwo ludzi wybralo jakis zawod, nie wiedzac o tym, ze za 10 lat
              Polska bedzie stala do gory nogami. Sorry, ale troche wyobrazni! Od myslenia sie
              nie umiera.

              Po druge, w calym CYWILIZOWANYM operarator koparki zarabia przyzwoicie, a
              inzynier jeszcze lepiej. W Polsce wszystko moze byc na odwrot. Inzynier to moze
              byc osoba malo aktywna, dynamiczna, przesiebiorcza i ... zaraz sie porzygam od
              tego waszego belkotu. Proponuje sie dowiedziec, co doprowadzilo do wielkiego
              kryzysu i jak jest urzadzany swiat cywilizowany (Europa Zachodnia np).

              Od myslenia sie nie umiera!

              A najgorsze, ze to co powiedzial jeden z tych "mlodych, wyksztalconych", ze Wy
              faktycznie juz niedlugo przejmiecie paleczke. Mam tylko nadzieje, ze czesc
              bedzie jednak lepiej wyksztalcona.

              PS. Sam jestem mlody. Ale belkotu GW nie lykam. I nienawidze prywatyzacji w
              wydaniu polskim.
              • jarek.kucypera Re: Panie byznesmen, 16.01.07, 22:39
                > Po pierwsze mnostwo ludzi wybralo jakis zawod, nie wiedzac o tym, ze za 10 lat
                > Polska bedzie stala do gory nogami. Sorry, ale troche wyobrazni! Od myslenia
                > sie nie umiera.
                >
                > Po druge, w calym CYWILIZOWANYM operarator koparki zarabia przyzwoicie, a
                > inzynier jeszcze lepiej. W Polsce wszystko moze byc na odwrot.

                > Od myslenia sie nie umiera!

                Znowu to samo: "ja se wybrałem zawód i ma być praca".
                Nie możesz abstrachować od rzeczywistości, jeśli u nas operator zarabia więcej
                niż inżynier czy doktor, to marudzenie tego nie zmieni. Potrzeba właśnie
                myślenia i wyobraźni, żeby się odnaleźć w tych okolicznościach.

                J.K.



          • Gość: Lukkiee Re: Panie byznesmen, IP: *.aster.pl 07.01.07, 19:27
            Analogiczny przykład - lekarze. Większość z nich - zwłaszcza młodych - także
            dostaje marne pieniądze.
            Dlaczego?
            Bo służba zdrowia jest w Polsce państwowa.
            I to jest argument, aby prywatyzować!

