Dodaj do ulubionych

Wywłaszczenie zamiast wykupu?

12.01.07, 20:46
No to będą drogi... jak widać, Polska jest za biedna na to, aby mieć i drogi,
i państwo prawa.

Ale na posady dla kolesi jakoś starczy: www.skubi.net/bank.html
Obserwuj wątek
        • maruda.r Komuna wróciła 14.01.07, 18:15

          Wywłaszczeni właściciele dostaną odszkodowanie wyliczone na podstawie przepisów
          o gospodarce nieruchomościami, ale nie od razu. - Według naszych szacunków
          wynika, że na odszkodowanie trzeba będzie poczekać minimum dziesięć miesięcy

          **************************************

          Jest komunistyczne sku..syństwo i nic więcej. A jak znamy przekrętasów z PiS-u,
          to na wywłaszczonej ziemi jeszcze zdążą zarobić, zanim wypłacą pieniądze. Od
          początku twierdziłem, że Kaczyńscy to parszywi komuniści.

          • swistak336 Re: Komuna wróciła 14.01.07, 18:30
            Niezgodność przepisów z konstytucją jest oczywista, choć w trybunale zawładniętym przez PiS trzeba drżeć o sprawiedliwe wyroki. Lecz jeśli ktoś odwoła się do Strasburga - wygra z pewnością.
            W szczególności niezgodnośc z konstytucją tyczy terminów wypłaty odszkodowań i przejścia własności z dniem decyzji - bez uwzględnienia kwestii drogi odwoławczej w sądzie.
            W ten sposób decyzja nieostateczna byłaby podstawą wywałaszczenia, co jest niedopuszczalne.
            • maruda.r Re: Komuna wróciła 14.01.07, 19:08
              swistak336 napisał:

              > W szczególności niezgodnośc z konstytucją tyczy terminów wypłaty odszkodowań i
              > przejścia własności z dniem decyzji - bez uwzględnienia kwestii drogi odwoławcz
              > ej w sądzie.

              *****************************************

              No cóż, sądy są wciąż dalekie od czytania intencji Kaczyńskich, więc zostały
              pominięte. A w przypadku decyzji administracyjnych, które nie uwzględniły
              wszystkich strat właściciela, odszkodowania ze Strasburga mogą być bardzo,
              bardzo bolesne dla IV RP.

            • 1europejczyk Poprzednie uregulowania prawne dotyczace 14.01.07, 20:32
              wywlaszczen wynikaly bardziej z ideologicznych przyslanek kladacych nacisk na
              pojecie prywatnej wlasnosci tak by w wyrazny sposob zaznaczyc zmiane w
              odniesieniu do PRL-u niz z realnych potrzeb i sytuacji.
              Gdyby realizacja tych ustaw nie powodowala przeciagajacych sie, za sprawa
              wlascicieli potrzebnych pod budowe drog gruntow, wywlaszczen mozna by zachowac
              pierwotna ustawe, ktora nawet jak na amerykanskie warunki chronila lepiej
              prywatna wlasnosc niz potrzeby nie tylko komunikacyjne spolecznosci.
              W duzej ilosci krajow europejskich istnieje pojecie "wyzszej uzytecznosci
              publicznej" ktorego stosowanie jest scisle okreslone prawem a ktore daje wladzom
              pelne prawo pierwokupu nawet wbrew woli wlasciciela tak by mozna bylo realizowac
              projekty budownictwa publicznego.
              I nie ma to zadnego zwiazku z "komuna". Jest wyrazem nadrzednosci wspolnych
              przedsiewziec wobec prywatnego najczesciej awanturnictwa obliczonego na
              nieuzasadnione posiadanym prawem wlasnosci korzysci wynikajace glownie z
              przeznaczenia wywlaszczeniowego gruntu.

              Re: Komuna wróciła
                    • Gość: Joe Re: do Antoni IP: 82.177.183.* 14.01.07, 23:15
                      Przestan - kasa jaka dostana bedzie na pewno duza i za tyle by tej ziemi nigdy
                      nie sprzedali - wiem bo znam kilka wywlaszczen - sadowych - pod budowe
                      obwodnicy. Najnizsza suma jak dostaja wywlaszczeni to 150% wartosci rynkowej.
                      To ze dostana po kilku lub kilkunastu miesiacach jest chamstwem i to powinni
                      zaskarzyc do sadu, na 100% dostana wysokie odszkodowania wieksze niz wzrost cen
                      zatem nie ma co ich zalowac a drogi musza byc budowane i nie wstrzymywane przez
                      oszolomow bo w 99% tacy wlasnie sa wywlaszczani
                • trasat Re: Poprzednie uregulowania prawne dotyczace 14.01.07, 20:54
                  Gość portalu: Antoni napisał(a):

                  > Priorytet kolektywu nad inicjatywą prywatną? Dziękuję, to już było.
                  > Wywłaszczenie powinno być procesem stosowanym w wyjątkowych, ale naprawdę
                  > wyjątkowych sytuacjach. A nie dlatego, bo: "zrobimy autostradę tu i tu, a
                  > leszczy puścimy w skarpetkach".
                  To jest dobre rozwiązanie. W całym cywilizowanym świecie funkcjonuje to
                  podobnie. Polska samowolna zabudowy przestrzeni, umieszczanie reklam na
                  prywatnch budynkach, powodują, ze nasze ulice wyglądają jak w niektórych
                  krajach arabskich. Proszę zobaczyć Londyn, Brukselę, Wiedeń, itp. Tam nadrzędne
                  jest prawo wspólnotowe, a nie jednostki.
                  • maruda.r Re: Poprzednie uregulowania prawne dotyczace 14.01.07, 21:24
                    trasat napisał:

                    To jest dobre rozwiązanie. W całym cywilizowanym świecie funkcjonuje to
                    > podobnie. Polska samowolna zabudowy przestrzeni, umieszczanie reklam na
                    > prywatnch budynkach, powodują, ze nasze ulice wyglądają jak w niektórych
                    > krajach arabskich. Proszę zobaczyć Londyn, Brukselę, Wiedeń, itp. Tam nadrzędne
                    >
                    > jest prawo wspólnotowe, a nie jednostki.

                    ************************************

                    Wszyscy rozumieją nadrzędność prawa wspólnoty nad prawem jednostki. Tylko po co
                    tryb przyspieszony, bez odwołania i z opóźnioną płatnością?

                    W wypadku sprawy sądowej (a to jest gwarancja we wszystkich normalnych krajach),
                    to wspólnota reprezentowana przez samorząd musi wykazać, że nie ma innego
                    wyjścia, niż wywłaszczenie. A dotychczasowy właściciel nie może być stratny na
                    tym interesie. Ustanowiono prawo, które daje możliwość wywłaszczenia tego lub
                    innego właściciela, bo wójt go nie lubi i zainkasował w łapę od innych właścicieli.



                    • 1europejczyk "a to jest gwarancja we wszystkich normalnych " 14.01.07, 22:32
                      "W wypadku sprawy sądowej (a to jest gwarancja we wszystkich normalnych krajach)
                      to wspólnota reprezentowana przez samorząd musi wykazać, że nie ma innego
                      wyjścia, niż wywłaszczenie."
                      Niewykluczone, ze gdzies tak jest ale w wiekszosci krajow europejskich po
                      przyjeciu planow zagospodarowania terenu przez jednostki administracyjne
                      rzadzace na tych terenach zgodnie z przyjeta procedura w ktorej uwzglednia sie
                      stanowisko wladz terenowych, nikt niczego po sadach nie musi wykazywac. Jest
                      wywlaszczenie w imie wyzszej uzytecznosci publicznej i co najwyzej mozna sie
                      pozniej sadzic co do ceny, ale ta nie ma nic wspolnego z faktem, tak jak w
                      Polsce, ze brak mojej zgody spowoduje opoznienie lub powiekszenie kosztow
                      przedsiewziecia. Gdyby tak bylo jak piszesz nie budowano by 500 km lini
                      kolejowych w 7 lat ale w 70, tak jak to ma nieomal u nas miejsce z
                      kilkudziesieciokilometrowym odcinkiem autostrady.
                      Byl to zreszta (problem wywlaszczen terenow przeznaczonych pod bydowe), oprocz
                      stanowiska polskiego MSZ, jeden z powodow, ze zdecydowano o gazorurce pod
                      Baltykiem.
                      W Polsce jej budowa przy obecnych przepisach zakonczylaby sie pewnie w XXII wieku .


                      Re: Poprzednie uregulowania prawne dotyczace
                      • Gość: swistak336 Re: "a to jest gwarancja we wszystkich normalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 22:44
                        Różnica między "złodziejskim wywłaszczeniem" z ustawy PiS, a wywłaszczeniem na cele społeczne na Zachodzie jest taka:
                        1. w UE trasy dróg konsultowane są w rzeczywisty sposób ze środowiskami lokalnymi, ze stosownym wyprzedzeniem;
                        2. odszkodowania z tytułu wywłaszczenia pokrywają rzeczywistą szkodę i nie są zaniżone.
                        3. Odszkodowanie wypłacane jest w terminie umożliwiającym wywłaszczonemu na przeprowadzkę.

                        W projekcie PiS wygląda to następująco:
                        1. Jednoinstancyjną decyzją urząd stwierdza sobie - od dziś twój dom jest nasz.
                        2. Urząd z łaski może pozwolić ci w nim mieszkać, ale może z dnia na dzień wyrzucić na bruk, nie czekając na orzeczenie sądu stwierdzające, czy decyzja jest ważna.
                        3. Po wyrzuceniu cię z domu może zapłacą odszkodowanie. Do tego czasu mieszkaj w kanałach.
                        4. Jeśli dostaniesz odszkodowanie, to nie pokryje ono szkody.
                        5. Możesz oczywiście walczyć o odszkodowanie w sądzie, za kilka lat może wygrasz.

                        Za taką ustawę przyjdzie nam beknąć przed Strasburgiem i płacić wielkie odszkodowania wywłaszczonym.
              • maruda.r Re: Poprzednie uregulowania prawne dotyczace 14.01.07, 21:14
                1europejczyk napisał:

                > W duzej ilosci krajow europejskich istnieje pojecie "wyzszej uzytecznosci
                > publicznej" ktorego stosowanie jest scisle okreslone prawem a ktore daje wladzo
                > m
                > pelne prawo pierwokupu nawet wbrew woli wlasciciela tak by mozna bylo realizowa
                > c
                > projekty budownictwa publicznego.

                ****************************************

                Przeczytaj jeszcze raz artykuł. I uzasadnij przyśpieszony tryb wywłaszczenia bez
                możliwości odwołania z kilkumiesięcznym odroczeniem płatności.

                Chcesz mi wmówić, że plany dróg powstają z dnia na dzień? Że wójt z posłem
                uchleją się, coś im tam we łbach zaświta i następnego dnia po wywłaszczeniu
                przyjadą koparki?

                Największym problemem w dotychczasowym pozyskiwaniu ziem pod budowy był brak
                planów ich pozyskiwania. Nie było oporu mieszkańców, tylko nieskończona
                nieudolność zarządów dróg wszelkiego szczebla.


            • Gość: komuch napisanie pozwu do strasburga kosztuje 18tys pln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 20:49
              u sredniawego adwokaciny w warszawie znajacego francuski

              droga sadowa to zawsze droga przez meke, strasburg to co najmniej 5 lat
              czekania, wiem ze jest to ostateczna instancja i na szczescie nie orzekaja w
              niej polacy skarzeni komuna ale to nie ejst takie proste

              poza tym glosna byla sprawa czlowieka ktoremu komunisci zabrali budynek i
              zrobili w nim komisariat mo, dzisiaj posterunek policji, prowadzil on sprawe az
              do strasburga i wygral, przeznali mu 1,5 mln euro odszkodowania, facet z
              wyrokiem ze strasburga zglosil sie do mswia po wypalte i przez 2 lata go
              zbywali az interweniowala jakas tam komisarz ue ze polska dostanie kare za
              lamanie praw czlowieka

              jesli chodzi o wywlaszczonych to 50% nie bedzie stac na droge sadowa i
              adwokata, z tych co pojda do sadu 50% sie wykruszy po 2 latach jak zobacza jak
              dziala polski sad, gdzie sie czeka pol roku na wyznaczenie terminu rozprawy
              ktora trwa 3 minuty, po ilus tam latach czesc juz umrze ze starosci a tylko
              pojedyncze przypadki dojda do strasburga i zdolaja wyegzekwowac wyrok

              nie tedy droga - raczej bym byl za tym zeby ue wstrzymala wyplaty funduszy
              drogowych jesli planowana inwestycja uzywa gruntow wywlaszczonych wedlug tej
              ustawy

              kaczorom i ich poplecznikom szybko rura zmieknie bo oni sa mocni w gebie i
              zabieraniu cudzego ale produktywnosc maja bliska zeru, jak nie dostana czegos
              za frajer np funduszy unijnych to moga sobie co najwyzej droge wydeptac hodakami
              • Gość: Sas Re: do komuch IP: *.net81.citysat.com.pl 14.01.07, 21:47
                W sumie fajnie sie Ciebie czyta. Ale o autostradach gada sie u nas od lat
                lewi , prawi ,środkowi , biali , czarni, kaczory i nic z tego nie wychodzi .Od
                czegoś trzeba zacząć. - nie będzie stać na adwokata - będzie ,bo dogadasz sie
                co do wysokości procentowego odszkodowania która przypadnie dla papugi , a
                sprawa prędzej czy później i tak będzie wygrana .Sędziowie ze Strasburga lubią
                takie sprawy . Jezli pójdziemy Twoim tropem - wstrzymac do roztrzygnięcia - to
                kółko sie zamknie i wrócimy do pktu wyjścia/ brak dróg/. Fundusz unijne / za
                frajer/ jesli na zostaną włozone w drogi to zostaną zwrócone do Brukseli a my
                durne polaczki dalej będziemy dumać i wynajdywać paradoksalne przeszkody . Sas
                • Gość: komuch Re: do komuch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 23:13
                  > W sumie fajnie sie Ciebie czyta. Ale o autostradach gada sie u nas od lat
                  > lewi , prawi ,środkowi , biali , czarni, kaczory i nic z tego nie
                  wychodzi .Od
                  > czegoś trzeba zacząć.

                  moze od stworzenia korpusu urzedniczego z prawdziwego zdarzenia? wedlug starej
                  anglosaskiej szkoly? pierwszym krokiem mogloby byc wyslanie na przymusowa
                  emeryture albo zwolnienie urzednikow z najwiekszym starzem pracujacych jeszcze
                  przed 89 rokiem zeby zle nawyki nie przechodzily na nowych

                  drugim krokiem wprowadzanie jakis korporacyjnych systemow zarzadzania w tych
                  urzedach z ocena pracownikow i audytami zewnetrznymi?

                  sadze ze to by drastycznie przyspieszylo prace nad autostradami ale o takich
                  pomyslach nikt nie wspomina


                  nie będzie stać na adwokata - będzie ,bo dogadasz sie
                  > co do wysokości procentowego odszkodowania która przypadnie dla papugi , a
                  > sprawa prędzej czy później i tak będzie wygrana


                  niestety nie mam ci jak udowodnic ze tak nie jest, nie w polsce, mozesz mi
                  wierzyc badz nie. to nie wyglada tak jak na filmach amerykanskich a mowie ci to
                  z wlasnego doswiadczenia


                  Sędziowie ze Strasburga lubią
                  > takie sprawy . Jezli pójdziemy Twoim tropem - wstrzymac do roztrzygnięcia -
                  to
                  > kółko sie zamknie i wrócimy do pktu wyjścia/ brak dróg/. Fundusz unijne / za
                  > frajer/ jesli na zostaną włozone w drogi to zostaną zwrócone do Brukseli a my
                  > durne polaczki dalej będziemy dumać i wynajdywać paradoksalne przeszkody . Sas


                  ja juz napisalem pare razy o co mi chodzi - te moje posty o 200% wartosci
                  wyplacanej od razu itd.

                  tylko tyle i az tyle jak widac dla naszej wladzy
                  • Gość: Sas Re: do komuch IP: *.net81.citysat.com.pl 15.01.07, 11:44
                    Mogę sie z Toba zgodzić co do niektorych tez ale, Z czego i z kogo chcesz
                    zrobic ten korpus urzedniczy- Juz ktos o tym pisał - ci co maja jako tako
                    poukladane głowach ,poszli na swoje, inni wyjechali - została tylko miernota
                    ktora za pomocą plecow rodziców dostała sie do urzedow i teraz WYMYSLAJĄ i
                    RZĄDZĄ . / A moze zatrudnić takich Benhakerów i Lozano- chyba dobry pomysł/Z
                    tymi prawnikami to bym polemizowal - to w miare rozsadni ludzie i wiedza co
                    lepsze 15tys już czy 150 tys za 2 lata. Co do wysokosco odszkodowania to
                    napewno musi to byc kwota pow.100% wartosci rynkowej / nie wiem czy 200 / +
                    koszta posrednie. Co do wyplaty natychmiastowej -tu jestesmy zgodni . Sas
          • eva15 w kapitaliźmie to jest normalne!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.01.07, 22:39
            Ludzie, na Boga, kapitalizm jest taki jaki jest, a nie jakim go sobie
            wymarzyliście.

            W kapitaliźmie to jest NORMALNE!!!!!!

            Mam znajomych, których właśnie wywłaszczono z połowy ich działki, bez żadnych
            dyskusji, niejako w oka mgnieniu. To wszystko jest regulowane prawem i Kaczory
            w niczym nie odstają od norm EU.

            Podaję paragrafy niemieckiego prawa budownictwa drogowego (źródło min.
            sprawiedliwości) odnośnie wywłaszczeń i odszkodowań, dla znających język:


            bundesrecht.juris.de/fstrg/__18f.html
            bundesrecht.juris.de/fstrg/__19.html
            bundesrecht.juris.de/fstrg/__19a.html
    • Gość: nh Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: 62.29.136.* 13.01.07, 07:31
      Życzę tym posłom którzy głosowali za ta ustawa żeby ich domy i ich rodzin
      znajdowały się na terenach pod drogi, niech ich w trybie natychmiastowym i za
      marnym odszkodowaniem powyrzucali z ich domów.Przekonaliby by się wtedy jak to
      wyglada jak sie trzeba na stare lata przeprowadzać i budować dom od nowa.
      • Gość: Brodos Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.fbx.proxad.net 14.01.07, 11:18
        Spojrz z innej strony na ta sprawe:

        Ja mysle, ze sprzedawanie dzialek gminom za 10krotna wartosc rynkowa (jak to
        mialo miejsce do tej pory) tez nie jest sprawiedliwe z punktu widzenia wolnego
        rynku. Sam pomysl jest dobry. Kontrowersje zas budzi tylko moment obliczania
        ceny rynkowej oraz dlugi czas oczekiwania na wyplate pieniedzy.
        W Polsce stoi wiele projektow, bo ludzie spekuluja gruntem.
        Pozdrawiam

        Gość portalu: nh napisał(a):

        > Życzę tym posłom którzy głosowali za ta ustawa żeby ich domy i ich rodzin
        > znajdowały się na terenach pod drogi, niech ich w trybie natychmiastowym i za
        > marnym odszkodowaniem powyrzucali z ich domów.Przekonaliby by się wtedy jak
        to
        > wyglada jak sie trzeba na stare lata przeprowadzać i budować dom od nowa.
        • Gość: Antoni Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 11:51
          Oczywiwiście, że jest sprawiedliwe. W państwie prawa, to kupujący i sprzedający
          decydują, ile należy zapłacić za dany towar.
          Co to znaczy "spekulują grunktem"? To jakiś dziwoląg z czasów komuny. Byli
          spekulanci mięsem, wódką, teraz gruntami? Ktoś poniósł ryzyko, kupił działkę z
          nastawieniem na zysk, a teraz komunistyczne prawo mu ją odbierze, dając w
          zamian psie pieniądze. Za które może sobie kupić 5m2 w bloku.
          Nie ma nic złego, że ludzie bogacą się na swoich inswestycjach.
          • Gość: Brodos Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.fbx.proxad.net 14.01.07, 11:57
            Czesc.
            Nie wiesz, co to jest spekulacja? To jest zakup nie dla celow mieszkaniowych,
            tylko dla jej odsprzedazy po wielokrotnosci ceny rynkowej. Powtarzam, CENY
            RYNKOWEJ. Najczesciej dzialki pod budowy drog sa kupowane przez ludzi, ktorzy
            wiedza, ze tam bedzie droga jeszcze przed decyzja gminy.
            Sam pracuje w firmie, ktora potrzebuje kupowac grunty w Polsce i najwiekszym
            ryzykiem biznesowym jest wlasnie SPEKULACJA GRUNTAMI.
            Aha, i nienawidze komunistow, wiec nie obrazaj mnie.
            Pozdrawiam

            Gość portalu: Antoni napisał(a):

            > Oczywiwiście, że jest sprawiedliwe. W państwie prawa, to kupujący i
            sprzedający
            >
            > decydują, ile należy zapłacić za dany towar.
            > Co to znaczy "spekulują grunktem"? To jakiś dziwoląg z czasów komuny. Byli
            > spekulanci mięsem, wódką, teraz gruntami? Ktoś poniósł ryzyko, kupił działkę
            z
            > nastawieniem na zysk, a teraz komunistyczne prawo mu ją odbierze, dając w
            > zamian psie pieniądze. Za które może sobie kupić 5m2 w bloku.
            > Nie ma nic złego, że ludzie bogacą się na swoich inswestycjach.
            • Gość: komuch Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 12:09
              > Czesc.
              > Nie wiesz, co to jest spekulacja? To jest zakup nie dla celow mieszkaniowych,
              > tylko dla jej odsprzedazy po wielokrotnosci ceny rynkowej. Powtarzam, CENY
              > RYNKOWEJ. Najczesciej dzialki pod budowy drog sa kupowane przez ludzi, ktorzy
              > wiedza, ze tam bedzie droga jeszcze przed decyzja gminy.
              > Sam pracuje w firmie, ktora potrzebuje kupowac grunty w Polsce i najwiekszym
              > ryzykiem biznesowym jest wlasnie SPEKULACJA GRUNTAMI.
              > Aha, i nienawidze komunistow, wiec nie obrazaj mnie.


              jestes glupim komunista - przepraszam ale po prostu innego okreslenia na ciebie
              nie ma

              pare punktow

              1. co to znaczy zakup na cele mieszkaniowe? jest dzialka, to sobie ja po prostu
              kupuje, moze bede budowal a moze nie, moze kupuje za zasadzie inwestycji tak
              jak akcje na gieldzie, dzis kupuje za 100tys i mam plan poczekac 3 lata i
              odsprzedac za 300tys

              co ci do tego? wara, jak znajde kupca za 3 lata za 300 to wara od tego tobie i
              calej reszcie

              2. nie mozna sprzedac dzialki za wielokrotnosc ceny rynkowej bo cena rynkowa to
              ta ile dostane za dzialke, jak sprzedam ja za twoja "wielokrotosc ceny
              rynkowej" to ta "wielokrotnosc" jest de facto cena rynkowa



              a juz tak zupelnie ujmujac temat z gory to w normalnym kraju budowe drog sie
              planuje na 15 lat do przodu, zmienia plany zagospodarowania nieuzytkow, jest
              ewidencja gruntow i na 15 lat wczesniej jest zapisane ze tutaj bedzie droga,
              grunt jest wylaczany z obrotu i nie ma problemu

              tylko w polsce jak zwykle typowo polski burdel organizacyjny, brak planowania,
              korupcja no typowo polskie urzednicze cechy i chca ludziom budowac po dzialkach
              na ktorych te same urzednicze ch..e rok wczesniej wydawaly pozwolenia na budowy
              domow
              • Gość: jes Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 12:19
                jesteś chyba tępy.
                Przecież wyraźnie Ci kolega napisał, ze działki na gruntach przeznaczonych pod
                inwestycje państwowe wykupuja po rynkowej ceny ci, którzy mają dostęp do planów
                budowy, potem sprzedają ją gminie czy państwu za kwotę nie rynkową tylko 10
                razy większą od rynkowej.
                Jedna taka transakcja i możesz być ustawiony na całe życie.
                Ale musisz mieć najpierw wtyki w urzędzie.
                W normalnym państwie te plany powinny być od 15-tu lat, ale czy przez ost. 15
                lat to było normalne państwo i czy były inwestycje drogowe na taką skalę?
                A teraz - czas leci, kasa z UE może przepaść.
                  • Gość: jes Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 19:11
                    niby tak, ale zdajesz sobie sprawę, ze nabywcą jest w tym wypadku państwo -
                    czyli my wszyscy, my za to płacimy, a czy nas stać na to?
                    Co prawda to nie ma nic do rzeczy, ale czy może da to do myślenia niektórym
                    liberałom, którzy z jednej strony krzyczą - zero socjału, z drugiej domagają
                    się by państwo płaciło za byle ugór ceny wytrzasnięte z księżyca.
                    • Gość: komuch Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 20:58
                      > niby tak, ale zdajesz sobie sprawę, ze nabywcą jest w tym wypadku państwo -
                      > czyli my wszyscy, my za to płacimy, a czy nas stać na to?
                      > Co prawda to nie ma nic do rzeczy, ale czy może da to do myślenia niektórym
                      > liberałom, którzy z jednej strony krzyczą - zero socjału, z drugiej domagają
                      > się by państwo płaciło za byle ugór ceny wytrzasnięte z księżyca.

                      ja jako liberal nie domagam sie od panstwa zeby placilo za ugor ceny z
                      ksiezyca, jak panstwa nie stac to niech nie placi i nie planuje inwestycji

                      ja sobie bez autostrad dam rade

                      poza tym tutaj szfuje sie haslami "autostrady", "odszkodowania" a chodzi o
                      bardzo konkretne szczegoly

                      zapytuje sie:

                      1. dlaczego ustawa dotyczy wszystkich drog nawet gminnych gdzie pan burmistrz
                      wymysli sobie droge dlugosci 30 metrow i wywlaszczy kogos bo go nie lubi?

                      dlaczego ustawa nie odtyczy tylko autostrad i drog ekspresowych? czy drogi
                      gminne to tez nadrzedny priorytet narodowy?

                      2. dlaczego w ustawie nie ma zapisane ze wyplaca sie 200% wartosci rynkowej
                      (nie 10% i 1000% tylko 200% co mniej wiecej wyrowna krzywdy a jeszcze pozwoli
                      panstwu nie zbankrutowac)

                      3. dlaczego w ustaie jest explicite zapisane ze wywlaszczany nie musi byc
                      powiadomiony listem poleconym pokwitowanym tylko jak w latach 50 on ma sledzic
                      obwieszczeniw urzedzie i sprawdzac czy jego dzialki nie wywlaszcza?

                      4. dlaczego proce wyplaty odszkodowania ma trwac 10 miesiecy a wyplata ma byc
                      wysokosci ceny w dniu wywlaszczenia a nie w dniu wyplaty? czy panstwo dodatkowo
                      rosci sobie prawo do brania kredytow od wywlaszczanych w wysokosci setek
                      tysiecy zlotych oprocentowanych na 0% na prawie rok?
              • Gość: Brodos Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.fbx.proxad.net 14.01.07, 12:34
                Witaj,
                Zgadzam sie co do punktu 1 ale nie wziales pod uwage tzw 'insider trading'. Tak
                jak opisywalem. Kazdy moze sobie kupic ta dzialke pod warunkiem, ze ma taki sam
                dostep do informacji (co jest regula na rynkach kapitalowych). Niestety, jak
                wiadowmo, w Polsce korupcja, itp, itd. Nie przeprowadzono nigdy zadnych badan
                ale jestem gotow sie zalozyc, ze wiekszosc dzialek kupowanych na terenach na
                ktorych ma powtac droga ma na celu odsprzedanie ich z wielokrotnym zyskiem.
                Oczywiscie, nie kazdy moze ten kawalek ziemi kupic, tylko Ci, ktorzy maja
                informacje (nielegalne).
                Co do punktu 2:
                Jezeli posiadam dzialke na ktorej ma biec wazna autostrada i podyktuje za nia
                1mln USD (powiedzmy, ze dzialka warta jest 100 tys. USD) to 1mln USD nie jest
                cena rynkowa, jezeli dzialka kilka metrow obok (o tej samej powierzchni)
                kosztuje 100 tys. USD. Oczywiscie wiem, ze to jest wazna inwestycja dla panstwa
                i panstwo, czy gmina, czy inwestor MUSZA za nia zaplacic, to nie jest to wolny
                rynek. Wykorzystuje po prostu fakt, ze tu ma byc autostrada (i nawet dzialka
                kilka metrow dalej mnie nie satysfakcjonuje).

                Znam przyklad z Holandii gdzie autostrade o dlugosci 50km (Oss - Eindhoven)
                budowano 30 lat tylko z powodu problemu uregulowania wlasnosci. Tam jednak nie
                sprawialo to problemu, bo roznica miedzy Polska a Holandia w poziomie drog jest
                oczywista. W Polsce kwestia budowy autostrady przez 30 lat wogole nie wchodzi w
                rachube.
                Pozdrawiam

                > > Czesc.
                > > Nie wiesz, co to jest spekulacja? To jest zakup nie dla celow mieszkaniow
                > ych,
                > > tylko dla jej odsprzedazy po wielokrotnosci ceny rynkowej. Powtarzam, CEN
                > Y
                > > RYNKOWEJ. Najczesciej dzialki pod budowy drog sa kupowane przez ludzi, kt
                > orzy
                > > wiedza, ze tam bedzie droga jeszcze przed decyzja gminy.
                > > Sam pracuje w firmie, ktora potrzebuje kupowac grunty w Polsce i najwieks
                > zym
                > > ryzykiem biznesowym jest wlasnie SPEKULACJA GRUNTAMI.
                > > Aha, i nienawidze komunistow, wiec nie obrazaj mnie.
                >
                >
                > jestes glupim komunista - przepraszam ale po prostu innego okreslenia na
                ciebie
                >
                > nie ma
                >
                > pare punktow
                >
                > 1. co to znaczy zakup na cele mieszkaniowe? jest dzialka, to sobie ja po
                prostu
                >
                > kupuje, moze bede budowal a moze nie, moze kupuje za zasadzie inwestycji tak
                > jak akcje na gieldzie, dzis kupuje za 100tys i mam plan poczekac 3 lata i
                > odsprzedac za 300tys
                >
                > co ci do tego? wara, jak znajde kupca za 3 lata za 300 to wara od tego tobie
                i
                > calej reszcie
                >
                > 2. nie mozna sprzedac dzialki za wielokrotnosc ceny rynkowej bo cena rynkowa
                to
                >
                > ta ile dostane za dzialke, jak sprzedam ja za twoja "wielokrotosc ceny
                > rynkowej" to ta "wielokrotnosc" jest de facto cena rynkowa
                >
                >
                >
                > a juz tak zupelnie ujmujac temat z gory to w normalnym kraju budowe drog sie
                > planuje na 15 lat do przodu, zmienia plany zagospodarowania nieuzytkow, jest
                > ewidencja gruntow i na 15 lat wczesniej jest zapisane ze tutaj bedzie droga,
                > grunt jest wylaczany z obrotu i nie ma problemu
                >
                > tylko w polsce jak zwykle typowo polski burdel organizacyjny, brak
                planowania,
                > korupcja no typowo polskie urzednicze cechy i chca ludziom budowac po
                dzialkach
                >
                > na ktorych te same urzednicze ch..e rok wczesniej wydawaly pozwolenia na
                budowy
                >
                > domow
                • Gość: Antoni Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 12:41
                  ad 1.
                  Jeśli masz jakąś wiedzę, że zachodzi "insider trading", to podziel się nią z
                  prokuraturą. Analogicznie, z tego powodu, że ktoś kantuje na giełdzie, nikt nie
                  myśli o pozbawianiu akcji wszystkich grających. Albo przymusowym wykupie ich za
                  10% wartości.
                  ad 2.
                  Jeśli ktoś planuje budowę drogi bez wcześniejszego uregulowania spraw
                  związanych z wykupem, to jest durniem.
                  Przykładowo, inwestycje z budową kolei wielkich prędkości w Niemczech planowane
                  są niekiedy na 30 (!) lat przed ich realizacją. A u nas na 6 miesięcy przed
                  wjazdem buldożera dowiadujesz się, że miejscowe kacyki zmienili plan
                  zagospodarowania i, sorry, musisz poświęcić swój dom, bu tu będzie przebiegać
                  droga...
                • Gość: komuch Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 12:46
                  moje postulaty sa proste, zaden z nich nie jest w poslce spelniony

                  1. przebieg drog pod ktore mozna wywlaszczac musi byc znany dokladnie na min 5
                  lat wczesniej, wpisany do planu zagospodarowania i kazdy kto obraca ziemia w
                  takim obszarze ma byc o tych planach poinformowany

                  2. na terenie na ktorym jest planowna droga nie moze gmina czyli przedstawiciel
                  panstwa wydac pozwolenia na budowe, jak wyda to ciezar odpowiedzialnosci i
                  ryzyka bierze na siebie gmina a nie ten co buduje

                  3. jak wywlaszczac to ustawowo powinno sie wyplacac 200 do 250% wartosci,
                  wyplata ma nastepowac w ciagu rozsadnego terminu np 30 dni, dopiero po fakcie
                  wyplaty mozna zajac nieruchomosc,w szczegolnym przypadku np wywlaszczenia
                  rodziny z domu ktory jest ich jedyna nieruchomoscia zdatna do zamierzkania
                  panstwo przez 6 miesiecy zapewnia im za darmo lokal zastepczy badz placi za
                  wynajem llokalu poruwnywalnego z tym z jakiego ich wywlaszczono, maja te 6
                  miesiecy czasu na kupno nowego domu badz inne kroki zmierzajace do zamieszkania
                  gdzie indziej

                  4. i ostani czwarty punkt - polska to ostatnie panstwo z bylego bloku
                  wschodniego w ktorym nie bylo reprywatyzacji, z calym szcunkiem ale to
                  drastycznie obniza prawo morlane panstwa polskiego do dokonywania nowych
                  wywlaszczen dopuki nie ureguluje starych krzywd
            • Gość: swerty Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 12:20
              Brodos - przykro mi ale sprawa jest ewidentna - jesteś ciemniakiem i nie masz szacunku do własności. Powiedz mi czy sklepikarz, który kupuje hurtowo jabłka też jest dla Ciebie spekulantem - bo liczy na zysku ze swojej inwestycji. Ty po prostu masz mentalność PRL-owskiego robola, który chciałby aby było mu jak najlżej i egoistycznie ma w du..ie, ze przy okazji krzywdzi innych - byleby rtoboie robolowi - było dobrze, łatwo i przyjemnie. Jak chcesz szybciutko wybudować autostradę to po prostu zapłać za ten grunty tyle ile chce właściciel i juz. Gdyby na tę częsc inwetsycji była przeznacozna właściwa ilosć pieniedzy to wykupy gruntów odbywałyby się błuskawicznie. Niestety mafia urzędnicza który niszczy ten kraj rości sobie prawo (a raCZEJ PRZESTEPSTWO) do zagrabienia ziemi po jak najniższej cenie. Mam nadzieje, że kiedyś przyjda do Ciebie zabiora ci komputer, samochód i lodówkę i dadzą cenę rynkową skoro były urzywane to 200 zł, to przecież bedzie rynkowe nieprawdaż, nawet nie odtworzeniowe tylko po prostu rynkowe i se chłopie radź. Powodzenia ROBOLU
                • Gość: obserwator2 Re: pelne poparcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:04
                  Gość portalu: komuch napisał(a):


                  > najbardziej przykre jest to jak sie czyta ten internet jakie spustoszenie w
                  > glowie ludzi zrobilo 50 lat sowietyzacji

                  Wiesz co? W 1980rząd dusz w Polsce przejęła "Solidarność". Lata "sowietyzacji",
                  to - w najlepszym wypadku- lata 1945-1980. A więc 35 lat, nie 50.
                  To na razie tyle.
              • Gość: Broda Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.fbx.proxad.net 14.01.07, 12:40
                Sorry swerty, ze tak dlugo nie odpisywalem, ale szef kazal mi jeszcze kilka
                naczyn zmyc.
                Dalej nie rozumiesz mojego postu: chodzi nie o wlascicieli gruntow, tylko
                cwaniaczkow wykorzystujacych poufne informacje do bogacenia sie. POUFNE
                oznacza, ze tylko nieliczni maja do nich dostep.
                Mam nadzieje, ze wylozylem Ci to w sposob dla Ciebie zrozumialy.
                Pozdrawiam


                Gość portalu: swerty napisał(a):

                > Brodos - przykro mi ale sprawa jest ewidentna - jesteś ciemniakiem i nie masz
                s
                > zacunku do własności. Powiedz mi czy sklepikarz, który kupuje hurtowo jabłka
                te
                > ż jest dla Ciebie spekulantem - bo liczy na zysku ze swojej inwestycji. Ty po
                p
                > rostu masz mentalność PRL-owskiego robola, który chciałby aby było mu jak
                najlż
                > ej i egoistycznie ma w du..ie, ze przy okazji krzywdzi innych - byleby
                rtoboie
                > robolowi - było dobrze, łatwo i przyjemnie. Jak chcesz szybciutko wybudować au
                > tostradę to po prostu zapłać za ten grunty tyle ile chce właściciel i juz.
                Gdyb
                > y na tę częsc inwetsycji była przeznacozna właściwa ilosć pieniedzy to wykupy
                g
                > runtów odbywałyby się błuskawicznie. Niestety mafia urzędnicza który niszczy
                te
                > n kraj rości sobie prawo (a raCZEJ PRZESTEPSTWO) do zagrabienia ziemi po jak
                na
                > jniższej cenie. Mam nadzieje, że kiedyś przyjda do Ciebie zabiora ci
                komputer,
                > samochód i lodówkę i dadzą cenę rynkową skoro były urzywane to 200 zł, to
                przec
                > ież bedzie rynkowe nieprawdaż, nawet nie odtworzeniowe tylko po prostu
                rynkowe
                > i se chłopie radź. Powodzenia ROBOLU
                • lucky81 Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? 14.01.07, 13:03
                  > Dalej nie rozumiesz mojego postu: chodzi nie o wlascicieli gruntow, tylko
                  > cwaniaczkow wykorzystujacych poufne informacje do bogacenia sie. POUFNE
                  > oznacza, ze tylko nieliczni maja do nich dostep.

                  W takim razie taka ustawa o przymusowym wykupie gruntów nie rozwiązuje problemu,
                  którym według Ciebie jest nielegalny dostęp do informacji, lecz tylko go
                  pogłębia, nakładając na niego wywłaszczanie wszystkich, niezależnie czy winny
                  czy nie.
              • Gość: jes Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 12:41
                można i z drugiej strony na to popatrzeć - w mojej gminie mieli poszerzyć drogę
                i połączyc ją z nową dwupasmową. Zablokował to właściciel małego komisu
                samochodowego, bo straciłby kawałek ziemi. No to nie poszerzyli i nie
                połączyli, karetki pogotowia (bo akurat przy tej dwupasmówce jest pogotowie)
                muszą jeździć naokoło przez ten szacunek dla własności tego typa.
                • lucky81 Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? 14.01.07, 13:07
                  Niech go wywłaszczają - ale niech wszystkich o tym poinformują z 5-10 lat
                  wcześniej, bo człowiek zainwestował w firmę licząc na zysk. A oni go chcą nagle
                  napaść, zabrać wszystko i jeszcze do tego nie zapłacić nie tylko odszkodowania,
                  lecz nawet wartości ziemi.
                • Gość: komuch Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 13:15
                  > można i z drugiej strony na to popatrzeć - w mojej gminie mieli poszerzyć
                  drogę
                  >
                  > i połączyc ją z nową dwupasmową. Zablokował to właściciel małego komisu
                  > samochodowego, bo straciłby kawałek ziemi. No to nie poszerzyli i nie
                  > połączyli, karetki pogotowia (bo akurat przy tej dwupasmówce jest pogotowie)
                  > muszą jeździć naokoło przez ten szacunek dla własności tego typa.

                  No pewnie bo chcieli mu zaplacic 50tys pln a stracilby dzialanosc gospodarcza i
                  zrodlo utrzymania. No ale co tam przynajmniej jakby dostal zawalu od tego
                  polskiego kurestwa to by karetka szybko dojechala, dali by mu pavulon i problem
                  z glowy.


                  Sam jestem kierowca robiacym rocznie 25tys km po polskich dziurach i mnie
                  osobiscie jeszcze nie wywlaszczono ale mam cos takiego w psychice ze jak slysze
                  o drodze kontra komis to jestem za wlascicielem komisu. jakos od razu moge
                  sobie wyobrazic siebie jako wlasciciela a ja jako kierowca sobie poradze nawet
                  jak bede musial jechac naokolo.
                  • Gość: :)))) Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.acn.waw.pl 14.01.07, 13:50
                    Do "panów kapitalistów" twierdzących, że "święte prawo własności" małorolnych powinno zablokować
                    rozwój kraju "bo taki właśnie jest kapitalizm". Gdybyście chwilę pomyśleli, to doszlibyście do wniosku,
                    że w Polsce dobrych dróg w ten sposób nigdy nie będzie, bo społeczeństwa nie stać na wykup gruntu
                    od jednostek za 10-krotną jego wartość. A brak dróg oznacza regres cywilizacyjny, bezrobocie i biedę.
                    Sami skazujemy się na bycie wiecznym zadupiem. Ale za to "sprawiedliwym". Czy sprawiedliwe jest
                    zabieranie wam ogromnych sum w podatkach, by móc je potem przekazać nielicznym posiadaczom
                    zimi w pasie planowanej autostrady? Oni kiedyś tę ziemię dostali za darmo podczas reformy rolnej! Bo
                    nie mówię tu o kombinatorach, którzy specjalnie wykupują ziemię w pasie drogowym, by na niej
                    spekulować... Ci drudzy są dla mnie złodziejami.
                    Pomyślcie - wielki i niezasłużony zysk dla nielicznych kosztem nas wszystkich. I to nazywacie
                    "sprawiedliwością"? To jakieś kaczyńskie w swej bełkotliwej prostocie...
                    • Gość: Franz Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.toya.net.pl 14.01.07, 13:55
                      Zanim zaczniesz obrażać zapoznaj się z aktualnie obowiązującymi przepisami.
                      Dzisiaj też było można wywłaszczyć gościa, ale dopiero po przejściu całej
                      procedury. Teraz nawet sąd nie będzie mógł nic zrobić. Dokładnie chodzi o to,
                      że dano urzadasom władzę boga bez odpowiedzialności. Zobaczysz jakie jaja się
                      zaczną dziać, gdy plany drogi będą "wędrowały" od jednej do drugiej posesji w
                      zależności kto i komu da "w rękę".
                    • Gość: komuch pare pytan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 14:00
                      > Do "panów kapitalistów" twierdzących, że "święte prawo własności" małorolnych
                      p
                      > owinno zablokować

                      jakich "panow kapitalistow"? jakich malorolnych?

                      czy rodzina ktora wybuduje sobie dom jest "panami kapitalistami" czy
                      malorolnymi?

                      skad ta nienawisc do kogos kto kupi dzialke za miastem taniej?

                      bo społeczeństwa nie st
                      > ać na wykup gruntu
                      > od jednostek za 10-krotną jego wartość.

                      teraz od 10 krotnosci ktorej de facto nigdy poza rzadowa propaganda nie bylo
                      przechodzimy do 50% wartosci wyplaconej po roku


                      > Sami skazujemy się na bycie wiecznym zadupiem. Ale za to "sprawiedliwym".

                      1. jestesmy ostatnim krajem w ktorym nie bylo reprywatyzacji
                      2. wiele krajow w regionie ma juz sprawiedliwszy podatek liniowy my progresywny

                      nie pisze o sprawiedliwym zadupiu bo w kategorii sprawiesliwosci to nawet w
                      naszym regionie europy zajmujemy ostatnie miejsce a ta ustawa cofa nas jeszcze
                      w tej kategorii

                      Czy s
                      > prawiedliwe jest
                      > zabieranie wam ogromnych sum w podatkach, by móc je potem przekazać
                      nielicznym
                      > posiadaczom


                      to juz jest cynizm - akurat wielkie sumy w podatkach to placa ci ktorzy teraz
                      sa narazeni na wywlaszczenie bo 19% procentowcy to placa tylko abonament tv i
                      vat za miske kartofli,
                      te sumy w podatkach to placa ci co maja dzialanosc albo sa w 3 progu, oni potem
                      kupuja dzialki i staiwaja domy, placa haracz w vat a na koncu dostaja w dupe

                      troska 19% procentowych zwolennikow wywlaszczen o sumy z podatkow jest wrecz
                      wzruszajaca

                      Oni kiedyś tę ziemię dostali za darmo podcz
                      > as reformy rolnej!

                      i caly czas ta sama spiewka, tak jakby nie bylo rynku nieruchomosci gdzie
                      uczciwi ludzie placa po 100 zlotych za mter dzialki na wolnym rynku
    • Gość: baraja Nie ma to jak umiejętne "kształtowanie" rynku IP: *.net.autocom.pl 13.01.07, 08:50
      W sejmie chyba nie ma ani jednego specjalisty w zakresie gospodarowania
      nieruchomościami. Najpierw dopłaty do kredytów mieszkaniowych, które spowodują
      jedynie zwiększenie ceny za metr kwadratowy mieszkania (model Di Pasqualle -
      Wheatona się kłania!!!!!!!!!). Teraz wywłaszczenie bez negocjacji (, a które
      wręcz trzeba doprowadzać do końca aby procedura wywłaszczenia była zbędna).
      Wprost rewelacyjny pomysł. Wystarczy informacja prasowa o planowanej budowie
      drogi, lokalny rynek nieruchomości załamie sie w jednej chwili. Brawo :/
      • Gość: normalny Nic się nie załamie! IP: *.bielsko.msk.pl 13.01.07, 09:17
        Kaczorów nie trawię, ale tutaj akurat maja rację. Sam mieszkam przy ulicy,
        której kapitalny remont nie może ruszyć od kilku lat, bo jakiś bubek nie chce
        się zgodzić, aby mu, oczywiście za opłatą, zabrano 1 m ogrodu. Wszyscy męczą
        się na dziurach a on się uparł i ma to w nosie. Teraz wreszcie chyba kilkuset
        mieszkańców odetchnie.
        • Gość: sAS Re: Nic się nie załamie! IP: *.net81.citysat.com.pl 13.01.07, 13:32
          A czy znacie jakiś inny sposób ,zeby ruszyć z tematem budowy dróg? Tylko
          przyklasnąć Kaczorom . Ludki zostaną wywłaszczeni , droga będzie sie budowała ,
          a o tym czy 1 m2 ziemi w jakims miejscu jest wart 1zł czy 1000000zł zadecyduje
          niezawistny sąd . I to jest mądre , niech pieniacze wiedza ,że jezeli nie
          popuszcza to mogą obudzić sie a ręką w nocniku. Sas
          • Gość: Ryszard Ochódzki Małpa z brzytwą IP: *.echostar.pl 13.01.07, 15:00
            Wydanie Decyzji lokalizacyjnej przez Wojewodę ,Starostę lub Prezydenta z
            automatu pozbawi człowieka własności.
            Miną długie miesiące aż urzędnicy przygotuja dokumenty do wydania kolejnej
            Decyzji administracyjnej o odszkodowaniu.
            I nie będzie żadnych Aktów notarialnych tylko Decyzja z którą jak sie człowiek
            nie zgadza to nie może iść do Sądu tylko do Ministra.
            W przypadku domów to prawdziwa tragedia bo nie dosyć że traci człowiek własność
            jedną decyzją to jeszcze ustawa przewiduje że zarządca drogi MOŻE !!! zgodzić
            się aby tam jeszcze pomieszkał.Już widzę urzędników którzy mówią
            człowiekowi :Może tak ? może nie ? a może się dogadamy ?
            To nie ustawa a Dekret.A żeby nie było wątpliwości dodam że za pomocą tej
            Ustawy urzędnik może budować drogę gdzie mu się podoba - nie licząc się np.z
            Planami zagospodarowania przestrzennego.
            Będzie dużo ludzkiej krzywdy a Urzędnicy machać będą tą ustawą jak "Małpa
            brzytwą".
              • Gość: Ryszard Ochódzki Re: Małpa z brzytwą IP: *.echostar.pl 13.01.07, 16:36
                Kluczem do sprawy jest traktowanie właścicieli nieruchomości jak partnerów
                inwestycji a nie jak wrogów.
                Właściciele działek przeznaczonych pod drogę dzielą się na :
                1.Tak sprzedam ale...
                2.Nie sprzedam ale...
                3.Nie sprzedam bo NIE
                Dotychczasowe postepowanie urzędników polegało na nieruszaniu się zza
                biurka,ogłaszaniu o inwestycji w gablocie urzędu i małym druczkiem w prasie.
                W tej sytuacji ludzie traktowani sa jak wrogowie od samego początku planowania
                inwestycji.
                Dla grupy pierwszej wystarczy czasem spełnienie drobnych próśb o lepszy wjazd
                lub kawałek dodatkowego chodnika.
                Druga grupa potrzebuje negocjatorów (widziałeś takich w urzędzie?)
                Trzecią się wywłaszcza-średnio stanowi ona 5 procent całości.
                Oczywiście że lepiej dla urzedników siedzieć w urzędzie i jedną decyzją
                pozbawiać własności ale przez to na przykładowo 100 działek pod drogę będziesz
                miał 100 wywłaszczeń (czyli traktowania ludzi jak wrogów i stosowania
                odpowiedzialności zbiorowej)za pieniądze które w myśl ustawy dostaną nie wiadmo
                kiedy.
                Pracuje od lat w tej branży i wiem że komunikacja społeczna i prawdziwy kontakt
                urzędu z właścicielami gruntów powoduje że wywłaszczeń jest bardzo mało.
                Ustawa daje urzędnikom nieograniczoną władzę z której z chęcią
                skorzystają.Ponadto pozbawianie ludzi własności jedną decyzją a wypłacanie
                odszkodowań potem czyli nie wiadomo jest skandalem.
                A może idąc dalej tropem myslenia Sejmu wydać jedną decyzję dla dróg w całym
                kraju i po kłopocie? Jeżeli godzimy sie na takie traktowanie własności to
                uważaj czy przypadkiem nastepne ustawy nie będa np.nacjonalizować prywatnych
                firm w imie dobra wspólnego.
                • robert_c Zagrożenia. 13.01.07, 17:49
                  Specustawa po swojej nowelizacji wyjmuje praktycznie planowanie sieci drogowej z systemu planowania przestrzennego, co stwarza
                  zagrożenia dla prawidłowej lokalizacji dróg.
                  Zagrożeniem mogą być wszelkie lokalne grupy nacisku "ekologów", którzy odkryli swoją miłość do przyrody dopiero wtedy, gdy w
                  rezerwie terenu planowanej od kilkudziesięciu lat pod ich domem ktoś zechce w końcu zbudować jakąś drogę.

                  Jeżeli inwestorzy nie poddadzą się presji i będą lokalizowac drogi wg planów zagospodarowania, to specustawa nie jest groźna. W
                  przeciwnym przypadku wszelkie sprawdzanie pzp przed wyborem miejsca zamieszkania nie ma sensu. Nikt i nigdzie nie będzie mógł być
                  pewnym, czy aby jego sąsiad, co ma znajomości na "Górze", nie podsunie mu drogi, kóra planowana była gdzieś indziej.

                  Oczywiście pozostaje kwestia pieniędzy i ich wypłaty wobec wywłaszczanych.
                  Tu nie może być tak, że pieniądze wyplacane są z takim opóźnieniem.
                    • Gość: Brodos Re: ...inna sprawa to wysokosc odszkodowania IP: *.fbx.proxad.net 14.01.07, 11:39
                      Zgadzam sie, ze powinno byc to wiecej. To wlasnie tutaj sa kontrowersje tej
                      ustawy (a nie w samym jej istnieniu, jak niektorzy tu zauwazaja). 200%
                      wydawaloby sie dobrym rozwiazaniem. Zwlaszcza, ze do tej pory najczesciej gminy
                      czy inwestorzy placili 1000% wiecej
                      Pozdrawiam

                      Gość portalu: komuch napisał(a):

                      > to powinno byc ustawowo 200-250% wartosci, przeciez oprocz zwrotu faktycznej
                      > wartosci nalezy sie odszkodowanie za to ze ktos nie chcial ale musial
                      sprzedac,
                      >
                      > poza tym odkupienie dzialki gdzie indziej kosztuje wiecej niz sama jej cene,
                      a
                      > jak ktos mial dom to gdzie ma mieszkac do czasu wybudowania nastepnego i kto
                      ma
                      >
                      > za to zaplacic?
                        • swistak336 Re: ...inna sprawa to wysokosc odszkodowania 14.01.07, 18:43
                          1. Pieniądze koniecznie NAJPÓŹNIEJ w momencie przekazania gruntu, jednak z urzędowym poświadczeniem ich wypłaty dokonanym w akcie notarialnym wcześniej, tak by właściciel mógł zakupić nową nieruchomośc na kredyt, okazując bankowi swą wypłacalność umową z urzędem.
                          2. Kwota musi obejmować wartość działki wraz z naniesieniami i odszkodowaniem za koszty przeprowadzki i remontu nowego mieszkania, a w przypadku nieruchomości przedsiębiorstw wraz ze wszystkimi kosztami związanymi z przeniesieniem działalności i utraconymi zyskami z tego tytułu.
                          ERGO - SZKODA WYWOŁANA WYWŁASZCZENIAM MUSI BYĆ POKRYTA W CAŁOŚCI, wraz z zadośćuczynieniem za krzywdę.
                          • Gość: jes Re: ...inna sprawa to wysokosc odszkodowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 19:26
                            cały czas piszecie o tej krzywdzie, a n.p. na Śląsku całe wsie i dzielnice są
                            wyburzane (szkody górnicze) i jakoś nie ma lamentów. To są często ogromne
                            obszary, na których ludzie mieszkali od pokoleń. Kopalnie płacą, ludzie się
                            gdzieś wyprowadzają.
                            może to nie jest takie nagłe jak w przypadku budowy, bo dom pewnie pęka kilka
                            lat zanim następuje wyprowadzka, ale jak już następuje to na masową skalę. i
                            widziałem także całkiem nowe budynki, z lat 80-tych wyburzane.
              • lucky81 Re: Małpa z brzytwą 14.01.07, 13:16
                > Jeżeli nie to - to co?

                Próba kupienia po cenie uzgodnionej z właścicielem. Jeśli się nie uda, to
                informacja o wywłaszczeniu, ale NIE NATYCHMIASTOWYM, tylko za np. 5, 8 czy 10
                lat, za opłaceniem wartości plus drugie tyle odszkodowania. Następnie negocjacje
                szybszego wykupu, bo właściciel pewnie będzie chciał się wyprowadzić.
          • lucky81 Re: Nic się nie załamie! 14.01.07, 13:21
            > A czy znacie jakiś inny sposób ,zeby ruszyć z tematem budowy dróg? Tylko
            > przyklasnąć Kaczorom . Ludki zostaną wywłaszczeni , droga będzie sie budowała

            Wszystko ma strony pozytywne i negatywne. Tu pozytywem jest szybsza i tańsza
            budowa dróg, a negatywem cierpienie wywłaszczonych ludzi, oraz strach wszystkich
            prywatnych posiadaczy gruntów przed ewentualnym wywłaszczeniem. Co wiąże się ze
            spadkiem wartości praktycznie wszystkich gruntów oraz mniejszą liczbą
            inwestycji, bo niewielu będzie odważnych cokolwiek budować i ryzykować najazd
            Układu budującego autostrady.

            Akurat ten problem można by rozwiązać o wiele lepiej, jak już niektórzy na tym
            forum proponowali. Na pewno nie należy wywłaszczać nagle, lecz z co najmniej
            kilkuletnim okresem informacji o tym.
    • Gość: urzedniczyna Re: Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.icpnet.pl 13.01.07, 20:07
      właściciele muszą dopilnować aby ich dane w ewidencji gruntów w starostwach
      powiatowych były aktualne tzn. ustawowo mają 30 dni na aktualizację właściciela
      i jego adresu dla danej działki , bo to czy zostaną powiadomieni o tej
      inwestycji drogowej zależy jak pilnują swojej własności w ewidencji gruntów
      Zazwyczaj właściciel kupuje działkę jak mieszkał u mamusi przed ślubem a potem
      się żeni np wyprowadza mamusia umiera i tatuś a on ma w ewidencji gruntów adres
      jak mieszkał u mamusi , gmina chce budować drogę więc powiadamia właściciela na
      podstawie ewidencji gruntów który jest nieaktualny i właściciel nic nie wie,
      wraca z Majorki a tu ulica w jego ogrodzie, parkan przesunięty, kultura
    • Gość: PiPi Wywłaszczenie zamiast wykupu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 22:14
      Ustawa z dnia 18 pażdziernika 2006r o zmianie ustawy o szczególnych zasadach
      przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg krajowych ma moim zdaniem
      dwa zadania :
      - obiąć swoim zasięgiem praktycznie wszystkie drogi a nie tylko krajowe
      - rozwiązać problem nieumiejętnego stosowania poprzedniej tzw specustawy.
      Swoja tezę postaram się udowodnić na swoim przykładie ( chodzi o nieumiejetne
      stosowanie specustawy )
      Obecnie spotyka się wiele opinii że nowe rozwiązanie ustawowe przyspieszy
      budowę dróg gdyż ustalenie lokalizacji drogi ( prawomocne ) powoduje że z mocy
      prawa grunt staje sę własnością Skarbu Państwa , gminy itp. co skraca
      wieloletnie wcześniejsze wywłaszczenia nieruchomości w przypadku tzw "pieniaczy"
      Jednak należy zaznaczyć że poprzednio obowiązująca specustawa procedury
      wywłaszczenia skracała do kilku miesięcy i na wniosek inwestora mogła być
      jeszcze bardziej skrucona poprzez nadanie decyzją rygoru natychmiastowego
      wykonania . Nie jest tajemnicą że GDDKiA skwapliwie z tej możliwości korzystało
      co w perspektywie czasu okazało się zgubne .
      Ponieważ inwestor występujący o nadanie rygoru natychmiastowej wykonalności
      miał w szybkim tempie komplet dokumentów przystępował do realizacji budowy
      drogi .
      Wlasciciel któremu przysługiwało prawo do odwołania do WSA czekał na
      rostrzygnięcie przez Sąd , które zazwyczaj następowało po wybudowaniu drogi.
      W przypadku uchylenia decyzji dochodziło więc do sytuacji w której droga
      wybudowana została na cudzym gruncie .
      Sytuacja taka powoduje że inwestor nie ma możliwości ruchu i musi się zacząć
      liczyć że zdaniem właściciela.ponieważ :
      -nie może ponownie przeprowadzić wywłaszczenia ponieważ cel wywłaszczenia
      został zrealizowany
      - nie może żądać przeniesienia prawa własności nz rzecz Skarbu Państwa na
      podstawie art 224 Kc ponieważ nie jest posiadaczem w dobrej wierze , oraz nie
      jest posiadaczem samoistnym
      Powstały stan prawny powodował że Skarb Państwa w przypadku braku zgody
      właściciela na przeniesienie prawa własności za odpowiednim wynagrodzeniem ( a
      nie wg wyceny biegłego) ponosił koszty w postaci zapłaty za bezumowne
      korzystanie z nieruchomości oraz np koszty dzierżawy .
      Znowelizowana specustawa powoduje że te komplikacje związane z nadużywaniem
      prawa znikają ponieważ proces wywłaszczenia zastępuje zastąpiony przejęciem z
      mocy ustawy prawa własności .

      • Gość: elka1021 E___X___T___R___A___ IP: *.teledisnet.be 13.01.07, 22:50
        i bardzo dobrze szkoda ze nie pomyslano o tym 25 lat temu!!!!!!!!!trzyma i
        trzyma ta ziemie jeden cwok z drugim bo mysli ze sie nachapie piniachow a tu
        gowno nie chciales chamie sprzedac, nie uprawiales, ugorem lezalo to damy ci
        najnizsze stawki jakie egzystuja,bo wywlaszczenie to nie "ile chcesz" tylko ile
        gmina chce to ci da czyli grosze, i bardzo dobrze plules w zupe to ja teraz jedz
      • Gość: poszkodowany Re: Najmadrzejsza decyzja Kaczynskich!!!!!!!!!!!!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 05:05
        Zostalem wywłaszczony z gruntu pod autostrade.Nic nie mam do jej budowania i
        ciesze sie ze bedzie ,i oby byla jak najszybciej.
        Ale sobie państwo KDDiA jest porazajaca w wyplacaniu odszkodowań.Rzeczoznawca
        wycenia tak żeby wlasciciel stracił.
        Jeżeli cena gruntu waha sie od 1000-1500 zł/m2 a oni placa 145 zł to chyba jest
        kryminał.Dlaczego mam sie na to zgodzić.Wartośc odszkodowania powinna być taka
        zeby moc kupic sobie podobna dzialkę.Cena musi uwzględniać wszystkie skaldniki
        jakie wlasciciel utracil a to np koszty notarialne.podatkowe,zyski
        utracone.Dlaczego np wlasciciel pod autostrade jest wywlaszczny a nie jest
        utworzona spółka gdzie dany grunt wchodził by aportem w jej majatek właściciel
        mogłby korzystac z dywidendy z zysków za oplaty za autostradę.Dlaczego potem
        włascicielem autostrady zostaje Kulczyk i on czerpie z tego zyski a nie
        wlasciciele gruntów.
        Nie moze być tak zeby dla dobra jednych niszczyć innych.
        Płacę takie same podatki i chcę mieć takie same prawa ,dochody jak inni którzy
        oplacaja rządy,ministrów,ustanawiaja pod siebie prawa.
        Czekam na prawo i sprawiedliwość.
        • Gość: Tomek do poszkodowanego IP: 62.29.133.* 14.01.07, 09:13
          Są ścisłe przepisy dotyczące wyceny nieruchomości. Nie wycenia się
          przypuszczalnych utraconych przyszłych korzyści tylko wartość nieruchomości w
          danym momencie. Rzeczoznawca nie mógł postapić inaczej i nie wierzę, że
          sporządzał wycenę tak by Pan stracił. W razie oszustwa to on mógłby stracić
          uprawnienia. Poza tym może myli Pan przeznaczenie nieruchomości. Może po 1000
          zł/1m2 sprzedawane są grunty o innym przeznaczeniu. Rzeczoznawca do wyceny musi
          brać tylko i wyłącznie grunty o tym samym przeznaczeniu, a więc w tym wypadku
          transakcje gruntów pod drogi ( Rozporzadzenie o wycenie nieruchomości z
          2004...). Ponadto jeśli miał Pan wątpliwości do wyceny to mógł Pan zlecić
          sporządzenie kontrwyceny bądź skierować przedstawiony Panu operat do oceny
          przez stowarzyszenie rzeczoznawców.
          • Gość: Franz Re: do poszkodowanego IP: *.toya.net.pl 14.01.07, 11:38
            No taa. Ja mam działkę budowlaną (100 PLN/m2), przychodzi jemioł z urzadu,
            pokazuje mi plany budowy drogi i wycenia mi ją po 10 złotych za m2, bo
            przeznaczona jest pod drogę. Czy źle zrozumiałem, czy tak ma to funkcjonować?
            Jeśli się nie pomyliłem, to autor tej ustawy powinien zgnić w kryminale...
            Aktualnie z mojej działki zabrano po 2 metry szerokości (na pas drogowy). razem
            skubneli mi 89 m2. Ile więc otrzymam odszkodowania - 80x100=8000 PLN, czy może
            80x10=800 ? Ktoś już wie, jak to teraz będzie?
                • swan_ganz Re: do Franz 14.01.07, 13:21
                  > Może być warta 100, a może i 100'000 złotych. I nic nikomu do tego.

                  tak właśnie było do tej pory i pewnie dlatego mamy taką sieć dróg jaką mamy....
                  • Gość: komuch Re: do Franz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 13:25
                    > > Może być warta 100, a może i 100'000 złotych. I nic nikomu do tego.
                    >
                    > tak właśnie było do tej pory i pewnie dlatego mamy taką sieć dróg jaką
                    mamy....

                    na pewno nie dlatego

                    jak czytam zwolennikow wywlaszczen w takiej formie to za to wiem dlaczego w
                    polsce kradnie sie tyle samochodow ile sie kradnie, przyklad idzie z gory i
                    wszystko jasne
                    • Gość: swan Re: do Franz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 14:02
                      > Nie dlatego.

                      no pewnie, że nie jest to jedyny powód "drogowej niemożności" w Polsce ale na
                      pewno jest to jedna z ważniejszych przyczyn.
                      Większość tu protestujących zachowuje się tak jakby ktoś chciał im puścić drogę
                      ekspresową przez środek osiedla domków jednorodzinnych....
                      Mieszkam w Wilanowie - w domku jednorodzinnym, który sam sobie kupiłem, płacę
                      podatki w najwyższej skali a i tak popieram tą Ustawę. Bo krew mnie zalewa gdy
                      stoję w korkach generowanych przez "dumnych posiadaczy".
                      Zresztą mam kilku sąsiadów, którzy świetnie się ustawili w życiu, trzymając
                      bliski kontakt z urzędnikami. Po prostu zawsze wiedzieli dużo wcześniej gdzie
                      warto kupić sobie parę metrów kwadratowych działki. A potem sprzedawali ten
                      swój kawałek gruntu za bezcen, działkując się z tymi od których cynk dostali...

                      Ale dla was jak widzę, ta ustawa jest typowo komunistyczna bo stawia interes
                      ogółu na interesem jednostki. Pachnie wam "Leninem" i "manifestem".
                      Wiecie co? Do uczciwej roboty się weźcie bo dla kombinatorów i przekrętów
                      rzeczywiście trudne czasy nadeszły....
            • Gość: Tomek Franz IP: 62.29.133.* 14.01.07, 12:50
              To zalezy od kilku czynników, m.in. jakie jest faktyczne przeznaczenie tego
              paska. Jeśli w planie zagospodarowania przestrzennego była rezerwa pod budowę
              drogi,tzn. kawałek Pana działki był przeznaczony pod droge a reszta - na
              budowlankę, to ten pasek z Pana działki rzeczoznawca powinien wycenić jak pod
              drogę. Jeśli nie było rezerwy a dzialka jest w planie w całości przeznaczona
              jako budowlana to wykupywany pasek powinien być wyceniony zgodnie z
              przeznaczeniem jako budowlanka. Jesli nie ma planu a ma Pan decyzję o warunkach
              zabudowy obejmującą całą działkę to też powinno być wycenione jako budowlanka.
              Chyba, że decyzja o warunkach zabudowy nie obejmuje tego paska Pana
              nieruchomości, którą chcą wykupić drogowcy. Wówczas wyceni to jako grunt pod
              drogę. Proszę przeczytać paragraf 36 rozporządzenia w sprawie wyceny
              nieruchomości z 2004 roku (dziennik ustaw 207, pozycja 2109)
      • frusto Przyklad z przymusowym wywlaszczeniem z nerek... 14.01.07, 18:06
        Wypadek samochodowy. Umiera kilka osob. Lekarze lapia przechodnia i mowia, ze
        musza mu natychmiast wyciac nerke, zeby uratowac tamtych. Przechodzien sie nie
        zgadza. Co za cholera, mowia lekarze, wyciagaja ustawe o przymusie wycinania
        nerki i wycinaja nerke, zabieraja szpik kostny i wypompowuja litr krwi. W zamian
        za to za pol roku otrzyma odszkodowanie wg. cen nerek ustalonych przez panstwo w
        1939 roku.

        Gratuluje wszystkim poszanowania prawa wlasnosci oraz gotowosci do nakladania
        obrozy na swoj niewolniczy kark. Wszystko ma swoja cene. Wolnosc takze. Jezeli
        uwazacie, ze dla odrobiny wygody mozna poswiecic wolnosc, to znaczy, ze nie
        jestescie warci ani tej wygody, ani wolnosci.
    • Gość: komuch taki przyklad dla komuchow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 11:23
      rodzina 3 osobowa, pobieraja sie w wieku 25 lat, zapieprzaja obydwoje 10 lat
      mieszkajac w bloku i odladajac krwawice na dom, w wieku 30 lat maja dziecko, w
      wieku 33 lat uzbierali pieniadze biora jeszcze kredyt hipoteczny i rozpoczynaja
      budowe domu, budowa to dwa lata wyrzeczen, pilnowania wszystkiego, problemow z
      pogodzeniem tego z praca, wreszcie w wieku 35 dzielo zycia ukonczone,
      wprowadzaja sie i splacaja kredyt, dziecko idzie do szkoly w nowej okloicy, nie
      mija 3 lata, PiSowski aparatczyk ktory 3 lata wczesniej wydal pozwolenie na
      budowe domu decyduje o budowie drogi przez ich dzialke, maja tydzien na
      wyprowadzenie sie - rozpacz i histeria nic nie daje, wynajmuja mieszkanko w
      miescie i wyprowadzaja sie caly czas splacajac kredyt, gmina wycenia ich
      nieruchomosci na 500tys chcociaz tyle to oni zaplacili za nia 3 lata wczesniej,
      a gdzie zwrot kosztow za 10 lat wyzeczen, za 2 lata ciezkiej harowy z budowa,
      gdzie zwrot za straty moralne ze zostali wyrzuceni, dziecko mialo zmienic
      szkole w ciagu tygodnia, do tego dostaja odszkodowanie po 10 miesiacach, w tym
      czasie galopujace ceny nieruchomosci sprawiaja ze odszkodowanie traci 30%
      wartosci, zostaja z kredytem do splaty, bez domu i dzialki, w wynajetym
      mieszkaniu (kto im zwroci za wynajem?), z odszkodowaniem za ktore moga
      sfinansowac polowe takiego domu i dzialki jak mieli

      wlasnie zostali wydymani przez polske, jak jeszcze maja rodzine z roszczeniami
      reprywatyzacyjnymi to zostali o..i drugi raz

      moze w koncu kogos szlak trafi, poswieci swoja przyszlosc, przyszlosc swojej
      rodziny ktora zostanie bez ojca i meza, kupi bron i odstrzeli takich dwoch
      malych komunistycznych glutow ktorzy w latach 70 robili doktorarty z mysli
      leninowskich

      ci wszyscy zwolennicy wywlaszczen, pieprzone komuchy mieszkajace w blokach z
      wielkiej plyty albo w czynszowkach do ktorych waszych rodzicow wsadzili za
      frajer wczesniej zabierajac je wlascicielom musicie zrozumiec ze nieruchomosc
      to nie czajnik w sklepie, nie da sie zabrac czajnika wyplacic jego wartosc i
      zeby wlasciciel poszedl i odkupil drugi taki sam,

      samo poszukiwanie dzialki do kupna trwa czasem ponad rok, rok jezdzenia i
      ogladania, dzwonienia po ogloszeniach itd itp to wszstko kosztuje

      budowa domu to juz wogle inna historia

      takie wywlaszczenie to zawsze strata dla wlasciciela, strata idaca w setki
      tysiecy zlotych
      • Gość: biedny bo madry Re: taki przyklad dla komuchow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 11:45
        Az sie lezka w oku kreci... jecy biedni ci nowobogaccy, ach... Pier... pan
        glupoty. Po pierwsze, nie ma w tej chwili porzadnie zrobionych planow
        zagospodarowania. Jak ktos kupuje kawal pola na wsi i buduje dom (jest taka
        mozliwosc, nawet bez zmiany przeznaczenia dzialki na budowlana), nie znajac
        planu zagospodarowania (bo go nie ma), jest sam sobie winien, bo w kazdej chwili
        mozna mu przez to pole przeprowadzic droge. Robia tak ludzie, ktorych tak
        naprawde nie stac na wlasny dom. Jak by ich bylo stac, to by kupili dzialke
        budowlana (najczesciej w miescie, glownie na obrzezach), wpisana w planach
        zagospodarowania, gdzie praktycznie nie ma szans na budowy nowych drog. Sam
        mieszkam w dzielnicy willowej, jeszcze poniemieckiej i nie boje sie zadnych
        wywlaszczen. Tyle, ze dom z dzialka tutaj kosztuje >1.5 mln zlotych. Jak ktos
        chce miec dom za 250 tys., czyli w cenie sredniego mieszkania w bloku, to ponosi
        RYZYKO i juz. Wlasnie dlatego w miastach jest mnostwo wolnych i uzbrojonych
        dzialek, ale chetnych nie ma, bo "drogo", za to mamy cale masy nowych "rolnikow"
        z kawalkami pola na wsi. A z drugiej strony tacy nowobogaccy narzekaja wiecznie
        na drogi, ale jak trzeba budowac, to oczywiscie przez dzialke sasiada.

        • Gość: komuch nic nie rozumiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 11:59
          nic nie rozumiesz, jak mieszkasz w dzielnicy willowej gdzie dom kosztuje 1,5
          mln to tylko dlatego ze cie tam wsadzili w latach 60 albo 70 razem w chmara
          innych pijackich rodzin ze wschodu a bylego wlasciciela wypieprzyli na ksiezyc,
          juz samo uzywanie przez ciebie okreslenia nowobogaccy ma zabarwienie
          komunistycznego biednego zawistnego gnoja ktory tylko patrzy zeby dokopac tym
          ktorzy maja lepiej, wiele gmin ma juz plany zagospodarowania, droge moga
          budowac wszedzie nawet tam gdzie jest przeznaczenie pod budownictwo
          jednorodzinne, ja mieszkam w miejscu ktore w planie jest oznaczone jako tu
          cytat "budownictwo jedno i wielorodzinne, nieuciazliwy handel np zaklady
          fryzjerskie, punkty uslugowe..." - dalej wyliczaja do ilu kondygnacji mozna
          budowac, jaki styl domow - to jednak nie zatrzymalo urzedasow przed wydaniem
          pozwolenia na budowe supermarketu 300 metrow ode mnie w srodku miedzy domami

          i co? mozemy sie sadzic z nimi? moze do gazety dac? a moze jaworowicz
          przyjedzie i zrobi sprawe dla reportera pogada, pogada i na tym sie skonczy

          zyjemy w polsce a nie na zachodzie, tu trzeba przykladac troche inne miary, nie
          wolno polskim urzednikom dawac takiej wladzy, zapisanie w ustawie ze mozna isc
          do sadu do chyba kpina, przeciez w polsce sady nie dzialaja, mam sprawe
          spadkowa i sedzina juz 4 miesiace nie wyznaczyla rozprawy, sprawe
          reprywatyzacyjna adwokat chce za kazda wizyte 200 pln, wiekszosc sie nie chce
          podjac sprawy, a co ma zrobic emeryt ktorego wywlaszcza jak ma 700 zloty
          emerytury? pojdzie do prawnika za 200 pln za 45 min pogaduchy?
          • Gość: biedny bo madry Re: nic nie rozumiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 12:23
            > nic nie rozumiesz, jak mieszkasz w dzielnicy willowej gdzie dom kosztuje 1,5
            > mln to tylko dlatego ze cie tam wsadzili w latach 60 albo 70 razem w chmara
            > innych pijackich rodzin ze wschodu a bylego wlasciciela wypieprzyli na ksiezyc,

            Hehe, a z ciebie wylazi nowobogacki cham, co to "ciezko" zapracowal i jeszcze
            musi placic na "nierobow". Wyobraz no sobie, ze moj dom budowal moj dziadek na
            miejscu poniemieckich ruin (tylko fundamenty dalo sie czesciowo wykorzystac). A
            ja ten dom remontuje, wiec tez nie korzystam "za friko". A ze teraz warty jest
            ponad milion, to nie moja wina, tylko wasza - nowobogackich dmuchajacych banke
            spekulacyjna w nieruchomosciach. Mi to zasadniczo wisi, nie widze roznic w
            mieszkaniu w bloku czy domu. Lozko jest, kibel jest, lodowka jest - wszedzie tak
            samo. Ale nowobogacki jeden z drugim MUSI postawic dom na wsi (bo w miescie go
            nie stac), bo to wielki prestiz, hehe.
          • swan_ganz Re: nic nie rozumiesz 14.01.07, 22:56
            > to jednak nie zatrzymalo urzedasow przed wydaniem
            > pozwolenia na budowe supermarketu 300 metrow ode mnie w srodku miedzy domami

            no to wychodzi na to, że byliśmy sąsiadami. Na Kabatach Komuchu mieszkasz, tak?
            Jak mi zaczeli budować pod oknem hipermarket to prysnąłem stamtąd. Następnie
            zadłóżyłem się po uszy by kupić sobie dom w dzielnicy gdzie hipermarket pod
            oknem mi nie grozi.
            Dlaczego uważasz, że skoro ja (i wielu jeszcze innych) mogli się przeprowadzić
            to Ty nie możesz? Skoro uważasz, że jesteś jakiś nadzwyczajny to mieszkaj sobie
            przy autostradzie czy hipermarkecie ale samej inwestycji służącej ogółowi
            społeczeństwa nie blokuj.
        • lucky81 Re: taki przyklad dla komuchow 14.01.07, 13:44
          > Az sie lezka w oku kreci... jecy biedni ci nowobogaccy, ach

          Kto to jest "nowobogacki"? Ktoś, kto posiada własną nieruchomość? A jeśli na
          kredyt, to też? I czy to oznacza, że reszta może takiego bezkarnie dymać?
      • Gość: tomasso Re: taki przyklad dla komuchow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 12:12
        ciekawy przykład, tylko że czysto teoretyczny.
        Przed budową domu warto przeanalizować plany budowy dróg, wtedy dalsze
        problemy z reguły odpadają. Poza tym jak sobie wyobrażasz, że ktoś dostaje
        tydzień na wyprowadzenie się??? Plany budowy nie powstają przecież z dnia na
        dzień. No i jeżeli komuś nie podoba się wycena zawsze może zgłosić
        zastrzeżenia. Wycena podlega bardzo precyzyjnym przepisom, o czym już wyżej
        pisano.
        • Gość: komuch Re: taki przyklad dla komuchow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 12:22
          > ciekawy przykład, tylko że czysto teoretyczny.
          > Przed budową domu warto przeanalizować plany budowy dróg, wtedy dalsze
          > problemy z reguły odpadają.

          jakie plany budowy drog? przeciez te plany powstaja post factum jak juz ludzie
          wybuduja domy, i to powstaja tak ze przechodza przez tereny ujete wczesniej w
          planach zagospodarowania (o ile takie sa ale czesto sa) jako tereny pod
          budownictwo mieszkaniowe

          nie slyszales jak podczas wyborow marcinkiewicz sie licytowal ze wyciagnie
          obwodnice 40 km poza warszawe? a myslisz ze jakby wygral i tak zrobil to po
          jakich terenach by nia pojechal? po takich gdzie ludzie dawno sie pobudowali i
          zadnej drogi w planach nie bylo

          co ty myslisz ze w polsce sie planuje? jedz na dawne swierczewskiego do sadu
          wieczystego, zobacz jaki tam jest burdel z dokumentacja, ze wszytkim, zobacz
          jak to wyglada w RP w praktyce a nie teoretyzuj

          Poza tym jak sobie wyobrażasz, że ktoś dostaje
          > tydzień na wyprowadzenie się???


          no wlasnie nie wyobrazam sobie, ale przeczytalem tekst tej ustawy - tak moze
          byc a powiem wiecej jest tam napisane ze wcale nie musza cie informowac o
          decyzji np listem poleconym - TO TY MASZ OBOWIAZEK CZYTAC OBWIESZCZENIA W
          URZEDZIE GMINY, jak nie doczytasz to mozesz rano sie obudzic jak co bedzie
          spychacz wjezdzal na posesje, wiem ze to brzmi smiesznie ale taka mozliwosc
          dopuszcza ta ustawa

          Plany budowy nie powstają przecież z dnia na
          > dzień.


          drogi gminnej ktore obejmuje ustawa dlaczego nie? wystarczy gminny geodeta

          > No i jeżeli komuś nie podoba się wycena zawsze może zgłosić
          > zastrzeżenia. Wycena podlega bardzo precyzyjnym przepisom, o czym już wyżej
          > pisano.

          nie moze. po pierwsze wedlug nowych przepisow odwrocono kolejnosc najpierw jest
          decyzja o wywlaszczeniu a dopiero potem decyzja o odszkodowaniu (wyplaconym de
          facto pol roku do roku po fakcie), droga odwolania to tylko pismo do MI albo
          droga sadowa

          kto sie w polsce sadzil jak ja ten juz pewnie teraz usmiecha sie pod nosem - to
          jest pieklo, bdzie kosztowalo majtek trwalo spory kawalek zycia