            Wracając do inżynierów...
            Wydaje mi się, że inżynier informatyki może całkiem nieźle zarabiać, nawet w
            Polsce. O jakich inżynierach mówisz?
            • aron2004 Re: Panie byznesmen, 09.01.07, 05:30
              lekarze biorą kosmiczne łapówy i śmieją się z ciebie leżąć na plaży na
              Kanarach. Chyba nie znasz polskich realiów. Widziałeś lekarza stojącego w
              kolejce po zasiłek w opiecie?
              • aron2004 Re: Panie byznesmen, 09.01.07, 05:32
                lekarze niby oficjalnie zarabiają 1000 zł a tym czasem organizacjie
                antykorupcyjne oceniają, ze polscy lekarze biorą SIEDEM MILIARDÓW ZŁOTYCH
                łapówek rocznie. Czyli wypada średnio 70 000 zł na lekarza rocznie. Takie są
                realia, niestety są głupcy, którzy współczują "biednym lekarzom". Tak w ogóle
                powinno się lekarzom zabrać emerytury, bo tyle co biorą w łapę to wystarczy im
                do końca życia i jeszcze paru pokoleniom.
                • aron2004 Re: Panie byznesmen, 09.01.07, 05:33
                  ktoś się zastanawiał dlaczego na luksusowe wycieczki zagraniczne jeżdża lekarze
                  którzy zarabiają ponoć 1000 zł a nie hydraulicy którzy zarabiają ponoć 6000 zł?
          • Gość: jobi Re: Panie byznesmen, IP: *.cnb.com.pl 07.01.07, 20:26
            no coz, nie zgadzam sie z Toba. pracownicy w znacznej mierze sa leniwi i
            roszczeniowi. sam mialem tego przyklad wczoraj. jeden z pracownikow (od 1 lipca
            do stycznia na zwolnieniu, a potem od razu urlopik) z oburzeniem zapytal czemu
            jako jego koszty (przedstawiciel handlowy) zaliczam mu koszt benzyny jaka spala
            jezdzac samochodem? warto nadmienic ze to jedyne koszty jakie liczone sa do
            jego wyniku. oburzony wywodzil, ze samochod to jego narzedzie pracy itp. na
            pytanie kto zatem ma na ta benzyne zarobic (bo on sie nie poczuwa) odpowiedzial
            prosto:pracodawca. czyli super, mi sie nalezy bo ja pracuje i wyrabiam marze
            wiec..... a koszty? koszty niech se pracodawca ponosi i sie cieszy ze on jest
            laskaw pracowac.przeciez teraz o niego, pracownika dbac trzeba, bo bezrobocie
            zmikome i wszyscy jada do UK. dodam moze ze przez kilka lat nie wiedzial nawet
            jak mu te premie wyliczaja, 2006 byly dwie podwyzki (po ok 15%), socjal jest
            niezly (paczki na swieta, bonusy swiateczne itp), premia jest nawet jak sie
            planu nie wykona. gdy sie dowiedzial to sie oburzac zaczal. wnioski? proste,
            nie mozna mowic pracownikom za duzo (bo sie klopoty zaczynaja), gdy daje sie za
            duzo to rozki rosna. ciekawym jest takze, ze gdy w czasie zwolnienia inni
            przedstawiciele zaczeli obslugiwac jego klientow to obroty wzrosly x2, marza
            skoczyla o ok.2pp, a naleznosni nieterminowe spadly o 50% w wartosciach
            bezwzglednych.ktos nadal twierdzi zo to PRACODAWCY sa zli? i to TYLKO ich wina?
            • Gość: gawron Re: Panie byznesmen, IP: *.81-166-45.customer.lyse.net 07.01.07, 20:51
              Oczywiscie, ze pracownicy nie musza byc swieci.
              PRzecizez nikt tego nie twierdzi. Ale nie uwazasz, ze dajac taki przyklad, czy
              tez inny zalozmy w druga strone dajesz tylko przyklad? To jest tylko przyklad.
              System musi byc stworzony do tego, zeby biznes mozna bylo krecic. Niestety w
              Polsce sie klody pod nogi rzuca, ale nie tylko biednym przedsiebiorcom -
              wszystkim. Zwykli ludzie na codzien tez musza sie uzerac z mnostwem problmow, i
              zawsze trza byc milym do urzedniczka, bo a noz sie nie zgodzi i co?

              A Pan Lewandowaski to akurat mial swoja szanse i za zwykle chamstwo mozna uznac
              jego artykul. Poczekajmy do konca kadencji i oceniajmy ja potem. Cala GW (na
              marginesie, szlag mnie trafia jak slysze o obiektywizmie dziennikarzy) jakis
              szal ogarnal, wydaje sie, ze im osa w gacie sie dostala. Ciagle tylko pisza o
              tym jak to ten rzad do katastrofy doprowadzi itd. Wg nich katastrofa miala byc
              juz po pol roku rzadzenia. Nie ma, ciekawe czemu? Ciekawe tez czemu oni tak
              placza. Chcialbym miec racje w tym, ze po prostu czuja ze traca grunt pod
              nogami. Zycze im tego.
    • Gość: kapi Tu się coś p.Lewandowskiemu pokręciło IP: 217.116.110.* 07.01.07, 18:47
      "Rozumiano to już w dobie merkantylizmu, kiedy kardynał Richelieu obiecywał tytuł szlachecki każdemu, kto zbudował i eksploatował statek pod francuską banderą"

      To nie ma nic wspólnego z promocją przedsięboprczości. To tylko wykorzystywanie kapitału (znajdującego się w kraju) do realizacji jakichś tam celów politycznych. Czyli taka akcja "Budujemy/chronimy NARODOWEGO przewoźnika/operatora/energetyka).

      Przeciętny ówczesny Francuz wolałby pewnie posiadać na rynku duży wybór towarów po niskich cenach a nie rynek z towarami "przewiezionymi statkami pod francuską banderą".
    • juanrm kilka porównań 08.01.07, 17:33
      Ruch - Kolporter
      Poczta Polska - InPost
      BPH - PKO BP
      twoja przychodnia rejonowa - przychodnia prywatna (np. Medicover, Swissmed)
      ZUS - fundusze emerytalne

      Porównajcie dynamikę, jakość zarządzania i wartość tych firm. Czy utrzymywanie
      własności państwowej przynosi jakikolwiek pozytywny efekt? Tak, prywatna
      konkurencja ma łatwiejszy start!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka